Właściwie nie wiem czemu tu ciagle zagladam

o dzidzie sie nie staram, nie
planuje przez najblizsze pare lat, od dluzszego czasu nie mam problemow z
hormonami, wszytsko ladnie "działa" a ja wciaz zagladam, regularnie od pol
roku ! Chyba jakis magnetyzm albo podswiadomosc! A moze sie po prostu
pocieszam ze nie jestem wybrykiem natury ze wzgledu na moje problemy z
prolaktyna, mikrogroczulakiem itp. A moze sie boje zerwac z tym forum, dzieki
ktoremu dowiedzialam sie wielu rzeczy, rozpoczelam skuteczne leczenie. Boje
sie ze jak tu nie zajrze to wszystkie problemu znow wroca

Obym nie byla
jedyna uzalezniona od forum "Nieplodnosć"