Dodaj do ulubionych

malutka prośba do dziewczyn po INV...

19.05.08, 19:05
Witajcie dziewczyny wink
wiem że jest tu kilka dziweczyn, które są po INV
i moja prośba ?
poradzcie jak sobie radziłyście z tym czekaniem
po punkcji i po transferze??
Powiedzcie bo ja nie moge znalezc sobie miejsca
nie wspomonajac juz o tym ze nie moge przestac
myslec o monich fasolkach!!
czekam na jakies wskazówki wink
Obserwuj wątek
    • monnap Re: malutka prośba do dziewczyn po INV... 19.05.08, 20:45
      Czekanie jest najgorsza czescia programu. Ja zaczelam wysiadac juz
      dzien po transferze. PO prostu poryczalam sie ze na pewno nie jestem
      w ciazy, bo nic nie czuje i nic mnie nie bolalo. Bylam tak
      pesymistycznie nastawiona do 8 go dnia po transferze - zadnych oznak
      ciazy. Potem jednak zaczelo mnie bolec podbrzusze tak okresowo i
      dziesitego dnia nie wytrzymalam i zrobilam test. Jestem w ciazy.
      Moja rada - nie szukaj oznak ciazy, bo ja juz raz bylam w ciazy i
      doszukiwalam sie wszystkiego, okazalo sie jednak, ze objawy nie sa
      takie same. PO prostu staraj sie myslec pozytywnie, lub zajmij sie
      czyms mocno bo naprawde mozna oszalec. Powodzenia!
    • gosiasz0gazeta.pl Re: malutka prośba do dziewczyn po INV... 19.05.08, 21:36
      Czekanie jest okropne ...wiem coś o tym ale wszystko da się znieść .
      Ja chodziłam do pracy, studiowałam zaocznie , robiłam ogrom innych
      rzeczy i oczywiście wsłuchiwałam się w swój organizm co było
      najgorsze. Do tego stopnia ,ze kilka dni przed testowaniem
      rozryczałam się swojej mamie mówiąc ,ze chyba się nic nie udało bo
      nic nie czuję. Mama potrząsnęła mną i powiedziała ,że nawet nie mogę
      tak myśleć i mam się uspokoić bo ona chce mieć zdrową córkę a nie
      znerwicowaną , która w rezultacie może doprowadzić do rozpadu
      małżeństwa. I to pomogło i postawiło mnie na nogi. Dwa dni potem
      zrobiłam test razem z mężem i teraz kończę 4 miesiąć ciąży.
      Pozdrawiam
    • joach30 Re: malutka prośba do dziewczyn po INV... 19.05.08, 22:03
      Witaj Pszczółko,
      Oj wiem przez co teraz przechodzisz. Ja już 6 razy czekałam na wynik
      zabiegu. I wiesz co? Nadal nie wiem co robić, żeby przestać myśleć.
      I najpóźniej za 3 miesiące podejdę do ICSI kolejny raz i też będę
      szukała sposobu, żeby czas płynął szybciej. Dziewczyny zawsze radzą:
      Zajmij głowę czymś innym, znajdź jakieś absorbujace zajęcie. Chyba
      nawet Ty mówiłaś mi to ostatnio. Ale z perspektywy czasu coraz mniej
      wierzę w to, że czekajac na wynik można myśleć o czymś innym. To
      oddalanie od siebie obsesyjnej wręcz myśli jest bezcelowe.
      Przynajmniej w moim przypadku. Za każdym razem strałam się robić coś
      innego. Po pierwszym ICSI postanowiłam że wracam normalnie do pracy,
      że tam nie będę miała czasu myśleć i szybko czas minie. Nieprawda.
      Czas stał w miejscu, a ja w pracy ciągle chodziłam z głową w
      chumrach i zastanawiałam się jak się mają moje dwie kruszynki.
      Rozmyślałam czy przypadkiem nie zdenerwowałam się niepotrzebnie, czy
      nie przeniosłam zbyt dużo papierków za jednym razem? Robiłam sobie
      wyrzuty, że zapomniałam że może jestem w ciąży i przesunęłam biurko,
      nie zjadłam obiadu o rozsądnej godzinie, bo nie znalazłam czasu w
      ferworze pracy. Po crio postanowiłam pójść na zwolnienie i dbać o
      siebie z przesadną wrecz troszką. Wyjechałam nawet z moim M nad
      morze, żeby nawdychać się jodu, nie mysleć, odwiedzić znajomych.
      Czas też stał w miejscu, a myśli krążyły wokół jednego cherlaczka.
      Czy da rade? Czy są szanse?
      Najlepiej chyba zniosłam ostanie czekanie po ICSI. Choć też nie było
      łatwo. Tylko, że tym razem nie strałam się już na siłę nie myśleć,
      bo wiedziałam że to nie ma sensu. M cały tydz poza domem. Nie miałam
      komu zrzędzić, bo ile można przez tel. I wiesz co mi pozwoliło
      przetrwać? To forum. Pierwszy raz zalogowałam się i postanowiłam nie
      tylko podczytywać, ale też powiedzieć o tym co czuję. I znalazłam tu
      wsparcie. Z Wami czas leciał mi syzbciej, bo zawsze ktoś pocieszył,
      dodał otuchy, doradził, napisał co u niego. A ostatniego dnia
      czekajać na tel z kliniki z wynikiem czułam, że nie jestem sama, że
      nie tylko ja i M czekamy razem choć osobno, bo on w pracy z tel
      przed nosem na wynik. Czułam, że tak samo jak my na tę wiadomość
      czeka spora grupka świetnych babek. I czułam, że pozytywny wynik
      ucieszy je wcale nie mniej niż mnie. Czułam, że to wyczekiwanie i
      napiecie po drugiej stronie kabla jest szczere. Pszczółko niestety
      nie potrafię Ci dać super przepisu na bezstresowe czekanie, bo
      takiego chyba nie ma. Każda z nas musi przez to przejść. Wiedz
      tylko, że nie jesteś sama i na Twoją betę czeka wiele osób. Ja teraz
      nie siedzę tu tak często jak kiedyś, ale... Pamiętam o Was i jak
      tylko znajduję chwilke to podglądam, która z Was ile wysiedziała,
      czekam na Wasze info o tym ile się zapłodniło i będę czekać na Wasze
      wyniki. Kilka dni mnie nie było a tu juz przybyło kilka wpisów
      pt."Udało się". I czekam na następne.
      • pszczolkamaja78 Re: malutka prośba do dziewczyn po INV... 19.05.08, 22:55
        Dziekuje Wam dziewczynki
        oj bardzo bardzo dziekuje!!
        wiem że i tak bede o tym myślec
        i pamietam że niedawno właśnie tobie joach
        radziłam sie czyms zająć, ach jak to łatwo tak radzić!!
        i dziekuje Ci że się odezwałaś!!
        plany na jutrzejrzejszy dzień sa,
        wiem juz czym zając rece a przy okazji
        i mysli....
        bo na wynik bety czekam az do 20.00 ....

        wiec pozdrawiam Wszyskie
        i jeszcze raz dzieki wink
        • luliczek78 jak wynik 20.05.08, 19:13
          pszczółka ? jak wynik ? trzymam kciuki aby +...
          • pszczolkamaja78 Re: jak wynik 20.05.08, 20:23
            Hejka dziewczynki wink
            Nic nie wiem tylko
            wiec musze zwiekszyc dawki luteiny
            i czekamy znow do piatku!!
            i myslimy.... i glupiejemy.....!!
            • luliczek78 Re: jak wynik 20.05.08, 21:27
              czuję że sie udało smile, ale nie głupiej - tylko żyj smile
              • miceel Re: jak wynik 21.05.08, 09:39
                Najpierw to okropne czekanie na wynik czy się powiodło,pózniej
                nerwy od usg do usg czy wszystko o.k.Więc musisz uzbroic się w
                cierpliwosc na dłużwj niż dwwa tygodnie.Napewno się udało i będzie
                dobrze.Pozdrawiam
    • pszczolkamaja78 jak to jest z ta beta???? 24.05.08, 08:29
      dziewczyny czy beta robiona przed terminem
      może być oszukana??
      tzn robilam wczoraj w 7 dpt i wyszlo ponizej 1 !
      dr powiedzial ze moze jeszcze podskoczy,
      bo ostatecza i decydujaca bete robie we wtorek!
      ale czy warto robic sobie nadzieje??
      wydawalo mi sie ze moze bedzie za wysoka
      i wtedy jest oszukana ale czy moze byc tak nisko??
      co myslicie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka