spa76
24.03.06, 09:32
no wiec 2 krechy. jestem w kompletnej histerii.
czuje się, jakbym za moment miała dostać @ - gdyby nie umowa to bym w ogóle
nie testosowała.
poniewaz cykl został zdiagnozowany jako bezowulacyjny, to w zeszłym tygodniu
leciałam samolotem tam i z powrotem, zeżarłam ze 3-4 aspiryny, bo mnie
przeziębienie brało, tonę rozmaitych małzy, krewet i ślimaków (nie mam
przeciwciał toxo), które zdezynfekowałam alkoholem, przeżyłam tez koszmarne
zatrucie (w pewnym odstepie czasowym od malży) wiec brałam środki na wymioty
i biegunkę - cudzoziemskie, wiec nie wiem nawet co to było.
nie wiem, czy mam dalej brać euthyrox (były przeciwciała TG), bo bromek to
już chyba nie...
nie wiem, czy to na moje nerwy...
tata in spe powiedział, że indianki w polu rodziły i mam iśc do roboty i nie
histeryzować.