Gość: kasiaiola
IP: *.chello.pl
08.04.03, 02:31
mam w rodzinie bliską osobę. nie może urodzić dziecka. nie wiem dokładnie
dlaczego ale jest problem z donoszeniem. była już w ciąży. straciła dziecko
w zeszłym roku w maju a temin miała na lipiec. ja dowiedziałam się 1
listopada jak poszłam na cmentarz. ja też byłam wtedy w ciązy i ona
zabroniła wszystkim mówić o swojej tragedii żeby ja nie straciła swojego
dziecka. była u mnie kilka dni temu i widziała dzidzię więcchyba powoli
godzi się ze stratą. ja sama wiem co to znaczy stracić dziecko bo zanim
urodziłam swoje to miałam trzy poronienia w 3-4 miesiącu.
chcę spytać czy którakolwiek z was myślała o zastępczej matce? znam już
trudy ciąży i naprawde byłabym gotowa jej pomóc. tylko jak spytać. czy
zaproponować bezpośrednio? doraźcie. bo serce mi się kraje gdy o niej myślę.
przecież nie będzie mnie unikać do końca życia. POMÓZCIE.
kasia