marta003
02.09.05, 12:10
Dziewczyny, odpocznijmy chwilkę od tych wszystkich badań, leków, cykli i
zabiegów. Powspominajmy jak to się zaczęło... Ja zacznę pierwsza. Mojego
Misia poznałam na wakacjach. Miałam 19 on 20 lat. Ja byłam z kuzynką pod
namiotem on mieszkał w owej mejscowości z rodzicami. Znajomość pewnie
umarłaby śmiercią naturalną, gdyby nie fakt że Misio zaczynał właśnie studia
w moim mieście. I tak od 11 lat jesteśmy razem. A jak u Was? Może jakieś
zabawne historie? Pozdrawiam