Dodaj do ulubionych

Mało ruchliwe plemniki

IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.09.01, 16:11
Witam serdecznie
Czy ktoś spotkał sie z problemem małej ruchliwości plemników męża? Miał on
robione badania w specjalistycznej klinice i wykazały wyniki poniżej normy,
jeżeli chodzi o ruchliwość (powinno byc 25% a uzyskany wynik wynosi tylko 10%).
Co do ilości nie ma zastrzezeń (149 mln/ml). Ja już przeszłam przez wiele badań
(HSG, laparoskopia, badania hormonalne)-wszystkie wyszły dobrze. Już 3 lata
staramy się o dziecko i niestety nic nie wychodzi. Może ktoś mi poradzi co
robić dalej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aśka Re: Mało ruchliwe plemniki IP: *.pai.net.pl 10.09.01, 20:22
      Bogusiu, standardowo lekarze w takich przypadkach kierują na inseminacje, a
      jeśli to nie pomoże na zabieg in vitro. Niektórzy polecają wizytę u androloga,
      który wykluczy (bądź potwierdzi) niewłaściwą bakteriologię lub żylaki powrózka.
      Generalnie nie popierają leczenia partnera, bo ponoć drogo, długo i nie
      przynosi zbytnich efektów. To z mojego doświadczenia.
      • Gość: AsiaW Re: Mało ruchliwe plemniki IP: 212.160.138.* 11.09.01, 09:02
        Witaj! Mój mšż ma też słaba ruchliwo�ć i do tego podobno słabš migrację (dla mnie to prawie to samo) lekarz zalecił mu jakie� specjalne witaminy i lek podnoszšcy ci�nienie krwi. Ma to brać dwa miesišce a potem mamy zgłosić się na test Kremera który podobno oznacza ruchliwo�ć plemników w �luzie partnerki. A co dalej obaczymy. Pa AsiaW
    • Gość: Ala Re: Mało ruchliwe plemniki IP: *.uwoj.wroc.pl 18.09.01, 13:00
      Cześć !
      Mój mąż miał ten sam problem. Androlog powiedział, że są małe szanse na
      farmakologiczne poprawienie jego wyników i prawdopodobnie potrzebna będzie
      inseminacja, ale na odczepnego przepisał mu witaminy i jakiś lek poprawiający
      ukrwienie. Po dwóch miesiącach wyniki poprawiły się, choć nadal były dalekie od
      ideału. Myślę, że warto tego spróbować - nasz synek skończył właśnie 8 miesięcy.
      • Gość: Malina Re: Mało ruchliwe plemniki IP: 157.25.86.* 18.09.01, 15:08
        Gratuluje. Czy to efekt zabiegow farmakologicznych czy np. inseminacji?
        Pozdrawiam,
        Malina
        • Gość: Malina Re: Mało ruchliwe plemniki dl Ali IP: 157.25.86.* 05.10.01, 09:08
          Chyba nie doczekam sie odpowiedz!!!
          Pozdrawiam,Malina
          • Gość: Ala Re: Mało ruchliwe plemniki dl Ali IP: *.uwoj.wroc.pl 08.10.01, 13:09
            Droga Malino!
            Tak jak już napisałam, wystarczyły tabletki, inseminacja nie była
            potrzebna.Chodziło mi o to, że tak, jak napisała wcześniej Aśka, lekarze nie
            popierają leczenia partnera, a tymczasem nasz przykład świadczy o tym, że nie
            musi to być ani drogie(lekarstwa kosztowały naprawdę grosze), ani długotrwałe,
            więc warto zapytać lekarza o taką możliwość.
            Pozdrawiam
            • Gość: aga Re: Mało ruchliwe plemniki dl Ali IP: 217.67.198.* 16.10.01, 10:23
              Dziewczyny mój mąż ma podobny problem.Ostatnio przeczytałam o witaminach -selen
              + witamina B ,że poprawiają ruchliwość plemników i objętość.Kupiłam mojemu
              mężowi zestaw tych witamin i bierze je od tygodnia.Myślę że witaminy jeszcze
              nikomu nie zaszkodziły.Zobaczymy jakie będą rezultaty.Jeżeli chcecie dowiedzieć
              się więcej o tym pierwiastku odwiedżcie stronę internetową -www.vitalas.pl/-Pa
      • Gość: melenka Re: Mało ruchliwe plemniki IP: *.chomiczowka.net.pl 20.10.01, 01:03
        Mój Wojtek pobił wszelkie rekordy fatalności (że tak powiemsmile. Plemniki nie
        ruszały, nie migrowały, nie przeżywały a tak w ogóle to ich właściwie nie było.
        Mogiła, nic z tym zrobić się nie da, operować żylaków (które - w zależności od
        lekarza - albo były ogromne, albo średnie)nie warto (bo nie wiadomo, co się
        może zdarzyć po operacji - reakcja autoimmunologiczna i inne straszne
        perspektywy). Kiedy odbierał od lekarza kolejny raz wyniki, ten powiedział "z
        takim materiałem nie ma szans nawet na ICSI", na co mój mąż powiedział "moja
        żona jest w ciąży". lekarz na szczęście nie powiedział "z kim", choć cham z
        niego straszny. Wojtek łykał cynk, witaminy i "ogólnie się wzmacniał" Na wyniki
        to nie wpłynęło (właściwie to były one najgorsze z najgorszych jakie miewał)ale
        jest tatą! Dodając, że ja też jestem do niczego - to nie wiem, na czym polega
        tajemnica macierzyństwa. Witaminy na pewno nie zaszkodzą (podobnie jak noszenie
        niezbyt obcisłych spodni i przewiewnej bielizny przez ojców in spe)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka