Dodaj do ulubionych

Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej IUI

25.08.08, 12:41
Witaj, wyczytałam gdzieś na innym wątku na tym forum, że zamierzasz podchodzić
do IUI i dlatego założyłam osobny, gdyż bardzo interesuje mnie ten temat,
zwłaszcza że i ja zdecydowałam się na wrocławski Invimed. Wiem z jeszcze
innego wątku, że leczysz się tam u dr Wickiewicz. Czy mogłabyś mi napisać,
jakie badania zleciła Ci pani doktor przed tym zabiegiem? Czy dostałaś jakieś
leki na stymulację cyklu?
Obserwuj wątek
    • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 25.08.08, 16:29
      Hej,
      czesc badan mialam juz zrobionych wczesniej, czyli rozyczke, toxo,
      prolaktyne, TSH, Ft4, badania ogolne krwi i moczu. Dorobilam FSH,
      LH, PRG, nasienie meza. Teraz mam zrobic HSG w przyszlym miesiacu. I
      jesli sa drozne jajowody to bedzie iui w pazdzierniku. Poniewaz mam
      owu, wiec stymulacja nie wiem czy bedzie potrzebna. Na swoja reke
      zaczelam brac wiesiolka i castagnusasmile Pisz jak masz pytania.
      A Ty tez jestes u dr Wickiewicz?? Ile sie staracie, ile masz lat?
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 26.08.08, 11:50
        Witaj,
        jeśli liczba w Twoim nicku oznacza rok urodzenia, to jesteśmy rówieśnicami smile
        Staramy się od roku. Mamy już za sobą badania krwi, moczu, hormonów, cytologię,
        posiew z szyjki macicy, toxo, różyczkę, szczepienie na WZW B, badanie nasienia.
        Wyniki są wg lekarzy całkiem niezłe, choć z pewnością można by to i owo
        poprawić, ale na razie zalecana jest mi przede wszystkim cierpliwość i dalsze
        starania. Brałam jakiś czas temu castagnus, teraz biorę wiesiołek i magnez z
        witaminą B6.
        Po bezowocnych konsultacjach u różnych ginów trafiłam w końcu do dr Wickiewicz i
        - jak na razie - jestem zadowolona. Monitorowała mi jeden cykl, owulacja podobno
        była, ale niestety przyszła @ i marzenia się rozwiały. Dr zaproponowała, że
        jeśli w ciągu najbliższych 2-3 cykli nie wyjdzie nam naturalnie, to może warto
        byłoby zastanowić się nad IUI. I właśnie bierzemy tę ewentualność pod uwagę, z
        tym że zastanawiam się, czy robić badanie HSG już teraz (trochę się boję
        inwazyjności tego badania), czy najpierw nie spróbować podejść do pierwszej IUI
        bez niego. Fakt, że jeśli jajowody są niedrożne, to taka próba jest z góry
        skazana na porażkę, ale może warto zaryzykować? Na razie szukam argumentów za i
        przeciw takiego rozwiązania. A czy Ty jesteś w 100% zdecydowana na to badanie?
        Gdzie będziesz je robić?
        • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 26.08.08, 12:10
          Blutorange,
          ja jestem po operacji wyluszczenia miesniaka macicy, stad Dr. W.
          zalecala mi HSG, bo oprocz miesniaka wycieli mi wyrostek, mala
          torbiel na jajniku - takze mialam galimatjas w brzuchu spory, mogly
          przy tym ucierpiec moje jajowody. Bede robic HSG u Dr.
          Wojciechowskiego - prywatnie w szpitalu na Kamienskiego, ponoc ma
          dobry sprzet, delikatnie wykonuje badanie, dziewczyny bardzo go
          chwala i pani Dr. W polecala mi go tez. Stad chyba decyzje juz
          podjelam. Ponoc nie mozna sie starac w cyklu kiedy wykonuje sie
          badanie, ale tu opinie sa mieszane.
          Ja teraz biore wiesiolka, zaczne Castagnus, Prenatal. M. mial
          robione nasionka, jak wyniki? U nas wyszly badania niezle,
          aczkolwiek sa maluchy powolne. Ginka mowila ze naturalnie mamy
          szanse, ale iui nie zaszkodzi, a przyspieszysmileA ze czas depcze
          mi/nam po pietach to nie ma na co czekac.
          Na WZW szczepilam sie przed operacja, cytologia ok, tak wiec badania
          chyba mamy wszystkie podobne.
          Boisz sie bolu przy HSG czy straty cyklu? Inwazyjnosci jak
          wyczytalam, ale to badanie nic nie uszkodzi... Dziewczyny mowia ze
          Dr. Wojciechowski ma podejscie, potrafi to robic, nie braly nawet
          srodkow p. bolowych, w ten sam dzien opuszcza sie gabinet, stad
          chyba faktycznie nie ma sie czego obawiac. To nie sa stare kulociagi
          w szpitalach sprzed wojnysmile
          Aaa i jestesmy rowiesniczkamismile
          • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 27.08.08, 14:16
            Rzeczywiście, w takim przypadku, jeśli miałaś operację w jamie brzusznej, to HSG
            jest rozsądnym rozwiązaniem, bo faktycznie mogły porobić się w jajowodach jakieś
            zrosty. Ja nie miałam nigdy żadnej operacji w tym "rejonie", ale też nie mam
            przecież stuprocentowej pewności, czy moje jajowody są ok. Boję się chyba przede
            wszystkim bólu i skutków napromieniowania jajników i okolic, chociaż z drugiej
            strony, jak sobie pomyślę, ile dziewczyn przede mną przez to przeszło i żyje,
            rodzą się zdrowe dzieci, to czemu ze mną miałoby być inaczej? Dr W. też
            sugerowała mi HSG przed IUI, chociaż wspomniała, że można zrobić jedną próbę
            bez, jeśli nie ma wyraźnych obaw, że z jajowodami może być coś nie tak i właśnie
            dlatego pomyślałam, że może zaryzykuję? Ale jeszcze się zastanawiam.
            Czytałam gdzieś o dr Wojciechowskim, faktycznie ma niezłe opinie, więc jak robić
            to badanie, to chyba tylko tam. Trafiłam tez na opis tego badania w szpitalu na
            Dyrekcyjnej - tutaj opinie były z reguły mało pochlebne, co mnie w sumie nie dziwi.
            Badanie nasienia mojego M. wykazało, że chłopaków ma w porządku, wszystkie
            parametry były w normie, ilość i morfologia super, ruchliwość (A i B) łącznie
            ok. 54% (podaję z pamięci, bo nie mam teraz tych wyników pod ręką), jedynie
            żywotność wyszła nieco poniżej normy (75%), bo coś koło 70%. Test HOS 69%. Tak
            więc tutaj jest w zasadzie wszystko w porządku, pewnie problem tkwi gdzieś we
            mnie ...
            Ja też decyduję się na IUI właśnie głównie ze względu na wiek, nie chcę tracić
            czasu na naturalne starania, które mogą dać efekt za kilka miesięcy albo za rok,
            a wiadomo, że czas działa ogólnie na naszą niekorzyść. Jesteśmy w tym samym
            wieku, więc czujesz zapewne to samo. Ja nie czuję się wcale staro, ale biologia
            jest nieubłagana. Na tym i różnych forach dużo jest postów dziewczyn dopiero
            zbliżających się do 30-tki i one już coraz mocniej czują presję czasu, a co mamy
            my powiedzieć?... Czasem przychodzą mi do głowy różne czarne myśli, że nic z
            tego nie będzie, że może już za późno... Podziwiam determinację dziewczyn, które
            walczą z tym problemem od lat, przechodzą dziesiątki różnych badań, zabiegów,
            szukają pomocy po całej Polsce, mimo niepowodzeń wciąż wierzą, że się uda. To
            sprawia, że i ja się nie poddaję, zwłaszcza, że rok to jeszcze nie tak
            dramatycznie długo, chociaż i tak te niepowodzenia już negatywnie odbijają się
            na mojej psychice. Ale nie wykorzystałam jeszcze wszystkich szans na zostanie
            mamą, nie siedzę z założonymi rękami, więc muszę być dobrej myśli.
            Fajnie, że Cię tu spotkałam, bo też jesteś z Wrocławia, no i ten sam
            "zaawansowany" wiek wink

    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 27.08.08, 14:56
      Dziewczyny,

      przepraszam, że się wtrącam, ale ja w sprawie "zaawansowanego"
      wieku smile Zaszłam w ciążę w wieku 36 lat, zajęło nam to prawie 3
      lata, byłam mocno zestresowana, bo myślałam, że to będzie hop siup,
      a czas leciał i nic. Mając 8-miesięczną córkę zapewniam Was, że
      dojrzałe macierzyństwo ma same plusy dodatnie, bo jest dojrzałe jak
      sama nazwa wskazuje smile No może z małym wyjątkiem, jak się nosi na
      rękach albo buja na nodze 9-cio kilogramowy Skarb to odnóża bądź
      ręce odpadają. Tylko błagam, nie zarzekajcie się, że Wy to nosić nie
      będziecie, bo mam dobrą pamięć i wypomnę Wam to za czas jakiś, jak
      spotkamy się na innym forum (choć rzadne nie jest takie fajne jak
      Niepłodność). A jak mi wczoraj zasnęła w markecie (nie wzięłam
      wózka, bo miała siedzieć w koszyku) to jeszcze w domu czułam jak mi
      drżą ręce. Radzę więc zawczasu zadbać o zapasowy kręgosłup i ręce smile

      Pozdrawiam bardzo mocno i życzę sukcesu w staraniach. Czym prędzej
      tym szybciej smile
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 27.08.08, 15:11
        Hej matylda_milena, dzięki za ten optymizm, jakim wieje na kilometr z Twojego
        posta smile Jesteś dowodem na to, że ciąża w tym "zaawansowanym" wieku jest jak
        najbardziej możliwa, nawet jeśli trzeba trochę na nią poczekać, no i Twoja
        argumentacja co do dojrzałego macierzyństwa jest jak najbardziej słuszna. Mam
        nadzieję, że mi i wszystkim towarzyszkom niedoli na tym forum będzie dane jak
        najszybciej dołączyć do grona szczęśliwych mam. Również pozdrawiam serdecznie!
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 27.08.08, 15:39
      Dziewczyny, bardzo mocno Wam kibicuję i trzymam kciuki. Wiem, co to
      znaczy długo czekać i biegać od gina na USG i robić szereg badań i
      tak na okrągło. Tym bardziej cieszę się, jak pojawia się kolejna
      dobra wiadomość na tym forum, bo wiem czym jest zwykle poprzedzona.
      A propos "zaawansowanego wieku" to mimo moich obaw z tym związanych,
      Mizioł urodził się zdrowy, ciąża i poród super. Więc nie martwcie
      się upływającym czasem, bo i tak będzie dobrze.

      Trzymajcie się dzielnie i działajcie !
      • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 27.08.08, 21:59
        Matylda_milena, bardzo dziekuje za przepelnionego nadzieja i
        optymizmem postasmile!! Pomimo 8 miesiecznego Mizioła masz czas i sile
        przelewac na nas to czego potrzebujemysmile Dojrzale macierzynstwo jak
        juz jest dzidul na swiecie jest nawet ciekawsze, tak uwazam, jednak
        do pojawienia sie dzidula dluga droga. Ciesze sie ze nie stracilas
        sil, nie odpuscilas staran, bo 3 lata to jednak sporo czasu.
        Dziekuje za wsparcie, badz tu z nami. Czy Ty tez mialas ksiazkowe
        zdrowie?
        Blutorange, kiedy idziesz na HSG?
        • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 28.08.08, 09:03
          Groszkowa74, za tydzień idę na wizytę do Invimedu, wtedy zdecydujemy z dr co i
          kiedy. Czy kolejki do Wojciechowskiego są długie?
          • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 28.08.08, 09:22
            Nie mam pojeciasmile Wiem tylko ze dr bedzie od 1 wrzesnia, teraz sie
            urlopuje i ze badanie trzeba zrobic do 10 dc, kiedy zupelnie nie ma
            juz krwawienia.
            Ech, mnie bardziej interesuje czy mozna kupic znieczulenie jakies
            konskiesmile
            • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 28.08.08, 11:23
              No, powiem Ci, że ja w ogóle się nie widzę na tym badaniu bez jakiegokolwiek
              znieczulenia ... Swego czasu miałam tak bolesne miesiączki (na szczęście nie
              każdy cykl, może ze 3 w roku), że w pierwszy dzień w ogóle byłam nie do życia,
              zdarzało się, że mdlałam, wymiotowałam... A tu dziewczyny piszą, że ból jest
              dużo większy niż podczas miesiączki!!!
              Skoro dr jest na urlopie do 01.09. to może będę mieć szansę, by załapać się na
              HSG we wrześniu? Z tym, że musiałaby to być druga połowa miesiąca, bo tak mi
              pasuje ze względu na nowy cykl.
              Napisz mi, jak u Ciebie stwierdzano owulację na USG? Czy tylko na podstawie
              tego, że pęcherzyki rosły i zniknęły po spodziewanym dniu owulacji? Czy na coś
              jeszcze zwraca się uwagę (czytałam o jakimś płynie z pękniętego pęcherzyka)? A
              jaki miałaś progesteron w 7-8 dpo?
              Aha, jeszcze co do tego HSG, to trzeba zrobić posiew z kanału szyjki. Robiłaś już?
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 28.08.08, 09:51
      Cześć Groszkowa,

      będę z Wami, obiecuję! I czekam na dobre wieści. Jeśli chodzi o moje
      zdrowie to wszystkie wyniki ok. Owulacja też, kilkakrotnie
      potwierdzona monitoringiem. Wyniki męża, jak Ci pisałam w innym
      wątku, też całkiem dobre. Ja chodziłam od lat do pewnej lekarki i
      ona po kilku miesiącach staran przepisała mi Clo i jeszcze jakieś
      drogie zastrzyki, których nazwy nie pamiętam, a jak nie było efektu
      to powiedziała mi, że muszę zrobić laparoskopię. Zaczęłam dzwonić po
      szpitalach w Wa-wie szukając najkrótszego terminu oczekiwania i
      trafiłam do prywatnego gabinetu lekarki, która tą laparoskopię mogła
      by mi szybko umożliwić. Ona na mnie popatrzyła, obejrzała wyniki i
      powiedziała, że jestem zdrowa baba, tylko za bardzo nakręcona na
      dziecko. To jej odparowałam, że ja w psychiczną blokadę nie wierzę,
      a jak ona wierzy to dobrze, ale ja nie i już. I ona kazała się
      starać i starać bez żadnych wspomagaczy, a co do laparoskopii to
      powiedziała mi, że jej zdaniem nie jest potrzebna. Staraliśmy się i
      dalej nic. W międzyczasie wyszły jakieś bakterie w posiewie i tak w
      kółko na niebiesko coś się działo. Minęło parę miesięcy, nic się nie
      działo, wysłała męża na badanie nasienia i do dr Wolskiego, a mnie -
      strasznego niedowiarka w alternatywne metody leczenia - do jakiejś
      lekarki zielarki i na akupunkturę!!!! Jak to usłyszałam, to
      myślałam, że zabiję się własną pięścią. Mówię jej, że ja w takie
      dziwy nie wierzę i że nigdzie nie pójdę. A ona mi na to, że mogę nie
      wierzyć, ale mam iść. A do zielarza to razem z mężem. Ja jej na to,
      że ja chcę IUI, a nie jakichś szamanów. Nie wdawałam się z nią w
      gadkę, bo kobieta mocno apodyktyczna, a poza tym postury Ewy Bem to
      sobie odpuściłam smile No i wybrać się nie zdążyłam ani na IUI, ani na
      akupunkturę, bo jakoś znienacka w ciążę zaszłam. Jak poszłam do niej
      z wynikiem bety to powiedziała z satysfakcją: no, jak jest dobry
      stosunek to i mysz zajdzie smile Taka to moja historia starań.
      Przepraszam, że tak długo. Jak o tym wszystkim jeszcze czasami myślę
      to naprawdę nie wiem dlaczego tak długo to wszystko trwało i od
      czego uzależnione jest powodzenie w tej kwestii. Dobrze, że wiem
      chociaż skąd się biorą dzieci smile

      Pozdrawiam i miłego dnia.

      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 28.08.08, 11:11
        Matylda_milena, Twoja historia to kolejne potwierdzenie, że niezbadane są prawa
        natury. I fajne jest to, że choć swoje przeszłaś, to udało Ci się zajść bez tych
        wszystkich cudów techniki. Ja wierzę w to, że psychika ma ogromne znaczenie,
        nawet nie chodzi o jakieś totalne wyluzowanie, bo to chyba niemożliwe
        (przynajmniej ja tak nie potrafię), tylko o w miarę wyważone podejście do
        sprawy. Piszę te słowa, a tymczasem sama dobrze wiem, że robię dokładnie coś
        odwrotnego. Obserwuję swój organizm bardzo wnikliwie, dbam o zdrowie jak
        przykładna pacjentka, prawie co miesiąc mam objawy "ciąży", przekopuję net w
        poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytanie "dlaczego się nie udaje?" i co tu
        by jeszcze zrobić, by poprawić szanse, liczę na to, że w końcu któryś z lekarzy
        pomoże mi w osiągnięciu celu i czasem mam wrażenie, że jak tak dalej będzie, to
        chyba zwariuję. Ale jak tylko daję na luz, to mam zaraz wyrzuty sumienia, że
        siedzę i nic nie robię, a czas leci. Do tego uzależniam się powoli od tego
        forum, bo od kilku dni w pracy ciągle czyham na moment, kiedy będę mogła tu
        zajrzeć smile
    • matylda_milena Re: Do Blutorange 28.08.08, 12:21
      No to cierpisz, moja droga, na tą samą chorobę co ja smile Też jestem
      w pracy. Uzależenienie, jak na razie, nieuleczalne. Miałam
      kilkumiesięczną przerwę jak byłam na urlopie macierzyńskim i jakoś
      nie ciągnęło mnie do komputera, ale po powrocie do pracy nastąpił
      powrót do nałogu. Codziennie rano jadąc do pracy obiecuję sobie, że
      będę ze sobą walczyć i nie wejdę na forum. No ale wygląda na to, że
      mam silną silną wolę, robi ze mną co chce smile Tłumaczę sobie, że jak
      mam ochotę wejść na forum to powinnam to zrobić, przecież człowiek
      nie urodził się za karę i nie powinien robić nic wbrew sobie. A poza
      tym, to jesteście takie fajne, że MUSZĘ Wam kibicować i trzymać za
      Was kciuki!!!!

      Pozdrawiam
      • groszkowa74 Re: Do Blutorange 28.08.08, 21:54
        Matylda_milena!!
        Czuj sie rozgrzeszonasmile Dzialasz w jedynej slusznej sprawie i bez
        Ciebie nie czulybysmy sie pewnie z Blutorange, prawda?smile
        Fajna babka z Ciebie, piszesz jak siksa z glowa w chmurach, a nie
        jak kobieta pelniaca role matki z poznego macierzynstwa, hahasmile
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 29.08.08, 09:56
      Dzień dobry dziewczyny,

      no, to jak dostałam od Groszkowej rozgrzeszenie to melduję się na
      stanowisku (gdyby jeszcze klienci nie przeszkadzali byłoby pięknie :-
      ). Bardzo dziękuję Groszkowa za miłe słowa, mam nadzieję, że nigdy
      nie zrobi się ze mnie stara lampucera z wylarkierowanym hełmofonem
      na głowie zamiast naturalnych włosów. Jak mi kiedyś fryzjerka
      zrobiła próbną fryzurę do ślubu to mnie mój własny ojciec nie
      poznał. Stał na peronie i rozglądał się za mną i dopóki nie
      pojawiłam się tuż przed jego nosem ze słowami dzień dobry na ustach
      to nie wiedział, że ja to ja. Po takiej reakcji zrezygnowałam z
      usług tej niewiasty, bo jeszcze by mnie przyszły mąż nie poznał i
      zachodziłby w głowę co to za kobieta przed ołtarzem z nim stoi.
      Dziewczyny, nie pogonią nas aby z tego forum? Przecież to forum o
      niepłodności a nie miejsce towarzyskich pogaduszek smile

      Pozdrawiam Was bardzo mocno z zafajdanej deszczem Warszawki. I
      miłego dnia życzę.

      Matylda

      P.S. Co za obrzydła pogoda. A ja we Wrocławiu? Takie piękne miasto
      to pewnie i pogoda ładna co?
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 29.08.08, 10:47
        Hej matylda_milena, i ja się melduję na stanowisku. Dziś mam wprawdzie w pracy
        sądny dzień (koniec miesiąca), ale przed rzuceniem się na poważnie w wir
        obowiązków zrobiłam sobie półgodzinną przerwę i oczywiście musiałam zajrzeć
        tutaj smile Zgadzam się z Groszkową, że super dziewczyna jesteś smile Masz świetne
        poczucie humoru z dawką /auto/ironii (też taka jestem, tylko ostatnio coś humor
        mi się stępił). I nigdzie nam nie uciekaj, jesteś naszym wsparciem psychicznym!
        We Wrocławiu niestety dziś pogoda też nas nie rozpieszcza, szaro, wietrznie,
        chyba zaraz będzie padać. Ale na weekend aura podobno ma się trochę poprawić i
        tej nadziei się trzymam.

        Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia pracy.
        • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 29.08.08, 12:15
          Jak milo ze jestesciesmile Mysle ze wsparcie psychiczne przy
          nieplodnosci to nieoceniona terapia, wiec nie wyrzuca nas stad. A
          poza tym to klikamy o naszej iui, a ze Matka Matylda nas do pionu
          stawia to sie chwali.
          Bylam dzis zbadac PRG, 7-8 dni po owu, mam ciut za niski, zobaczymy
          jaki dzis bedzie.
          Matylda, a pochalisz sie swoim CUDEM??smile
          Blutorange, jak tylko mnie najdzie @, dzwonie sie umowic na HSG z
          konskim znieczuleniem z turbo doladowaniem - inaczej zwieje stamtadsmile
          • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 29.08.08, 15:21
            Groszkowa, spokojnie, ja też mam chwile zwątpienia, ale właśnie przeczytałam na
            Bocianie opis HSG robionego przez Wojciechowskiego. Wklejam Ci tego posta (przy
            okazji wielkie dzięki forumowiczce z Bociana o nicku denika za tak szczegółowy i
            w sumie optymistyczny wpis!):
            "Badanie u niego kosztuje 400 zł i wykonywane jest w szpitalu przy ul.
            Kamieńskiego, umawiać można się praktycznie "od ręki".
            Na początku jest krótki wywiad z położną, która tłumaczy jak będzie wyglądało
            badanie. Robi dwa zastrzyki - jeden rozkurczowy, drugi z ketonalu (z
            przeciwbólowego można zrezygnować). Potem zwykłe badanie ginekologiczne wraz z
            dezynfekcją pochwy i szyjki macicy.
            Potem przejście do pracowni rtg, na życzenie lekarz opowiada co robi, ja wolałam
            nie słuchać. W każdym razie żadna część badania nie była dla mnie bolesna,
            położna tłumaczyła, że to dlatego, że lekarz sprowadza specjalne cienkie
            cewniki, którymi podaje kontrast, a cewniki wykorzystywane w badaniach na NFZ są
            znacznie grubsze stąd ból. Nie wiem czy to prawda, w każdym razie nie bolało.
            Całe badanie trwało ok. 5 minut, wszystko można było obserwować na wyświetlaczu
            LCD. Po badaniu lekarz dokładnie objaśnia, co widać na ekranie i dostaje się
            płytę cd z nagranym całym badaniem, taki krótki filmik.
            Mnie badanie nie bolało, chociaż bałam się okropnie, dzisiaj jestem już w pracy
            - zero dolegliwości. Cztery inne kobiety, które były ze mną, też twierdziły, że
            badanie jest bezbolesne."
            I co o tym myślisz? Chyba przeżyjemy, nie? wink
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 29.08.08, 13:01
      Cześć dziewczyny,

      oj jak mnie się ta Matka Matylda spodobała!!! Cudne!!! Pewnie, że
      się pochwalę, tylko muszę się wprzódy wgłębić w arkana internetu jak
      to zrobić. To pewnie bardzo proste, ale ja słabo rozgarnięta jestem
      technicznie. Do dziś dziwne mi się wydaje, że np. radio gra w
      samochodzie, a nie ma przecież wtyczki i gniazdka, gdzie prąd się
      znajduje smile Wszyscy się ze mnie śmieją jak o to pytam i patrzą jak
      na wariatkę i opowiadają, że przecież samochód jest zaopatrzony w
      akumulator i to on prąd wytwarza. No już im wierzę. Tam napewno
      jakieś krasnoludki siedzą i nad tym pracują smile Tak więc jak tylko
      zbadam jak załączyć zdjęcie Mizioła to zrobię to natentychmiast.

      Pozdrawiam gorąco w zimny dzień (prognozy podają, że w weekend w
      Warszawce będzie lepiej, przynajmniej padać nie będzie. Oby, bo ja
      ciepłolubny stwór jestem).
      • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 03.09.08, 11:42
        Kobietki,
        dzis u mnie 13 dzien po owu. Dziwnie sie czuje, ale sie nie
        nakrecam, NIC a NIC. Troszke mnie nie bylo i znow nie bedzie bo w
        pracy urwanie glowy i delagacje sie szykuja. Napewno doniose Wam jak
        cos sie wydarzy ciekawego, np. okresica nadejdziesmile
        Blutorange, a jak tam u Ciebie??
        Matka Matylda juz sie naumiala wrzucac zdjecia Mizioła na forum albo
        gdzie indziej?smile
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 03.09.08, 12:13
      Cześć dziewczyny,

      a gdzie tam się naumiała! Ale ciągle główkuję jak to zrobić i skąd
      znaleźć czas, żeby się tym zająć smile Zrobiłam wczoraj Miziołowi nowe
      zdjęcia cyfrowym aparatem (dopiero niedawno przekonałam się, że to
      fajne urządzenie, bo do tej pory to tylko taki aparat z kliszami się
      liczył i innego do ręki nie brałam) i wstydzę się poprosić chłopa,
      żeby przerzucił je na komputer. Jak on słyszy, że ma to zrobić, to
      krzywi się i mówi, że już z 5 razy uczył mnie jak to się robi, a ja
      ciągle nic. Luuuuuudzie, ja to chyba naprawdę rozgarnięta jestem jak
      kupa śmieci. Ale jak ja go uczę 4 lata co to znaczy utrzymanie
      porządku w objeściu to jakoś nie trafia, bo to za trudne smile Oj, te
      chłopy to gamonie i łosie okropne.

      Cały czas o Was myślę i już miałam prosić o sprawozdanie co u Was.
      Smutno mi, że nie mam czasu pobrać z Wami odpowiedniej ilości
      kontaktu na forum, ale w robocie młyn i urwanie gwizdka. Chłop
      zmienił robotę i jest cyrk na kółkach. Donoście, bardzo proszę, co u
      Was.

      Pozdrawiam Was bardzo mocno. Trzymajcie się cieplutko.

      Matka Matylda

      P.S. Super Groszkowa, że się odezwałaś. Szkoda, że znikasz, mam
      nadzieję, że na krótko. Po powrocie melduj się natentychmiast.

      P.S. 2. Groszkowa i Blutorange - proszę zaufać mi na odległość, że
      ja o Was myślę ciągle i wciąż. Nawet jak się tu nie melduję (winna
      jest temu praca) to jestem z Wami myślami!
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 03.09.08, 13:07
        Witam koleżanki, u mnie ten sam problem, co u Was, nie dość, że mam mnóstwo
        swojej roboty, to jeszcze muszę wykonywać obowiązki za innych (urlopy,
        zwolnienia), a sama na urlop wyrwać się nie mogę, bo szef nie puszcza. Zaglądam
        na forum w wolnej chwili, ale nie pisałam ostatnio, bo wpadałam dosłownie na 5
        minut.

        Groszkowa, u mnie na razie cisza, 18 dc, więc jeszcze daleko do jakichkolwiek
        dywagacji, czy się udało, ale staraliśmy się - jak co miesiąc - intensywnie, a
        nuż coś z tego wyjdzie? smile... Nie miałam w tym miesiącu monitoringu, robiłam
        jedynie testy owulacyjne i były dwie solidne kreski (co ja bym dała, żeby
        zobaczyć takie dwie krechy na teście ciążowym? ...), więc szanse na pomyślny
        finał jakieś są, ale też staram się na razie nie nakręcać, bo jak same wiecie,
        to rozczarowanie, gdy przyjdzie @ bardzo boli.

        W weekend rozmawiałam z koleżanką o moim problemie, stanowczo mnie odwodziła od
        HSG, a ja sama już nie wiem ... Może podejdę do jednego IUI bez tego badania?

        Matylda_milena - co zrobić, chłopy takie już są, same problemy z nimi... smile
        Chociaż ja na swojego nie mogę ostatnio narzekać.

        Trzymajcie się na froncie, będę wpadać, kiedy tylko będzie się dało.
        Groszkowa, melduj od razu, co tam słychać, ciekawa jestem bardzo wszelkich
        wieści. Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie, oby wrzesień był dla nas owocny smile
        • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 07.09.08, 11:28
          Blutorange,
          a dlaczego kolezanka odradzala Ci HSG?? Kurcze ja chyba podejde do
          tego badania w tym tygodniusad Strasznie sie boje...
          • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 07.09.08, 15:15
            Ta koleżanka twierdzi, że na moim etapie starań i przy braku podejrzeń o
            istnienie zrostów (nie miałam, jak już pisałam wcześniej, żadnych operacji)
            lepiej zrobić to badanie po 1-2 IUI (u niej HSG nie wykazało żadnych
            nieprawidłowości, ale w ciążę dalej nie zachodziła, okazało się, że problem
            leżał w źle interpretowanych przez gina poziomach hormonów, były też problemy ze
            śluzem, zmieniła lekarza, leczyła się kilka miesięcy farmakologicznie i w końcu
            udało się jej zajść naturalnie, ma już dwójkę dzieci). Oczywiście nie
            oszczędziła mi przy okazji dramatycznego opisu badania - ból nie do wytrzymania
            itp. Zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i może faktycznie spróbować
            jednej IUI bez HSG? Fakt, że są to koszty, ale jeśli decydowałabym się na HSG,
            to też tylko prywatnie (ona robiła państwowo na Brochowie), a to mniej więcej
            połowa ceny jednej inseminacji.

            Wiesz, też się strasznie boję tego badania i może dlatego sama sobie usiłuję
            wmówić, że może to HSG niepotrzebne. Podobno, jeśli są jakieś podejrzenia
            niedrożności, to objawia się to w zaburzeniach miesiączkowania, a ja - odpukać -
            nigdy dotąd nie miałam z tym problemu, ale wiadomo, że to tylko przypuszczenia,
            a u Ciebie ryzyko istnienia ewentualnych zrostów jest większe ze względu na
            przebyte operacje, więc może jednak to badanie mogłoby u Ciebie sporo wyjaśnić?

            U mnie, póki co, ostatni tydzień przed spodziewaną @, już mam różne PMSowe
            objawy...
            • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 07.09.08, 22:33
              Ja sie ludze ze u dr Wojciechowskiego nie bolisad Musze podejsc. Czas
              mnie goni. Mam dola z powodu wieku, bo nie urodze przed 35sad
              • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 08.09.08, 09:19
                Ja też mam ogromnego doła z powodu wieku. Na dodatek w realu mało kto mnie
                rozumie, bo prawie wszystkie koleżanki, znajome, kuzynki itp. w tym wieku (a
                nawet sporo młodsze) mają już dzieci i patrzą na mnie jak na zjawę z innej
                planety - co z nią jest nie tak? Nie stresowałabym się tym tak bardzo, gdyby nie
                fakt, że sama źle się z tym czuję. Mam wrażenie, że z każdym rokiem, w razie
                niepowodzenia będzie jeszcze gorzej. Kurczę, dlaczego zostanie mamą jest takie
                trudne?? sad
            • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 08.09.08, 19:50
              Hej, miałam wątpliwości czy podchodzić do HSG i ostatecznie się zdecydowałam.
              Czekam na wynik posiewu i badanie mam zaplanowane na przyszły wtorek. Nie
              ukrywam, że boję się, ale cóż robić. Lekarz z Invimedu powiedział, że
              najrozsądniej wykonać to badanie, bo wtedy będzie wiadomo jak postępować w
              leczeniu.
              Stwierdził, że jeśli jajowody będą niedrożne to szkoda wydawać 2 tys na IUI.
              Trochę zaskoczył mnie tą kwotą, bo sądziłam, że inseminacja jest tańsza.

              • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 08.09.08, 20:56
                Arabeska, trochę "zabiłaś" mnie tą kwotą za IUI, ja też myślałam, że jest tańsza
                ... Wiadomo, dochodzą koszty wizyt, leków, monitoringu, ale żeby 2 tys.? Gdzie
                robisz HSG?
                • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 08.09.08, 21:33
                  HSG robię w szpitalu na Inflanckiej. Termin wypadnie mi 9dc. Mam nadzieję, że to
                  nie za wcześnie. Którego dnia najlepiej je robić ? Bo wiem, że do 12dc.
                  • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 09.09.08, 09:39
                    9 dc to idealny! Na pewno nie za wcześnie, ważne, że po skończonej miesiączce, a
                    jeszcze przed owu.
              • kotikotek Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 08.09.08, 23:04
                ja robiłam hsg w salve i też strasznie się bałam, z tego strachu
                dwukrotnie przekładałam termin tego badania, nie pomagała mi nawet
                świadomość że w salve robią to badanie w znieczuleniu, ze strachu
                przed samym badaniem zemdlałam. a póżniej okazało się, że nic nie
                bolało, nic nie czułam i nie wiedziałam co się dzieje, obudziłam się
                po dwóch godzinach i wróciłam do domu.
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 08.09.08, 09:42
      Dziewczyny,

      chorolera jasna, roboty od poniedziałku po kokardę, ale nie mogę się
      powstrzymać, żeby Was nie opieprzyć. Proszę mi tu nie biadolić, że
      jesteście stare. I co z tego, że nie urodzicie przed 35? To jakaś
      magiczny termin czy co? Urodzicie tuż po 35 i też będzie pięknie. A
      za to jakie mądre i inteligentne dzieci będziecie miały! Wiem, wiem
      to gadanie, że z wiekiem szanse maleją, dzieci bardziej narażone na
      wady, komplikacje i takie tam. Proszę o tym nie myśleć,
      zabraniam ! smile Małolaty jesteście i tyle! A żeby dziecię hodować
      trzeba być odpowiedzialną stateczną matroną, taką wiecie prawdziwą
      matką Polką, co to za wzór poświęcenia można ją stawiać. A nie fiu
      bździu w głowie! smile

      Groszkowa, nie złość się na mnie, dalej nie umiem wkleić zdjęcia
      Mizioła. Wybacz. Zaraz muszę przerzucić jakieś z apartu cyfrowego do
      komputera i musiałam poprosić kolegę o pomoc. Widzisz jaka ze mnie
      niemota!

      Co do pms-a to ja mam taki stan przez jakieś 30 lub 31 dni w
      miesiącu, a przesilenie wiosenne permanentnie od ponad 37 lat smile
      Proszę, żeby na tym wątku było bardziej opytmistycznie, bom nie jest
      dzisiaj w najlepszym nastroju i narzekań czytać nie będę. Proszę mi
      tu pisać na wesoło, żebym się rozchumurować mogła smile

      Trzymajcie się dzielnie Kobitki. Będę tu zaglądać jak tylko czas
      pozwoli.

      Pozdrawiam i miłego dnia.
      Matka Matylda
      • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 10.09.08, 20:46
        Matko Matyldo i inne przyszle matkismile
        Usmiecham sie, choc wcale nie jest mi do smiechu. Jutro hsg i pelno
        strachu wokol. A jak bede miala niedrozne te rurki to co? Laparo? In
        vitro? Kurcze, znow nerwy. Do reszty osiwieje, wylysieje. Trzymajcie
        kciukasy. Odezwe sie wieczorem jak nie zejde na zawal tam.
        • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 11.09.08, 08:58
          Trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze. Mam taką nadzieję, bo sama będę
          miała to badanie w przyszły wtorek. Też się boję, ale może nie taki diabeł
          straszny jak go malują.
          Trzeba myśleć pozytywnie.
        • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 11.09.08, 09:11
          Groszkowa, trzymaj się dzisiaj, myślę o Tobie i trzymam kciuki, by
          wszystko było OK. Daj znać po badaniu, jaki wynik i jak w ogóle było.
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 11.09.08, 12:03
      Groszkowa, nie wiedziałam, że będziesz miała badanie tak szybko.
      Albo czegoś nie doczytałam albo mi unknęło. Trzymam za Ciebie
      kciuki. Nipisz, proooooooooszę, jak najszybciej jak poszło. Czekamy
      w napięciu na dobre wieści od Ciebie. Jesteś dzielna dziewczyna, na
      pewno dałaś radę smile

      Pozdrawiam
      MM

      • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 11.09.08, 18:20
        Halo, halo... czekamy na dobre wieści... smile
        • groszkowa74 po hsg 11.09.08, 22:55
          Dziewczeta,
          ze mna wszystko ok, jestem taka podekscytowana i szczesliwasmile MAM
          DROZNE JAJOWODY, PRAWIDLOWA BUDOWE MACICY!! Wychodzac ze szpitala
          moglam gory przenosic!! Jutro opisze wszystko...jak poszlo badanie
          itpsmile Dziekuje za Wasze kciuki!!
          PS. Pijemy z M. wino na ta okazje. Jejku, ale kamien z serca mi
          spadl!! :smile)))))))))
          • blutorange Re: po hsg 12.09.08, 08:56
            Groszkowa, gratulacje! Super, że wszystko wyszło OK. Czekamy na relację z
            badania! smile
          • blutorange Re: po hsg 13.09.08, 17:56
            Groszkowa, no i jak tam samopoczucie po pomyślnym wyniku? Co teraz planujesz?

            Ja od rana "umieram", @ przyszła, dawno już nie miałam takich boleści jak dziś,
            a jeszcze wczoraj nic jej nie zapowiadało...

            No cóż - nowy cykl, nowa nadzieja smile
            • arabeska5 Re: po hsg 13.09.08, 20:24
              Cześć dziewczynki,
              ja też czekam na relację z badania. Mnie to czeka we wtorek. Powoli coraz
              bardziej zaczynam o tym myśleć. Na szczęście tego dnia mój mąż ma wolne, więc
              zawiezie mnie i odwiezie, będzie mi zdecydowanie raźniej. Oby u mnie było tak
              samo łatwo i bezboleśnie jak u Groszkowej.
            • arabeska5 Re: po hsg 13.09.08, 20:26
              Blutorange, a Ty już zdecydowałaś się na HSG ?
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 12.09.08, 09:35
      Groszkowa.

      brawo!!! A nie mówiłam, że dzielna z Ciebie kobitka smile Bardzo,
      bardzo się cieszę, że badanie dobrze wyszło. Odetchnęłam, bo dzisiaj
      całą drogę do pracy (jadę ponad godzinę samochodem, to mam dużo
      czasu smile) zastanawiałam się czy Groszkowa już się odezwała.
      Wyobrażam sobie, jak musisz być zadowolana z wyniku. Z Tobą wszystko
      ok., chłop, z tego co pamiętam armię ma całkiem niezłą, więc nie
      pozostaje Wam nic innego tylko działać. Niech ten Groszek się nie
      ociąga tylko zasadzi się w groszkowym brzuchu, bo ileż będziecie na
      niego czekać?! Super wiadomość na dobry początek weekendu. Muszę
      spadać, bo trzeba trochę popracować. Ale mam nadzieję, że uda mi się
      tu jeszcze dzisiaj zajrzeć. Ale gdyby nie to MIŁEGO WEEKENDU.

      Blutorange - a co u Ciebie?

      Pozdrawiam ciepło
      MM
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 12.09.08, 12:16
        MatyldaM, co u mnie? - ja już sama nie wiem... Dostałam ostatnio luteinę
        podjęzykową na plamienia przed miesiączką, bo możliwe, że mam niedomogę fazy
        lutealnej, chociaż poziom progesteronu nie był taki zły, ale nigdy nie zaszkodzi
        się trochę wzmocnić wink Biorę ją od poniedziałku, dzisiaj 27 dc i nadal mam
        jasnobrązowe plamienia (zaczęły się właśnie w pn), ale @ coś się nie rozkręca, a
        wg kalendarza powinna jutro nadejść. Ale w ogóle nie czuję się jak na okres (na
        ciążę też nie smile), jedyne, co mi dolega to senność i ciągle latam na siusiu
        (fakt, że sporo piję różnorakich herbatek). Ponadto od 2 dni boli mnie żołądek,
        ale chyba się niczym nie zatrułam? Jeszcze tego by mi brakowało!

        Aha, robiłam dzisiaj rano test, tak dla świętego spokoju, żeby ciągle nie myśleć
        o tym, czy i kiedy ta @ przyjdzie - oczywiście negatyw..., a ja dalej nic nie
        wiem, bo @ też nie ma, póki co. Poza tym jakaś taka jestem od paru dni
        niepozbierana, nie mogę się na niczym skupić. Przypuszczam, że to wszystko
        sprawka tej luteiny.
    • groszkowa74 HSG opis 13.09.08, 23:41
      Witajciesmile
      Nie moglam opisac badania, bo net padl - dran jedensmile Ale do
      rzeczy...
      Badanie zaczyna sie od wywiadu, zwyklego badania ginekologicznego,
      podczas ktorego dopierana jest wielkosc cewnika do szyjki macicy,
      przez ktory pozniej wlewany jest kontrast. Ponadto dr dezynfekuje
      pochwe, a w posladek dostaje sie zastrzyk rozluzniajacy, a dla
      nieodpornych na bol ketonal domiesniowo, tez w posladek. Oczywiscie
      wzialam obasmile Zastrzyk umiejetnie zrobiony nie boli, sam ketonal nie
      jest przyjemny, stad male dretwienie posladka, a potem wrazliwe
      miejsce po zastrzyku kilka dni.
      Potem przechodzi sie do pracowni rtg i na zwyklym lozku z nogami
      ugietymi, rozszerzonymi prawie pod brodasmile, lekarz zaklada wczesniej
      dobrany cewnik - odczucie jest mniej wiecej takie jak wprowadzanie
      wziernika, dla mnie bylo to prawie identyczne. Po czym wlewa
      kontrast - uczucie jakby wtlaczanego powietrza, lekkie rozpieranie?
      Takie sobie oto odczucia, nie bolace, acz nie do konca przyjemne.
      Kontrastu musi byc tyle zeby wypelnil macice i jajowodami dostal sie
      do otrzewnej - to oznacza ze jajowody sa drozne. I ja tego cudu
      doswiadczylamsmile Wszystko nagrywane jest na CD w formie filmiku.
      Podczas badania mozna obserwowac swoje wnetrze na LCD, ale ja bylam
      tak przerazona ze dopiero jak wstalam, ubralam sie to omowilismy z
      dr co tam z moimi jajowodami - mnie wydawaly sie bardzo cienkiesmile Po
      badaniu mozna troszke plamic, warto wziac sobie wkladke. Do rana
      wszystko wrocilo do normy.
      Takze kobietki jajowody mam ok, wnetrze macicy tez, po wyjsciu ze
      szpitala unosilam sie prawie, moglam gory przenosic, choc byla godz.
      21.
      Badanie jest przejaskrawione, jako bolesne. Nie jest takie, jest
      tylko nieprzyjemne, ot wszystko.
      Zrobcie je szybko, te ktore musza, kamien z serca spada. Jak macie
      pytanie piszciesmile
      • groszkowa74 co dalej? 13.09.08, 23:46
        Ustalilam z moim M, ze ten miesiac odpuszczamy, bo jestem
        napromieniowana, wiec tylko dbamy o wymiane robakow, ale...do gumysmile
        W przyszlym miesiacu korci mnie zeby sprobowac naturalnie, a jak nie
        wyjdzie to za 2 miesiace iui. Chyba jakos rozsadnie to wymyslilam?
        • blutorange Re: co dalej? 15.09.08, 09:21
          Groszkowa, dzięki za ten opis, rzeczywiście - z tego, co piszesz, da
          się to wytrzymać, chyba przekonałaś mnie, że to nic strasznego. Poza
          tym warto jednak mieć pewność, że z jajowodami wszystko OK. Myślę, że
          Twój plan jest całkiem sensowny, na pewno warto wypróbować jeden cykl
          naturalnie zanim podejdziecie do IUI, a nóż się uda? Póki co,
          potrenujcie chłopaków smile
          Ja się prawdopodobnie zapiszę na HSG w przyszłym cyklu. Napisz mi,
          ile czekałaś na badanie od momentu zapisania się (czy są długie
          kolejki?). Czy cena u Wojciechowskiego nadal wynosi 400 zł? I czy do
          HSG są wymagane jakieś wyniki badań (cytologia, posiew etc.)? Dzięki
          z góry za odpowiedź. Pozdrawiam i miłej pracy! smile
          • groszkowa74 Re: co dalej? 15.09.08, 10:02
            Blutorange,
            badanie musisz wykonac najlepiej przed owu, ja rozbilam w 8dc, kiedy
            nie ma juz zadnego krwawienia. Koszt 400 zl, dzwonisz i dr umawia na
            najblizszy czwartek lub wtorek po kilka Pan, bo jak jedna bada to
            druga czeka do zastrzyku u poloznej. Jak juz wszystkim dobierze ten
            cewnik to wtedy wycieczka wyrusza do rtg i w kolejnosci brania
            zastrzyku badanie trwa dalej w pracowni rtg. Troszke to trwa ale ma
            sens. Poza tym jest razniej, kobietki wymieniaja spostrzezenia, w
            mojej grupie bylo wesolosmile
            Przed HSG warto miec zrobiona cytologie, ja mialam polroczna, ale dr
            nie pytal o nia, a jedynie moja gin, ktora mnie tam skierowala. Dr
            dezynfekuje Cie przed zabiegiem...na zoltosmile Wez ciemna bielizne i
            wkladke/podpdaske.
            Powodzeniasmile
            • arabeska5 Re: co dalej? 15.09.08, 18:13
              Groszkowa, jak ja Ci zazdroszczę, że jesteś już po badaniu. Mnie to czeka jutro.
              Mam się pojawić o godz. 9.00 na czczo i przyjmują mnie na oddział do szpitala.
              Planowane wyjście ok. 16. sad
              Strasznie długo.
              Proszę, trzymajcie za mnie kciuki, aby tak samo gładko poszło jak u Groszkowej.

              Zdam relację gdy tylko wrócę do domu.

              • groszkowa74 Re: co dalej? 15.09.08, 18:26
                Arabeska,
                bedzie dobrzesmile Popytaj o zastrzyk rozkurczajacy i p.bolowy!
                Trzymamy kciuki za Ciebie, za lewy jajowod, za prawy jajowod i za
                macicesmile
              • blutorange Re: co dalej? 16.09.08, 00:14
                Arabeska, zaciskam kciuki za pomyślny wynik!
                Faktycznie, jakoś długo Cię tam będą trzymać! Ale dasz radę, tylko faktycznie
                weź coś przeciwbólowego.
                Powodzenia!
                • arabeska5 Re: Po HSG 17.09.08, 12:48
                  Cześć Dziewczyny, dzięki za trzymanie kciuków. Jakoś przeżyłam.
                  Było okropnie.

                  Do szpitala zostałam przyjęta kilka minut po 9.00.
                  Zabrali mnie na oddział, dostałam przydział łóżka, w którym poleżałam ok. 45
                  min. Pielęgniarka zrobiła mi zastrzyk przeciwbólowy. Po kilku minutach zaczęło
                  kręcić mi się w głowie - efekt oczekiwany przez pielęgniarkę. Potem powlokłam
                  się za nią do pracowni RTG.
                  Samo badanie nie było takie złe, coraz większy ból odczuwałam z każdym następnym
                  zdjęcie tzn z upływem czasu. Pod koniec już mocno bolało. Na szczęście wszystko
                  trwało tylko kilka minut. Gdy wstałam ze stołu to zauważyłam sporo plamę krwi sad
                  Najgorzej było po badaniu, gdy już wróciłam do łóżka. Po tym zastrzyku na czczo
                  zaczęło mnie tak mocno mdlić, że bałam się że nie zdążę do toalety.
                  Potem jakoś udało mi zasnąć i spałam przez ok. 1,5 godz.
                  Przed 14.00 zostałam wypisana, dostałam w rękę 3 zdjęcia RTG, niestety bez opisu
                  sad Musiałam pójść do pokoju lekarskiego i zapytałam pierwszego lepszego lekarza
                  o opinię. Ze zdjecia wyczytał, że jajowody są drożne.

                  W domu zjadłam rosołek i znów poszłam spać. Wieczorem niestety znów dopadły mnie
                  mdłości sad
                  A jeśli chodzi o plamienia to niestety utrzymują się do dzisiaj. Nie wiem czy to
                  normalne czy powinnam zgłosić się do lekarza.

                  Trochę boję się czy niczego nie uszkodzono mi podczas tego badania. Teraz nie
                  wiem czy dobrze zrobiłam, że poddałam się temu sad
                  • groszkowa74 Re: Po HSG 17.09.08, 13:02
                    Arabeska,
                    to jakos zupelnie inaczej niz u mnie, chyba epoke dalej jest Twoj
                    szpitalsad Ja dostalam film, nie zdjecia. Cewnik cieniutki, nic
                    prawie nie bolalo. Zero krwi, male plamienie, prawie wcale.
                    Wspolczuje Ci bardzo, ze sie nacierpialalas. Nie mysl ze Cie
                    uszkodzilismile A o krwawienie zapytaj lekarza.
                    Dobrze ze jajowody droznesmile!!
                    • arabeska5 Re: Po HSG 17.09.08, 18:53
                      Dzięki za słowa otuchy. Powoli zaczynam dochodzić do siebie. Tzn. ustępuje mi
                      krwawienie, tylko jeszcze czasami jest mi trochę niedobrze, ale mam nadzieję, że
                      i to ustąpi.

                      Ten cykl oczywiście odpuszczam sobie - zalecenie lekarza, nie wolno się starać.
                      Za 2 tyg planuję iść na wizytę do invimedu i rozpocząć przygotowania do IUI.
                      Choć przez myśl też mi przeszło, aby jeszcze raz spróbować naturalnie tylko nie
                      wiem czy to ma sens. Jeszcze mam trochę czasu aby podjąć decyzję.

    • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 24.09.08, 07:24
      Blutorange,
      jak tam Twoje plany i przemyslenia, zdecydowals sie na HSG?
      Matka Matylda czuwa nad nami?smile
      Trzymajcie sie, ja czekam na @. Dzis 20 dc.
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 24.09.08, 09:36
        Witaj Groszkowa! U mnie dziś 12 dc, od wczoraj odczuwam różne objawy wskazujące
        na owulację, więc z M działamy wink W poniedziałek byłam na monitoringu - w lewym
        jajniku był widoczny pęcherzyk 17 mm, endo 7 mm, czyli chyba całkiem nieźle jak
        na 10 dc, jutro idę podejrzeć, jak tam postępy... Lekarz radził, żebym jednak na
        to HSG się wybrała, więc zapewne zapiszę się na początku następnego cyklu do
        Wojciechowskiego, żeby mieć to już z głowy, bo czas leci nieubłaganie, a dobrze
        byłoby jednak wyjaśnić, czy z jajowodami wszystko w porządku, bo jeśli nie, to
        tracę czas i pieniądze na działania, które i tak nie przyniosą efektu. Poza tym
        czuję, że muszę zrobić jakiś krok do przodu, bo inaczej zwariuję. Pozdrawiam
        serdecznie w ten ponury, szary dzień! smile
        • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 24.09.08, 18:40
          Witajcie,
          Mam dylemat. Zastanawiam się czy zaraz w następnym cyklu po HSG podchodzić do
          IUI czy spróbować raz naturalnie - podobnie jak Groszkowa.
          W najbliższą sobotę jestem umówiona na wizytę do lekarza i wtedy już muszę
          wiedzieć co chcę robić dalej sad
          To wszystko jest takie trudne...
          • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 24.09.08, 21:36
            Naturalnie sprobujsmile Bez liczenia, mierzenia, testow, temperatur
            itp. Ot taki luzny cykl przed iui. Teraz mamy taki cykl
            bezpoczeciowy, bo i tak nie mozna, a jaki to mamy spokoj bez
            nakrecania sie. Rewelacjasmile
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 26.09.08, 12:54
      Witajcie dziewczyny,

      jestem z Wami cały czas i mocno kibicuję. Zapewniam, że nie ma dnia,
      żebym o Was nie myślała. Długo się nie odzywałam, ale cały poprzedni
      tydzień byłam na zwolnieniu lekarskim, bo Mizioł nabawił się kataru.
      Zawsze twierdziłam, że katar to nie choroba, ale życie zweryfikowało
      moje poglądy. U małego dziecia katar to jest choroba !!! U nas na
      wsi (ja mieszkam na podwarszawskiej wsi) jest taka moda, że jak
      dziecko łapie infekcję to trzeba mu zbadać mocz. Oszczędze Wam
      szczegółów, bo jakbym zaczęła pisać o pobieraniu moczu i jazdach z
      tym związanych to do wieczora bym nie skończyła. Opowiem Wam kiedyś
      o tym jak spotkamy się na forum Niemowlę. Albo Wam nie opowiem, bo
      to chyba lokalna moda, a wy młode matki i tak będziecie śmiertelnie
      wystraszone nową krostką na policzku smile to po co Was jeszcze
      badaniami moczu straszyć? Jak ja czasami komuś opowiadam skróconą
      wersję naszej historii moczowej to ludzie patrzą na mnie jak na
      zdrowo siurgniętą. A jedna pani profesor nefrolog jak zobaczyła
      zeszycik z wynikami moczu Mizioła to popatrzyła na mnie z
      niedowierzaniem i zapytała czy te wyniki to aby na pewno jednego
      dziecka? Dodam, że Mizioł nie ma problemów z układem moczowym, te
      wszystkie cyrki są po to, żeby wykluczyć ewentualne zakażenie układu
      moczowego, które zdarzają się u dzieci, a zwłaszcza u dziewczynek. A
      jeden lekarz powiedział mi, że liczba tych zakażeń wzrosła od kiedy
      stosuje się pieluch typu pampers. Tym samamy dostarczyłam Wam
      strzępek informacji o atrakcjach, na jakie napotykają młode
      (stażem smile) matki. Jak wróciłam w poniedziałek do pracy to roboty
      miałam po kokardę. Dopiero dzisiaj trochę ogarnęłam sytuację. Bardzo
      się cieszę, że Groszkowa i Arabeska mają drożne jajowody. Czekamy
      jeszcze na dobre wieści od Blutorange jak już zdecyduje się na hsg.
      Piszcie dziewczyny, w miarę możliwości czasowych, jak się mają Wasze
      sprawy. Ja ciągle i wciąż wierzę, że już wkrótce któraś z Was ogłosi
      dobrą nowinę smile I zapoczątkuje dobrą passę. Bezustannie i mocno
      trzymam za Was kciuki.

      Pozdrawiam bardzo mocno i życzę Wam udanego weekednu
      Matka Matylda
      • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 03.11.08, 21:16
        Hej Dziewczyny !

        Blutorange zdecydowana na HSG?
        Arabeska zaiuiowala?

        A Matka Matylda uzywa gazetowej poczty?? Chcialam napisac jesli
        moge, chyba ze uzywasz gg.

        Pozdrawiam cieplo.
        • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 03.11.08, 22:54
          Witaj Groszkowa, jak miło Cię czytać smile
          Piszcie dziewczynki co u Was, bo nasz wątek poszedł w zapomnienie sad

          U mnie...
          Ja do końca roku będę stymulowana Clo i Duphastonem. A na początku przyszłego
          roku inseminacja.
          Pierwszy stymulowany cykl do bani.
          Dziś dostałam @ sad

          A co u Was ?
          Pozdrawiam serdecznie.
        • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 05.11.08, 16:06
          Witaj Groszkowa. Ja zdecydowana na HSG jestem, bo niestety, ze starań nadal
          nici. W najbliższym cyklu (właśnie się rozkręca @ sad(( nie będę jednak mogła
          podejść do tego badania, gdyż przyplątała mi się jakaś infekcja i muszę ją
          wyleczyć (biorę antybiotyki). Jak nie urok, to ... uncertain

          A co u Ciebie? Co teraz zamierzasz?
          Pozdrowienia!
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 07.11.08, 11:21
      Witajcie dziewczyny !!!

      Jak ja się cieszę, że się odezwałyście !!! Dawno tu nie zaglądałam,
      to znaczy zaglądałam, żeby zobaczyć czy jesteście, ale na krótko, bo
      w robocie zamaracha, nie wiadomo od czego zacząć i jak przetrwać,
      żeby nie zwariować. Ale bardzo często o Was myślałam (o wszystkich
      trzech).

      Groszkowa - do tej pory to ja z maila gazetowego nie korzystałam, bo
      nikt do mnie nie chciał pisać. A tu proszę jaka miła niespodzianka!
      Twoje pytanie spowodowało, że oczywiście natentychmiast założyłam
      sobie konto (nie wiem czy już kiedyś tego nie robiłam, ale co tam,
      mam nowe)! Oczywiście, że możesz napisać. Nie mogę Ci obiecać, że
      zaraz odpiszę, ale jak tylko będę mogła to będę się odzywać. Mój
      adres gazetowy to: matkamatylda@gazeta.pl Dobrze zrobiłam, że
      podałam, czy może on jest znany jak się zalogowanym na forum? smile
      Nie śmiej się ze mnie proszę, nie wiem czy pamiętasz, że ja
      technicznie to rozgarnięta jestem jak kupa śmieci. I chyba odkryłam,
      jak się załącza zdjęcia! No to teraz wystarczy jeno Mizioła
      sfotografować i załączyć!

      Pozdrawiam Was bardzo mocno
      Matka Matylda

      P.S. Blutorange, Arabeska - oczywiście też możecie pisać na
      gazetowego maila, jeśli chcecie smile
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 12.11.08, 10:21
      Witajcie dziewczyny,

      napiszcie co u Was, bo coś ostanio pusto na naszym wątku się
      zrobiło.

      Groszkowa - czekam na maila od Ciebie. Przypominam adres:
      matkamatylda@gazeta.pl

      Pozdrawiam mocno
      MM
      • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 13.11.08, 16:02
        Witajcie, ja tylko na krótko, bo mam w pracy prawdziwy Sajgon. Pamiętam o Was,
        ale ostatnio wyrabiam w pracy 200% normy, więc siłą rzeczy nie bardzo mam czas
        na pisanie na forum wink

        Matyldo, ja też do Ciebie napiszę, ale raczej dopiero w weekend, wtedy będę
        miała więcej oddechu. Pozdrawiam Was serdecznie!
    • matylda_milena Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 13.11.08, 09:34
      Groszkowa - czekam na maila od Ciebie smile

      Miłego dnia
      • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 13.11.08, 15:03
        Matko Matyldo, napisalamsmile
        Pozdrawiam!
        • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 14.01.09, 07:24
          Dziewczyny co tam u Was slychac?? Jsak przygotowania do IUI??
          • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 14.01.09, 14:26
            Witajcie dziewczyny, fajnie Groszkowa, że odświeżyłaś nasz wątek. U mnie nadal
            ciąży brak. Od przyszłego cyklu wyciszam jajniki, zacznę brać tabletki anty i w
            marcu mam nadzieję przystąpić do IUI.
            Niestety wszystko jakoś idzie w żółwim tempie sad
            Na dodatek mam dodatkowo jeden miesiąc opóźnienia, bo za tydzień wyjeżdżam na
            narty do Włoch, a w tym czasie musiałabym już zacząć stymulację zastrzykami,
            więc nie będzie sprzyjających warunków ku temu. Mam nadzieję, że w marcu
            wszystko się uda.

            A co u Ciebie ?

          • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 14.01.09, 23:04
            Witajcie, tak sobie pomyślałam dzisiaj o tym forum, bo jakiś czas mnie nie było, a tu patrzę, że nasz wątek odświeżony smile, więc od razu piszę. U mnie 3. cykl na clostilbegycie, pęcherzyki rosną, owulacja niby występuje, ale co z tego, skoro ciąży nadal nie ma. Porobiłam już różne badania do IUI (HBs, HCV, WR itd.), a w ostatnim tygodniu stycznia idę w końcu na to HSG u WOjciechowskiego, bo wcześniej nie mogłam a to ze względu na infekcję, a to musiałam wyjechać służbowo w kluczowych dniach. Czas leci i te przygotowania do inseminacji zaczynają mi się już dłużyć. Chciałabym już mieć to za sobą. Tak sobie myślę, że chyba podejdę ze 2 razy do IUI, z tym że ze stymulacją już nie clo, tylko gonadotropinami, a jak to nic nie da, to wtedy in vitro. Nie ma na co czekać, czas leci. Mam nadzieję, że zdążę zanim politycy zrobią coś głupiego ...

            A co, Groszkowa, u Ciebie, podeszłaś już może do IUI, a jeśli nie, to kiedy planujesz? Dalej jesteś u dr Wickiewicz?
            • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 15.01.09, 10:05
              Hej kobietki,
              z nowym rokiem wkroczylam bojowo w swoje plany. Chce podejsc do iui
              w styczniu, za tydzien mam podgladanie jaja. Dr chce naturala
              zrobic, nie wiem czy to wyjdzie bez wspomagaczy. Zobaczymy. Tez nie
              daje sobie wiele czasu na iuiowanie, dojrzewam do in vitro.
              Wiekszosci moich kolezanek sie udalo, narazie jedna tylko polegla,
              ale sie nie poddaje, podchodzi do mrozakow w lutym.
              • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 20.01.09, 14:25
                Groszkowa, faktycznie chcesz podejść do IUI na cyklu naturalnym? Był moment, że
                i ja się nad tym zastanawiałam, ale doszłam do wniosku, że to nie ma sensu -
                szanse bardzo niewielkie i, moim zdaniem, szkoda po prostu czasu, no i pieniędzy
                na takie próby. Cykl stymulowany pozwala na osiągnięcie lepszych parametrów
                komórki jajowej, no i wyprodukowanie więcej niż jednego jajeczka.

                U mnie korzyść ze stymulacji jest jeszcze taka, że dzięki stymulacji fazy
                folikularnej poprawiła się także i faza lutealna - zniknęły plamienia przed
                miesiączką, wcześniej brałam kilka miesięcy luteinę i nie pomogło.

                Ja też zabrałam się bojowo do realizacji upragnionego celu, dlatego nie chcę się
                już bawić kolejny rok w wielomiesięczne obserwacje i czekanie na efekt. Za rok o
                tej porze chciałabym już cieszyć się efektem tych wszystkich wysiłków ... smile
            • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 15.01.09, 19:16
              Blutorange, ten miesiąc to już mój 4 cykl na CLO, jak widać jest to mało
              skuteczny lek sad
              • groszkowa74 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 15.01.09, 20:36
                A robilas test na wrogosc sluzu??
                • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 15.01.09, 22:44
                  Nie robiłam, bo lekarz o niczym takimi nie wspominał. Na następnej wizycie
                  zapytam o to badanie.
                • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 16.01.09, 09:21
                  Co do mnie, to ja nie robiłam tego badania (jedynie oznaczałam przeciwciała
                  przeciwplemnikowe we krwi - wynik ujemny), bo doktor uznał, że skoro i tak
                  jestem zdecydowana na IUI, to nie ma to sensu.
              • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 16.01.09, 09:19
                Tak, ja też już nie liczę na to, że clo w moim przypadku będzie skuteczne,
                zresztą lekarz też w to wątpił, dlatego teraz zamierzam spróbować z tymi
                gonadotropinami. U mnie po clo rosło kilka pęcherzyków (2-3), z czego tylko
                jeden dawał nadzieję na to, że pęknie. Właśnie będąc na clo chciałam podejść do
                IUI teraz w styczniu, ale doktor mi zasugerował, że szanse nie są duże przy
                jednym pęcherzyku, więc zrezygnowałam. Przed stymulacją gonadotropinami muszę
                już mieć wynik HSG, bo to droga terapia, a jeśli jajowody niedrożne, to tym
                bardziej będzie to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Mam nadzieję, że wszystko
                będzie OK, pęcherzyków będzie więcej i lepszej jakości i będę mogła zacząć się
                kłuć (brrr..., ale jakoś się poświęcę dla dobra sprawy).
                • arabeska5 Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 16.01.09, 11:35
                  Blutorange, kiedy zamierzasz podejść do pierwszej IUI ?
                  • blutorange Re: Do Groszkowej74 - pytanie odnośnie planowanej 16.01.09, 12:01
                    Arabesko, najprawdopodobniej w lutym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka