Jutro są imieniny Marcina i jednoczesnie nasza 9 rocznica poznania się.
Siedzę i myślę... a może by tak jeszcze jeden tescik, a może zdaży sie cud?
Przeczytałam własnie na innym forum, że dziewczynie test wykrył ciążę dopiero
w 3 tyg po zapłodnieniu. Ja jestem dzisiaj w 50 dc(cykle 28-31), w zeszłym
tygodniu testy(w tym 1 z krwi) były kleską, ale @ nadal nie ma. Może miałam
późno owulacje, może zarodek zagnieździł się później? Lekarz kazał czekać na
@, ale chyba zainwestuję jeszcze w jeden test.
Przecież do ciężkiej cholery nigdy nie miałam takiej obsuwy.
Jak tak siedzę przy kompku, to od 20 godziny byłam już z 10 razy w łazience,
aż taka siła sugestii?
Cudownie by było jutro jakby wyszły 2 kreski, Marcin dostałby piekny prezent
imieninowo-rocznicowy ( jaka oszczednosc nie musiałabym kupowac nic innego

Chyba kupię rano test... Tylko kurcze już wstyd mi przed tymi babkami z
apteki, wykupiłam im pewnie pół dostawy, ale to pryszcz