Dodaj do ulubionych

Adopcja komórek jajowych

23.02.17, 12:20
Zastanawiam się nad adopcją komórek jajowych. U mnie na 4 przypadki stymulacji do IVF, 3 się nie powiodły. A jak w końcu jakieś pęcherzyki mi urosły i doszło do punkcji to wszystkie pęcherzyki okazały się puste. Być może jedyną szansą jest adopcja komórek. Czy któraś z was może coś wie na ten temat? Adoptowała komórki? jakie są szanse? Napiszcie proszę.
Z góry przepraszam jeśli już jest taki wątek - ja nie znalazłam.
Obserwuj wątek
    • licze_na_cud Re: Adopcja komórek jajowych 23.02.17, 18:44
      Cześć ma-sza, ja mam doświadczenie po kilku nieudanych próbach z własnymi komórkami, chociaż były ładne i dobrej klasy nie zagnieżdżały się, zdecydowaliśmy sie na adopcje i teraz jestem w 27 tc. Wątpliwości były ale przez chwile teraz jest szczęście. Procedura szybka mogę polecić InviMed maja spora bazę dawczyn
      • kasiator Re: Adopcja komórek jajowych 02.03.17, 15:04
        Ja podchodziłam do Ivf z kd w Invimedzie właśnie. Nam się udało, ogólnie procedurę uważam za udaną. Pełna opieka, bardzo komfortowo, nieocenione wsparcie ze strony lekarza i pani koordynator – które w tak niepewnych i jednocześnie ważnych chwilach były dla nas, bardzo ważne. Czekam na rozwiązanie w kwietniu. Jak coś służę pomocą.

        • lakea3 Re: Adopcja komórek jajowych 02.03.17, 15:21
          licze na cud czytalam ze mialas PGD, ja jestem w podobnej do Ciebie sytuacji. Mialam juz 3 transfery lacznie 4 zarodkow po PGD i raz ciaza w 8 tc zatrzymanie akcji serca i raz ciaza bichemiczna i tak sie zastanawiam nad Twoja sytuacja, czy ktos wytlumaczyl Tobie czemu dobre genetycznie zarodki nie dawaly ciazy a z KD TAK. kurcze nie moge tego sobie wytlumaczyc, bo jakby z Toba cos bylo nie tak to tak czy siak ciazy by nie bylo, zarodki byly dobre wiec o co chodzi-co jeszcze wplywa. Bo sama sie zastanawiam co u mnie jest przyczyna, mam jeszcze 2 zarodki i chyba jak sie nie uda tez zdecyduje sie na KD bo nie mam juz sily i checi przyjmowac tych dawek lekow.
          a jeszcze dziewczyny ile Was to kosztowalo jak mozna zapytac
          • licze_na_cud Re: Adopcja komórek jajowych 02.03.17, 18:03
            Lakea nikt mi tego nie wytłumaczył i do dzisiaj nie wiemy dlaczego tak się działo. Te procedury z PGD mieliśmy w Invicta i tam na koniec zaproponowano nam badanie na receptywność endometrium bo oceniono że tu jest problem. To badanie to dla mnie pachniało wyciąganiem kasy bo polega na tym że robi się histero pobiera wycinek endometrium i bada go by sprawdzić czy jest gotowe na zagnieżdżenie, czasami trzeba to badanie powtórzyć 3,4 razy w cyklu a każde z tych zabiegów to koszt ok 4500 zł. Jako że pierwszą w życiu procedurę miałam udaną i zarodek miałam podany w 3 dniu bardzo chciałam by właśnie podano mi zarodek w 3 dobie co w Invicta jest niemożliwe przenieśliśmy się do Invimed i tam zarodek podany w 3 dobie się zagnieździł. Nie wiem do dzisiaj dlaczego zarodki z moich komórek sie nie zagnieżdżały, czy to dlatego że były podawane w 5 dobie, czy dlatego że przez badanie pgd były osłabione (niektórzy twierdzą że tak się dzieje) , czy dlatego że zawsze mnie szykowali na sztucznym cyklu (ostatnia próba była na naturalnym) a może dlatego że dostałam przed tą udaną próbą wlew z Intralipidu i brałam encorton. Naprawdę nie wiem. Co do ceny to nie pamiętam ale na stronie chyba jest cennik.
            • kasiator Re: Adopcja komórek jajowych 15.03.17, 14:52
              Licze_na _cud a u kogo byłaś w Invimedzie? Cieszę się, że Ci się udało. Myśle, że wiele jest zależnych jeśli chodzi o pwoodzenie in vitro. Czasami to zależy od szczęścia po prostu, od przeznaczenia i naszego ogólnego stanu psycho-fizycznego. Przecież, tyle się słyszy, że stres również powoduję niepłodność.
              • licze_na_cud Re: Adopcja komórek jajowych 17.03.17, 10:29
                Kasiator byłam u Rokickiego specyficzny małomówny w stopniu maksymalnym ale skuteczny bo się udało. Z tym stresem i napięciem to jest fakt. My tym razem wyluzowalismy po transferze normalnie pracowałam na dodatek zmienialiśmy samochód i było sporo zamieszania no i szczęśliwie się udalo
                • kasiator Re: Adopcja komórek jajowych 21.03.17, 09:55
                  Ja słyszałam, że Rokicki jest bardzo dobrym lekarzem. Wiele dziewczyn się na jego temat wypowiadało pozytywnie wink a jak Invimed jako klinika Ci się spodobała? Masz jakieś porównanie?
                  Ja byłam w dwóch i nie ukrywam, że poziom opieki u nich był naprawdę wyższy.
                  • licze_na_cud Re: Adopcja komórek jajowych 21.03.17, 10:29
                    Ja nie mam żadnych zastrzeżeń do tej kliniki, leczyłam się też w Invicta jak porównam te dwie kliniki to chyba invimed wypada lepiej. Przede wszystkim masz swojego lekarza i jak zaczniesz u niego procedurę to nigdy nie ma problemu z zapisaniem się na kolejną wizytę w invicta musisz liczyć na szczęście albo dostajesz się do innego lekarza. Dodatkowo w inwimedzie lekarz daje telefon do siebie więc z jakimiś wątpliwościami można do niego zadzwonić albo napisać smsa w invicta można tylko zadzwonić na infolinię i to ogólnokrajową. Też nie zdarzyły mi się opóźnienia w wizycie w inwimedzie w Invicta to normalka, czasami opóźnienia do 2 godzin. No i najważniejsze w invimedzie są bardziej elastyczni podają zarodki w 2, 3 lub 5 dobie w zależności od warunków, w invicta tylko w 5 dobie. Takie jest moje zdanie ale zaznaczam że udane 2 procedury miałam w Invimedzie a w Invicta same porażki stąd mogę nie być obiektywna smile
            • brenya77 Re: Adopcja komórek jajowych 21.03.17, 17:25
              Licze_na_cud. Naprawde proponowali Ci w Invikcie badanie receptywnosci? Ja bardzo chce to badanie zrobic i boje sie, ze mi moj lekarz inviktowy odmowi, bo invikta chyba sama tego nie robi? Tylko Lodz i Katowice chyba?
              Dla mnie to nie jest wyciaganie pieniedzy, bo nowe ICSI to ponad 12tys. zl z tymi wszystkimi FAMSI, separacja itp. I modlenie sie o zarodki. A cykl mrozony to tez ponad 4 tys. Dla mnie to zmarnowana kasa i trwonienie ciezko wyprodukowanych zarodkow, jesli podaje sie je ciagle do niereceptywnego endometrium. Ja juz jestem po 5 probach i 9 zarodkach.
              Nawet jednokrotne badanie ERY cos nam mowi, moim zdaniem.
              • licze_na_cud Re: Adopcja komórek jajowych 21.03.17, 22:10
                Brenya to badanie proponował mi prof Łukaszuk on zazwyczaj przyjmuje w Gdańsku ale chyba raz w tygodniu jest w Warszawie maja to badanie w cenniku wiec robią. U mnie się udało bez badania receptywnosci wiec może stad moje myślenie ze to badanie to wyciąganie kasy. A może miałam po prostu szczęście czego i Tobie życzę
                • brenya77 Re: Adopcja komórek jajowych 22.03.17, 10:36
                  Możesz napisać cos więcej jak wygląda procedura adopcji zarodka? Jak to jest prawnie uregulowane? Czy to jest jak normalna adopcja ? Czy dziecko ma prawo wiedzieć o swoim pochodzeniu - poznac biologicznych rodzicow/rodzenstwo.
                  Co z pozostałym rodzeństwem zarodkami? Ida dalej do adopcji?
                  Mam duzo etycznych zastrzzen do adopcji zarodków w Polsce - troche mi zgrzyta ze prawo niejako wymusza na parze oddanie zarodków do adopcji (nie mozna och zniszczyć a po 20 latach chyba i tak idą do adopcji?). Nie wiem jak bym sie z tym czula biorąc zarodek innej pary. I z tego co czytalam na bocianie to taki zarodek nie ma raczej zadnych praw. Czy tobie ktos w klinice tlumaczyl dokladnie te wszystkie zawilosci?

                  Ja chce jeszcze spróbować tego testu - ja go nie widziałam w cenniki Invicty, a i lekarz mi je odradzal. A ja chce to zrobić po prostu raz, zeby się dowiedziec. I tyle.

                  I chce tez spróbować 3-dniowk następnym razem - lekarz w invikcie powiedzial ze jest to możliwe. Wiec może cos zmienili w swoich procedurach.
                  • licze_na_cud Re: Adopcja komórek jajowych 22.03.17, 17:52
                    Brenya my adoptowalismy komórkę nie zarodek. Komórka została zapłodniona nasieniem mojego męża. Co do prawa to zgodnie z tym obowiązującym w Polsce matką jest kobieta która urodzi, dawczyni nie ma praw do dziecka. Z naszej strony nie było większych formalności to dawczyni miała do czynienia z większa ilością prawnych aspektów. Mogła zastrzec całkowita anonimowość albo zostawić furtke by w razie medycznej potrzeby można byłoby do niej dotrzeć. Mam nadzieje ze nie będziemy musieli tych spraw ruszać. Jak dziecko będzie starsze to pewnie się od nas dowie ale na ta ta rozmowę mamy jeszcze sporo czasu. Ja miałam dobre zarodki po badaniach pgd ale się nie zagnieżdżały.
                    • brenya77 Re: Adopcja komórek jajowych 22.03.17, 18:45
                      Dziekuje Ci za odpowiedz. Przepraszam, jakos zrozumialam, ze adoptowalas 3 dniowy zarodek. Bardzo sie ciesze, ze Ci sie wreszcie udalo.
                      Dzieki za info w sprawie PGD, do tej pory spotykalam na forach tylko kobiety, ktorym jednak wychodzilo sporo nieprawidlowych zarodkow, wiec myslalam, ze na bank moje zarodki sa pewnie chore. Ale po Twoim przypadku widac, ze nawet dobre zarodki moga sie nie zagniezdzac... Kurcze, jakie to wszystko skomplikowane.
            • magpat3223 Re: Adopcja komórek jajowych 24.08.21, 15:20
              Witam licze_na_cud smile
              Na wstępie serdecznie gratuluje ciąży i dzidziusia.. my z mężem jesteśmy przed decyzja o adopcji komórek a powodem jest fakt mojego wieku ( skończyłam 45 lat ) nasze próby Invitro skończyły się niepowodzeniami a powodem głównym jest moj wiek niestety. Jestem matka 25latka ale po przebytej ciąży pozamacicznej w jajowodzie straciłam możliwość na naturalna ciąże. A teraz doszedł do wszystkiego tak jak wspomniałam moj wiek. Próby w Invicta a były 3 kończyły się tylko łącznie z jednym zarodkiem klasy 5AB ale niestety po PGD okazało się ze ma błędy genetyczne chromosomu 6 i 16. Próbowaliśmy jeszcze 4 razy Akrze Stambule gdzie mieszkałam ostatnie 15 lat i tam mieliśmy łącznie 5 zarodków klas 5BC wszystkie. Niestety i one wszystkie były z błędami genetycznymi chromosomów. Toteż zakończyliśmy nasze próby niepowodzeniem natury niestety biologii związanym z upływającym niestety czasem. crying
              Moje pytanie do Ciebie jak i innych przyszłych Mam to : jak udało Wam się wyzbyć myśli o tym iż genetycznie tak naprawdę to dziecko nie będzie wasze i pomimo noszenia go pod sercem będzie oko częścią dawczyni i sadzenia męża. Męczą mnie te myśli i obawy iż zawsze będę o tum myślała. Gnębienia się sama ze sobą dlaczego Tobruk dla mnie istotne? Może bo jestem matka biologicznego dziecka? A może jakieś „stereotypy” z wychowania przez swoich rodziców? Nie wspomnę iż robiąc wszystkie 7 stymulacji moi bliscy nawet o tym nie wiedzieli .. to wystarczy pomyśleć co by było gdybym chciała im powiedzieć ze planuje adopcje czyiś komórek by zostać mama…
              Proszę pomóżcie. Rozmowy z psychologiem nic nie wniosły ..
              • treasure666 Re: Adopcja komórek jajowych 07.09.21, 21:22
                Witaj! Jestem na początku twój drogi i w twoim wieku. że starszą nawet w październiku 46. Jestem przerażona tym że może mi się nie udać 😞 jeden lekarz mówi że szanse duże inny że z racji wieku małe... Dziś robiłam drożność jajowodów jest ok. Jestem po stymulacji clo i dziś na USG wyszły 3 pęcherzyki. Drożność była też dziś. Chcemy próbować jeszcze 2 cykle po drożności naturalnie może się uda, jeśli nie, to myślę o iseminacji też max 3 razy i potem invitro
                Już sama glupieje, co lekarz to inne podejście. Generalnie tylko mój ginekolog mnie wspiera i uważa że jest szansa i to duża. Dziś podczas drożności pani doktor które ja robiła ( i skwitowała mój wiek, mówiąc że jest moja roziedniczks i sobie by
                by nie dawała szansy) powiedziałaa że faktycznie mimo wieku mam jak to określiła świetne jajniki. Bardzo ostro się też suplementuje.Q10, nac, Wit d itd . Błagam doradz mi czy powinna się bawić w iseminacje? Czy po prostu od razu startować do invitro? Czas nie jest moim sprzymierzeńcem.... 1 Lekarz mowi że z racji tego iż, jestem już mama i miałam 2 ciążę to powinnam.najpietw spróbować z iseminacje, bo próbki z zajściem w ciążę nie miałam wczesniej, a invitro nie koniecznie bo w moim wieku trudno wychodiwac pęcherzyk.... No ale w tym cyklu wychodiwalam aż 3. Rozum tracę. 😭😭
                • magpat3223 Re: Adopcja komórek jajowych 08.09.21, 15:31
                  Witam Cię serdecznie,
                  Mówiąc szczerze bardzo dziwi mnie podejście Twojego lekarza gdyż tak naprawdę powinien odradzić ci zachodzenie w ciąże bez wcześniejszego sprawdzenia zgodności genetycznej chromosomów czyli badanie PGD.
                  Już po 38 roku życia u kobiet prawidłowa genetycznie ilość komórek jajowych spada o 60% a po 40 o następne 25-30%. Do 45 roku życia to już 3% a po 45 to 2% Max i mniej.
                  Ja próbowałam tak czy kończącej ale stymulacji a później przebadania blastocysty. Za każdym razem pomimo iż mieliśmy sukces czyli wyhodowaliśmy je tam jak wspominałam w pierwszym poście , niestety wszystkie buły wadliwe genetycznie. Co oznacza iż nawet jeśli cudem zagnieździły się taki zarodek to i tak na 100% skończyłoby się wczesnym poronieniem. To droga przez męki i makabryczny stres.
                  Jeśli chodzi o Twojego ginekologa i jego nadzieje … w żadnej szanującej się klinice po 45 roku życia nikt nie zaproponuje Ci Invitro z twoja Komorka a tylko i wyłącznie z komórkami dawczyń. Twoje i moje szanse w tym momencie to jak wygranie miliona w lotto. Niestety to straszne realia ale uwierz mi- próbowaliśmy 7 stymulacji. Łącznie mieliśmy 5 blastocysty. Wszystkie z wadami chromosomów. I tam hak wspomniałam ja mam naturalne swoje dziecko a niestety pomimo tego biologii i upływu czasu nie oszukamy. Nam marzenie o własnym wspólnym dziecku zajęły mnóstwo utraty zdrowia fizycznego i psychicznego szczególnie mojego bo przecież wszystkie zastrzyki hormonalne nie są niczym dobrym dla ciała kobiety , a i wydaliśmy łącznie ponad 100 tys. Mamy nic.
                  Czy żałuje? Nie, bo marzyliśmy o czymś wyjątkowym ale cóż …. Pozostaje tylko adopcja komórek w połączeniu z nasieniem męża .. tylko dręczenie się faktem iż dziecko genetycznie nie będzie moje i boje się iż myśli te zawsze nachodzily by mnie patrząc na te istotkę .. bardzo trudny to dylemat z którym nadal nie mogę sobie wewnętrznie poradzić :.(
                • magpat3223 Re: Adopcja komórek jajowych 08.09.21, 16:07
                  Droga treasure jeszcze jedna sugestia co do stymulacji… to ze widać 3 pecherzyki niestety nie oznacza iż w każdym lub niestety i wszystkich znajduje się Komorka jajowa sad
                  W moim przypadku zawsze było ok i miałam zawsze od 3 do 6 oocytow ale znam przypadki gdzie na 6 pęcherzyków wszystkie były puste. Ale to już rosyjska ruletka i każda kobieta jest inna. Najważniejszym jest to i to niepokoi mnie najbardziej iż lekarz układa Ci plan działania z którego prosto wychodzi iż będziesz tracić minimum następne 8 miesięcy. Uwierz mi w mojej i twojej sytuacji każdy miesiąc to strata. Jeśli mogłabym Ci doradzić jako osoba która doświadczyła tego wszystkiego to: jeśli naprawdę wierzysz iż masz szanse na ciąże z własna Komorka i chcesz jak my próbować to próbuj ale…. Od razu Invitro z przebadanie genetycznym wyhodowanych blastocyst. Bezwzględnie.
                  Jednakże , jeśli wybierzecie dobre kliniki to one raczej odmówią nawet prób z twoimi komórkami czyli nie będą chcieli robić ci stymulację i pick-upy bo bariera wieku to Max do ukończenia 45 roku życia. Wiem co czujesz bo uwierz mi, my to wszystko przeszliśmy i jeszcze więcej .. i rozumiem Twoje wielkie pragnienia … mam je wszystkie w sobie tyle ze już przeszłam rozczarowania… wszystkie 7 razy i musimy z tym wszystkim żyć.
                  Przemyśl to wszystko i proszę zmień lekarza. Chodzi im tylko o zarobek jeśli zalecają ci próby o których pisałaś. I jest podłym najbardziej fakt iż pogrywają z Tobą gdzie każdy miesiąc się liczy. Pisz z czymkolwiek chcesz. Zawsze odpowiem. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka