Dziewczyny może wiece z własnego doświadczenia a może macie przykłady obok na
to, że owulacja może przebiegać bezobjawowo? Czy koniecznie musi być taki to
a taki śluz, skok temperatury itd.? Nie może się po prostu nic nie dziać?
Ot takie dylematy poniedziałkowe...