Dodaj do ulubionych

5 lat starań i cud

08.11.04, 09:30
Opowiem Wam historię mojej kuzynki.Przez 5 lat starali się z mężem o
dzidziusia,badania kuzyna OK, kuzynka miała kłopoty z tarczycą i co najmniej
raz na rok była w szpitalu na oddziale ginekologii bo miała jakies krwotoki
(nie znam szczegółów), a poza tym żadnych problemów ze zdrówkiem.Teraz z
perspektywy czasu moge Wam powiedzieć że byłato bariera psychiczna, za każdym
razem gdy się spotkałyśmy ona ciągle mówiła o ciąży i ciągle o tym myślała,
była załamana straciła już nadzieje i rzuciła się w wir pracy i nauki,
zaczęła chodzić na jakieś kursy doszkalające, zmieniała pracę i zapisała się
na studia,(wszytsko w jednym czasie).I nagle uświadomiła sobie że od dwóch
miesięcy nie ma okresu, poszła do lekarza i cud 9 tydzien ciąży!!Nie musze
Wam mówić jak bardzo są szczęsliwi!!
I mi to dało większą wiarę ze też się uda , musi się udac, tylko tzreb abyć
cierpliwym i nigdy nie wątpić. Ja jestem po 3 inseminacji ,17 listopada
testuję, zobaczymy moze będziemy razem z kuzynką spotykać się na spacerach z
naszymi dzieciątkami??
Obserwuj wątek
    • aga2831a Re: 5 lat starań i cud 08.11.04, 09:39
      Życzę Ci z całego serca aby się udało!!!!!!!!!!pozdrawiam
      aga
    • pszczolka2 Re: 5 lat starań i cud 08.11.04, 10:01
      W takim razie pogratuluj kuzyncesmile)) A i Tobie życzę wszystkiego najlepszego i
      oby jak najszybciej się udałosmile Pozdrawiam.
    • cetka Re: 5 lat starań i cud 08.11.04, 14:18
      iwelbiam takie historie -dla mnie to jak bajki z 1000 i 1 nocysmile ciesze sie, ze
      inni ludzie doswiadczaja cudow, jak jednak nie wierze, ze mnie to kiedys
      spotka. ja wszystko musze w zyciu odkupic bolem, lzami i potemsad
      • vikas Re: 5 lat starań i cud 09.11.04, 13:15
        Historia Twojej kuzynki dowodzi po raz kolejny,
        że trzeba przestac myśleć tylko o jednym.trzeba znalezdz
        inne sposby na życie,a wtedy CUD przychodzi najszybciej.
        Wiem,że to trudne,ale mozliwe!Z drugiej strony można
        to potraktować jako lekarstwo na szybką ciążę-widać,że działa!!!

        Życzę kuzynce zdrowej ciąży,a Tobie w najbliższym terminie
        @,II kreseczki na teście.Pozdrowienia!!!
        • namad Re: 5 lat starań i cud 09.11.04, 17:27
          Za teścik, oby Cię uszczęśliwił, ja również jetsem po IUI i mam zamiar testować 20 XI,moze to dobre rozwiązanie by nie myśleć -praca,nauka, nowe hobby.
        • cetka Re: 5 lat starań i cud 09.11.04, 21:46
          jak mozna przestac myslec, skoro chodzi sie na monitorig, codziennie sie wie,
          na jakim etapie jest pecherzyk i endo. po proegnylu zaczyna sie seks na
          zawolanie - nie da sie wyluzowac po czyms takim. jedyne rozwiazanie, to
          przestac sie leczyc i zdac sie na los.
          • vikas Re: 5 lat starań i cud 09.11.04, 22:19
            cetka napisała:



            >
            zawolanie - nie da sie wyluzowac po czyms takim. jedyne rozwiazanie, to
            > przestac sie leczyc i zdac sie na los.
            Cetka właśnie o to chodzi!Trzeba zapomnieć zająć sie innymi
            ważnymi sprawami.wszystko się da jeśli się chce,a skoro to pomaga
            to chyba warto spróbować?
            Przeczytaj sobie posta Dazzle pt:"CHRZANIĆ TO!"
            • cetka Re: 5 lat starań i cud 10.11.04, 00:14
              czytalam ten watek. nie rozumiem go tzn. ja tak nie potrafie. jezeli musze
              jechac do lekarza 3 razy w mcu 30 km, w srodku zwykle jest obsuwa i czekanie
              jest w nieskonczonosc. zawsze musze zebrac u pielegniarek pozno popoludniowe
              wizyty, bo nie moge sie zwalniac z pracy. swoje dni plodne musze dostosowywac
              do czestych wyjazdow meza... ech - ja moze jestem dziwna, ale naprawde, mimo,
              ze mam b. duzo innych zajec - nie potrafie zapomniec o tej gehennie, jaka jest
              tylo-miesieczne staranie sie o dziecko. a los - zeby mi to umilic - zawsze
              plata mi psikusy - a to mam grzybice i seks wrecz boli, a to w ostatniej chwili
              sie poklocilam i seks jest meczarnia, a to mam grype, a to boli mnie brzuch,
              glowa. zawsze jednak jest ten seks. ja nie umiem sie wyluzowacsad skoczylabym z
              mostu, gdybym po tylu wizytach u lekarza, zazyciu drogich i nieobojentych dla
              organizmu lekow - przepuscila dzien plodnysad
    • bozek21 Re: 5 lat starań i cud 10.11.04, 08:18
      Mnie nawet kelarka powiedziała wczoraj,że musze miec duzo siły i cierpliwości
      bo przede mną dużo pracy. Przez trzy miesiace stymulacja prochami. Po prostu to
      uwielbiam. Mam po nich depresje i strasznie dużo jem. Później drożność i na
      końcu laparoskopia. Wiecie nie wiem czy mi czasu wystarczy. A najbardziej
      martwie sie o moją siłę, nadzieję. Jestem strasznie załamana i chce mi sie
      płakać. Teraz mam zamiar dobrze sie bawić na Sylwestrze. Musze odpocząć.
      Żadnego leczenia. Nawet nie wiecie jak bardzo jestem załamana. Jesli juz lekarz
      podejrzewa długie leczenie to po prostu katastrofa. Ja mam już 30 na karku.
      Pocieszcie mnie!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka