Dodaj do ulubionych

Pomóżcie proszę...

06.04.07, 15:03
Witam mam prośbę czy któraś z Was może mi doradzić, bo ja jestem w kropce.
Może miałyscie podobny problem. Niecałe 2 lata temu miałam zabieg wymrożenia
nadżerki. Przez długi czas był spokój. W lipcu zeszłego roku przestałam brać
tabletki antykoncepcyjne i mniej wiecej od tej pory mam brązowe plamienia na
kilka dni przed miesiączką(3-5). Ostatnio jednak po współżyciu plamię
(żywoczerwona krew). Lekarz stwierdził że to jakieś niezamknięte naczynie i
że na dł. 2mm mam jakby ubytek nabłonka. Na razie przyżega mi to jodyną, ale
jeśli to nie pomoże to zaproponował kolejny zabieg wymrażania. Staram się o
dziecko i zupełnie nie wiem co wybrać w tej sytuacji.Czy iść do innego
lekarza? A może zrezygnować z wymrażania ? Boję się że będę mieć kłopoty z
zajsciem w ciążę. A może to wina jakichś zaburzeń hormonalnych? W ogóle
dzisiaj załapałam doła. Przepraszam za taki długi i
szczegółowy post. Ale proszę możecie mi coś doradzić, jakoś podtrzymać na
duchu
Obserwuj wątek
    • alinka761 Re: Pomóżcie proszę... 06.04.07, 15:58
      Ja osobiście wybrałabym najpierw zaleczenie do końca nadżerki a potem starania
      o ciążę.Miałam podobną sytuację,na 2-3 dni przed miesiączką krwawienia właśnie
      z nadżerki.Miałam zabieg krioterapi oraz pobrany wymaz,który wykazał jakąś
      bakterię więc dodatkowo leczyłam się antybiotykiem.Dopiero po wyleczeniu
      spokojnie rozpoczęłam starania.Musisz się jednak liczyć z tym,że po wymrażaniu
      jest zakaz seksu no i zajścia w ciążę,u mnie było to 6 tygodni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka