bielactwo!!! błagam

08.10.06, 20:41
Witam!
Niedawno stwierdzono u mnie bielactwo. Na moje nieszczęście dokładnie w
momencie kiedy planuję ciążę sad
Od dermatologa usłyszałam, iż ciąża i leczenie bielactwa jednocześnie są
absolutnie wykluczone.
Proszę o rade!
Czy bielactwo w ciagu dwóch lat (zakładam w tym czasie ciążę i laktację),
dwóch lat w których zrezygnowałabym z leczenia objawów na rzecz dzidziusia
powiększyłyby się??
Z góry dziękuję,
Beata
    • to-ja-007 Re: bielactwo!!! błagam 09.10.06, 11:49
      A napisz cos wiecej o tym jak lekarz usuwa objawy bielactwa?
      Bo inaczej to trudno zgadnac czy musialabys rezygnowac z leczenia np. w czasie
      karmienia.
      Z tego co pamietam to czasami usuwa sie plamy - podajac specjalne leki i potem
      stosujac naswietlania... W ciazy lepiej nie stosowac zadnych lekow. Nawet nie
      dlatego ze wszystkie szkodza ale dlatego ze w przypadku wiekszosci lekow NIE
      WIADOMO jakie moga bys ksutki uboczne dla dziecka.
      Co innego okres karmienia. W tym przypadku juz mozna zbadac czy dana substancja
      przedostaje sie do mleka.

      To czy sie pogorszy to troche trudno zgadnac. Bielactwo to choroba z grupy
      autoimmunologicznych. A dzialanie ukladu immunologicznego w czasie ciazy sie
      zmienia i w ten sposob ciaza albo karmienie moga miec wplyw na to czy pojawia
      sie nowe plamy.
      Zwykle w ciazy nasetpuje spadek odpornosci - a ten w chorobach
      autoimmunologicznych oznacza okresowa poprawe.

      Ale nie zawsze tak jest. Np. ja mam Hashimoto (autoimmunologiczna choroba
      tarczycy), ktore tez jest choroba autoimmunologiczna - to niestety wiem (z
      roznych zrodel), ze stan mojej tarczycy moze sie pogorszyc - zarowno w czasie
      ciazy jak i w okresie karmienia ...

      Poszukaj moze po roznych forach kobiet ktore maja bielactwo i juz byly w ciazy.
      I popytaj jak sie bielactwo u nich zachowywalo ...

      pozdrawiam
      ula

      • frida20 Re: bielactwo!!! błagam 09.10.06, 12:49
        Witam i dziękuję za odpowiedź...
        Pani dermatolog zaproponowała mi próbę smarowania zmienionych fragmentów skóry
        jakąś maścią, ale jest to maść która w swoim składzie ma szkodliwe dla płodu
        czynniki sad
        Mnie martwi czy ja mogę to odwlec...to leczenie?
        Mam 29 lat - chcę mieć drugie (!) dziecko, ale nie chcę też by te plamy
        powiększyły mi sie na tyle, że już ich nie usunę sad((
        To jest pytanie z serri: lepsze zło..
        Ciężko mi, tym bardziej, iz miałam problemy z zajściem w ciążę i jestem w
        trakcie kuracji, która ma mi w tym pomóc i co teraz mam to przerwać na rzecz
        leczenia bielactwa??
        Beata
    • jomale Re: bielactwo!!! błagam 10.10.06, 13:33
      Ja mam bielactwo wtórne. Tzn w pewnym momencie zorbiły mi sie plamy ale ja tego
      wcale nie lecze. One mi sie nie powiekszają. czy u ciebie pojawiaja sie
      nastepne??? jesli nie to chyba bym odpusciała leczenie bielactwa na jakiś czas
      i starał sie o dziecko a potem nzowu zaczeła.
      Zwsze myslałam ze oni nabieraja nas w tym leczeniu na bielactwo - to choroba
      autoimmunologiczna wiec czy jakieś maści pomagaja? Pewnie to na bazie jakiś
      sterydów?
      • to-ja-007 Re: bielactwo!!! błagam 10.10.06, 14:27
        Ja znam 3 osoby z bielactwem. I niestety kazda z nich - z czasem ma wiecej plam.
        Dlatego lepiej sie z plamami zaprzyjaznic niz zakladac ze kuracja jakakolwiek
        mascia na dluzej pomoze na dluzej. Sprobowac mozna ... ale ja bym jednak
        poszukala w necie czy rzeczywiscie to leczenie daje nawet minimalne szanse na
        zatrzymanie tej choroby.

        > Zwsze myslałam ze oni nabieraja nas w tym leczeniu na bielactwo - to choroba
        > autoimmunologiczna wiec czy jakieś maści pomagaja?

        No wlasnie takie zdanie maja moi znajomi z bielactwem.
        Jedna z tych moich znajomych nawet probowala cos za namowa dermatologa (jak byla
        nastolatka i jeszcze miala tylko bodajze ze 2 plamki) ale nie dalo to zadnego
        efektu. Na pewno poprobowac warto ale tez uwazam ze nie warto za dlugo odkladac
        staran liczac ze sie uda trwale zaleczyc bielactwo.

        pozdr.
        ula

Pełna wersja