Dodaj do ulubionych

Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :))

21.08.04, 16:55
Witam serdecznie wszystkie weteranki niepłodności. Postanowiłyśmy z koleżanką
pepe90, że otworzymy nowy wątek na niepłodności. Wątek tylko dla dziewczyn,
które mają zdiagnozowana niepłodność i znają przyczynę niemożności zajścia w
ciążę. Chcemy wspólnie przez to przejść i pokonać ją!!! Zapraszamy wszystkie
dziewczyny do walki z niepłodnością. Pokonajmy ja razem i zostańmy
szczęśliwymi MAMAI!!
Ja staram się rok. Jestem po HSG i mam niedrożny lewy jajowód. Mój M ma słabe
wyniki nasienia (9% prawidłowych, 88% ma wady główki). 25.08 jedziemy na
konsultacje i może będziemy wiedzieć czy mamy szanse na naturalne poczęcie.
Nie poddaje się. Będę walczyć do końca smile Mój cel: zajde w ciążę do końca
roku i zostane szczęśliwa MAMĄ.
Obserwuj wątek
    • Gość: pepe90 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.04, 17:02
      Witam serdecznie! Widze że Aga juz wspomniała o mnie! Od 13 m-cy staramy sie o
      dzidzię jak narazie mamy zdiagnozowane nie pekające pęcherzyki. No i od 6 m-cy
      walczymy z bakteriami. Udało nam sie pokonać chlamydię, ale paciorkowiec i coli
      nie chca nas opuścicC!!! We wrześniu (jeśli pokonam bakterie) szykuję sie do
      Hsg. Podobnie jak Aga wierze że do końca roku zobaczę upragnione dwie
      kreseczki!!
      Pozdrawiam serdecznie Janette
      ----------------------
      gg 8523852
      • Gość: aga2831 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.fish.ar.szczecin.pl 23.08.04, 09:59
        obecnie walczę drugi cykl z torbielem , we wrześniu idę na kontrol i wierzę ze
        już go tam nie będzie a ja zaczynam cykle monitorowane i mam nadzieję ze bede
        miała pięknie pękające opęcherzyki ( obecnie nie pękają ) i ciach mach w
        grudniu będę już 4 miesiącu ciązy ! Marzę o tym i Wam też tego życzę !
    • mamalgosia Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 21.08.04, 18:56
      A ja nie wiem, dlaczego tak sie dzieje, jak się dzieje (znaczy, z ediagnozy nie
      mam), to dla mnie nie jest ten wątek? A jestem jak najbardziej ZA "kampanią
      wrześniową" !
    • magdulka26 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 21.08.04, 19:36
      A ja myslałam że to forum jest dla nas wszystkich ,nie jest to forum dla
      starających się ,tylko dla osób co mają już jakieś problemy.Wszystkie
      powinnyśmy się wspierać i jedna drugiej pomagać.Ale to tylko moja skromna
      dygresja.Pozdrawiam te z problemami i bez problemów.


      Chcę zajść tak jak słoneczko.
      • Gość: pepe90 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.04, 20:09
        Ten wątek jest jak najbardziej dla nas wszystkich. I tych zdiagnozowanych i nie
        zdiagnozowanych. Głownie dla tych które marzą o posiadaniu dziecka.
        Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za nasze wspólne starania
        Janette
        • aniulekq Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 21.08.04, 21:10
          Witajcie!
          Może nie koniecznie we wrześniu zaczne starania, bo leczę endometriozę do końca
          pażdziernika. Taka tez jest moja diagnoza. W poniedziałek kontrolnie znów
          wysyłam męzulka na badanie nasienia, bo nigdy nic nie wiadomo-staramy sie juz 2
          lata.
    • Gość: Sassi Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: 80.51.74.* 22.08.04, 12:15
      Z radoscia sie zglaszam. we wrzesniu mam 3 rocznice slubu i MARZE o wiadomo
      jakim prezencie. mam pcos i brak naturalnej owulacji, maz ma lekko obnizone
      parametry ilosciowe nasienia i brak uplynniania, co kwalifikuje nas do IUI. A
      pierwsza wlasnie we wrzesniu.

