Dodaj do ulubionych

podliczałyście już....?

25.08.05, 14:15
ile kasy wydałyście/? Ja właśnie wczoraj to zrobiłam i .......ponad 1 000 zł,
a to jest dopiero początek drogi, bo stymuluję się 3 m-ąc. Staramy się od ok
2 lat, ale wcześniej tak naturalnie....Te wszystkie Mar Testy, HSG, kolejne
IUI, leki...rany...jak tak dalej pójdzie to na in-vitro nie uzbieram...
Obserwuj wątek
    • 17lipiec1976 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 14:22
      ja ponad 3 tys.
      • klara_76 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 14:27
        Wole nie, zeby sie nie zalamywac. A dopiero bede podchodzic do pierwszej
        stymulacji. Na szczescie czesc badan (droznosc) i zabieg (laparo+histero)
        robilam w ramach nfz.
    • donata72 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 14:37
      ja caly czas podliczam w zeszyciku i wyszlo mi jak na razie 5900zl od stycznia
      tamtego roku !!!!!!
      • gosia-basia donata 25.08.05, 14:40
        IUI-asz się jeszcze czy już in-vitro?
        • donata72 Re: donata 25.08.05, 14:42
          mialam jerdno iui wszystko to leki do stymulacji monitoringi badania hormonkow
          tak sie nazbieralao do invitra jeszcze sie nazbiera
          • inga30 Re: donata 25.08.05, 14:57
            ponad 30 tys sad sad
    • pepsi18 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 14:56
      ponad dwa intensywne lata starań - szacuje z lekami, bez dojazdów , hoteli
      itp , ok 7000 zł. 6 nieudanych IUIsad((((((((
      pozdrawiam
      • pepsi18 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 14:57
        aaaaaaaaa, nie liczyłam monitoringu i wizytsmile))))))))
        • owocowa2 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 14:59
          około 2500 - 3000
    • gosia-basia RANY JULEK 25.08.05, 15:01
      to przerażające, ja z 1 000 zł to pikuś
    • inga30 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 15:01
      no to jestem rekordzistkąsad
      • magdamajewski Jestem rekordzistka 25.08.05, 15:32
        bo place w $ (he, he)prawie 2 lata intensywnych badan, iui, pobyt w szpitalu +
        2 ivf nawet nie chec tego dokladnie przeliczac bo po co sie jeszcze zawalu
        nabawic... Cale szczescie ze czesciowo moje ubezpieczenie pokrywa koszty bo
        inaczej to bym po mostem teraz mieszkala...
      • tekla12 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 20:03
        inga30 napisała:

        > no to jestem rekordzistkąsad

        Zdecydowanie cię wyprzedzam.
    • malwinkas Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 15:26
      Ja to jestem mały pikuś przy was.

      Na razie wydałam ok. 880,00
      - szczepienia WZB - 100,00
      - badania - moje i M - 530,00 zł
      - wizyta u ginki - 120,00
      - antybiotyki dla M, wiesiołek, zioła, witaminki - 130,00

      W tym miesiącu wydam jeszcze 270,00 zł
      - 120,00 wizyta u ginki
      - cytologia, PRL z obciążeniem i cytomegalia w dwóch klasach - 150,00.

      Prawdopodobnie we wrześniu HSG - 200,00

      Łącznie dziagnostyka + wizyty ok. 1.350,00 zł.
    • pepsi18 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 15:32
      jezeli juz tak dokładnie to za zame badania 1250smile czyli
      1250+7000= 8250 zł, tak jak powiedziałam , bez wizyt , monitoringów , dojazdów
      do wWarszawy IC + hotele
      • mk1975 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 20:23
        ja przy 3.5 po 2.5 roku przestałam liczyć..
        • iwa303 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 20:56
          Pewnie jakieś 5 tys. podliczając badania, wizyty, leki i 1 IUI
    • ewa778 Re: podliczałyście już....? 25.08.05, 23:09
      ja przebijam rowniez inge30, ale tylko troche. chcialabym zaznaczyc, ze 50%
      doplacala mi do tej pory kasa chorych. od wczoraj nosze w sobie 3 mrozaczki.
      jesli nie wyjdzie, to od tej pory sponsorujemy sie samisad(((((((((((((
      • inga30 Re: ewo 26.08.05, 00:05
        ja Ci życzę żebyś ty już nie wydała ani grosza na ten cel, za to dużo na
        pieluszki.
        Co do wydatków to dodam że na NFZ nie zrobiłam NIC.
    • finni Re: podliczałyście już....? 25.09.05, 17:32
      2200 zl, pol roku
      • judyta10 Re: podliczałyście już....? 25.09.05, 18:40
        To ja chyba też dołącze do rekordzistek tak naprawde to już przestałam liczyc
        na początku roku było gdzies około 30tys teraz już nie wiem sama pozamacziczna
        kosztowała mnie ponad 3.000tys spotkało mnie to na wyjeździe teraz co miesiac
        stymulacja juz nie licze.
        • ronka4 Re: podliczałyście już....? 25.09.05, 19:51
          • ronka4 Re: podliczałyście już....? 25.09.05, 19:52
            ups

            Ja przez rok wydałam ponad 14 tysięcy zł
            • beettinna Re: podliczałyście już....? 25.09.05, 20:11
              1600 zł-w ciągu 6 miesięcy
              Pozdrawiamsmile
              • iga302 Re: podliczałyście już....? 26.09.05, 00:38
                jestem nowa...na forum
                jeszcze nic nie zrobiłam a wydałam ok 3000tyś
                a stoję przed faktem udania sie do kliniki leczenia niepłodnosci
                więc już sie boję co dalej ,,,ile jeszcze wydam jak coś zaczną robić w
                kierunk..ew.ciąży...a nie diagnozy
    • goldi13 Re: podliczałyście już....? 26.09.05, 09:39
      My leczymy się ,że tak powiem intensywnie od marca 2005 i już wydaliśmy ok. 5
      000 tys. nie liczac badań i wizyt przed marcem.
    • niunia90 Re: podliczałyście już....? 26.09.05, 11:39
      Ok. 15.000,00 zł. Od lutego 2002.
      Wszystko odpłatne, nic z płaconych co miesiąc składek na NFZ!!!!
    • pandziksa Re: podliczałyście już....? 26.09.05, 12:34
      Ja tylko 1500 zł. A to dlatego, że po roku starań zrobiliśmy badania męża i
      wyszło. Staram się jak moge robić wsszystko na NFZ. HSG - bezpłatnie, badania
      genetyczne - bezpłatnie. Juz na hsg i genach zaoszczędziłam koło 1800 zł.
    • zemfira.m Re: podliczałyście już....? 26.09.05, 12:49
      22 tyś. sad
      (cały czas jestem przed transferem 2 ICSI)
    • jonama Re: podliczałyście już....? 26.09.05, 13:10
      Ja od roku, bo akurat minęła rocznica prawdy!! wydaliśmy ok 10tys w tym
      wszystkie badania hormonów i innych moich wymysłów oraz stymulacje i IV IUI,
      ale warto było mam nadzieję, zawsze to krok bliżej.....Aż nie chce mi się
      uwierzyć że tak dużo, płacone na raty to wydaje się, że mniej, ale jak się
      podliczy to słabo się robi.


      Czekam na wynik mam nadzieję, że to było ostatnie podejście............
      • gosia-basia czy rozmawiać 26.09.05, 14:13
        i prosić lekarza o najtańszą"drogę"? chodzi mi o to, że nie znamy wszystkich
        ścieżek , którymi możemy podążyć, nie znamy luk, które możemy wykorzystać, aby
        dostać to co chcemy a jednocześnie nie przepłacać.Wiele jest osób, których nie
        stać na in-vitro czy kolejną IUI, przecież na dobrą sprawę IUI jest
        refundowane, jak i inne badania np.hormonów.....czy warto prosić
        lekarzy.....mogą zawsze odpowiedzieć, że jak panią nie stać na leczenie to na
        dziecko tym bardziej.....a jak się zeżli i źle IUI kolejne zrobi....ryzykować ?
        • jonama Re: czy rozmawiać 26.09.05, 14:32
          Masz racje niby dużo rzeczy jest refundowanych, ale tak naprawdę niektóre
          klinik państwowe leczące niepłodność są na niskim poziomie albo kierują się
          jeszcze starymi zasadami przyjdź i siedz pod gabinetem i czekaj pół dnia na
          wizytę jak się uda to Ciebie przyjmiemy. Mnie to przerażało!! Chodzi nam też o
          to, żeby jak najszybciej osiągnąć cel, a to niestety kieruje nas do prywatnych
          klinik. Ja miałam 2 iui na gonadotropinach z własnego wyboru lekarz pytał mnie
          po prostu czy chce i czy mnie stać, jak nie to zostaje clo. Ja się decydowałam,
          bo jak mają lepsze efekty gonadotropiny to na clo może się dłużej ciągnąć.
          Lekarz powinień dać możliwość wyboru leczenia - czy wersja oszczędnościowa czy
          nie. Jak lekarz sam narzuca nie pytając o zdanie to nie warto.... A to czy
          kogoś stać na dziecko to uważam, że jago prywtna sprawa i lekarzowi nic do tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka