Dziewczynki,
Tak jak w temacie - Boje sie laparoskopii

Nie dociera do mnie pocieszenie, ze po laparo może sie udać.
Uważam , ze jeśli komuś ma sie udać to sie uda, czy bedzie miał lapar czy
nie .
20 maja mam zameldować sie na Oddziale , ale boje sie straszliwie.
Od piątku ( dzień w którym sie dowiedziałam ) ciągle płacze i wymyslam
kupe "utrudnien" i umartwiam sie.
Pomimo, iż od 3 lat byłam wielokrotnie badana, przeszłam tysiące USG, przed
lapar znowu mam obiekcie, ze bede lezała " z gołą pupą" i wszyscy bede mogli
sobie popatrzeć . Krępuje mnie perspektywa golenia

, a jeszcze bardziej ze
pielęgniarka miałaby to robić.
Boje sie pobytu w szpitalu, boje sie samej operacji, boje sie perspektywy
cewnikowania, boje sie co mogę usłyszeć po operacji , boje sie ze obudze sie
po narkozie - BOJE SIE WSZYSTKIEGO związanego z laparosopią. Boje sie, ze
jeśli rzeczywiście Dr zdiagnozuje endometroze ( bo takie właśnie ma
podejrzenia - na skierowaniu napisał endometroza I stopnia) dostanę jakiś
lek na 6 miesięcy, po którym bede miała zanik na 6 miesięcy cyklu ( a co za
tym idzie strate nadzieji na zajście w ciąze) Nie wiem jak wytrzymam te 4
tygodnie do oparacji .
Dziewczyny, jak dawałyście sobie z tym rade ? Co robić ?
Ja jestem załamana
Mam nadzieje, ze nikogo nie wytraszyłam swoim nastawiewieniem - ja jestem
panikara i nie potrafię sobie sama z sobą dac rade
Pozdrawiam bardzo gorąco
Kawi