Dodaj do ulubionych

Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK

IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.01, 07:43
Witam Was wszystkie! Przeczytałam już wszystko co można było przeczytać na tym
forum. Dużo dowiedziałam się dzięki Wam, za co bardzo dziękuję. Jednak
prosiłabym o kilka wskazówek (czuję,że Wasze doświadczenia mogłyby mi wiele
pomóc). Po wakacjach wybieram się na pierwszy zabieg in vitro do Białegostoku.
Proszę te dziewczyny, które już tam były o kilka informacji i parę zdań na
temat swoich odczuć. Informacje o które mi chodzi to min. do którego lekaez
najlepiej zgłosić się (będzie to zabieg ICSI), jakie badania mam zabrać ze sobą
(do tej pory miałam przeprowadzone 3 inseminacje, przed którymi lekarz zbadał
mi hormony, przeprowadził HSG i histeroskopię, z której wynikło, że mam
dwórożną macicę), czy badanie pod kątem grzybków jest konieczne w moim
przypadku. Ponadto prosiłabym o kilka wskazówek dotyczących noclegów (gdzie
można dostać nocleg w dobrych warunkach i w miarę tanio- słyszałam że Białystok
pod tym kątem dość dobrze funkcjonuje i można wynająć na kilka dni mieszkanie-
taką informację otrzymałam od mojego ginekologa). Ponad to zainteresują mnie
wszelkie informacje i wskazówki , za które bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: k Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: *.mostostal.siedlce.pl 19.07.01, 10:49
      czesc
      ja tez wybieram sie do Białegostoku ale jeszcze nie na invitro mam nadzieje ze
      wylecza mnie inaczej nie mam owulacji wszystko inne w porzadku .zastanawiam sie
      nad warszawa bo tam mam blizej ale słyszałam ze białystok jest lepszt. Ty juz
      sie leczyłas u jakiego lekarza który skierowała cie juz na invitro.
      • Gość: Ola Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: 212.244.46.* 19.07.01, 12:25
        Niestety nie miałam z Białymstokiem do czynienia, ale miała Hathor i Bacha,
        proponuję więc zajrzeć do pierwszego Forum "niepłodność - pomoc" i tam
        przejrzeć ich wypowiedzi z marca i kwietnia. Wszystko co Was interesuje i o co
        pyta Marnna tam znajdziecie. Miłej lektury!
        • Gość: Iwona Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: 212.160.79.* 19.07.01, 18:51
          Kochane dziewczyny.
          Ja już raz miałam in-vitro w Białymstoku. Krótko odpowiem na pytania:
          -brać wszyściusieńkie wyniki
          -grzybkami się nie przejmować, bo wątpię żeby tak od razu zrobili in-vitro
          (najczęściej przed stymulacją każą brać od dwóch tygodni do miesiąca tabletki
          antykoncepcyjne-żeby "uspokoić" jajniki)
          -co do lekarzy, to ja jestem u Domitrza(zajmuje się zarodkami)-to
          taki "wspólnik" Wołczyńskiego(Wołczyński podobno dobry). Słyszałam dużo dobrego
          o młodym Szamatowiczu bodajże Jacek ma na imię-robił mi punkcję-jest bardzo
          sprawny, a znam dziewczyną, która u niego za pierwszym razem "zaskoczyła". Są
          jeszcze inni i przypuszczam, że ich kwalifikacje są porównywalne, ale wybrać
          musisz sama.
          -oferty noclegów są w rejestracji, wię na pewno wpadną Ci w ręce i coś sobie
          wybierzesz.
          Najlepiej będzie jednak, jak przejrzysz to forum od deski do deski, znajdziesz
          wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania.
          • marnna dzięki za wskazówki 19.07.01, 21:42
            Zaglądam dziś na forum i czekam na wskazówki. Dziękuję za te, które do tej pory
            otrzymałam. Są one dla mnie bardzo cenne dlatego czekam nadal- mażr któraś z
            Was zechce coś jeszcze dodać. Z góry dziękuję. Od razu jest mi lepiej
            (przynajmniej troszeczkę-taki los).
          • agramav Re: Cześć Iwona 20.07.01, 08:53
            Tu AGA. Zniknęlaś na parę dni z forum - urlop ?
            Napisz czy bylaś w Łodzi u prof. M. - jestem ciekawa jakie są twoje wrażenia i
            co zamierzasz dalej robić ?
            • Gość: Iwona Re: IP: 212.160.79.* 22.07.01, 10:51
              Rzeczywiście byłam na urlopie. Przyznam, że trochę odpoczęłam od wszystkiego, a
              w Łodzi oczywiście byłam. Przeszłam już nawet jedno szczepienie, podchodzę do
              tego raczej sceptycznie, ale realizuję swój plan na zasadzie wszystkiego warto
              spróbować, aby dojść do celu. Całą procedurę szczepień postanowiłam zrobić
              tylko przed tym jesiennym in-vitro, jeżeli się nie powiedzie szczepić się dalej
              nie będę. Po pierwsze dlatego, że nie mam na nic żadnych przeciwciał, wszystkie
              wyniki immunologiczne są super, a i sam Malinowski zalecił szczepienia tylko po
              to , aby zwiększyć szanse na IVF. Za to mój mąż to inna bajka-będzie dostawał
              leki 3 tygodnie przed in-vitro, bo przy przeciwciałach, jakie posiada szanse na
              udany zabieg są raczej mierne. Zarodek, który powstał podczas ICSI z
              zapłodniony plemnikiem oblepionym przeciwciałami jest bardzo słaby i ma raczej
              niewielkie szanse przeżycia, więc prof.zaproponował, że "przygotuje" nasienie,
              aby zarodki miałe większe szanse przeżycia.
              A tak w ogóle te procedury szczepień, wizyt (Boże za 140 zł.wizyta) i ciągłego
              ponawiania testów MLR(czasem zupełnie zbędnych) są też poniekąd żerowaniem na
              nieszczęściu niepłodnych par.
              Ale taki już nasz los, jeżeli nie dasz się naciągać, nie masz możliwości
              leczenia.
              Pozdrawiam i dziękuję za pamięć (myślałam, że moja nieobecność na forum nie
              zostanie zauważona).
              • Gość: Aśka do Iwonki IP: *.pai.net.pl 22.07.01, 19:46
                Iwonko, czy to oznacza, że Twój mąż też przeszedł jakieś badania u prof.
                Malinowskiego? Możesz więcej o nich napisać?
                Czy dużo musiałaś odbyć tych wizyt ZA 140 ZŁOTYCH? Pytam, bo też chcę się
                wybrać na te badania i nie wiem z jakim wydatkiem powinnam się liczyć.
                Muszę przyznać, że jestem zaskoczona faktem, że pomimo nie wytwarzania przez
                Ciebie przeciwciał zalecono Ci te szczepienia(???). To tak jakby stymulować
                owulacje u kobiety, która jajeczkuje.
                • Gość: Iwona Re: do Asi IP: 212.160.79.* 24.07.01, 17:46
                  Mój mąż miał wcześniej robione badania na przeciwciała przeciwplemnikowe w
                  nasieniu i we krwi. We krwi nie stwierdzono, natomiast w nasieniu i owszem(i to
                  właśnie jest problem). Jednakże prof. Malinowski nie wiedzieć czemu podważył
                  wiarygodność badania z krwi i kazał powtórzyć, jak to określił "ich metodą", bo
                  podobno dokładniejsza (ja myślę, że jeżeli coś jest dokładniejsze, to może
                  nieznacznie odbiegać od poprzedniego, ale skoro wynik mówił, że przeciwciał W
                  OGÓLE NIE MA, to ponawianie badania jest co najmniej dziwne, ale mniejsza o to,
                  dałam się namówić). Kazał też zrobić mężowi badania krwi na przeciwciała
                  antykardiolipinowe, chociaż też nie wiem dlaczego, bo on nie posiada macicy i
                  będzie nosił tej ciąży, chciałam odmówić no ale profesor był nie złamany
                  (przecież na kimś trzeba zarabiać).Całość przyjemności na dzień dobry wyniosła
                  nas jakieś 500 zł.
                  Bardzo sceptycznie podchodzę do całej zabawy w Łódź, ale odbębnię jeszcze jedno
                  szczepienie, wezmę recepty dla męża i kończę kontakty z profesorem Malinowskim.
                  Za dużo to wszystko kosztuje, a niestety żadnych konkretnych rokowań powodzenia
                  nie widać. Pewnie, że wszystkiego należy spróbować, aby dojść do celu (ja tak
                  uważam), ale trzeba to robić z rozsądkiem, a ja na razie muszę oszczędzać na
                  jesienne in-vitro, więc pozostawione w Łodzi 2000 zł. wystarczą. Wiem jedno na
                  pewno, że całe szaleństwo ze szczepieniami zrealizuję tylko przed tym jednym
                  jesiennym in-vitro, a jeżeli się nie uda, to przy następnych próbach niech się
                  dzieje wola Boża.
                  PS. Nie zamierzam podważać kwalifikacji prof.Malinowskiego, bo pewnie pomógł
                  wielu parom, a ja tam też przecież jeżdżę, że może to coś da.
                  Pozdrwiam.
                  • Gość: Aśka do Iwonki IP: *.pai.net.pl 24.07.01, 22:36
                    Dziękuję Ci Iwonko za informacje.
                    Czy ja dobrze zrozumiałam, że sama diagnostyka kosztowała Was 2000 złotych??????
                    Bo szczepień jeszcze nie miałaś, prawda?
                    • Gość: Iwona Re: do Asi IP: 212.160.79.* 25.07.01, 16:50
                      Cześć Asia. Szczegółowo odpowiadając 2000 zł.dotyczy wszystkich wydatków w
                      Łodzi, a jedno szczepienie już miałam( na rękach mam jakieś guzy, drapię się i
                      drażni mnie to niemożliwie). Badania kosztowały nas trochę ponad 1000zł,
                      szczepienia kosztują 350 zł. każde. Wizyta u lekarza 140 zł., ale wiesz, czego
                      się nie robi, żeby się udało.
                      Pozdrowionka.
                      • Gość: Klara Re: do Asi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 21:15
                        Czyzbys trafila na jakaś promocję?! Ja za 10 minutową wizystę u prof. M płacę
                        200 zł!!!
                        • Gość: Aśka do Klary IP: 213.25.190.* 12.08.01, 22:11
                          Klara jesteś z Łodzi? Ja też! O ile wiem, to Rebas i Ewa też jeszcze niedawno
                          płacili za wizytę u p.M. 140. Dlaczego Ty 200???
                          • Gość: EwaP Re: do Klary IP: *.cofund.org.pl 13.08.01, 08:32
                            Ale nasza wizyta trwała 5 minut- może dlatego.
                            Ewa
                            • Gość: Iwona Re: do wszystkich IP: 212.160.79.* 13.08.01, 17:03
                              Moja prawie 15-minutowa kosztowa 140 zł. Chyba jestem szczęściarą.
                          • Gość: Klara Re: do Klary IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 23:04
                            Gość portalu: Aśka napisał(a):

                            > Klara jesteś z Łodzi? Ja też! O ile wiem, to Rebas i Ewa też jeszcze niedawno
                            > płacili za wizytę u p.M. 140. Dlaczego Ty 200???
                            Moze wlasnie dlatego, ze jestem z Lodzi?! Nie wiem.
                            • Gość: REBAS Re: do Klary IP: *.*.*.* 14.08.01, 12:10
                              Pewno się słukał na wakacjach i chce się odkuć....
    • Gość: Klara Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 23:11
      Do B-stoku jezdze od bardzo dawna (pewnie jestem rekordzistka tego forum), wiec
      co nieco wiem.
      1) Wybor lekarza. Doc Wolczynski!!!! Cudowny wspanialy lekarz i czlowiek.
      Kompetentny, sympatyczny, budzi zaufanie. Ja Go uwielbiam!!!! (Moj mąz tez!!!)
      W ogole wszyscy lekarze sa tam mili (moze oprocz dra Grochowskiego, to
      ginekolog-antyfeminista, potrafi byc niemily bez powodu, generalnie baby mu
      przeszkadzaja nawet mimo tego, ze przyjezdzaja do B-stoku z workiem pieniedzy).
      Doc Wolczynski przyjmuje na Rynku Kosciuszki (nie pamietam, moze to Rynek
      innego bohatera narodowego). CDN
    • Gość: Klara Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 23:17
      CD
      2) Noclegi: W B-stoku sa hotele o lichym standardzie (oprocz Golebiewskiego, no
      ale to wiadomo...) i drogie (jak na takie siermiezne warunki). W klinice leza
      adresy prywatnych osob, ktore wynajmuja pokoje i - co tu duzo mowic - zyja z
      nas. Baby, z ktorymi lezalam po transferze bardzo chwalily lokum w Supraslu
      (tez z ogloszenia na endokrynologii). Ja radze zajrzec do akademikow Akademii
      Medycznej - takie dwa wiezowce na tylach szpitala. Maja pokoje hotelowe z
      lazienkami, standard porownywalny z hotelem MOSIR, ale za to cena symboliczna i
      bliziutko na zastrzyki i zabiegi (Uwaga! Sa tam prusaki!)CDN
    • Gość: Klara Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 23:25
      CD (Sorry, ze pisze w odcinkach, ale cos mi sie dzieje z komputerem i zjada mi
      tekst)
      3) Zastrzyki: Siostry w szpitalu na ginekologii robia o kazdej porze (5 zl),
      mozna u nich w lodowce trzymac ampulki.
      4) Takie tam rozne:
      - W B-stoku placi sie za parkowanie na ulicy w centrum, kwitki kupuje sie w
      kioskach (przydatne przy parkowaniu na Rynku Tego Bohatera Narodowego, o ktorym
      pisalam)
      - Pecherzyki monitorowane sa codziennie, krew na estradiol tez codziennie
      - Krew w szpitalu pobiera pielegniarz. Ale coz to za pielegnierz!!!! Mlody,
      przystojny, a jakie bicepsy! Sama przyjemnosc! Az sie chce podstawic pod igle
      druga reke, zeby to trwalo jak najdluzej!
      5)Wolny czas:
      - kino
      - Hajnowka
      - Kawiarnia Internetowa (sa dwie przy glownej ulicy)

      To chyba tyle. Pozdrawiam! Powodzenia w pieknym miescie Bialymstoku!
      • Gość: Marnna Re: Proszę o kilka wskazówek na temat BIAŁYSTOK IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 18:54
        Klaro!
        Dziękuję za wszystkie wskazówki. Na pewno będę o nich pamiętać, gdy już będę w
        Białymstoku. Zawsze łatwiej kiedy z góry wiadomo co i gdzie. I tak
        wystarczająco czuję się zagubiona i bezradna walcząc z naszą niepłodnością.
        Zrobiło mi się cieplej, kiedy przeczytałam, jak chwalisz doc. Wołczyńskiego, bo
        właśnie jego polecił mi mój ginekolog. Mam nadzieję, że też będę miała podobne
        do Twoich odczucia (choć z Wołczyńskim nie chciałabym zaprzyjaźniać się na zbyt
        długo).
        Ania
        • Gość: Klara Do Marnny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 22:44
          Powodzenia! Zycze szczescia za pierwszym podejsciem! Jesli masz jeszcze jakies
          pytania organizacyjne, to chetnie odpowiem. Pozdrawiam Klara
      • Gość: Aśka do Klary IP: 213.25.190.* 14.08.01, 21:08
        Wybacz moje wścibstwo, ale jestem ciekawa czy korzystałaś kiedykolwiek z usług
        Gamety?
        • Gość: Klara Do Aśki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 22:41
          Korzystalam raz. Bylam niezadowolona. Lekarz (ale nie byl to doc Radwan, ktory
          jest przemily, tylko jakis jego zastepca - z postury podobny do plemnika)nie
          wiedzac, ze mam juz spore doswiadczenia z in vitro i "taka glupia to ja juz nie
          jestem" chcial mi nakluwac wirtualne pecherzyki. To znaczy: wcale mi nie
          urosly, co stwierdzono na usg, a on - ten "plemnik" - twierdzil, ze mam bardzo
          duze szanse, zeby zajsc w ciaze. Niestety, nie bylo docenta Radwana w Polsce i
          nie mialam u kogo interweniowac.
          Teraz probuje w Novum, a jesli nie wyjdzie, przenosze sie na forum "Adopcja -
          kolejne wyzwanie".
          Pozdrawiam Klara
          • Gość: Aśka Do Klary IP: 213.25.190.* 14.08.01, 22:51
            Kto wie, może się spotkamy w ośrodku adopcyjnym? Ja też jeszcze trochę powalczę
            i jak nic nie wyjdzie, to decyduję się na adopcję.
            • Gość: Klara Re: Do Aśki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 23:28
              Asiu, nie wiesz może, gdzie w Lodzi można zrobić badania cytogenetyczne? Być
              może już to przerabiałaś i wiesz. Kazali mi je zrobić lekarze z Novum, oprócz
              oczywiście tysiąca innych badań. Będę wdzięczna za pomoc.
              Klara
            • Gość: k Re: Do Klary PILNE IP: *.mostostal.siedlce.pl 30.08.01, 08:33
              Czesc czytałam twoje wskazówki na temat Białegostoku czy mogłabys mi podac swój
              email mam jeszcze kilka waznych pytan a jade 4 na wizyte dziekuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka