Dodaj do ulubionych

czy wywolywac @ luteina?

05.11.08, 08:20
Mam PCOs, aktualnie staramy sie o dzidzie. Niedawno odstawilam anty
i wywolywalam 1 wsza @ luteina - takie bylo zdanie mojego gina. Ten
cykl bylam na clo ale nic nie wyszlo a jest juz 36 d.c i @ nie
nadchodzi, nawet mnie brzuch nie boli, zwykle bolal mnie nawet do 2
tyg przed @. Tym razem gin zmienil zdanie zeby nie wywolywac. Jakie
jest zdanie waszych ginkow, czy lepiej wywolywac czy czekac, ale
ile? Ja nie moge sie skontaktowac teraz z moim lekarzem i ciekawa
jestem co wam mowiono. Wydaje mi sie ze mam wtorny brak miesiaczki
czy cos takiego po anty. Dodam ze zwykle moje cykle byly 36-46dni
(bol brzucha do 2 tygodni przed @)
Obserwuj wątek
    • lady_iris Re: czy wywolywac @ luteina? 05.11.08, 16:42
      Z tego co mi wiadomo, jeśli wystąpiła prawidłowa owulacja ( i
      pęcherzyk pękł), to okres sam nadejdzie we właściwym momencie,
      ponieważ druga faza cyklu ma stałą długość (14-16 dni). Jeśli
      pęcherzyk nie pęknie, okresu nie ma. Warto zatem oprzeć się albo na
      monitoringu, albo na wykresie temperatur w cyklu, by ustalić, kiedy
      orientacyjnie mogła być owulacja (nieważne wówczas, czy jajeczko
      pękło, czy nie). Jeśli do 16 dni po tym terminie okres nie wystąpi,
      wówczas warto wywołać krwawienie. To efekty mojej dedukcji na
      podstawie działań mojego lekarza. smile
      • belissima4 Re: czy wywolywac @ luteina? 05.11.08, 20:54
        Hej, mam podobny problem. Obecnie 39 dzień cyklu i miesiączki nie
        mam. Leczę pco lekiem glucophage 500 (dla cukrzyków). W 34 dniu
        cyklu byłam u mojej gin na badaniu i okazało się, że zrobiła mi się
        torbiel na jajniku. Przepisała mi proverę na wywołanie
        miesiączki.Bierze się ją przez 10 dni. Mija 5ty dzień zażywania
        provera a miesiączki nie mam. Martwi mnie ta torbiel, to pierwszy
        raz w zyciu mi się przytrafiło.Najgorsze jest to, że juz prawie dwa
        lata staram się o Dzidzię i nic...Dodam, żęw tym cyklu nie miałam
        owulkisad((
        • luccy1 Re: czy wywolywac @ luteina? 06.11.08, 08:14
          dziekuje wam za odpowiedzi. Ja tez nie mialam owulki bo mierze temp
          i martwi mnie ze tym razem clo nie zadzialalo (mam juz 2letniego
          synka- clo pomoglo). Niestety nie mieszkam w Polsce wiec nie moge
          isc tu do gina tak po prostu na monitoring, czekam na wizyte w
          dlugiej kolejce (17go listopada mam termin wizyty) i chyba na razie
          wstrzymam sie jednak z luteina i kiedy powiem tutejszemu lekarzowi
          ze @ nie ma juz 48 dni to moze potrakyuje mnie powaznie. Tu nie
          nalezy sie leczenie nieplodnosci poki pierwsze dziecko nie skonczy
          3lat
        • lady_iris Re: czy wywolywac @ luteina? 06.11.08, 14:02
          Bellissima4, wydaje mi się, że okresu możesz się spodziewać
          najwcześniej kilka dni po zakończeniu terapii lekiem - nie znam co
          prawda provery, ale w przypadku luteiny czy duphastonu tak właśnie
          jest.
          Ja właśnie uporałam się z torbielą, mi jednak pomogła dopiero
          miesięczna kuracja pigułkami anty (Diane 35). Torbiel była spora,
          6x4cm i nie reagowała na duphaston, ale po pigułkach ładnie się
          wchłonęła. A wyhodowałam ją sobie dzięki CLO.
          Póki się nie rozprawisz z torbielą, na ciążę nie ma co liczyć - tak
          powiedzia mi mój gin. Wierzę jednak, że się wchłonie. Pozdrawiam.
          • belissima4 Re: czy wywolywac @ luteina? 06.11.08, 18:38
            Dzieki Lady Iris. Naprawdę juz ze złości na ten mój los nie mam sił
            płakać. Ciągle mam jakiś kłopot. Nie wierzę do końca,że kiedys będę
            w ciąży. Teraz ta torbiel, najszybciej w poniedziałek zobaczy ja moj
            gin. Wiadomo ze dwa miesiące lecznia, potem znowu jakaś przeszkoda.
            A już 16 miesiecy starań za nami, HSG, clostilbegyt i wiele innych
            badań i lekówsmile
            Pozdrawiam
            • lady_iris Re: czy wywolywac @ luteina? 07.11.08, 15:43
              Oj, wiem dobrze co czujesz... Dla mnie ciąża wydaje się tak
              abstrakcyjna, że też nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedyś bedę...
              Zwłaszcza, że ostatnio na każdej wizycie dowiadywałam się czegoś
              gorszego, tak jak Ty...
              W tym miesiącu starania bezlekowe, uproszone u gina. Czytałam, że
              czasem się udaje właśnie w takim momencie.. Odpuszczam więc CLO,
              mierzenie, testy ovu itd. Żywioł. Tylko ciekawe czy w ogóle będzie
              owulacja...
              Ale nie ma wyjścia, poddać się nie wolno. Życzę wszystkim staraczkom
              dużo siły, cierpliwości i słodkiej nagrody...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka