Jestem w trakcie pierwszego stymulowanego cyklu CLO, w 11dc byl 1 pecherzyk,
ktory mial 20 mm i otrzymalam 10 000 j pregnylu. W 13dc okazalo sie w USG, ze
pecherzyk niestety nie pekl. Byl co prawda slad plynu w zatoce Douglasa, ale
pecherzyk nadal byl na swoim miejscu (juz nieco mniejszy - 17 mm). Jajnik
mnie bolal po ok. 36 godzinach od pregnylu, tak jak zwykle bez stymulacji. I
bylam pewna, ze owu byla. Mialam juz monitorowanie cyklu wczesniej i wtedy
moj poprzedni lekarz mowil, ze mam owu, ale teraz sobie przypominam, ze bylo
to chyba glownie na podstawie obecnosci plynu - a jak sie dowiedzialam, sam
plyn w zatoce jeszcze o niczym nie swiadczy...
Dodam, ze jest to rowniez moj pierwszy cykl po laparo, w ktorej stwierdzono u
mnie endo I st. Podczas zabiegu mialam ponakluwane jajniki. Caly czas lecze
sie tez Parlodelem z powodu hiperprl, ale juz od kilku miesiecy prl jest w
normie.
Lekarz podejrzewa LUF - czyli zespol niepekajacych pecherzykow.
Czy ktoras z Was ma podobny problem? Czy ktorejs z Was sie mimo to udalo?
Jakie dostawalyscie leki? Boje sie, ze w tej sytuacji zostalo mi tylko in
vitro...
Po laparo myslalam, ze juz bede miec z gorki, a tu kolejne schody

((((
Bardzo Wam bede wdzieczna za odpowiedz!!!