Dodaj do ulubionych

załamana - ryzyko uposledzonego dziecka

23.09.03, 11:36
Witajcie.
Wróciłam wczoraj od ginekologa i cały czas płaczę. Jestem w 30 tyg drugiej
ciąży(pierwsza zakończyła się poronieniem) - od poczatku na zwolnieniu -
najpierw ryzyko ciąży pozamacicznej (wyszło, że mam zwęzony jajowód, ale
jajeczko się przepchało); potem obumarłej; w kolejności: krwiak, bóle
podbrzusza, napinanie się macicy; rozwarcie (które na szczęście po leżeniu
zniknęło). Wczoraj mimo, że czułam się rewelacyjnie usłyszałam, że macica
znowu napięta i Fenoterol został zwiększony do 8 razy na dobę. Wiem, że
dziecko może być niedotlenione w wyniku przewlekłego skurczu naczyń
krwionośnych. A ja wcale nie chcę takiego dziecka !!!!!!!!!!!!! Zawsze
wyobrazłam sobie swoje dziecko podobne do mnie czy męża - nie chcę dziecka
niedorozwinętego - nie będę przecież kłamać, że ucieszy mnie każde
dziecko.Ja chcę tylko zdrowego, NORMALNEGO dzidziusia.
Obserwuj wątek
    • piegoosek Re: załamana - ryzyko uposledzonego dziecka 23.09.03, 12:07
      alu, nie mozesz tak mowic!!
      mam kolezanke, ktora ma dziecko z porazeniem mozgowym (blad lekarza przy
      porodzie), i myslisz, ze ona chciala takiego dziecka? a teraz mowi, ze czlowiek
      przy takim dziecku, uczy sie pokory... i kocha go nad zycie, mowi, ze teraz nie
      zamienilaby go na inne, na zdrowe!! niestety nie mozna isc do sklepu i wybrac
      sobie dziecka, jakie nam sie spodoba, dziecko to dar... i musimy je kochac takim
      jakie jest! ono niczemu nie jest winne, ono na ten swiat sie nie pchalo...
      zadna z nas tutaj nie myslala w zyciu, ze nie bedzie mogla zajsc w ciaze!
      myslalysmy, ze jak inne nasze kolezanki, rowiesniczki, zajdziemy wtedy, kiedy
      bedziemy chcialy, kiedy to my bedziemy gotowe... niestety, "los daje nam nie to,
      czego chcemy, ale to co dla nas ma"!!
      a poza tym, przeciez je kochasz, chcesz tego dziecka, moze wszystko bedzie
      dobrze? moze to jeszcze nie wyrok?
      wiesz, dwa dni temu dowiedzialam sie, ze znajomi uslyszeli, iz ich 8-mio
      miesieczny synek ma raka oczu!!!! chemia, leki, na jedno oczko juz nie widzi!!!!
      rowniez marzyli, kim bedzie ich synek za 20 lat? wszyscy mowili, jaki slicznie
      sie rozwija!! takie cos zdarza sie raz na 3mln urodzen! "dlaczego wlasnie my" -
      mowia!! wiem, straszna historia, ale caly czas jestem pod jej fatalnym
      wrazeniem!!!! czasem sobie mysle, ze moze lepiej nie miec dzieci? ten swiat jest
      przeciez okrutny i niesprawiedliwy!!
      przepraszam, ze zamiast Ci wspierac, jeszcze pewnie cie zdolowalam!! trzymaj
      sie, moze jeszcze wszystko bedzie dobrze?!!!
      pozdrawiam Ci goraco!!
      piegoosek

      ----------------------
      oczekujaca pozytywnego wyniku po IV(juz) iui
      • Gość: Gosia Re: załamana - ryzyko uposledzonego dziecka IP: 195.245.213.* 23.09.03, 12:20
        Alu, jeszcze nie wszystko potwierdzone, Musisz pamiętać, że twoje troski
        odbijają się na rozwoju twojego maluszka. Pewnie będę gadać dyrdymały, ale
        medycyna ostatnimi czasy zdecydowanie poszła do pszodu i znam takie przypadki,
        w których nie było nadzieji a teraz dziedziaki są normalne, zdrowe i świetnie
        sie rozwijają. Tak też było w moim przypadku, mama opowiadała mi, że do 1-go
        roku życia leżałam w szpitalu, miałam nie przeżyć, no i było duże
        prawdopodobieństwo upośledzenia, a jak mi się wydaje jestem baba dąb (178cm,
        70kg - ogromna), nigdy już nie miałam poważnych problemów zdrowotnych i żyję!!!
        To co przeżyli moi rodzice, to im nie zazdroszczę i nie zazdroszczę też tobie,
        pewnie łatwo mówić "nie martw się, wszystko będzie dobrze", ale jednak należy w
        to wierzyć. Alu, wydaje mi się, że jest możliwość wykonania dodatkowych badań
        płodu aby potwierdzić badz też wykluczyć wszelkie choroby. Błagam idz do
        lekarza (może innego) i sprawdz to jak najszybciej. Płód można leczyć nawet w
        łonie matki, pamiętaj o tym! Skup się teraz na sobie i postaraj się zobaczyć
        światełko w tej ciemnej otchłani.
        Trzymam kciuki.
      • Gość: dorunia Re: załamana - ryzyko uposledzonego dziecka IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 24.09.03, 17:48
        piegoosek napisała:

        > wiesz, dwa dni temu dowiedzialam sie, ze znajomi uslyszeli, iz ich 8-mio
        > miesieczny synek ma raka oczu!!!! chemia, leki, na jedno oczko juz nie
        widzi!!!
        > !
        > rowniez marzyli, kim bedzie ich synek za 20 lat? wszyscy mowili, jaki slicznie
        > sie rozwija!! takie cos zdarza sie raz na 3mln urodzen! "dlaczego wlasnie
        my" -
        > mowia!! wiem, straszna historia, ale caly czas jestem pod jej fatalnym
        > wrazeniem!!!! czasem sobie mysle, ze moze lepiej nie miec dzieci? ten swiat
        jes
        > t
        > przeciez okrutny i niesprawiedliwy!!


        albo mamy wspolnych znajomych albo los jest okrutnysad((
    • Gość: Małgosia Re: załamana - ryzyko uposledzonego dziecka IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 23.09.03, 13:02
      Ja też miałam skurcze przez całą ciąże, brałam fenoterol miałam krwiaka,leżałam
      6 miesięcy i ...mam zdrową córkę.Nie martw sie na zapas,głowa do góry!!
    • kasialu Re: załamana - ryzyko uposledzonego dziecka 24.09.03, 20:21
      Alluniu kochana - nie martw się na zapas. Ja w swoim życiu usłyszałam wiele
      opowieści o krwawieniach w ciąży, o lekach na podtrzymanie i innych strasznych
      scenariuszach - a dzieci rodziły się zdrowe i cudne.
      Życie płata różne figle i nieraz doświadcza nas okrutnie, ale Ciebie wcale nie
      musi to spotkać.
      Oglądałam film o ludziach głęboko upośledzonych i zaraziła mnie ich radość
      życia - wiem, że to żadne pocieszenie.
      Bądź dobrej myśli i głaskaj swój brzuszek z radoscią, a na pewno będzie
      dobrze ;o))))
      całuski kasialu
    • allunia77 dziękuję 25.09.03, 09:18
      Witajcie wszystkie kobiety smile))
      Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy, choć były one różne smile)). Teraz juz
      uspokoiłam się - i z tej okazji kupiłam tapetowy pasek z misiami, który mąż
      przykleił pod sufitem. Bardzo mis ię podoba i myślę,że będzie się on podobał
      każdemu dziecku. a poza tym nie mogę juz na nic wpłynąć.
      Pozdrawiam Was zatem gorąco.
      • Gość: kasialu Re: dziękuję IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 20:12
        Allunia zaraziłaś mnie swoją radością ;o) jak ja bym chciała kupować takie
        paski tapetowe ;O)))))) Powiedziałam sobie, ze pokój będę urządzać dopiero jak
        bede w ciąży, ale chyba bezwiednie kupiłam obrazki z rączkami dziecięcymi -
        cudne czrno-białe, a ostatnio z Mężem kupilismy maleńkiego aniołka nad łóżeczko
        na wrocławskim rynku. Takie małe drobiazgi, a cieszą niesamowicie.
        Allunia mozesz napisać skąd jesteś? ja z okolic Wrocławia ok 60km.
        pozdrowionka
    • Gość: lotta Będzie dobrze - może być zdrowe w 100% IP: *.tele2.pl 06.10.03, 10:55
      Aluniu - przeszłam przez to samo. Moje dziecko było b.poważnie niedotlenine -
      nastąpiło nawet całkowite zatrzymanie wzrostu wewn. macicznego - urodził się z
      wagą 1200. Szpital. Ratowanie życia. Straszne przeJścia.
      Dziś minęły 4 lata i dziecko jest zdrowe - rozwija się normalnie.
      NIEDOTLENIENIE TO NIE WYROK !!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka