wyleczyłam przed staraniami wszystkie zęby, teraz 21 dc na clo, czuje się
ciążowo, troche byłam od rana rozdrażniona i teraz podczas posiłku złamałam
ząb, pękł mi dosłownie na pół!! na jakimś cholernym chlebie z kamieniem w
srodku! zapisałam się szybko na wizyte, ale nie wolno mi robić rtg, a podobno
moge ratowac zab tylko kanałowym-nie chce miec przeciez sztucznej dolnej
szóstki, która dotad była zdrowa! boli jakc holera, nerwy mi puściły-znowu
kasa na lekarza i strach z leczeniem, co z rtg? co ze znieczuleniem?
byłam taka dzielna, a teraz zalewam się łzami, ze złości, z nerwów, z
bezsilności