Dodaj do ulubionych

złość tylko pozostaje

12.11.07, 19:14
Najlepiej z nerwów bym rzucała tymi testami ciążowymi po ścianach aż w końcu
pojawi się ta chol...druga kreska, jestem wściekła chociaż myślałam że jestem
już uodporniona,bo przedostatnio nie było tak źle, podeszłam do mojej 6IUI i
dzisiaj jest 13d po IUI zrobiłam sikańca wieczorem-bo do rana to umrę i co. To
co zawsze jedna kreska, z nerwów poszłam go od razu spalić w piecu i
już.Musiałam się wypisać bo chyba zdechnę od tego czekania, jeszcze ta pogodna
mnie dobija totalnie. Pozdrawiam wszystkie starające się i życzę szybkiego
zaciążenia.
Obserwuj wątek
    • andz.ia Re: złość tylko pozostaje 12.11.07, 19:37
      mam pytanko czy lekarz ci mówił ile inseminacji jest sens robić ja jutro
      podchodze 3 raz i nie wiem czy nie ostatni bo dobija mnie tez rozczarowanie wiec
      nie martw się nie jestes sama pozdrawiam
    • effuska Re: złość tylko pozostaje 12.11.07, 19:56
      nie bede pisac ze bedzie dobrze, nie bede pisac glowa do gory -
      wszystko co napisze bedzie banalne i plytke.
      Napisze tylko ze jestem z Toba, ze rozumiem, i ze przytulam mocno.
      ilez ja juz testow zrobilam przez ostatnie 3 lata.....3 lata to 36
      miesiecy, wiec 36 testow napewno, czasem dwa w cyklu bo moze
      poprzedni sie pomylil.....
      • zoska55 Re: złość tylko pozostaje 12.11.07, 21:10
        Bardzo wam dziękuje za wsparcie.Mojego lekarza po 3 IUI zapytałam wprost."Panie
        doktorze jakie są pana plany wobec mnie".On mi powiedział "6IUI jest sens
        robić",czyli to powinna być moja ostatnia, na marca mam laparo bo wcześniej nie
        było terminów, i podjęliśmy decyzje że do marca nie będziemy siedzieć bezczynnie
        tylko będziemy próbować.A po laparoskopii powiedział że zobaczymy co
        dalej.Pytałam się że może odpuścić laparo,ale on twierdzi że to wszystko co
        widać na usg i moje owulacje wskazują że jest wszystko ok.Wyniki mąż tez ma ok.
        więc czekam. Nie chce go zmieniać bo on zajmuje się niepłodnością , jest
        andrologiem jednocześnie, pracuje w klinice niepłodności-Poznań,kurcze facet
        przyjmie nawet o 24 w nocy jak jest potrzeba i wypada owulacja,to mi się bardzo
        podoba i za to ma plus.Zobaczymy mam nadzieje że to jest kwestia czasu. Życzę
        wam powodzenia i wszystkiego dobrego!!!
        • maja11-25 Re: złość tylko pozostaje 14.11.07, 12:59
          dziewczyny jestem nowa na forum i tez czekam jestem 2
          lata po slubie i nadal do tej pory nic zlosc pozostaje
          nie robie sobie nadzieji jestem z wami pozdrawiam
          jeszcze my tez bedziemy szczesliwe z powodu malej fasolki
    • katarzyna.br Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 07:16
      A może warto zdecydować się na ivf??? Długo już się staracie??
      • morcheeba77 Re: UDAłO SIę 13.11.07, 09:03
        Witajcie,
        kiedyś często zaglądałam na to forum, chciałm byc wśród takich jak ja.
        Mam 30 lat, staraliśmy się o dziecko lat 6!!Tak jak Wy robiłam testy, czekałam a
        potem płakałam.Nie miałam już siły wysłuchiwać życzeń na wszystkie Święta
        B.N.Drażniło mnie to.Czułam,że między nami coś się psuje.Na dodatek mąż
        (lekarz)oświadczył mi,że nie chce abyśmy podjęli leczenie.Na początku się
        buntowałam, płakałam, błagałam.Spytał "a co jeśli nie mogę mieć dzieci/Zostawisz
        mnie?" I w końcu odpuściłam.Było mi żal, smutno, oswajałam sie z myślą,że mnie
        macierzyństwo ominie.
        Trzymaliśmy się razem.Postanowiliśmy podróżować, kończyć kolejne studia,
        rzuciliśmy sie w wir pracy.Niczego nam nie brakowało..niczego(?)Nie poruszaliśmy
        już tematu dziecka.Ja uwierzyłam w to,że nie możemy mieć dzieci.
        Pod koniec września,zrobiliśmy sobie cudowne wakacje.2 tyg. beztroski, bez
        stresu i pracy.Zmiana klimatu.
        Kiedy wróciliśmy byłam bardzo senna.Mogłam spać dzień i noc.Mąż się śmiał,że
        mnie ten urlop wykończył.
        Okres opóźniał mi się juz kilka dni,ale nawet mi do głowy nie przeszło,że coś
        jest nie tak.W końcu jednak cos mnie tknęło, nic mezowi nie
        powiedziałam.Zrobiłam test.Płakałam w łazience z pół godz.Nie wierzyłam,
        wszystko wirowało, wszystko sie zmieniło.
        Jesteśmy w 7 tyg.ciązy, do tej pory budząc sie rano szczypię się w rękę- CZY TO
        PRAWDA?
        Nie pisze o tym co czuje teraz, nie odkryję Wam rabka tej
        tajemnicy.Chcę,żebyście zrobiły to same.Bardzo w to wierzę dziewczyny i trzymam
        za Was kciuki, BO JESTEM TAKA SAMA JAK WY.
        Pozdrawiam,Morch
        • dobdob0106 Re: UDAłO SIę 13.11.07, 10:47
          MORCH, może coś w tym jest , mój mąż po nieudanym invitro też zaparł
          się i powiedział dość , nie bo nie , naciskałam i popsuło się między
          nami , może już nie da się naprawić tak do końca . Teraz nie
          rozmawiamy na temat dzieci , ciąż, leczenia itd. Wiem ze powinnam
          pogodzić się z tym że tak już może zostać, ale to ponad moje siły.
          Żal, smutek, płacz i ból po każdych odwiedzinach u znajomych czy
          rodziny gdzie jest albo ma być dzidziś, staram się sobie tłumaczyć,
          że ludzie mają gorsze nieszczęścia , tracą dzieci , chorują ,
          ale .......
          Morch życzę Ci zdrówka i dzidziusiowi tez, powodzenia .
          • morcheeba77 Re: UDAłO SIę 13.11.07, 14:06
            Droga dobdob,
            A ja Ci mówię,że uda się.Ja w to nie wierzyłam.Może miałam za duże ciśnienie na
            ciążę.Blokada psychiczna, stres- teraz wiem,ze to nie sprzyja.Wydaje mi sie,że
            natura wybiera nam taki moment, kiedy my same czujemy sie dobrze,jesteśmy
            wypoczęte,itd.Wierz mi,że przez lata żyłam ze świadomością,że jesteśmy parą
            bezpłodną.Przeżyliśmy koszmarne chwile,miałam do męża ogromny żal.Małżeństwo pod
            znakiem zapytania.Potrzebowałam czasu,żeby oswoić się z ta myślą.Uspokoiłam
            się.Nie umiem tego wytłumaczyć, dlaczego tak sie stało?Dlaczego musieliśmy
            czekać tyle lat?teraz wiem, że dostaliśmy nagrodę za to wszystko.Wiem,że wiele z
            Was jest już zrezygnowanych, ma dość, nie ma już siły.Przeżywałam to.Ale wiem
            tez ,że dla wielu z Was przyjdzie taki test, kiedy będziecie tak jak ja trzęsły
            sie ze szczęścia i wyły w łazience jak zobaczycie na swoich testach 2
            kreski.Wierze w to, naprawdę.
            jestem z Wami całym sercem!!
            DobDon, trzymam kciuki kochana.
            Morch
        • minkipinki Re: UDAłO SIę 14.11.07, 17:32
          Morchebo, bardzo się cieszę, że ci się udało. Niestety, nie zawsze jest tak
          różowo. Znam kilka par, które w pewnym momencie sobie odpuściły. Spośród nich
          tylko 1 się udało, kiedy oboje dobiegali już do 40. Pozostały 3 bardzo
          rozczarowane, które zarzucają sobie, że się nie leczyli, kiedy mogli. Ja swojego
          mężczyznę przekonałam, wcale nie chodzi o to, że go zostawię, gdyby coś poszło
          nie tak. Chodzi o to, że chcę mieć pewność, że zrobiłam wszystko, co mogłam,
          niczego nie zaniedbałam. Masz dopiero 30 lat, to też duży plus, ja już tę
          granicę przekroczyłam.
      • zoska55 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 16:05
        staramy się o dzidzie już 3 lata ale pod opieka fachowca jestem dopiero od 8
        miesięcy.

        st
        • iskierka1975 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 16:56
          zoska55:mogłabyś mi podać namiary na tego doktorka, ja też jestem z
          poznania i chyba powinnam udać się do specjalisty. z góry dziękuję i
          pozdrawiam.
          • zoska55 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 17:40
            dr.Krzysztof Derwich, tel ,060264069034, należy do niego dzwonić od poniedziałku
            do piatku w godz. 20,00-21,00, os. Na Murawie 13 lokal 3, niedaleka Castoramy, w
            takich niskich blokach, os strony stacji benzynowej jest wejście
            • iskierka1975 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 17:51
              dziękuję. a czy mogłabyś mi napisać ile kosztuje u niego wizyta, ile
              trzeba płacić za monitoring i jak długo się czeka na wizytę.
              pozdrawiam
              • zoska55 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 18:08
                jak ja się zgłaszałam do niego w styczniu to czekałam około 2-3 tygodni ale to
                było pierwszy raz,wizyta kosztuje u niego 150 zł wraz z usg i od czasu do czasu
                badaniem piersi.W gabinecie wykonuje on także IUI i to jest koszt 200 zł,
                wcześniej oczywiście w laboratorium mężuś działa - to koszt 65 zł. Jak
                zostaniesz już jego pacjentem to nawet potrafi on przyjechać w niedziele na IUI,
    • matula30 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 20:43
      WITAM.Znam ten problem.o dzidziusia staralam sie przez 7 lat.byly to
      dlugie pelne rozczarowan lata.co miesiac mialam nadzieje ze to
      juz.ale sie udalo dzieki IUI.leczylam sie u 2 lekarzy.przy pierwszym
      stracilam 5 lat,przy drugim po 1,5 roku staran sie udalo,mam synka
      ktory ma 8 miesiecy i w styczniu bede sie starac o drugiego
      dzidziusia i mam nadzieje ze tym razem uda sie szybciej ,ale warto
      bylo czekac przez tyle czasu bo szczescie ktorym jest moj
      wspanialy,kochany synek wynagradza mi te trudy.
      • zoska55 Re: złość tylko pozostaje 13.11.07, 23:07
        Matula powiedz tylko czemu wcześniej tyle lat męczyłaś sie u jednego lekarza, a
        co takiego zrobił ten drugi że tylko 1,5 roku. Czy borykałaś się z jakimiś
        problemami, czy wszystko było ok. i może coś więcej jaka drogę pokonałaś. Ja
        właśnie podczas pisania tego postu dostałam @-zastanawiam się czy nie zmienić
        lekarza ale myślę że to będzie za wcześnie bo jestem u niego tylko 8 m-cy;więc
        poczekam ,Życzę ci wszystkiego dobrego!!
    • matula30 Re: złość tylko pozostaje 14.11.07, 09:11
      dla mojego pierwszego lekarza najwazniejsza byla kasa nie zlecal mi
      zadnych badan i nawet sie nie dziwil dlaczego nie moge zajsc w
      ciaze ,mialam u niego okolo 6 IUI i nic.zdecydowalismy zmienic
      lekarza i ten lekarz najpierwsze zlecil wszystkie badania w tym na
      przeciwciala i sie okazalo ze mam przeciwjadrowe,za 2 IUI sie udalo
      dzieki tym badaniom.
      • dobdob0106 Re: złość tylko pozostaje 14.11.07, 09:20
        A co brałaś na zmniejszenie tych przeciwciał? Jeśli można spytać?
        Pozdrawiam.
    • matula30 Re: złość tylko pozostaje 14.11.07, 20:07
      codziennie przez całą ciąże robiłam sobie w brzuch zastrzyk
      FRAXIPARINE tylko pod koniec zamiast zastrzyku brałam ACARD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka