agnieszka.krak 15.04.08, 16:32 beta powyzej 10 000, pojechała na usg - w w niedziele nie wyszedł sikaniec)))) dostałam od niej smsa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maretina Re: news od szklanej- przed przeczytaniem usiąść 15.04.08, 16:33 hohohoho! to chyba nie bedzie pojedyncza ciaza gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: news od szklanej- przed przeczytaniem usiąść 15.04.08, 16:40 ale jaja!!!! )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka8080 Re: news od szklanej- przed przeczytaniem usiąść 15.04.08, 16:57 Ale wspaniałe wieśći super super cudownie.Wielkie gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaela Re: news od szklanej- przed przeczytaniem usiąść 15.04.08, 17:17 no to faktycznie jaja....!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
agusek00 Dobrze że siedzę... 15.04.08, 17:20 Jakim cudem test nie wyszedł???? Szok! Cudownie, cieszę się i gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
tessie124 Re: Dobrze że siedzę... 15.04.08, 18:42 Wow!!! To super... coś mi sie wydawało, że może jednak... Ale to nigdy nie wiadomo tak do końca... Gratulacje!!!!!!!!!! Pozdr Tess. Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: Dobrze że siedzę... 15.04.08, 20:27 O ja pierd...!!! Szklana mega zajebiste gratulcje!!!!!! Potajemnie Ci kibicowalam od dawna i wyobrazam sobie jak teraz cudownie sie czujesz. Trzymam kciuki mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Dobrze że siedzę... 15.04.08, 20:49 Przeciwne, że sikaniec nie wyszedł. Gratulacje! Jak po usg? Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 To wynik juz jest? 15.04.08, 20:50 Szklana pisała, że dopiero w czwartek.... Odpowiedz Link Zgłoś
mewa.mewa Re: To wynik juz jest? 15.04.08, 21:05 A jak mogę pokrzyczeć, to sobie pozwolę - SUUUPER! Bardzo dobra wiadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
17lipiec1976 Re: To wynik juz jest? 15.04.08, 21:50 moze test miala przeterminowany? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: To wynik juz jest? 15.04.08, 21:55 wow ))))))))))))))))))))))) strasznie sie ciesze gratulacje - zycze Ci Agus szczesliwej ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: news od szklanej- przed przeczytaniem usiąść 15.04.08, 21:59 Czyli jednak trzeba olać sikańce i to dosłownie DD Ja nie mogę Szklana serdecznie gratuluję )))))))))))))))) __________________________________ 3 ICSI w P. 4 ICSI nOvum - niech TEN CUD trwa Odpowiedz Link Zgłoś
misia322 Re: news od szklanej- przed przeczytaniem usiąść 15.04.08, 22:38 ja nie moge !!! szok!!!! Aga wielkie gratulacje ,kurcze bardzo ci kibicowałam i udało sie !! a musze powiedziec ze transfer miałaś własnie w moje urodziny ) i powiem szczerze ze podniosłas mnie na duchu ze krio tez sie udaje ,bo ja w tej chwili tylko liczyłam na świezaki...(chce podchodzic do imsi) POWODZONKA ) i chyba Adaś bedzie miał wiecej rodzeństwa )))))papatki Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 a jednak :(((( 16.04.08, 06:50 Dziękuję wszystkim za gratulacje. Oto, jak przedstawiał sie wczorajszy dzień: rano pojechaąłm z synkiem do rodziców i cały dzień nie miałam dostępu do kompa, dlatego piszę teraz. O 9 rano zadzwoniłam do laboratorium, żeby powiedzieli mi, do którego labu wysyłają krew w Łodzi. Pani stwierdziła, że o 13 już wynik jednak będzie u nich. Zadzwoniłam o 13 - nie chcieli mi podać telefonicznie, tylko pani zasugerowałą wizytę u lekarza. O 15 mąż odebrał wynik i zadzwonił do mnie, ze jest ponad 10000. Zadzwoniłam do mojego lekarza, tego który prowadził ciążę z Adasiem - ten kazał antychmiast przyjechac na usg, bo przy tkaiej becie, obraz na usg powienien być super. Pojechaliśmy. Wystałąm sie 2 godz. w kolejce, a potem okzałao się, ze pan dr jednak NIC nie widzi - żadnej ciąży nie ma!!!!!. Fakt, ze sprzęt miał marniutki, i to widziaąłm (sam też to potwierdził). Kazał jechać do Gamety, i tam, na specjalistycznym sprzęcie z dooplerem poobserwować w kierunku ciąży pozamacicznej. Wierzcie mi, że nie wiem, jak dojechaliśmy przez cała Łódź do gamety. nie pamiętam nic, między wyjściem od dr N. a wejsciem do Gamety. Nie odzywaliśmy sie z mężem ani słowem (choć mój mąż do panikarzy nie należy). Dojechaliśmy już przed 21. byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, że nie odmówiono nam przyjęcia. Już w recepcji "konsylium" złożone z pielęgniarek , stwierdziło, że to za wcześnie, zeby cokolwiek zobaczyć na usg - to był 33dc, 18dpt. Jednak jedna z pań z wynikiem weszła do dr i ten wyszedł, aby mnie poinformować, ze "proszę iść na usg. jeśli dr nic nie zobaczy, jutro raniutko widzimy się w szpitalu na oddziale". Znów zapadlam w jakąś dziurę i nie wiem, jak doszłam na to usg. Dr badał mnie bardzo długo i dopochwowo i przez brzuch, i... oto, jaki wynik: Trzon macicy w przodozgięciu (dodam, ze cały czas ja mam tyłozgięcie - no ale to szczegół)prawidłowej wielkości.Zarysy ścian macicy gładkie, echostruktura jednorodna. Endometrium symetruczne w kształcie litery Y, szer. do 16mm., niejednorodne, zmienione doczesnowo? W jamie macicy bliżej rogu lewego widoczny zatarty pęcherzyk śr. 7-8 mm? Oba jajniki położone prawidlowo o prawidłowej echostrukturze. W rzucie przydatków bez zmian patologicznych! Miednica mniejsza bez cech wolnego płynu. Zalecana ocena powtórna B HCG oraz kontrolne badanie za 1 tydzień. W czasie badania wszedł dr i obydwaj oglądali to usg. Stwierdzili, ze sprawa nie przedstawia się beznadziejnie, ale... jest do dalszej kontroli.Beta na bank jest pomyłką - takie wartości ponad 10tyś., są normą dla dobrze rozwijającej sie ciąży w 10 tyg.! Sugerowali, ze ktoś może pomylił probówki, lub dopisał za duzo zer... Kazali mi sie nie denerwować (całą sie trzęsłam, aż mówić nie mogłam), i powtórzyć u nich betę. Posząłm na pobranie krwi - wynik dziś o 10. mam dzwonić. Tak więc moja pierwsza w życiu przygoda z betą skończyła sie fatalnie!. Modle sie tylko teraz, zeby nie było pozamacicznej... Lekarz co prawda powiedział, ze w tym "zatartym pęcherzyku" caął nasza nadzieja, ale... ja już jej nie mam. Proszę tylko boga, żeby nie było pozamacicznej! Odpowiedz Link Zgłoś
dobdob0106 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 06:53 Będzie dobrze,nie matrw się , pozdrawiam i gartuluję z całego serca , należy Ci się jak mało komu . Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: a jednak :(((( 16.04.08, 07:02 spokojni. moze pomylka, ale to nie znaczy, ze nie ma ciazy. zrob bete za jakis czas. teraz odpocznij. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 07:12 Martuś, już wczoraj na miejscu zrobiono mi betę. Dziś o 10 wynik - podobno ma być decydujący. Acha, dziewczy, a co to znaczy 'endometrium zmienione doczesnowo"? Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin27 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 07:58 szklanko jestem z Tobą i mocno ściskam kciuki. Będzie dobrze, musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 09:07 Szklana,wczoraj sobie pomyslalam, ze ktos powinien Twoja historie spisac i przyszpilic do forum na dobre. Powinnas sluzyc przykladem zarowno dla tych, ktorzy staraja sie latami i dla tych, ktorzy rezygnuja na przedbiegach...Bardzo sie wczoraj ucieszylam, serio bardzo. Nadal mam nadzieje,ze jednak wszystko ulozy sie po Twoje mysli. Nie wiem, skad bierzesz sily na to wszystko. Strasznie dzielna z Ciebie kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 09:34 Właśnie tracę już siły, Kochana... Zbyt wiele mnie to kosztuje, juz nie mogę... O ile takie negatywne testy ciążowe co miesiąc mogę jescze przeżyć, o tyle takich wzlotów i upadków jak wczoraj - nie potrafię. W ciągu tych minionych 9 lat przechodziłam różne stadia - od marazmu do całkowitej utraty kontroli nad samą sobą, od fanatycznej wiary do bluxnienia przeciw Bogu, od determinacji do skrajnego zmęczenia. Tylko nigdy, przenigdy nie straciłam jednago - nadziei. Nie wiem, dlaczego nie mogę mieć drugiego dziecka, dlaczego musiałąm poruszać niebo i ziemię, aby mieć pierwsze...Nie wiem. Planowałąm, że jeśli to in vitro nie wyjdzie, to na jesień ruszamy gdzieś indziej. Teraz już chyba tego nie chcę - boję się. Nie wyobrażam sobie w tej chwili usuwania ciąży pozamacicznej, pobytu w szpitalu... Jestem bardzo silnie związana z moim synkiem - a on ze mną. Nie wiem, jak przezylibyśmy obydwoje takie kilkudniowe rozstanie. Dlatego błagam Boga w myślach, żeby chociaż zaoszczędził mi tej ciąży pozamacicznej - żebym nie musiaął leżeć w szpitalu.Za co mnie to wszystko spotyka? Nie wiem... Wiem jedno takie upadki z pieca na łeb - jak wczoraj mogą zabić.Niepokoi mnie stan, w jaki wpadłam dwukrotnie. Nie pamiętam drogi od jednego lekarza do drugiego - nie wiem, co sie ze mną działo. nie pamiętam krótkich chwil między rozmową z lekarzem, a usg - czarna dziura! Boję sie siebie i wiem, ze organizm już sie buntuje, już nie ma siły. Mam jeszcze 2 mrozaki - nie wiem jak po nie pojadę, jak to przezyję. A muszę je zabrać do czerwca (mija rok od zamrozenia). To silniejsze ode mnie. Jeszzce 25 minut i pewnie znow dostanę w łeb(((((((. Odpowiedz Link Zgłoś
elka1979 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 09:48 Po pierwsze bardzo Ci wspołczuję. Wiem, że takie słowa, to tylko słowa gdzieś z daleka, ale naprawdę, żal mi każdej dziewczyny, która przez to przechodzi. Patrząc z innej strony nie jest u Ciebie aż tak źle. Wiele dziewczyn przegrywa tę nierówną walkę i jedyne co mogą sobie prytulić to M. jeżeli przetrwają w dobrych relacjach to piekło, albo poduszkę, a Ty masz SYNKA... Masz dla kogo żyć! Nie zapominaj o tym. Rozumiem chęć posiadania drugiego dziecka, dania rodzeństwa pierwszemu, i życzę Ci tego z całego serca! Jednak w takich trudnych chwilach, spróbuj spojrzeć na siebie z innej perspektywy, a wydaje mi się, że będzie Ci łatwiej - Tobie, w przeciwieństwie do wielu innych ten jeden czasami najważniejszy, żeby nie zwątpić, raz się UDAŁO. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 beta poniżej 2 16.04.08, 10:16 A jednak błąd laboratorium. Gdybym tylko wiedziaął, kto jest za to odpowiedzialny!!!!!!!!!!!!!. No ale najważniejsze, ze nie ma pozamacicznej. Do faktu braku ciązy zdążyłąm przywyknąc od wczorajszego wieczora, ale potwornie bałam się pozamacicznej. No nic... próbujemy dalej. Jeszcze 2 mrozaki - w nich cała nadzieja. Eluś, masz rację. mam synka, który, jeśli powiem, że jest dla mnie cąłym światem, to będzie za mało! Uwielbiam go i życzę z całego serca wszystkim takiego Cudu.Gdyby nie on - nie miałabym siły do dalszej walki. Tylko bardzo, bardzo bym chciałą, zeby miał rodzeństwo. wiesz, takie dzieci, które poczynają się "cudem" są potem traktowane przez rodziców jak prawdziwe diamenty. Boję sie, ze zrobie mojemu synkowi ogromną krzywdę tą miłością - nizdrową, zaborczą miłością. I dlatego właśnie chciaąłbym, aby nie wychowywał sie sam, aby miał rodzeństwo...... Jednak wiem i w pełni doceniam to, że jeśli nie będzie go miał, to i tak będzie moim "ósmym Cudem świata", a ja największą szczęściarą pod słońcem. Odpowiedz Link Zgłoś
martucha90 Re: beta poniżej 2 16.04.08, 10:23 Współczuję Agnieszko Niestety, in vitro rzadko się udaje Masz jeszcze dwa zarodki, życzę Ci, aby one się przyjęły. A jak nie one, to na następny program już namówiłaś męża, prawda? W końcu się uda, na pewno. Kropka. Trzymaj się... Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 10:19 Elka, byla tu juz kiedys ostra dysjusja kilka miesiecy temu na temat sytuacji i determinacji szklanej. Troche sie jej wtedy dostalo, pewnie dlatego ze widzielismy wtedy szlana w stanie troszke psychotycznym (nie mowie, ze nieuzasadnionym !!).Jesli teraz znowu sie nie udalo, szklana bedzie sobie musiala wiele rzeczy na nowo poukladac. Ale teraz jeszcze nie czas chyba na to. Szklana, jesli bedziesz musiala pojsc do szpiatal, nie martw sie Adasiem. To nie powinna byc wielka trauma dla niego, poza tym kiedys bedziecie musieli Wasze relacje zmodyfikowac. szklana, sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
elka1979 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 10:25 Do pionu trzeba się stawiać jak najszybciej - bo im bardziej się pochylisz tym jest trudniej. A Ty Szklana, wierzę, że masz w sobie dosyć siły, bo to mimo wszystko widać w Twoich postach, żeby poradzić sobie przede wszystkim sama ze sobą. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 10:34 Nie mam wyjścia, musze stanąć do pionu. W obecnej sytuacji - kiedy groziła mi ciąża pozamaciczna, beta mniejsza od 2 jest i tak szczęściem - dzwoniłąm do lekarza, powiedział, ze pozamacicznej nie ma! . Dobrze, bo naprawdę chyba bardziej byłam przerażona perspektywą rozstania z moim Jedynakiem, niż czekającym mnie zabiegiem. Teraz szansa w tych dwóch mrozaczkach. A co do drugiego programu... Kurcze, przez te wczorajsze zawirowania, mężulek dziś powiedzieł mi "Kocham cie bardzo, ale kolejnemu programowi mówię stanowcze NIE". A już był prawie przekonany... No nic. Najpierw musze zabrac te dwa zrodeczki i potem... wezmę sie za męża. Powiedział mi dziś 'jesli bóg będzie chciał nam dac więcej dzieci, to da w tym criotransferze, a jeśli nie, to też tragedii nie będzie". mądra ta moja chłopina, ale ja i tak wiem, że tak łatwo sie nie poddam. Na razie czekam na @ i do dzieła!. Na załamanie totalne przyjdzie jeszcze czas - kiedy wszystkie nadzieje zawiodą. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: a jednak :(((( 16.04.08, 10:41 kurde, to straszne - jak moga ludziom cos takiego robic w klinikach dawac nadzieje, a potem ja odbierac chyba nie znalezli sie w podobnej sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 11:38 batutko, ja do kliniki nie mam prawa mieć pretensji - tam dzis wyszła beta ponizej 2, czyli prawidłowo. o u mnie w mieście, pani laborantka prawdopodobnie pomyliłą probówki. Dzięki temu gdzies na świecie jest dziewczyna, która teraz płącze, ze nie jest w ciąży, mimo że jej beta wyszła ponad 10tyś!. Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: a jednak :(((( 16.04.08, 17:04 Ja pier............ chyba sobie ktoś jaja robi w tym labie (((( To nie jest pierwszy taki przypadek gdzie mylą wyniki pacjentek szokkkk __________________________________ 3 ICSI w P. 4 ICSI nOvum - niech TEN CUD trwa Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: a jednak :(((( 16.04.08, 14:45 szklanapulapka2 napisała: > Acha, dziewczy, a co to znaczy 'endometrium zmienione doczesnowo"? ciazowo. Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: a jednak :(((( 16.04.08, 22:14 Ale przeciez obraz ugs wskazuje ciążę... ten pecherzyk 8mm czymze moze byc innym jak nie pecherzykiem ciązowym w tak pieknym endometrium? Bede trzymala kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: a jednak :(((( 16.04.08, 22:16 Jezu ja juz nic nie rozumiem, skad ten pechezryk kiedy beta nieciązowa? Szklanka trzymaj sie- ja jak to czytam to sie motam wiec sie dziewczyno nie daj zakrecic. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: a jednak :(((( 17.04.08, 07:12 No mnie to też dziwi. Skąd endko 16mm i pęcherzyk wyraźny na usg - wypełniony, endo zmienione doczesnowo, niejednorodne.... i wskazanie do kolejnego usg za tydzień. Mąż mówi, że to może niewchłonięty pęcherzyk, ale ja nie wiem. Od dwóch dni odstawiąłm luteinę i inne leki, a tempka wciąż powyżej 37. Jakaś paranoja . No ale czekam. Beta niziutka, więc ciąży nie ma. Pozostaje czeakć, ze to wszystko sie wchłonie i wyrówna. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynek1000 Re: a jednak :(((( 17.04.08, 09:20 Malutki synek mojej koleżanki zaraz po urodzeniu miał robione badania (wykryto żółtaczkę)- lekarz przyszedł do niej, stwierdził, że z małym jest bardzo źle, wątroba nie pracuje - kazał wołać księdza. Moja koleżanka - SZOK, wszyscy wyją, dziecko ochrzczone w szpitalu. Ona na psychotropach, nic przecież nie wskazywało na żadną chorobę (10 pkt Apgar). Po dwóch dniach ten sam lekarz przeprasza - pomylił wyniki badań.... Wszystko to w szpitalu w Kołobrzegu. Mały ma się świetnie, a te badania wątroby to chyba tego lekarza były. Niestety moja koleżanka była przez ponad miesiąc na lekach, w szoku, bardzo ją to zmieniło, nie chce miec już następnego dziecka. Oczywiście szpital uważa, że przeprosił i nie ma sobie nic do zarzucenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 lab przyznał sie do winy 17.04.08, 14:14 Dziewczyny, mąż zadzwonił do tego laboratorium wczoraj - trochę im sie oberwało. Mąż zapytał, czy onio zdaja sobie sprawę z tego, jak czuje się kobieta po in vitro i kilku latach walki o dziecko, któa dowiaduje się, ze jest w ciąży (przy takiej becie - prawdopodobnie bliźniaczej), a za 2 godziny okzauje się,z ę jednak nie jest. Pani w labie była bardzo poruszona cąłym zajściem. Przeprosiła, powiedziaął, że zwróci pieniądze za to badanie, a w ramach rekompensaty mogę następne badania (jakiekolwiek) zrobić w tym labie nieodpłatnie - ja, czy mój mąż czy dziecko. Okzałao sie, ze w tym dniu mieli awarię jakiegoś systemu i "przez przypadek" w wyniku dopisały się zera.... Miało być wartość 1, a wyszło 10000. Pani przyznałą, że pewnie nie ja jedna zostałam tak oszukana przez sysytem w tym dniu... Przykre i żenujące naprawdę. Tłumaczyła, ze bardzo sie śpieszyli z naprawą, żeby wyniki były na czas. Mnie sie wydaje, że wolaąłbym poczekać jeszcze jeden dzień i nie przeżywac traumy........Pomijam już fakt, ze w tym feralnym dniu straciliśmy ponad 200zł. na lekarzy i wizyty.... Uczuć i nerwów już sie nie przeliczy na pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
kolitka Re: lab przyznał sie do winy 17.04.08, 14:38 To straszne co Cię spotkało . Czy to był lab z Łodzi na Niemcewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: lab przyznał sie do winy 17.04.08, 14:43 Faktycznie to straszna rzecz!!! nawet nie moge sobie wyobrazic co czujesz teraz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: lab przyznał sie do winy 17.04.08, 15:13 tak, to był lab z Łodzi z Niemcewicza. Pierwszy raz cos takiego mnie spotkało. Robiłam tam niemal wszystkie badania do in vitro - teraz się zastanmawiam, czy na pewno nie było w nich też jakichś przekłamań spowodowanych awarią systemu.... Odpowiedz Link Zgłoś