      trzymam za nas kciuki.
    • Gość: Justy Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: 213.77.14.* 22.08.04, 14:38
      Ja też staram się od niedawna i nic. Narazie nic nie robiłam w tym kierunku bo
      nawet nie wiem od czego zacząć. Pozdrawiam
    • agat78 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 22.08.04, 18:15
      Ten wątek został założony z myślą o dziewczynach, które naprawdę maja problemy,
      bo w końcu to niepłodność. Kiedys pisywałam na oczekiwaniu, ale tam ostatnio
      strasznie się zmieniło. Pamiętam na majowych staraniach było fajnie. Każda się
      wspierała, opowiadała o każdym dniu jak go przeżyła i było jakoś tak inaczej.
      Większości majówek udało sie zaciążyć i może dlatego teraz jest inaczej bo
      przeniosły się na inne forum. A teraz gdzie nie spojrze to ciągle to samo,
      większość postów kręci się wokoło jednej osoby, która za każdym razem pisze co
      innego. A w dodatku kradnie czyjeś wypowiedzi i podaje jako swoje. Denerwuje
      mnie to strasznie dlatego przeniosłam się na niepłodność. Tu są fajne
      dziewczyny, które starają się długo i naprawde maja problemy i potrafią
      zrozumieć innych i wspomóc w ciężkich chwilach, pocieszyć, podtrzymac na duchu.
      Pozdrawiam Was gorąco.
      • klara_76 Re: Do Agat78 22.08.04, 18:33
        Czesc Aga,
        Nie wiem, czy mnie pamietasz z oczekiwan i co miesiecznych staran...
        Zastanawialam sie ostatnio, co sie z Toba dzieje i postanowilam Cie poszukac...
        Przykro mi, ze takie postawiono Ci rozpoznanie, ale z drugiej strony - wiadomo,
        w czym jest problem i to juz jest jeden duzy krok do sukcesu!
        Ja nadal jestem na oczekiwaniu - sierpien - ostatnio dolaczylo kilka nowych
        dziewczyn i jest calkiem ok, a z kolei w lipcu kilka innych przeskoczylo z
        sukcesem na kwiecien 2005. Zastanwia mnie tylko, kto tak bardzo Cie denerwowal
        na tamtym forum (mam nadzieje, ze to nie ja!).
        Zycze Tobie i reszcie dziewczyn (oraz sobie samej), zebysmy sie jak najszybciej
        spotkaly na watku ...2005!
        Pozdrawiam Cie serdecznie,
        Klara
        • agat78 Re: Do Klary_76 23.08.04, 10:50
          Witaj Klaro. Miło, że mnie pamiętasz. Ja Ciebie tez pamiętam. Tu na
          niepłodności jakoś lepiej się czuje. To nie o Ciebie się rozchodzi. Ale nie
          chcę podawać niku tej dziewczyny, bo jeszcze rozpętam wojne. A po co to? Ja
          jakoś się trzymam, walcze dzielnie smileDzięki za miłe słowa. Pozdrawiam Cię
          gorąco.
          • klara_76 Re: Do Agat78 23.08.04, 20:29
            Agatku,
            Trzymaj sie w kolejnym miesiacu walki! Badz dzielna i pamietaj, ze jest nas
            wiecej... A kiedys na pewno nam sie uda!!!
            Pozdrawiam cieplutko,
            Klara

            p.s. racja, nie ma co rozpetywac konfliktow.
    • Gość: vikas Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 11:38
      Ja jestem tu już tak długo,że sama nie wiem ile dokładnie?
      Diagnoza niepłodność wtórna.Starania ponad 3 lata.
      Teraz we wrześniu po udanym in vitro wiem,że zobaczę upragnione dwie
      kreseczki czego wszystkim tu życzę.Teraz czekam na @,a potem dalsze
      zastrzyki i wizyty.Pozdrawiam!!!
    • agat78 1 dc 23.08.04, 13:50
      Ja właśnie dostałam @. 1 dc i zaczynam nowe starania. Nowe szanse, nowe
      nadzieje.
    • onaa Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 23.08.04, 15:34
      Ja na razie czekam, i stresuje się przy tym okropnie.
      jeśli sie nie uda to we wrzesniu od nowa..
      Pozdrawiam,
    • agat78 2 dc 24.08.04, 18:39
      Pisze dla podtrzymania wątku. Pepe90 wyjechała se z mężem do Warszawy na wojaże
      a obiecałam jej, że będe podtrzymywać wątek. hihihi
      Czuje sie OK. Jutro będe miała stresa przed wizytami u lekarzy. Trzymajcie za
      mnie kciuki.
      Pozdrawiam
      • kattrin1 Agat - trzymam mocno:)) 24.08.04, 19:15
        kciuki za Ciebiesmile))
        Pozdrawiam
        • Gość: matylda Re: Agat - trzymam mocno:)) IP: *.softel.elblag.pl 25.08.04, 11:32
          Hej dziewczyny, ja dopisuję się do wrześniowych starań - już sama nie wiem,
          które to moje starania - w listopadzie będzie cztery lata, dławi mnie w gardle
          jak o tym pomyśle, ale to pewnie dlatego, że jestem przed @ i wiem, że ona - ta
          znienawidzona - znowu przyjdzie, chociaż tak bardzo się starałam. U mnie
          przyczyną niepłodności, jest właściwe brak poważniejszeje przyczyny i to mnie
          doprowadza do rozpaczy, bo przecież nic nie dzieje się bez przyczyny,a skoro ja
          staram się tak bardzo i nic, to coś musi być tego powodem. Oj, znowu się
          rozpisuje, w każdym razie zaczynam znowu od wrzesnia - tym razem już z
          profesjonalną pomocą invikty, pozdrawiam was z całego serca, ściskam i trzymam
          kciuki, żeby sie wreeeeeeeszcie udało. !!! Matylda
    • agat78 Czeka mnie laparo w następnym cyklu :( 26.08.04, 07:56
      Byłam wczoraj na konsultacjach z wynikami. U androloga nie wypaliło, bo mu
      matka zmarła i odwołał wizyte. Mój gin na wyniki powiedział tyle, że się
      nadają, że nie jest źle. Kazał zrobić M posiew na bakterie bo może one wpłyneły
      na morfologie i dlatego jest słaba. Ale nie to mnie dobiło. W następnym cyklu
      czeka mnie laparo. HSG wykazało niedrożny lewy jajowód, więc muszą zrobić
      laparo. W zależności od jego wyniku będzie dalsze leczenie. Albo naturalne
      próby zajścia, albo inseminacja, albo leczenie endometriozy jeśli by taka
      wyszła. I co ja mam zrobić? Poddać się tej laparo? Co ona mi da? A jak się nie
      obudze po narkozie? Mój gin powiedział, że musze zrobić, że on nie popuści, bez
      tego ani rusz dalej. Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. A może tak
      cały alfabet? Z jednej rzeczy jestem zadowolona, że nie stoje w miejscu, że już
      jest jakaś diagnoza i posuwam się do przodu. Wiem czego mogę się spodziewać.
      Ale ja tak bardzo boję się laparo crying
      Co ja mam zrobić?
      • Gość: pepe Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.04, 09:05
        Hej hej! Witam serdecznie! Powróciłam już ze Stolicy. Co do moich starań to
        sierpniowe się już zakończyły @ przyszła w 25 dc, nie dająć mi nawet cienia
        nadzieji.Normalnie cykle miałam 28-30 dniowe, teraz przy staraniach wydłużyły
        się troszkę średnio 32-34 dni. A tu taka niespodzianka.
        W przyszłym tygodniu czeka mnie HSG, oczywiście jeśli udało mi się pozbyć
        bakterii z którymi walczę już tak długo. No cóż zobaczymy ale i tak juz się
        boję!!
        Pozdrawiam i trzymam kciuki
        Janette
        -------------------
        gg 8523852
    • agat78 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 28.08.04, 16:12
      Cos nam wątek spada. Piszcie dziewczyny co u Was.
      U nie dziś 6 dc. @ se poszła jak nigdy. Zawsze miałam okres 8-10 dni a tu się
      skróciło. To chyba po tych wszystkich lekach co się nabrałam. W końcu pomogło.
      Jaka ulga. No i zabieram się do pracy. Może poszczęści się nam w tym miesiącu,
      bo niebardzo uśmiecha mi się to laparo.
      • Gość: jo Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.04, 10:46
        hej, przyłączam się do Waszych wrześniowych starań, niestety bez większych
        moich nadziei... po przeszło dwóch latach usilnych starań, leczenia,
        inseminacji i zeszłomiesięcznego nieudanego ivf jestem "trochę" zniechęcona,
        ale na pewno ucieszyłabym się na dwie krechy w październiku- czego Wam też
        mocno życzę!
    • mamalgosia ja już nie pokonam we wrześniu:(( 30.08.04, 12:05
      jestem po monitoringu cyklu, który nie pozostawił mi żadnej nadzieisad
      • agat78 Re: ja już nie pokonam we wrześniu:(( 30.08.04, 13:39
        Głowa do góry Gosiu. Wrzesień sie jeszcze nie zaczął. Przeciez mamy końcówke
        sierpnia. Wszystko przed Tobą. Bedzie dobrze. smile

        Ja juz nie mogę doczekać się piątku. Bo bede się pakować i wyjeżdżam w końcu na
        wymarzony urlop tongue_out
        Poza tym zdecydowałam się na laparo, więc musze przed nią dobrze wypocząć.
        Pozdrawiam Was i ściskam mocno.
        • mamalgosia Re: ja już nie pokonam we wrześniu:(( 30.08.04, 15:04
          dzieki za tchnienie otuchy
    • kattrin1 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 30.08.04, 14:07
      Ja chyba bede musiała sie przepisac sie na październiksad((( choc jeszcze 5 dni
      do spodziewanej @ ale jakoś czuje w kościach że nic nie wyszło w tym cyklu :
      ((((( nic mnie nie boli, piersi sflaczały (sorki za określenie) jestem
      strasznie poddenerwowana i wogóle, jak to napisała kiedys Ewa analityk : "jeden
      wielki dodupizm" smutno mi, ale cóż... trzeba mieć nadzieję, że październik
      bedzie owocniejszy...

      pozdrawiam smutniutko, Kasia
      • mamalgosia Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 30.08.04, 15:07
        też mam nadzieję na październik, chociaż wolałabym wrzesień, bo końcówka ciąży
        w letnich upałach to nic miłego...
        A co do Ciebie, to nie chcę Cię nakręcać,a le twoje objawy wcale nie muszą
        oznaczać nadchodzącej @
        • kattrin1 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 30.08.04, 15:45
          raczej chyba oznaczająsad((
          czuje się tak jak zawsze przed nadejściem @@@@, NIESTETYsad(((

          Ale dzięki za danie chociaż promyczka nadzieismile))))
          Pozdrawiam Kasia
    • Gość: Michalina Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 17:34
      Hej wszystkie dziewczyny.
      Chciałam dołączyć się do waszej wrześniowej kampanii. Ja staram się już ok. 2
      lat. Niby wszystko jest ok. a nie zachodzę. Trochę problemów ma mój mąż -nie
      zawsze ma wytrysk. Jestem od niego uzależniona i każdego wieczoru kiedy mama
      dni gorąco się modlę aby się nam udało. Jestem b. rozczarowana sierpniem bo
      jemu się udało w idealne dni a nic z tego nie wyszło. Czekam z niecierpliwością
      i nadzieją na wrzesień. razem będzie raźniej.
      Trzymam kciuki za nas wszystkie - przyszłe mamki
    • Gość: aloe Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: 62.233.204.* 30.08.04, 18:32
      przeczytałam wszystkie wasze listy część z was przygotowuję się do IVI, część na
      laparo które jak ja mają niedrożny jajowód, cześć jescze się dolecza, ja za
      maiesięc też podchodzę do IVI - 4-ty raz, niestety nie poszłam na laparo choć
      jeden jajowód wycięty bo była w nim ciąża pozamaciczna a drugi bardzo wąski i są
      zrosty, chciałam zaoszczędzić czasu bo pytając osób lekarzy i znajomych nie
      polecali( ale to moje zdanie), ponieważ działa ono przy bardzo malych zrostach,
      ale właśnie dzisiaj dowiedziałam się że koleżanka która miala niedrożne
      jajowody, przeciwciała z mężem właśnie jest trzeci tydzień w ciąży to znaczy
      tylko jedno każda w niej będzie i każda w swoim czasie , szkoda że niektórzy
      czekają tak długo, ale czego się nie robi dla tej z początku maleńkiej milości.
    • raginka Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 30.08.04, 18:48
      Witam
      przyłączam sie do waszej akcji zorganizowanej hihi
      staram się od roku niedawno byłam na laparo mam wodniaka jajowodu i niestety
      mam go nadaj i na dokładę utworzyła się torbiel jajnija ale ja się nie poddam!
      właśnie czekam na @ i tuż po niej zabieram się do roboty!!
      pozdrawiam wszystkie które jeszcze nie straciły nadzieji
    • agat78 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 30.08.04, 19:32
      Cieszę się, że nasze grono się powiększa chociaż lepiej byłoby żeby było jak
      najmniej dziewczyn z problemami no ale cóż nie mamy na to wpływu. W kupie
      raźniej. Musimy byc silne i nie poddawac się.
      Pozdrawiam
    • kasiaszczecin Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 30.08.04, 19:42
      Jestem za!! Ja właśnie zmieniłam lekarza ( 2 lata leczenia), za kilka dni ide na
      HSG a potem planuję inseminację ( 3 podejście). I wierzę, ze w końcu się uda!!
      Bo musi się udać! Zasłużyłam na to, zasłużyłyśmy na to wszystkie!!!!!!!!!!!!
      • agat78 Do kasiszczecin 30.08.04, 20:00
        Hej a może dołączysz tez do innego wątku szczecinianek. Serdecznie zapraszam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=15124215
      • Gość: ksenia Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:21
        Droga Kasiu. Ja też jestem że Szczecina i tak naprawdę też nazywam sie Kasia.
        Od marca 2003r.staramy sie z mężem o dzidzię. Jak mogłabyś napisać u kogo się
        leczyłaś do tej pory i jak nazywa sie Twój nowy lekarz. Słyszałam że dr
        Bielewicz jest dobry, ja nie leczę się u niego, moim obecnym gin. jest dr A.
        Głaz jr.- leczę się u niego od końca maja tego roku (bo do maja wszystkie
        posunięcia poprzedniego lekarza były ,,Żadane") A dr Głaza jr juz w czerwcu
        skierował mnie na HSG, no i teraz w sierpniu (23.08.) na I inseminację - czekam
        na jej efekt i mam nadzieję że sie powiodła. Trzymaj sie. Liczę na
        podtrzymanie kontaktu.
        • asiaku Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 01.09.04, 10:44
          Droga Kseniu,
          Dr Głaz jr, o ile wiem, pracuje w szpitalu w Policach, gdzie z-cą ordynatora
          jest dr Bielewicz. Jak już na wątku Szczecinianek często pisałyśmy ekipa
          lekarzy z Polic to dobrzy specjaliści. Ja sama leczę się u dr Bielewicza ale
          będąc w szpitalu poznałam też dr Głaza i myślę, że jesteś w dobrych rękach. Z
          tego co piszesz wynika chyba, że od maja masz już zrobione wszystkie ważniejsze
          badania. Lekarz podjął już konkretne kroki w celu zdiagnozowania Cię i
          leczenia.
          Trzymam kciuki, żeby inseminacja była skuteczna. Serdecznie pozdrawiam. Asia.
          • Gość: ksenia Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:08
            Nawet nie wiesz jak ucieszył mnie Twój post. WIELKIE DZIĘKI.
            Również pozdrawiam.
    • Gość: mirka_alpejska Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 18:47
      Cześc,
      też chciałam się dopisac, chociaż ja jeszcze we wrześniu nie mogę próbować. 31.
      05 miałam łyżeczkowanie i gin kazał mi odczekać 3 pełne cykle. Tak więc ten
      miesiąc jeszcze stracony, ale w nastepnym cyklu bierzemy się ostro do roboty.
      Najwazniejsze, że znaleziona przyczyna poronień - zespół antyfosfolipidowy, a
      to podobno daje się skutecznie leczyć. Acha, zapomniałam napisać, ze staramy
      się od dwóch lat. Pierwsza ciąża była szybciutko, za 2. podejściem, ale co z
      tego, jak w 11. tc. wszystko poleciało. Zresztą już wcześniej było wiadomo, że
      najprawdopodobniej puste jajo, ale lekarz kazał czekać. Drugie zaciążenie
      również szybciutko, ale tak samo szybciutko znowu było po wszystkim. Zmieniłam
      lekarza i ten nowy dopiero wysłał mnie na badanie przeciwciał. W ten sposób
      znalazła się przyczyna i mam nadzieję, że teraz to juz się uda.
      Pozdrawiam Was ciepło
      Mirka
    • Gość: pepe Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.04, 08:26
      Hej chwilkę sie nie odzywałam, ale same wiecie jak to jest praca, praca... Do
      tego doszły mi kolejne problemy, oprócz walki z bakteriami i nie pekającymi
      pęcherzykami wyszedł mi zły wynik cytologii III/2b. Zrobiłam badanie kontrolne
      i czekam na wyniki. Jutro okaże sie czy mogę podejść do HSG.
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za starania!!!
      Janette
    • vikas Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 01.09.04, 12:08
      Jestem w połowie starań.Już zaczęła się stymulacja.
      Transfer przewidywany około 15-17 września,a dalej czekanie.
      Wierzę,że wrzesień będzie owocnym miesiącem i brzuszki
      zakwitną jak grzyby po deszczu!Trzymajcie się dziewczyny
      będzie dobrze!!!
    • asiek15 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 01.09.04, 13:06
      ja walczę z podobnym problemem już od pięciu lat.
      Moje doświadczenie związane z tym, w jaki sposób jest traktowana kobieta i jak
      żeruje się na jej nieszczęściu jest ogromne.Dzięki mojemu uporowi zdiagnozowana
      została przyczyna niepłodności, w którą nikt wcześniej nie chciał wierzyć-
      problemy z immunologią.Minęły dwa miesiące, gdy zakończyła się terapia u
      prof.Tchórzewskiego w Łodzi-alloimmunizacja.Wyniki są już dobre..tylko,że
      efektu w postaci dziecka nadal nie ma...
      Skąd bierzecie siłe,żeby dalej z tym problemem walczyć? ja ją już straciłam....
    • agat78 Re: Pokonajmy NIEPŁODNOŚĆ we wrześniu :)) 02.09.04, 09:09
      Witam w piękny słoneczny dzionek. U mnie ? dc. Nie wiem bo nie licze smile Dałam
      sobie na luz. Nastawiłam się juz na laparo w przyszłym cyklu więc ogarnął mnie
      tumiwisizm. Leczę jeszcze drożdże, żeby mieć dobry wynik przed laparo. Poza tym
      szykuje się juz do wyjazdu w góry smile Byłam wczoraj u fryzjera. Musiałam trochę
      poprawić swój wygląd wink bo ostatnio trochę się zaniedbałam przez ten stres i
      złe wiadomości związane ze staraniem. Gin odstawił mi w końcu duphaston więc i
      wracam do swojej poprzedniej super figurki wink pozbywam się pomału mojego
      brzusia i wielkiej pupy wink Jestem dziś jakoś optymistycznie nastawiona i mam
      dużo siły. Mogę sie z Wami podzielić.
      ********************************************************************************
      Głowa do góry dziewczyny. Musi się nam w końcu udać. Pozdrawiam Was serdecznie
      ze słonecznego Choszczna k/Szczecina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka