edytka45 31.07.07, 17:07 Co u Was?Ja już po super wakacjach i znów czekam czy coś wyszło czy nie!! Ale piersi mnie bolą więc znów duuuupppppaaaaaaaaaaa blaaaaaadaaaaaa pewno!!Clo nie brałam bo mi nie kazałyście ) Dzisiaj 20 dc! Jezuuu jak ja nie cierpię czekać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miss30 Re: Tymonka Miss30 - żyjecie?? 31.07.07, 20:14 Edytka trzymam kciuki, może ból piersi to dobry znak? Ja tak miałam przy pierwszej ciąży, ból piersi taki jak na @, także spokojnie wytrzymasz. Ja też jestem po super wakacjach i po ostatnim cyklu z Clo. Nie brałam Pregnylu i nie miałam monitoringu. Ale już wiem, że nic z tego, bo od 11dc do 14dc miałam stasznie swędzacego grzybka i niestety nie było przytulanek. Także czekam na @. Teraz w sierpniu nie będę brać Clo i nie idę do gina. Wracam do kliniki leczenia niepłodności od września. BBBBBBBBBUUUUUUUUUU a miałam takie super wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Tymonka Miss30 - żyjecie?? 31.07.07, 21:55 Ja pamietam, że przy 1 ciąży (a było to dawnoooooooooooooo. Moja córcia w tym roku kończy 10 lat!) tez bolały mnie piersi!!! Ale tak się boję łudzić...... Ja wariuję psychicznie!! Bo chcę a nie ma.Chociaż powiem Ci że przez te wakacje wyluzowałam trochę jakoś.Teraz jak dostanę @ to zdecydowalismy się na inseminację!!! Dla mnie to szok bo mój M zawsze był na nie na inne metody niż naturalne!! Ale wie że lata lecą i nie wiadomo jak będzie. Ale powiedz mi co Ci grzybek przeszkadzal w staraniach??Mogłaś zacisnąć zęby i robić swoje )) Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Tymonka Miss30 - żyjecie?? 01.08.07, 10:49 Edytka, niestety raczej z grzybkiem to nie bardzo można, strasznie piecze i swędzi. Poza tym bałam się, że tam moga być jeszcze jakieś bakterie, no a wtedy nawet, jak doszłoby do zapłodnienia to mogło być coś nie tak, np. później poronienie. Nie chciałam ryzykować i nie chciałam zarażać m. Może jednak ta insemka nie będzie potrzebna, może właśnie teraz Wam się uda, oj jak ja bym się cieszyła razem z Tobą, trzymam mocniasto kciukasy. A ja nie biorę żadnych leków, nawet bromka, tak wyluzowałam na wakacjach, że nie był mi potrzebny, zresztą trochę piwkowaliśmy a ja nie lubie pić i łykac prochy. Ja rozmawiałam z moim m. o INV, jeżeli do końca roku nam się nie uda, to w przyszłym roku bierzemy pożyczkę i próbujemy w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Tymonka 01.08.07, 10:53 Tymonka a Ty żyjesz, co u Ciebie, czekamy na wiadomości? Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia555 Re: Tymonka 01.08.07, 14:16 pozamaciczna. dzis najprawdopodobniej ma laparo aktualnie nie odpisuje na smsa więc chyba to znaczy że jest jednak po zabiegu Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Asia zerknij na gazetowy*** 01.08.07, 14:26 (( Kurcze strasznie mi przykro. Tymonka trzymaj sie*** Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Oż kurcze nie wiedziałam 01.08.07, 14:31 nie było mnie ponad tydzień na forum, bo urlopowałam. A tu taka wiadomość. Tymonka trzymaj się, przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Tymonka Miss30 - żyjecie?? 01.08.07, 11:02 A dlaczego od razu INV a inseminacji najpierw nie chcesz spróbować??? Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Tymonka Miss30 - żyjecie?? 01.08.07, 11:10 jak byłam na wizycie w Łodzi w klinice leczenia niepł. to gin (spec od niepł) powiedział, że w moim przypadku jeżeli nie wyjdą stymulacje to pozostaje mi tylko inv. Na początku byłam na niego wściekła, ale teraz powoli zaczynam przyzwyczajać się do tej myśli. Nie wiem czemu tak powiedział, może ze względu na moje FSH, bo mam dosyć wysokie (9,99). Teraz jak wrócę do tej Łodzi to poproszę o stymulacje gonadotropinami, spróbuję z trzy razy. No ale na razie odwyk od leków, w końcu sierpień miesiącem bez nałogów. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Tymonka Miss30 - żyjecie?? 01.08.07, 11:13 Ale owu miałas więc reagowałas na stymulacje. Nie było tak, że nie ma u Ciebie reakcji. Ale czemu Ty nie chcesz spróbować inseminacji??Przy okazji zbada się Twojego M! I koszty mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Tymonuś!!!!!!! 01.08.07, 17:03 Tymonuś bardzo mi przykro za ten głupi post!!!Ja dopiero wróciałm i nic nie wiedziałam!!! Nigdy już tak głupio nic nie nazwe ale na serio myślałam że raczej nic nie ma bo pisałaś ostatnio że nie chcą rosnąć pęcherzyki! Boże jak to nic nie wiadomo! Trzymam kciuki i będę myśleć o Tobie!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Edytka i Miss 06.08.07, 14:13 Mogłyście nic nie wiedzieć, to wszystko było takie niespodziewane i przykre i tak szybko się działo..., gdzieś może raz wspomniałam o moim strachu ale nie zakładałam osobnego wątku, więc mogłyście nie wiedzieć.... A potem już wylądowałam w szpitalu. Znowu do mnie dotarło, że nie ma się co podniecać kolejnym cyklem, że wszystko jest możliwe, że nawet jak się uda to jeszcze trzeba 9 m-cy przetrwać.... Strasznie ciężko było, dużo przeszłam, nie chcę tego roztrząsać, bo i tak swoje jeszcze muszę wyryczeć. Zaszłam w cyklu, który był niby bezowulacyjny, musiałam mieć późniejszą owu, niestety zarodek utknął w jajowodzie. Dostałam normalną @ a beta sobie rosła i rosła. W końcu zrobili mi tą laparo. Na razie się goję. Pozdrawiam Was, bo równo to clo łykałyśmy. Póki co robię przerwę od starań, bo muszę. Ale z forum nie znikam. Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Edytka i Miss 06.08.07, 14:26 Tymonka strasznie mi było przykro, jak się dowiedziałam, spodziewałam się innych informacji. A jak się ogólnie czujesz? Zrobili Ci coś jeszcze podczas tej laparo (oczywiście poza usunięciem pozamacicznej)? Jak jajowód, udało się go uratować? Cieszę się, że nas nie opuszczasz, masz dużą wiedzę i duży bagaż doświadczeń, dodatkowo jesteś bardzo pozytywną osobą, szkoda by było kogoś takiego stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Edytka i Miss 06.08.07, 14:28 Tymonka, jak nie chcesz nie odpowiadaj na moje pytania, wiem, że niełatwo Ci o tym teraz mówić. pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Edytka i Miss 06.08.07, 14:44 Tymonka naprawde nam przykro i sama tez wszystkiego się boję - rzeczywiście zajść jest trudno ale potem też jest trudno bo boisz się o każdy dzień. Powiedz mi a robiłaś drożność wcześniej? Co było przyczyną,że jajeczko utknęło?A jak robili ci laparo to jak oni wydobywają jajeczko czy usuwają jajowód czy tylko część?Wiem że powinnam myśleć optymistycznie ale mnie też schiza ogarnia!! No i wiem że nie chcesz o tym mówić ale napisałaś że coś przeczuwałaś?? Jak? Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Edytka i Miss 06.08.07, 20:06 Odpowiem Wam na wszystkie pytania. Nigdy nie miałam robionej drożności gdyż nie było podstaw, bo były 2 ciąże wcześniej i z jednego i z drugiego jajnika. W pewnym momencie jak się nie udawało był taki pomysł ale tak się przestraszyłam badania, że odrazu zaszłam Podczas laparo teraz okazało się, że oba jajowody były drożne, ordynator powiedział, że mogła być po prostu jakaś mikrostrukturka, która zablokowała przejście ciałka. Jajowodu mi nie usunęli ale musieli go uciąć, żeby usunąć ciąże (tak mi to tłumaczył ordynator) i zaszyć z powrotem. W związku z tym pojawią się zrosty i nie radzą mi starać się po tej stronie, bo duże ryzyko, że się to powtórzy i wtedy w najlepszym przypadku znowu laparo. Od samego zapłodnienia (teraz mi się wydaje, że wiem kiedy to mogło być, po wartości bety i późnej owu w przeszłości zaobserowanej 2 razy przypadkiem na USG w 30 dc) czułam się bardzo źle, było mi słabo, miałam zawroty głowy i tak dziwnie mi się trzęsło ciało w środku, jak się kładłam to myślałam, że serce mi wyskoczy. Tylko błagam nie doszukujcie się u siebie podobnych objawów, bo zawroty mogą być i przy zdrowej ciąży. Ten mój stan był naprawdę inny, bardzo niezdrowy i czułam, że dzieje sie coś złego. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Edytka i Miss 06.08.07, 20:11 Teraz czekam na ściągnięcie szwów, potem na wynik badania histopatologicznego, potem na @, za 3 miesiące mogę pójść do gina i znowu myśleć o staraniach ale się cholernie boję i będę bać, poronienie i pozamaciczna w ciągu jednego roku to za dużo na takiego małego ludzika jak ja. Póki co jestem na zwolnieniu, potrzebuję odpoczynku, szczególnie psychicznego. Trzeba dalej żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar684 Re: Tymonka 06.08.07, 22:21 Tymonka, tak bardzo mi przykro, trzymaj się mocno!!! Dlaczego musimy tak bardzo cierpieć.... Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Zrobiłam dzisiaj test ;-(( 02.08.07, 11:39 I nic nie wyszło! Dzisiaj w sumie 22 dc ale jakby było to by było! Odpowiedz Link Zgłoś
aga_b3 Re: Zrobiłam dzisiaj test ;-(( 06.08.07, 16:52 Tymonka, tak strasznie mi przykro... ((( Brak slow... Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Ciekawe, czy mogę się cieszyć 07.08.07, 10:22 Dziewczyny Edytka Tymonka, cały czas czekam na @, dzisiaj 28dc (raczej nie wytrzymywałam do tego dnia bez @). Przedwczoraj miałam sen, że jednak owu była po 14dc (przytulanko było 15dc) i zrobiłam test no i okazało się, że jestem w ciąży, ale to był tylko sen. Dał dużo do myślenia, tak się nakręciłam, że wczoraj ok. 16,30 zrobiłam test. Po chwili pokazała się druga kreska (jaśniejsza od testowej, ale była). Nie mogłam w to uwierzyć sen stał się realem, ok 21,00 zrobiłam test ponownie też wyszła 2 kreska też jaśniejsza, dzisiaj rano było to samo. Rano o 7 poszłam na betę, jutro po południu wynik. Dziewczyny jak ja się boję, nie mogłam spać w nocy, obudziłam się ok. 3 nad ranem i cały czas o tym myślałam. A teraz zasypiam w pracy. Nie wiem co o tym myśleć, nie spodziewałam się tego tym bardziej, że jak Wam pisałam dopadła mnie paskudna grzybica od 11dc do 14dc i nie było przytulanek, no i aplikowałam sobie potem Clotrimazolum w czopach. Boję się, że coś będzie nie tak, trochę imprezowaliśmy, piwko i wino piłam, myłam okna sprzątałam dom, myłam podłogi i nosiłam dziecki koleżanki i moją 20 paro kilową córeczkę. Nie wiem jak ja wytrzymam do jutra. Dziewczyny, jaki wpływ może mieć Clotrimazol na ciążę. ALE JA SIĘ BOJĘ!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Ciekawe, czy mogę się cieszyć 07.08.07, 11:39 Tu są odp. gina nt. clotrimazolum: www.ciaza.org/index.php?l=4007&p=3260 www.ciaza.org/index.php?l=241&p=269 Miss niech chociaż Tobie się uda! Ale ja tak na razie z dystansem, pogratuluje po I-ym usg dobrze? A na razie zaciskam piąstki za zdrowy początek. Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Ciekawe, czy mogę się cieszyć 07.08.07, 11:53 Tymonka kochana jesteś, przeczytałam, uspokoiłam się. Ja nie dziękuję, też jak narazie z dystansem do tego podchodzę, chociaż nie mogę przestać o tym myśleć. Najbardziej boję się mojej niewydolności ciałka żółtego i tego, że testy były wadliwe i kłamały, czyli boję się rozczarowania i przykrego zakończenia ciąży. Tak jak napisałaś, zaciążenie to dopiero początek, najgorsze przede mną. Zobaczymy co pokaże jutrzejsza beta. Jak się ją bada żeby sprawdzić, czy przyrasta, co drugi dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Ciekawe, czy mogę się cieszyć 07.08.07, 12:00 No nie MISS!!Żartujesz!!!! Te czopki nie maja wpływu na ciązę! Pytałam się lekarza - bo tak miałam w 1 ciązy! Ja też chce 2 kreski ;-(((( ale się Tobą cieszę bo jest nadzieja!!!A bety nie badaj co chwila - tylko raz ! Masz dać spokojnie dzidziusiowi rosnąc a nie stresować się BETA!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Edytka 07.08.07, 12:14 nie dziękuję, bo jeszcze nic nie wiem. Ten mój cykl to w ogóle był jakiś taki dziwaczny. Brałam Clo tak jak zawsze, potem 11dc wyjechaliśmy w góry na 2 dni, w 13 dc pojechaliśmy nad morze i tam zostaliśmy do 20dc. Na urlopie przestałam brać bromek, w II fazie cyklu nie brałam Duh. (tylko od 20dc luteinę podjęzykową, bo mnie zaczęły bardzo boleć piersi), zaprzestałam ją brać w 25dc i od wczoraj 27dc po teście znowu ją biorę. Edytka ja naprawdę byłam przekonana, że nic z tego w tym cyklu nie będzie. Ja zawsze owu przy Clo miałam między 12-14dc (no w 1 cyklu z Clo owu była 16dc), ale już potem ta owu była wcześniej. Nie byłam w tym cyklu na monitoringu i w związku z tym nie zapodałam sobie Pregnylu. Liczyłam na cud. Nie miałam plamień, co mnie zastanawiało bardzo, od 2,5 roku je mam (duph je powstrzymywał, ale i tak nie zawsze), a teraz bez leków nic czyściutko, tylko mam jakiś taki śluz białawy (nie wiem czy dobrze). Jutro po becie idę do gina, czy zobaczy jeżeli coś będzie nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Edytka 07.08.07, 12:19 Bądz dobrej myśli - testy nie kłamaly. Gin jutro ci nic nie powie bo to za wczesnie, ale może da Ci coś na podtrzymanie tak aby zminimalizować ryzyko. Tak mnie nakręciłas sobą, że może teraz też spróbuję naturalnie a dopiero potem inseminacja??? Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Edytka 07.08.07, 12:22 Biały śluz może występować właśnie w ciąży. A gin tak szybko nic nie zobaczy. Jak beta przekroczy 1000 to będzie coś widać, jak b.dobry sprzęt to gin móił, że już nawet przy 700. Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Edytka 07.08.07, 12:37 Edytka, nakręcaj się nakręcaj, ale nie za bardzo, ja w zasadzie odpuściłam ten cykl nie myślałam tylko o zajściu w ciążę, bo wiedziałam, że i tak nic z tego nie będzie. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć kiedy mogło dojść do zapłodnienia (napewno nie między 11 a 14dc). A w pewnym momencie to w ogóle zapomniałam, który ja mam dc, musiałam sięgać po kalendarz. Jak masz siłę to spróbuj jeszcze naturalnie, czemu nie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Ciekawe, czy mogę się cieszyć 07.08.07, 12:04 Co 48 h dni powinien być przyrost nie mniej niż 60%. A testy nie kłamały Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 dziewczyny, jak narazie nie dziękuję 07.08.07, 12:26 powiem Wam, że jesteście kochane, jesteście ze mną w złych i w tych dobrych chwilach. Właśnie minął rok od starań, a 2,5 roku od biegania po ginach. Tymonka Ty kiedyś powiedziałaś, że masz nadzieję, że los Cię nie oszuka i kiedyś w końcu Ci się uda, ja mam taką samą nadzieję teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: dziewczyny, jak narazie nie dziękuję 07.08.07, 12:49 Może jestem walnięta, jeszcze ze szwami w brzuchu i zahukana, ale nadal tak myślę Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Miss! 08.08.07, 12:53 Już popołudnie jak ta BETA! Caly czas myśle o Tobie! Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Tymonko!!! 08.08.07, 12:57 Przepraszam, że sie wtrące w Wasza rozmowę Ale sie u Ciebie dzieje kobieto!!! Ale trzymaj sie, napewno dopniesz swego Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Kociaczek 08.08.07, 14:25 Widzisz Kociaczek ciężkie to życie czasem... ale wiek 31 to jeszcze nie jest koniec drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Re: Kociaczek 08.08.07, 14:32 Alez oczywiscie, że tak. Własnie dzisiaj zaczynam 32 Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Kociaczek 08.08.07, 18:53 Jezu Kociaczku ale ty chyba nie pomyślałaś, że piszę o Twojej ciąży, ja o swoim wieku mówię, o matko, ale gafa.... Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Miss! 08.08.07, 13:00 Nie mogę wyjść z pracy po wynik, będę wiedziała dopiero po 15,00 a na 16,00 do gina. @ nie ma, dzisiaj 29dc. Napiszę wieczorkiem, albo jutro rano. Proszę trzymaj kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Miss! 08.08.07, 13:03 No trzymam!! Ale zła jestem na Ciebie!!! Wszystkie plany mi legły w gruzach i nie wiem co mam teraz robic!!!Iść czy nie iść! )Ach! Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Miss! 08.08.07, 13:13 Edytka, pewnie mogę, chociaż nie wiem, czy podadzą wynik przez telefon, ale niestety nie mam warunków w pracy na taką rozmowę. A jak pomylą wynik albo ja przez telefon źle zrozumiem, tak to dostanę go do łapki i mam pewność. Edytka a co u Was jest problemem, ile się staracie? To pytania a propo zmiany Twoich planów. Ja miałam jak wiesz przed kuracją cykle bezowulacyjne, jak był pęcherzyk to nie pękał, plamienia długo, bo 2,5 roku przed @ - niewydolność ciałka żółtego, podwyższona PRL, dość wysokie FSH 9,99 ng/ml. Panikowałam jak zawsze, ale miałam nadzieję, że jak to wszystko wyrównam, to się uda. Ale to dopiero początek, może czytałaś co było u Citri, czeka na poronienie a ja się tak strasznie tego boję. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Miss! 08.08.07, 13:27 U mnie chyba nie ma juz problemu, zaczelam sie starac od tego roku, na poczatku walczylam z torbielami potem znikly, potem nie mialam owu, ale od 2 cykli jest ideal i nic nie wyszlo. No i zastanawiam sie nad ta inseminacja. Acha no i mam nadczynnosc tarczycy - moze to ma wplyw! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka45 Re: Miss! 08.08.07, 13:27 U mnie chyba nie ma juz problemu, zaczelam sie starac od tego roku, na poczatku walczylam z torbielami potem znikly, potem nie mialam owu, ale od 2 cykli jest ideal i nic nie wyszlo. No i zastanawiam sie nad ta inseminacja. Acha no i mam nadczynnosc tarczycy - moze to ma wplyw! Odpowiedz Link Zgłoś
miss30 Re: Miss! 08.08.07, 13:38 Niedoczynność może mieć wpływ. Ja chyba na Twoim miejscu spróbowałabym z 2 cykle jeszcze naturalnie, no może tylko z Clo bez Pregnylu. Ty o ile dobrze pamiętam FSH masz ok, myślę, że możesz poświęcić jeszcze 2 cykle. Jeden ostatni bez monitoringu, monitoring trochę stresuje i wyznacza kiedy trzeba się przytulać a tak to pozostawia się trochę luzu. Nie myśli się tak obsesyjnie, że dziś trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: Miss! 08.08.07, 17:32 Tak bardzo mi przykro Tymonko. [*] (( Chyba cos musi byc w tej naszej intuicji bo ja takze czulam ze strace maluszka ale nie z powodu samopoczucia tylko poprostu wiedzialam -wiec na kolejnym usg zobaczylam dokladnie to co widzialam w myślach. Trzymaj się dzielnie...z czasem ten ból stanie się znosny mimo ze teraz trudno ci w to uwierzyc. Przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: Miss! 08.08.07, 17:35 Miss...cos jest jednak w tym ze pozytywny test to dopiero poczatek stresów. W zyciu sie tak nie balam gdy juz maluszek byl w brzuchu. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Polpotworek 08.08.07, 19:01 Pamiętasz jak pisałyśmy ileśnaście dni tam temu o tej mojej przyrastającej becie i krwawieniu? Zaraz potem wylądowałam w szpitalu, potem wróciłam do domu, bo nie mogli tej ciąży usytuować, potem znowu wylądowałam w szpitalu i w końcu jak beta przekroczyła 2000 udało się ją zlokalizować. A potem już wszystko się szybko potoczyło, laparo, gojenie, dzisiaj zdjęcie szwów i odrazu rozmowa o kolejnych staraniach - normalnie desperatka! I kwas foliowy cały czas łykam.... ale coś w tym jest, że to się wie, jak poroniłam to też czułam, że jest coś nie tak. Tę przerwę do końca roku wykorzystam na wakacje, badania, remont. A potem dawaj od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś