Dodaj do ulubionych

Test wrogości śluzu

09.10.07, 13:58
Dzis dostalam skierowanie na 2 badania (jako że moje hormony sa
podobno rewelacja - progesteron 50 w 21dc, tarczyca w normie itp).
Moj gin stwierdzil, ze nie rozumie, dlaczego nie zachodze i
stwierdzil, ze jeszcze mnie wysle na 2 badania
1. Test wrogości śluzu
2. Badanie przeciwciał przeciwplemnikowych
Na badanie mam sie stawić z męzem - czy ktoś z Was wie, jak wygląda
takie badanie?

Jestem coraz bardziej podłamana, bo kolejne badania, w przypadku gdy
te wyzej opisane wyjda ok, to badanie drożności jajowodów. Podobno
jakaś tragedia.
Napiszcie mi Kochane Dziewczynki czego mam się spodziewać...
Obserwuj wątek
    • rodzynek1000 Re: Test wrogości śluzu - pomocy 09.10.07, 15:57
      Czy ktos moze mi pomoc w tej sprawie?
      • alela1 Re: Test wrogości śluzu - pomocy 09.10.07, 18:01
        test na wrogosc sluzu jest bezbolesny, robi sie go w trakcie owulki
        po wspolzyciu. HSG- droznosc mozna zrobic w narkozie prywatnie
        koszt. 850 zl w wawie albo za 300 zl lub mniej w miejscowym
        znieczuleniu.
        • alela1 Re: Test wrogości śluzu - pomocy 09.10.07, 18:03
          maz jest potrzebny do badania plemnikow... zostawia w pokoju lub
          przynosi w pojemniczku na recepcje. tak jest w Invimedzie.
    • nona-7 Re: Test wrogości śluzu 09.10.07, 19:42
      Hej...Jestem w takiej samej sytuacji co Ty.Niby wszystko ok a i tak
      nie zachodze.Robilam juz badanie na przeciwciała plemnikobójcze i
      wyszlo dobrze a teraz sie wybieram na test wrogości śluzu i sama nie
      wiem na czym to polega.A jeśli chodzi o sprawdzenie drożnosci
      jajowodów to mialam i bez znieczulenia tylko że to była nowa metoda
      stosowana od niedawna i nie bede Cie okłamywać ale troche boli
      tylko,że ten ból podobny jest do bólów miesiączkowych,ale samo
      badanie jest krótkie i da sie przeżyć.Ale czego sie nie robi...Więc
      nie ma na co czekac i na badania...Trzymaj sie i pozdrawiam...
    • akinom29 Re: Test wrogości śluzu 10.10.07, 14:24
      Test na wrogosc sluzu przeprowadza sie w okresie okoloowulacyjnym,
      mniej wiecej od 5 do 10 godzin po odbytym wcześniej stosunku, po ok.
      2 -3 dniowej wstrzemiezliwosci. Lekarz pobiera Ci probke sluzu i
      oglada pod mikroskopem, jak zachowuja sie plemniki, czy zyja, czy
      nie, czy sluz jest odpowiednio zadki i ciagnacy sie.To nie boli a
      cos tam da sie na podstawie tego badania okreslic.
      • papryczka.chili a co jeżeli 01.11.07, 14:50
        mam np. brak śluzu płodnego( ciągnący i przejżysty) dawniej miałam go ale od
        jakiegoś roku czy 1,5roku nie zauwazyłam,tzn od kiedy staramy się o dziecko od
        stycznia 2007 i od tego czasu było b.mało chyba ze zaraz po okresie jakis glut i
        to wszytsko
    • jola312 Re: Test wrogości śluzu 14.10.07, 12:46
      Witam,
      p\ciała bada się albo w śluzie (u Ciebie), albo w surowicy (u Ciebie
      i\lub u męża)-czyli pobierają krew. Jeżeli chodzi o test wrogości
      śluzu to czytam, że większość dziewczyn miała tak zwany test po
      stosunku, natomiast ja miałam wrogość śluzu sprawdzaną na szkiełku,
      tzn. w okresie około-owulacyjnym lekarz pobrał mi odrobinę śluzu z
      kanału szyjki i zmieszał go na szkiełku mikroskopowym z nasieniem
      męża pobranym do pojemniczka. Ocenił jak zachowują się plemniki w
      tym śluzie i nawet sami mogliśmy to obejżeć (niestety wynik wyszedł
      dodatni na "+++"). Jeżeli chodzi o drożność jajowodów to ja zostałam
      przyjęta na oddział gin. szpitala, podano mi zwykły proszek p\bólowy
      i po ok. pół godz. miaład badanie. Do kanału szyjki lekarz
      wprowadził cewnik (to nie bolało- jak zwykłe badanie lekarskie), i
      następnie wstrzyknął przez ten cewnik kontrast - to nie powiem
      bolało, ale trwało w sumie tylko parę minut. Musiałam obrócić się
      raz na jeden bok potem na drugi, zrobili zdjęcia i koniec. Tak czy
      inaczej ból absolutnie do zniesienia, bez przesady, gorsze mam co
      miesiąc. Nie denerwuj się, będzie dobrze.
      • po_trzydziestce1 Do Jola312 - Test wrogości śluzu 16.10.07, 12:46
        jola312 napisała:

        Ocenił jak zachowują się plemniki w
        > tym śluzie i nawet sami mogliśmy to obejżeć (niestety wynik
        wyszedł
        > dodatni na "+++").

        Witam, ja też jako nieliczna miałam robiony test na wrogość w ten
        sposób jak Ty. Zastanowił mnie Twój wynik "+++" co to oznacza? Ja
        miałam tylko rozpisane ile % przeżyło po jakim czasie. Niestety max
        żyły 30 min., tylko na razie nie mamy pewności czy to z powodu
        wrogiego śluzu, czy słabego nasienia. Bo wyniki męża też do
        najlepszych nie należały. Pozdrawiam.
        • jola312 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 17.10.07, 09:44
          Wynik na "+++" znaczy "bardzo dodatni" czyli najgorszy z możliwych.
          Znaczy, że plemniki od razu po zmieszaniu na szkiełku zostały
          unieruchomione przez mój śluz. Widziałam pod mikroskopem tą
          mieszankę: na obrzeżach, gdzie preparat był cienki i gdzie były
          uwidocznione pojedyncze plemniczki widać bylo jak bezradnie machają
          ogonkami i nie mogą się ruszyć, zostały po prostu oblepione śluzem
          (a dokładnie zostały oblepione przez p\ciała, które w tym śluzie
          były). W środku pola, gdzie było dużo gęściej plemniczki już w ogóle
          się nie ruszały. Twój opis wyniku oznacza coś podobnego, skoro po 30
          min. plemniczki się nie ruszały (nie żyły) to być może też
          unieruchomiły je p\ciała choć tutaj słabe nasienie też mogło o tym
          zdecydować. Pozdrawiam.
          • po_trzydziestce1 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 17.10.07, 11:27
            Dziękuję Jolu za odpowiedź. Dla mnie mój wynik nie jest
            jednoznaczny, gdyż miałam rozpisany % żyjących plemników po 15 min.,
            po 30 min., po godz. i 24 godz. był już zerowy. I dlatego zastanawia
            mnie to, bo ja nie "wykończyłam" plemników od razu. Jednak te 30
            min. przeżyły, dopiero później zaczęły padać. Lekarz też nie był w
            stanie jednoznacznie postawić diagnozy, bo stwierdził że przyczyną
            tego mogły byc słabe wyniki męża. Czy myślisz że mogę mieć nadzieję,
            że to jednak nie wina wrogiego śluzu? Po prostu nie wiem, czy przy
            wrogim padają od razu? Jutro będę u lekarza to dopytam. A jak
            wygląda teraz Twoje leczenie? Pozdrawiam.
            • daria9934 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 17.10.07, 17:52
              hej ja jutro mam miec badanie na wrogość śluzu, 10-12 godz
              po ...dodam ze staramy sie od 3 lat, mialam juz laproskopie, po
              niej,, sztuczna menopauze", mase badan a teraz juz ostatnie badanie,
              oby sie cos wyjasnilosmile prosze napiszcie jaki jest koszt tego badania
            • jola312 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 17.10.07, 23:30
              Witaj po_trzdziestce1, wydaje mi się, że u Ciebie przyczyną może być
              rzeczywiście słabe nasienie a nie p\ciała w śluzie, ale lepiej niech
              nad tym pomyśli lekarz. Tak czy inaczej wrogi śluz to jeszcze nie
              tragedia - przynajmniej teoretycznie. Rozwiązaniem może być
              inseminacja, bo wtedy omija się ten śluz. Ja miałam już 3, niestety
              bez spodziewanego efektu, no cóż, może jest u mnie jeszcze jakiś
              inny czynnik niesprzyjający, o który nie wiem, albo może zabiegi po
              prostu były nie o czasie?..no nie wiem. Na razie próbuję naturalnie
              w tym cyklu, z wielką nadzieją (zresztą taką jak zawsze) wspartą
              faktem, że jestem po leczeniu sanatoryjnym a podobno te wszystkie
              borowinki potrafią zdziałać cuda - tak twierdzi moja doktór i ja też
              bardzo chcę w to wierzyć. Pozdrawiam.
              • po_trzydziestce1 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 18.10.07, 10:17
                Jolu, bardzo Ci życzę aby się udało. Trochę tchnęłaś we mnie nadziei
                tym co napisałaś o moim śluzie. Dziś idę do lekarza to będę go
                jeszcze męczyć w tym temacie. I w temacie słabego nasienia również,
                bo znaleźliśmy z mężem przyczynę słabych wyników. Poza tym mam dziś
                dostać skierowanie na HSG na jutro. Tylko nie wiem czy tak z marszu
                mnie jutro przyjmą w szpitalu. Lekarz twierdzi, że tak. Zobaczymy.
                Bardzo się boję tego badania. Boję się i bólu i wyników. Jeśli będą
                złe na naturalne zaciążenie nie mam szans. A Ty miałaś jakieś
                jeszcze badania robione? Zastanawia mnie jeszcze czy przy badaniu
                sluzu miałaś test Inslera? Ja raz dostałam 10 pkt, a ostatnio 8,
                cokolwiek to oznaczasmile Lekarz mówi, że bardzo dobry wynik. A ja nie
                mam punktu odniesienia, bo w necie nic sensownego nie znalazłam.
                Dziękuje Jolu za odpowiedź, pozdrawiam, Aneta.
                • jola312 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 21.10.07, 00:26
                  Niestety dopiero teraz mogłam przeczytać Twój post no i odpowiadam.
                  Pewnie już jesteś po HSG? Jeżeli tak to mam nadzieję, że wszystko
                  poszło dobrze i wyniki są w porządku. Nie słyszałam o teście
                  Inslera, co to w ogóle jest? Ja miałam tylko robiony test wrogości
                  śluzu tak jak opisałam, sprawdzałam p\ciała p\plemnikowe w surowicy
                  no i miałam HSG. Poza tym tylko badania hormonów no i monitoring
                  cykli. Zastanawiałam się jeszcze nad zrobienie innych p\ciał, tzn.
                  antykardiolipinowych, ale to na razie bezcelowe. Tak więc trzymam
                  się tego, że mam wrogi śluz ale wiem, że w końcu w taki czy inny
                  sposób musi mi się udać zajść w ciąże (ponad 4 lata starań nie
                  przekreśla nadziei!). Pozdrawiam.
                  • agnelka25 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 22.10.07, 13:39
                    Witam
                    po 3 latach starań po jednej ciąży obumarłej w końcu gin zlecił test
                    po stosunku i po 2 godzinach z 65mln plemników żył w moim śluzie
                    jeden! W piątek mam pierwszą wizytę w klinice i mam nadzieje że
                    zaczniemy przygotowania do inseminacji.
                    • ania19732 Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 22.10.07, 13:59
                      Ja też w tym tygodniu będę miała to badanie. Staramy się już prawie
                      3 lata, raz byłam w ciąży, ale niestety było poronienie. Dziewczyny
                      napiszczie mi prosze, czemu niektóre z was miały to badanie już 30
                      minut lub 2 godziny po stosunku ? Mi lekarz kazał przyjść rano na
                      badanie , a stosunek odbyć wieczorem dzień przed. Nic nie rozumiem.
                      I jeszcze jedno, pewnie głupio to zabrzmi, ale czy przed tym
                      badaniem można - jakby to powiedzieć - wysikać się rano czy raczej
                      trzeba iść z pełnym pęcherzem. Nie zapytałam się o to lekarza, a
                      jakoś głupio mi dzwonić z takim pytaniem na rejestrację. Dzieki.
                      • ssylwa Re: Do Jola312 - Test wrogości śluzu 22.10.07, 15:30
                        witam,

                        Ja miałam to badanie dzisiaj. Nie martw się, zalecenia mojego
                        lekarza były takie jak twoje. Przytulanka o północy, a o 12
                        następnego dnia test. Badanie jest całkowicie bezbolesne. Bez
                        problemu możesz się rano załatwić, ja brałam nawet prysznic. Próbka
                        jest pobierana z szyjki macicy, więc nie ma to żadnego znaczenia.
                        Pozdrawiam
                      • po_trzydziestce1 Re: Test wrogości śluzu 22.10.07, 15:33
                        Hej dziewczyny, jestem po HSG - nie wiem o co chodzi, ale badanie
                        nie bolało mnie prawie w ogóle i wynik mam OK! Do tej pory trudno mi
                        w to uwierzyć. Tak potwornie sie bałam. Nie polecam za dużo czytać w
                        necie, bo potem jest więcej strachu niz bólu. A co do wrogości -
                        nic mi niewiadomo aby w jakikolwiek sposób to leczyć, poza
                        stosunkami przez np.6 m-cy w prezerwatywie. Ale lekarz powiedział,
                        że skuteczność takiej metody jest malutka. No i 6 m-cy bez starań.
                        Więc można pomyśleć o inseminacji. A co do badania na wrogość - są
                        dwie metody, albo idzie się do gina parę godzin po stosunku, albo
                        gin pobiera śluz na miejscu. I bada nasionka męża w pobranym sluzie.
                        Ja miałam ta drugą metodę i wynik polegał na tym, ze był rozpisany %
                        żyjących w sluzie plemników po 15, 30 min., po godz. i 24 godz. I
                        przed badaniem nie musisz miec pełnego pęcherza. Jak masz jakieś
                        wątpliowści pytaj, pomogę Ci jak będę wiedziała. Pozdrawiam.
                        • daria9934 Re: Test wrogości śluzu 22.10.07, 20:26
                          jestem juz po i na 100 % jeszcze nie wiadomo, lekarz w 13 dc po 12
                          godzinach po stosunku widzial tylko 1 plemnik i to nieruchomy, ja
                          tez widzialamsmilemamy to powtorzyc za miesiac w 12dc, zeby trafic
                          dokladnie w owulacje, co o tym myslicie???ale chyba najlepiej nie
                          jestsad
                          • po_trzydziestce1 Re: Test wrogości śluzu 24.10.07, 21:07
                            Hej Daria, ja miałam inny test na wrogość śluzu, tzn. nie po
                            stosunku. Ale wydaje mi się, że fakt iż po 12 godz. nic ruchomego
                            tam nie było to nie jest wynik dobry, ale pocieszę Cię, bo ja
                            wykończyłam plemniczki po 30 minutachsmile Prawidłowe plemniki
                            docierają tam gdzie powinny szybko, ale potem potrzebują ok. 6
                            godzin aby dojrzeć i wtedy są w stanie zapłodnić jajeczko. W
                            prawidłowym śluzie mogą przeżyc parę dni. I dlatego lepiej jest
                            współrzyć przed owulacją, żeby żołnierzyki czekały sobie na
                            jajeczko. Bo jajeczko po uwolnieniu z pęcherzyka żyje tylko parę
                            godzin. Ja za jakiś czas powtarzam badanie, bo przyczyną mogly być
                            słabsze plemniki męża. Czy mąż badał nasienie? Pozdrawiam.
                            • daria9934 Re: Test wrogości śluzu 31.10.07, 21:31
                              witajcie na co dzień pracuje przy kompie, dlatego nie zawsze mam
                              siły zeby zagladac w domu do komputera.(dlatego dopiero teraz
                              odpisuje) tez jestem po trzydziestcesmilepytalas czy maz robil badanie
                              nasienia, tak i to nieraz.Jest nie za dobre.bral juz mase roznych
                              specyfików, ale znqczacej poprawy niestety nie widac. Teraz czekam
                              na @i po owulacji jeszcze raz test na wrogość,
                              zobaczymy...pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka