marysia251
03.03.08, 10:11
cześć
jesteśmy już po niektórych badaniach i tak jak pisała Maretina, to
że mamy jedno dziecko to nie znaczy, że mój mąż nie ma problemów.
Owszem ma, po badaniu nasienia wyszło oligoasthenozoospermia, przy
czym jeśli chodzi o ruch plemników to 0% z gr a i 40 % z gr b,
ponadto za mało plemników w 1 ml i ogólna liczba plemników tez za
niska. Przepraszam, że nie pisze precyzyjnie, ale nie mam wyniku
przy sobie, mąż poszedł do androloga z wynikiem.
Wiem, że zlecone ma badania hormonalne i usg prostaty i jąder i
powtórzenie badania.
U mnie na wizytach u dr Dworniaka (nie jest zbyt przyjemny) nie
dowiedziałam sie dużo. To plamienie brązowe które miałam po
odstawieniu duphastonu określił jako miesiączkę, bo na usg było
pęcherzyk 11 mm i cienkie endometrium. Byłam na jeszcze dwóch usg co
3, 4 dni, na ostatnim stwierdził że pęcherzyka nie widac a
endometrium 8,5 mm więc cykl bezowulacyjny. Po obejrzeniu wyniku
męża stwierdził że leczenie andrologiczne nic nie da i w następnym
cyklu inseminacja. Dał receptę na pregnyl i clost...
Dla mnie to dzieje sie za szybko, nie chcę wierzyć, że witaminy
zdziałąją cuda u męża, ale przeciez powinno sie chyba zrobić takie
badania jak usg i hormony.
A co do mnie, moje przeczucia się sprawdziły, to plamienie nie było
miesiączką, wczoraj dostałam normalną @ i to jest 46 d.c.
Na pewno w tym miesiącu nie pójdę na inseminację, mam zrobić jeszcze
badania hormonalne i chciałabym jeszcze raz miec monitoring cyklu,
kiedy z całą pewnością mogę liczyć dni cyklu.
Nie wiem, co o tym myśleć, byłam zszokowana wynikiem badania
nasienia, do tej pory żyłam w przekonaniu że problem jest po mojej
stronie. Androlog dr Wolski powiedział na wizycie mojemu mężowi, że
tylko z poprawionymi parametrami nasienia można myśleć o
inseminacji, bo z takimi jak teraz to tylko in vitro. Nigdy nie
myślałaąm, że do tego dojdzie.
Poza tym, nie wiem, co zrobic z lekarzem, dr Dworniak odradzał
leczenie andrologiczne, w ogóle jak na mój gust olał temat, jets
nieprzyjemny w rozmowie, niecierpliwi sie moimi pytaniami, a chyba
to normalne, że chcę wiedziec jak najwięcej o tym, co mnie czeka.
Zastanawiam sie czy nie przepisac sie do Novum, ale nie wiem do
którego lekarza,przerażają mnie informacje o kolejkach do lekarzy i
trafianiu za każdym razem do kogoś innego, mam mętlik w głowie.
Sorry że tak wyrzucam te moje myśli, ale chyba potrzebuje sie trochę
wygadać. Jedyna rzeczą która bardzo mnie pociesza, jest to że mam
córke, która jest dla nas największym skarbem na świecie i właśnie
przed chwilą przytulała się do mojej twarzy mówiąc: jesteś moją
najsłodszą mamunią...
pozdrawiam
Marysia