cetka
24.12.04, 23:10
do mnie nikt sie nie odwazyl, ale to meza moja mamam na ucho pozyczyla
dziecka, a ja po jego minie juz wiedzialam o co chodzi. dodam, ze z nikim z
rodziny o tym nie rozmawialam. reszta wigilii byla skupiona na dzieciach
szalejacych wokol prezentow. reasumujac- moglo byc gorzej.