dokb
03.10.06, 20:57
sie poroztkliwiać nad sobą. Od 4 lat staramy się o dziecko. 3 lata temu
poroniłam w 6 tc. Teraz w lipcu znów nam się to przytrafiło w 10 tc. Zrobiłam
badania. Miałam laparo i histeroskopię. Leczyłam chlamy. Potem grzybicę po
braniu antybiotyków. Wczoraj byliśmy na badaniach genetycznych. Wyniki za 1.5
m-ca. Zaszłam też do dermatolog a on stwiedziła łupież pstry... Chciała
przepisać jakiś antybiotyk więc spytała czy nie jestem w ciąży. Powiedziałam,
że nie wiem (okres spóźnia mi się 3 dni) a ona, że jak to możliwe... żeby w
obecnych czasach kobieta nie wiedziała czy jest w ciąży czy nie... Z
pretensją w głosie, że jej dupę zawracam. Przykre... Kupiłam test z nadzieją
ale i pełna obaw (bo przecież te badania genetyczne). Negatywny... Może to i
lepiej, ale .... O mężuś by nie opierd... za tą dziecinadę :]