marygirl
08.04.16, 14:02
Dziewczyny musze wam cos napisac zeby dac wam nadzieje.od zawsze mam pco,niereguralne cykle a w zasadzie brak okreru bez wywolywania lekami.juz jako nastolatka ganialam z tym po lekarzach ktorzy mowili ze to brak owulacji i na pewno beda problemy z zajsciem w ciaze.po slubie zaczelismy sie starac:obserwacja cyklu,mierzenie temp... i nic,zero owulacji.potem clo,badanie droznosci jajowodow,plemniki tylko 3%prawidlowych,potem gonadotropiny laparoskopia z kauteryzacja jajnikow zeby uwolnic owulacje i znowu gonadotropiny...3 lata i nic!!potem decyyja o in vitro... I urodzil sie synek a 3 lata pozniej z mrozonego zarodka corka.po porodach dalej brak cyklu i leki zeby jakos to chodzilo.2 lata pozniej po odstawieniu tabletek anty bo ciagle powodowaly mi grzybice dajemy robie luz na wszystko.dodam ze seks w tym okresie max raz na 2 tyg😉po 2,5 mies ogromne mdlosci kurde to od kaszanki z marketu mysle na bank zatrucie!!w wielki piatek dla jaj robie test ciazowy bo moze jednak nie pic na swieta?i kurde Dwie Krechy!!! Szok szok to nie mialo szans sie udac bo jak niby??a tydzien potem na usg widze robaczka z bijacym serduchem😄mowie wam puki jajniki i macica na miejscu nie ma rzeczy niemozliwych.niech to wam da nadziejeoby moj cud do konca tak pieknie sie rozwijal.trzyajcie kciuki