Dodaj do ulubionych

beta hcg 6-czy to ciaza? help

26.11.04, 18:52
21dc beta hcg 6. Czy to ciaza? Boje sie cieszyc!
Obserwuj wątek
    • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 26.11.04, 19:31
      hmm, sama jestem ciekawa, bo w najbliższą środę idę na bete a będzie to 24 dc.
      Po ilu dniach od owu zrobiłaś betę???
      • kasiulek11 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 27.11.04, 11:41
        hcg zrobilam ok.8 dni od owu czyli moze dlatego jeszcze marniutki wynik. Zyje
        wciaz nadzieja. Oby do poniedzialku i biegne znowu na badanko. Nigdy z taka
        checia nie oddawalam krwi. Moze ktos napisze mi jeszcze cos na pocieszenie, bo
        ja wciaz martwie sie czy 6 to nie za malo.
        • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 27.11.04, 11:53
          rany, to ja też będę własnie miała pobieraną betę 8 dnia od owu (o ile @ nie
          przyjdzie :-I)
          • kasiulek11 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 27.11.04, 11:58
            Mam nadzieje ze Ci sie uda i wtedy razem przechodzimy na forum ciaza. Szczerze
            powiedziawszy lubie to forum, ono poprostu "zyje" ale marze o tym ciazowym. Juz
            tam kiedys bylam,ale tylko 10tyg. sad((( Pozdrawiam.
            • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 27.11.04, 12:30
              też bym bardzo chciała, abyśmy przeszły na forum ciążowe smile No Ty właściwie już
              możesz smile))
            • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 27.11.04, 12:32
              zapomniałam spytać: czemu tak wcześnie zrobiłaś betę? Bo mój "przypadek" wymaga
              jak najszybszego wykrycia ciąży, dlatego mój docent zdecydował, że już 8 dnia
              od owu pobierze mi krew na betę.
              • kasiulek11 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 27.11.04, 14:32
                Ja zdecydowalam sama, bo nie moglam wytrzymac.Powodzenia! Tylko nie dziekuj!
          • maretina oj laski!;) 27.11.04, 12:47
            po co latacie na hcg w 8 dpo?:o
            lubicie tak sie dreczyc?
            8 dpo hcg 6 to naprawde wynik, ktory jeszcze nic nie znaczy ( poza tym, ze
            plemnik wniknal do komorki jajowej i ta zaczela sie dzielic), nawet gdyby hcg
            bylo 30 ( 8 dpo)taki wynik tez by nic nie znaczyl, bo 8 dpo to bardzo malo
            czasu.... do @ jeszcze kilka dni i niestety wszystko moze sie zdazyc!;/
            jesli w terminie dostaniecie !@ to bedziecie plakac, ze macie poronienie tak?uncertain
            naprawde najwczesniej mozna testowac w lab. 10 dpo, chociaz zaloze sie , ze
            lekarz powiedzial Wam, ze minimum to 12 dpo, bo nie wieadomo, kiedy zarodek
            zaczal sie zagniezdzac.
            latajac do lab. dodajecie sobie stresu, a tym samym zmniejszacie swoje szanse
            na powodzenie.
            trzymam za Was kciuki panikary i choc nie powiem, ze to co teraz robicie jest
            madre, to cholernie Was rozumiem!smile
            trzymajcie sie cieplo i nie dajcie sie zwariowac. kalinosia, jesli jeszcze nie
            bylas w lab, odloz ta wizyte o kilka dni. naprawde nie kazdemu 8 dpo hcg pokaze
            chociaz 1, a co dopiero hcg ciazowe.w pozniejszych dniach wynik jest bardziej
            wiarygodny.
            pozdrawiam no i licze, ze w tym cyklu zaciazylyscie na 9 miesiecy!smile
            • kalinosia Re: oj laski!;) 27.11.04, 13:52
              Maretinko, ja wiem, że to trochę wcześnie smile ale jak wiesz, ja
              jestem "specyficznym" przypadkiem smile. Docent kazał mi przyjść w środę na betę
              to przyjdę. Z tym, że oczywiście nie będę się jakby co podniecać, raczej
              luzik smile
            • burczykowa oj. Maretina! 28.11.04, 20:16
              Na dzisiaj nie ma żadnego badania, które by potwierdziło, że plemnik wniknął do
              komórki jajowej! Przecież do momentu wszczepienia się w błone śluzową nasz
              organizm nie otrzymuje ŻADNEGO sygnału, że jest mała fasolka!
              • maretina Re: oj. Maretina! 28.11.04, 20:25
                burczykowa napisała:

                > Na dzisiaj nie ma żadnego badania, które by potwierdziło, że plemnik wniknął
                do
                >
                > komórki jajowej! Przecież do momentu wszczepienia się w błone śluzową nasz
                > organizm nie otrzymuje ŻADNEGO sygnału, że jest mała fasolka!
                oj burczykowa, nie mam sily Ci odpisywac, moze zapytaj lekarza?
                jesli serio jestes polozna, to mysle, ze ginekologow masz pod reka, zapytaj, po
                co mamy sie szarpac/smile
                mialm kilka razy hcg na poziomie, o ktorym pisze autorka watku i zaden z
                lekarzy nie powiedzial mi ze to ciaza!
                "doszlo do zaplodnienia", niestety ciazy nie ma. takich "ciaz" kobieta nie
                stosujaca antykoncepcji moze miec kilka w roku.
                autorka watku zrobila hcg bardzo wczesnie, na tym etapie nie da sie nic innego
                powiedziec, jak to, ze doszlo do zaplodnienia, o ciazy pogadamy, jak nie bedzie
                miesiaczki w terminie i jak hcg bedzie ladnie roslo.
                czego autorce goraco zycze i wiem, ze ma na to kolosalne szanse!
                • burczykowa Re: oj. Maretina! 28.11.04, 20:31
                  JEŚLI NAPISAŁAM COŚ NIE TAK, TO PODAJ ŹRÓDŁO I NAZWĘ BADANIA- TYLKO W TEN
                  SPOSÓB MOŻESZ UDOWODNIĆ, ŻE TAKIE BADANIE JEST!
                • burczykowa Re: oj. Maretina! 28.11.04, 21:17
                  Gratuluję wiedzy, szczególnie o hcg u kobiet nie stosujących antykoncepcji.
                  Kłania się fizjologia. HCG to produkt trofoblastu- więc skąd niby ma byc, skoro
                  ciąży nie ma?
                  • maretina Re: oj. Maretina! 29.11.04, 08:06
                    burczykowa napisała:

                    > Gratuluję wiedzy, szczególnie o hcg u kobiet nie stosujących antykoncepcji.
                    > Kłania się fizjologia. HCG to produkt trofoblastu- więc skąd niby ma byc,
                    skoro
                    >
                    > ciąży nie ma?
                    bo doszlo do zaplodnienia. ciaza bedzie jak sie zagniezdzi. pogadaj z lekarzem,
                    mysle, ze amsz go pod reka burczykowa, jesli serio jestes polozna. naprawde. i
                    nie zamierzam nic Ci udowadaniac, bo i po co?
                    jesli chcesz dawac rady na temat npr, bardzo chetnie posluchamy, ale nie mow
                    nam, ze to lek na nieplodnosc, bo tak nie jest.
                    moze nie wiesz, ale 99% kobiet, ktore tu pisze ma swoich lepszych badz gorszych
                    lekarzy, mniej/wiecej wiedza co przeszkadza im zaciazyc i naprawde nie jest to
                    wspolzycie nie w tym czasie co trzeba. latamy do lekarzy i to oni mowia kiedy,
                    a mowia na podsawie usg.wierz mi, ze wiekszosc z nas miala juz tyle badan, ze
                    90% kobiet w polsce nawet polowy takiej diagnostyki jak my nie przeszlo.

                    nie pisze tu o kobietach, ktore chodza do lekarzy, kltorzy na nieplodnosc bez
                    badan daja duphaston albo clo bez mnitoringu.
                    • burczykowa Re: oj. Maretina! 29.11.04, 09:35
                      Rady nt. samobadania szyjki macicy dawałam tym, które tylko na podstawie objawu
                      śluzu chcą wyznaczyć ten najwłaściwszy moment- poszukaj na forum, to zobaczysz,
                      że jest ich sporo. Jeśli kierują się tylko śluzem, który bywa czasami bardzo
                      skąpy i krótkotrwały, to warto wtedy spróbować sobie pomóc. Napisałaś gdzieś
                      wcześniej, że u Ciebie dzień uniesienia szyjki, to dzień owulacji. chciałam
                      tylko zauważyć, że szyjka UNOSI się przez parę dni pod wpływem estrogenów,
                      które są wydzielane przez WZRASTAJĄCE pęcherzyki. w związku z tym UNOSZENIE
                      trwa kilka dni, a nie jak Ty napisałaś- jeden dzień.
                      Jednak napiszę Ci o tym zapłodnieniu- Jak można stwierdzić, że doszło do
                      zapłodnienia, tylko jeszcze nie do wszczepienia do błony śluzowej macicy, skoro
                      te kilka dni wędrówki odbywa się w jajowodzie , a jajowód jest bardzo trudny do
                      oceny nawet przez wysokiej klasy specjalistę (np. HSG- musi to być porządny
                      specjalista, a u nas takich naprawdę niewielu). Jak wobec tego mozna zauważyć,
                      że jest tam zapłodnione jajeczko? Przez okres wędrówki zapłodniona komórka
                      jajowa NIE WYDZIELA ŻADNYCH ZWIĄZKÓW CHEMICZNYCH, NIE MA KONTAKTU Z KRWIĄ MATKI
                      • maretina Re: oj. Maretina! 29.11.04, 09:45
                        burczykowa napisała:
                        Napisałaś gdzieś
                        > wcześniej, że u Ciebie dzień uniesienia szyjki, to dzień owulacji. chciałam
                        > tylko zauważyć, że szyjka UNOSI się przez parę dni pod wpływem estrogenów,
                        > które są wydzielane przez WZRASTAJĄCE pęcherzyki. w związku z tym UNOSZENIE
                        > trwa kilka dni, a nie jak Ty napisałaś- jeden dzień.
                        wlasnie tak mamsmile
                        chcesz mnie osobiscie badac? zapraszam do olsztyna jak nie wierzysztongue_outsmile
                        >
                        co do reszty postu: po raz kolejny prosze: idz zapytaj ginekologa czy hcg 6
                        uzna za ciaze. masz lekarzy pod reka jesli jestes faktycznie polozna.
                        nie rozumiesz podstawowej kwestii a jako polozna powinnas: nie kazde
                        zaplodnienie konczy sie ciaza. jesli w terminie dosje sie @ to zdaen lekarz niw
                        powie, ze bylo poronienie. idac Twoim tokiem myslenia przy nawet leko
                        pozytywnym hcg lekarze powinni zakladac karty ciazowe.jak wiesz zagniezdzanie
                        trwa jakis czas, nawet jak zarodek przyczepi sie do sluzowki macicy, to jeszcze
                        daleka droga do sukcesu. w terminie @ zobaczymy czy zarodek zdecydowal sie
                        zostac na dluzej.
                        to co pisze to efekt dlugich rozmow z lekarzami zajmujacymi sie leczeniem
                        nieplodnosci. takich jak Ty to ujelas "ciaz" mialam kilka w roku, kobieta moze
                        czuc, ze jesli doszlo do zaplodnienia to jest w ciazy. lekarze sadza inaczej i
                        bez ogrodek to mowia pacjentkom. zatem naprawde: dopytaj, nie scigaj mnie za to
                        co mam napiane w karcie informacyjnej u lekarza w kompie.
                        acha! zeby uprzedzic ewentualne ataki na l;ekarza: to nie jest byle kto,
                        wykladowca akademicki i w alej polsce takich jak on jestgarstka.
                        ps. inni tez mowia, ze przed terminem @ NIE MA CIAZY.
                        po co sie droczyc. mozesz sprawdzic.
                        • burczykowa Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:22
                          Wiesz, rozumiem, że nie czytasz ze zrozumieniem. Ale: zacytuj fragment, w
                          którym napisałam, że lekarz rozpozna ciążę przy 6 hcg? A gdzie napisałam, że
                          każde zapłodnienie kończy się ciążą? Napisałam tylko, że nie można stwierdzić
                          zapłodnienia, jesli nie pojawi się ciążą! A NA DZISIAJ NIE MA BADAŃ, KTÓRE BY
                          POTWIERDZIŁY ZAPŁODNIENIE PRZED ZAGNIEŻDŻENIEM. Do Olsztyna nie pojadę, bo po
                          co? Ale przynajmniej przypuszczam, gdzie możesz się leczyć- całkiem niezły
                          ośrodek. A co do zakładania kart ciążowych- prawie żadna kobieta u nas nie
                          otrzymuje JASNYCH informacji, czy jest w ciąży przez 2-3 tyg.I przynajmniej
                          przez ten okres nie są zakładane karty ciążowe (to ze względu na ochronę
                          psychiki kobiety- wyjaśniać chyba nie muszę). I nie bądź w stosunku do mnie
                          taka agresywna.
                          Jeśli szyjka unosi Ci się tylko w dzień owulacji, to problem z estrogenami )
                          najprawdopodobniej).
                          • maretina Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:24
                            burczykowa napisała:

                            >> Jeśli szyjka unosi Ci się tylko w dzień owulacji, to problem z estrogenami )
                            > najprawdopodobniej).
                            pudlo, mam dobre hormony!smile
                            • burczykowa Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:33
                              I całe szczęście.
                              • maretina Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:35
                                burczykowa napisała:

                                > I całe szczęście.

                                smile))
                                wzystkie abdania mamy dobre,lacznie z kariotypemwink
                    • burczykowa Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:11
                      Rady nt. samobadania szyjki macicy dawałam tym, które tylko na podstawie objawu
                      śluzu chcą wyznaczyć ten najwłaściwszy moment- poszukaj na forum, to zobaczysz,
                      że jest ich sporo. Jeśli kierują się tylko śluzem, który bywa czasami bardzo
                      skąpy i krótkotrwały, to warto wtedy spróbować sobie pomóc. Napisałaś gdzieś
                      wcześniej, że u Ciebie dzień uniesienia szyjki, to dzień owulacji. chciałam
                      tylko zauważyć, że szyjka UNOSI się przez parę dni pod wpływem estrogenów,
                      które są wydzielane przez WZRASTAJĄCE pęcherzyki. w związku z tym UNOSZENIE
                      trwa kilka dni, a nie jak Ty napisałaś- jeden dzień.
                      Jednak napiszę Ci o tym zapłodnieniu- Jak można stwierdzić, że doszło do
                      zapłodnienia, tylko jeszcze nie do wszczepienia do błony śluzowej macicy, skoro
                      te kilka dni wędrówki odbywa się w jajowodzie , a jajowód jest bardzo trudny do
                      oceny nawet przez wysokiej klasy specjalistę (np. HSG- musi to być porządny
                      specjalista, a u nas takich naprawdę niewielu). Jak wobec tego mozna zauważyć,
                      że jest tam zapłodnione jajeczko? Przez okres wędrówki zapłodniona komórka
                      jajowa NIE WYDZIELA ŻADNYCH ZWIĄZKÓW CHEMICZNYCH, NIE MA KONTAKTU Z KRWIĄ
                      MATKI. WIĘC PROSZĘ, WYJAŚNIJ MI, ŻE JEST TAM JUŻ W TYM CZASIE HCG, która
                      dopiero wytwarzana jest przez trofoblast (komórka zagnieżdżona w błonie
                      śluzowej macicy). W momencie zetknięcia się komórki z błona śluzową i podczas
                      poszukiwania dobrego miejsca do zagnieżdżenia (czyli JEST już kontakt z bł.
                      śluz.)mozna oznaczyć hcg. O prawidłowości świadczy to, że hcg podwaja się co 48
                      godz. Jeśli nie, to dochodzi do mikroporonienia, które faktycznie nie daje
                      żadnych objawów, nawet miesiaczka nie jest obfitsza (chyba, że stan ten
                      rozwijał się przez co najmniej 3-4 tyg.)
                      Co do leku na niepłodność w postaci npr- odsyłam do "NFP Journal", nr 2-3 z
                      października ub.r.. Artukuł o npr i spełnionych pragnieniach posiadania dziecka
                      (w wolnym przekładzie). Czasopisma niemieckie. Artykuł dra Ch. Gnotha z Kliniki
                      Ginekologiczno- połozniczej w Dusseldorfie (byłam tam na 6 mies, stypendium 2
                      lata temu). Z artykułu wyraźnie wynika (a jest to podsumowanie ich badań
                      naukowych), że tylko 2% wszystkich kobiet, starających się o dziecko, mimo
                      stosowania npr nie zachodzi ostatecznie w ciążę i wymaga dalszej,
                      SPECJALISTYCZNEJ diagnostyki. Zajrzyj do innych wypowiedzi na forum, to się
                      przekonasz, że u nas lekarze nie oceniają fizjologii, tylko od razu wchodzą z
                      leczeniem. Dlaczego? 1. Nie znają dostatecznie fizjologii i badań na jej temat,
                      nie doceniają znaczenia samoobserwacji, bo im npr nadal w wiekszości kojarzy
                      się z kalendarzykiem.2. Za leczenie biorą się NIESPECJALIŚCI, prawie każdy
                      przeciętny ginekolog uzurpuje sobie prawo do leczenia tego stanu (w efekcie
                      czasami doprowadzając tym jeśli nie do poważnego rozstroju organizmu kobiety,
                      to do faktycznej niepłodności, której leczenie bywa często nieskuteczne nawet w
                      wysokospecjalistycznych ośrodkach).
                      Co do badań, które każda z Was przechodzi je wielokrotnie. Na Zachodzie Europy
                      kobieta leczona z powodu niepłodności z sukcesem, nie podlega nawet połowie
                      tych badań co Wy. Dlaczego? 1. Są opracowane i ściśle przestrzegane procedury
                      kwalifikowania do poszczególnych programów- nie kwalifikuje się np. kobiet
                      palących i/lub posiadających palących partnerów (większość ośrodków), bo u nich
                      osiągnięcie celu jest prawie niemożliwe, a jeśli tak, to leczenie kosztuje o
                      wiele więcej (końskie dawki leków, więcej badań, ściślejszy reżim leczenia),
                      poza tym te niepowodzenia psują statystyki ośrodkom, a to też wpływa na ilośc
                      leczonych.Te dywagacje nie dotyczą tylko wyjątkowych technik rozrodu
                      wspomaganego, ale każdej pary z problemem płodności)2. Specjaliści opierają się
                      właśnie na samoobserwacji kobiety (to jest normalne, że ufają jej obserwacjom,
                      bo przecież jeżeli zależy jej na potomstwie, to kobieta zrobi wszystko, czyli
                      też jej obserwacje są adekwatne i prawidłowo wykonywane. Sami nie uczą ich,
                      mają do tego pielęgniarki i położne).3. Pomiary np. pęcherzyków u danej kobiety
                      wykonuje TA SAMA OSOBA I NA TYM SAMYM SPRZĘCIE. samodzielnie nie może ich
                      wykonać osoba na stażu czy dopiero wchodząca do specjalizacji.
                      Mam prawo do takiej oceny, bo byłam na stażach -poza Dusseldorfem (oceniam
                      bardzo wysoko sposób postepowania!)- w Birmingham Maternity Hospital (6 mies.)
                      i podparyskiej La Tandare (2 mies.- nie skorzystałam za wiele- ich angielski
                      jest okropny), a poza tym 0d 12 lat pracuję w jednym z lepszych ośrodków
                      leczenia niepłodności w Polsce i w jej poradni. I jeszcze uwaga na koniec: W
                      Europie Zach. leczenie jest zazwyczaj refundowane, a w Polsce nie. Dlatego tak
                      dużo badań i rozpoznawania niepłodności, mimo, że wieksza część z nich to tylko
                      stany ograniczonej płodności.Tu, gdzie pracuję, do leczenia są kwalifikowane
                      nawet te pary, które na podstawie dostepnych badań mozna od razu ocenić, że nie
                      mają szans na powodzenie. I nie jest to specyfika tylko mojego ośrodka.Może
                      wiecie, dlaczego?
                      Zyczę i Tobie, i wszystkim kobietom z tego forum, żeby trafiały na ludzkich
                      specjalistów wysokiej klasy, którzy poprowadzą Was szczęśliwie do ciąży i
                      porodu.
                      Pozdrawiam
                      • maretina Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:15
                        oceny mojej owulacji dokonywal bardzo dobry lekarz na bardzo dobrym sprzecie.
                        nie robi na mnie wrazenia osrodek, o ktorym piszesz, pewnie dlatego, ze gonie
                        znam, nie mialam kontaktu z osobami, ktore tam pracuja. wiem tez, ze leczenie w
                        swiecie rozi sie, co nie znaczy, ze ktoros jst gorsze lub lepsze. medycyna
                        tonie matematyka, sposoby mosiagania celu moga byc rozne.
                        • burczykowa Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:31
                          I jeszcze jedno- nawet jesli kobieta ma potwierdzona owulację, to tylko jest
                          ok. 42% szans na zapłodnienie. Nigdy nie ma 100%. Dlaczego? W tej kwestii
                          niestety, jeszcze niczego nie wyjaśniono.
                          A to że niektórzy lekarze nie rozpoznają ciąży przed miesiączką: miesiączka
                          oznacza, że opadł poziom progesteronu (obumarło ciałko żółte, które nie
                          przekształciło się w ciałko żółte ciążowe pod wpływem HCG, bo. np. były wady
                          zarodka i nie wydzialiło hcg, albo błona śluzowa nie była gotowa na jego
                          przyjęcie i się nie wszczepił).
                          • maretina Re: oj. Maretina! 29.11.04, 10:34
                            w polsce lekarze mowia o
    • kalinosia spójrz na to :-) 26.11.04, 19:38
      www.maluch.com/BHCG-normy.htm
      • maretina Re: spójrz na to :-) 29.11.04, 08:01
        kalinosia napisała:

        > www.maluch.com/BHCG-normy.htm
        znam to. i szczerze mowiac lepiej miec normy z lab, w ktorym sie oznacza hcg bo
        kazde lab. oze miec inne normy.
        poza tym od wartosci bardziej liczy sie prawidlowy przyrost. najlepiej jak sie
        podwaja, a minimum to 66%.
    • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 26.11.04, 20:19
      ciaza, na razie biochemiczna, znaczy tyle, ze zaplodnienie bylo. powtorz hcg po
      48 godzinach.
      • burczykowa Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 28.11.04, 20:13
        O tym, że zapłodnienie było, wiadomo wtedy, gdy jest ciąża. Beta HCG pojawia
        się po wszczepieniu zapłodnionego jajeczka w błone śluzową macicy, a ma to
        miejsce dopiero po 7-8 dniach od zapłodnienia w bańce jajowodu, przez ten czas
        maleństwo wędruje sobie przez jajowód, wpada do jamy macicy i szuka dobrego
        miejsca do zagnieżdżenia. I jak sie zagnieździ to dopiero mamy Betę we krwi
        (m.in. dzieki niej przekształca się nasze ciałko żółte w ciałko żółte ciążowe,
        które wydzielając progesteron, zapobiega zmianom w błonie śluzowej i w
        konsekwencji- poronieniu).Progesteron jest wydzielany w czasie naszego cyklu
        tylko "na wypadek" ciąży, ten z ciałka żóltego ciążowego odpowiada za
        prawidłowy przebieg ciąży ze strony endometrium. Dlatego zrobienie badania Beta
        HCG po 8 dniach nie daje wyniku, trzeba poczekać 10 dni od owulacji.
    • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 29.11.04, 10:42
      kasiulek, zrobiłaś ponownie betę?? Daj znać!!!3mam kciuki, żeby rosła
      • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 29.11.04, 10:43
        a Ty kalinosia? wytrzymalas? czy bylas w lab.?smile
        • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 29.11.04, 10:51
          jeszcze nie, ew. w środę mam iść, jutro jednak zadzwonię najpierw do swojego
          docenta, czy rzeczywiście mam przyjść. Ja sama wiem, że to za wcześnie i gdyby
          lekarz mi nie "kazał" to wcale bym nie poszła smile Na szczęście podchodzę do tego
          na luzie, i nawet jeśli to 1-sze badanie wykaże coś, to i tak nie będę się
          podniecać smileDopiero zacznę się ew. cieszyć, jeśli 3 bety pod rząd w odstępie 48
          h wykażą wzrost smile
    • kasiulek11 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 29.11.04, 21:38
      Mialam miec dzisiaj wynik bety ale podobno cos zle wyszlo i w labor. powtarzaja
      badanie. Bede miala jutro. Zaczelam sie bac, poprostu wiem ze badania
      powtarzaja jak cos zle wychodzi. Oby do jutra.
      • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 29.11.04, 21:45
        kasiulek11 napisała:

        > Mialam miec dzisiaj wynik bety ale podobno cos zle wyszlo i w labor.
        powtarzaja
        >
        > badanie. Bede miala jutro. Zaczelam sie bac, poprostu wiem ze badania
        > powtarzaja jak cos zle wychodzi. Oby do jutra.
        a nieprawda:0 moje badanie musieli powtarzac ( juz nie pamietam czemu) ale
        przyrost byl powyzej 100%smile
        spokojniesmilew laboratoriach pracuja "tylko" ludzie i maja do czynia "tylko" z
        maszynamismile czasami cos ma prawo zawodzic.
        trzymamy kciuki dalejwink
      • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 29.11.04, 21:45
        kasia, no nie tak pesymistycznie smile W lab często zdarzają się takie rzeczy smileTo
        daj jutro znać koniecznie smile) 3mam kciuki!!!!!!!!
    • kasiulek11 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 09:09
      Mam wynik bety. Niestety 3, a 2 dni temu bylo 6.44. Wiecie co to oznacza. Ja
      tez mam tego swiadomosc. Tak mi przykro sad((((
      • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 09:13
        domyslam sie co czujeszsad
        buuu
        widzisz teraz sama, nie warto bety robic przed czasem.
        oznacza to ( ten wynik), ze nie jestes w ciazy. probuj dalej, za ktoryms razem
        wyjdzie!
      • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 10:11
        sad kiss ale nie martw się, kolejny cykl przed Tobą. Ja mam jutro iśc na tę
        betę, ale po Twoim poście jeszcze bardziej zluzowałam, a to chyba dobrze.
        Złapałam się na tym, że myślę teraz tylko o tym, że zaczyna się gorący sezon w
        rozrywce (jestem muzykiem) i zaczynam mieć mnóstwo pracy. Powiem szczerze, że
        ciąża pokrzyżowałaby strasznie moje i moich kolegów z zespołu plany zawodowe.
        Hmm, może podświadomie nie chciałabym ciąży?
        • zuzakowalik Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 13:36
          A może lepiej się zastanów, co Ty chcesz, kobieto...
          • dazzle Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 13:51
            A może to jest jej problem i jej sprawa i nie ma co się jej czepiać,
            ZUZOKOWALIK?
          • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 14:25
            a może lepiej się nie wypowiadaj jak nie znasz mojej histori i nie wiesz o co
            chodzi wogóle??? Przeczytałaś 1 wątek, wyrwany z kontekstu i się wymądrzasz. A
            poza tym co ja chcę to moja prywatna sprawa, i Tobie nic do tego, prawda?
            Wazne, że Ty wiesz czego chcesz a innymi się nie zajmuj i nie dawaj "mądrych"
            rad, pozdrawiam - agnieszka
            • dazzle Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 14:30
              Kalinosia??? Ty do MNIE tak???
              • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 15:13
                no coś Ty!! do Pani/Panny Kowalik
            • zuzakowalik Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 20:25
              Wyczytałam gdzieś, że kobiety z niepłodnością mają problemy emocjonalne...
              • tekla12 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 20:48
                Zuza, wyluzuj. Na własnym wątku zgłaszasz swoje problemy i lęki, więc nie dziw
                się, że inne dziewczyny też mają wątpliwości. Może ta uszczypliwa uwaga
                poprawiła ci humor ale niewątpliwie jest tu nie na miejscu. No i chyba sprawiła
                przykrośc nie tylko tym, do których była bezpośrednio adresowana.
                • zuzakowalik Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 20:59
                  Rady mają to do siebie, że trzeba je przyjąć, a nie zawsze- stosować.
                  • maretina zuzokowalik 30.11.04, 21:43
                    zuzakowalik napisała:

                    > Rady mają to do siebie, że trzeba je przyjąć, a nie zawsze- stosować.
                    za malo wiesz i za malo przeszlas, zeby w tym miejscu doradzac.
                    do jakiegokolwiek poradnictwa potrzeba duzo doswiadczen, pokory, wiedzy itd...
                    no i kultury.
                    nie masz tego niestety, wpadlas w czyjas dyskusje i ja obrocilas w wybryk
                    smarkuli.
              • maretina zuzo, jestes zolza nie zuza! 30.11.04, 21:41
                zuzakowalik napisała:

                > Wyczytałam gdzieś, że kobiety z niepłodnością mają problemy emocjonalne...
                widac to po Tobietongue_out.


                po co tu weszlas? mysle ze o plodnosci i antykoncepcji wiesz tyle, ze mozesz
                sobie sama poradzic, umialas w liceum zaciazyc to teraz zrob tak samosmile
                powodzenia!
                i zrob cos dobrego dla ludzi i omijaj to forum.
                • zuzakowalik Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 30.11.04, 22:11
                  <umialas w liceum zaciazyc to teraz zrob tak samosmile

                  Szkoda Ci? A ty co- nie potrafisz? To nie pchaj się na afisz.
                  Powodzenia, bo po Twoich watkach widać, że będzie Ci ono jeszcze bardzo długo
                  potrzebna.
                  • jamile zuzo 30.11.04, 22:53
                    zuzakowalik napisała:

                    > Szkoda Ci? A ty co- nie potrafisz?
                    > po Twoich watkach widać, że będzie Ci ono jeszcze bardzo długo
                    > potrzebna<

                    wyjątkowo podły post
                    wyjątkowo bezduszny z ciebie egzemplarz człowieka




                  • maretina Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 07:32
                    zuzakowalik napisała:


                    >
                    > Szkoda Ci? A ty co- nie potrafisz?
                    pudlo, ja bylam w ciazy wiecej razy niz Tysmile))))
                    • zuzakowalik Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 09:38
                      Ale ja mam dziecko, a Ty nie! U mnie przeszło to na jakość, a nie na ilość.
                      • dazzle Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 09:43
                        Tak, wiemy, wiemy, masz jeszcze firmę, siostrę lekarkę, i ogólnie jest
                        fantastycznie! Naprawdę nie masz się komu tym chwalić, prawda? Wyjdź na ulicę i
                        krzycz, samotny karzełku emocjonalny, może ktoś cię usłyszy...
                      • maretina Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 09:45
                        zuzakowalik napisała:

                        > Ale ja mam dziecko, a Ty nie! U mnie przeszło to na jakość, a nie na ilość.
                        biedne dziecko... glupia matka to pechwink
                        jests pusta jak karton po orezadzie.
                        ja mam cos czego takie pudlo nie ma: serce, umysl i zdaje sobie sprawe z tego
                        co mowie i co moze komus wyrzadzic jakies slowo.
                        no i czy sie to Tobie podoba czy nie, urodze dzieckosmile
                        • burczykowa Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 10:01
                          Dajcie sobie spokój z tymi prowokacjami- szuka zaczepki i liczy,że jej się uda.
                          Pomińmy milczeniem. Sama stąd ucieknie.
                      • jamile Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 10:02
                        zuzakowalik napisała:
                        > U mnie przeszło to na jakość, a nie na ilość.

                        jesteś pusta jak wydmuszka wielkanocna
                        to nie allegro, żeby się licytować
                        Jak widać licealna ciąża skutecznie uniemożliwiła ci edukację na poziomie
                        elementarnym. Poćwicz (może z siostrą?) umiejętność zamykania gęby w stosownym
                        momencie. A póki co - dno
                        • zuzakowalik Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 10:07
                          Odczep się od mojej licealnej ciąży, bo nie przeszkodziała mi ani w zdaniu
                          matury, ani w studiach czy w czym kolwiek innym. Było ciężko, ale sobie
                          poradziliśmy i było warto. Pewnie niejedna z Was wolałaby zaciążyć już w liceum
                          i teraz przytulać swoje maleństwo, niż mieć wszystko i kupę pieniędzy, za którą
                          i tak nie mozna zostać matką.
                          I sama się stąd wynoszę. Ale jak mi się uda, to nie omieszkam was o tym
                          poinformować. W końcu jak któraś stwierdziła- ciąża w przeszłości to dobry
                          prognostyk.
                          Żegnam szanowne towarzystwo i mimo wszystko też wam życze tych dwóch kreseczek.
                          • dazzle Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 10:10
                            żegnamy z ulgą
                          • maretina pamietaj zuzo o jednym 01.12.04, 10:16
                            co dasz innym z siebie to wroci do Ciebie. na cudzym nieszczesiu nie zbudujesz
                            swojego szczescia. sama na siebie sciagnelas to bloto.
                            bedziesz tulic kolejne malenstwo albo nie, Bog sam wie czy Cie nim obdarzy.
                            przebyta ciaza to dobry prognostyk, ja Ci to pisalam, ale czasami mimo
                            najlepszych prognoz cos zawodzi. jak zdzylas chamsko zauwazyc, ja moge byc
                            dobrym przykladem. jestem totalnie zdrowa, moj maz tez i ronie, jesli masz z
                            tego zabawe, to swietnie. mi z tego powodu wesolo nie jest. no ale wazne, ze Ty
                            sie cieszysz, postaraj sie troche o ciaze, zobaczymy czy dalej ci bedzie tak
                            wesolo, jak kazdy cykl zakonczysz @ nie ciaza. oby Twoj smiech w szloch nie
                            przeszedl.
                            takich jak Ty ( majacych dziecko lub dwoje a potem nie mogacych zaciazyc)jest
                            tu sporo. wtorna nieplodnosc tez sie zdaza. nie wiesz zy wlasnie Ciebie to ie
                            spotkalo a pyskujesz, ze az oczy wychodza przy czytaniu. uwagi o swoich stdiach
                            schowaj w buty, nic Ci one nie daly. taki post jest na poziomie prymitywnej
                            licealistki i zdania nie zmienie.
                            milych staran..... zobaczymy czy beda owocne, bedzimy "czekac" na wiescismile
                          • kalinosia Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 10:24
                            ufff, no chociaż odrobinę godności zachowałaś, żegnamy ozięble...
                          • jamile zolza! 01.12.04, 10:28
                            nio... ja też "d z i ę k u j ę" za życzenia,
                            i będę "w y g l ą d a ć" wieści od ciebie,

                            A póki co idę się wytarzać forsie smile
                            skąd wiedziałaś??!!

                            • maretina jamile:)))) 01.12.04, 10:32
                              hehehe w dolcach czy w euro? bo chyba nie w zlotowkach?smile))))
                      • pietrek666 Mało, że zołza, to jeszcze sfrustrowana zołza !!! 01.12.04, 10:25
                  • 1nova Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 07:51
                    > Powodzenia, bo po Twoich watkach widać, że będzie Ci ono jeszcze bardzo długo
                    > potrzebna.

                    Zuzo,
                    los sie potrafi mscic za takie slowa... Taka jestes pewna, ze akurat Tobie
                    bedzie sprzyjal? Nova
                  • dazzle Re: zuzo, jestes zolza nie zuza! 01.12.04, 09:24
                    Zuzokowalik, jesteś podszytym strachem, niespełnionym, małym złośliwym karłem
                    emocjonalnym. I mam nadzieję, że odbija się to na Twoim wyglądzie. WAMPIRZYCA
                    DAZZLE
              • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 21:42
                i tu Cię zaskoczę: JA NIE MAM PROBLEMÓW Z NIEPŁODNOŚCIĄ. Nie każdy kto jest na
                tym forum ma takie problemy, można tu być z innych powodów, tak jak ja np...I
                prosze Cię bardzo, zastanów się najpierw zanim powiesz coś, co może zranić
                innych. To jest jedna wielka rodzina, która ma się wspierać i pomagac sobie, a
                nie robić sobie złośliwości i przykrości. Jeśli nie umiesz być miła i
                wyrozumiała dla problemów innych kobiet, to zmień forum. Nie wiem, czy po takim
                tekście uzyskasz jeszcze TU jakąś poradę i wsparcie...Pozdrawiam i życzę dużo
                szczęścia w życiu - agnieszka
                • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 21:45
                  predzej pekne niz jej cos doradze kalinosi, szkoda, ze wczesniej tego watku nie
                  przeczytalam do konca, nie wyslalabym jej odpowiedzi na watek, ktory otworzyla.
                  klikne na nim koszuncertain
                  • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 30.11.04, 21:53
                    są ludzie i taborety jak to mówią, chyba nie ma co się przejmować jedną Panną
                    (Panią )Kowalik, poza tym jest takie brzydkie przysłowie (przytoczę je
                    delikatniej smile) "im kupkę bardziej ruszasz tym bardziej brzydko pachnie" smile
                    Kurcze, mam przyjaciółkę o nazwisku Kowalik,wspaniała dziewczyna, mam nadzieję,
                    że to nie jej rodzina ...
                  • aga_lub_marcin Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 10:10
                    maretina napisała:

                    > predzej pekne niz jej cos doradze kalinosi, szkoda, ze wczesniej tego watku
                    nie
                    >
                    > przeczytalam do konca, nie wyslalabym jej odpowiedzi na watek, ktory
                    otworzyla.
                    >
                    > klikne na nim koszuncertain

                    Z ciekawości, na Kalinosię jesteś zła Maretina?
                    • kalinosia Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 10:22
                      nie smile przy słowie kalinosia zabrakło na końcu literki "u" Maretince smile
                      • maretina dzieki kalinosiu:)/nt 01.12.04, 10:27

                      • aga_lub_marcin Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 10:31
                        aaa,smile) juz myslałam, ze wojna na pare frontów. To dobrze. Pozdrawiamsmile
    • kasiulek11 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 16:06
      Dziewczyny! Ta ja zalozylam ten watek z potrzeby chwili. Wiem ze mozna na Was
      liczyc (dotychczas tak bylo). Ale to co sie stalo powyzej nie moge pozostawic
      bez echa. Skoro jestesmy na tym forum to dlatego ze albo mialysmy problemy,
      albo je mamy. Jestesmy tu bo szukamy wsparcia, a moze czasem same kogos
      wesprzemy dobrym slowem. Dobrym slowem a nie tym co sie dzieje powyzej. Moje
      doswiadczenia zyciowe sa takie ze bywam na tym forum jak rowniez na
      poronieniach i kiedys bylam na ciazoym. Tu wyczuwam najwieksza nerwowosc a
      wrecz agresje. Mam taka nature ze w takich sytuacjach robie unik i uciekam.
      Wole to niz wojne! Moze dlatego nie mam wrogow (chyba).Zuzo! Pozdrawiam Cie
      serdecznie choc Twoj wywod i postawa zranily mnie.
      No to pa!
      PS. Moze tu jeszcze zajrze jak sytuacja sie uspokoi.
      • jamile Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 18:57
        Kasiulek, no i ukradłyśmy Ci wąteksmile

        A tak poza tym - czemu się dziwić? Kiedy ktoś włącza się do rozmowy
        słowami "czego ty chcesz kobieto..." to chyba nie ma co liczyć, że my wszystkie
        grzecznie podkulimy ogony i będziemu uniżenie prosić o więcej wyczucia i taktu.

        Jeśli ktoś wchodzi do grupy, powinien wcześniej choć trochę zorientować się, o
        co tu biega. A nie wrzucać w wyszukiwarkę czyjegoś nicka i liczyć ile razy mu
        się nie udało, żeby na koniec z satysfakcją stwierdzić "ja mam lepiej od was
        wszystkich!" i obwieścić to radośnie całemu światu, wymachując jak sztandarem
        obrazkami z własnego życia. Toż to chore jakieś.

        Nikt tu na nikogo nie naskoczył bez powodu. Ja nie mam zwyczaju uciekać przed
        osobami, które stają na głowie, żeby komus wbić szpilę i z rozmysłem sprawić
        przykrość. Nie zabrałam głosu w tonie przepraszającym bo styl dyskusji
        narzuciła bohaterka całego tego zamieszania.

        I z tego też powodu - brzoskwinko77, ostatnie zdanie... też chciałaś poczuć się
        lepsza?

        Uch, ja też mam niewyparzony jęzor. I dlatego posty i Dazzle i Maretiny tak
        dobrze mi się czytasmile))
        Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
    • brzoskwinka77 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 17:54
      proponuje udac sie na forum bociana i poczytac o ciazy biochemicznej skoro juz
      takie dysputy tu sa urzadzane
      norma beta hcg to wynik do 5 w wiekszosci laboratoriow
      powyzje ciaza - ciaza nie widoczna przy usg to ciaza biochemiczna gdy widac juz
      pecherzyk na usg zmienia nazwe na ciaze kliniczna
      ciaz biochemicznych moze byc u kobiety kilkadziesiat w ciagu zycia najczesciej
      sa wczesnie ronione - bardziej obfita miesiaczka w terminie czy kilka dni po

      myslcie - to nie boli
      • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 18:45
        brzoskwinko... myslimy i to bezbolesnie. nikt nie napisal, ze to ciaza
        kliniczna, pisalysmy o biochemicznej, normy sa rozne, u mnie w lab. wynik jest
        dodatni od 3.0 w gore.
        • brzoskwinka77 Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 18:53
          powiem szczerze ze chodzilo mi o posty burczykowej niczyje inne a tak mnie
          podbuzowaly ze nie czytalam juz do konca tego watku
          • maretina Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 18:59
            ufffsmile
            ja twierdze, ze hcg 6 mowi tylko o tym, ze doszlo do zaplodnienia, nic ponad to.
            chociaz domyslam sie, ze taki wynik moze byc bolesny ( jesli sie go powtorzy
            tak jak autorka watku, a potem on spada), ale czasami nasza niecierpliwosc
            bardzo sie na nas msci. gdyby nie sprawdzac hcg 8 dpo to by byla spokojna
            testujac 12 dpo.
            ale latwo sie mowi, czekajac na ciaze robi sie wszystko co odbiega od logikisad
            wiem to po sobie. teraz mam wiekszy dystans, ale jak tylko zaciazam to umysl
            zasypia. dzialaj hormony.
          • jamile Re: beta hcg 6-czy to ciaza? help 01.12.04, 19:02
            brzoskwinka77 napisała:
            > powiem szczerze ze chodzilo mi o posty burczykowej<

            To ja zwracam honorsmile
            • burczykowa ciąża biochemiczna 01.12.04, 19:42
              Pojęciem ciąży biochemicznej posługujemy się w przypadku, kiedy próba ciążowa
              wypada dodatnio i bardzo wcześnie dochodzi do poronienia, co uniemożliwia
              rozpoznanie istnienia ciąży badaniem ginekologicznym lub badaniem USG.
              to znajdziesz tu:
              www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4877&alt=85

              Występuje w przypadku, gdy test ciazowy oraz beta hcg wykazuje wynik dodatni
              lecz w obrazie usg nie potwierdza sie istnienia pęcherzyka płodowego.
              Najczęsciej powtórne badanie beta hcg wykazuje spadający poziom beta hcg.
              Statystyki mówią o okolo 50-60% ciążach kończacych sie wczesnym poronieniem,o
              ktorym najczesciej kobiety nie wiedza traktujac krwawienie jako spozniony okres
              tyle że bardziej obfity. Na tym etapie ciąży unika sie zabiegu łyżeczkowania
              jamy macicy gdyż organizm radzi sobie sam. Najczęstszą przyczyną ciąż
              biochemicznych sa ciężkie wady genetyczne zarodka.
              A to znajdziesz tu:
              www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=20487
              Beta HCG świadczy o tym, że zarodek WSZCZEPIAŁ się w endometrium. Potwierdza
              zapłodnienie i bardzo wczesną ciążę. Inaczej bety nie byłoby w ogóle.
              • burczykowa Re: ciąża biochemiczna 01.12.04, 19:51
                No i rzecz jasna żaden lekarz nie powie, że to była ciąża...Choć de facto
                jednak była choć przez chwilkę.
                • brzoskwinka77 Re: ciąża biochemiczna 01.12.04, 21:24
                  buryczkowa o boze

                  wiesz mam takie 2 na swoim koncie i jakos mam je wpisane w karty i sa one w
                  poznaniu w szpotalu spewcjalistycznym am traktowane jako ciaze obumarle bo de
                  facto wlasnie obumarly

                  pozatym zapytaj antosi kto pomagal jej sformulowac to pojecie.

                  • brzoskwinka77 Re: ciąża biochemiczna 01.12.04, 21:26
                    dodam j eszcze z eu mnei dochodzilo do strat tych ciaz nei wczesnie bo zawsze w
                    42 i 44 dc czyli jakby nie patrzec od terminu om bylaby to ciaza trwajaca 7 tygodni
                  • burczykowa Brzoskwinka77 wyluzuj 02.12.04, 13:36
                    Maretina stwierdziła, że tak niska beta świadczy o zapłodnieniu, ja na to, że
                    beta jest dopiero jak się zagnieżdża jajeczko (nie musi ukończyć tego procesu i
                    te ciąże biochemiczne to w większości efekt przerwania tego procesu). Maretina
                    twierdzi, że to nie ciąże, Ty natomiast miałaś potraktowane je jako ciąże
                    obumarłe. Co kraj, to obyczaj. Co ośrodek, to własny program.
                    W naszym ośrodku kobietom z tak marnymi wynikami nikt nie mówi o istocie
                    sprawy, a tym bardziej nikt im nie zakłada kart ciąży.Nasi Wielcy uważają, że
                    lepiej kobiecie powiedzieć, że jeszcze nie mozna nic stwierdzić, dać leki na
                    wszelki wypadek, a dopiero jak będzie jasne, że ciąża ma szanse się utrzymać,
                    to o tym mówią. Jest to ochrona psychiki- kobieta nie przeżywa, że straciła
                    zarodka. Tak jest u nas. Lekarze pewnie nie mają czasu wejśc np. na to forum i
                    dlatego uważają, że większość kobiet w niczym się nie orientuje (i zresztą-
                    mają rację).
                    To na tyle.Mam nadzieję, że wszystko zostało wyjaśnione- moim zdaniem.
                    • kalinosia do burczykowej 02.12.04, 15:39
                      hej, a w przypadku gdy doszło do zapłodnienia, ale jeszcze zarodek się nie
                      zagnieździł to beta jest na poziomie 0? Hmm, zrobiłam betę w 8 dpo i wyszło 0,
                      ale może to za wcześnie było? Czytałam, że betę powinno robić się conajmniej 10
                      dpo. Dzięki za odp
                      • burczykowa w 8dpo już badanie??? 03.12.04, 10:46
                        Jaki ono ma wtedy sens? Jako gwałcicieli traktuję lekarzy, którzy każą wtedy
                        kobiecie robić to badanie. Także wtedy, gdy po ovu dają ochronę- nie można
                        przecież zalecać niebotycznych dawek z prog., bo to i tak nic nie da, jeśli
                        przyczyną nie są niedobory progesteronu. No, chyba, że chodzi o "zrobienie"
                        swojego i oddanie ciężarnej pod opiekę innych lekarzy... Koszmar!
                        Wczesne badanie (ale nie tak wczesne!) ma sens tylko wtedy, gdy nie podaje się
                        nic na ochronę II fazy, ale to postępowanie jest raczej wyjatkowe.
                        • kalinosia Re: w 8dpo już badanie??? 03.12.04, 12:10
                          mój przypadak jest wyjątkowy, u mnie liczy się wykrycie ciąży możliwie jak
                          najwcześniej. Lekarz mnie odpowiednio przygotował i uprzedził, że to badanie z
                          8dpo może nie być wiarygodne, więc nie mam żadnych pretensji, że tak wcześnie
                          zrobił mi betę. Luteinę muszę brać, czy jestem w ciąży czy nie, bo mam niski
                          poziom progesteronu.Ale w dalszym ciągu nie otrzymałam odp na swoje pytanie,
                          czy jeśli doszło narazie do zapłodnienia a zarodek jeszcze się nie zagnieździł,
                          to czy beta wynosi 0????
                          • burczykowa 8dpo 03.12.04, 20:02
                            Oczywiście, że jesli zarodek nie zaczął się jeszcze zagnieżdżać, to beta bedzie
                            0. Samo zagnieżdżanie, czyli wżeranie się zarodka w endometrium powoduje
                            właśnie pojawienie się HCG.
                            Przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześniej- nie zaglądałam tu.
                            • aga_lub_marcin Re: 8dpo 03.12.04, 20:28
                              burczykowa napisała:

                              > Oczywiście, że jesli zarodek nie zaczął się jeszcze zagnieżdżać, to beta
                              bedzie
                              >
                              > 0. Samo zagnieżdżanie, czyli wżeranie się zarodka w endometrium powoduje
                              > właśnie pojawienie się HCG.
                              > Przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześniej- nie zaglądałam tu.

                              Ja miałam 1,2 a nie byłam w ciaży
                              • burczykowa poczytaj cały wątek 03.12.04, 20:40
                                jak będziesz miec czas.
                                • aga_lub_marcin Re: poczytaj cały wątek 03.12.04, 20:46
                                  W moim laboratorium babka mowila,ze do 3 moze miec poziom tego hormonu rowniez
                                  facet.( bo jak sadze masz na myśli ciąze biochemiczna, czyli taka ktora sie
                                  roni w terminie @)
                                  • burczykowa O to własnie mi chodziło 03.12.04, 20:50
                                    • aga_lub_marcin :))) n/t 03.12.04, 20:51
                            • kalinosia jeszcze przyduszę :)) 03.12.04, 21:02
                              dzięki za odp, czy możesz mi jeszcze powiedzieć, ile czasu max zagnieżdża się
                              zarodek? Czy możliwe, że w 8 dpo plemnik z jajeczkiem jeszcze po prostu się nie
                              spotkały dlatego beta wyszła 0? smile sorry za może głupiutkie pytanka, ale kto
                              pyta nie błądzi, a warto wiedzieć jak najwięcej smile
                              • burczykowa 8dpo juz nie ma jajeczka... 03.12.04, 21:19
                                żyje ono max 24 godz. po ovu, ale uważa się, że jest zdolne do zapłodnienia
                                tylko 8-12 godz. po ovu.
                                Proces zagnieżdżania nie trwa długo, w terminie spodziewanej miesiaczki (tj.
                                przynajmniej 10 dni po ovu) już powinno byc po zagnieżdżeniu.Inaczej opuści
                                ciepełko wraz z @.
                                • burczykowa Nie przyduszaj więcej... 03.12.04, 21:24
                                  Idę spać, ale wcześniej... Nie planujemy ciąży i dopiero od dzisiaj możemy
                                  sobie pozwolić na przytulanko. Dużo tej możliwości nie będziemy mieć- za 10 dni
                                  @, więc warto wykorzystać każdą okazję...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka