szukam par które w leczeniu niepłodności zmagają się lub zmagały z bardzo słabym nasieniem swojego partnera. My staramy się ok 2 lat i jesteśmy po 2 nieudanych podejściach do in vitro, przy czym za żadnym razem nie udało się zapłodnić komórek. Za pierwszym razem w listopadzie podchodziliśmy przy opcji ok 100 tyś plemników, natomiast w kwietniu z wykorzystaniem nasienia mrożonego. M. po kuracji w grudzień-luty całkowicie stracił plemniki i przy kwietniowym badaniu wyszło, że nadal ma 0 plemników. Teraz zrobimy przerwę w leczeniu i czekamy z dalszą diagnostyką do września. Brakuje już sił i determinacji chociaż sam powrót na to forum raczej świadczy co innego

może są jeszcze na forum dziewczyny które starały się ze mną w listopadzie i kwietniu? Dziewczyny u których partnerów również wyniki były bardzo kiepskie czy szukaliście przyczyny takich wyników? Jakie leczenie przechodzili wasi partnerzy? Czy udało wam się poprawić nasienie? Chodzi mi o skrajne przypadki gdzie ilość plemników to ok 1 mln. Co brali wasi partnerzy i jak długo się leczycie/leczyliście? Mój m. bierze obecnie profertil, macę, vit. D. Vit B i jeszcze kompleks witamin. Chciałam żeby jeszcze pił sok z rokitnika ale nie dał się przekonać. Napiszcie jak to wygląda u was i czy wasi partnerzy angażują się w leczenie? Co jeszcze można zrobić w takiej sytuacji jak my? pozdr.