Dodaj do ulubionych

mam dość!!!!

29.11.06, 19:23
mam już dość tej ciągłej niepewności, tych obaw co jeszcze mi wyskoczy!!!
ciągłe napięcie, niechęć do ludzi - szczególnie koleżanek MAM. To wieczne
czekanie na TE dni, a potem i tak klops...nie wiem czym w życiu zawiniłam, że
mam taką karę. Mam dość, jestem zła, rozgoryczona słaba i wyć mi się chce.
przepraszam, że o tym piszę ale nie wiem komu nogłabym o tym powiedzieć?
mężowi? tak bardzo jak kocha tak nie zrozumie, matce? nie! serce by ją
bolało...przyjacióki to mamy albo przyszłe...nie mam już sił.sad
Obserwuj wątek
    • jabuszko26 Re: mam dość!!!! 29.11.06, 19:44
      W zupelnosci cie rozumiem bo sama mam chwile zalamania.A dlugo sie leczysz???
      • andzia9955 Re: mam dość!!!! 29.11.06, 21:47
        nie wiem, czy rok starań bez skutku to długo...dla mnie wieczność, narazie
        miałam leczone zaburzenia horm a w naśtępnym cyklu (jak wyniki wymazu będą ok)
        to ide na hsg - czego straaasznie się bojęsad może nie tyle bólu ale tego co to
        badanie wykaże. Dla mnie to koszmar - czuje, że jeszcze to potrwa, a ja
        niestety opadam z optymizmu. A jak u Ciebie z leczeniem? jeśli mogę zapytać ole
        masz lat i ile się leczysz no i w czym problem? pozdrawiam -ania-
        • luna67 Re: mam dość!!!! 29.11.06, 22:40
          Tu my wszystkie na tym forum tak mamy, wiesz co nabawia mnie optymizmem? od
          czasu do czasu powodzenia, wiec i ty uzbroj sie w cierpliwosc.
          Rok czasu nie jest duzo, to zalezy od wieku, im starsza kobieta tym trudniej. A
          jezeli chodzi o hsg nie masz sie czego obawiac, obojetnie od wyniku tego
          badania, sukces: znasz powod i mozesz sie zajac jego usunieciem.
          • jabuszko26 Re: mam dość!!!! 29.11.06, 22:52
            Andzia ja lecze sie juz 2,5 roku a mam 26 lat.Ja mam problemy jak wiekszosc z
            nas na tym forum z cyklami bezowulacyjnymi.Ale co zrobic przeciez nie bede
            siedziala z zalozonymi rekami i czekala az samo przyjdzie.Obecnie biore CLO i
            duphaston ale narazie bez rezultatu.Narazie sie jeszcze nie poddalam choc kiedy
            widze kolezanki z dzieciatkami same lzy ma do oczu naplywaja.Wierze ze kiedys i
            mnie to szczescie spotka.Tylko kiedy???
            • jabuszko26 Re: mam dość!!!! 29.11.06, 22:55
              Powiem ci tez szczerze ze pomimo jestem na forum codziennie i lecze sie juz
              jakis czas wiele spraw jest dla mnie zagadkowych,o wielu sprawach dowiaduje sie
              z wypowiedzi dziewczyn.Nie znam tez wszystkich skrotow uzywanych na tym forum.
    • anula273 Re: mam dość!!!! 30.11.06, 08:38
      Nie zalamuj się, ja staralam się równo 3 lata i 3 miesiące, zaczelam jak mialam
      30 lat - rok starań to nie dramat. Koniecznie zrób drożność jajowodów i nic sie
      nie bój tego badania - ja mialam to badanie bez jakiegokolwiek znieczulenia i
      poza tym że w momencie wpuszczania kontrastu czulam silne rozpieranie w brzuchu
      innych bóli nie mialam. Poza tym, jeśli tego jeszcze nie sprawdzaliście,
      koniecznie zbadaj jakość nasienia męża. Jeśli będzie OK to dobrze, jeśli
      parametry będą obniżone to koniecznie trzeba zbadać poziom testosteronu i
      prolaktyny. U nas wlaśnie w tym byl problem - obniżone parametry nasienia (i to
      bardzo) w wyniku zaburzeń hormonalnych.
    • jabuszko26 Re: mam dość!!!! 30.11.06, 12:14
      Mialam juz robiona droznosc i jest ok.,moj maz rowniez mial badane
      nasienie-bardzo dobry wynik,jesli chodzi o testosteron to wynosi on 69.o ng/dl
      normy ci niestety nie podam bo nie zaznaczyli.Wiec sama widzisz badania jako
      takie mam wiec co jest nie tak???
      • andzia9955 Re: mam dość!!!! 30.11.06, 18:36
        mam 30 lat! zdrowego dobrego męża i niestety to ja jestem "felerna" Dziękuje za
        słowa otuchy dziewczyny - taki już nasz los i każda z nas (ja też) zrobi
        WSZYSTKO żeby spełnić to największe marzenie życia. W jedności siła smile Trzymam
        za Was kciuki...i za siebie też. Pozdrawiam.
        • remka1 Re: mam dość!!!! 01.12.06, 19:42
          Czasami też mam dość wszystkiego i zawlewam się łzami.Tak mi ciężko z tym, że
          poroniłam i że teraz nic nie wychodzi. Byłam bardzo rozgoryczona, rozdrażniona,
          wściekła na wszystko. Ciągle zadawałam pytanie "dlaczego my?", przecież
          jesteśmy dobrmi i szanującymi się ludźmi, kochamy się i naszym dzieciom tej
          miłości też nie zabraknie...Mam nadzieję, że kiedyś z nami będą te "nasze
          dzieci". Jedno z pewnością czeka już na nas w niebie(...)
          Zaobserwowałam jednak,że z czasem coraz więcej rozumiem i szybciej zbieram siły
          do nowego cyklu, do nowych starań. Nie poddajemy się. Wciąż mamy ogromną
          nadzieję,że się uda. Sił dodała mi też rozmowa z mężem na temat adopcji, jego
          stosunek do tego pomysłu i przychylność serca mojego męża dla dzieci
          adoptowanych. Jeśli któregoś dnia zapadnie wyrok, że nie możemy mieć dzieci
          swoich rodzonych to...mamy alternatywę - "nasze dzieci mogą też urodzić się
          sercem". Narazie walczymy naturalnie. Więc dziewczynki z chłopczykami do
          dzieła!!!
          • julia56 Re: mam dość!!!! 01.12.06, 19:54
            Remka, pięknie to napisałaś. Ja też poroniłam, potem pozamaciczna, groźba
            wycięcia jajowodu, a teraz nic. Ale mam wsparcie w mężu, który patrzy na mnie z
            jeszcze większą miłością, kiedy mu mówię: znowu nam się nie udało...
            Damy sobie radę. Musimy.
            • pimaka Re: mam dość!!!! 01.12.06, 20:46
              ja leczę się już ponad cztery lata mam za sobą in vitro (trzy razy) wszystkie
              się nie powiodły, teraz jestem po ostatnim transferze zarodków (dla mnie moich
              dzieci) wiem doskonale co czujesz niestety nie mamy na to wpływu. najgorsze jest
              to czekanie, strasznie boją się zrobić test, tyle razy już widziałam tylko jedną
              kreskę, że już nie mam sił, przeszłam też badanie hsg bardzo się bałam, teraz
              wspominam to z uśmiechem cały czas był i jest przy mnie mąż, czasami go
              oszukuję, staram mu się nie pokazywać jak bardzo to wszystko boli, on by się
              strasznie martwił, na szczęście jest to forum na którym można wyrzucić z siebie
              wszystko,
              pozdrawiam cie ciepło, nie poddawaj się musimy być dzielne smile
    • soleil32 podziwiam Was! 01.12.06, 22:42
      Na prawde podziwiam. Tyle trudu i bólu włożyłyście(włożyliście)! Walczyćie o
      upragnione maleństwo. Zaglądam tu od niedawna, śledzę Wasze losy. Dają mi one
      siłę i wolę walki o moje szczęście. Przede mną wszystko to, co Wy już wiecie.
      Wasze zmagania z okrutną naturą dają i mi nadzieję na lepsze jutro. Cieszę się
      że istnieje właśnie nasze forum, gdzie możemy wyrzucić z siebie to, co nas
      przygnębia i łatwiej i raźniej jest spojrzeć w przyszłość. Jak dobrze, że
      jesteście!
      • andzia9955 Re: podziwiam Was! 02.12.06, 15:30
        łaczy nas jedno: KAŻDA zrobi wszystko, podda się każdemu badaniu i zabiegowi,
        żeby tylko spełniło się marzenie - to marzenie dla nasd najważniejsze, ukochane
        maleństwo, istota stworzona z dwóch mikroskopijnych komórek, w której będziemy
        dopatrywać się podobieństw do siebie, którą będziemy prowadzić przez świat i
        która nam da taką miłość, radość i sens życia o jakim marzymy. Wierze głęboko,
        że kiedyś to się wydarzy, ten magiczny dzień, który oznajmi mi, że wszystko
        właśnie się zmieniło, ale dziś, fakty są takie, że mam pewnie niewydolność
        hormonalną, (czekam na wyniki ale wszystko na to wskazuje), czeka mnie badanie
        hsg, a przed nim pewnie wyeliminowanie bakterii (które przecieżw żyją w naszych
        organizamach), mam 30 lat i wielkie poczucie braku sensu swojego życia. Ale tak
        jak wcześniej napisałam zrobie wszystko w tej kwestii iczekam na szczęśliwy
        dzień - mój i mojego męża. Czego wam forumkowiczkom życze z całego serducha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka