no dobra, ja jak rano tempki nie spadna nizej to jestem gotowa. tylko fizycznie, bo psychicznie to jazda straszna.
jestem 11dpo. nie mam juz sily czekac, tymbardziej, ze jesli teraz sie nie udalo, to nie wiem kiedy znow bede miala okazje czekac na dziecko. jakie to trudne