Dodaj do ulubionych

..........Pogadajmy o laparoskopi..........

18.10.05, 09:56
Dziewczyny wiem że ten temat był już 100 razy ale napewno jest tu wiele
dziewczyn, które się do laparoskopi przygotowują i mają wiele wątpliwości i
pytań.
Mam pytanie:
Czy są jakieś efekty uboczne laparoskopi?
Przecież jest to badanie inwazyjne. Czy może się zdarzyć że uszkodzi się coś
w jajowodach.
Obserwuj wątek
    • trzykrotka Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 18.10.05, 10:20
      Hej, każdy nawet najmniejszy zabieg chirurgiczny jest inwazyjny. Efekty uboczne
      czasm są. Ja osobiśnie nie mialam żadnych powikłań po laparo ale koleżanka
      miała. Bardzo bolały ją barki i bolała ją klatka piersiowa. Jej za szybko albo
      ze zbyt dużym ciśnieniem wtłoczyli gaz do brzucha. Oczwiście nie możesz
      nastawiać się, że akurat Tobie się to przytrafi, bo każdy organizm reaguje
      indywidualnie. Jakby jeszcze jakies pytanka prosze pytać
      Pozdrawiam
      Ania
      • majah1 Jestem po laparo..... 19.10.05, 19:26
        Hej, jestem po operacji laparoskopowej z powodu c.pozamacicznej.
        Pozytywy: bardzo małe blizny, których nie widac pod majtkami, jedynie ta w
        pępku jest wieksza bo nia wchodzi rura z dwutlenkiem węgla. Wszystko sie
        szybko goi, nic "nie ciąnie" w środku. szybko wypisują ze szpitala.

        Negatywy: po zastosowaniu laparo występuje ból obojczyków oraz niekiedy
        mięśni "pod żebrami"-
    • moni27 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 18.10.05, 10:37
      A blizny są bardzo widoczne?
      • trzykrotka Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 18.10.05, 10:54
        Akurat bliznami najmniej bym sie przejmowala. Moich nie widac jedynie moze
        troche jak się ktos przyjrzy pod pępkiem ale to tylko taka 2 cm kreska.
        naprawdę nie masz się czym przejmować uwierz mismile.
    • moni27 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 18.10.05, 11:35
      Strasznie się boję...........
      A może jest tu jakaś dziewczyna która leczy bakterie. Bo ja właśnie jestem w
      trakcie leczenia coli i entercocus feacelis. Wstępny termin mam na pierwszy
      tydzień listopada. I mam pytanie jak nie uda się wyleczyć tych bakterii to co
      wtedy. Mój gin mówi że to nie przeszkadza bo i tak pochwę najpierw myją jakimś
      płynem. Ale oczywiście już w mojej głowie rodzi się myśl - a jak te bakterie
      mi przeniosą......
      • trzykrotka Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 18.10.05, 12:38
        nie wiem jak się bakterie mają do laparo i dla mnie posiadania bakterii to nic
        nowego bo tez co jakis czas mnie dopadają. Powiem Ci jedno, ze jak mialam
        podejsc do HSG to mialam tabletki dopochwowe brac przez 10 dni na wyjałowienie
        pochwy. Potem zrobili mi wymaz po którym wyszlo ze mam bakterie II/III a
        powinno wysc I. Robili mi ze 4 plukanki pochwy jakimi plunami i na drugi dzien
        normalnie mialaam HSG. Nie martw się na zapas będzie dobrze. Widzisz ja juz
        staram się o dzidzię 5 lat wiec są tu takie na forum dinozaury jak jasmile)).
        • michalinnaa Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 18.10.05, 17:11
          Ja miałąm robiona laparo z bakteriami i wsztko jest ok, miałam właśnie e-coli.
          Robia laparo z osłona bakteryjną i prawdopodobieństwo przenienisenia jest
          niewielkie. Brałam tabletki na e-coli (antybiotyk) teraz przestałam bo
          stwierdziałm, zę każdy ma jakieś bakterie i środowisko pochwy samo je tępi a
          branie jednych antybiotyków powoduje że robia sie inne bakterie, łykam trilack
          i czasami po stosunku biorę lacktowaginal, śluz mam ok, czystosć pochwy też (co
          miesiac badanie u gina to stwiedza) Co do blizn to wsztsko zależy od lekarza,
          moja pod pępkiem wyglada jak pępek, tylk ja wiem, zę to jest blizna, tych dwuch
          pozostałych wogóle nie widać, jedna jest bardzo cienutka a druga jest
          zarośnięta włoskami smile lecz napewno zależy to od gina czy jest dokladny czy
          raczej rzeźnik (tu przepraszam za słowo ale tak się mówi). Nic sie martw mnie
          barki i puca bolały tylko troche, da się wytrzyamć, troche bolało mnie po
          laparo brzuch ale to też szybko mija. trzyma kciuki.
    • moni27 wrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.10.05, 08:56
      Dziewczyny wczoraj mi normalnie ręce opadły....
      W ubiegłym tgodniu powiedziałam mojej kierowniczce że w pierwszym i drugim
      tygodniu lisopada mnie nie będzie w pracy. Powiedziałam jej to z miesięcznym
      wypowiedzeniem. Wczoraj przychodzę do pracy a ta mi mówi że mam jechać na
      szkolenie. Więc mówię nie kumatej babie że przecież mówiłam że mnie nię będzie.
      A ona na to że mi nie da urlopu. Więc ja jej mówię że urlopu mi nie trzeba bo
      będę miała zwolnienie. Po jakiejś godzinie przy wszystkich wyjeżdża do mnie z
      pytaniem "to ty może idziesz do szpitala". Kurcze ja nikomu ale to nikomu nie
      mówilam o naszym problemie nawet mamie i teraz mam przy wszystkich w pracy
      tłumaczyć po co mi zwolnienie i co będę robić. Przecież do jasnej ....... to
      jest moja sprawa! A znając moją inteligentną kierowniczkę zrobi z tego nie lada
      sensację.
      Dziewczyny a jak u Was. Czy wy mówiłyście w pracy? Ile miałyście zwolnienia?
      • trzykrotka Re: wrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.10.05, 09:21
        Hej. Do szpitala poszla rano w środę wyszłam w sobotę do południa a potem 14
        dni rekonwalescencji. Ja bardzo dobrze znosilam wszytsko po laparo bo nic mnie
        nie bolało no moze czasem zakluło mnie w brzuszku ale to bylo tak jak przy mało
        bolesnej @. Ja miałam ten komfort, że nie kryję się z moim problemem. Mam juz
        29 lat jestem 7 po slubie wiec jakiś czas temu moze ze 4 lata temu zaczęly sie
        pytania dlaczego nie mamy dzieci. Walilam prosto z mostu ze jakbym mogła to bym
        miala. Nawet nie wiesz jak ludzie śmiesznie reagowali od razu nabierali wody w
        usta ale przynajmniej ja mialam święty spokój. Proponuję powiedzieć mamie bo
        głupio by było jakby dowiedziala się o Waszych problemach od kogoś obcego. Ale
        wiadomo decyzja do Ciebie nalezy. Jak jeszcze jakies pytanka to pisz ja tu
        siedze do 17 smile)))
        • alizeis Re: wrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.10.05, 19:06
          Ja mialam laparo w czwartek, w piatek i weekend "lezakowalam" a w poniedzialek
          polecialam do pracy. Moglabym zostac w domu dluzej, ale musialabym wziac urlop
          (a mam go jak na lekarstwo) albo przyniesc zwolnienie od lekarza, a to mi sie
          nie usmiechalo, bo co to kogo obchodzi, ze mamy problemy z zajsciem. W pracy
          oczywiscie nic nie mowilam, tzn zadzwonilam, ze sie zle czuje w czwartek i
          piatek - mam fajnego managera, nie robil mi problemu.

          Nie czulam sie rewelacyjnie ale tez nie bylo tak zle. Dostalam recepte na mocne
          srodki przeciwbolowe, ale nie byla potrzebna. Brzuch troche mnie bolal ale
          tylko gdy sie ruszalam np. przy siadaniu, wstawaniu. Gorzej, ze trafilo mi sie
          krwawienie podskorne i wygladalam jakbym miala jednego wielkiego siniaka w
          calej okolicy "majtkowej"))) No nie wygladalo to pieknie (jeszcze troszke znac,
          bo mialam laparo 4 tyg temu) i M sie wystraszyl ale nie bylo to nic powaznego.
    • nowaep Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 19.10.05, 22:36
      Cześć! Ja miałam laparo już rok temu ale też chcę Cię pocieszyć, bo to nie jest
      nic strasznego.To nie jest ból nie do wytrzymania jeśli chodzi o te bóle w
      klatce czy barku. Wystarczy łyknąc coś od bólu i nic sie nie martw MY KOBIETY
      nie takie bóle wytrzymujemy!!!
    • moni27 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 04.11.05, 20:11
      Mam termin laparoskopi..........9 lisopad.
      Mało mam czasu więc jeszcze Was zapytam:
      - czy wy robiłyście badanie grupy krwi przed zabiegiem
      - ile czasu trwa cały zabieg
      • ewaju1 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 04.11.05, 20:56
        grupe krwi robili mi przed zabiegiem, a cala operacja trwa ok.1 godz.
        Ja jestem osoba szczupłą i dość cięzko znosiłam efekty narkozy po laparo,
        wymioty i nudnosci przez 2 dni, a potem juz spoko...nie załuje ze sie zdecydowałam
    • yv4 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 04.11.05, 21:00
      Ja jestem 2 tyg po zabiegu i czuje sie dobrze. Od czasu do czasu cos mnie zakluje w dole brzucha ale to nic strasznego. Co do blizn to te dwie po obu stronach juz prawie sie zagoily tzn juz ledwo widoczne, a tej w pepku nie widac wyglada jak pepek.Po tym gazie nie bolaly mnie ani zebra ani barki, ze nawet sie zastanawialam czy mi go wpompowano. A co do badan to ja mialam robione badanie na grupe krwi. NIe robilam tego w wlasnym zakresie, bo w szpitalu gdzie bylam jest laboratorium i oni sami wykonuja wszystkie potrzebne badania przed laparo. Wiazalo sie to oczywiscie z dluzszym pobytem w szpitalu(do szpitala poszlam w poniedzialek,w srode mialam zabieg, a w piatek wypisano mnie do domu)ale mysle ze to wygodniejsze,tym bardziej ze niektore badania sa odplatne.Na drugi dzien po zabiegu juz normalnie chodzilam po korytarzu i nic mnie nie bolalo Dzisiaj bylam u swojego lekarza i powiedzial ze wszystko jest dobrze.Naprawde nie musisz sie obawiac,tym bardziej ze wiele postow na temat laparo jest pozytywnych. Ja tez przed zabiegiem mialam wiele watpliwosci i pytan,ale dziewczyny byly tu na tym forum pomocne. Zadna z nich nie wspomina tego zle.Doskonale zdaje sobie sprawe ze byc moze w pewnym momencie dopadnie Cie strach(tak bylo ze mna przed samym zabiegiem jak jechalam na blok operacyjny)ale to normalne.Pozdrawiam i zycze powodzenia
      • ewaju1 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 06.11.05, 14:27
        czy po laparo bierzesz jakies tabletki??
      • margot30 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 06.11.05, 15:28
        Jakie są wasze wskazania do zabiegu? Miałam robione hsg- kontrast szybko
        wypełnił jajowody, oba są drożne, niestety w ciążę nadal nie zachodzę,
        wykluczyłam już wszystko. Lekarz stwierdził, że mogę mieć jakieś mikrozrosty i
        wyjaśni to laparoskopia. Czy któraś z was była w podobnej sytuacji? Czy poddać
        dsię temu zabiegowi, czy jeszcze poczekać?
      • monik.k5 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 07.11.05, 22:04
        dziewczyny 21 listopada ide na laparoskopię proszę niech sie skontaktuje ze mna
        osoba , która jest po tym zabiegu mój nr GG 5072370
    • bubcia75 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 06.11.05, 15:47
      A ja myślę, że warto zaryzykować. Laparo robią zazwyczaj doświadczeni lekarze i
      nie należy z góry zakładać najgorszego. Ja się poddałam tej operacji i nie
      żałuję, chociaż narazie (2 cykl po laparo) ciąży nie ma...
    • moni27 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 07.11.05, 10:51
      W moim przypadku lekarz podejzewa chyba niedrozne jajowody. Ja nigdy nie mialam
      hsg ale na skierowaniu do szpitala mam napisane laparoskopia i histeroskopia.
      Więc za jednym zamachem zrobią mi dwa badania. A wogóle to mam tyle pytań dot.
      laparoskopi ale jak poszłam do gina po skierowanie to normalnie pustka w głowie.
      - czy po laparoskopi się krwawi
      - mam wziąść ze sobą wkładki
      • ivonne76 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 07.11.05, 14:26
        Ja po laparo (13.X) miałam jakby @, ok. 4 dni krwawilam a potem małe plamienia.
        Weź ze sobą podpaski.
        Ja jestem jak najbardzie za laparoskopią, to bardzo dobry zabieg, wyjaśniajacy
        wiele wątpliwości.
        Teraz u mnie 37 dc i @ na razie nie ma, ale ponoć się przesuwa trochę po laparo.
        Brzuch mnie pobolewa na @ od tygodnia już.
    • lidek0 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 08.11.05, 07:25
      Przy laparo może dojśc do przebicia macicy, jelita grubego i zrostów /cociaż
      brzemi to dziwnie/ Zdarza się to bardzo żadko. Miałam 2 laparo, usunięcie ciązy
      ektopowej i diagnostyczna. Barko moga bolec, poza tym jest ok.
      • norah75 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 08.11.05, 10:34
        Wiesz lidek - ze swoimi problemami znalazłam sie u polecanej przez Ciebie dr
        Padzik - i całe szczęście - jutro trafiam do niej na oddział na laparoskopie i
        też nie wiem czego mam się spodziewać ale mam nadzieje ze bedzie dobrze ...
    • moni27 Lewatywa? 08.11.05, 10:49
      - Ile przed zabiegiem nie wolno jeść?
      Wiem że w dniu w którym mam laparoskopię (jutro) mam być na czczo. Ale czy
      dzisiaj mogę jeść normalnie?
      • lidek0 Re: Lewatywa? 09.11.05, 07:16
        Nie miałam żadnej lewatywy i nie łykałam nic na pzrzeczyszczenie. Cały dzień
        przez laparo tylko piłam, na 12 godzin przed przestałam pić. Rano przyszłan z
        wynikami badań, o 10 laparo, następnego dnia do domu i zwolnienie na tydzień.
    • moni27 i jecze jedno 08.11.05, 10:53
      dostalam tabletki Xenna ekstra ( na przeczyszczenie) czy jeszcze będę miała w
      szpitalu lewatywę?
      • jagoda39 Re: i jecze jedno 08.11.05, 12:47
        Hej haj, ja miałam laparo w czerwcu.Dzien wcześniej mogłam zjeść lekkie
        śniadanie i ok 13 zupę, zabieg miałam następnego dnia o godz. 9.00. Tego dnia
        przed zabiegiem dostawałam węgiel, kilka tabletek - po jednej co godzinę a
        wieczorem miałam jedną lewatywę a drugą o 6 rano przed zabiegiem. Nie bój sie
        nieczego, sama stwierdzisz że wiećej nerwów nas to kosztuje niz to wszystko
        warte, ani lewatywa, ani zabieg nie bolą, po zabiegu bolały mnie jedynie barki
        i głowa.Na drugi dzien po zabiegu biegałam prawie jak sarenka - oczywiście
        trochę żartuję, ale nic nie boli, tydzien po zabiegu biegałam po Arkadii robiąc
        zakupy. Jak masz jakieś pytania to pisz na priva. Nie bój się bo nie warto, to
        naprawdę nic strasznego.
        Trzymaj się
        Jagoda
    • yv4 Re: ..........Pogadajmy o laparoskopi.......... 08.11.05, 12:40
      ja jak pisalam wczesniej bylam w szpitalu juz dwa dni wczesniej przed laparoskopia, a co do lewatywy to do wtorku zjadlam tylko obiad o 13 pozniej juz nic. Wieczorem wykonano mi lewatywe, nastepna o 6 rano i o godz 9 zawieziono mnie na blok operacyjny. Caly zabieg trwal u mnie 40 min. Tak ze trzeba byc naczczo no i wyproznionym. Pzdrawiam
    • moni27 Już po laparoskopi :-) 10.11.05, 13:56
      Właśnie wróciłam za szpitala. Nie czuje się najlepiej. Boli mnie brzuch i
      plecy. Ale najważniejsze jest to że MAM DROŻNE JAJOWODY smile)))))))))))))). Nie
      ma zmian endometrialnych. Miałam tylko malą cystę na jajniku ale lekarz ją
      usunął.
      Dziękuję wam dziewczyny za pomoc i odpowiedzi na moje pytania. Pozdrawiam
      serdecznie.
      • yv4 Re: Już po laparoskopi :-) 10.11.05, 14:15
        widzisz,i juz po.Najwazniejsze ze wszystko dobrze. Ja tez sie ucieszylam jak lekarz mi powiedzial ze mam drozne jajowody. Zycze powodzenia i pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka