Dodaj do ulubionych

czynnik męski

22.06.14, 18:35
szukam par które w leczeniu niepłodności zmagają się lub zmagały z bardzo słabym nasieniem swojego partnera. My staramy się ok 2 lat i jesteśmy po 2 nieudanych podejściach do in vitro, przy czym za żadnym razem nie udało się zapłodnić komórek. Za pierwszym razem w listopadzie podchodziliśmy przy opcji ok 100 tyś plemników, natomiast w kwietniu z wykorzystaniem nasienia mrożonego. M. po kuracji w grudzień-luty całkowicie stracił plemniki i przy kwietniowym badaniu wyszło, że nadal ma 0 plemników. Teraz zrobimy przerwę w leczeniu i czekamy z dalszą diagnostyką do września. Brakuje już sił i determinacji chociaż sam powrót na to forum raczej świadczy co innego smile może są jeszcze na forum dziewczyny które starały się ze mną w listopadzie i kwietniu? Dziewczyny u których partnerów również wyniki były bardzo kiepskie czy szukaliście przyczyny takich wyników? Jakie leczenie przechodzili wasi partnerzy? Czy udało wam się poprawić nasienie? Chodzi mi o skrajne przypadki gdzie ilość plemników to ok 1 mln. Co brali wasi partnerzy i jak długo się leczycie/leczyliście? Mój m. bierze obecnie profertil, macę, vit. D. Vit B i jeszcze kompleks witamin. Chciałam żeby jeszcze pił sok z rokitnika ale nie dał się przekonać. Napiszcie jak to wygląda u was i czy wasi partnerzy angażują się w leczenie? Co jeszcze można zrobić w takiej sytuacji jak my? pozdr.
Obserwuj wątek
    • kalina_lin Re: czynnik męski 22.06.14, 22:54
      A czy w klinice proponowali Wam pobranie plemników z najądrza? Bo przy skrajnie złych wynikach i nieskutecznym leczeniu to może być ostatnia deska ratunku.
      Bo pewnie takie banały jak posiew nasienia i leczenie ewentualnych infekcji(chlamydia, urea i mycoplasma) macie już zasobą?
      • mirabela84 Re: czynnik męski 23.06.14, 10:59
        posiewy robione nie raz i wszystko ok,badania genetyczne i kariotypy zrobione i ok, usg jąder też i żylaków brak, miał obniżony poziom testosteronu i podwyższony estradiol, także gdzieś tu chyba hormony szwankuja, dostał testosteron w zastrzykach po czym całkowicie stracił plemniki. Teraz czekamy na "unormowanie" sytuacji hormonalnej i znowu może nam coś zaproponują. Nie wiem na ile nam jeszcze starczy sił.
        • gomi23 Re: czynnik męski 23.06.14, 20:57
          hej Mirabela
          pamietam Cie z watku kwietniowego.
          Tak sie zastanawialam, co mozna jeszcze zrobic. Moze poprobujcie z alergiami pokarmowymi jeszcze, zwlaszcza glutenu (celakia). Ja swojego wyslalam, wyszlo, ze celaki nie ma, ale beda robic testy, czy nie ma nietolerancji (tamten test nie pokaze). Mam nadzieje, ze hormony sie unormuja i cos ruszy; wiem, ze czasami moze tak byc, ze zamiast poprawy jest gorzej. Niestety przed terapia hormonalna nie da sie stwierdzic, jak zadziala leczenie. Nie wiem, czy sie zastanawialas nad tym, zeby probowac stymulacje i pobrane komorki zamrozic. Pisze Ci o tym dlatego, ze wiek nie jest naszym sprzymierzencem i moze jak sie cos ruszy, to pomimo, ze byly mrozone, to i tak masz lepszej jakosci komorki niz np. za 2-3 lata. Z wiekiem tez wyczerpuja sie rezerwy.
          Trzymam kciuki.
          • mirabela84 Re: czynnik męski 24.06.14, 10:26
            cześć Gomi23, jak żyjesz? Rozumiem że skoro przeprowadzacie dalszą diagnostykę to dalej walczycie? Ja na razie czekam do tego września i zobaczymy co dalej, jeśli będzie możliwe leczenie m. i szanse na to że odzyska plemniki i miałoby to trwać kolejny rok, to faktycznie można rozważyć zamrożenie jajeczek. Ja mam 30 lat i kiedyś moim założeniem było do 30 uporać się z rodzeniem dzieci a tu życie zweryfikowało swoje. Gdyby nie to forum to nie wiedziałabym, ze w kobietach może być tyle determinacji. Martwi mnie jednak to że leczenie niepłodności męskiej jest takie trudne.
            • gomi23 Re: czynnik męski 24.06.14, 17:10
              Mirabela. Rozumiem Cie doskonale! Myślę, ze kobieca determinacja wynika z ograniczeń czasowych danych kobiecie do posiadania dzieci! Cieszę się, ze walczysz dalej, bo pamiętam jak strasznie byłeś załamana!!! Fajnie tez ze myslkisz o mrozeniu jajeczek.
              Niestety tak malo wiadomo o męskiej polodnosci i myślę, ze odkąd odkryto in vitro, nie będzie się tak mocno zgłębiać i przeznaczać fundusze jak to bywało pewnie wczesniej. Wysiedziano kure co zaczęła znosić złote jaja (ceny leków, nabijanie kabzy), dużą role ma czynnik męski, jest in vitro czyli kurka ze złotymi jajkami, wiec po co.
              Co do walki, to mam uczucie, ze głównie ja walce. Gdybym nie miała juz dziecka, to poszlabym do banku spermy, ale chce by mała miała rodzeństwo, a nie przyrodnie.
              Trzymam kciuki
              • ryczacatrzydziecha81 Re: czynnik męski 26.06.14, 15:26
                GOMI ma rację. Lekarze nie szukają przyczyn...proponują iui albo invitro....biznes kwitnie...
                U nas też kiepska sytuacja. Mój M ma FSH - 34,26...LH - 18,35....reszta wyników hormonów w normie. Spermiogram: pojedyncze plemniki w polu widzenia.... wygląda to na wyrok (adopcja lub nasienie dawcy)...próbowaliśmy wszystkiego...suplementy...MACA, SELEN, ANDROVIT, L-KARNITYNA, WITAMINA C....itp...dieta plemnikowa pestki dyni jajka ryby...grrrr wszystkooo...i niestety bez zmian...teraz czekamy jeszcze na badanie kariotypu i dokladnej liczebnosci plemników...i to zadecyduje czy mozemy startowac do invitro wogole....szkoda gadac:/.....

                Lekarze tego nie leczą bo tak jak wspomniała GOMI maja zbyt maja wiedze dotyczącą czynnika męskiego nieplodnosci...
                • mirabela84 Re: czynnik męski 26.06.14, 19:03
                  dziewczyny macie całkowitą rację, co gorsza androlog w klinice niepłodności chyba też jakiś mało bojowo nastawiony na porządne leczenie. U nas po kuracji testosteronem fsh i lh u m. wynosiło 0 i plemników też 0. My się przeraziliśmy, androlog wysłał do endokrynologa, a endokrynolog stwierdził że to całkiem normalna reakcja organizmu na podanie TYLKO testosteronu i kazał czekać aż się wszystko wyrówna no i 4 miesiące w plecy... Właśnie czekamy, przy okazji m. bierze suplementy, s nuż coś pomoże.
                  Gomi w końcu nie napisałaś co u Ciebie?
                  • josari82 Re: czynnik męski 28.06.14, 15:38
                    Cześć dziewczyny, u nas podobna sytuacja niestetysad w pierwszych badaniach u męża po 20, 30 tys plemników, wczoraj odebraliśmy kolejny wynik i nic, 0. Mialo byc lepiej a jest jak jest. Maz ma wysoki estradiol, tzn jeszcze w normie, ale na górnej granicy, testosteron tez w normie, tyle ze trochę poniżej polowy. Ostatni miesiąc to kuracja arimidexem, blokerem aromatazy (ma to zablokować przekształcanie testosterony w estradiol, czyli w efekcie zmniejszyć poziom estradiolu i zwiększyć testosteronu). Androlog nie zlecił nam kolejnych badan hormonalnych, wiec nie wiemy póki co czy poziom hormonów sie zmienił, natomiast ten brak plemników jest dość wymowny. Wizyta u androloga w poniedziałek,ale nie wiem czy coś zaradzi, zrozumieliśmy z jego poprzednich slow ze jeśli ma być lepiej to będzie od razu (dodał ze wg nowych badan juz po miesiącu powinno byc widoczne jakieś zmiany, nie po 3). mirabela84, widzę ze u u was trochę podobnie...powiedz proszę czy endokrynolog poza tym ze kazał czekać aż się wszystko "unormuje" proponował tez żeby Twój mąż dalej brał ten testosteron? dzięki z góry za odpowiedz
                    • josari82 Re: czynnik męski 28.06.14, 16:53
                      Napisałam ze w pierwszych badaniach męża po20, 30 tys plemników zamiast 200, 300 tys ..Tak czy inaczej teraz jest 0, ale wolałam sprostować.
                      • gomi23 Re: czynnik męski 28.06.14, 22:45
                        Mirabelko
                        U mnie beznadziejna, wiec nie chciałam pisać. Walcze z deprecha! Jedyna radością jest moja cora, nie wiem co bym bez niej zrobiła......
                        Na razie mój pomysł to alergie. Mój, bo na pomysły konowalow to szkoda liczyć... Czytam, grzebie, myślę i próbuje. Karnie mego witaminami przeze mnie skomponowanymi. Czy pomoze, nie wiem, ale co najmniej nie są drogie niż do tej pory brał, a pomogły nic!
                        Może tez spróbuje, jeżeli możesz przeznaczyć fundusze. Celakia jest taka, co niszczy plemniki. U mego m.wyszedl wynik negatywny, wiec teraz na nietolerancję! Jak nic testy nie wykazały, to nie wiem co dalej, brak mi pomysłów! Trzymaj się kochana!
                        • mirabela84 Re: czynnik męski 29.06.14, 11:08
                          gomi23 przytulam cię mocno, mam nadzieję że wszystko się nam jakoś ułoży...
                          • gomi23 Re: czynnik męski 29.06.14, 18:14
                            Mirabelko!
                            Wiem, ze branie samego testosteronu to podcinanie sobie nóg od krzesła na którym się siedzi. Najlepszym przykładem są pakerzy, mój m.gdzieś się tez o tym dogrzebal.
                            Wit. D jest super ważna, kup lepsza, żeby się lepiej przyswajala. Ja mojemu daje dodatkowo kwas, wit b12 plus resztę wit z grupy B, zynk, selen, magnez, kwasy omega 3. Zobaczymy przy następnej próbie czy będzie poprawa, bo robią tez badanie nasienia.
                            Trzymaj się kochana! Sciskam Cie bardzo mocno!
                            • gomi23 Re: czynnik męski 30.06.14, 18:19
                              Mirabelko
                              Nie dawaj mezowi zadnych koktajli na chudniece,bo to g.... Lepiej dieta i duzo ruchu. Sport, ruch generalnie podnosi naturalnie testosteron (oczywiscie nie ten wyczynowy jak u plywakow z DDR, co robiono im transfuzje by dalej zasuwali). Wiem, ze trudno, ale sprobowac warto!!!
                              Skad twoj m. ma nadwage? Moze cukrzyca lub jakies zaburzenia metaboliczne. Doczytalam sie, ze czasami alergie pokarmowe lub nietolerancja tez moze przyczyniac sie do powstania otylosci. Ale to dosyc nowa teoria.
                    • mirabela84 Re: czynnik męski 29.06.14, 11:04
                      josari82, widzę że faktycznie u Was podobnie jak u nas, w pierwszym badaniu m. miał niski poziom testosteronu i wysoki estradiol, po kuracji testosteronem (5 zastrzyków co 2 tyg.) testosteron wzrósł 4 krotnie ale lh i fsh się wyzerowało, estradiol nadal wysoki. M. teraz odczekuje aż sytuacja się unormuje. Wróci do jego norm. Po tych wynikach androlog nic mu nie zalecił, ja też już bym się nie zgodziła na podanie samego testosteronu, bo zaczęłam grzebać w internecie i okazało się że to normalna reakcja organizmu, że przy odzyskaniu spermatogenezy samo podanie testosteronu nic nie da, a może właśnie zaszkodzić. Szukałam informacji o tych inhibitorach aromatazy i kradzieży testosteronu, przekształcaniu w estrogeny. Myślę że jest to jakiś kierunek leczenia. Na razie stosujemy się do naturalnych zasad, typu wystrzeganie się soi, jakiś sok z pokrzywy, ostatnio doszukałam się takiej strony slawomirambroziak.pl/legalne-anaboliki/inhibitory-aromatazy-naturalne/ i myślę o tej zielonej herbacie albo therm line ale stosowanej w dawce przewidzianej przez producenta. M. ma nadwagę... może to coś da. Boję się trochę tych ewynalazków, ale czuję że jesteśy pod ścianą. Dodatkowo m. robił jeszcze podstawowe badania i wyszło mu że ma nisko poziom cholesterolu ldl (tego dobrego) i krytycznie niski poziom wit D, co też jak doczytałam ma wpływ na produkcję plemników, dlatego suplementuje wit D. Kiedy dociera do mnie że to wszystko jest takim szeregiem zależności to tracę wiarę w powodzenie. We wrześniu damy szansę lekarzowi.
    • lardyka Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 14.07.14, 13:20
      Witam! My staramy się o dziecko od 8 miesięcy.Wykonałam wszystkie badania i wszystko było w porządku. Zdecydowaliśmy z mężem ze zrobimy badanie nasienia. W końcu otrzymaliśmy wynik i zabrzmiało to bardzo kiepsko: morfologia nasienia 0% Załamaliśmy się. Jednak poczytałam trochę na różnych forach o PROfertilu i kupiłam jedno opakowanie 60 tabletek. Mąż wziął całe opakowanie a że akurat byliśmy w posiadaniu gotówki kupiłam mu jeszcze kurację na 3 miesiące (500zł) dodatkowo przez miesiąc nie wypił kropli alkoholu ani kawy i luźne bokserki nosił. Z nowego opakowania zużył jeden blistr tabletek. Dziś jest 32 dzień cyklu i zrobiłam 7 testów ciążowych bo nie uwierzyłam. Dwie grube krechy!! Jutro mam wizytę u ginekologa żeby potwierdzić. To jest jakiś cud ! Zajść w ciążę przy morfologii nasienia 0% !! Zostało mi prawie całe opakowanie PROfertil z datą ważności do marca 2016.
      • e_linaaa Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 14.07.14, 15:13
        Czy ten profertil ma Pani na sprzedaż? Jesli tak to jaki koszt i ile sztuk tabletek zostało?

        Pozdrawiam
        • lardyka Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 14.07.14, 17:10
          Mogę sprzedać bo ze 180 zostało mi aż 160 tabletek w oryginalnym opakowaniu. Mogę dołączyć paragon z datą zakupu 14.06. Kupiłam za 493zł ale jak otrzymam 400 zł będę się cieszyła smile
        • malgoska1987 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 22.04.15, 16:00
          Jak ktoś potrzebuje to można kupić tutaj www.apo-discounter.pl/profertil-kapsulki-p-2489.html
      • mirabela84 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 15.07.14, 11:19
        lardyka przede wszystkim gratulacje, mój m. bierze również profertil plus jeszcze sporo innym medykamentów, w ciąży nie jestem, ale zobaczymy czy to coś pomoże jak ponowimy wyniki we wrześniu, mój m. bierze już 6 tygodni. Chciałabym żeby poprawa była choć taka żeby nasienie nadawało się do in vitro...
        • rogalinka1986 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 07.11.14, 17:45
          Witam!smile
          Nie wiem czy jeszcze doczytasz ale chciałam zapytać czy w końcu się udało? Ja też zamówiłam dla męża PRofertil z nadzieją, że w końcu się uda.... ale póki co nic. My jesteśmy na 3 tygodniu na profertilu, a przy okazji ja popijam Inofem (na pcos) - Daj proszę znać czy zadziałał!!!


          mirabela84 napisał(a):

          > lardyka przede wszystkim gratulacje, mój m. bierze również profertil plus jeszc
          > ze sporo innym medykamentów, w ciąży nie jestem, ale zobaczymy czy to coś pomoż
          > e jak ponowimy wyniki we wrześniu, mój m. bierze już 6 tygodni. Chciałabym żeby
          > poprawa była choć taka żeby nasienie nadawało się do in vitro...
          • mirabela84 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 07.11.14, 21:44
            hej u nas m. jest po badaniu nasienia i wizycie u androloga. Wszystki hormony się wyrównały i ma bardzo dobre wyniki. Ale cóż z tego... Nasienie tragiczne 0,7 mln/mil a 3 mln plemników w całym nasieniu, pojedyncze plemniki ruchome w polu widzenia. Lekarz na wizycie powiedział że lepiej już nie będzie, jest to głebokie zaburzenie metaboliczne czy coś takiego, natomiast uznał że jest to jak najbardziej nadające się nasienie do in vitro (chociaż ja jestem bardzo sceptyczna co do powodzenia z takimi wynikami) ale będziemy kierować się w tym kierunku, innego cudu nie będzie. Pozdrawiam
            • eva-braun Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 07.11.14, 22:14
              za to CUD z ICSI jest jak najbardziej możliwy i przy takich wynikach nasienia M.
              My jesteśmy tego najlepszym przykładem - udało się wprawdzie za 9 transferem, ale się udało smile
              Jak chcesz, to przeczytaj forum.gazeta.pl/forum/w,191,61606855,151194266,Nie_wierzylam_ze_i_ja_tu_sie_kiedys_wpisze_.html
              I do dzieła! wink
              • mirabela84 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 07.11.14, 22:35
                Eva-braun ja twoje wpisy czytałam nie raz i nie dwasmile i zawsze się staram podnosić na duch tym bardziej że też jestem w novum i też m. chodzi do dr. W., Zobaczymy, bo w najbliższym czasie wybieram się na wizytę. Doktor pociesza że taka liczba jest całkiem ok, tylko jest jeszcze jeden problem że przy pierwszym inf żadna z 4 komórek się nie zapłodniła no i pytanie czy moje komórki nie są oby jakieś felerne...
                • eva-braun Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 07.11.14, 23:14
                  ojjj... to rzeczywiście może byc problem jeszcze w komórkach uncertain No ale jak nie powalczycie, to sie nie przekonacie... A macie szansę na program rządowy?
          • dzieciol1984 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 26.11.14, 20:04
            Witam! My z żoną również zastanawiamy się nad Profertilem. Żona leczy się u naprotechnologa, który zalecił ten preparat zanim zaczniemy szukać innych możliwości. Póki co nie straszy nas bezpłodnością, ale my chcąc nie chcąc niestety się obawiamy najgorszego. Jeśli po tym Profertilu nie uda się przez kolejnych 6 miesięcy, chyba w końcu zdecydujemy się na specjalistę od niepłodności. Niby mówi się, że u młodych ludzi nie ma tego problemu, ale czy ja wiem? Ja mam 30tkę, żona 25, a staramy się już prawie rok. Nie chciałbym być wulgarny, no ale prawie noc w noc - i dalej nic.... Trzymam kciuki za wszystkich starających się! Pozdrawiam!
      • tomokrup Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 23.07.14, 11:38
        Witaj lardyka,
        czy możesz napisać w jaki sposób mąż dawkował Profertil?
        czy 2 tabletki na raz czy może w konkretnych odstępach czasowych ?
        z góry dziękuję i pozdrawiam.
        • lardyka Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 23.07.14, 18:29
          2 tabletki od razu. Po obiedzie i dużo wody.
      • pyniaczek55 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 18.09.15, 09:01
        Hejka ma ktos do sprzedania profetil.
      • pyniaczek55 Re: Morfologia0% po miesiacu profertil ciąża! 18.09.15, 10:00
        Hejka masz do sprzedania profertil jeszcze
    • milos_z Re: czynnik męski 15.07.14, 09:25
      cześć, my też walczymy, ostatnie badania to 0,3 mln plemników, morfologia znów 0, bywały lepsze wyniki, 3 mln, i morfologia 1%, jesteśmy po trzech in vitro, teraz na ostatniej wizycie prof zaproponował dawcę, my chcemy walczyć dalej, zdecydowałam przenieść rządówkę do Bociana w Białymstoku, mąż brał Androvit, Proxeed, Undestor i Tamixifen - jak widzicie żadnej poprawy. Teraz prof przepisał Bio selen + cynk oraz folik 5 mg, ale chyba dlatego, żeby po tych poprzednich hormonach nie siadły całkowicie wyniki. Czy ktoś z was leczy się w białostockim Bocianie ? Bardzo cenię sobie mojego lekarza, ale czuję, że muszę spróbować gdzie indziej.
      • 1madziaxxx Re: czynnik męski 07.08.14, 16:54
        Hej milos_z My z mężem leczymy się w Bocianie w Białymstoku Jesteśmy z tej kliniki bardzo zadowoleni. U mego M nie ma wcale chłopaczków sad nawet z 2 biopsji jąder się nie udało ich uzyskać czego on już nie łykał przez ostanie 2 lata i żadnej poprawy 2 biopsja była ciężkim przeżyciem. Po długim namyśle zdecydowaliśmy się na dawce 8 sierpnia wizyta co będzie dalej
    • galanz100 Re: czynnik męski 22.07.14, 14:49
      staralismy się 3 lata, mój czynnik był w połowie "winny"
      pomogła nam kuracja ziołowa - dla żony i dla mnie.
      wymagało to cierpliwości i systematyczności ale się UDAŁO
      • mirabela84 Re: czynnik męski 22.07.14, 17:43
        napisz coś więcej, jakiego rodzaju to były problemy i jakie zioła wam pomogły.
        • galanz100 Re: czynnik męski 24.07.14, 11:03
          nasz wiek a z tym obniżenie jakości nasienia a po stronie żony nieregularnośc cyklów i problem z trafieniem

          nie chce robić kryptoreklamy aby nie dostać po głowie od admina ale spotkaliśmy super człowieka który nam pomógł. to dyplomowany zielarz który ułożył nam terapię.
          na pw lub maila mogę podać jego stronę www z namiarami to do niego napiszesz i porozmawiasz

          warto próbować bo dzieci to największy skarb no i cementują związek
    • bardzo_czarna_owca Re: czynnik męski 13.08.14, 17:18
      My też zmagaliśmy się z problemem "0 plemników" parę lat temu. Mąż próbował terapii lekami, ziołami, ale lekarz nie pozostawiał nam złudzeń. Przy FSH ponad 30 szanse były małe. Kuracja nie dała efektu, biopsja też nie. Spermatogeneza była zatrzymana. Zdecydowaliśmy się na inseminację nasieniem dawcy (8 zabiegów, 2 udane). To nie koniec świata. To opcja, z której można skorzystać lub nie. Chciałam tylko napisać, że to odmieniło nasze życie. Mamy dwoje dzieci, tylko naszych dzieci, podobnych do nas. I żadne z nas dziś się nie zastanawia nad tym, że to nie w pełni nasze biologicznie. Są nasze i koniec. Mój mąż miał wątpliwości przed zabiegami, ja żadnych. Dziś mąż oddałby życie za SWOJE córki. Wszystkim starającym się życzę powodzenia i wytrwałości!
    • 5szczesliwy Re: czynnik męski 19.08.14, 17:20
      Cześć u mnie zdjagnozowali brak w 2012, w 2013 zdecydowaliśmy sie na nasienie od dawcy. Mieliśmy obawy czy nie będę miał jakiś oporów co do tego dziecka bo to nie moje niby tzn nie jestem dawcą. Ale powiem wam że kocham tego małego szkraba jak by był mój wcale o tym nie myślę. A lepiej że dziecko ma geny 1 rodzica niż żadnego np po adopcji. My robiliśmy invitro w białymstoku w bocianie. Miła obsługa lekarze też fachowi. Żona była u dr Mrugacza. On proponował jeszcze jakieś inne rozwiązania i próby leczenia ale na boga 0 to jest 0 nic tego nie zmieni nie ma sie co łudzić. Ja sie cieszę i polecam jak by co zapraszam chętnie udziele więcej info. Moje gg 51290398
      • trevor29 Re: czynnik męski 21.08.14, 11:32
        Ja mialem 2,2mln/ml (4,4w calym ejakulacie) kilka dni po naturalnym zaplodnieniu, akurat wyszlo na wizycie w klinice. Dr Mrugacz zapytal: a niech zrobi Pani test, bo tu wyglada na wczesna ciaze smile Staralismy sie 2 lata. Przez 2 lata czego to ja nie bralem... Powiem tak. Noszenie bokserek, picie mnostwo wody, tamoksifen, proxseed (2 razy po miesiacy tylko bralem), arginina, coenzym, wyciag z jakies tam sosny, zestaw witamin nic nie pomogl (nie pamietam co tam jeszcze bralem). Przez okolo rok bralem te wszystkie dziadostwo i jedyna poprawe delikatna zauwazylem po rzuceniu palenia (ruchliwosc tylko). Zrobilem usg jader, test genetyczny, poziom hormonow - przyczyna nieznana. Jedyne co mi sie pojawilo po moich kuracjach to tluszczaki uncertain Panowie bazujac na moich przezyciach zrobcie sobie usg jader i poziom hormonow i to wszystko co moze miec wplyw na jakosc nasienia. Jesli jadra i hormony sa ok to zalecam zestaw witamin, zdrowy tryb zycia, nozki w gorze po seksie przez conajmniaj 20 minut i wypadzik za miasto + testy owulacyjne. Nam sie udalo tuz po powrocie z campingu, gdzie za sciana byla rodzinka a my pelni smiechu buszowalismy smile
        • wronynyny Re: czynnik męski 29.11.14, 19:54
          piękna historia, gratuluję! smile
          ja polecam jednak również badania genetyczne: u mojego M. (zdrowy tryb życia, zdrowa dieta, nie pali itp.) wyszły bardzo niskie parametry nasienia (poniżej 1 mln), były wizyty u kilku andrologów u urologów, usg wykazało niewielkiego wodniaka jądra. dopiero w klinice niepłodności skierowano go na badanie mutacji w genie cftr. i niestety okazało się, że jest mutacja i że jest to niepłodność o podłożu genetycznym i NIC nie można zrobić. tylko IVF.
    • magi-123 Re: czynnik męski 29.11.14, 23:27
      Hej, głowa do góry nie ma rzeczy niemożliwych.Trzeba być cierpliwym no i na pewno wam się uda. Dla otuchy przedstawię ci swoją historię. A więc u męza stwierdzono tylko pojedyńcze plemniki i to jeszcze po odwirowaniu bo tak to bylo 0 w badaniu ogolnym, a wiec szok na poczatku byl i pytanie dlaczego ich jest tak malo.po badaniach i zaglebieniu sie w dziecinstwo meza wyszlo ze mial swinke plus operacyjne sprowadzenie jaderek , ktore bylo wykonane za pozno wiec zostaly uszkodzone. lekarz od razu powiedzial ze na naturalne zajscie nie ma szans choc jak sam podkreslil i cuda sie zdarzaja,no i w naszym przypadku rrzadne leki czy jakies specyfiki i tak by nie zadzialaly bo uszkodzonych jąder nie da sie naprawic a i tak dobrze ze chociaz te pojedyncze zolnierzyki produkowaly. jedyna szansa bylo in vitro do ktorego po roku namyslow przystapilismy juz startujac w programie rzadowym. klejnym krokiem bylo zamrozenie nasienia, i z tym bywalo roznie bo raz byly jakies pojedyncze i wtedy mrozono a raz nie bylo co mrozic ,wiec tez emocji bylo.u mnie wszystko bylo ok jesli chodzi o wszelkie badania itp.zaczelam stymulacje, pobrano az 20 komorek i w ten sam dzien jak to zawsze bywa maz musial oddac swieze nasionka i o dziwo jakims cudem bylo ich 0.5 mln a przeciez nidgy ich tyle nie bylo.suma sumarum wszystkie 6 komoreczek nam sie zaplodnilo i przetrwalo do 5 doby.podano mi 1 i za pierwszym razem udalo mi sie zajsc w ciąze,niedlugo rodze,Wiec nie ma rzeczy niemozliwych bo nawet przy tak slabych parametrach moze sie udac.mysle ze nie tylko medycyna nam pomogla ale takze i Bog maczał w tym palce, dalismy sobie na pelen luz, pojechalismy z intencja do Lichenia, byla tez i modlitwa. wierzyc czy nie jednak sie udalo.
      • gomi23 Re: czynnik męski 02.12.14, 09:30
        Hej Mirabelko
        Cieszę się, ze u Ciebie sie ruszylo. Probujcie najszybciej jak możecie. Mam nadzieje, ze się tym razem uda i trzymał kciukiby były chłopaki.
        • mirabela84 Re: czynnik męski 02.12.14, 12:11
          gomi23 a jak się sprawy mają u Ciebie, nie śledzę forum na bieżąco...
          • gomi23 Re: czynnik męski 02.12.14, 21:16
            Mirabelko. U mnie sprawy maja się beznadziejnie. Po przedostatnim imsi w wakacje postanowiła zrobić przerwę i brać visanne na endometrioze. W tym czasie mój miał iść zbadać nasienie, gdyz okazalo sie, ze ma nietolerancje pokarmowe w tym na gluten. Po 2,5 miesiacach diety po raz pierwszy od 7 lat wyszlo nasienie w normie! Możesz sobie wyobrazić nasza radosc! Postanowilismy dla pewności jeszcze raz spróbować z imsi i jak by wyszlo, ze z chlopakami nie jest najgorzej to inseminacja. Próbę zrobiliśmy na naturalnym cyklu, bo leki prawie na mnie nie działają. Była jedna śliczna komoreczka. Za to nasienie okazało się tak źle jak nigdy, nie tylko ruchliwość i ilość, co było zawsze, ale prawie 100% było wadliwych. Komórka się zaplodnila ale się nie dzieliła i transferu nie było??. To bylo w listopadzie. jutro IDE do ginekologa, by umówić się na inseminacje, by nie tracić cyklu. Wiem, ze szanse są prawie zerowe, ale wole z tych skorzystać niż z żadnych. A robię teraz inseminacji, bo klinika nie zgadza się co cykl robić punkcje. Wiec teraz iinseminacja a za miesiac imsi i tak bedziemy chyba dzialac. Kiedy będziecie próbować?
            Trzymam za ciebie kciuki
            • mirabela84 Re: czynnik męski 03.12.14, 16:48
              kochana bardzo mi przykro z że tak wyszło czy jest jakaś hipoteza że plemniki były wadliwe?
              U nas też marnie tak naprawdę bo jak już nie mam w sobie za wiele optymizmu. Zaczynam działać chyba na stresie "wojennym" jakbym szykowała się na bitwę z nierównym wrogiem normalnie. Jestem po wizycie u doktorka i tym razem zdecydował że będziemy robić długi protokół, także czekam na okres i zaczynam brać antyki. W przyszłym tygodniu m. ponowi badania nasienia i to będzie chwila prawdy, bo ja mam nadzieję że chociaż się nie pogorszyły. Ostatnio w ca łym nasieniu było ich 3 mln, koncentracja 0,7 a czy są tam jakieś prawidłowe plemniki to nawet się tego nie da stwierdzić. Mi powiedzieli że imsi się by nie udało ze względu na ich małą ilość tylko kilka ruchomych co pare pól widzenia więc zanim złapali by takiego do oceny przy dużym powiększeniu to by za długo to trwało. Na styczeń przypadała by u nas punkcja. Już jakieś konkrety będę znać przed świętami jak będę po wszystkich badaniach no i jeszcze co tam u m. się okaże.
              • gomi23 Re: czynnik męski 04.12.14, 16:12
                Mirabelko
                nie ma zadnej, nigdy tak nie bylo. Moj m. od dluzszego czasu nie bral zadnych witaminek, selenu, cynku wiec moze dlatego. takie adnotacje znalazlam w kilku artykulach. Ale czy to prawda to Pan Bog raczy wiedziec. Kazalam mu znowu brac witaminy. Jakis tydzien przed imsi tez czul sie chory, jakby mial jakiegos wirusa, mnie troche przed nim lamalo w kosciach. Juz niczego nie oczekuje, zadnego cudu odnosnie nasienia, zeby nie bylo jeszcze gorzej. Ten super wynik, to bylo zbyt piekne by moglo byc prawdziwe.

                Czy twoj m. bierze jeszcze testosteron- bo nie wiem czy dobrze pamietam, czy bral? Jezeli tak, to moze bedzie lepiej, bo b. czesto testosteron pogarsza sparametry. Moze wraca wszystko do normy i chlopaki nie zniknal. My chyba bedziemy tez pochodzic w styczniu, na cyklu naturalnym, bo juz nie dam rady z lekami.
                • mirabela84 Re: czynnik męski 04.12.14, 21:54
                  u nas m. brał sam testosteron grudzień-luty 2014 i potem jak zrobił badania to raz lh i fsh mu spadły do zera to w nasieniu okazało się że nie ma żadnego plemnika. Androlog było zdziwiony a edokrynolog u którego był m. na konsultacji powiedział że to jest reakcja sprzężona i tak się dzieje nie ma w tym nic dziwnego, ale oboje kazali czekać że może samo się wyrówna. Ponowiliśmy badania dopiero we wrześniu bo jakoś nie było klimatu odpowiedniego do starań. Hormony wyszły w normie, nasienie kiepskie, choć najlepsze jakie miał do tej pory. To było zaraz po naszych wakacjach i ja teraz trochę się martwię że te wyniki dobre były bo m, raz że wyluzowany po wczasach dwa codziennie po parę godzin w wodzie pływanie itd, no a teraz praca, stres itd no i że znowu my całkiem spadną. Lepiej może za bardzo nad tym wszystkim nie rozmyślać.
                  • gomi23 Re: czynnik męski 05.12.14, 10:24
                    Mirabelko.
                    Wiem, ze to ciezko, ale nie martw sie na zapas. masz juz w glowie ulozony czarny scenariusz, wiec gorzej juz byc nie moze. Zaliczyliscie juz wszystkie mozliwe warianty niepowodzen i wystarczy. Nie nakrecaj sie, bo to nakreca twego m. i kolko sie zamyka. Co do hormonow, to dobrze, ze sie wyrownaly, pamietaj, ze trzeba ok. 3 miesiecy by wrocilo do normy z chlopakami. Trzymam kciuki, zeby wyniki byly takie jak na samymy poczatku, zanim zaczeli go leczyc. Moze gdyby sie okazalo, przy punkcji, ze nie ma chlopakow, to zamrozic jajeczka same. To oczywiscie koszt, ale masz zapas na nastepna probe. A nie faszerowanie sie.
                    Dzis czekam na telefon z kliniko od doktor w sprawie inseminacji, to moj 11dc, wiec jeszcze nie za pozno. Nie udalo nam sie porozmawiac w ciagu ostatnich 2 dni. Mam nadzieje, ze sie dzis i ze sie zgodza.
              • eva-braun Re: czynnik męski 17.12.14, 10:13
                mirabelko, jak tam wyniki M.? Kiedy rozpoczynasz długi protokół?
                • mirabela84 Re: czynnik męski 18.12.14, 19:21
                  Evo dzięki za pamięć. Ja właśnie jestem na antykach i w trakcie wszystkich badań. Startową wizytę mam za tydzień. M. Powtórzył wyniki po 3 miesiącach brania suplementów w zasadzie bez zmian czyli koncentracja 0,8 mln/ml, było 0,74 mln/ml, subtelną zmianą jest ruch, było pojedyncze w ruchu co kilka pól widzenia, a teraz pojedyncze w ruchu w polu widzenia. Spadło mi też AMH było 2,7 a teraz 1,2. Ja już nawet nie analizuje tego wszystkiego, staram się jakoś psychicznie zdystansować i o ile będzie to możliwe odpocząć w święta. Powinnam w Nowym Roku startować. Trzymaj kciuki.
                  • eva-braun Re: czynnik męski 18.12.14, 21:59
                    nooo... to progres widać i u M., i u Ciebie smile
                    Będę kciuczyć mocno!
                    • chryseis777 Re: czynnik męski 27.09.15, 23:23
                      Witam u nas starania 4 lata. Własnie 5 paź jedziemy do Białegostoku fo kliniki Bocian. Czynnik męski ...na początku 1ml po upłynnieniu 200 tys. Po 4 latach 4 ml po uplynnieniu 1ml. Mysle ze pomogla wizyta u homeopaty ktory wytlumsczyl nam ze niestety jest coraz gorzej z nasieniem u mężczyzn. Obiecał ze pomoze sle yo fługotrwaly proces. No i fakt tski ze sie tuszylo. Tak jsk mowil najpierw produkcja martwychnpotem nastapi poprawa...eh 300zl co miesiąc. Mąż nie ma zylaków, hormony ok. Brak uzassdnienia-moze swinka...nie wiadomo...
                      • josari82 Re: czynnik męski 21.02.17, 19:35
                        Już kiedyś pisałam na tym forum, o nieudanych staraniach, ekstremalnie niskiej liczbie plemników u męża itd. A teraz piszę w nadziei, że może dodam otuchy ludziom, którzy są teraz w takiej sytuacji jak ja/my kiedyś. Kiedy piszę te słowa obok mnie dokazuje już prawie 4 miesięczny szkrab, mój synsmile. Pierwsze in vitro (program rządowy ) i tylko jeden transfer niestety nieudany (zarodków było więcej, ale ponieważ żaden nie dotrwał do stadium blastocysty -wymóg programu - więcej transferów wtedy nie było. Za jakieś 9 miesięcy kolejna próba in vitro, jeden transfer dwóch 3-dniowych zarodków i ciąża. A zapowiadało się beznadziejnie, pojedyncze plemniki bez ruchu, "spontaniczna" biopsja bez rezultatu i w końcu użyto tych plemników bez ruchu. Syn zdrowy i na pewno męża, bo mocno podobnysmile Wiem,że dla wielu in vitro brzmi na początku strasznie, dla mnie też tak było i wiele mnie to wszystko kosztowało, ale jak widać udaje się, nawet przy tak kiepskich parametrach nasienia. Nie poddawajcie się!
    • agunia777 Re: czynnik męski 21.03.17, 19:31
      Witam,
      Mój mąż miał w 2011 r. zdiagnozowana terratozoospermię - 5% plemników nadających się do zapłodnienia. Robiliśmy badania po poronieniu pustego jaja. Trzy miesiące po badaniu udało się bez żadnych ingerencji zaszłam w prawidłową ciążę. Później po 2 latach tak samo - bez problemu. Teraz w 2016 przeszłam CP i w 2017 znowu puste jajo. Może za rok jak zdecydujemy się na kolejne podejście znowu zrobimy badania nasienia męża. Na chwilę obecną stop...
      Jednak na prawdę 1 plemnik wystarcza..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka