Dodaj do ulubionych

BETA WCIAZ ROSNIE...

20.06.05, 18:57
12pt 29, 14pt 69, 17pt 207...
Lekarz wciaz narzeka ze malo wyslal mnie na jakies specjalistyczny sonogram,
bo boi sie ze zarodek jest umieszczony poza macica...
Ja juz sama nie wiem co o tym myslec...
Wciaz wierze ze Bog pozwoli mi zatrzymac moje malesnstwo...
Trzymajcie za mnie kciuki
Magda
Obserwuj wątek
    • jamile Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 19:02
      O rany Madziu, przecież to piękny przyrostsmile))
      KciukÓw nie puszczam i z całego serca życzę szczęśliwego finału!
    • magdajk Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 19:04
      Cześć.
      Nic się nie martw, jestem przekonana, że jesteś w ciąży a maleństwo będzie
      zdrowe. Pamiętaj, że jak się źle zaczyna to się dobrze kończy. Pozdrawiam Was
      serdecznie i trzymam kciuki. Magda.
    • ba_warka Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 19:09
      Trzymamy,trzymamy.
      Noooo pieknie rosnie.Hm macie inne normy czy co? Miałam 16 dni od pobrania
      bete-117 a Ty masz 17 dni i 207-mysle,ze rewelacja!Postaraj sie nie
      myslec-zajmij glowe czymkolwiek innym byle pozytywnym.
      Jest NAPRAWDE dobrze.
      Pozdrawiam.
    • magdamajewski Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 19:52
      dzieki za wszystkie kciuk, proboje byc dobrych mysli, ale jakos mi to slabo
      wychodzi, jesli diagnoza mojego lekarza sie potwierdzi, to w poniedzialek
      laduje na stole operacyjnym
      magda
      • naka1 Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 19:55
        daj spokój. będzie dobrze. wiesz... i tak dzielna jestes niesłychanie!
        • iwa303 Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 19:57
          Trzymaj się Magda!Wszystko będzie dobrze!!!
    • agnieszkarzaca1 Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 20:23
      madziu kiedy masz ten sonogram? i prosze niemiej takich czarnych wizji blagam
      bedzie dobrze trzymam kciuki pa smile))
    • beatrice73 Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 20:59
      oczywiscie ze wszystkie tu trzymamy, mocno jak sie da!!!! ty tez badz
      dzielna smile)) pozdrawiam
    • anna-joanna Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 21:31
      Eeee, tam, nie przejmuj się. Lekarze zawsze czegoś się doszukają, a potem się
      okazuje, że wszystko jest Ok. Najważniejsze, że beta rośnie. Masz jakieś objawy
      ciążowe?
      • pimpek_sadelko Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 21:55
        jak juz zobaczysz na usg bijace serducho to kopnij tego lekarza ode mnie w dupe!
        za straszenie ciezarnych powinno sie siedziec!
        wrrrrrrrrrrrr! palant.
        w macicy masz te ciaze!
        no, ulzylo mi. ide jesc truskawki. sciskam!
        • magdamajewski Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 22:06
          juz chyba przeczytalam wszystko co jest mozliwe o tubal and etopic pregnancy
          (to o co mnie podejrzewa). Jednyn z objawow jest lekkie plamienie i bol w
          dolnych okolicach. Lekkie plamienie to ja mam i troche boli w okolicach lewego
          jajnika. Mam mala torbielke ale z tego wszystkiego to nie pamietam po ktorej
          stronie.
          Jak ja przezyje ten tydzien to ja nie wiem...
          • pimpek_sadelko Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 22:22
            moja droga....9 odciagasz mnie od truskawekbig_grin, ale niech ci bedziebig_grin)!!!!
            pobolewanie brzucha we wczesnej ciazy jest norma, wszelkie klucia i skurcze
            rowniez. torbiel? mialam w tej ciazy dwie. jedna miala ok 7 cm druga z tego co
            pamietam 4 cm. jdna pekal, druga zakryla ciaza i nie wiem czy jest czy nie.
            sit happens!wink
            nie szukaj objawow roznych paskudztw bo to nie ma sensu!
            beta rosnie pieknie i tego sie trzymajmy!
            jak Boga kocham, jak sie uda to na szczescie wysle Ci jakis niemowlecy gadzet
            mojego kajtka ( oczywiscie nieuzywanybig_grin). bedzie ok!
            jak sytuacja sie wyklaruje to czekam na adres!smile
            • pimpek_sadelko Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 22:23
              sorry za chaos, poskladaj to sobie do kupy, bo jemsmile
              pisalam lewa reka i poplatalam siesmile
              ale zrozumieszsmile
            • magdamajewski Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 22:30
              dziekuje, ze choc ty jestes tak optymistycznie nastawiona... Choc jedna z nas
              Tez sie tej bety trzymam jak tonocy brzytwy ale wciaz mi w uszach brzmia slowa
              lekarza i nie moge sie ich pozbyc. Jeszcze 1/2h i spadam do domku.
              Pozdrawiam
              Magda
        • samanta25 Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 22:31
          pimpek_sadelko napisała:

          > jak juz zobaczysz na usg bijace serducho to kopnij tego lekarza ode mnie w
          dupe
          > !
          > za straszenie ciezarnych powinno sie siedziec!
          > wrrrrrrrrrrrr! palant.
          > w macicy masz te ciaze!
          > no, ulzylo mi. ide jesc truskawki. sciskam!

          Święte słowa smile) Ode mnie też proszę kopniaka "zaserwować" lekarzowi, kto to
          widział, żeby stresować ciężarną !!!!!!!!!
        • agakra Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 20.06.05, 22:43
          pimpek ma racje, ty daj juz spokoj z ta beta, ja poprzednim razem latalam jak
          wsciekla na ta cholerna bete, teraz tylko 2 razy zrobilam i lekarz powiedzial
          rosnie, bedzie ok. Nie mysl o tej becie, rozkoszuj sie ciaza.
          • kaka73 Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 21.06.05, 11:38
            Troche sobie obserwuje twoją walkę, ale nie poddawaj się. Ja w ciąży miałam
            cyste na jajniku i podejrzewano ciążę pozamaciczną, ponieważ nie było widac
            pęcherzyka ciążowego w macicy. Moja lekarka kazała odczekać tydzień - w razie
            jakichkolwiek silnych bóli przyjeżdzać na cito do szpitala. Wszytko skończyło
            się dobrze - za tydzien widac było pęcherzyk, a cysta sie wchłoneła po miesiącu.
            Spotkałam się z tym, że czasami lekarze zbyt pochopnie podejmują decyzję o
            czyszczeniu macicy itp - a czasami pacjentki nie wyrażaja zgody i po kilku
            dniach okazuje się, że rzeczywiście maluszek żyje i jest wszystko ok.
            Walcz jak lwica o swojego maluszka, nie poddawaj się - natura płata różne figle.
            Ja chyba nie zdecydowałabym się na żaden zabieg gdybym nie miała 100% pewności.
            że nic sie nie da zrobic - a u ciebie beta rośnie proporcjonalnie - trzymam
            kciuki, aby szybciutko przekroczyła 1000.
            Jedyne co mogłoby mnie skłonic do położenia się na stole to zagrożenie życia.
            Karina
            • magdamajewski Re: BETA WCIAZ ROSNIE... 21.06.05, 12:19
              w poniedzialek, mam usg i wedlug moich wyliczen beta powinna byc juz ponac
              2400, moze ja na prawde nie jestem tak daleko w ciazy jak on mysli, przeciez
              nawet przy in-vitro zarodek potrzebuje troche czasu zeby sie zagniezdzic. Moze
              u mnie to bylo pozniej niz sie spodziewali i dlatego beta nie jest az tak
              wyskoka. Wyczytalam ze przy ciazypozamacicznej beta rosnie ale wolniej, u mnie
              przeciez sie wiecej niz powaja. Tak na to wszystko patrze i to wszystko mi sie
              sinilo. Najpierw snilo mi sie ze test wyszedl pozytywnie, potem snilo mi sie ze
              mialam planiemia, ale test wciaz byl pozytwny a potem snilo mi sie ze moja beta
              zaczela rosnac jak szalona. Jak narazie wszystko sie sprawdza i mam nadzieje ze
              ta beta zacznie rosna tak jak lekarz chce i ze w poniedzialek zobacze moje
              malenstwo tam gdzie powinno byc. Wydaje mi sie ze moj lekarz byl zdziwiony ze
              ja wogle zaszlam w ciaze przy tak slabych zarodkach i z gory zakalad ze moze z
              nimi byc cos nie tak, ze moga byc genetcycznie uszkodzone. Ja wierze ze moje
              maluszki byly po prostu leniewe i teraz zaczynaja sie rozwijac. Modle sie o nie
              codziennie i wierze, ze zostana ze mna do konca a przynajmniej jeden z nich.
              Tak troche na pocieszenie dla mnie to moje plamienia sa coraz mniejsze i
              jasniejsze i zaczynaja przypominac troche ciemniejsze uplawy. Mam nadzieje, ze
              juz tak zostanie a wkrotce to wogole znika, bo z bojacym sercem chodze co
              chwila do lazienki sprawdzic czy nie ma nic powaznego.
              Dziekuje za wszystkie mile slowa, w poniedzialek okaze sie czy bede plakala ze
              szczescia czy ze smutku...
              magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka