Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE

17.01.07, 13:31
Dziewczyny.Co z tym naszym dr Sobkiewiczem?Jedne piszą że jest super,sam
wszystko opowiada o tym co robi itp,itd.Niewiem czy ja mam jakiegoś pecha bo
dla mnie jest oschły i gdyby nie moje podpytywania to nasza(5min)wizyta
przebiegałaby w kompletnej ciszy.Ciągle wierze w jego doświadczenie i
fachowość i na tym bazuje bo inaczej uciekłabym od niego czym prędzej.Narazie
jestem po 1 ivi nieudanej.Fakt że jest rzeczowy to jego plus ale czytając tyle
pochlebnych wypowiedzi na jego temat zastanawiam się czy chodzimy do tego
samego Sobkiewicza?Niewiem,ale jakoś najbardziej polubiłam to forum a
pacjentek drS jak na lekarstwo.Ujawnijmy się kobietki.
    • zetka31 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 13:51
      Podbijam, bo mnie też to bardzo interesuje. Zastanawiam się własnie, czy do
      niego jechać.
    • zetka31 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 13:51
      Milka, a czy Ty miałaś ivi u Sobkiewicza?
      • karolina_marta Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 13:58
        Dla mnie tez taki jest. Opowiada i owszem, ale trzeba go przyciskać, dopytywać
        się. Ostatnio bez badania chciał mnie odesłać z wizyty ale domagałam się, więc
        mnie zbadał. W każdym razie z przyjemnością tam nie chodzę, jedynie dla efektów.
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 13:58
      Miałam 1 ivi ale niestety nieudane.Szukałam na innych forach ale tam jest dużo
      starszych wypowiedzi z ubiegłych lat.
    • justysia111 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 14:06
      Pozwolicie, że sie wypowiem. Też byłam pacjentką dr.S. Faktycznie na początku
      dr nie był za rozmowny.Lecz im częściej się przychodziło było coraz lepiej. Ja
      i mój mąż nie należymy do smutasów i sami czesto sie podśmiewaliśmy, z czasem
      dr z nami.Po jakimś czasie dr przebijał nas humorem i żartem. Z wizyt
      wychodziłam "ucichana". Także same bądzcie humorystyczne i będzie ok. I on
      chyba zżywa się z pacjentkami z czasem.nie ma sie co dziwić, tyle ich jest....
      Pozdrawiam.
      tweraz sama jestem mamą, a muszę przyznać,że przykrzy mi się za doktorkiem.Na
      pewno Go odwiedzę jak będę w Łodzi.
    • pkmk3 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 17:23
      cześć dziewczyny, ja uważam dr Sobkiewicza za najlepszego lekarza. Pomógł mi
      bardzo. Dzięki niemu jestem w 11 tygodniu ciąży. To fakt, że mało mówi i o
      wszystko trzeba się pytać ale z wizyty na wizytę jest lepiej. Byłam u niego
      tylko 5 razy bo udało sie w pierwszym cyklu. Jest wielkim człowiekie.
      • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 17:24
        A jakie miałaś problemy?Tzn co u ciebie było nie tak,lub u męża.
        • pkmk3 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 18:29
          więc tak,zaczęło sie to 1,5 roku temu. Przestałam brać tabletki antykoncepcyjne
          i nie dostałam miesiączki. Poszłam do lekarza w 40 dniu cyklu i dostałam
          luteine na wywołanie i tak przez 1,5 roku się męczyliśmy i staraliśmy o
          dzidzie. Nie miałam owulacji, brak okresu, pęcherze nie rosły, bakterie i
          problem z plemnikami które umierały gdzieś po drodze. W Częstochowie leczyłam
          sie 1,5 roku a do dr Sobkiewicza poszłam w połowie września a teraz jestem w 3
          miesiącu ciąży.
          • ikinga8 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 19:56
            witam ja tez lecze sie w częstochowie od roku bez efektu powiedz porszę jak
            skontaktować sie z tym twoim doktorem ? bardzo mi na tym zalezy i ile cię to
            wizyty u niego kosztowały?
            • pkmk3 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 23:25
              witam, jeśli masz problem z zajściem w ciążę to nie lecz się w cz-wie bo szkoda
              twojego czasu. Ja załapałam się jak dr przyjmował w cz-wie ale już tylko w
              Łodźi. Za pierwszą wizytę zapłaciłam 120 zł a następne 90zł. To jest numer do
              pani Magdy, ona jest chyba prawą ręką dr, 601 319 778. Za takim lekarzem warto
              jechać do Łodźi, uwierz mi. Mnie na wstępie zlecił badania hormonalne, można
              zrobić w cz-wie, szczepionkę wzw typu B, badanie męża ale u nich. Ja miałam
              jeszcze wysoką prolaktynę. Zrobił mi badanie na drożność jajowodów a później
              stymulacja. Zrobiły się torbiele i on sam myślał, że nic z tego i miałam mieć
              robioną laparoskopie w styczniu aż tu nagle CUD!!!Nie mogłam w to uwieżyć, tyle
              razy widziałam na teście 1 kreskę a tu 2. Coś niesamowitego.
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 17:43
      Justysia.Zaszłaś u naszego doktorka?jakie miałaś problemy?
    • anneczka78 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 20:23
      Ja jestem pacjentką Sobkiewicza i przyznaję - nie całuje po rączkach i nie
      głaszcze po główce, ale to akurat dla mnie nie ma znaczenia. Jest fachowy i
      pogadać też z nim można. Z czasem chyba rzeczywiście robi się bardziej
      rozmowny... Jak pacjentka się nie stosuje do zaleceń, to potrafi być
      nieprzyjemny - sprawdziłam. Ale nie mam pretensji, ja też nie lubię mówić do
      kogoś, jak do słupa wink

      Szczerze polecam tego lekarza - wyprowadził mnie z poronień nawracających.
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 21:36
      Podaje namiary na Sobkiewicza tel42 633 78 01 lub 633 56 61 .Pierwsza wizyta
      jest bezpłatna a nastepna 80zł.Znajdz www.salve.pl
      • malinka74 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 21:48
        pierwsze słyszę o bezpłatnej wizycie...pierwsza wizyta kosztuje 90 zł, każda
        następna zależy od rodzaju badania, jakie ma zrobić lekarz... też leczę się u
        tego lekarza... co prawda dopiero od miesiąca... Nie jest wylewny, ale zrobił
        na mnie pozytywne wrażenie i mam nadzieję, że wreszcie się uda... życzę
        powodzenia...
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 17.01.07, 21:55
      A to przepraszam.Ja zaczynałam tam rok temu i pierwsza wizyta była napewno
      bezpłatna.Może to się zmieniło,ale często słysze jak pytają w rejestracji czy to
      pierwsza czy kolejna wizyta.To samo jeśli chodzi o usg.Pierwsze kosztuje 80 lub
      90 a każde następne połowe tej ceny.Na pierwszej wizycie byłam z mężem i dr
      przeprowadził szczegółowy wywiad dał liste badań które mieliśmy wykonać+ badanie
      z usg.
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 07:52
      Prawa ręka dr Sobkiewicza to p.Małgorzata Wójtowicz.Kiedy byłaś u Sobkiewicza bo
      jestem w szoku z tą ceną za pierwszą wizyte.
      • pkmk3 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 09:41
        tak masz rację, pomyliłam się wczoraj. Może w Częstochowie tak sobie liczył
        może musiał mu sie dojazd zwrócićsmileJa zaczęłam do niego chodzić we wrześniu2006
        Też się zastanawiałam nad tym czy rzeczywiście jest taki dobry ale jakoś
        spodobało mi się to że jest taki konkretny, działa a nie czeka. Nam
        zaproponował zastrzyki merional gdzie 1 ampułka kosztuje prawie 60 zł i jakiś
        zastrzyk na pęknięcie w brzuch za 100zł i powiedział że jeśli nie chcemy tych
        zastrzyków to on do niczego nie zmusza to jest nasza decyzja. Napewno do niego
        pojadę w 14 lub 15 tygodniu ciąży żeby zobaczył czy wszystko jest oki bo ja juz
        żadnemu innemu lekarzowi nie zaufam. To jest cudowne nosić dzidziusia w sobie,
        myślałam że nigdy mnie to nie spotka ale Bóg dał nam to szczęście bo tak
        naprawdę to tylko dzięki Niemu jestem w ciąży. Cuda się zdarzają!
        • anneczka78 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 10:00
          Ta pierwsza bezpłatna wizyta to była chyba, jak ktoś załapał sie na
          program "Nasze Dziecko". Salve prowadziło kiedyś coś takiego dla par leczących
          się na niepłodność.

          W Salve normalna wizyta 90 zł - uaktualnili stronę internetową www.salve.pl
    • justysia111 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 10:50
      Cześć dziewczyny. Ja mam PCO, mąż słabe plemniki. Dr Sobkiewicz zbadał mi
      hormony, zrobił HSG, po wynikach mąża od razu zaproponował ICSI, twierdząć, iż
      szkoda czsu i pieniędzy na inseminację. In vitro powiodło się za drugim razem z
      mrozaczków. Za pierwszym razem fatalnie czułam się po punkcji, strasznie bolał
      mnie brzuch, ból promieniował do ramion, gorączkowałam, prawdopodobnie dlatego
      transfer się nie udał. Ponieważ tak źle się czułam dr.S co parę godzin do mnie
      dzwonił, dostałam numer prywatny, abym sama też się meldowała.
      Lekarz na "5"
      Pozdrawiam
      • szklanapulapka2 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 11:13
        no to jakaś metamorfoza nastąpiła, na serio. Znam tego lekarza od 7 lat i nie
        mam o nim dobrego zdania.
        • anneczka78 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 13:47
          Kiedyś byłam na wizycie w sobotę - Sobkiewicz przy mnie dzwonił właśnie do
          pacjentki po in vitro spytać, jak samopoczucie smile

          A czemu masz o nim złe zdanie?
    • myszka2lodz Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 16:31
      Witajciesmile Ja dr Sobkiewicza leczę się od czerwca 2006, czyli niezbyt długo. Na
      początku Dr rzeczywiście był mało rozmowny, na pierwszej wizycie zrobił usg i
      nawet nie powiedział cóz tam takiego zobaczył, zlecił masę badań itd.Potem
      chodziłam do niego na monitoring i też mało co mówił, wszystko musiałam z
      niego "wyciągać". Dopiero jak przyszłam na wizytę z małżonkiem i kompletem
      badań Dr zrobił się bardzo rozmowny, wszystko tłumaczył, wyjaśniał, pocieszał.
      Od razu stwierdził,ze w naszym przypadku sa tylko dwa wyjścia albo inseminacja
      z nasieniem dawcy , albo icsi. W tej trudnej dla nas rozmowie był delikatny i
      taktowny, a przy tym bardzo rzeczowy. Wszystko nam wyjaśniał,pocieszał, dał
      czas do namysłu. i zdecydowaliśmy - icsi. Teraz jesteśmy w trakcie badań
      genetycznych.
      Na początku troszkę byłam zdegustowana podejściem do mnie doktora, teraz jednak
      się cieszę, że nie zraziłam się "milczącymi" wizytami i wytrwałam. Jest to
      pierwszy lekarz, który zajął się nami tak rzeczowo i szybko.
      • szklanapulapka2 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 16:38
        A ja moje doświadczenia z dr Sobkiewiczem opiszę tak:
        miałam z nim do czynienia 7 lat temu, kiedy przecinał mi
        błonę dziewiczą (miałam pochwicę - okropne paskudztwo, polegające
        na mimowolnym skurczu mięśni pochwy uniemożliwiającym odbycie
        stosunku płciowego). Zrobił mi zabieg w narkozie i.... zapomniał
        wyjąc tamponu z pochwy. Myślałam, ze umrę, jak dojechałam do domu
        i to zobaczyłam. Pół nocy męczyłam sie, zeby wyjąć to świństwo, bo
        oprócz tego że w ogóle miałam ogromne problemy z wyjęciem jako
        samym faktem "wyjęcia", to jeszcze w wyniku zabiegu i krwi tampon
        przykleił mi się do wewnętrznej strony pochwy i oderwanie go
        przypłaciłam prawie utratą świadomości. Dziś mnie to smieszy, bo z
        pochwicy sie wyleczyłam, ale wtedy to był koszmar i ogromny błąd z
        jego strony. Jak zadzwoniłam do niego tego samego dnia wieczorem
        to mnie po prostu... wyśmiał.
        Drugi raz miałam z nim kontakt we wrześniu w tym roku. Robił mi
        hsg w narkozie. Powiem szczerze, że nawet go nie widziałąm.
        Zapłaciłam 450zł. Zasnęłam zanim przyszedł, a obudziłam się jak
        juz go nie było. Nie chciał zamienic ze mną nawet słowa po
        zabiegu. tylko dzięki miłemu radiologowi dowiedziałam sie, że oba
        jajowody mam niedrożne. Sobkiewicz za udzielenie podobnej
        informacji kazał sobie zapłącić 100zł. za wizytę. Kolejna kwestia
        to wynik owego hsg. Napisał na nim, że jajowody sa niedrożne, lewy
        udało sie udrożnić, prawego nie. Kiedy pojechałam z tym wynikiem
        do mojego lekarza prowadzącego, to sie za głowę złapał i
        powiedział, że Sobkiewicz... pomylił jajowody. Wg. niego (tzn.
        tego mojego lekarza prowdzącego), jajowód, który był określony jako "niedrożny"
        bez możliwości udrożnienia, był jak najbardziej drożny. Podobno
        było to widac gołym okiem na zdjeciu, a drugi, o którym Sobkiewicz
        napisał że drożny, był niedrożny w części śródściennej macicy, bez
        możliwości udroznienia.
        Efekt taki, ze nic nie wiem, a do Sobkiewicza zaufania nie mam za grosz.
        • pkmk3 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 20:52
          Jestem w szoku. Nie myślałam że taki jest.Ja miałam robione hsg u niego w
          dostałam głupiego jasia i nic mnie nie bolało.Tyle się nasłuchałam o tym
          badaniu że takie bolesne,że to przygotowanie do porodu a ja byłam w szoku jak
          usłyszałam że już koniec.Nie mogłam uwierzyć.Dr pomógł mi zejść i powiedział że
          najprawdopodobniej są drożne ale żebym chwilę poczekała to powie na 100% i za
          10 min wyszedł i powiedZIAŁ że są drożne.On mi bardzo pomógł i nie mogę
          powiedzieć o nim ani jednego złego słowa, uważam że jego sukcesy są ogromne ale
          niestety niema lekarza idealnego.
          • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 22:10
            Kurcze,dziewczyny ,tak sobie mysle.Zazwyczaj udaje się tym kobitkom które mają
            np pcos lub problemy z owu czy hormonami albo niedrożne jajowody.Ja boje się że
            u mnie to nawet ivf nie pomoże bo ja mam wszystko ok.Mój mąż ma obniżone
            parametry tzn.armia liczy 15mln i morfologia 25%.No jest to poniżej norm ale nie
            jakas tragedia.Lekarz w novum(do którego jeżdziłam wcześniej)wręcz stwierdził że
            nie są to może rewelacyjne wyniki ale panowie z taka liczbą płodzą dzieci
            bezproblemowo.Nawet nie wspomniał o ivi nie mówiąc juz o invitro.I co tu
            mysleć?Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
          • anneczka78 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 19.01.07, 11:51
            Ja tez miałam u Sobkiewicza hsg - zapłaciłam 350 zł, bolało znośnie, wynik
            otrzymałam odrazu po badaniu opisany bez żadnych dodatkowych opłat.

            Jedyny minus Salve to niezbyt reprezentacyjny lokal - powiedzmy sobie szczerze -
            obszczana, zaniedbana kamienica, wszystko aż prosi się o remont, a w dodatku
            pokój rtg wygląda jak składowisko na strychu wink
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 21:45
      Myszko.Myślałam że tylko mi się wydaje ale potwierdziłas moje odczucia.Na wizyty
      chodze sama.Z mężem byłam tylko na dwóch i właśnie odniosłam wrazenie że jak
      jestem z mężem to dr jest zupełnie inny tzn na plus.Duzo wiecej mówi i nawet
      umiał zażartować.Naprawde myslałam że mi sie tylko tak wydawało,ale chyba nie.
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 18.01.07, 21:59
      Ja lecze sie u dr w Łodzi i ta bezpłatna wizyta to raczej nie była w ramach
      programu Nasze dziecko bo wyglądała tak jak napisałam w ostatnim poscie z
      wczoraj więc dr nie miał żadnej gwarancji że wogóle do niego jeszcze
      przyjdziemy.A jak pytałam 2 tyg temu czy w sierpniu ten program jeszcze bedzie
      to odpowiedział że tak.Pytałam specjalnie bo zaproponował nam ivf ale teraz nie
      mamy tyle kasy a do sierpnia pewnie uda się nam odłożyć a z programem to zawsze
      troche taniej.Ale wiecie co?Czytałam na innym forum że z tymi bezpłatnymi
      wizytami to były różne szopki.A to że tylko 2 pierwsze wizyty z rana a to że
      dziewczyny musiały wyprosić.Oni chyba to zmieniali co jakis czas.
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 19.01.07, 14:12
      Podobno mają się przenosić.Słyszałyście coś?a jak byłam ostatnio dr mówił że od
      maja przez ok 3 m-ce będzie nieczynne to może wtedy ta przeprowadzka albo jakiś
      generalny remont.Bo przydałby się ,oj przydał,zwłaszcza klatce schodowej...a i
      jakiś nastrojowy pokoik dla chłopaków..
      • zetka31 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 19.01.07, 17:26
        Zmartwiłaś mnie bardzo tym 3-miesięcznym przestojem. Ja się szykowałam na
        wakacje. Bo tylko wtedy mogę bezproblemowo... Czyli mogę się nie załapać... I
        tak mam doła i depreche jakąś czy co... muszę odpocząć. Za jakiś czas pewnie
        znowu zacznę myśleć o staraniach.
        Ale ten przestój mnie zaskoczył. Może powinnam zadzwonić i zapytać?
    • milka9612 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 19.01.07, 18:04
      Ja po pierwszej ivi to miałam takiego doła że stwierdziłam że nie miałabym siły
      podchodzić miesiąc po miesiącu do następnej.W tym miesiącu wrzucam na luz.Tzn
      zaraz po tej nieudanej stwierdziłam że na tym koniec,ale wiesz co?To z czasem
      przechodzi.Zaczyna się nowy cykl i wychodzisz z tego dołka z nadzieją.
      • zetka31 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 19.01.07, 20:13
        milka, bardzo Ci dziękuję za dobre słowo. Pewnie, że minie. Każda z nas łapie
        doła. Dla każdej przychodzi cięki okres. Musze troszkę odpocząć bo oświruję.
        Całuski
        • zetka31 Re: Do pacjentek dr Sobkiewicza z SALVE 19.01.07, 20:15
          Swoją drogą - fajny wątek, od 2 dni wchodzę tu tylko, żeby zobaczyć co słychać
          w salve. Dzięki zawątek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja