iwa20004 19.01.06, 20:08 powiedzcie proszę czy nie ma problemu ze zwolnieniem z pracy podczas zabiego in vitro,jeśli dojeżdża się z daleka.najbardziej interesuje mnie Poznań,Polna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inga30 Re: L4 na in vitro 19.01.06, 23:08 na punkcję bez problemu, na transfer i po transferze na życzenie też raczej dostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mj78 Re: L4 na in vitro 19.01.06, 23:13 A czy to zwolnienie jest konieczne? Zaczynam właśnie pierwszy raz ICSI (dzisiaj pierwszy zastrzyk) i nie mam doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
azzurrina Re: L4 na in vitro 20.01.06, 09:01 Na punkcję - konieczne. Choć bardzo krótko (około 15 min) ale jednak będziesz pod narkozą a to przymula. Potem jest się trochę sennym i lekko obolałym - będziesz marzyć tylko o tym aby sie położyć i przespać. Za to transfer trwa króciutko i raczej nie jest bolesny ale trzeba potem z godzine poleżeć w klinice. Więc i tak chyba nie pójdziesz potem do pracy? Po transferze jednak wskazane jest oszczędzanie się i - porozmawiaj jeszcze z lekarzem - warto przynajmniej z dzień-dwa polegiwać, odpoczywać. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: L4 na in vitro 20.01.06, 19:52 L4 po transferze nie jest konieczne. Ale może pomóc. Ja byłam na L4 przez całe 2 tygodnie oczekiwania na wynik i udało się. Pewnie nie ma reguły, ale w moim przypadku stres w pracy mógłby zaszkodzić. Natomiast po punkcji rzeczywiście lepiej wziąć wolne. Narkoza, nawet tak krótka trochę osłabia. A w naszym przypadku od punkcji do wyjścia z kliniki minęły ponad 4 godziny, więc i tak nie byłoby sensu wracać do pracy. Powodzenia )))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwa20005 Re: L4 na in vitro 20.01.06, 20:09 gdzie miałaś robione in vitro?,niunia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: L4 na in vitro 21.01.06, 12:16 Iwa, ja miałam ICSI w Novum. Najpierw przez trzy lata jeździłam do konowałów w Nowomedice w Mysłowicach. I nie było żadnych postępów w leczeniu czy choćby diagnostyce. Pierwszy raz do Novum pojechaliśmy w lutym 2005. W kwietniu i maju miałąm IUI, ale bez rezultatu. Zresztą nie liczyliśmy na cud, bo plemniki bardzo mało ruchliwe. We wrześniu zaczęłam przygotowania do ICSI: badania, antyki. A 15 października miałam punkcję i trzy dni później transfer. I mam moją dzidzię pod sercem. Czego i tobie życzę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa20006 Re: L4 na in vitro 21.01.06, 22:32 powiedz mi niunia,kiedy ICSI a nie IVF.Mój mąż ma 30 mln plemn.ruch szybki 5%,zwolniony10%,w miejscu 15%,brak ruchu 30%.Powiedz mi ze swojego doświadczenia,przeszliśmy 4 IUI bez skutku Odpowiedz Link Zgłoś
niunia90 Re: L4 na in vitro 23.01.06, 12:56 Iwa, przepraszam, że dopiero dzisiaj odpisuję, ale w weekend nie miałąm czasu. ICSI przeprowadza się wtedy, gdy jest bardzo mało plemników z grupy A. U nas wyniki były mniej więcej następujące: ruch A-1%; ruch B-25%; ruch C-45%; ogółem żywych 70%, martwych 30%. I to było za mało do INV. Po prostu nie było pewności, że któryś z tych najruchliwszych będzie miał dość siły na dostanie się do komórki. A ICSI wykonują nawet wtedy, gdy znajdują pojedyncze żywe plemniki. U nas w dzień punkcji były pojedyncze plemniki z ruchu A. Nie potrafię ci dać jednoznacznej odpowiedzi, ale wydaje mi się, że u was też raczej ICSI wchodzi w grę. Większa pewność, że komórki się zapłodnią. A co do IUI, to nam dawali najwyżej 5% szans na powodzenie, dlatego nie robiliśmy wiecej prób. Pozdrawiam i życzę powodzenia. W razie pytań możesz pisać na gazetowy adres. Odpowiedz Link Zgłoś