jaga_a
18.02.06, 13:22
To może nie to forum. Ale tu tyle dziewczyn czekających, niektóre się
doczekały. No, to może któraś mi powie: dlaczego, po co? Ja wiem, jestem nie
całkiem normalna. Bo normalna kobieta marzy o dziecku. A ja nie. Przemyślałam
tę decyzję w tę i spowrotem, wynik jest taki sam - nie chcę. Patrzę na siostrę
(ma dwójkę) - twierdzi, że boję się odpowiedzialności, dlatego nie chcę. Ale
widzę, że wcale nie jest szczęśliwa. Mówię jej: podaj mi TRZY powody, dla
których powinnam się zdecydować. Nie potrafi mi odpowiedzieć. Mam koleżanki
dzieciate, mój partner ma dzieci z poprzedniego związku. I nic, dalej nie
chcę. A im więcej mam doczynienia z dziećmi (siostry, koleżanek, mojego
faceta), tym bardziej nie chcę. Moje kochanie ma nadzieję, że z tego
"wyrosnę", ale ja skończyłam 36 lat i jest coraz gorzej...
Jeśli wpisuję się w złe miejsce, to proszę o przeniesienie lub usunięcie wątku.
Pozdrawiam wszystkie oczekujące i te, które się doczekały. Życzę szczęścia i
wiele radości z dzidziusiów. Może jest jakiś sposób, żeby mnie przestawić na
właściwe tory?