Nie jestem szczególnie wierząca.... Ale dwa razy wydarzyło się coś
niezwykłego w moim życiu związanym z przedmiotem tego forum i z JPII. Byłam
rok temu w Watykanie. Służbowo. Zapomniałam leków (brałam wtedy menopur),
przed wyjazdem zdążyłam wziąć dwa z 11-stu. Bardzo ciężko pracowałam, byłam
zmęczona (schudłam prawie 10 kg)i bardzo zestresowana. A mimo to - wróciłam z
pęcherzykiem jak balon. Wcześniej nie rosły łobuzy przez cały czas
stymulacji. Ja uznałam to za cud!!! Może warto pomyśleć o naszych kłopotach i
poprosić Go o jakiś cud. Kolejny, może najważniejszy

))