Dodaj do ulubionych

in vitro - co was powstrzymuje??

27.10.06, 10:55
dziewczyny poki co jestem laikiem w tym temacie, ale może mi pomożecie. Co
was powstrzymuje przed in vitro. Wiem, że jest kosztowne ale w końcu
długotrwałe leczenie też dużo kosztuje, a poza tym kosztuje nasz cenny czas,
który nieubłaganie idzie do przodu. Napiszcie proszę dlaczego zatem się
wstrzymujecie z in vitro. Znam osoby które leczą się nawet 10 lat. Przeciez
badania pokazują że dzieci z in vitro rodzą się równie zdrowe jak te po
naturalnym zapłodnieniu.
Obserwuj wątek
    • 56at Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 10:59
      Nic mnie nie powstrzymuje,miałam kilka programów inv
      • marion35 Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 11:19
        Mnie też nic nie powstrzymuje.
        Tylko natura nie daje mi szans - nie odpowiadam na stymulacje, nie produkuje
        komórek.
    • ivoral Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 11:27
      Postanowilam najpierw zrobic 6 iui, a potem in vitro. Chce zwiekszyc liczbe
      prob w ogole (bo nie bede robic wiecej niz 5 programow in vitro), bo mysle, ze
      wtedy, po przebadaniu wszystkiego co mozliwe i wyleczeniu wszystkiego co
      mozliwe (lacznie z leczeniem mojego M. u androloga) w sumie sa wieksze szanse.
      Wczesniej mozna pewne rzeczy wylapac i moze wyleczyc przed in vitro, to co
      mogloby wplynac na jego niepowodzenie. In vitro nie zawsze sie udaja przy
      pierwszym transferze, a czasem nie udaja sie nawet po 5 programie i czasem nikt
      nie wie dlaczego. Znam osobiscie 5 malzenstw, ktore przeszly przez wiele
      programow in vitro (od 3 do 5) i nic. 1-dna z moich kolezanek robila 1-sze in
      vitro w wieku 24 lat, a teraz w wieku niecalych 30 lat podchodzi do 14
      transferu (czyli jest w trakcie 5-tego programu). W warszawskim Invimedzie.
      Rownie dobrze mozna zadac pytanie dlaczego od razu nie decydujecie sie na
      adopcje. Z ta wlasnie kolezanka rozmawialysmy o jeszcze innej naszej znajomej
      (rownolatka mojej kolezanki), ktora w wieku 24 lat adoptowala juz corke (bo nie
      maila pieniedzy na in vitro i teraz tworza na prawde szczesliwa rodzine), a ta
      moja kolezanka wlasnie wtedy podchodzila do swojego 1-szego in vitro.
      Moja sasiadka po 6 nieudanych iui i 3 nieudanych programach ICSI w Novum ma 2
      letniego adoptowanego synka i mowi, ze gdyby kiedys wiedziala o adopcji tyle,
      ile wie teraz, to nie podchodzilaby nawet do tych iui.
    • pawlakjo Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 11:31
      Oprócz olbrzymiej kasy to przede wszystkim niska skuteczność/maxymalnie 30-
      35%/,a lekarze za nieudane zabiegi nie ponoszą żadnej odpowiedzialności i
      często jest to nadużywane,pomimo że często są szanse na leczenie i naturalne
      poczęcie to dużo klinik wykorzystuje te drogie zabiegi na szybkie wzbogacenie
      się.Bo pomyślec logicznie:wizyta kosztuje 100zł a tu za jednym zamachem
      6000zł////
      • tekla12 Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 11:45
        pawlakjo napisała:

        > Oprócz olbrzymiej kasy to przede wszystkim niska skuteczność/maxymalnie 30-
        > 35%/,a lekarze za nieudane zabiegi nie ponoszą żadnej odpowiedzialności i
        > często jest to nadużywane,pomimo że często są szanse na leczenie i naturalne
        > poczęcie to dużo klinik wykorzystuje te drogie zabiegi na szybkie wzbogacenie
        > się.Bo pomyślec logicznie:wizyta kosztuje 100zł a tu za jednym zamachem
        > 6000zł////

        Myśląc równie logicznie 6 tys to wcale nie tak dużo, jeśli wliczyć w to
        monitoring cyklu, badanie nasienia i hormonów, leki, cudowne witaminy, cudowne
        zioła, badania diagnostyczne typu hsg, w góra dwa lata zostawi się to w różnych
        kieszeniach. No albo 6 iui. Sprawny gin na niepłodnej parze może zarobić
        znacznie więcej niż klinika na ivf, choćby dlatego, że nie potrzebuje ani
        laboratorium ani ciekłego azotu ani embriologa.
        • gg24 Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 12:11
          Zgadzam się z Teklą12. 6-10 tys. to pestka przy naciągaczu i całej liście
          badań, które nikomu nie są potrzebne. Ja w swojej historii spotkałam lekarza,
          który wmówił mi chorobę, której potem nikt inny nie potwierdził. Oczywiście
          leczył mnie, męża też, dobrze, że mam trochę rozsądku i opamiętałam się w porę.
          • pawlakjo Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 12:14
            Oprócz tych 6tys.złotych nalezy doliczyć drugie tyle na leki,które nie są
            obojętne na kobiecy organizm.A potem te 12tys.sumując pomnożyć razy 3-4nieudane
            IVF i konsekwencje psychiczne jakie ponosi również para niepłodna a lekarz jak
            zwykle pięknie zarabia i niczym się nie przejmuje,że się tam nie udało...
            • 56at Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 12:22
              A do iui to witaminmi cie stymuluje?
              Jest wile dziewczyn wsród nas którym sie udało i zaryzykuje powiedziec ,ze jest
              ich wiekszość smile
              • pawlakjo Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 12:29
                56at napisała:

                > A do iui to witaminmi cie stymuluje?
                > Jest wile dziewczyn wsród nas którym sie udało i zaryzykuje powiedziec ,ze
                jest
                > ich wiekszość smile
                >

                Akurat mam to szczęście że nie muszę być stymulowana...
                • 56at Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 13:00
                  very HAPPY smile
            • aurita Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 14:39
              udaje sie w 50% obecnie
              z reszta sie zagadzam chociaz mi sie udalo za pierwszym razem. Ja sie wachalam
              ze wzgledu na obciazenie fizyczne i psychiczne mojego organizmu. Ale jak sie
              ciesze ze sprobowalam!!!!!!
            • maretina pawlakjo 29.10.06, 11:36
              w bialymstoku 6 tysiecy to wszystko. z lekami. icsi jest drozsze.
        • maretina Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 29.10.06, 11:35
          tekla! bardzo madrze napisane.
    • alizeis Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 15:58
      Pieniadze a raczej ich brak.
      Moje ubezpieczenie (USA) pokrywa prawie w calosci koszt nieograniczonych iui
      ale ani jednego ivf. A w naszym przypadku lekarze szczerze mowia, ze na sukces
      z iui nie mamy wielkiej szansy (slabe wyniki M).
    • klusqa Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 18:44
      Mam dosyć traktowania mojej osoby jako macicy i jajników na nogach. Mam dosyć
      jeżdżenia na badania FSH, wymazy, USG. Mam dosyć robienia sobie nadziei, że
      może kiedyś trafię na cykl z niskim FSH i jałowym posiewem i że dostąpię
      zaszczytu dopuszczenia do krótkiego protokołu. Mój organizm też się buntuje.

      Po prostu nic na siłę.

      • margot30 Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 18:55
        Czy czytałyści gdzieś o skutkach ubocznych, jakie wywołują leki do
        stymulacji??? Podobno zwiększają ryzko zachorowań na nowotwory szyjki macicy?
        Pytam , bo jestem w trakcie podejmowania decyzji o in vitro...
        • klusqa Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 27.10.06, 20:43
          Mam taką stronę z krótkimi notkami na temat skutków ubocznych.:

          tinyurl.com/seoak

          W skrócie: mogą się pojawić torbiele na jajnikach, może nastąpić
          przestymulowanie.

          Nie słyszałam o raku szyjki macicy. Podobno przyjmowanie antykoncepcji
          zmniejsza wystąpienie tego nowotworu, a antykoncepcja jest częścią przygotowań
          do in vitro.

          • zerozdziwien Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 28.10.06, 08:51
            ale długotrwałe przyjmowanie antykoncepcju już zwiększa pdp raka szyjki macicy
            • maretina Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 29.10.06, 11:40
              sama ciaza zwielokrotnia ryzyko rka np. piersi. estrogeny sa na niebotycznych
              poziomach. nie ma lekko.
              • mezatkaap Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 29.10.06, 11:43
                Finanse, to raz.
                Dwa - ślepa wiara męża w naturalne poczęcie; i tak 4 lata upłynęły, a on ciągle
                wierzy wink))
          • babyplease Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 29.10.06, 09:40
            Antykoncepcja hormonalna zwiększa ryzyko raka szyjki macicy. Przyczyną są
            częstsze zakażenia wirusami HPV u kobiet na pigułkach (rzadziej ich partnerzy
            używają prezerwatyw). Antykoncepcja hormonalna zmniejsza ryzyko raka jajnika.
            • klusqa Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 29.10.06, 11:07
              A, to pomyliłam. Dzięki za wyjasnienie.
    • lidia.ms Re: in vitro - co was powstrzymuje?? 29.10.06, 12:00
      Już nic. Po prostu niech się dzieje, let it be.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka