05.11.04, 13:52
Czesc wszystkim.Jestem nowa i przechodze wszystkie badania po 2 latach
bezowocnego pozycia małżenskiego bez zabezpieczen.Nie wiem co z tego wyjdzie
i jaka bedzie diagnoza ale zastanawia mnie jadna rzecz-in vitro a etyka i
religia -jak to jest???Czy ktos jest po in vitro i czuje wyrzuty sumienia lub
inne odczucia ma .Mozecie sie tym podzielic???Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pietrek666 Re: In vitro 05.11.04, 14:00
      Sam zabieg nie jest nieetyczny z punktu widzenia Kościoła, tylko mrożenie, a po
      jakimś czasie (bodaj 5 lat) niszczenie niezużytych zarodków. Z mojego punktu
      widzenia to mam to w głębokim poważaniu, bo dla siebie mam czyste sumienie,
      mimo że do koscioła chodzę. W tym wypadku cel uświęca środki.
      • 17lipiec1976 Re: In vitro 05.11.04, 14:58
        a ja mysle ze gdyby Bóg nie chcial zeby czlowiek odkryl in vitro to by do tego
        nie dopuscil.
        • pietrek666 Re: In vitro 05.11.04, 15:04
          Uważasz, że Bóg chciał, żeby człowiek skonstuował bombę atomową... Nie sądze.
          • agakra Re: In vitro 05.11.04, 17:09
            gdzies wyczytalam, ze poczecie Jezusa nie bylo zjawiskiem naturalnym, i tak tez
            należy traktować in vitro. Nie sadze, zeby to bylo nieetyczne. Nieetyczni sa
            ludzie, ktorzy probuja nam wmowic, ze jestesmy egoistami, bo przeciez jest tyle
            dzieci w domu dziecka. I nieetyczni sa kleycy, którzy robią coraz dziwnejsze
            rzeczy. Czasami się zastanawiam, do czego to zmierza, ludzie przestaja wierzyc
            w Boga a zaczynaja wierzyc w kosciol i w ksiedza. Wystarczy spojrzec na ksiedza
            Jankowskiego i tych wiernych.
            A po za tym robisz to za swoje pieniadze i jest to twoja sprawa na co je
            wydajesz.
    • jamile Re: In vitro 05.11.04, 19:25
      Nie znam osoby, która po latach walki i wreszcie udanym in vitro patrzy na
      swoje upragnione, wyczekanie, wytęsknione dziecko i ma wyrzuty sumienia...
      wybrazić sobie tego też nie mogęsmile
      Kiedy kolejny raz mi się nie udaje, jestem jakoś spokojniejsza wiedząc że -
      jakby co - jest jeszcze IVF. Znacznie gorzej jest gdy wiesz, że Tobie/Wam nawet
      IVF nie pomoże.
      Póki co bardziej martwię się o to, aby różnego rodzaju "strażnicy etyki i
      moralności" nie zaczęli takim jak ja rzucać kłód pod nogi. Pieniądze - niemałe
      przecież - chyba jednak łatwiej zdobyć niż leczyć się w kraju, w którym IVF
      jest zakazane.
    • jarkat04 Re: In vitro 05.11.04, 21:41
      W drugim pokoju spi słodko moje cudowne dziecko, które mam dzięki IVF. Żadna
      religia i etyka nie byłaby mi w stanie pomóc i wytłumaczyc dlaczego "normalnie"
      nie mogę zajść w ciążę. Być może nie doczekałabym się naturalnie nigdy. A tak
      mam, a właściwie mamy naszą największą miłość i szczęście, za które dalibyśmy
      się pokroić. A wyrzuty sumienia miałabym wtedy, gdybym nie zrobiła wszystkiego
      co w mojej mocy, aby urodzić naszą kruszynkę. A tak właściwie z jakiego powodu
      mam mieć wyrzuty sumienia? Przecież dziecko ma szczęśliwą i kochającą rodzinę.
      Jeżeli naprawdę pragniemy dziecka to zrobimy wszystko ... czego dowodem są
      listy na tym Forum wspaniałych przyszłych Mamuś, którym życzę wytrwałości, siły
      i powodzenia. Olka
      • keysy1 Re: In vitro 05.11.04, 22:00
        dziś miałam hsg i jajowody nedrożne całkowicie. Nie wiem czy godzic się na
        laparo czy odrazu na inv. Ile to czasu trwa?? proszę powiedz jak to było u
        ciebie
    • fiszerowa Re: In vitro 05.11.04, 21:58
      Ja o swojej nieplodnosci wiedzialam juz przed slubem. W zwiazku z tym dlugo
      zastanawialam sie czy wziac slub koscielny. I zrezygnowalam. Jesli kosciol jest
      przeciwny mojemu dziecku to ja jestem przeciwna takiemu kosciolowi. Z tego
      samego powodu (tzn. nielubienia kk wink) na razie moj syn nie jest ochrzczony.
      Nie mialam nigdy zadnych watpliwosci i dylematow moralnych czy etycznych. Od
      momentu kiedy dowiedzialam sie, ze nie moge miec dzieci normalna droga
      wiedzialam, ze jak przyjdzie odpowiedni moment bede miala dzieci z probowki. I
      tak sie stalo. Czekalam 12 lat i ani przez moment w to nie watpilam.

      pozdrawiam
      Fiszerowa
      • vikas Re: In vitro 05.11.04, 23:17
        Jestem swieżo po in vitro dla nas była to
        jedyna droga do dziecka.Nie żałuję,nie mam
        wyrzutów i zrobiłabym to jeszcze raz bez zastanowienia,
        ale już nie muszę mam swoje szczęście pod sercem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka