Dodaj do ulubionych

juz po punkcji

31.05.05, 18:40
pietra mialam okropnego, ale nie bylo tak zle. Anastezjolog byla cudowana,
tak mnie zagdala, ze nawet nie wiedzialam, kiedy odjechalam. Mamy 7 pieknych
jajek i reszta mniejsza z ktorych wybiora te wieksze i zobacza co z nimi
mozna zrobic. Lekarz mowil, zeby nie liczyc na nie bo na prawde nie wiadomo
co z nimi bedzie. Mojego M nasienie jest dobre ale dla pewnosc zrobia ICSI i
natna je lekko zeby zwikszyc szanse. Najgorsze jest to ze nie moglam zrobic
siusiu po zabiegu a bez tego nie chca cie wypuscic wiec poili mnie woda i cos
tam polecialo a potem to sie wszystko zebralo, ze ledwo do domu dojechalam.
Jutro mam dzonic, zeby sie dowiedziec ile sie zaplodnilo i jesli bede sie
czula dobrze to w piatek transfer.
Trzymajcie kciuki zeby sie duzo zaplodnilo i reszcza zeby urosla.
Magda
Obserwuj wątek
    • siedzibabanaulu Re: juz po punkcji 31.05.05, 18:41
      Mocno ściskam kciuki. OBY!!!
      • niunia90 Re: juz po punkcji 31.05.05, 19:00
        Magdo, trzymam bardzo mocno kciuki!!! Musi się udać!!!!
        Pozdrawiam smile)))))
        • donata72 Re: juz po punkcji 31.05.05, 19:00
          ja tez trzymam kciuki UDA sie !!!!!!!
    • invicta1 Re: juz po punkcji 31.05.05, 20:03
      Magda wierzę, że został Ci już tylko mały, co tam mały-mikroskopijny kroczek do
      szczęścia!
    • magdamajewski Re: juz po punkcji 31.05.05, 20:22
      dzieki za wszystkie mile slowa, rez gleboko w to wierze. Zmykam do wyrka bo po
      tej narkozie to mi sie chce spac
      • kwiatek-21 Re: juz po punkcji 31.05.05, 21:23
        Madziu całym serduszkiem jesteśmy z mężem z toba i trzymamy kciuki jak wiesz
        albo i nie ja juz jestem 8 dzień po transferze i chyba nic z tego nie będzie
        ale tobie życze jak najlepiej smile)
    • inga30 Re: juz po punkcji 31.05.05, 21:34
      Magdo , powinno się zapłodnić co najmniej 4-5 komórek, trzymam kciuki żeby
      wszystkie.
      Kwiatku, jeszcze nie czas się martwić, to już z górki., trzymaj się biedaku,
      wiem że masz teraz ciężkie dni.
    • cetka Re: juz po punkcji 31.05.05, 21:40
      gratuluje dzielna, szczesliwa kobieto wyposazona w NADZIEJEsmile trzymam kciuki.
      napisz mi tylko, po co koniecznie trzeba zrobic to siusiu? dlugo bylas w
      narkozie (maz moze byc wtedy obok?)
    • olivia8 Re: juz po punkcji 31.05.05, 22:03
      Hej madziu Trzymam kciuki zeby sie
      udało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      olivia8
    • marta.merl Re: juz po punkcji 31.05.05, 22:57
      czesc Magdo, trzymam za Ciebie kciuki i wierze bardzo mocno, ze Ci sie uda! ja
      jestem juz 6 dzien na gonalu, co drugi dzien ganiam do doktorka, dzisiaj bylo
      ich ok.12-16 sztuk, wielkosci 12,10,9-7.Mam nadzieje, ze wszystko pojdzie u
      mnie tez dobrze.Boje sie troche punkcji...Od 5 dni jestem slomiana wdowa,mez na
      objazdowce, wroci jutro, wiec musialam sobie sama poradzic z moimi strachami i
      obawami.Pozdrawiam Cie serdecznie.
      To interesujace, jestesmy w roznych stronach swiata, a laczy nas wszystkie
      jedno:chec posiadania dzidziusia.
      • magdamajewski Re: juz po punkcji 01.06.05, 00:48
        ja wciaz mam nadzieje, ze cos z tych pozostalych jajek tez sie zaplodni. Jutro
        o 12 bede wiedziala.
        w przeddzien punkcji juz od 12 w nocy nie mozna nic pic ani jesc i szczerze
        mowiac to nie wiem z czym to jest zwiazane. Przed samym zabiegiem zrobiono
        jeszcze usg bo lekarz chcial sie upewnic czy wszystko jest ok. Potem wzieli
        mnie to do specjalnego pokoju gdzie musialam sie rozobrac do stanika i
        skarpetek i nalozyc ichniejsza sukienke. Przyszla pani anastezjologo wziela
        troche infromacji i pozniej lekrz zabral mnie do sali zabiogowej. Moz musial
        poczekac w poczekalni bo sala zabiegowa tak jak sala operacyjan jest sterylna
        poza tym jests pod narkoza wiec i tak wszystko jest obojetne. Jak sie obudzialm
        w sali pozabiegowej to mezulek juz tam siedzial a wczesniej lekarz powiedzial
        mu jak zabieg przeszedl. To siusiu to chyba chcieli miec pewnosc, ze podczas
        procedury nic nie uszkodzili pecherza albo cos podobnego, bo na to siusiu to
        strasznie nacisakali. Mowiala, ze jak sie w pelni nie zalatawie w przeciagu 2
        godzin to do nich zadzwonic. Zaraz po zabiegu dostalam 3 tableki przeciwbolowe
        i na szczescie tylko tylke bylo mi potrzebne. Bo teraz juz nic nie boli tylko
        wciaz jestem lekko kolowata i pewnie zaraz pojde spac.
        Goraco wierze, ze wszystko sie uda i juz w za jakies kilka dni uslysze od
        pielegniarki " pani magdo, gartuacje, jest pani w ciazy". Modle sie o to od
        dnia kiedy dowiedzilismy sie ze bedziemy mieli ivf czyli juz jakies 7 miesicy
        dzien w dzien i mam nadzieje, ze tam u gory wkoncu nas wysluchaja.
        pozdrawiam wszstkich i dziekuje za mile slowa
        magda
    • goldi13 Re: juz po punkcji 01.06.05, 08:40
      Magda, ja też trzymam bardzo mocno za ciebie kciuki, na pewno się uda!!!Zawsze
      trzeba być dobrej myśli......
      • laura771 Re: juz po punkcji 01.06.05, 08:45
        Magda, ja też trzymam kciuki.
        • magdamajewski Re: juz po punkcji 01.06.05, 15:24
          jeszcze raz dziekuje, ze dobre slowa, za 3 godziny bede wiedziala ile sie
          zaplodnilo, tak sie denerwuje, ze dostala rewolucji zoladkowej z samego rana.
          magda
    • jagoda39 Re: juz po punkcji 01.06.05, 18:44
      Hej Magda, musi się udać!Trzymam kciuki!
      Buziaki
      Jagoda
      • magdamajewski Re: juz po punkcji 01.06.05, 19:11
        na razie nie jest dobrze. Wczoraj punkcja, dzis dzwonilam do kiliniki. Pobrano
        7 zarodkow, jak na razie to tylko 2 sa mature a 5 jest inmature i trzymaja je w
        inkubatorze zobaczyc czy sie jeszcze rozwina do jutra. Z tych 2 to na razie
        jeden jest nadajacy sie do transferu drugi na 1 stopien czegos tam a musi byc
        przynajmniej 2 wiec tez nie wiadomo co z tego bedzie. Troche sie zalamalam,
        wciaz mam nadzieje, ze reszta jeszcze dojrzeje, bo chcialabym miec przynajmniej
        3. Z tylu pecherzykow tylko 7 duzych i teraz jeszcze to.
        Magda
        • jagoda39 Re: juz po punkcji 01.06.05, 19:35
          Nie znam się za bardzo na tych terminach związanych z in vitro ale wiem jedno,
          nie wolno tracić nadziei nawet jeżeli widzisz tylko jedna malutka iskierkę, bo
          dalczego miałoby sie akurat nie powieść, myśl pozytywnie bo tylko to ci
          zpozostało, a zamartiwac się będziesz jak już żadnej iskierki nie będzie.Głowa
          do góry.Ja idę w poniedz. na laparo - boję się jak cholera ale wierzę że po
          niej ujżę upragnione dwie krechy!!!Trzymam kciuki i wierzę że Ci sie uda.
          Jagoda
        • ba_warka Re: juz po punkcji 01.06.05, 19:36
          Nie smuć się.Pobrano mi 19kom.z czego zapłodniło się 16(część metodą
          ICSI).Podano mi 2(lekarz powiedział,że jeden jest śliczny a drugi bardzo słaby
          albo chłopiec-no i mam syneczka dzisiaj skończył 1,5 roczku).Liczyłam,że
          pozostałe uda się zamrozić,niestety nie udało się.
          Najważniejsza jest jakość.Póki co nie martw się na zapas.Bądź dobrej
          myśli.Trzymam palce,żeby Ci się udało.
          Uśmiechnij się-będzie dobrze!!
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka