Dodaj do ulubionych

odebrałam wynik

22.08.06, 08:55
mam wizytę u gina dzis po południu,ale do tego czasu chyba zamęczą mnie
wątpliwości...w czerwcu miałam ICSI-nieudane,teraz ,dokładnie za 4 dni,jesli
dziś pękl pęcherzyk,a to okaze się po południu,będe mieć w sobotę
kriotransfer....po nieudanej ICSI ,lekarz zlecił mi zrobienie kilku
dodatkowych badań,dziś dopiero odebrałam wynik i się boje,co będzie z
sobotnim zabiegiem,stwierdzono u mnie przeciwciała przeciw antygenom
łożyska..czy ktos moze mi pomóc i wyjasnić,co dalej robi się w takim
przypadku..będę wdzieczna..
Obserwuj wątek
    • gg24 Re: odebrałam wynik 22.08.06, 12:46
      Akurat tych przeciwciał nie mam, ale mam inne. O ile wiem mogą one urtudniać
      zajscie w ciążę, niektóre nawet uniemożliwiać, a jeżeli uda się zajść - to
      powodować poronienie. Nie chcę Cię straszyć, ale taka jest prawda.
      Wpisz w wyszukiwarce hasła: immunologia lub przeciwciała.
      Leczenie: są 2 szkoły leczenia - leki przed ciążą i w trakcie lub szczepienia
      (w Łodzi).
      pozdrawiamsmile
      • misia9935 Re: odebrałam wynik 22.08.06, 13:18
        czy to znaczy,ze teraz moge nie podejść do transferu mrozaków??jak długo to
        wszystko moze trwać?,moze wiesz?
        pozdrawiam cieplo
        • gg24 Re: odebrałam wynik 22.08.06, 14:39
          Jeżeli lekarz zaleci leki, to wydaje mi się, że będziesz mogła podejść do
          transferu. Ale do końca nie wiem, ponieważ każde przeciwciała mają swoją
          specyfikę leczenia. Jeżeli zdecydowałabyś się na szczepienia to całość trwa
          jakieś 2-3 miesiące.
          Może spiesz się tak, lepiej poleczyć się, poczekać, żeby mrozaczki miały
          większą szansę rozwoju. Ja niestety starciłam swoją drugą ciążę prawdopodobnie
          przez przeciwciała. Wcześniej się szczepiłam.
          Teraz jadę do dr. Jerzak do Warszawy na konsultację, podobno jest dobra.
          • porinonczi Re: odebrałam wynik 22.08.06, 15:33
            gg24 - przepraszam, że wprost cię zapytam, ale czy mogłabyś napisać mi, kiedy
            to się stało (tzn. w którym tygodniu ciąży) i czy byłaś w trakcie ciąży
            doszczepiana?
            Bardzo mnie zmartwiłaś...
            Ja też jestem po szczepieniach i ...w pierwszym cyklu po nich naturalnie
            zaszłam w ciążę; jestem teraz w 11tc - po dwóch "doszczepieniach", a przed
            jeszcze jednym w 18tc.
            Bardzo się boję...
            • tekla12 porinonczi 22.08.06, 15:42
              Zapytaj o możliwość doszczepienia w III trymestrze. To na wypadek gdybyś chciała
              być mamą po raz kolejny. Pozdrawiam T.
              • porinonczi Re: porinonczi 22.08.06, 16:16
                Dzięki za podpowiedź!Wczoraj nawet podpytywałam pielęgniarkę i ta powiedziała
                mi,że najpóźniej doszczepiała dziewczynę w CZMP w 21tc, a tak - zazwyczaj
                ostatnie doszczepienie jest w 18-19tc.
                Ja oczywiście i tak planuję wizytę u prof Tchórzewskiego, "czy aby na pewno
                tylko tyle"?Zapytam go więc o III trymestr.
                Oj, przy tym całym strachu i niepewności nieźle wybiegłam w przyszłość, co? smile

                Pozdrawiam gorąco Tekla!!
                • tekla12 Re: porinonczi 23.08.06, 10:31
                  Fajniutko, że wybiegasz. Również bardzo serdecznie pozdrawiam T.
            • gg24 Re: odebrałam wynik 22.08.06, 15:43
              Porinonczi, bardzo gratuluję. Pamiętam, że korespondowałyśmy kiedyśsmile
              Dziecko straciłam miesiąc temu.
              Moja historia:
              1.szczepiłam się kiedyś,
              2.potem ciąża (poronienie, nie z powodu przeciwciał),
              3.totalny wzrost poziomów przeciwciał,
              4.leczenie lekami u Tchórzewskiego,
              5. nieudany transfer,
              6. a po nim ciąża naturalna!!!! po 5 latach!!!,
              7. poronieniesad 8tc
              Wydaje mi się, że to przeciwciała. Ciąża nie rozwijała się, klasyczne objawy.
              Teraz jadę do dr. Jerzak. Nie będę się już szczepić. U Ciebie jest inaczej,
              jesteś niedawno zaszczepiona, powinno pomóc. Powodzenia!
              • porinonczi Re: odebrałam wynik 22.08.06, 16:22
                gg24 - bardzo mi przykro i ...jeszcze raz przepraszam, ze cię tak podpytałam
                skłaniając do wspomnień...

                Trzymam za ciebie kciuki i bardzo dziękuję za odpowiedź i życzenia!
                Ściskam!
    • to-ja-007 Re: odebrałam wynik 22.08.06, 18:19
      Ja sie leczylam u Jerzak .... na razie jeszcze z pozytywnym skutkiem (25 tydz.).
      Trudno byc optymistka po 4 poronieniach. Ale goraco polecam Jerzakowa.
      Ona stosuje na przeciwciala albo encorton albo wlewy (te zwykle jesli ma sie
      komorki NK albo jesli encorton nie pomaga).
      Przeciwcial mam troche, roznych ... ale akurat tych przeciwko lozysku nie badalam.

      Z ciekawosci pytam - po co sie szczepi limfocytami? I kiedy?
      Bo jak rozumiem "hamowanie" to inaczej naturalne oslabienie ukladu
      odpornosciowego zeby organizm matki nie odrzucil zarodka. Teraz - znowu jesli
      dobrze rozumiem - szczepi sie jesli "hamowanie" jest zle. Ale jesli chcemy
      wywolac to "hamowanie" to chyba rownie dobrze mozna inaczej oslabic uklad
      odpornosciowy ... np. sterydami albo wlewami ...?

      Teraz - znowu o ile dobrze rozumiem - to szczepienia tak naprawde maja przewage
      nad wlewami i sterydami - jesli zdarzy sie sytuacja, ze partnerzy sa do siebie
      podobni genetycznie. Bardzo zradkie to zjawisko ale sie zdarza. Teraz czy jest
      jeszcze jakis przypadek gdy szczepienia to jedyna metoda leczenia?

      pozdr.
      ula
      • porinonczi Re: odebrałam wynik 22.08.06, 18:41
        007 - po badaniu krwi (mojej i męża) stwierdzono u mnie obecność przeciwciał
        antyjądrowych.Prof.Tchórzewski stwierdził,że to one spowodowały obumarcie mojej
        pierwszej ciąży i unicestwiały plemniki oraz potencjalne zarodki (jeśli
        dochodziło do zapłodnienia).
        Stwierdził, że kwalifikuję się do odczulania z moim mężem jako dawcą limfocytów
        (podobno zdarza się często,że mąż nie kwalifikuje sie na dawcę).
        Przed samymi szczepieniami przez 3 tygodnie brałam Encorton i Equoral
        na "totalne wyciszenie odporności" (ten drugi lek biorą ludzie przed
        przeszczepami!).
        Potem już 3 szczepienia co 3 tygodnie i ...efekt w pierwszym cyklu...to chyba
        nie jest zbieg okoliczności...
        To chyba tak jak z odczulaniem na alergeny, czy ze szczepionkami przeciw różnym
        chorobom...
        Teraz biorę osłonowo Encorton 5mg (aż do 6-tego miesiąca) no i przyjmuję
        szczepionki (I była na samym początku, tj.w 5tc, II - wczoraj, tj, pod koniec
        11tc, a III - ma być w 18tc)tak "dmuchając na zimne", żeby mój organizm znowu
        nie zacząl traktować ciąży jako choroby (tfu,tfu).
        Nie wiem czy coś ci pomogły moje wywody, ale tylko tyle wiem smile
        • gg24 Re: odebrałam wynik 23.08.06, 09:23
          Hej Porinonczi,
          opisałaś swoje leczenie i uważam, że jesteś bardzo dobrze zabezpieczona lekami.
          Na pewno wystarczy taka terapia. Mój problem jest taki, że prof. nie chciał mi
          zapisać żadnych sterydów. Uparł się i bez powtórzenia całości szczepień, bez
          leków moja ciążą obumarła. Zalecił tylko doszczepianie, ale jedno 8-12 tc. Nie
          doczekałam... Teraz mu już nie ufam... Szczególnie, że przeciwciała podniosły
          się 3-krotnie po pierwszej ciąży. Poziomy są na prawdę zabójcze!!! Każdy może
          się pomylić, ale jeżeli to jest kosztem życia moje dziecka to nie mogę tego
          znieśćsad
        • to-ja-007 porinonczi 23.08.06, 10:36
          Antyjadrowe akurat mam ..... i sam encorton pomogl.
          • tekla12 Re: porinonczi 23.08.06, 10:43
            Ja nie mam antyjądrowych ale udało się bez enkortonu, który fatalnie tolerowałąm.
            Gg24 - Tchórzewski encortonu nie szanuje ale aż trudno mi uwierzyć, że dał ci
            zielone światło bez doszczepienia!!! Chyba mu rozum na chwilę odjęło!!!
            • gg24 Re: porinonczi 23.08.06, 11:56
              Teklo, ja nie mogę nawet o tym mysleć, bo bym zwariowałasad((((((
              Nie mam w życiu szczęścia, tylko tyle... i to nie pierwszy raz.
              • tekla12 gg24 23.08.06, 12:07
                Oj nie masz szczęścia i wiem doskonale, że to nie pierwszy raz. Jakbyś zbierała
                wszystkie możliwe wpadki lekarzy i fatalne zbiegi okoliczności. Bardzo mocno
                wierzę w to, że twoja następna ciąża przebiegnie bez żadnych problemów i
                urodzisz piękne dziecko. Bardzo trzymam kciuki i bardzo mocno przytulam T.
                • gg24 Re: gg24 23.08.06, 12:19
                  Dziękuję Teklosmile))))
                  nie wiem czy u mnie będzie jeszcze jakakolwiek ciąża. Na razie zbieram siły i
                  nic nie planuję. Życie pokaże jak się jeszcze wszystko potoczy...
                  Jest dokładnie tak jak napisałaś. Mój gin, prowadzący obie ciąże powiedział, że
                  nie widział jeszcze pacjentki z takim pechem. A ja się bardzo starałam, robiłam
                  wszystko co było konieczne, wszystko...
                  • tekla12 Re: gg24 23.08.06, 12:40
                    W kolejnej ciązy też będziesz robiła wszystko co konieczne i ten koszmar skończy
                    się wreszcie. Straciłam 4 dzieci ale piąte jest i wszystko wynagradza. Nie
                    zwariowałam i ty nie zwariujesz tylko będziesz mamą zachwyconą swoim
                    rozpieszczonym do granic możliwości dzieckiem. Limit nieszczęść już się
                    wyczerpał, przypomnę ci to moje proroctwo, zobaczysz!
                    • gg24 Re: gg24 23.08.06, 12:46
                      Oby Twoje słowa były prorocze!!!! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka