maryna76
27.08.06, 10:22
Witam !!
Mamy prawie 30 lat od jakiegoś czasu staramy sie o dzidzię. Zawsze to była
moja wina , leczyłam się i lekarz twierdzi żę teraz jest ok. W tym tygodniu
przeżyłam szok a mój mąż jeszcze większy- po wizycie dowiedzieliśmy się żę
jego płodność jest poważnie zaburzona ( chyba trzeci stopień) nie wiem jak to
interpretować. Nie wiem co nas czeka, wiem żę musi iść najpierw do urologa a
potem zobaczymy.
Mimo to wierzę że natura lubi czynić cuda i będzie dobrze.
Czy macie podobne doświadczenia? Jak jest z leczenie mężczyzny w tej kwestii?
aniczka