mysiurek1
05.10.05, 19:31
Mąż właśnie stracił pracę, a z jednej pensji-mojej,nie damy rady, a co
dopiero mówić we troje. Także będę pewnie zglądać z ciekawości i
przywiązania, ale nie stać mnie nawet na puregon w tym momencie- i żeby była
jasność nie dramatyzuję, jedynie stwierdzam fakty. Tylko, tak straszliwie mi
żal...no cóż żyjemy w chorym, popieprzonym kraju,zaczynam nienawidzieć całego
tego skorumpowanego brudu i dennych układów!!!
Bardzo mi przykro, trzymajcie się dzielnie, hej.