Dodaj do ulubionych

Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX

22.12.08, 23:09
oto juz 19 watek smile
zapraszam smile
Obserwuj wątek
    • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 22.12.08, 23:12
      sloneczko, napisalas w starym watku, ze Michasi obcielas grzywke - a nie uciekala?
      a jak jej obcielas? zupelnie na prosto czy jakos po bokach dluzsza, a na srodku
      krotsza?
      ja sie wlasnie zastanawiam i faktycznie moze obetne, tylko nie wiem jak ta moja
      "szalenizna" to wytrzyma - pewnie bedzie uciekala, albo za nozyczki ciagnela wink
      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 22.12.08, 23:25
        a my dzis po poludniu bylismy na koncowych zakupach - kupilam jeszcze rodzicom
        prezent i dokupilam Marcinowi prezent: plytke, tzn film na dvd, wersja
        kolekcjonerska "Powrot do przeszlosci" (MArcina ulubiony film) - oprocz filmu sa
        wywiady, skasowane fragmenty filmow i rozne ciekawostki wiec na pewno mu sie
        spodoba smile
        Ania jak zwykle biegala po sklepach, a zadowolona byla strasznie: zaczepiala
        ludzi, usmiechala sie do nich, a jak ja chcielismy wsadzac do wozeczka, to nam
        uciekala smile
        • batutka poprawka 22.12.08, 23:27
          chodzilo mi o: "Powrot do przYszlosci", a nie przEszlosci smile
          • batutka Re: poprawka 22.12.08, 23:31
            sloneczko, pisalas, ze po scieciu grzywki Michasia wyglada doroslej
            powiem Ci, ze jak patrze na Anie to tez widze duze zmiany w jej wygladzie od wakacji
            wczoraj z Marcinem ogladalismy zdjecia z sierpnia i Ania baaardzo sie zmienila
            jeszcze w sierpniu byla tak tlusciutka, pulchniutka pyza, miala malo wloskow,
            taka dzidzia - a teraz wyrosla, wysmuklała, wloski podrosly - w ogole rysy
            twarzy zrobily sie "doroslejsze" smile
            ja mam porownanie z Majka, ktora jest taka malutka - Ania przy niej, to jak duza
            dziewczynka smile
            sloneczko, a powiedz mi ile wazy Michasia?
            bo Ania 10 i pol kilograma
            teraz jest szczuplejsza niz w wakacje i mniej przybiera na wadze odkad zaczela
            chodzic
            • batutka Re: poprawka 22.12.08, 23:32
              a'propos wygladu: sloneczko - czekamy na zdjecia Michasi smile
              • batutka zdjecie z kredka ;-) 23.12.08, 00:41
                oto jak wyglada nasza corcia po "rysowaniu" kredkami smile
                szkoda tylko, ze nie rysowala po kartce, tylko po swojej buzi wink
                img56.imageshack.us/img56/5357/dscf1268bk8.jpg
                • sloneczko271 Re: zdjecie z kredka ;-) 23.12.08, 12:13
                  batutka napisała:

                  > oto jak wyglada nasza corcia po "rysowaniu" kredkami smile
                  > szkoda tylko, ze nie rysowala po kartce, tylko po swojej buzi wink
                  > img56.imageshack.us/img56/5357/dscf1268bk8.jpg


                  he,he,hesmile)))) ale ślicznie się wymalowała mała artystkabig_grin
                  no i powiem ci batutko że faktycznie anulka się bardzo zmieniłabig_grin
                  włoski mają z michaśką podobne tylko teraz miśka ma krutką grzywke i
                  z tyłu miśka ma kręcone włoskismile ale długość i kolor to mają
                  podobnebig_grin
              • sloneczko271 Re: poprawka 23.12.08, 12:09
                batutka napisała:

                > a'propos wygladu: sloneczko - czekamy na zdjecia Michasi smile

                hi,hi,hismile)))) batutko jak zaczełaś pisać że od wakacij anulka się
                bardzo zmieniła to zaraz sobie pomyślałam że przypomni wam się o
                tych zdjeciach:-0 wink już nie chce wam obiecywać bo aż mi głupio
                znowu obiecywaćuncertain ale postaram się wam je już w krótce pokazać.
            • sloneczko271 Re: poprawka 23.12.08, 12:07
              batutka napisała:
              > sloneczko, a powiedz mi ile wazy Michasia?
              > bo Ania 10 i pol kilograma
              > teraz jest szczuplejsza niz w wakacje i mniej przybiera na wadze
              odkad zaczela
              > chodzic

              batutko ja teraz nie wiem ile michaśka warzy tak dokładniesmile na
              ostatniej szczepionce jak byliśmy z nią jak miała 13 miesięcy to
              warzyła 9,5kg. powiem ci że u michaśki jest znowu troche odwrotnie
              ona teraz więcej przybiera na wadze-poprostu więcej je. zawsze jak z
              nią jechaliśmy na szczepuonke to lekarka troche ,,kręciła nosem" że
              miśka troche za mało warzy i dopiero na tym oststnim szczepieniu
              powiedziała że w końcu jest zadowolona z jej wagi bo sporo przytyła
              smile ja ci powiem kochanie że się wogóle nie przejmowałam misi wagą
              bo widziałam że je chętnie wszystko tylko poprostu bardzo małe
              porcie, zresztą urodziła sie też drobniutka bo przecież warzyłą
              2850g mimo tego że była donoszona do samego końca.
              to anulka i tak warzy więcej od misismile nie martw się batutko jej
              wagą-moim zdaniem anulka bardzo ładnie warzysmile

              aaa i mówisz ze teraz widzisz jaka jest duża różnica między
              dziewczynkamismile a zobaczysz jak szybko majeczka dogoni siostresmile
              już na przyszłe święta razem będą biegać i się ganiaćbig_grin a za 2 lata
              to już wogóle praktycznie tej różnicy wieku nie bedzie widacbig_grin
      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 10:07
        melduje się na nowym wąteczkubig_grin
      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 10:15
        batutka napisała:

        > sloneczko, napisalas w starym watku, ze Michasi obcielas grzywke -
        a nie ucieka
        > la?
        > a jak jej obcielas? zupelnie na prosto czy jakos po bokach
        dluzsza, a na srodku
        > krotsza?
        > ja sie wlasnie zastanawiam i faktycznie moze obetne, tylko nie
        wiem jak ta moja
        > "szalenizna" to wytrzyma - pewnie bedzie uciekala, albo za
        nozyczki ciagnela ;-
        > )

        batutkobig_grin obcinanie michaśki grzywiki było błyskawicznewink ona
        nawet nie wiedziała kiedybig_grin posadziłam ją na kanapie i włączyłam
        jej ulubione baje-jak to mówi misia ,,baje,baje" big_grin i ona się
        zagapiła na te bajki a ta wziełam grzebień, i uczesałam jej tą
        grzywe i jej włosy trzymałam w palcach i tylko jednym ciachnięciem
        obciełam jej te kudełki przy moich palcach. kurcze troche zamotałam
        z tym obcinaniem ale nie wiem jak to wytłumaczyćuncertain
        nie obcinałam jej tak jak fryzjer obcina że przy czole nozyczki są
        blisko tylko tak w powietrzy jej obcinałam. rozminiesz coś z tego
        batutko? wink hi,hi,hi oczywiście nie jest to jakieś super-extra
        obcięcie no ale chociaż jej ta grzywa w oczka nie wchodzismile
        chociaż powiem ci batutko że jak jej pierwszy raz grzywke obcinałam
        to mi to jakoś równiej wyszło, a teraz to ma troche krzywo-tak
        bardziej wyszło na ukos ta grzywka niż na prosto ale może byćwink
        może włącz batutko anulce teletubisie-bo pisałąś że ona je uwielbia
        smile i staraj się jej nie przestraszyć i nie obcinać na siłe bo potem
        będzie się bała fryzjera.
        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:20
          sloneczko - juz obcielam Ani grzywke - dzis rano i powiem Ci, ze w ogole nie
          musialam jej zabawiac - strasznie jej sie podobalo to obcinanie i ladnie stala i
          czekala az skoncze
          najpierw mi sie troche zle obcielo, bo z lewej strony wyszlo dluzej, wiec tak
          obcinalam zeby wyrownac, ze w koncu grzywka sie zrobila krociutka i jest do
          polowy czoła wink
          ale ladnie wyglada i zupelnie inaczej niz dotychczas - nie wchodzi jej nic w
          oczy i w ogole wyglada smiesznie smile
          jak podladuje aparat, to zrobie jej kilka zdjec i Wam pokaze smile
          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:22
            batutka napisała:

            > sloneczko - juz obcielam Ani grzywke - dzis rano i powiem Ci, ze w
            ogole nie
            > musialam jej zabawiac - strasznie jej sie podobalo to obcinanie i
            ladnie stala
            > i
            > czekala az skoncze
            > najpierw mi sie troche zle obcielo, bo z lewej strony wyszlo
            dluzej, wiec tak
            > obcinalam zeby wyrownac, ze w koncu grzywka sie zrobila krociutka
            i jest do
            > polowy czoła wink
            > ale ladnie wyglada i zupelnie inaczej niz dotychczas - nie wchodzi
            jej nic w
            > oczy i w ogole wyglada smiesznie smile
            > jak podladuje aparat, to zrobie jej kilka zdjec i Wam pokaze smile


            hi,hi to super! big_grin ja rano też misi wyrównywałam grzywke bo też mi
            się ostatnio troche krzywo obcieło i też teraz ma taką króciutkąwink
            hi,hi,hibig_grin śmisznie wyglądabig_grin
            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 23:38
              sloneczko271 napisała:

              >
              > hi,hi to super! big_grin ja rano też misi wyrównywałam grzywke bo też mi
              > się ostatnio troche krzywo obcieło i też teraz ma taką króciutkąwink
              > hi,hi,hibig_grin śmisznie wyglądabig_grin

              big_grin
              a Marcin jak zobaczyl Anie, to usmial sie i powiedzial, ze wyglada jak paź smile
        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:21
          my wczoraj nie mieliśmy prawie cały dzień prąduuncertain myślałam że się z
          miśką zanudzimy. niedosyć że ciemno w tym mieszkaniu to jeszcze tak
          strasznie cichouncertain a miśka nie wiedziała co się dzieje i przynosiła
          mi pilota od telewizora i mówiła ,,baje,baje" no i teraz wytłumacz
          dziecku że nie ma prąduuncertain
          dzisiaj całe szczęście jak narazie prąd jest i mam nadzieję że
          będzie cały dzień. chociaż dzisiaj to i tak jak się misia obudzi to
          ciekniemy razem na miastobig_grin zostawie ją na godzinke u niani a ja z
          moją przyjaciółką pociekniemy na solarium i musze jeszcze jemiołe
          kupićsmile
          • sloneczko271 Re:wszystkiego najlepszego dziewczyny :-D 23.12.08, 12:24
            wszystkiego najlepszego dal was wszystkichbig_grin
            • batutka Re:wszystkiego najlepszego dziewczyny :-D 23.12.08, 23:36
              sloneczko271 napisała:

              > wszystkiego najlepszego dal was wszystkichbig_grin

              wielkie dzieki - ja tez zycze Tobie i Twojej rodzince spokojnych i radosnych
              swiat smile)
          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:26
            no to faktycznie fatalnie z tym pradem - my tez z Ania ogladamy czesto tv i
            pewnie tez nudzilysbysmy sie jakby byl wylaczony
            Ania szczegoleni lubi reklamy - bajki tak sobie (uwielbia jedynia teletubisie) -
            no, ale jak leca reklamy, to juz nic ja nie interesuje
            normalnie wszystko moge zrobic w czasie nadawania reklam, bo Ania siedzie przed
            telewizorem jak zahipnotyzowana wink
            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:28
              a ja wlasnie gotuje warzywa na salatke jarzynowa
              wieczorkiem pokroje - pewnie Ania tez bedzie chciala mi "pomagac" i oczywiscie
              wszystkie warzywa beda poroznoszone po calym mieszkaniu smile
              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:30
                oki, to spada dziewuszki, bo musze nakarmic Maje - teraz spi, ale juz minely
                ponad 3 godziny, wiec pewnie glodna, bo zaczyna marudzic przez sen smile
                Ania tez teraz spi smile
                to do wieczorka - papa smile
          • hania2005 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:37
            Cześć dziewczyny! Watek 19, no no, chyba najdłuzszy wątek na forum,
            co?
            Wiecie co wczoraj miałam urodziny 30! Jejku, ale ten czas lecismileNo
            i dostałam samochodzik. Niby autko dla wszytskich, ale akurat
            wczoraj zostalo przyprowadzone w tym dniu, wiec jest mojesmilesmile
            Dobija mnie ta cyfra, ale co zrobić. Pobuszowałam wczoraj też po
            sklepach i kupiłam troche fajnych rzeczy, sobie i mężowi perfumy,
            Bartkowi troche ubrań i gadżetów Wall.e, Auta i Spiderman.
            Próbowałam sobie kupić spódnice, ale w każdej wyglądałam smiesznie
            i dopiero w przymierzalni dotarlo do mnie że grubas ze mniesmilesmileMoże
            nie jakoś bardzo utyłam, ale bębenek mam spory. Zostały mi
            spodnie ........

            Mi jakos coraz ciężej, Mikołaj strasznie sie wierci, brzuszek coraz
            wiekszy, najgorzej to jest z zakładaniem butów.......noce tez mam
            jakies spacerujące. dziś usnęłam o 1 w nocy a o 6 juz wstałam i
            zaczęłam układac w szafkach kuchennych. Zrobiłam sałatke, wstawiłam
            bigos, i mam wolne.
            Mam tylko jedno zyczenie świateczne aby jeszcze wytrzymac z
            porodem, żeby maly był zdrowy. Już sie nie moge doczekać!

            Kochane jakbym już tu nie weszła to zycze Wam Wesołych Świąt,
            spokojnych i radosnych, pieknych prezentów, rodzinnej atmosfery,
            Wszystkiego co Najlepsze. Miłego Świętowania!!!
            • bravia1 Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 19:50
              Ale mam zaległości w czytaniu! I co najgorsze nie wiem kiedy je nadrobię smile

              Urodzilam moje kochane 15 grudnia. Pierwszy na swiat przyszedł Bartuś smile Jest
              strasznie malutki, ważył 2100 i miał 50 cm. W dwie minuty po nim pojawiła się
              Majeczka, która ważyła 2700 i była cm dłuższa od brata.
              Ze szpitala wypuścili mnie w niedzielę, bo młody miał antybiotyk, a Majka
              podejrzenia żółtaczki.
              W domu szaleństwo! Nie mam na nic czasu. oboje karmię piersia. Przychodzą moje
              siostry i mama pomagać, dzięki czemu jest gdzie nogę postawić wink
              Ja czuje się już super. Z dziećmi śmigałam w szpitalu na 3 dzień- zostawili mi
              je na noc i dzień i radź sobie babo!!! Byłam w szoku!
              Nie spałam 3 nooce, bo one w nocy brykały, płakały i co chwilę jeść chciały!
              Masakra!
              W domu pierwsza noc też taka była- nie spaliśmy z Marcinem w ogóle. A teraz -
              odpukać- jest nawet, nawet... Śpią po 3 godziny i cyc - i tak w kółko. Jak
              włącza się ryk na raz to jadę na dwa cyce big_grin
              Miałam małą deprechę, że sobie nie poradzę, ale mam oparcie w bliskich.
              Będę Was męczyć tysiącem pytań, ale w wolnym czasie wink
              A pierwsze pytanie to: KIEDY BEDZIE LEPIEJ??? CZY CAŁA NOC SNU TO ODLEGŁE
              MARZENIE??? big_grin big_grin big_grin
              Całuje Was gorąco i życzę wszystkiego najpiekniejszego w te Święta!!!!

              ps. Moje wyczekane skarby:
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1601548,2,1.html
              • julia56 Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 20:38
                Bravia, czekałam na jakieś wieści od Ciebie. smileSuper, że wszystko
                się ułożyło tak pięknie. smile


                P.S. Co do przespanych nocy: Mikoś kończy za chwilę 8 miesięcy, a ja
                nadal czekam... big_grin
              • batutka Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 23:32
                bravcia - super nowiny smile smile smile smile smile smile
                wlasnie rozawialysmy o Tobie wczoraj i juz sie troche niepokoilysmy, ze sie nie
                odzywasz smile
                fantastycznie, ze dzieci zdrowe i ze Ty sie dobrze masz smile
                sliczne masz dzieciatka - i wcale nie takie male, a z dnia na dzien beda coraz
                wieksze - na poczatku strasznie szybko beda przybierac na wadze smile
                co do nieprzespanych nocy, to powiem Ci,ze jest roznie: zalezy od dziecka: ja na
                przyklad wstaje do Majki 2 razy w nocy na jedzonko, ona je przez sen i od razu
                dalej spi wiec w zasadzie przesypiam noce
                zalezy od dziecka: jedne ladnie spia, a drugie brykaja wink
                z Ania mialam podobnie, ale gdzies po 4 miesiacach spala cale noce bez przebudzania
                jesli karmisz piersia, beda dluzej jesc w nocy - jakos tak jest,ze dzieci
                piersiowe czesciej jedza i przez dluzszy czas - no, ale z dnia na dzien bedzie
                coraz lepiej
                nauczycie sie siebie nawzajem i potem bedzie juz tylko latwiej wink
                jak masz jakies pytania, to pytaj smialo - odpowiem na wszystko (jesli bede
                wiedziala smile

                super, ze sa dwie Majeczki na forum smile
              • sloneczko271 Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 27.12.08, 12:36
                witaj kochaniebig_grin no w końcu jesteśbig_grin
                gratuluję ci z całego serducha-jestes dzielną mamusiąbig_grin dwójke na
                raz karmić piersią no,no,no podziwiam ciębig_grin
                super sobie radziszsmile i dobrze że przyjełaś pomoc rodzinki-zawsze
                to dużo łatwiej nad wszystkim zapanować.
                co do przespanej całej nocki to jeszcze troche musisz poczekaćwink
                hi,hi,hibig_grin kożystaj z czasu kiedy dzieci śpią-ty też wtedy się kłać
                spać bo inaczej to będziesz chodzić jak cień ze zmęczenia.
                ściskam was wszystkich bardzo mocnobig_grin super! że już jesteś z namibig_grin
              • gabibuziak Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 02.01.09, 17:23
                Moje gratulacje!!!! Pozdrawiam
            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 23:35
              haniu - dobre z ta salatka i bigosem nad ranem wink))
              widze, ze masz niezlego powera wink
              a kiedy dokladnie porod, bo nie pamietam?

              dziekujemy za zyczenia smile
              ja tez zycze Tobie i Twojej rodzince saych radosci w swieta i po nich rowniez
              jeszcze wiekszych radosci smile
              • mika805 Re: Wesołych Świąt 24.12.08, 14:13
                życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego
                Narodzenia
                u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby
                przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę,
                chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam
                ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa
                • gosia1705 Re: Wesołych Świąt 24.12.08, 22:03
                  Wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia się
                  Świątecznych życzeń.
                  • batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:39
                    gosia1705 napisała:

                    > Wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia się
                    > Świątecznych życzeń.

                    wielkie dzieki za zyczzenia - ja tez zycze wspanialych swiat i wiele radosci smile
                • batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:38
                  mika805 napisała:

                  > życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego
                  > Narodzenia
                  > u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby
                  > przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę,
                  > chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam
                  > ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa

                  dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Tobie wszystkiego co najlepsze smile
                  powiem Ci, ze ja tez (zanim zaszlam w ciaze) nie lubilam zyczen (mowiac
                  delikatnie), a zawsze jak na zlosc zyczono nam dziecka, co doprowadzalo mnie do
                  szewskiej pasji - niestety niektorzy ludzie nie sa delikatni, nie rozumieja
                  pewnych spraw - no, ale trzeba to jakos przetrwac i nie wybuchnac...
                  wypadalo by powiedziec, zeby sie odpier...li (sorki) i dali spokoj z takimi
                  zyczeniami, ale ja tez nigdy odwagi na to nie mialam (chociaz ochota byla) i
                  zawsze zaciskalam zęby
                  mikus - trzymaj sie i mam nadzieje, ze jednak te swieta nie byly dla Ciebie
                  takie smutne...
                  a powiedz mi jak sprawy z mezem - jest lepiej?
                  • batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:45
                    dziewczyny - i jak tam swieta?
                    u nas bylo fajnie - duza rodzina wiec i wesolo smile
                    na wigilii brat Marcina przebral sie za Mikolaja,a Ania jak go zobaczyla bardzo
                    sie rozplakala - strasznie sie bala tego Mikolaja, no, ale przestala plakac jak
                    jej zaczal dawac prezenty, a jak dostala ksiazke z Teletubisiami, to uspokoila
                    sie zupelnie - no, ale i tak dystans zachowala w stosunku do Mikolaja smile
                    cale swieta byla b.grzeczna, ladnie sie bawila, nie marudzila, ciagle sie smiala
                    - az sie balam, ze przez ten nadmiar wrazen bedzie trudno jej zasnac i ze sie
                    bedzie budzila w nocy - a jak sie okazalo, to usnela Marcinowi w polowie bajki i
                    spala pieknie przez cala noc smile
                    dostala mnostwo prezentow - lalki,ksiazki, ubranka, klocki itp itd - jeszcze
                    nawet wszystkim sie nie bawila smile
                    dzis tez imprezowalismy - tak wiec swieta sie udaly
                    teraz tylko czekamy na snieg, zeby na saneczkach pojezdzic - zobaczymy czy
                    spadnie smile
                    • bravia1 Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 13:35
                      U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankachsmile Ale z tym trzeba poczekać smile
                      Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie
                      5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak
                      codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je.
                      Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśli
                      tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść?
                      i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba
                      smarować?
                      • batutka Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 21:02
                        bravia1 napisała:

                        > U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankachsmile Ale z tym trzeba poczekać smile
                        > Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie
                        > 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak
                        > codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je.
                        > Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśl
                        > i
                        > tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść?
                        > i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba
                        > smarować?

                        bravcia, ale super macie z tym sniegiem smile
                        my wciaz czekamy na chocby odrobine sniegu, ale nic z tego jak na razie
                        co do piersi i mleka, to ja Ci za bardzo nie pomoge, bo ja karmilam Anie
                        bebilonem, teraz Majke tez - obie dziewczyny karmilam piersia tylko miesiac i
                        wlasnie z tego powodu, ze tego mojego mleka bylo malo
                        z Ania i Majka bylo tak, ze jak ssamy piers, to caly dzien na okraglo - a jak
                        przestawalyt, to za chwile znow chcialy, tak jakby sie nie najdaly
                        wiec ja je dokarmialam bebilonem - i szybko przestalam karmic piesia, bo wlasnie
                        mlekiem modyfikowanym szybciej sie najadaly
                        nie wiem jak jest u Ciebie - moze z blizniakami tak jest, ze tego mleka jest
                        mniej przez to, ze jest dwojka dzieci, no sama nie wiem
                        ale tez bardzo mozliwe jest to,ze to dopiero poczatek i dzieci duzo jedza,
                        stymuluja piersi do wiekszej produkcji mleka - a jak juz uplynie troche czasu
                        tego mleka bedzie wiecej i wtedy juz sie beda najadaly
                        nie wiem czy powinnas dokarmiac noca - ja wlasnie tak postapilam i z Ania i
                        Maja, ale to tez spowodowalo, ze swojego mleka mialam coraz mniej (bo jesli
                        dokarmiasz sztucznym, to swojego bedziesz miala mniej - im wiecej dziecko
                        stymuluje Twoje piersi, tym one wiecej mleka produkuja)
                        no, ale ja bylam za leniwa i za bardzo niecierpliwa - nie mialam cierpliwosci
                        caly dzien karmic dziewczyny, bo czulam, ze sie nie najadaja i sa glodne, wiec
                        je dokarmialam - no, ale ja jestem zadowolona i nie przeszkadza mi, ze karmie
                        modyfikowanym smile

                        a co do pepka, to po odpadnieciu kikuta jeszcze przez jakis czas smarowalam
                        spirytusem pepuszek - ale jakos tak niedlugo - okolo tygodnia, az widzialam,ze
                        jest suchy smile
                        • batutka Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 21:07
                          dziewczyny, jestem w szoku - wczoraj Ani dalam po raz pierwszy napic sie soku,
                          herbaty z kubka niekapka i wiecie co - od razu zalapala o co chodzi i z niego
                          pila smile
                          balam sie, ze nie bedzie umialam pic z niego, bo przyzwyczajona byla do smoka
                          (butelki ze smokiem), a to pewna roznica w ssaniu - dzieciom ciezko sie
                          przestawic i zaczac pic z kubka niekapka - nie wiedza o co chodzi, a Ania od
                          razu zaczela pic i bardzo jej sie to podobalo smile
                          bardzo sie z tego powodu ciesze, bo ciagle rozlewala ten napoj po mieszkaniu - a
                          teraz jest sucho, a ja mam mniej roboty wink
                          • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:55
                            batutka napisała:

                            > dziewczyny, jestem w szoku - wczoraj Ani dalam po raz pierwszy
                            napic sie soku,
                            > herbaty z kubka niekapka i wiecie co - od razu zalapala o co
                            chodzi i z niego
                            > pila smile
                            > balam sie, ze nie bedzie umialam pic z niego, bo przyzwyczajona
                            byla do smoka
                            > (butelki ze smokiem), a to pewna roznica w ssaniu - dzieciom
                            ciezko sie
                            > przestawic i zaczac pic z kubka niekapka - nie wiedza o co chodzi,
                            a Ania od
                            > razu zaczela pic i bardzo jej sie to podobalo smile
                            > bardzo sie z tego powodu ciesze, bo ciagle rozlewala ten napoj po
                            mieszkaniu -
                            > a
                            > teraz jest sucho, a ja mam mniej roboty wink


                            oj to super! big_grin michaśce nadal jaoś opornie idzie to picie z
                            niekapka.
                        • batutka bravcia - a'propos mleka 26.12.08, 21:09
                          zapomnialam dodac: pytalas sie ile sie podaje mleka modyfikowanego takim malcom
                          jak Twoim
                          do miesiaca zycia podajesz 90 mililitrow, a po miesiacu 120ml - ale to tez
                          zalezy - jeden zje mniej, drugi wiecej, bo sa rozne apetytysmile
                          po prostu musisz zaobserwowac ile zje
                          nie martw sie, ze sie przejje - maluszek wie, ile jest mu potrzeba jedzonka i
                          zje tyle, ile moze - wiecej nie zje smile
                          • bravia1 Re: bravcia - a'propos mleka 27.12.08, 11:15
                            batutka napisała:

                            > zapomnialam dodac: pytalas sie ile sie podaje mleka modyfikowanego takim malcom
                            > jak Twoim
                            > do miesiaca zycia podajesz 90 mililitrow, a po miesiacu 120ml - ale to tez
                            > zalezy - jeden zje mniej, drugi wiecej, bo sa rozne apetytysmile
                            > po prostu musisz zaobserwowac ile zje
                            > nie martw sie, ze sie przejje - maluszek wie, ile jest mu potrzeba jedzonka i
                            > zje tyle, ile moze - wiecej nie zje smile
                            >
                            Dziękuję Batutko smile Bardzo mi pomoglaś smile
                      • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:52
                        bravia1 napisała:

                        > U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankachsmile Ale z tym
                        trzeba poczekać smile
                        > Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie
                        najada. Possie
                        > 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście
                        jest tak
                        > codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że
                        mało chyba je.
                        > Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na
                        życzenie? jeśl
                        > i
                        > tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się
                        nim przejeść?
                        > i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to
                        dalej go trzeba
                        > smarować?


                        braviuśsmile
                        możesz podawać bartusiowi mleczko sztuczne na noc, taki noworodek to
                        ci raczej więcj nie zje niż 50ml no góra 100ml ale nie więcej. nie
                        bój się że ci się przeje-on zje tyle ile będzie potrzebował i ci
                        smoka wyplujesmile nie wiem czy podawałaś mu już jakieś sztuczne
                        mleczko? jeśli tak i nic mu nie było (to znaczy nie maił uczulenia)
                        to mu podaj to które mu ju z dawałaś no a jeśli jeszcze żadnego
                        sztucznego mu nie podawałas to musisz jakieś wybrać. ja np. daje
                        misi mleczko ,,bebico" to pierwsze to było ,,bebico 1" ono jest
                        dosyć tanie (ok.10zł kosztuje) i raczej dzieci nie mają po nim
                        żadnego uczulenia no ale to oczywiście zależy od dziecka-musisz sama
                        się zdecydować na konkretne mleczko.

                        co do pępuszka to jeszcze przemywaj mu przez jakiś czas ten pępuszek
                        nawet jak już strupek odpadł-mi przynajmniej tak kazała kobić moja a
                        racej misi lekarkasmile
                    • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:46
                      batutka napisała:

                      > dziewczyny - i jak tam swieta?
                      > u nas bylo fajnie - duza rodzina wiec i wesolo smile
                      > na wigilii brat Marcina przebral sie za Mikolaja,a Ania jak go
                      zobaczyla bardzo
                      > sie rozplakala - strasznie sie bala tego Mikolaja, no, ale
                      przestala plakac jak
                      > jej zaczal dawac prezenty, a jak dostala ksiazke z Teletubisiami,
                      to uspokoila
                      > sie zupelnie - no, ale i tak dystans zachowala w stosunku do
                      Mikolaja smile
                      > cale swieta byla b.grzeczna, ladnie sie bawila, nie marudzila,
                      ciagle sie smial
                      > a
                      > - az sie balam, ze przez ten nadmiar wrazen bedzie trudno jej
                      zasnac i ze sie
                      > bedzie budzila w nocy - a jak sie okazalo, to usnela Marcinowi w
                      polowie bajki
                      > i
                      > spala pieknie przez cala noc smile
                      > dostala mnostwo prezentow - lalki,ksiazki, ubranka, klocki itp
                      itd - jeszcze
                      > nawet wszystkim sie nie bawila smile
                      > dzis tez imprezowalismy - tak wiec swieta sie udaly
                      > teraz tylko czekamy na snieg, zeby na saneczkach pojezdzic -
                      zobaczymy czy
                      > spadnie smile

                      u nas tez było wesołobig_grin miśka tez szalała i tak jak zawsze o
                      godz.19.30 góra o 20 juz spałą tak w świąta szalała do 22:-0 big_grin ale
                      fajnie byłobig_grin tez zgarneła mnustwo prezętówbig_grin fajnie byłosmile
                  • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:43
                    batutka napisała:
                    > dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Tobie wszystkiego co
                    najlepsze smile
                    > powiem Ci, ze ja tez (zanim zaszlam w ciaze) nie lubilam zyczen
                    (mowiac
                    > delikatnie), a zawsze jak na zlosc zyczono nam dziecka, co
                    doprowadzalo mnie do
                    > szewskiej pasji - niestety niektorzy ludzie nie sa delikatni, nie
                    rozumieja
                    > pewnych spraw - no, ale trzeba to jakos przetrwac i nie
                    wybuchnac...
                    > wypadalo by powiedziec, zeby sie odpier...li (sorki) i dali spokoj
                    z takimi
                    > zyczeniami, ale ja tez nigdy odwagi na to nie mialam (chociaz
                    ochota byla) i
                    > zawsze zaciskalam zęby
                    > mikus - trzymaj sie i mam nadzieje, ze jednak te swieta nie byly
                    dla Ciebie
                    > takie smutne...
                    > a powiedz mi jak sprawy z mezem - jest lepiej?
                    >

                    oj podpisuje się pod tym co napisała batutka obiema ręcami i nogami-
                    niestetyuncertain
                • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:42
                  mika805 napisała:

                  > życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh
                  Świąt Bożego
                  > Narodzenia
                  > u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby
                  do "szczepana"...ufff i aby
                  > przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować
                  na ciotkę,
                  > chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo
                  je lubiłam
                  > ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa

                  och kochanie jak ja cię doskonale rozumiemsad też tak zawsze miałam-
                  nie nawidziała życzeń bo odrazu mi się ryczeć chciało jak słyszałam
                  kolejny raz: ,,powiększenia rodziny!" Boże jacy ludzie sa
                  nietaktowni nieraz to szok! uncertain przeciez jak widzą że już kilka lat
                  nie ma dana para dziecka to pewnie coś jest nietak-to po co dobijać
                  ludzi?! ja też ciągle dostawałam takie zyczeniasad
                  a jak tam mikuś wasze plany odnośnie adopcij? ruszyliście coś w tym
                  temacie do przodu?
            • sloneczko271 Re: sto lat!!! haniu:-D 27.12.08, 12:28
              wszystkiego najlepszego kochanie z okazij twoich urodzinekbig_grin
              • batutka Re: sto lat!!! haniu:-D 27.12.08, 13:36
                sloneczko271 napisała:

                > wszystkiego najlepszego kochanie z okazij twoich urodzinekbig_grin
                >
                >

                i ja sie podpisuje pod zyczeniami - sto lat albo dwiescie smile))
            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 12:30
              święta, święta i po świętachwink my codzinnie byliśmy u kogoś innego
              i ciągle tylko było jedno-wielkie obrzarstwo! big_grin
              od stycznia koniec z tym jedzeniem-serio! musze schidnąć do wiosny
              bo już patrzeć na siebie nie mogeuncertain
              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 13:36
                sloneczko271 napisała:

                > święta, święta i po świętachwink my codzinnie byliśmy u kogoś innego
                > i ciągle tylko było jedno-wielkie obrzarstwo! big_grin
                > od stycznia koniec z tym jedzeniem-serio! musze schidnąć do wiosny
                > bo już patrzeć na siebie nie mogeuncertain
                >
                ja mam dietke od 1 grudnia i jakos sie trzymam - nie dalam sie w swieta i nie
                podjadalam smile
                jak sie zobaczylam swiatecznych zdjeciach, to odechcialo mi sie jesc smile))
                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 13:40
                  a ja i Marcin wlasnie wrocilismy ze spaceru z dziewczynami - kurcze,
                  spacerowalismy godzine i malo nam rece i nogi z zimna nie odpadly - okroponosc -
                  zeby chociaz snieg byl, to wiadomo co robic, a tak sie chodzi i chodzi i nudy na
                  pudy, a na dodatek zimno jak diabli uncertain
                  a jak wrocilismy, to polozylismy Anie do lozeczka i od razu usnela, naweet nie
                  siedzielismy przy niej - tylko wyszlismy z pokoju, a ona sama usnela :-
                  Maja tez spi, a my mamy odrobine spokoju wink)))
                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 14:27
                    no dziewczyny - nie lenic mi sie tu i zagladac czasem na forum wink
                    ja wlasnie wrocilam z MArcinem i dziewczynami-malczakami (jak je nazywamywink ze
                    spacerku - bylismy prawie 2 godziny, super pogoda, slonce pieknie swieci wiec
                    korzystamysmile
                    Marcin az do poniedzialku (nastepnego) pracuje w domu wiec super - moze z nami
                    pospacerowac, no i fajnie,ze jest w domku - zawsze to weselej smile
                    dziewczyny po takim spacerze od razu usnely, a mamusia sie relaksuje w necie wink
                    gotuje obiadek (mielone z kasza pęczakiem i buraczkami) - pyszotka - szkoda
                    tylko, ze ja nie moge tego zjesc, no, ale do swojej starej wagi trzeba wrocic -
                    a najgorsze jest to,ze odchudzam sie i biegam juz prawie miesiac i nici - spadl
                    mi tylko kilogram uncertain
                    chyba juz organizm po dwoch ciazach nie pracuje tak jak wczesniej i to spalanie
                    jest gorsze, no sama nie wiem, ale chyba tak - bo przed ciaza jak tylko chcialam
                    zrzucic kilka kg, to wystarczyl mi na to miesiac i juz kilku nie bylo, a teraz
                    to jakas makabra - no, ale to poczatek i mam nadzieje, ze sie to wkrotce
                    zmienie, bo nie chce byc gruba, buuuuu wink
                    • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 15:38
                      Ja z odchudzaniem problemów raczej nie będę mieć, bo jak wyszłam ze szpitala to
                      ważyłam kg mniej niz przed ciażą big_grin Ale i tak mam do zgubienia kg z tych
                      wszystkich hormonow z przed ciąży.

                      Chciałam zacząć dzieci werandować, ale u nas 8 stopni na minusie, więc za zimno
                      sad A Ty Batutko jak robiłaś? Wyszłaś z Majką zaraz na dwór czy do okna najpierw?
                      Bartus jest tak malutki, że się boję strasznie o niego.

                      Dokarmiam go w nocy Bebilonem- który polecila położna i śpi 3-4 godz. Majka w
                      tym samym czasie ssie pierś z 20 min i śpi ok 4 godz., więc mamy czas na sen wink
                      a W dzień Bartus je z cyca.

                      Wiecie może czy po cc można sie powylegiwać w wannie? czy raczej przez jakis
                      czas prysznic?

                      i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba
                      nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co?
                      • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 17:35
                        Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na
                        bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świątecznąsmile
                        Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one
                        wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i
                        słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak
                        szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie
                        da się mieć nadwagi.
                        Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że
                        najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z
                        górki więc głowa do góry.
                        Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku
                        ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu.
                        Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek smile
                        odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie smile. Mój mąż
                        szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej
                        wizyty.
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:38
                          gosia1705 napisała:

                          > Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na
                          > bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świątecznąsmile
                          > Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one
                          > wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i
                          > słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak
                          > szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie
                          > da się mieć nadwagi.
                          > Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że
                          > najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z
                          > górki więc głowa do góry.
                          > Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku
                          > ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu.
                          > Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek smile
                          > odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie smile. Mój mąż
                          > szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej
                          > wizyty.

                          gosiu - oby tak bylo z tymi kilogramami jak piszesz, bo jak weszlam dzs na wage
                          po tygodniu niewazenia i dietki i biegania, a tu nawet gram nie spadl, to sie
                          podlamalam uncertain
                          po Ani szybciej mi waga spadala - no niz, pozyjemy, zobaczymy smile

                          super, ze wszystko z dzidzia w porzadku i super, ze chlopak - cos ostatnio za
                          duzo dziewczyn na naszym forum, to chociaz Ty i Bravcia podratujecie statystyki wink
                          w ogole ostatnio jakos malo sie chlopakow rodzi - jak urodzilam Majke, to na
                          oddziale polozniczym bylo tylko dwoch chlopcow w tym czasie - a reszta to
                          babiniec smile
                          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:40
                            batutka napisała:


                            > super, ze wszystko z dzidzia w porzadku i super, ze chlopak - cos ostatnio za
                            > duzo dziewczyn na naszym forum, to chociaz Ty i Bravcia podratujecie statystyki
                            > wink

                            oj, zapomnialam o hani, tez przeciez czeka na chlopaka smile
                        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:18
                          gosia1705 napisała:

                          > Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na
                          > bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świątecznąsmile
                          > Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one
                          > wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i
                          > słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak
                          > szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie
                          > da się mieć nadwagi.
                          > Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że
                          > najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z
                          > górki więc głowa do góry.
                          > Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku
                          > ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu.
                          > Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek smile
                          > odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie smile. Mój mąż
                          > szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej
                          > wizyty.


                          oj super! gosiaczku że się odezwałaś! big_grin już myślałam że nas
                          opuściłas na dobresad
                          fajnie że się dobrze czujesz i że twój syneczek też ślicznie rośnie
                          big_grin super! big_grin
                      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 19:30
                        bravia1 napisała:

                        > Ja z odchudzaniem problemów raczej nie będę mieć, bo jak wyszłam ze szpitala t
                        > o
                        > ważyłam kg mniej niz przed ciażą big_grin Ale i tak mam do zgubienia kg z tych
                        > wszystkich hormonow z przed ciąży.
                        >
                        > Chciałam zacząć dzieci werandować, ale u nas 8 stopni na minusie, więc za zimno
                        > sad A Ty Batutko jak robiłaś? Wyszłaś z Majką zaraz na dwór czy do okna najpierw
                        > ?
                        > Bartus jest tak malutki, że się boję strasznie o niego.
                        >
                        > Dokarmiam go w nocy Bebilonem- który polecila położna i śpi 3-4 godz. Majka w
                        > tym samym czasie ssie pierś z 20 min i śpi ok 4 godz., więc mamy czas na sen wink
                        > a W dzień Bartus je z cyca.
                        >
                        > Wiecie może czy po cc można sie powylegiwać w wannie? czy raczej przez jakis
                        > czas prysznic?
                        >
                        > i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba
                        > nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co?

                        BRAVCIA - zazdroszcze Ci tych kilogramow, a raczej ich braku, ja niestety musze
                        walczyc z tusza - no, ale jak sie za bardzo przytylo, to teraz trzeba sie za
                        siebie brac wink

                        co do werandowania, to ja ani Majki, ani Ani nie werwndowalam - wyszlam z nimi
                        po okolo poltora tygodnia po urodzeniu - dobrze je przykrylam kocykami,
                        porzadnie opatulilam i wyszlam na dwor - najpierw na pol godzinki, a potem
                        codziennie zwiekszalam czas spaceru
                        powiem Ci, ze to raczej bez znaczenia czy bedziesz werandowac czy spacerowac -
                        Ty masz domek wiec masz ulatwione zadanie, bo nie muszisz w sumie spacerowac -
                        mozesz postawic w ogrodku i spokoj wink
                        bravcia, ale jesli duzy mroz, ponad 6, 7 stopni, to daj sobie na razie spokoj z
                        wyjsciem na spacer - to za duzy mroz dla takich maluszkow

                        co do bebilonu, to fajnie, ze Ci po nim spia - Majka tez najdaa sie nim ladnie smile

                        bravcia, jesli chodzi o kapiele, to za bardzo Ci nie pomoge, bo nie mialam cc,
                        ale wydaje mi sie, ze raczej nie powinno sie brac kapieli, chyba musi sie
                        wszystko zagoic i muszisz tez przestac krwawic

                        a z podkurczaniem nozek to normalka - Ania i Majka tez tak mialy smile
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:42
                          a ja zapomnialam sie Wam pochwalic, ze wczoraj kupilam Gazete Wyborcza z nasz
                          Majcia w srodku smile
                          robila jej babka z gazety zdjecie jak sie urodzila i wczoraj sie ukazalo smile
                          bedzie miec Maja pamiatke - jak z Ania lezalam w szpitalu po porodzie, to
                          niestety nie robili zdjec
                          no, ale chociaz Majka bedzie miala zdjecie w gazecie smile
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:22
                            batutka napisała:

                            > a ja zapomnialam sie Wam pochwalic, ze wczoraj kupilam Gazete
                            Wyborcza z nasz
                            > Majcia w srodku smile
                            > robila jej babka z gazety zdjecie jak sie urodzila i wczoraj sie
                            ukazalo smile
                            > bedzie miec Maja pamiatke - jak z Ania lezalam w szpitalu po
                            porodzie, to
                            > niestety nie robili zdjec
                            > no, ale chociaz Majka bedzie miala zdjecie w gazecie smile

                            ale super! big_grin to mamy sławną kobietke na forumbig_grin
                        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:22
                          braviuś. co do kąpieli w wannie to ja się kąpałam normalnie.
                          • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:37
                            sloneczko271 napisała:

                            > braviuś. co do kąpieli w wannie to ja się kąpałam normalnie.
                            no widzisz, a mi połozna powiedziała, że dopóki są odchody poporodowe to nie
                            wolno uncertain ale juz prawie nie krwawię, więc się skuszę na długą, aromatyczną kąpiel smile

                            I powiem Wam, że już przełamałam lęk i zostawiłam dzieci z Marcinem na godzinkę.
                            Strasznie się bałam że sobie nie poradzi, ale dzielny z niego tatuś big_grin
                            Ale z teściową to bym ich nie zostawiła jeszcze wink choć strasznie się o to
                            dopomina ...
                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:00
                              braviuśsmile miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal
                              bym jej nie zostawiławink hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła
                              kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się
                              bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze
                              trzeba mieć oczy do okała głowywink
                              a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaśbig_grin ja misie
                              pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2
                              miesiącesmile
                              • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:09
                                sloneczko271 napisała:

                                > braviuśsmile miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal
                                > bym jej nie zostawiławink hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła
                                > kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się
                                > bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze
                                > trzeba mieć oczy do okała głowywink
                                > a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaśbig_grin ja misie
                                > pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2
                                > miesiącesmile
                                Moja tesciowa tez jest taka wink boje się i tyle. Za to moja mama to cud- miód
                                mamusia i bez problemu zostawiłabym jej dzieci big_grin Szkoda, że nie mieszka tak
                                bliziutko jak teściowa sad
                                • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:30
                                  braviuśsmile u nas jest to samowink moja teściowa mieszka od nas
                                  bardzo blisko a mam już dużo dalejuncertain
                              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 00:01
                                sloneczko271 napisała:

                                > braviuśsmile miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal
                                > bym jej nie zostawiławink hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła
                                > kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się
                                > bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze
                                > trzeba mieć oczy do okała głowywink
                                > a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaśbig_grin ja misie
                                > pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2
                                > miesiącesmile

                                a ja juz kilka razy zostawilam tesiowej Anie i fajnie sie z dziadkami bawila smile
                                mieszkaja tylko jedna stacje metra dalej, a na piechote 10 minut drogi, wiec
                                fajnie bo w razie czego jest pod reka smile
                                no, ale na noc Ani nie zostawilam jej nigdy, a mojej mamie juz sie zdarzylo dwa
                                razy smile
                                na poczatku czlowiek sie boi komukolwiek zostawic dzieci, ale po jakims czasie
                                dorasta do tego i zostawia (oczywiscie pierwszy raz to stres ogromny - zupelnie
                                niepotrzebnie, ale potem juz jest lepiej)
                                w ogole jak sie ma dwojke dzieci (wiem to juz po sobie), to czlowiek na wiekszym
                                luzie podchodzi do macierzynstwa - kiedys to drzalam jak Ania jeknela,
                                zaplakala, wszystkim sie przejmowalam, a teraz luzik - olewam sobie wiele spraw wink
                                i powiem Wam, ze nie tylko mi jest z tym lepiej, ale i dzieciom tez, bo widza,
                                ze sie nad nimi nie natrzasam
                                oczywiscie przejmuje sie waznymi rzeczami, ale drobnostkami nie jak kiedys smile
                      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 23:08
                        bravia1 napisała:

                        >
                        > i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba
                        > nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co?

                        bravcia, dodam jeszcze, ze absolutnie nie wolno prostowac nozek i w ogole w
                        czasie przewijania nie podnosic za nozki (tylko za bioderka) - moze to bardzo
                        zaszkodzic stawom biodrowym (no, ale to pewnie wiesz smile
                      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:16
                        braviuś. broń Boże żadnefo prostowania nóżek na siłe! :-0 wogóle nic
                        na siłe nie rób!
                        co do werandowania to ja z misią wyszłam dość szybko no ale wtedy
                        nie było jeszcze mrozów. ja bym chyba na twoim miejscu poczekała aż
                        będzie troszke cieplej, to znaczy nie do wiosny no ale jak bedzie
                        troszke mniej na minusiesmile
                        wtedy ubierz dzieciaczki cieplutko, daj im smoka do buzi (jeśli
                        urzywają smoka) i jak będzie słonecznie i bez wietrznie to wyjdz z
                        nim na dwóreksmile na początku na 10-15 minut potem codzinnie wydłużaj
                        po jakieś 15 minut dłużej aż dojdziesz do godziny. ja w zime
                        wychodziłam z misią na godzinke na dwór no ak wiosną i latem to ile
                        się dało to siedzieliśmy na dworzebig_grin byle do wiosny!
                        • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:33
                          sloneczko271 napisała:

                          > braviuś. broń Boże żadnefo prostowania nóżek na siłe! :-0 wogóle nic
                          > na siłe nie rób!
                          > co do werandowania to ja z misią wyszłam dość szybko no ale wtedy
                          > nie było jeszcze mrozów. ja bym chyba na twoim miejscu poczekała aż
                          > będzie troszke cieplej, to znaczy nie do wiosny no ale jak bedzie
                          > troszke mniej na minusiesmile
                          > wtedy ubierz dzieciaczki cieplutko, daj im smoka do buzi (jeśli
                          > urzywają smoka) i jak będzie słonecznie i bez wietrznie to wyjdz z
                          > nim na dwóreksmile na początku na 10-15 minut potem codzinnie wydłużaj
                          > po jakieś 15 minut dłużej aż dojdziesz do godziny. ja w zime
                          > wychodziłam z misią na godzinke na dwór no ak wiosną i latem to ile
                          > się dało to siedzieliśmy na dworzebig_grin byle do wiosny!
                          Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było słonecznie w
                          południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:02
                            bravia1 napisała:
                            > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było
                            słonecznie w
                            > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin

                            oj to gratulacje kochanie! big_grin taki pierwszy spacerek się chyba
                            niegdy nie zapomnismile)) ja swój pierwszy spacer z miśką pamiętam
                            dokładnie ale stresowałam się wtedy strasznieuncertain
                            • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:10
                              sloneczko271 napisała:

                              > bravia1 napisała:
                              > > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było
                              > słonecznie w
                              > > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin
                              >
                              > oj to gratulacje kochanie! big_grin taki pierwszy spacerek się chyba
                              > niegdy nie zapomnismile)) ja swój pierwszy spacer z miśką pamiętam
                              > dokładnie ale stresowałam się wtedy strasznieuncertain
                              >
                              ja byłam spocona jak mysz! Tyle ubierania!! a potem mi rece drętwiały wink
                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:35
                                bravia1 napisała:
                                > ja byłam spocona jak mysz! Tyle ubierania!! a potem mi rece
                                drętwiały wink

                                to dokładnie jak ja na pierwszym spacerku z misiąwink też stresa
                                miała niezłego, czy jej nie za zimno albo czy nie za grubo ją
                                ubrałam? czy wiatr jej nie wieje i takie tamwink ach... kiedy to
                                było? smile najgorsza jest ta zima bo naprawde z tym ubieraniem to
                                jest masakra. ja już nie mogę doczekać się lata, tymbardziej teraz
                                jak już miśka ładnie chodzi i latem nie będzie tego ubierania tylko
                                buciki na nóżki się założy i będziemy ciekaćbig_grin
                          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:56
                            bravia1 napisała:

                            > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było słonecznie w
                            > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin

                            oooo, to super smile
                            faktycznie na powietrzu sie fajnie spi dzieciom smile
                    • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:11
                      batutka napisała:

                      > no dziewczyny - nie lenic mi sie tu i zagladac czasem na forum wink
                      > ja wlasnie wrocilam z MArcinem i dziewczynami-malczakami (jak je
                      nazywamywink ze
                      > spacerku - bylismy prawie 2 godziny, super pogoda, slonce pieknie
                      swieci wiec
                      > korzystamysmile
                      > Marcin az do poniedzialku (nastepnego) pracuje w domu wiec super -
                      moze z nami
                      > pospacerowac, no i fajnie,ze jest w domku - zawsze to weselej smile
                      > dziewczyny po takim spacerze od razu usnely, a mamusia sie
                      relaksuje w necie ;-
                      > )
                      > gotuje obiadek (mielone z kasza pęczakiem i buraczkami) -
                      pyszotka - szkoda
                      > tylko, ze ja nie moge tego zjesc, no, ale do swojej starej wagi
                      trzeba wrocic -
                      > a najgorsze jest to,ze odchudzam sie i biegam juz prawie miesiac i
                      nici - spadl
                      > mi tylko kilogram uncertain
                      > chyba juz organizm po dwoch ciazach nie pracuje tak jak wczesniej
                      i to spalanie
                      > jest gorsze, no sama nie wiem, ale chyba tak - bo przed ciaza jak
                      tylko chciala
                      > m
                      > zrzucic kilka kg, to wystarczyl mi na to miesiac i juz kilku nie
                      bylo, a teraz
                      > to jakas makabra - no, ale to poczatek i mam nadzieje, ze sie to
                      wkrotce
                      > zmienie, bo nie chce byc gruba, buuuuu wink

                      batutko ty to już na wiosne bedziesz szczuplaczek bo się pięknie
                      dietki trzymasz i nie podjadsz-jestem pełna podziwu dla ciebie że
                      cię nawet święta nie złamały-brawo! big_grin ja to cholera taki
                      łakomczuch jestem że już z góry zdecydowałam że poczekam do stycznia
                      z tym odchudzaniem bo wiedziałam że i tak nie wytrzymam w świętauncertain
                      no i ty jeszcze biegasz to już wogóle jestes wielka! smile ja
                      najbardziej bym się chciała skupić na moim brzuchu obwisłym i chyba
                      kupie sobie jakąś płytke na dvd z ćwiczeniami na brzuch, musze
                      czegoś poszukać w necie. i naprawde od stycznia zaczynam-ostro się
                      biore xza moje sadełkowink
                      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:29
                        miśka mi się troche przeziębiłauncertain i smarka na potęgęuncertain do tego
                        jeszcze przedwczoraj mi zadzwoniła moja przyjaciółka że jej syneczek
                        ma odre wietrzną a michaska przecież w tamtym tygodniu jak ja
                        ciekałam na solarium to oni ciągle byli razem:-0 no ale jak narazie
                        misi żadna krostka nie syskoczyła i jak spojrzałam w jej karte
                        szczepień to dokładnie miesiąc temu była właśnie szczepiona na
                        odre,świnke i różyczke. więc może się nie zaraziła.
                        no i w ten weekend jade na zajęciauncertain ale mi się nie chce to szok! i
                        w piatek robie sobie wagary bo nie mam jak misi zostawić, pojede
                        dopiero w sobote i w niedziele.
                        a za tydzień jedziemy na weekend w góry na narty i sankibig_grin jedziemy
                        do słowacij, mam tylko nadzieję że misi do wyjazdu przyjdzie to
                        przeziębienie.
                        • sloneczko271 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok! 30.12.08, 13:30

                          • mika805 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 31.12.08, 18:12
                            życzę wam dziewczynki żeby ten nowy 2009 przyniósł wam same radości i dużo dużo
                            zdrowia!!!udanego sylwestra i do poklikania za rok
                            • batutka Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 31.12.08, 22:55
                              wielkie dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Ci wszystkiego co najlepsze w
                              2009 roku smile
                            • sloneczko271 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 01.01.09, 09:56
                              mikuś dzięki za śliczne życzeniasmile
                              ja ci kochanie również życzę wszystkiego najlepszego i żeby w tym
                              roku spełniło się twoje największe marzeniesmile
                          • batutka Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 31.12.08, 22:56
                            sloneczko271 napisała:

                            >
                            dzieki dzieki dzieki
                            ja tez dolaczam sie do zyczen - najlepszego w roku 2009 smile))
                          • bravia1 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 01.01.09, 13:40
                            I ode mnie też WSZYSTKIEGO CO NAJPIĘKNIEJSZE!!!!!
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:06
                          sloneczko271 napisała:

                          > miśka mi się troche przeziębiłauncertain i smarka na potęgęuncertain do tego
                          > jeszcze przedwczoraj mi zadzwoniła moja przyjaciółka że jej syneczek
                          > ma odre wietrzną a michaska przecież w tamtym tygodniu jak ja
                          > ciekałam na solarium to oni ciągle byli razem:-0 no ale jak narazie
                          > misi żadna krostka nie syskoczyła i jak spojrzałam w jej karte
                          > szczepień to dokładnie miesiąc temu była właśnie szczepiona na
                          > odre,świnke i różyczke. więc może się nie zaraziła.
                          > no i w ten weekend jade na zajęciauncertain ale mi się nie chce to szok! i
                          > w piatek robie sobie wagary bo nie mam jak misi zostawić, pojede
                          > dopiero w sobote i w niedziele.
                          > a za tydzień jedziemy na weekend w góry na narty i sankibig_grin jedziemy
                          > do słowacij, mam tylko nadzieję że misi do wyjazdu przyjdzie to
                          > przeziębienie.

                          sloneczko, strasznie Wam zazdroszcze tego wypadu na Slowacje i tych nart smile
                          ja nigdy nie jezdzilam na nartach, ale bardzo bym chciala, Marcin to samo
                          i tak wczoraj nawet rozmawialismy na ten temat: postanowilismy,ze jak dziewczyny
                          beda starsze, to nauczymy sie jezdzic na nartach i co roku bedziemy sobie
                          jezdzic na narty w gory: albo nasze gory, albo do Austrii, w Alpy (juz tam
                          kiedys bylismy i sie zakochalismy w tym miejscu)
                          tylko nie wiem jak to bedzie z ta nauka - czy w tym wieku jeszcze jestesmy w
                          stanie sie nauczyc jezdzic na nartach???

                          a co do chorobska, to faktycznie nieciekawie z tym katarem - katar to nie
                          choroba, no, ale nie jest przyjemny dla takiego maluszka uncertain
                          mam nadzieje, ze nie przerodzi sie w jakies chorobsko
                          ale sloneczko, tak sobie mysle, ze nasze dziewczyny i tak sa odporne na te
                          choroby - mimo, ze butelkowe dzieci i krotko pily nasze mleko, to jednak sa
                          odporne smile
                          jak juz pisalam: katar to nie choroba, szczegolnie w tym okresie infekcyjnym i
                          tak wlasciwie to nasze cory bardzo rzadko chorowaly (Ania to wlasciwie oprocz
                          trzydniowki nigdy nie byla chora)
                          ja uczesticze jeszcze na forum Mamy Pazdziernikowe i tak dzieci kolezanek non
                          stop choruja i to powaznie (anginy, zapalenia oskrzeli, nawet zapalenia pluc), a
                          nasze tak ladnie na szzcescie sie trzymaja smile

                          co do szczepionki, to moze faktycznie uchroni Michasie przed ta odra - dobrze,
                          ze juz zaszczepiona (Ania bedzie miala te szczepionke 6 stycznia)
                          a powiedz mi sloneczko jak Misia zniosla te szczepionke, nie chorowala po niej?
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:31
                            batutkosmile co do szczepionki to misi nic po niej nie było, ani
                            gorączki nie miała ani nie była marudna chociaż lekarka nas
                            ostrzegła żebyśmy byli przygotowani bo może wystąpić gorączka po tej
                            szczepionce ale całe szczęście nic miśce nie było. myślę że jeśli
                            anulka dobrze znosiła poprzednie szczepionki to po tej też jej nic
                            nie będziesmile

                            kochanie co do nart to macie super postanowienie i zobaczysz że
                            nauczycie się jezdzić na nartach w mig! big_grin
                            my w sumie to pierwszy raz na narty to pojechaliśmy jakieś 6 lat
                            temu i pojechaliśmy wtedy taką grupą 7 osób. byliśmy my z miśkiem,
                            miśka kuzyn z żona i synkiem takim 10 letnim i moi teście wtedy byli
                            z nami (wtedy jeszcze nie teście) wink i powiem ci batutko że wtedy
                            wszyscy mieliśmy narty pierwszys raz na nogach i wszycy jakoś, jakoś
                            sobie radziliśmy na takich ,,oślich górkach" big_grin ale było fajnie
                            kupa śmiechu z tego byłabig_grin na kolejny wyjazd pojechaliśmy jeszcze w
                            tym samym sezonie jakieś 2 miesiące pózniej i wtedy moi teście i
                            żona kuzyna mojego miśka wzieli sobie instruktora i na tym wyjezdzie
                            już wszyscy jezdziliśmy o niebo lepiej. a na kolejnym wyjzdzie już
                            sobie wszyscy super radziliśmy na nartachsmile))
                            więc myślę że jak odrazu wezmiecie sobie instruktora to złapiecie
                            jazde na nartach w mig a dziewczynki to już wogóle szybko załapią o
                            co chodzi w tej jezdziebig_grin
                            ja zawsze niemogłam się napaczeć jak takie małe kajbry ok.4 letnie
                            jezdzą na nartachsmile kiedyś jak byliśmy na kolejnym wyjezdzie to
                            obserwowałam taką grupkę dzieciaków to była taka szkółka narciarska
                            dla takich właśnie szkrabów i powiem ci wyglądało to super! jak
                            grupka ok.10 dzieciaków takich małych kajbrów jezdziła gęsiego za
                            instruktorembig_grin wszyscy byli tak samo ubrani i mieli salki i radziły
                            sobie te dzieciaki naprawde super! big_grin i jak już zjechały na dół to
                            wszystkie te dzieciaki leżały na śniegu i jadły śniegbig_grin no mówie
                            wam dziewczyny tak się uśmialiśmy wtedy z tych małych kajbrów że
                            szok! big_grin my miśke teraz wezmiemy na saneczki i za rok jeśli tylko
                            zdrówko i fundusze nam na to pozwolą to też jeszcze wezmiemy
                            sameczki a za 2 lata to zobaczymy może już małe nartki dla misiwink
                            zapytamy się instruktora od jakiego wieku najlepiej jest uczyć
                            dziecko jezdzić? smile ale podejrzewam że pewnie gdzieś od 3-4 lat.
                            • batutka narty 02.01.09, 23:54
                              sloneczko, mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz i ze szybko nauczymy sie
                              jezdzic na nartach - dziewczyny tez chcemy jak najszybciej nauczyc jezdzic na
                              nartach - ale nie wiem doklandie od kiedy mozna zaczac, od 4, 5 roku zycia?
                              fajnie bedzie spedzac ferie zimowe na takich szalenstwach smile
                              marzy mi sie
                              a latwo sie jezdzi na nartach?
                              i czy w ogole latwo zalapac o co w tym wszystkim chodzi?
                              • bravia1 Re: narty 03.01.09, 17:52
                                batutka napisała:

                                > sloneczko, mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz i ze szybko nauczymy sie
                                > jezdzic na nartach - dziewczyny tez chcemy jak najszybciej nauczyc jezdzic na
                                > nartach - ale nie wiem doklandie od kiedy mozna zaczac, od 4, 5 roku zycia?
                                > fajnie bedzie spedzac ferie zimowe na takich szalenstwach smile
                                > marzy mi sie
                                > a latwo sie jezdzi na nartach?
                                > i czy w ogole latwo zalapac o co w tym wszystkim chodzi?
                                Na początku boli strasznie tyłek i ngi, ale nauka jazdy na nartach idzie
                                naprawdę szybko. Ja zalapalam w mig, ale wolę szerokie i nie strome trasy, z
                                kolei Marcin jak najbardziej extremalne, więc się męczy ze mną tongue_out
                                • sloneczko271 Re: narty 05.01.09, 13:48
                                  bravia1 napisała:
                                  > Na początku boli strasznie tyłek i ngi, ale nauka jazdy na nartach
                                  idzie
                                  > naprawdę szybko. Ja zalapalam w mig, ale wolę szerokie i nie
                                  strome trasy, z
                                  > kolei Marcin jak najbardziej extremalne, więc się męczy ze mną tongue_out

                                  braviuśsmile ty to masz kochanie dobrze-bo jednak góry masz na
                                  codzieńbig_grin to już czuje jakimi wy jesteście dobrymi narciarzamibig_grin a
                                  wasze małe kruszynki to pewnie bedą śmigać niezle na nartachbig_grin
                              • sloneczko271 Re: narty 05.01.09, 13:42
                                batutkosmile na nartach jezdzi się naprawde łatwo. wystarczy załapać
                                kilka podstawowych zasad i się nie baćbig_grin jak pojedziecie na narty
                                to najlepiej jest wziąść odrazu instruktora zeby nie uczyć się na
                                własnych błędachwink tylko żeby odrazu wiedziec co i jaksmile i wtedy
                                raz-dwa załapiecie jazde na nartachsmile
                      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:09
                        sloneczko271 napisała:

                        > batutko ty to już na wiosne bedziesz szczuplaczek bo się pięknie
                        > dietki trzymasz i nie podjadsz-jestem pełna podziwu dla ciebie że
                        > cię nawet święta nie złamały-brawo! big_grin ja to cholera taki
                        > łakomczuch jestem że już z góry zdecydowałam że poczekam do stycznia
                        > z tym odchudzaniem bo wiedziałam że i tak nie wytrzymam w świętauncertain
                        > no i ty jeszcze biegasz to już wogóle jestes wielka! smile ja
                        > najbardziej bym się chciała skupić na moim brzuchu obwisłym i chyba
                        > kupie sobie jakąś płytke na dvd z ćwiczeniami na brzuch, musze
                        > czegoś poszukać w necie. i naprawde od stycznia zaczynam-ostro się
                        > biore xza moje sadełkowink
                        >

                        sloneczko, wlasnie juz sama nie wiem co o tym moim odchudzniu myslec, bo
                        zaczelam sie odchudzac od 1 grudnia i nic nie schudlam, nawet grama uncertain
                        malo jem, biegam, pije herbate czerwona i jeszcze taka na odchudznie i NIC - az
                        jestem zdziwiona dlaczego tak sie dzieje
                        moze zbliza mi sie @, a wtedy sie troche wiecej wazy bo zbiera sie woda - no
                        sama nie wiem, zwaze sie po @, to zobaczymy
                        mam nadzieje, ze w koncu ruszy ta waga w dol, bo inaczej sie zalamie uncertain
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:11
                          gdzie bawicie sie w Sylwka?
                          ja, jak widac przed komputerem smile
                          no i telewizorem smile
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:40
                            batutka napisała:

                            > gdzie bawicie sie w Sylwka?
                            > ja, jak widac przed komputerem smile
                            > no i telewizorem smile

                            to możemy sobie batutko ręce podać bo my tak samosmile wogóle w ten
                            sylwester to odwaliłam numer bo zasnełam przed tv o godz.22 i
                            dopiero misiek mnie obudził pare minut przed północąuncertain wypiliśmy po
                            lampce winka, złożyliśmy sobie życzenia, posiedzieliśmy jeszcze z
                            godzinke i poszliśmy spaćsmile no i taki to był w tym roku nasz
                            sylwesterwink
                            • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:48
                              sloneczko271 napisała:
                              >
                              > to możemy sobie batutko ręce podać bo my tak samosmile wogóle w ten
                              > sylwester to odwaliłam numer bo zasnełam przed tv o godz.22 i
                              > dopiero misiek mnie obudził pare minut przed północąuncertain wypiliśmy po
                              > lampce winka, złożyliśmy sobie życzenia, posiedzieliśmy jeszcze z
                              > godzinke i poszliśmy spaćsmile no i taki to był w tym roku nasz
                              > sylwesterwink
                              >
                              A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z
                              godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę big_grin
                              Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam już
                              przy sobie nasze kochane dzieciaczi big_grin Marcin też się popłakał i na każdym kroku
                              mi dziękuje za nasze malenstwa wink jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera,
                              że one są big_grin big_grin
                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:05
                                bravia1 napisała:
                                > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to
                                chyba z
                                > godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę big_grin
                                > Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów-
                                wystarczy, że mam ju
                                > ż
                                > przy sobie nasze kochane dzieciaczi big_grin Marcin też się popłakał i
                                na każdym krok
                                > u
                                > mi dziękuje za nasze malenstwa wink jeszcze chyba do niego za bardzo
                                nie dociera,
                                > że one są big_grin big_grin

                                braviuś kochanie ty nasze-wszystkiego najlepszego! big_grin no prezęcik
                                to masz faktycznie cudownybig_grin najpiękniejszy na świecie-lepszego nie
                                można sobie wymarzyćsmile))
                                to urodzinki miałaś jeszcze przed północą czy już w nowym roku? bo
                                jak w nowym roku 2009 to jesteśmy w tym samym wieku bo ja w 25
                                stycznia też kończe 30big_grin
                                • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:13
                                  sloneczko271 napisała:
                                  >
                                  > braviuś kochanie ty nasze-wszystkiego najlepszego! big_grin no prezęcik
                                  > to masz faktycznie cudownybig_grin najpiękniejszy na świecie-lepszego nie
                                  > można sobie wymarzyćsmile))
                                  > to urodzinki miałaś jeszcze przed północą czy już w nowym roku? bo
                                  > jak w nowym roku 2009 to jesteśmy w tym samym wieku bo ja w 25
                                  > stycznia też kończe 30big_grin
                                  Dziękuję kochanie big_grin
                                  To jestes młodsza ode mnie o 25 dni big_grin Ja 1 stycznia 2009 miałam trzydziestkę wink
                                  Rodzinka mi zrobiła niezłą niespodziankę-wpadło ich tu pod wieczór chyba z 10 z
                                  tortem i 30-stoma świeczkami smile
                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:37
                                    bravia1 napisała:
                                    > Dziękuję kochanie big_grin
                                    > To jestes młodsza ode mnie o 25 dni big_grin Ja 1 stycznia 2009 miałam
                                    trzydziestkę ;
                                    > )
                                    > Rodzinka mi zrobiła niezłą niespodziankę-wpadło ich tu pod wieczór
                                    chyba z 10 z
                                    > tortem i 30-stoma świeczkami smile

                                    super! niespodzianke ci zrobilibig_grin
                              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:51
                                bravia1 napisała:

                                > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z
                                > godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę big_grin
                                > Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam ju
                                > ż
                                > przy sobie nasze kochane dzieciaczi big_grin Marcin też się popłakał i na każdym krok
                                > u
                                > mi dziękuje za nasze malenstwa wink jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera,
                                > że one są big_grin big_grin

                                spoznione, ale szczere zyczenia urodzinowe smile
                                zdrowka i pociechy z rodzinki smile

                                dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? wink
                                ja w maju koncze 32 lata smile
                                • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 14:09
                                  batutka napisała:

                                  >
                                  > spoznione, ale szczere zyczenia urodzinowe smile
                                  > zdrowka i pociechy z rodzinki smile
                                  >
                                  > dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? wink
                                  > ja w maju koncze 32 lata smile
                                  Dziękuję kochanie big_grin
                                  32- phi! co to jest!! Prawie jak 30 wink
                                • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 13:49
                                  batutka napisała:
                                  > dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? wink
                                  > ja w maju koncze 32 lata smile

                                  na to wychodzi batutkobig_grin już starucha straszna jesteśwink hi,hi,hiwink
                          • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:44
                            batutka napisała:

                            > gdzie bawicie sie w Sylwka?
                            > ja, jak widac przed komputerem smile
                            > no i telewizorem smile
                            >
                            To podobnie jak my smile
                        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:36
                          batutka napisała:
                          > sloneczko, wlasnie juz sama nie wiem co o tym moim odchudzniu
                          myslec, bo
                          > zaczelam sie odchudzac od 1 grudnia i nic nie schudlam, nawet
                          grama uncertain
                          > malo jem, biegam, pije herbate czerwona i jeszcze taka na
                          odchudznie i NIC - az
                          > jestem zdziwiona dlaczego tak sie dzieje
                          > moze zbliza mi sie @, a wtedy sie troche wiecej wazy bo zbiera sie
                          woda - no
                          > sama nie wiem, zwaze sie po @, to zobaczymy
                          > mam nadzieje, ze w koncu ruszy ta waga w dol, bo inaczej sie
                          zalamie uncertain

                          batutko ja myśle że już niebawem zaczniesz chudnąćsmile może narazie
                          twój ograniz bierze energie z ,,zamasów z sadełka" a potem jak ruszy
                          się odchudzanko to schudniesz raz-dwa.
                          • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:54
                            Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku smile
                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:06
                              gosia1705 napisała:

                              > Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku smile


                              dzięki gosiaczku i wzajemniebig_grin życzę ci wszystkiego co najlepszebig_grin
                              • bravia1 Zanik pokarmu??? 02.01.09, 14:18
                                Jak wiecie dziewczyny dzieci mają ponad dwa tygodnie, karmiłam je cały czas
                                piersią. Od ok tyg
                                Bartka dokarmiamy butlą w nocy. W dzien je z piersi. Majka ciągle ssie tylko
                                pierś. Ale od
                                wczoraj oboje byli strasznie niespokojni. Ciągle się im ulewa jedzenie- co sie
                                nie zdarzało wcześniej. Nie pomagały masaże brzuszka, kołysanie. W nocy oboje
                                karmiłam prawie dwie godziny jednorazowo! A zawsze trwa to po ok 15 min na
                                dziecko przy jednym karmieniu. No i dziś dałam obojgu butle. Maja wypiła w
                                mgnieniu 120 ml, a Bartuś co jakiś czas pije po 40-50 ml. Czy jest taka
                                mozliwość, że zanika mi pokarm? Przeciez Maja ciągle ssała tylko pierś, więc
                                pokarm powinien sie wytwarzać??? jak odciągałam dla Bartusia to od
                                samego poczatku udało mi się odciągnąć góra 50-60 ml. Nie wiem co jest grane.
                                Ale jak wypiły dzis ok południa te butle to śpia jak susły, a wcześniej ciągle
                                marudziły.
                                • sloneczko271 Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 16:47
                                  kochanie, no trudno powiedziećuncertain
                                  ale jaj się tylko mniej karmi dziecko piersią to pokarm zanika
                                  bardzo szybko. ja pamiętam jak michaśke karmiłam cały czas piersią
                                  przez miesiąc to mleko aż mi tryskało z piersi a pózniej jak
                                  zaczełam jej dawać na zmiane butle i swoje mleczko to praktycznie z
                                  dnia na dzień widziałam że mleka jest znacznie mniej i wtedy wiadomo
                                  już butle ze sztucznym mleczkiem dawałam jej częściej bo się bałam
                                  że się nie najada no i mleczko w piersiach straciłam momentalnie,
                                  praktycznie w przeciągu kilku dni3-4 dni. pózniej oczywiście miałam
                                  jeszcze mleko w piersiach ale to były tak małe ilości ,,jak by kot
                                  napłakał" więc brałam tablety brumergon na całkowite zlikwidowanie
                                  mleka w piersiach. a miśke przestawiłam na sztuczne meczko cały
                                  czas. ale nie żałuje tego bo na tym sztucznym mleczku mi było
                                  wygodniej bo po pierwsze widziałam ile zjadła, bardziej się nim
                                  najadała i wcale się dziecka nie przekarmi sztucznym mleczkiem tylko
                                  trzeba się trzymać godzin to znaczy nie podawać tak kiedy się chce
                                  tylko raczej co 3 godziny, wiadomo że są dzieci które potrzebują
                                  częściej zjeść np.co 2 godziny ale trzeba pamiętać żeby raczej
                                  częściej nie dawać. po sztucznym mleczku też dzieciaki lepiej śpią
                                  smile no i dla mamy ulga bo nie musi tak drastycznie uważać na to co
                                  jewink
                                  • bravia1 Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 20:05
                                    a może to to ?:
                                    www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html
                                    • sloneczko271 Re: Zanik pokarmu??? 05.01.09, 13:58
                                      bravia1 napisała:

                                      > a może to to ?:
                                      > www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html

                                      a widzisz braviuś, ja o czymś takim nie wiedziałam:-0 to pewnie ty
                                      masz teraz ten ,,kryzys". kto wie moze i ja miałam własnie taki
                                      kryzys i wtedy mi tak miśka też płakała i się nie najadała, bo
                                      patrząc w stecz to ja właśnie tak samo się czułam z tymi moimi
                                      cycuchami jak ta kobitka w tym opisie. jednak człowiek jeszcze mało
                                      wie o tym karmieniu.
                                • batutka Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 23:42
                                  bravia1 napisała:

                                  > Jak wiecie dziewczyny dzieci mają ponad dwa tygodnie, karmiłam je cały czas
                                  > piersią. Od ok tyg
                                  > Bartka dokarmiamy butlą w nocy. W dzien je z piersi. Majka ciągle ssie tylko
                                  > pierś. Ale od
                                  > wczoraj oboje byli strasznie niespokojni. Ciągle się im ulewa jedzenie- co sie
                                  > nie zdarzało wcześniej. Nie pomagały masaże brzuszka, kołysanie. W nocy oboje
                                  > karmiłam prawie dwie godziny jednorazowo! A zawsze trwa to po ok 15 min na
                                  > dziecko przy jednym karmieniu. No i dziś dałam obojgu butle. Maja wypiła w
                                  > mgnieniu 120 ml, a Bartuś co jakiś czas pije po 40-50 ml. Czy jest taka
                                  > mozliwość, że zanika mi pokarm? Przeciez Maja ciągle ssała tylko pierś, więc
                                  > pokarm powinien sie wytwarzać??? jak odciągałam dla Bartusia to od
                                  > samego poczatku udało mi się odciągnąć góra 50-60 ml. Nie wiem co jest grane.
                                  > Ale jak wypiły dzis ok południa te butle to śpia jak susły, a wcześniej ciągle
                                  > marudziły.

                                  bravcia, to moze byc kryzys laktacyjny - jesli zalezy ci na karmieniu cycem (nie
                                  tak jak mnie, hihi), to karm dalej, a mleka w koncu bedzie wiecej
                                  Ty masz dwojke wiec dodatkowo Cie "zjadaja" i moze cycole nie nadazaja
                                  produkowac tego mleka - ale za jakis czas beda produkowac wiecej, wedle
                                  zapotrzebowania smile
                                  ale tez moze byc jak pisala sloneczko: dokarmisz butla wiec automatycznie
                                  gruczoly mleczne widza, ze nie trzeba za duzo produkowac mleka
                                  no sama nie wiem: przeczekaj ten czas i zobaczymy
                                  mnie osobiscie bardzo meczylo jak mi dziewczyny cale dnie wisialy na cyckach i
                                  sie nie najadaly i szybko zaczelam dokarmiac butla i to tez spowodowalo zanik
                                  pokarmu - no, ale ja chcialam karmic butla wiec jakos mnie to specjalnie nie
                                  martwilo wink
                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:43
                              gosia1705 napisała:

                              > Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku smile

                              dzieki i Tobie tez smile)
                          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:48
                            sloneczko271 napisała:

                            > batutko ja myśle że już niebawem zaczniesz chudnąćsmile może narazie
                            > twój ograniz bierze energie z ,,zamasów z sadełka" a potem jak ruszy
                            > się odchudzanko to schudniesz raz-dwa.

                            mam nadzieje smile
                            ale jak organizm bierze energie z mojego sadelka, to jeszcze dlugo chudnac nie
                            bede , bo tego sadelka jest naprawde baaaaaardzo duzo - to gdzies za 10 lat
                            zaczne chudnac wink))
                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 00:12
                              gdzie byliscie w Nowy Rok?
                              myslmy poszli na spacer z dziewczynami, ale zimno bylo i po godzinie wrocilismy
                              do domu
                              mnie zmarzly uda, bo nie zalozylam rajstop - no tak juz jestem, ze nienawidze
                              zakladac pod spodnie rajstop chocby nie wiem jak zimno bylo, a potem marzne smile
                              po spacerze malczaki pospaly, a potem poszlismy na obiad do tesciow
                              tesciowa ufarbowala mi wlosy, bo juz mialam strasznie wyblakle i mnostwo siwych
                              teraz juz jest ladnie smile


                              a dzis pojezdzilismy po sklepach - szukalam firanek do duzecgo pokoju, ale tych,
                              co mnie sie podobaly nie bylo, tzn. nie bylo tyle mertow, ile chcialam sad
                              musze czekac na dostawe
                              potem pojechalismy do Ikei - myslalam, ze bedzie malo ludzi, ale byl straszny
                              tlok, wiec tylko zjedlismy obiad
                              w ogole smiesznie bylo, bo jak juz powoli odchodzilismy od stolu - ja ubieralam
                              Majke, a Ania siedziala jeszcze w foteliku dzieciecym obok stolu, podeszla do
                              nas dziewczyna z chlopakiem i zapytali sie, czy juz odchodzimy i czy mozna zajac
                              stolik
                              wiec my odpowiedzielismy, ze tak, juz za chwile odejdziemy, ze juz sie ubieramy
                              no wiec oni postawili swoje talerze na stole
                              no i co zrobila moja corcia?
                              ciach lapka zgarnela frytke z talerza dziewczyny - uwielbia frytki wiec jak
                              tylko je widzi, to szaleje (a nie kupilismy jej, bo tych w sklepach boje jej sie
                              dawac, bo smazone sa na starym, wielkokrotnie wykorzystywanym tluszczu ,wiec
                              tylko okazjonalnie kupuje)
                              no i wykorzystala chwile nieuwagi i sie poczestowala sama - oj smiechu bylo
                              sporo smile

                              no, a po ikei podjechalismy do Saturna i kupilismy dobie telewizor smile

                              potem jeszcze kupilam kombinezon dla Ani - taki na snieg, zeby sie nie zmoczyla smile

                              do domku wrocilismy po 20-ej smile
                              tak wiec dzien sie udal smile
                              • batutka sloneczko 03.01.09, 01:57
                                sloneczko, mam pytanko - nie pamietasz moze, kiedy przestalas karmic Michasie w
                                nocy?
                                bo ja juz nie pamietam jak to bylo z Ania - jako malenkie niemowle jadla w nocy,
                                potem jak byla starsza karmilismy ja o polnocu i spala az do rana juz nie jedzac
                                w nocy, ale nie pamietam ile miala wtedy miesiecy jak jej ostatnim posilkiem byl
                                ten o polnocy wlasnie
                                nie pamietasz moze?
                                pytam sie, bo ciekawi mnie kiedy Maja nie bedzie jadla w nocy
                                ona zjada gdzies o polnocy mleczko, potem sie budzi gdzies po 4 rano i potem je
                                gdzies o 8 rano
                                od razu zasypia wiec i ja sie wysypiam, no, ale bym juz wolala, zeby nie jadla w
                                nocy wink
                                • julia56 Re: sloneczko 03.01.09, 11:02
                                  ja do dzisiaj (8 miesięcy) podaję Mikośce mleko o 24.
                                  A potem o 7 rano. Między 24 a 7 przestał jeść jak miał 5 miesięcy. smile
                                  • batutka Re: sloneczko 03.01.09, 15:26
                                    julia56 napisała:

                                    > ja do dzisiaj (8 miesięcy) podaję Mikośce mleko o 24.
                                    > A potem o 7 rano. Między 24 a 7 przestał jeść jak miał 5 miesięcy. smile

                                    dzieki wielkie smile
                                • sloneczko271 Re: sloneczko 05.01.09, 14:15
                                  batutka napisała:

                                  > sloneczko, mam pytanko - nie pamietasz moze, kiedy przestalas
                                  karmic Michasie w
                                  > nocy?
                                  > bo ja juz nie pamietam jak to bylo z Ania - jako malenkie niemowle
                                  jadla w nocy
                                  > ,
                                  > potem jak byla starsza karmilismy ja o polnocu i spala az do rana
                                  juz nie jedza
                                  > c
                                  > w nocy, ale nie pamietam ile miala wtedy miesiecy jak jej ostatnim
                                  posilkiem by
                                  > l
                                  > ten o polnocy wlasnie
                                  > nie pamietasz moze?
                                  > pytam sie, bo ciekawi mnie kiedy Maja nie bedzie jadla w nocy
                                  > ona zjada gdzies o polnocy mleczko, potem sie budzi gdzies po 4
                                  rano i potem je
                                  > gdzies o 8 rano
                                  > od razu zasypia wiec i ja sie wysypiam, no, ale bym juz wolala,
                                  zeby nie jadla
                                  > w
                                  > nocy wink


                                  oj batutko jeszcze troche musisz poczekać zanim majeczka nie będzie
                                  jadła o północybig_grin misia jadła butle o północy jeszcze przez cały 9
                                  miesiąc życia, a od 10 miesiąca życia ją odłuczyliśmy szybko od tego
                                  nocnego jedzonkasmile a z tego co pamiętam to ania jadła długo dłużej
                                  niż miśka w nocy. więc majeczka jeszcze ma czas na to odłuczanie od
                                  nocnego jedzonkawink zresztą my z miśką szliśmy dokładnie według tego
                                  planu, zaraz ci podam link do tego
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589
                              • mika805 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 11:36
                                ja robiłam sylwestra u siebie w domku, było kilkoro znajomych, bawiliśmy się do
                                3,a po spaniu do 12.30 pojechaliśmy na narty, nie bardzo mi to wychodzi,
                                częściej na plecach zjeżdżam niż na nartach ale było fajnie,przynajmniej mój m
                                pośmigał sobie.ja chyba nie mam do tego talentu, wolę jednak ciepły
                                basenik...przytulam w nowym roku
                                • batutka dzisiejszy spacerek - zdjecia 03.01.09, 15:20
                                  img246.imageshack.us/img246/7995/zdjcie030xx5.jpg
                                  img353.imageshack.us/img353/4269/zdjcie000rb5.jpg
                                  img369.imageshack.us/img369/7813/zdjcie004qz5.jpg
                                  img261.imageshack.us/img261/4955/zdjcie007my5.jpg
                                  img117.imageshack.us/img117/2459/zdjcie017he0.jpg
                                  img113.imageshack.us/img113/9630/zdjcie019jf9.jpg
                                  img72.imageshack.us/img72/8138/zdjcie023qy1.jpg
                                  img72.imageshack.us/img72/4531/zdjcie027dx3.jpg
                                  img70.imageshack.us/img70/8706/zdjcie029ts9.jpg
                                  img167.imageshack.us/img167/2649/zdjcie032di9.jpg
                                  img167.imageshack.us/img167/412/zdjcie036wz9.jpg
                                  img517.imageshack.us/img517/6580/zdjcie037iz9.jpg
                                  i jeszcze z domku, nie ma to jak mamusia obetnie grzywkewink
                                  img523.imageshack.us/img523/6483/dscf1287by8.jpg
                                  img142.imageshack.us/img142/255/dscf1290jk2.jpg
                                  a tak wyglada mina pod tytulem "ja chce ciastko, dlaczego nie chcesz dac mi
                                  ciastka???" wink
                                  img145.imageshack.us/img145/3257/dscf1289ko4.jpg
                                  • sloneczko271 Re: dzisiejszy spacerek - zdjecia 05.01.09, 14:23
                                    he,he,hesmile)))) ale śmisznie anulka wygląda w tej grzywcebig_grin
                                    faktycznie całkiem inne dzieckobig_grin jest taka ,,doroślejsza" big_grin
                                    no i kombinezonik jej super kupiliściebig_grin
                                    i widze że w rękawiczkach ładnie chodzi. nam miśka nie chce zakładać
                                    rękawiczekuncertain zawsze nawet jak jest strasznie zimno to ściąga
                                    rekawiczki i ooouncertain

                                    pokaż nam jeszcze batutko majeczke bo coś żadko nam ją pokazujeszuncertain
                                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 15:25
                                  mika805 napisała:

                                  > ja robiłam sylwestra u siebie w domku, było kilkoro znajomych, bawiliśmy się do
                                  > 3,a po spaniu do 12.30 pojechaliśmy na narty, nie bardzo mi to wychodzi,
                                  > częściej na plecach zjeżdżam niż na nartach ale było fajnie,przynajmniej mój m
                                  > pośmigał sobie.ja chyba nie mam do tego talentu, wolę jednak ciepły
                                  > basenik...przytulam w nowym roku

                                  super sylwester smile
                                  widze, ze kolejna osoba, ktora jezdzi na nastach na tym forum - oj musze sie
                                  wziac do roboty i w koncu nauczyc jezdzic smile
                                  • hania2005 Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 03.01.09, 16:03
                                    Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęsmileW 36tyg, mała wazy 2175g i
                                    jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze.
                                    odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie.
                                    Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec
                                    szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołajasmile
                                    buziaki, pozdrawiam
                                    • bravia1 :) 03.01.09, 19:48
                                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html
                                      Moje słodziki smile
                                      Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700
                                      (2100). Spasły się , co? big_grin
                                      • gosia1705 Re: :) 03.01.09, 21:19
                                        bravia ale słodziutko śpią te Twoje słodziki smile no i faktycznie się
                                        spasły smile ale to dobrze niech rosną zdrowo.
                                        batutko Twoja Aneczka to juz duża kobitka, a ciasteczka lubi bo wie
                                        co dobre hi.hi smile
                                        • batutka Re: :) 03.01.09, 21:50
                                          gosia1705 napisała:

                                          > batutko Twoja Aneczka to juz duża kobitka, a ciasteczka lubi bo wie
                                          > co dobre hi.hi smile

                                          lubi ciasteczka w tatusia, bo to ciasteczkowy potwor wink
                                      • batutka Re: :) 03.01.09, 21:49
                                        bravia1 napisała:

                                        > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html
                                        > Moje słodziki smile
                                        > Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700
                                        > (2100). Spasły się , co? big_grin

                                        cudne i bardzo podobne do siebie, leza z boku, ale tak mi sie wydaje, ze podobne smile
                                        slicznie rosna i tak na poczatku bedzie - bedza bardzo duzo przybierac na wadze
                                        w poczatkowych tygodniach smile
                                        • sloneczko271 Re: :) 05.01.09, 14:28
                                          batutkosmile powiem ci ze anulka coraz bardziej robi się podobna do
                                          ciebiebig_grin jak była młodsza to była bardziej do marcina podobna a
                                          teraz robi się mamusina curuniasmile
                                          • batutka Re: :) 07.01.09, 13:39
                                            sloneczko271 napisała:

                                            > batutkosmile powiem ci ze anulka coraz bardziej robi się podobna do
                                            > ciebiebig_grin jak była młodsza to była bardziej do marcina podobna a
                                            > teraz robi się mamusina curuniasmile

                                            mnie sie tez tak wydaje, chociaz powiem Ci, ze jak MArcin byl maly, to tez byl
                                            podobny do Ani - mial bardzo podobne wloski, kolor tez (a teraz ma ciemne)
                                            Marcin jak byl maly, mial lekko krecone wloski, ale generalnie podobienstwo jest
                                            z Ania
                                            tu znalazlam jakies stare zdjecia to widac malego MArcinka (ten starszy, to
                                            brat) - jeszcze jest sporo zdjec gdzie Marcin jest b.podobny do Ani, ale nie
                                            zeskanowalismy ich jeszcze do komputera
                                            img385.imageshack.us/img385/1964/1977marcpiotrsa3.jpg
                                            img523.imageshack.us/img523/9241/marpiodomokact5.jpg
                                            img385.imageshack.us/img385/1905/mardomokaxz2.jpg
                                            img255.imageshack.us/img255/4808/1976kasprowywierchey9.jpg
                                            • sloneczko271 Re: :) 07.01.09, 15:37
                                              batutkobig_grin powiem ci że nawet jak patrze na zdjęcia twojego marcina
                                              jak był mały to i tak moim zdaniem anulka jest bardziej do ciebie
                                              podobnasmile ma twoje oczy-cały kształt oka, usta i brodesmile
                                              i wiesz co, moja miśka ma dokładnie takie włoski jak twój marcin jak
                                              był małysmile)))) hi,hi,hi tez własnie takie kręciołki i jasne.
                                              • batutka Re: :) 08.01.09, 14:44
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > batutkobig_grin powiem ci że nawet jak patrze na zdjęcia twojego marcina
                                                > jak był mały to i tak moim zdaniem anulka jest bardziej do ciebie
                                                > podobnasmile ma twoje oczy-cały kształt oka, usta i brodesmile
                                                > i wiesz co, moja miśka ma dokładnie takie włoski jak twój marcin jak
                                                > był małysmile)))) hi,hi,hi tez własnie takie kręciołki i jasne.

                                                sloneczko, faktycznie trafilas w 10-ke: nawet dzis patrzylam na oczy Ania i
                                                rzeczywiscie ksztalt maja taki sam jak moje smile
                                                broda tez taka sama smile
                                                tylko kolor oczu w tatusia smile
                                      • sloneczko271 Re: :) 05.01.09, 14:26
                                        bravia1 napisała:

                                        > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html
                                        > Moje słodziki smile
                                        > Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a
                                        Bartuś 2700
                                        > (2100). Spasły się , co? big_grin

                                        no śliczne te małe ,,spaślaczki" big_grin cukiereczki małe kochanebig_grin
                                    • batutka Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 03.01.09, 21:51
                                      hania2005 napisała:

                                      > Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęsmileW 36tyg, mała wazy 2175g i
                                      > jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze.
                                      > odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie.
                                      > Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec
                                      > szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołajasmile
                                      > buziaki, pozdrawiam

                                      gratulacje smile
                                      faktyzcnie malenstwo sie urodzilo, ale szybko nadrobi i juz niedlugo bedzie maly
                                      tluscioszek smile
                                      gratulacje cioteczko smile
                                      a jak Ty sie czujesz haniu? ktory to juz tydzien, pewnie jakis 32, 33?
                                      • batutka kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 03.01.09, 22:38
                                        img134.imageshack.us/img134/558/zdjcie043uz1.jpg
                                        img134.imageshack.us/img134/3739/zdjcie047gv2.jpg
                                        img216.imageshack.us/img216/5522/zdjcie048kg4.jpg
                                        img216.imageshack.us/img216/614/zdjcie049pv4.jpg
                                        img141.imageshack.us/img141/6076/zdjcie051uo9.jpg
                                        img247.imageshack.us/img247/7332/zdjcie052tu6.jpg
                                        img201.imageshack.us/img201/2905/zdjcie053lf9.jpg
                                        img149.imageshack.us/img149/9340/zdjcie056xd4.jpg
                                        img222.imageshack.us/img222/8103/zdjcie057eh3.jpg
                                        img149.imageshack.us/img149/2935/zdjcie058mb4.jpg
                                        img48.imageshack.us/img48/8590/zdjcie062yb1.jpg
                                        img511.imageshack.us/img511/8943/zdjcie064xs1.jpg
                                        img56.imageshack.us/img56/8356/zdjcie066di5.jpg
                                        i Majcia:
                                        img128.imageshack.us/img128/2554/zdjcie042aa8.jpg
                                        img56.imageshack.us/img56/3769/zdjcie045zi1.jpg
                                        • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 03.01.09, 22:52
                                          i jeszcza ja z Majka - niestety zdjecie fatalne jakosciowo bo robione komorka i
                                          to jeszcze swiatlo tylko z lampki
                                          aparat fot. mamy w pudlach jeszcze nie wypakowany smile
                                          img90.imageshack.us/img90/7134/zdjcie039lk4.jpg
                                          • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 04.01.09, 23:46
                                            hejka - co dzis robilyscie?
                                            my siedzielismy w domku glownie - tylko na godzine wyszlismy na dwor
                                            szkoda, ze nie mamy sanek, bo by sobie Ania na nich pojezdzila
                                            pojechalismy do sklepu kupic jej jakies, ale normalnie nie ma w zadnym supermarkecie
                                            jak sa, to bez oparcia, albo jakies polamane uncertain
                                            jak bedzie wiecej czasu, to pojedziemy do Smyka, tam chyba powinny byc
                                            a dzis kupilismy Ania taki kubek ze slomka i od razu zaczela pic smile
                                            myslalam, ze nie bedzie wiedziala o co chodzi, ze tutaj sie nie ssie, ale od
                                            razu pociagnela lyk - bardzo jej sie to podobalo
                                            ona w ogole lubi takie nowosci
                                            na Wigilii dziadkowie pozwolili Ani pic ze szklanki i tez brala szklanke do ust,
                                            przechylala i pila
                                            wygladala jak maly pijaczek wink
                                            • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:40
                                              batutka napisała:

                                              > hejka - co dzis robilyscie?
                                              > my siedzielismy w domku glownie - tylko na godzine wyszlismy na
                                              dwor
                                              > szkoda, ze nie mamy sanek, bo by sobie Ania na nich pojezdzila
                                              > pojechalismy do sklepu kupic jej jakies, ale normalnie nie ma w
                                              zadnym supermar
                                              > kecie
                                              > jak sa, to bez oparcia, albo jakies polamane uncertain
                                              > jak bedzie wiecej czasu, to pojedziemy do Smyka, tam chyba powinny
                                              byc
                                              > a dzis kupilismy Ania taki kubek ze slomka i od razu zaczela pic :-
                                              )
                                              > myslalam, ze nie bedzie wiedziala o co chodzi, ze tutaj sie nie
                                              ssie, ale od
                                              > razu pociagnela lyk - bardzo jej sie to podobalo
                                              > ona w ogole lubi takie nowosci
                                              > na Wigilii dziadkowie pozwolili Ani pic ze szklanki i tez brala
                                              szklanke do ust
                                              > ,
                                              > przechylala i pila
                                              > wygladala jak maly pijaczek wink


                                              batutkosmile)) jak my chcieliśmy kupić misi sanki w supermarkecie to
                                              też właśnie albo były bez oparcia albo jakies liche i połamaneuncertain i
                                              zamówiliśmy jej na allegro saneczki i powiem ci że są bardzo fajne i
                                              pożądne-polecam ci jebig_grin
                                              www.allegro.pl/item522201764_sanki_drewniane_solidne_bukowe_saneczki_materac.html
                                              my misi kupiliśmy te z materacykim nr.4.
                                              i widze że teraz są o 5zł. tańsze niż miesiąc temusmile
                                              ale wiesz co znalazłam jeszcze taki-spórz, były by super za rok dla
                                              twoich dziewczynekbig_grin
                                              www.allegro.pl/item517736958_sanki_tako_blizniacze_z_siedziskiem_nowa_kolekcja.html
                                              • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 13:18
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > batutkosmile)) jak my chcieliśmy kupić misi sanki w supermarkecie to
                                                > też właśnie albo były bez oparcia albo jakies liche i połamaneuncertain i
                                                > zamówiliśmy jej na allegro saneczki i powiem ci że są bardzo fajne i
                                                > pożądne-polecam ci jebig_grin
                                                > www.allegro.pl/item522201764_sanki_drewniane_solidne_bukowe_saneczki_materac.html
                                                > my misi kupiliśmy te z materacykim nr.4.
                                                > i widze że teraz są o 5zł. tańsze niż miesiąc temusmile
                                                > ale wiesz co znalazłam jeszcze taki-spórz, były by super za rok dla
                                                > twoich dziewczynekbig_grin
                                                > www.allegro.pl/item517736958_sanki_tako_blizniacze_z_siedziskiem_nowa_kolekcja.html

                                                super te sanki, chyba kupimy Ani te, co Wy - sa bardzo fajne i duzy plus za to,z
                                                e jest ten materacyk, to w pupe nie bedzie zimno smile
                                                a powiedz mi sloneczko czy Michasia lubi zjezdzac na sankach, a kto z nia
                                                zjezdza z gorki, nie przeszkadza to oparcie z tylu osobie doroslej (jak zjezdza
                                                z dzieckiem?)
                                                a lubi jak ja ciagniecie po sniegu na sankach, nie chce schodzic?
                                                pytam sie, bo ciekawi mnie czy Ani sie sanki spodobaja smile
                                                • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 15:42
                                                  batutko my akurat na tych sankach jeszcze z misią nie byliśmy na
                                                  dworze, bo one niedawno przyszłysmile ale jak byłam z miśką na sankach-
                                                  mojego teścia i one były bez oparcia, więc ja siedziałam z misią na
                                                  tych sankach a mój teściu nas ciągnoł to miśka miśka siedziała na
                                                  tych sankach-nie schodziła z nich, ale tak jezdziła bez większego
                                                  podniecenia-była taka obojętnawink ani nie płakała, ani się nie
                                                  śmiałabig_grin opserwowała z poważną miną co to za pojazdwink hi,hi,hi.
                                                  teraz jak troche te mrozy się mniejszą to pójdziemy z misią na
                                                  saneczki i zobaczymy jak się będzie spisywaławink no i saneczki jak
                                                  się spisząwink
                                                  ale są pożądne więc myśle że się sprawdząsmile no i ten materacyk jest
                                                  bardzo fajny bo dupsko nie bedzie marzłosmile
                                          • bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 11:04
                                            batutka napisała:

                                            > i jeszcza ja z Majka - niestety zdjecie fatalne jakosciowo bo robione komorka i
                                            > to jeszcze swiatlo tylko z lampki
                                            > aparat fot. mamy w pudlach jeszcze nie wypakowany smile
                                            > img90.imageshack.us/img90/7134/zdjcie039lk4.jpg
                                            Batutko przesłodkie macie córy smile A Ania coraz wieksza wink

                                            powiedzcie mi czy normalnym jest, ze dzieci nie robia juz tylu kupek dziennie
                                            co np. 2 tyg. temu? w nocy nie zrobiły i wczoraj tez nie. Maja teraz dopiero,
                                            ale kupka juz nie jest papkowata tylko "zwięzła"
                                            • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 12:16
                                              bravia1 napisała:

                                              > powiedzcie mi czy normalnym jest, ze dzieci nie robia juz tylu kupek dziennie
                                              > co np. 2 tyg. temu? w nocy nie zrobiły i wczoraj tez nie. Maja teraz dopiero,
                                              > ale kupka juz nie jest papkowata tylko "zwięzła"

                                              bravcia, normalka z tymi kupami - poza tym dokarmiasz mlekiem modyfikowanym wiec
                                              tez kupki moga miec inna konsystencje
                                              u Majki, to samo - najpierw robila mnostwo rzadkich kupek (nawet slychac bylo
                                              jak je robila wink, a teraz robi rzadziej i gesciejsze
                                              • gosia1705 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 13:25
                                                batutko śliczne te Wasze córeczkismile Ania cały czas usmiecha się na
                                                zdjęciach widać, że jest bardzo pogodnym dzieckiem i to
                                                podobieństwo do mamusi smilesmile
                                                • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 13:14
                                                  gosia1705 napisała:

                                                  > batutko śliczne te Wasze córeczkismile Ania cały czas usmiecha się na
                                                  > zdjęciach widać, że jest bardzo pogodnym dzieckiem i to
                                                  > podobieństwo do mamusi smilesmile

                                                  dzieki wielkie smile
                                                  no mnie sie wydaje, ze ona faktycznie robi sie coraz bardziej do mnie podobna smile
                                              • bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 15:24
                                                batutka napisała:


                                                >
                                                > bravcia, normalka z tymi kupami - poza tym dokarmiasz mlekiem modyfikowanym wie
                                                > c
                                                > tez kupki moga miec inna konsystencje
                                                > u Majki, to samo - najpierw robila mnostwo rzadkich kupek (nawet slychac bylo
                                                > jak je robila wink, a teraz robi rzadziej i gesciejsze
                                                oj, to dobrze - bo myślalam że coś nie tak wink
                                            • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:42
                                              braviuś na poczatki dzieci robią bardzo często kupki nawet do 7-10
                                              na dobe i jak karmisz piersią to te kupy sa takie rzadkie a jak się
                                              rzechodzi na mleko sztuczne to kupa robi się gęstsza. no i z wiekiem
                                              dziecko robi już coraz mniej kup. aż w końcu będą robić tylko 1-2
                                              dziennie.
                                              misia np. robi codzinnie 2 kupysmile
                                              • bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 15:25
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > braviuś na poczatki dzieci robią bardzo często kupki nawet do 7-10
                                                > na dobe i jak karmisz piersią to te kupy sa takie rzadkie a jak się
                                                > rzechodzi na mleko sztuczne to kupa robi się gęstsza. no i z wiekiem
                                                > dziecko robi już coraz mniej kup. aż w końcu będą robić tylko 1-2
                                                > dziennie.
                                                > misia np. robi codzinnie 2 kupysmile
                                                ok, dobrze wiedzieć smile
                                        • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:33
                                          super! zdjęciabig_grin ślicznie dziewczynki wyglądająbig_grin majeczka jest
                                          naprwde bardzo podobna do anukismile no jak blizniaczkibig_grin
                                    • sloneczko271 Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 05.01.09, 14:25
                                      hania2005 napisała:

                                      > Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęsmileW 36tyg, mała wazy 2175g i
                                      > jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze.
                                      > odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie.
                                      > Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec
                                      > szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołajasmile
                                      > buziaki, pozdrawiam


                                      super! big_grin WIELKIE GRATULACJE DLA SIOSTRY! big_grin niedługo zuzanka
                                      bedzie miała kuzyna-Mikoajkabig_grin
                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 14:09
                                to faktycznie musiało śmiesznie wyglądać jak się anulka fryteczką
                                poczęstowałasmile))))))))))))))) sprytna dziewczyna! big_grin a co?! jak
                                postawili talerzyk z pysznościami to trzeba szybko wykorzystać
                                sytuacjewink
                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 14:05
                              batutka napisała:
                              > ale jak organizm bierze energie z mojego sadelka, to jeszcze dlugo
                              chudnac nie
                              > bede , bo tego sadelka jest naprawde baaaaaardzo duzo - to gdzies
                              za 10 lat
                              > zaczne chudnac wink))

                              he,he,hesmile)))) nie będzie kochanie tak zlebig_grin zobaczysz że raz-dwa
                              zrzucisz cały nadmiar tłuszczykusmile
                              ja też od dzisiaj zaczełam się odchudzaćsmile i jeszcze zamierzam
                              ćwiczyć brzuszki i wspomagam się dodtakowo tabletkami ,,SYSTEM SLIN
                              FIGURA, 1-SPALANIE" big_grin mam nadzieję że do wiosny mi się uda
                              schudnąćsmile
                              dziś warze 70,3kg a bardzo bym chciała warzyć 62kg ale to jest dla
                              mnie jakieś odległe marzeniesmile achhhhhhhhhhhhhh
                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 14:43
                                ja wczoraj miałam ciężki dzień na uczelni-no wróciłam kompletnie
                                wykończonauncertain dziś regeneruje siłybig_grin a w weekend jedziemy w góry-
                                już się niemoge doczekaćbig_grin
                                • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 15:27
                                  sloneczko271 napisała:

                                  > ja wczoraj miałam ciężki dzień na uczelni-no wróciłam kompletnie
                                  > wykończonauncertain dziś regeneruje siłybig_grin a w weekend jedziemy w góry-
                                  > już się niemoge doczekaćbig_grin
                                  Ale macie fajnie Słoneczko - też bym gdzieś pojechała uncertain
                                  A gdzie jedziecie, jeśli można wiedzieć?
                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 18:39
                                    braviuśbig_grin my jedziemy na te narty na słowacje ale dokładnie nazwy
                                    miejscowości to nie pamiętamuncertain zapytam się dzisiaj miśka jak wróci
                                    z pracy to wam napisze dokładnie jutro co to za miejscowośćsmile tam
                                    już byliśmy kiedyś i było super! dlatego tam jedziemy bo miejsce
                                    mamy sprawdzonesmile
                                    • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 19:05
                                      słoneczko ale macie fajnie z tym wyjazdem zazdroszczęsmile Ja kocham
                                      góry i nawet mamy zaproszenie ale teraz to wolę nie ryzykować tak
                                      długiej podróży,.... może latem
                                      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 06.01.09, 11:52
                                        gosiaczku masz racje-lepiej teraz nie ryzykój. ja to tak naprawde to
                                        bardziej wole morze i ciepełko a za górami to tak średnio przepadam
                                        wink ale zimą na te pare dni na narty to z wielką chęcią zawsze jade:-
                                        )
                                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 07.01.09, 13:11
                                          hej dziewczyny - dopiero teraz pisze, bo przez ostatnie dwa dni tak sie
                                          rozchorowalam (MArcin tez), ze nie mialam sily na nic
                                          otoz w niedziele z rana Ania nam wymiotowala - ale w sumie delikatnie, zaraz jej
                                          przeszlo i bylo wszystko ok
                                          ale w poniedzialek gdzies o 19-ej mnie zaczelo mdlic i dostalam strasznej
                                          biegunki i wymiotow - normalnie przez jakies 2 godziny nie schodzilam z kibelka
                                          myslalam, ze to moze od hernatek odchudzajcych, ktore pije, balam sie ,zeby nie
                                          byl to rotawirus, grypa zoladkowa, bo dla dzieci to b.niebezpieczne
                                          ale mialam nadzieje, ze to po tych herbatkach
                                          wzielam loperamid wiec biegunka mi przeszla, ale w nocy bolam mnie brzuch, takie
                                          sktery kiszek
                                          no i gdzies o 5 rano Marcina wzielo - on z kolei nie mial biegunki, tylko
                                          wymiotowal i bylo mu slabo
                                          zdenerwowalam sie strasznie, bo juz wiedzialam, ze to nie te herbatki tylko
                                          pewnie rotawirus
                                          ale juz na drugi dzien sie poczulam dobrze, MArcin jeszcze byl b.slaby, nie mial
                                          sily doslownie na nic, a jak sie poszedl kapac, to ledwo z wanny wstal i
                                          jakiegos mrowienia w nogach i rekach dostal
                                          no, ale juz dzis jest ok - wszystcy sie czujemy dobrze, nawet odrobine sniadania
                                          zjedlismy, chociaz u mnie jeszcze z apetytem ciezko
                                          i teraz sie zastanawiam co to bylo: czy rzeczywiscie jakas lagodna odmiana
                                          rotawirusa (u mnie bylo okropnie, a MArcin i Ania lekko to zniesli, tzn bez
                                          biegunki i silnych jak u mnie wymiotow, ale z kolei czy rotawirus moze byc bez
                                          biegunki?, bo przeciez MArcin nie mial), albo sie czyms zatrulismy
                                          bylismy wieczorem w sobote w ikei i tam jedlismy, moze cos tam nam zaszkodzilo,
                                          no sama nie wiem - w kazdym razie najwazniejsze, ze jest juz dobrze
                                          ale mowie Wam dziewczyny: myslalam, ze padne uncertain
                                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 07.01.09, 15:47
                                            kurcze! :-0 batutko dobrze że wam już przeszło i że majeczce nic nie
                                            było. powiem ci że moim zdaniem to się czymś zatruliście-pewnie w
                                            tej ikei. no bo przecież jeśli był by to wirus to tak szybko by wam
                                            nie przeszło i jeszcze pewnie majeczka też by to od was załapała a
                                            skoro tak szybko wam przeszło i majeczka jest zdrowiutka to napewno
                                            przez jedzenieuncertain
                                            no ale całe szczęście ze już się dobrze czujecie.
                                            • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 07.01.09, 19:41
                                              batutko dobrze, że tak szybko przeszło ale ja też tak myślę, że
                                              musieliście się czymś zatruć bo rotawirus i grypa żoładkowa to
                                              trzyma około 3 dni. Dobrze, że dziewczynki nie miały takich
                                              objawów. Duzo zdrówka życzę smile
                                              • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 11:57
                                                a my dziś mamy księdza po kolędzie - prześwięci nasze dzieciaczki wink Idę
                                                szykować stól i koperty uncertain bo wyobraźcie sobie, że u nas kolęda to bankructwo!
                                                Chodzą: dwaj ministranci, kościelny, organista i ksiądz i każdy czeka na kopertę
                                                !!!

                                                AAAA... i mamy już zaklepany termin chrzcin: 8 luty smile Knajpka zarezerwowana i
                                                nawet pokój w tym hotelu nam zaoferowali w cenie - dla karmiącej matki smile Teraz
                                                tylko problem kogo zaprosić...
                                                Zapraszaliście tylko rodzeństwo, rodziców czy może jeszcze jakieś ciotki?
                                                Bo u nas rodzina strasznie zżyta ze soba tzn. po stronie mojej mamy. Zawsze na
                                                każdej imprezie są jej siostry i bracia tzn moje ciotki i wujki. Jest ich w
                                                sumie 6 i nie wiem czy ich tez zapraszać czy nie? Ja mam ze swojej najbliższej
                                                str. rodzicow, brata i 2 siostry z facetami, a marcin tylko mame, babcie,
                                                siostre i jej męża....
                                                • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:19
                                                  braviuśsmile ta kolęda u was to naprawde jakaś masakra! uncertain i każdemu
                                                  dajecie kase?! :-0 o matko!

                                                  my pewnie księdza po kolędzie bedziemy mieć w przyszłym tygodniu
                                                  tylko mam nadzieję ze nie w poniedziałek bo akurat w poniedziałek
                                                  jeszcze będziemy w górachwink
                                                  u nas chodzi sam ksiądz, nieraz razem z nim jeden ministrant-jakiś
                                                  mały chłopczyk ale koperte z pieniędzmi dajemy tylko księdzu
                                                  zazwyczaj dajemy 50zł.
                                                  kochanie co do chrztu to super że już macie wszystko zaklepane-
                                                  będziecie mieć to z głowywink bo to jednak zawsze jakiś stresik jest-
                                                  żeby się wszystko udało i takie tambig_grin
                                                  u nas na chrzcinach misi było ok.20 osób chyba dokadnie 18 osób o
                                                  ile dobrze pamiętam. my prosiliśmy ciotki i wójków to znaczy
                                                  rodzeństwo naszych rodziców ale przyszedł tylko jeden wójek-brat
                                                  mojego teścia, reszta dmówiła z różnych powodówsmile w sumie to byli
                                                  najblizsi czyli : nasze rodzeństwo z parami, rodzice, dzidkowie i
                                                  ten jeden wójek no i się nazbierało 18 osóbsmile
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 13:57
                                                    hehe - to my z koleda jestemy lepsi: nic nie dajemy, nigdy smile
                                                    i to z zasady - po prostu dla mnie koleda, poswiecenie mieszkania, to nie jest
                                                    zbiorka pieniedzy i mam takie postanowienie ze nigdy za to ksiadz ode mnie nic
                                                    nie dostaje - no i jeszcze zaden nic nie dostal smile
                                                    modlimy sie wspolnie, pogadamy, posmiejemy sie - ostatnio to nawet ksiedza
                                                    poczestowalam obiadem, bo bidulek glodny byl, ale kasy za modlitwe i poswiecenie
                                                    mieszkania ode mnie nie dostal i nie dostanie

                                                    u nas chodzi tylko ksiadz (co roku inny, bo nasza parafia jest przy klasztorze -
                                                    sa to bracia dominikanie i oni naprawde nie sa lasi na kase, to trzeba im przyznac)

                                                    u nas w tym roku koleda 17 stycznia
                                                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:28
                                                  bravia1 napisała:

                                                  > AAAA... i mamy już zaklepany termin chrzcin: 8 luty smile Knajpka zarezerwowana i
                                                  > nawet pokój w tym hotelu nam zaoferowali w cenie - dla karmiącej matki smile Tera
                                                  > z
                                                  > tylko problem kogo zaprosić...
                                                  > Zapraszaliście tylko rodzeństwo, rodziców czy może jeszcze jakieś ciotki?
                                                  > Bo u nas rodzina strasznie zżyta ze soba tzn. po stronie mojej mamy. Zawsze na
                                                  > każdej imprezie są jej siostry i bracia tzn moje ciotki i wujki. Jest ich w
                                                  > sumie 6 i nie wiem czy ich tez zapraszać czy nie? Ja mam ze swojej najbliższej
                                                  > str. rodzicow, brata i 2 siostry z facetami, a marcin tylko mame, babcie,
                                                  > siostre i jej męża....

                                                  ja Ci bravcia nie pomoge ze chrztem, bo jeszcze Ani nie ochrzcilismy:
                                                  wychowujemy malego diebelka wink
                                                  juz miala byc chrzczona w czerwcu, ale Piotrek (MArcina brat) wyruszyl w rejs i
                                                  wrocil po kilku miesiacach) - jak wrocil to mielismy remont mieszkania, potem
                                                  Maja sie urodzila, no i tak miesiac za miesiacem mija, a Ania nadal nie ochrzczona
                                                  no, ale juz teraz w styczniu, a najpozniej w lutym ja chrzcimy - bo Piotrek znow
                                                  wylywa do pracy na kilka miesiecy smile
                                                  ale teraz bedziemy chrzcic obie corcie za jednym razem, tak bedzie najlepiej i
                                                  nie bede miec potem imprezy dwa razy, tylko raz wink
                                                  i chyba zaprosimy wiecej gosci niz wczesniej wiec prawdopodobnie obiad po
                                                  chrzcinach bedzie w knajpce smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 08:49
                                                    oj to widze że zapowiada się imprezowy styczeń i lutybig_grin chodzi mi o
                                                    wasze chrzcinybig_grin a raczej o chrzciny waszych dzieciaków
                                                    dziewczynkibig_grin
                                                    batutko a macie już wybraną jakąś knajpke na ten objad po
                                                    chrzcinach? w sumie to w kościele to chyba nie ma większych
                                                    problemów żeby zaklepać wolny termin ale z knajpą może być problem:-
                                                    / chociaz styczeń i luty raczej nie sa obleganymi miesiącamismile
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:08
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > oj to widze że zapowiada się imprezowy styczeń i lutybig_grin chodzi mi o
                                                    > wasze chrzcinybig_grin a raczej o chrzciny waszych dzieciaków
                                                    > dziewczynkibig_grin
                                                    > batutko a macie już wybraną jakąś knajpke na ten objad po
                                                    > chrzcinach? w sumie to w kościele to chyba nie ma większych
                                                    > problemów żeby zaklepać wolny termin ale z knajpą może być problem:-
                                                    > / chociaz styczeń i luty raczej nie sa obleganymi miesiącamismile
                                                    >

                                                    jeszcze nie mamy zaklepanej knajpki, no, ale mam nadzieje, ze jednak cos
                                                    znajdziemy smile
                                              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:29
                                                gosia1705 napisała:

                                                > batutko dobrze, że tak szybko przeszło ale ja też tak myślę, że
                                                > musieliście się czymś zatruć bo rotawirus i grypa żoładkowa to
                                                > trzyma około 3 dni. Dobrze, że dziewczynki nie miały takich
                                                > objawów. Duzo zdrówka życzę smile

                                                dzieki kiss
                                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:34
                                              sloneczko271 napisała:

                                              > kurcze! :-0 batutko dobrze że wam już przeszło i że majeczce nic nie
                                              > było. powiem ci że moim zdaniem to się czymś zatruliście-pewnie w
                                              > tej ikei. no bo przecież jeśli był by to wirus to tak szybko by wam
                                              > nie przeszło i jeszcze pewnie majeczka też by to od was załapała a
                                              > skoro tak szybko wam przeszło i majeczka jest zdrowiutka to napewno
                                              > przez jedzenieuncertain
                                              > no ale całe szczęście ze już się dobrze czujecie.

                                              oj, na szczescie juz zupelnie dobrze - nawet juz dzis biegalam smile
                                          • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 11:49
                                            No a mi się zdaje Batutko, że przeszliście grypę żolądkową, ktora u nas tez
                                            niedawno panowała uncertain Moja mama pracuje w aptece i mówila, że cale gro ludzi
                                            wymiotująco-sraczkowatych przychodziło po jakieś leki. To jakaś dziwna odmiana
                                            szybkiej grypy, która właśnie trwa bardzo krótko, ale atakuje żolądek i powoduje
                                            wymioty i biegunke i ogólne osłabienie całego organizmu.
                                            dobrze, że juz po wszystkim wink Bo mam nadzieję, że się już calkiem dobrze czujecie?
                                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:21
                                              bravia1 napisała:

                                              > No a mi się zdaje Batutko, że przeszliście grypę żolądkową, ktora
                                              u nas tez
                                              > niedawno panowała uncertain Moja mama pracuje w aptece i mówila, że cale
                                              gro ludzi
                                              > wymiotująco-sraczkowatych przychodziło po jakieś leki. To jakaś
                                              dziwna odmiana
                                              > szybkiej grypy, która właśnie trwa bardzo krótko, ale atakuje
                                              żolądek i powoduj
                                              > e
                                              > wymioty i biegunke i ogólne osłabienie całego organizmu.
                                              > dobrze, że juz po wszystkim wink Bo mam nadzieję, że się już calkiem
                                              dobrze czuje
                                              > cie?

                                              kurcze! teraz tw choróbska są jakieś dziwne i zmutowaneuncertain no ale
                                              całe szczęście ze ta choroba trwała tylko jeden dzień.
                                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:21
                                                no nic, ja spadam się do ładu doprowadzić bo jak się miśka obudzi to
                                                idziemy na sankibig_grin
                                                • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:34
                                                  Dziewczyny macie jakiś sposób na pozbycie sie tego wstrętnego fałdu skóry, który
                                                  byl kiedyś moim brzuchem ? Na dodatek z rozstępami uncertain Ohyda! Jakieś kremy? Bo na
                                                  ćwiczenia raczej czasu przy bliźniakach nie znajdę tongue_out Kiedy to znika?
                                                  • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:53
                                                    Jeszcze jedno pytanko, osobiste: czy stosujecie gumki czy tabletki
                                                    antykoncepcyjne? Jak się karmi piersia to chyba tablety nie bardzo , co? a poza
                                                    tym chyba mozna porządnie przytyc po pigulkach? Musimy pomysleć o jakims
                                                    zabezpieczeniu i nie wiem co najlepsze, pytam więc doświadczonych wink
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:50
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Jeszcze jedno pytanko, osobiste: czy stosujecie gumki czy tabletki
                                                    > antykoncepcyjne? Jak się karmi piersia to chyba tablety nie bardzo , co? a poza
                                                    > tym chyba mozna porządnie przytyc po pigulkach? Musimy pomysleć o jakims
                                                    > zabezpieczeniu i nie wiem co najlepsze, pytam więc doświadczonych wink

                                                    bravcia, hihi - ja to raczej za bardzo doswiadczona w tym temacie nie jestem,
                                                    skoro tak szybko po porodzie poczelismy Maje wink)))
                                                    no, ale teraz zamierzam juz stosowac antykoncepcje: na pewno nie tabletki (boje
                                                    sie hormonow na dluzszy czas i utycia smile
                                                    pewnie bedzie prezerwatywa smile
                                                    jak pojde do lekarza, to sie zapytam co proponuje
                                                    slyszalam o jakims zastrzyku antykoncepcyjnym, co go sie stosuje chyba raz na
                                                    rok czy na pol roku i jest bezpieczny, nawet dla matek karmiacych piersia
                                                    mowil o tym lekarz ginekolog na tvn style
                                                    jak pojde do ginka, to sie zapytam
                                                  • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 16:19
                                                    batutka napisała:

                                                    > bravcia, hihi - ja to raczej za bardzo doswiadczona w tym temacie nie jestem,
                                                    > skoro tak szybko po porodzie poczelismy Maje wink)))
                                                    > no, ale teraz zamierzam juz stosowac antykoncepcje: na pewno nie tabletki (boje
                                                    > sie hormonow na dluzszy czas i utycia smile
                                                    > pewnie bedzie prezerwatywa smile
                                                    > jak pojde do lekarza, to sie zapytam co proponuje
                                                    > slyszalam o jakims zastrzyku antykoncepcyjnym, co go sie stosuje chyba raz na
                                                    > rok czy na pol roku i jest bezpieczny, nawet dla matek karmiacych piersia
                                                    > mowil o tym lekarz ginekolog na tvn style
                                                    > jak pojde do ginka, to sie zapytam
                                                    Ten zastrzyk to raz na 3 m-ce i też się po nim tyje i skutki uboczne gorsze niz
                                                    po tabletkach uncertain czytałam takie opinie na innym forum.
                                                    Ciekawe jak z tymi plastrami?
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:07
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Ten zastrzyk to raz na 3 m-ce i też się po nim tyje i skutki uboczne gorsze ni
                                                    > z
                                                    > po tabletkach uncertain czytałam takie opinie na innym forum.
                                                    > Ciekawe jak z tymi plastrami?

                                                    uuuuuuuuuuu, to kicha, to w takim razie gumka pozostaje smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 09:08
                                                    ja pamiętam jak pojechałam do mojego ginka na kontrole jak urodziłam
                                                    michasie i on właśnie zaczoł rozmowe o antykoncepcij co mnie na
                                                    początku rozśmieszyło bo wydawało mi się że po tylu staraniach i pi
                                                    ivf to rozmowa o antykoncepcij mnie rozśmieszyłabig_grin no ale słuchałam
                                                    go uwarznie i on mi też mówił o tym zastrzyku o którym ty batutko
                                                    mówisz powiedział ze ten zastrzyk jest świetny tylko że ma jeden
                                                    minus-często kobiety po nim bardzo zle się czują i on osobiście
                                                    proponował mi żebym najpierw brałą tabletki które dokładnie tak samo
                                                    działają i mają taki sam skład jak ten zastrzyk tylko oczywiście z
                                                    tą różnicą że jeśli bym brała tablety i się zaczeła zle czuć to
                                                    zawsze tablety można poprostu przerwać brać i wtedy wszystko wraca
                                                    do normy a jak się wezmie zastrzyk w dupsko który działa np. na 6
                                                    miesięcy to tego zastrzyku już się przecież z tyłka nie wyciągnie i
                                                    trzeba będzie się przemęczyć dopuki on poprostu przestanie działać
                                                    uncertain i dlatego ten mój ginek powiedział że najpierw przepisze mi
                                                    recepte na 3 miesiące na tabletuy a jak będę się dobrze czuła po
                                                    nich to wtedy da mi ten zastrzyk. no ale w końcu w domu przemyślałam
                                                    to wszystko to podarłam tą recepte od niego. więc kurcze ale nawet
                                                    nie mogę wam powiedzieć jak się nazywały te tabletyuncertain cholera!
                                                    szkodasad
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 08:56
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Jeszcze jedno pytanko, osobiste: czy stosujecie gumki czy tabletki
                                                    > antykoncepcyjne? Jak się karmi piersia to chyba tablety nie
                                                    bardzo , co? a poza
                                                    > tym chyba mozna porządnie przytyc po pigulkach? Musimy pomysleć o
                                                    jakims
                                                    > zabezpieczeniu i nie wiem co najlepsze, pytam więc
                                                    doświadczonych wink


                                                    kochanie my zabaezbieczamy się prezerwatywą. ja jakoś do tabletek
                                                    hormonalnych nigdy nie miałam przekonania.
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:05
                                                    sloneczko271 napisała:


                                                    > kochanie my zabaezbieczamy się prezerwatywą. ja jakoś do tabletek
                                                    > hormonalnych nigdy nie miałam przekonania.

                                                    no my chyba tez na tym poprzestaniemy, bo ja tez nie lubie hormonow
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:06
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Dziewczyny macie jakiś sposób na pozbycie sie tego wstrętnego fałdu skóry, któr
                                                    > y
                                                    > byl kiedyś moim brzuchem ? Na dodatek z rozstępami uncertain Ohyda! Jakieś kremy? Bo n
                                                    > a
                                                    > ćwiczenia raczej czasu przy bliźniakach nie znajdę tongue_out Kiedy to znika?

                                                    chorobcia bravcia, ja Ci nie pomoge, bo nie mialam rozstepow, faldy tez nie mam,
                                                    tylko tluszcz wink
                                                    ale wydaje mi sie, ze jesli chodzi o brzuch, to raczej bez cwiczen sie nie
                                                    obedzie, tak to jest z tymi brzuchami niestety
                                                    a co do rozstepow, to nigdy na 100% sie ich nie pozbedziesz, ale moga je
                                                    rozjasnic jakies kremy: moja kolezanka miala po ciazy, to nie zeszly jej, ale
                                                    troche zjasnialy po jakims kremie, ale kurka nie wiem jakiego uzywala uncertain
                                                    jeszcze mi sie przypomnialo cos o tym faldzie: czy to jest oponka tluszczu (to
                                                    zejdzie na pewno przy cwiczeniach i diecie), czy jest to taka wiszaca skora (to
                                                    juz trudniej i slyszalam, ze bez operacji sie niestety nie obedzie sad
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 08:54
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Dziewczyny macie jakiś sposób na pozbycie sie tego wstrętnego
                                                    fałdu skóry, któr
                                                    > y
                                                    > byl kiedyś moim brzuchem ? Na dodatek z rozstępami uncertain Ohyda!
                                                    Jakieś kremy? Bo n
                                                    > a
                                                    > ćwiczenia raczej czasu przy bliźniakach nie znajdę tongue_out Kiedy to
                                                    znika?


                                                    kochanie co do rozstępów to trudna sprawaa niestetyuncertain musisz
                                                    koniecznie 2 razy dziennie smarować brzuszek dobrymi kremami na
                                                    rozstępy ale nie gwarantuje że one zniknąuncertain co do fałdu skóry to
                                                    tylko ćwiczenia na brzuchuncertain
                                                    a powiedz mi braviuś czy smarowałaś brzuszek jak byłas w ciąży?
                                                  • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 15:49
                                                    sloneczko271 napisała:
                                                    >
                                                    > kochanie co do rozstępów to trudna sprawaa niestetyuncertain musisz
                                                    > koniecznie 2 razy dziennie smarować brzuszek dobrymi kremami na
                                                    > rozstępy ale nie gwarantuje że one zniknąuncertain co do fałdu skóry to
                                                    > tylko ćwiczenia na brzuchuncertain
                                                    > a powiedz mi braviuś czy smarowałaś brzuszek jak byłas w ciąży?

                                                    pewnie, że smarowalam. Różnych kremow używałam i nie miałam rozstępów, dopiero
                                                    gdzieś w 36 tyg mi wyskoczyło to cholerstwo uncertain
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 16:54
                                                    bravia1 napisała:
                                                    > pewnie, że smarowalam. Różnych kremow używałam i nie miałam
                                                    rozstępów, dopiero
                                                    > gdzieś w 36 tyg mi wyskoczyło to cholerstwo uncertain

                                                    wiesz co, bardzo fajnie działa guam to jest takie błotko które można
                                                    kupić w churtowniach kosmetycznych i najpierw musisz zrobić sobie
                                                    peeling najlepiej odrazu nóg, i tyłka też można dodatkowo w wannie
                                                    jakąś ,,szczotką lub ostrą gabką zrobić sobie taki masaż tych części
                                                    ciała które będziesz smarowac tym błockiem i potem po peelingu
                                                    smarujesz się tym błotkiem i owijaż nogi, dupsko i brzuch folią
                                                    (może być taka folia spożywcza) i zakładasz dodatkowo jeszcze
                                                    rajtuzy i jakieś spodnie i wskakujesz pod koc-chodzi o to żeby było
                                                    bardzo ciepłosmile potem siedzisz w tym wszystkim najkrucej 30 minut
                                                    ale czym dłużej tym lepiej i spłukujesz wszystko pod prysznicem i
                                                    dopiero wtedy trzeba się posmarować jakimś kremem na rozstępy.
                                                    najlepiej jest robić sobie taki zabieg co drugi dzień przez jakiś
                                                    miesiąc i efekt jest świetny! coprawda jest z tym troche paprania no
                                                    ale nie ma nic za darmo a w gabinecie kosmetycznym taki zabieg
                                                    kosztuje kupe kasy, już nie mówiąc o tym jak by się chciało robić
                                                    sobie takie zabiego w gabinecie kosmetycznym co drugi dzieńsmile
                                                    ja jeszcze przed ciążą to robiłam sobie takie zabiegi w domu i to
                                                    naprawde działa, coprawda wtedy miałąm jakieś takie zacięcie do tego
                                                    a teraz jakoś mi się nie chce, ale w sumie to dzięki tobie to sobie
                                                    o tym przypomniałam że jeszcze mam całą puszke guamu w domu to może
                                                    się za to wezne i też sobie będę robić takie zabiegismile
                                                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:08
                                                  sloneczko271 napisała:

                                                  > no nic, ja spadam się do ładu doprowadzić bo jak się miśka obudzi to
                                                  > idziemy na sankibig_grin

                                                  super smile
                                                  milej zabawy
                                                  napisz koniecznie jak bylo na saneczkach smile
                                                  my juz bylismy z dziewczynami na spacerku, Maja spala jak zwykykle, a Ania
                                                  szalala na sniegu smile
                                                  super pogoda sie zrobila, nie ma juz takiego okropnego mrozu i sloneczko wyszlo,
                                                  fajnie smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 09:12
                                                    batutka napisała:
                                                    > super smile
                                                    > milej zabawy
                                                    > napisz koniecznie jak bylo na saneczkach smile
                                                    > my juz bylismy z dziewczynami na spacerku, Maja spala jak
                                                    zwykykle, a Ania
                                                    > szalala na sniegu smile
                                                    > super pogoda sie zrobila, nie ma juz takiego okropnego mrozu i
                                                    sloneczko wyszlo
                                                    > ,
                                                    > fajnie smile

                                                    batutko na saneczkach było super! big_grin i powiem ci że sanki się
                                                    fajnie sprawdzająbig_grin misia siedziała ładniesmile tylko jak ja chciałam
                                                    z nią usiąść i ją wziąść przed siebie to niestety moje dupsko się
                                                    nie mieściło w to oparcieuncertain smile ale było fajniebig_grin
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:03
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    batutko na saneczkach było super! big_grin i powiem ci że sanki się
                                                    > fajnie sprawdzająbig_grin misia siedziała ładniesmile tylko jak ja chciałam
                                                    > z nią usiąść i ją wziąść przed siebie to niestety moje dupsko się
                                                    > nie mieściło w to oparcieuncertain smile ale było fajniebig_grin

                                                    to super, ze Misia lubi saneczki smile
                                                    my tez kupilismy Ani sanki - juz mielismy zamawiac na allegro, bo w sklepach
                                                    nigdzie nie bylo, ale pojechalismy na zakupy do carrefoura i tam byly fajne,
                                                    drewniane, wiec kupilismy, a do nich dokupilismt taki superowy, futrzany
                                                    spiworek - nie dosc, ze miekko i cieplo w pupe, to jeszcze zapina sie go na nogi
                                                    wiec i w nogi cieplutko
                                                    nizej zamiescilam kilka zdjec na ktorych jest ten spiworek
                                                    i dzis z Ania tez bylismy na sankach i bardzo jej sie podobalo, a Marcin nawet
                                                    ja puscil sama z gorki - nawet wysoka, ale lagodny stok - ja bym sie bala, ze
                                                    sie wywroci, a Marcin ja puscil sama (tylko biegl za nia i asekurowal w razie
                                                    czego) i fajnie bylo - nie upadla, a podobalo jej sie bardzo smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 01:27
                                                    o matko! :-0 spuścił ją marcin samą z górki?! big_grin szok! big_grin a to
                                                    odwarzna dziewczynasmile)) a tata jaki odwarznybig_grin
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:19
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > o matko! :-0 spuścił ją marcin samą z górki?! big_grin szok! big_grin a to
                                                    > odwarzna dziewczynasmile)) a tata jaki odwarznybig_grin

                                                    noooo, biegl tylko obok sanek - gorka delikatna, lagodna wiec ryzyko upadku w
                                                    sumie zerowe, a Ani jak sie podobalo wink
                                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:00
                                              bravia1 napisała:

                                              > No a mi się zdaje Batutko, że przeszliście grypę żolądkową, ktora u nas tez
                                              > niedawno panowała uncertain Moja mama pracuje w aptece i mówila, że cale gro ludzi
                                              > wymiotująco-sraczkowatych przychodziło po jakieś leki. To jakaś dziwna odmiana
                                              > szybkiej grypy, która właśnie trwa bardzo krótko, ale atakuje żolądek i powoduj
                                              > e
                                              > wymioty i biegunke i ogólne osłabienie całego organizmu.
                                              > dobrze, że juz po wszystkim wink Bo mam nadzieję, że się już calkiem dobrze czuje
                                              > cie?

                                              dzieki, juz wszystko ok smile
                                              a co do grypy zoladkowej, to kurcze sama nie wiem czy to to: wszystko by na to
                                              wskazywalo,ale Marcin nie mial slynnej praczki (czyli jak na sraczke mowi moj
                                              kochany mezus), mial tylko wymioty i zle sie czul, wiec sama nie wiemuncertain
                                              no, ale najwazniejsze, ze juz po smile
                                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:37
                                          sloneczko271 napisała:

                                          > gosiaczku masz racje-lepiej teraz nie ryzykój. ja to tak naprawde to
                                          > bardziej wole morze i ciepełko a za górami to tak średnio przepadam
                                          > wink ale zimą na te pare dni na narty to z wielką chęcią zawsze jade:-
                                          > )

                                          sloneczko ma racje gosiu - teraz to sobie odpoczywaj i nie wybieraj sie na zadne
                                          wyprawy w gory smile
                                          hihi sloneczko, ale nasza gosie zachecilysmy do wypoczynku w gorach wink
                                          • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 16:24
                                            Jeszcze jedno pytanie wink
                                            Jak to jest u Was z mlekiem w proszku? Bo jest napisane że jak się zrobi to
                                            mozna trzymać niedopita część tylko przez godzinę. Mi jak dzieci nie wypija
                                            wszystkiego to wylewam to i strasznie się czasem dużo tego marnuje, a ten
                                            bebilon tani nie jest uncertain bo ok 40 ,-
                                            Wy tez wylewacie? Jeśli tak to po co są np. podgrzewacze czy termoopakowania jak
                                            tego długo nie można trzymać? Czy tylko tak z tym bebilonem1 tak jest? Sorki za
                                            męczące pytania, ale dziś mam dzień zadawania takich wink

                                            I czy macie termoopakowania? Sprawdzaja się one? Opłaca sie je kupić? Bo się
                                            zamierzam właśnie. No bo jak pojade z dziećmi do lekarza wkrótce to przecież nie
                                            będę wywalać cycka wszędzie tongue_out
                                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 02:53
                                              bravia1 napisała:

                                              > Jeszcze jedno pytanie wink
                                              > Jak to jest u Was z mlekiem w proszku? Bo jest napisane że jak się zrobi to
                                              > mozna trzymać niedopita część tylko przez godzinę. Mi jak dzieci nie wypija
                                              > wszystkiego to wylewam to i strasznie się czasem dużo tego marnuje, a ten
                                              > bebilon tani nie jest uncertain bo ok 40 ,-
                                              > Wy tez wylewacie? Jeśli tak to po co są np. podgrzewacze czy termoopakowania ja
                                              > k
                                              > tego długo nie można trzymać? Czy tylko tak z tym bebilonem1 tak jest? Sorki za
                                              > męczące pytania, ale dziś mam dzień zadawania takich wink
                                              >
                                              > I czy macie termoopakowania? Sprawdzaja się one? Opłaca sie je kupić? Bo się
                                              > zamierzam właśnie. No bo jak pojade z dziećmi do lekarza wkrótce to przecież ni
                                              > e
                                              > będę wywalać cycka wszędzie tongue_out

                                              bravcia, niestety z mlekiem modyfikowanym tak jest - od razu trzeba wylac
                                              ja tez kupuje bebilon i Ani i Mai i tez czesto niestety wylewam, no, ale nie da
                                              sie inaczej
                                              moze rob im mniej tego mleka, a w razie czego dorobisz ze 30 ml
                                              ale faktycznie swoja droga to granda zeby mleko bylo takie drogie
                                              nawet zastanawialam sie czy Mai nie podawac bebika (bo dla Ani zmieniac sie juz
                                              nie oplaca), w sumie bebiko i bebilon maja jednego producenta, a jak patrzylam
                                              na sklad tego i tego mleka, to w sumie kurcze to jest to samo
                                              w bebilonie sa dodatkowo imunofortis i tluszcz rybi, ale chyba bebiko tez ma
                                              jakies uodparniajace skladniki? no sama nie wiem...
                                              Ania w ogole nie choruje, moze taka odporna po bebilonie?
                                              ale z drugiej strony nie bardzo w to wierze (pewnie po prostu jest odporna po
                                              mamusi wink i mysle, ze to nabijanie klientow w butelke i chyba my jendak
                                              przeplacamy bravciu, bo kazde inne mleko jest tansze od bebilonu, a wszystkie to
                                              pewnie jedno i to samo
                                              czytalam troche o bebiku i niektorzy pisza, ze po nim sa gorsze kupy od
                                              bebilonu, tzn ze sa zatwardzenia, ale nie wiem ile w tym prawdy

                                              sloneczko, moze Ty nam cos wiecej napiszesz o bebiku, bo Michasia go pije
                                              jestes z niego zodowolona?
                                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 10:52
                                                no cóż dziewczynysmile nie wiem które mleczko jest lepsze które
                                                gorszesmile
                                                miśka pie cały czas bebico które kosztuje ok.10-11zł. zależy w
                                                którym sklepie, w rossmanie jest najtańsze.
                                                i jest zdowabig_grin oprócz kilku przeziębień to jak narazie (odpukać
                                                puk,puk) to się trzyma dzielnie i też jest odpornasmile więc nie wiem
                                                ile jest prawdy o tych wszystkich mleczkach.
                                                ja sobie bebico chwale ale może skoro bebilon jest taki drogi to
                                                może i faktycznie coś tam ma w swoim składzie lepszegosmile no sama
                                                nie wiem. w każdym bądz razie gdybym miała kiedyś jeszcze jedno
                                                dziecko to też bym zaczeła od bebicosmile
                                                co do kup to miśka zawsze miała normalne kupysmile i do dziś robi 2
                                                nieraz 3 kupy dzinniesmile oczywiście jak była malutka to tych kup
                                                robiła dużo więcej.
                                                a zatwardzenie miała tylko jak byliśmy w tunezij ale myśle że to
                                                zmiana klimatu bo jak wróciliśmy do polski to wszystko wróciło do
                                                normysmile
                                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 02:54
                                              bravcia, a co do termoopakowan, to ja nie mam i nawet nie wiem co to takiego smile
                                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 10:41
                                              bravia1 napisała:

                                              > Jeszcze jedno pytanie wink
                                              > Jak to jest u Was z mlekiem w proszku? Bo jest napisane że jak się
                                              zrobi to
                                              > mozna trzymać niedopita część tylko przez godzinę. Mi jak dzieci
                                              nie wypija
                                              > wszystkiego to wylewam to i strasznie się czasem dużo tego
                                              marnuje, a ten
                                              > bebilon tani nie jest uncertain bo ok 40 ,-
                                              > Wy tez wylewacie? Jeśli tak to po co są np. podgrzewacze czy
                                              termoopakowania ja
                                              > k
                                              > tego długo nie można trzymać? Czy tylko tak z tym bebilonem1 tak
                                              jest? Sorki za
                                              > męczące pytania, ale dziś mam dzień zadawania takich wink
                                              >
                                              > I czy macie termoopakowania? Sprawdzaja się one? Opłaca sie je
                                              kupić? Bo się
                                              > zamierzam właśnie. No bo jak pojade z dziećmi do lekarza wkrótce
                                              to przecież ni
                                              > e
                                              > będę wywalać cycka wszędzie tongue_out

                                              kochanie ja nie mam termoopakowania, więc trudno mi jest coś na ten
                                              temat ci doradzić.
                                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 10:44
                                              ja mleczka kochanie nie odgrzewałam. bałam się bo miśka nam często-
                                              gęsto płakała do 3 miesiąca życia i się bałam jej dawać takie
                                              odgrzewane mleczko bo się bałam że może będzie ją brzuszek bolał,
                                              ale powiem ci bravciu że znam osoby które odgrzewały mleczko
                                              dzieciom i dziciaczkom nic nie było i są zdrowiutkiesmile
                                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 17:07

                                                ---------------------------------------------------------------------
                                                -----------

                                                dziewczyny chciałam wam powiedzieć że nie jedziemy w góry
                                                odwidziało nam się przemyśleliśmy wszystko i jednak jeszcze w tym
                                                roku damy sobie spokój z takim wyjazdem z miśką, chodzi nam o to że
                                                tam trzeba jechać ok.6 godzin a miśka poprostu niecierpi jezdzić
                                                samochodem i jak wytrzymuje godzine w foteliku samochodowym to jest
                                                cud jakiś najdłużej wytrzymała 3 godziny do warszawy ale wtedy
                                                spała więc to się nie liczy uncertain

                                                pozatym przeraza nas to zimno no teraz niby się troche ociepliło no
                                                ale wiadomo że miśka nie usiedzi na dworze długo no tak czy siak to
                                                poprostu stchurzyliśmy sad może za rok nam się uda wyjechać.
                                                • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 08:10
                                                  dzisiaj na poprawe nastroju jedziemy sobie do łodzi połazic troche
                                                  po ,,manufakturze" teraz jest tyle wyprzedarzy że może coś mi
                                                  wpadnie w oko taniegowink ostatnio jak byłam tam to wpadł mi w oko
                                                  taki fajny płaszczyk (wiosenno-jesienny) tylko że był troszke za
                                                  drogi i mam taką cichą nadzieję że teraz troche obniżyli jego cenę
                                                  no zobaczymy co tam wypatrze ładnego no i miskowi chciałam wybrać
                                                  jakieś nowe dzinsy fajnebig_grin pojedziemy popołudniu jak się misia
                                                  obudzi ze swojej drzemkismile no to pa,pa dziewczynysmile życzę wam
                                                  miłego weekendukiss
                                                  • batutka kolejne zdjecia :-) 10.01.09, 14:29
                                                    zrobilam pare zdjec, jak sie jeszcze nie znudzilyscie, to mozecie poogladac wink
                                                    i jeszcze raz sorki za jakosc zdjec - robione moja komorka, ale juz sie niedlugo
                                                    poprawimy - bo dzis znalezlismy nasz aparat wiec nastepne zdjecia beda juz ladne smile
                                                    na poczatek pare zdjec z domu, sa na nich Ania z Maja:
                                                    img301.imageshack.us/img301/8233/zdjcie074xh5.jpg
                                                    img301.imageshack.us/img301/2077/zdjcie066mk1.jpg
                                                    img53.imageshack.us/img53/9267/zdjcie076qe5.jpg
                                                    img212.imageshack.us/img212/4886/zdjcie061pm1.jpg
                                                    img509.imageshack.us/img509/5382/zdjcie079sc0.jpg
                                                    a teraz ciag dalszy zdjec z domu, a na nich Ania na swoich saneczkach, ktore jej
                                                    przedwczoraj kupilismy (zwykle drewniane, a do nich taki fajny futrzany spiworek
                                                    i jej sie bardzo ten spiworek podoba i ciagle wchodzi na te sanki i na nie siada
                                                    i siedzi non stop na nich wink
                                                    img247.imageshack.us/img247/1038/zdjcie031cr9.jpg
                                                    img404.imageshack.us/img404/3120/zdjcie036pu9.jpg
                                                    img404.imageshack.us/img404/2572/zdjcie044tm9.jpg
                                                    img404.imageshack.us/img404/1774/zdjcie051um4.jpg
                                                    img404.imageshack.us/img404/7463/zdjcie038dv8.jpg
                                                    img247.imageshack.us/img247/8351/zdjcie059nb1.jpg
                                                    i mala modelka przegladajaca sie w lustrzewink
                                                    img404.imageshack.us/img404/4838/zdjcie054pm2.jpg
                                                    a teraz zdjecia z dzisiejszych szalenstw na sankach, Ani sie bardzo podobalo,
                                                    zjechala nawet kilka razy sama z gorki:
                                                    img247.imageshack.us/img247/4273/zdjcie082vq4.jpg
                                                    img510.imageshack.us/img510/4774/zdjcie085du4.jpg
                                                    img247.imageshack.us/img247/886/zdjcie090zq5.jpg
                                                    img339.imageshack.us/img339/5162/zdjcie091vw6.jpg
                                                    img187.imageshack.us/img187/8973/zdjcie097ra6.jpg
                                                    i Majcia na spacerku, w wozeczku smile
                                                    img405.imageshack.us/img405/4489/zdjcie110pn2.jpg
                                                    i w supermarkecie, Ania w swoim ulubionym pojezdzie, w ktorym porusza sie po
                                                    sklepie wink
                                                    img374.imageshack.us/img374/3599/zdjcie005tr6.jpg
                                                    img374.imageshack.us/img374/9532/zdjcie013ls3.jpg
                                                    img353.imageshack.us/img353/9900/zdjcie016sr7.jpg
                                                    mam nadzieje, ze Was nie zanudzam tymi zdjeciami? wink
                                                  • bravia1 Re: kolejne zdjecia :-) 10.01.09, 15:33
                                                    Batutko, dziewczynki są niemalże jak bliźniaczki big_grin
                                                    Cudne smile
                                                  • batutka Re: kolejne zdjecia :-) 10.01.09, 21:53
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Batutko, dziewczynki są niemalże jak bliźniaczki big_grin
                                                    > Cudne smile

                                                    dzieki smile
                                                    mnie sie tez wydaje, ze z kazdym dniem robia sie coraz bardziej podobne do
                                                    siebie smile
                                                  • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia :-) 11.01.09, 01:38
                                                    batutkobig_grin no jak możesz wogóle piwiedzieć że nas zanudzsz
                                                    zdjeciami?! no chyba zaraz po dupsku dostaniesz?! nigdy nas nie
                                                    zanudzałas i nas nie zanudzaszbig_grin zawsze fajnie jest zobaczyć jak
                                                    się zmieniacie i powiem ci batutko że dziewczynki są tak bardzo do
                                                    siebie podobne że szok! no i obie są podobne do ciebiebig_grin
                                                    u dziewczynek w pokoju widziałm że wisi taki przybornik z ikei-my
                                                    mamy taj sambig_grin hi,hi,hi chodzi mi o ten w ktrym wy trzymacie żabe
                                                    big_grin co do saneczek a raczej tego pokrowca to powiem ci że wygląda on
                                                    super! i widać że jest taki pożądnysmile
                                                  • batutka Re: kolejne zdjecia :-) 12.01.09, 22:17
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutkobig_grin no jak możesz wogóle piwiedzieć że nas zanudzsz
                                                    > zdjeciami?! no chyba zaraz po dupsku dostaniesz?! nigdy nas nie
                                                    > zanudzałas i nas nie zanudzaszbig_grin zawsze fajnie jest zobaczyć jak
                                                    > się zmieniacie i powiem ci batutko że dziewczynki są tak bardzo do
                                                    > siebie podobne że szok! no i obie są podobne do ciebiebig_grin
                                                    > u dziewczynek w pokoju widziałm że wisi taki przybornik z ikei-my
                                                    > mamy taj sambig_grin hi,hi,hi chodzi mi o ten w ktrym wy trzymacie żabe
                                                    > big_grin co do saneczek a raczej tego pokrowca to powiem ci że wygląda on
                                                    > super! i widać że jest taki pożądnysmile

                                                    ten przybornik z ikei jest bardzo fajny, nie dosc, ze mozna w nim rozne rzeczy
                                                    schowac, to jeszcze ladnie wyglada smile
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 21:54
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > dzisiaj na poprawe nastroju jedziemy sobie do łodzi połazic troche
                                                    > po ,,manufakturze" teraz jest tyle wyprzedarzy że może coś mi
                                                    > wpadnie w oko taniegowink ostatnio jak byłam tam to wpadł mi w oko
                                                    > taki fajny płaszczyk (wiosenno-jesienny) tylko że był troszke za
                                                    > drogi i mam taką cichą nadzieję że teraz troche obniżyli jego cenę
                                                    > no zobaczymy co tam wypatrze ładnego no i miskowi chciałam wybrać
                                                    > jakieś nowe dzinsy fajnebig_grin pojedziemy popołudniu jak się misia
                                                    > obudzi ze swojej drzemkismile no to pa,pa dziewczynysmile życzę wam
                                                    > miłego weekendukiss

                                                    super smile
                                                    jak wrocilsz, to koniecznie pochwal sie co kupiliscie smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 01:44
                                                    batutka napisała:
                                                    > super smile
                                                    > jak wrocilsz, to koniecznie pochwal sie co kupiliscie smile

                                                    dzień ieliśmy superowy! big_grin miśka z tatą poszli do takiego
                                                    kinderplanety to jest taka przeogromna bawialniabig_grin pózniej mi
                                                    misiek opowiadał co tam miśka odwalała to on mwił że sikał z niej ze
                                                    śmiechubig_grin szkoda że tego nie widziałamuncertain ale opowiadał mi wszystko
                                                    i mówił że miśka była tam w 7 niebie! big_grin a ja w tym czasie
                                                    poleciałam na zakupysmile i powiem wam że wyprzedarze są konkretne:-
                                                    ))) dokłądnie za 230zł. kupiłam sobie płąszcz taki raczej wiosenno-
                                                    jesienny i 3 bluzkismile)) więc jestem bardzo zadowolona! big_grin no i
                                                    wszyscy jesteśmy hepi bo każdy miał to co chciałbig_grin tylko miśkowi
                                                    użnie zdążyliśmy kupić już dzinsów bo poprostu nie było czasu ale
                                                    następnym razem zaczniemy od dzinsówbig_grin
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:11
                                                    sloneczko271 napisała:


                                                    > dzień ieliśmy superowy! big_grin miśka z tatą poszli do takiego
                                                    > kinderplanety to jest taka przeogromna bawialniabig_grin pózniej mi
                                                    > misiek opowiadał co tam miśka odwalała to on mwił że sikał z niej ze
                                                    > śmiechubig_grin szkoda że tego nie widziałamuncertain ale opowiadał mi wszystko
                                                    > i mówił że miśka była tam w 7 niebie! big_grin a ja w tym czasie
                                                    > poleciałam na zakupysmile i powiem wam że wyprzedarze są konkretne:-
                                                    > ))) dokłądnie za 230zł. kupiłam sobie płąszcz taki raczej wiosenno-
                                                    > jesienny i 3 bluzkismile)) więc jestem bardzo zadowolona! big_grin no i
                                                    > wszyscy jesteśmy hepi bo każdy miał to co chciałbig_grin tylko miśkowi
                                                    > użnie zdążyliśmy kupić już dzinsów bo poprostu nie było czasu ale
                                                    > następnym razem zaczniemy od dzinsówbig_grin

                                                    nooo, to super, ze zakupy sie udaly smile
                                                    ta bawialnia to pewnie cos podobnego do smykolandii w smyku (kiedys Wam o tym
                                                    pisalam, jak bylismy z Ania - jej tez sie bardzo tam podobalo smile
                                                    sloneczko, a jaki ten plaszcz, jaki kolor? to trencz?
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:13
                                                    batutka napisała:


                                                    > nooo, to super, ze zakupy sie udaly smile
                                                    > ta bawialnia to pewnie cos podobnego do smykolandii w smyku (kiedys Wam o tym
                                                    > pisalam, jak bylismy z Ania - jej tez sie bardzo tam podobalo smile
                                                    > sloneczko, a jaki ten plaszcz, jaki kolor? to trencz?
                                                    >

                                                    aaaa, zapomnialam - napisz jeszcze jakie bluzki kupilas smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 13.01.09, 11:09
                                                    batutka napisała:
                                                    > aaaa, zapomnialam - napisz jeszcze jakie bluzki kupilas smile


                                                    batutko te wszystkie rzeczy kupiłam w jednym sklepie w ,,zara" jedna
                                                    bluzka jest taka grafitowa z rękawkami 3/4 a dwie są na krótki
                                                    rękawek biała i taka wiśniowo-czerwonasmile śliczne są! big_grin
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 13.01.09, 11:06
                                                    batutko, ten płasz który kupiłam w sobote jest w taką fajną
                                                    delikatną krateczkebig_grin bardzo mi się podoba bo jest taki ,,inny" smile
                                                    no nie umiem ci dokadnie wytłumaczyćuncertain ale jest śliczny! big_grin
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:44
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko, ten płasz który kupiłam w sobote jest w taką fajną
                                                    > delikatną krateczkebig_grin bardzo mi się podoba bo jest taki ,,inny" smile
                                                    > no nie umiem ci dokadnie wytłumaczyćuncertain ale jest śliczny! big_grin

                                                    no, to super, ze sie zakupy udaly smile
                                                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 21:56
                                                  sloneczko271 napisała:

                                                  >
                                                  > ---------------------------------------------------------------------
                                                  > -----------
                                                  >
                                                  > dziewczyny chciałam wam powiedzieć że nie jedziemy w góry
                                                  > odwidziało nam się przemyśleliśmy wszystko i jednak jeszcze w tym
                                                  > roku damy sobie spokój z takim wyjazdem z miśką, chodzi nam o to że
                                                  > tam trzeba jechać ok.6 godzin a miśka poprostu niecierpi jezdzić
                                                  > samochodem i jak wytrzymuje godzine w foteliku samochodowym to jest
                                                  > cud jakiś najdłużej wytrzymała 3 godziny do warszawy ale wtedy
                                                  > spała więc to się nie liczy uncertain
                                                  >
                                                  > pozatym przeraza nas to zimno no teraz niby się troche ociepliło no
                                                  > ale wiadomo że miśka nie usiedzi na dworze długo no tak czy siak to
                                                  > poprostu stchurzyliśmy sad może za rok nam się uda wyjechać.
                                                  >
                                                  >

                                                  sloneczko, ja tez bym nie pojechala - jeszzce male te nasze niunie, za rok beda
                                                  bardziej "dorosle", to wtedy bedzie z nimi lepiej wojazowac smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 01:48
                                                    batutka napisała:
                                                    > sloneczko, ja tez bym nie pojechala - jeszzce male te nasze
                                                    niunie, za rok beda
                                                    > bardziej "dorosle", to wtedy bedzie z nimi lepiej wojazowac smile

                                                    powiem ci batutko że dzisiaj to Bogu dziękowałam że jednak się nie
                                                    zdecydowaliśmy jechac bo moja taściowa mi zadzwoniła o godz.12 że
                                                    oni eszcze jada i dojecha c niemoga bo cotroche jest korek( jak nie
                                                    wypadek to znowu co innego) a mieli wyjechać o godz.03 więcjechali
                                                    już ok.9godzin:-0 michaśka to by nam się chyba zawyła w tym
                                                    samochodzie po takiej jazdzie samochodemuncertain więc chyba mieliśmy nosa
                                                    że nie pojechaliśmybig_grin
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:08
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    powiem ci batutko że dzisiaj to Bogu dziękowałam że jednak się nie
                                                    > zdecydowaliśmy jechac bo moja taściowa mi zadzwoniła o godz.12 że
                                                    > oni eszcze jada i dojecha c niemoga bo cotroche jest korek( jak nie
                                                    > wypadek to znowu co innego) a mieli wyjechać o godz.03 więcjechali
                                                    > już ok.9godzin:-0 michaśka to by nam się chyba zawyła w tym
                                                    > samochodzie po takiej jazdzie samochodemuncertain więc chyba mieliśmy nosa
                                                    > że nie pojechaliśmybig_grin

                                                    oj, to faktyzcnie dobrze, ze sie nie wybraliscie - "niezla" wyprawe byscie mieli uncertain
                                                    no, ale na szczescie zostaliscie w domu - a jak tam tesciowie, dojechali w koncu
                                                    jakos? podoba im sie? a oni tez na nartach jezdza?
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 13.01.09, 11:21
                                                    batutka napisała:
                                                    > oj, to faktyzcnie dobrze, ze sie nie wybraliscie - "niezla"
                                                    wyprawe byscie miel
                                                    > i uncertain
                                                    > no, ale na szczescie zostaliscie w domu - a jak tam tesciowie,
                                                    dojechali w konc
                                                    > u
                                                    > jakos? podoba im sie? a oni tez na nartach jezdza?

                                                    tak kochaniesmile w końcu dojechali pare minut po godz.12big_grin ale
                                                    mówili że byli wykończeni. właśnie wczoraj do nas wpadli na
                                                    ploteczki i opowiadali jak było i byli bardzo zadowolenismile))
                                                    powiedzieli że chyba jeszcze pojadą w marcu bo ci właściciele ich
                                                    bardzo zapraszali w marcu-mówili że wtedy jest tam przecudnie bo
                                                    jest już cieplutko ludzie podobno w samych bluzach jezdzą na nartach
                                                    i się opalają na stoku, podobno w marcu jest NAPRAWDE REWELACYJNIE!
                                                    BO JEST CIEPŁO A ŚNIEG U NICH ZAWSZE JESZCZE JESTbig_grin no i do tego
                                                    jest o wiele dłuższy dzień niż teraz. i albo jeszcze w tym roku
                                                    pojedziemy z nimi w marcu albo za rok w marcu. do tego ci
                                                    właściciele mówili że jeślu np.wolimy z dzieckiem wyjechać z domu
                                                    np.o godz.19 tak żeby mała była już śpiąca i żeby całą drogę
                                                    przespała a my byśmy wtedy mieli zajechać do nich np. na godz.02 w
                                                    nocy to dla nich to też nie ma problemu. powiedzieli ze wtedy
                                                    przygotują nam pokoje i poprostu oni wstaną w nocy i nas wpuszcząsmile
                                                    więc super! wtedy byśmy wyjechali wieczorkiem i napewno miśka by
                                                    całą podróż przespała bez problemusmile więc pojedziemy albo jeszcze w
                                                    tym roku w marcu na 4 dni albo za rok.
                                                    my raz już kiedyś byliśmy w górach na nartach właśnie w marcu tylko
                                                    w polskich górach i też pamiętam że było super! bo śnieg jeszcze był
                                                    a faktycznie było cieplutkosmile więc polecach marzec na narty dla
                                                    zmarzlakówbig_grin
                                                    co do moich teściów to tak-oni tez na nartach jezdząbig_grin my właśnie
                                                    wszyscy razem pojechaliśmy pierwszy raz na narty i wszyscy się
                                                    uczyliśmy. teraz to oni pewnie jezdzą lepiej od nas bo my już 2 lata
                                                    nie byliśmy a oni co roku jeżdząsmile))
                                                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:44
                                                    sloenczko, jakbyscie jechali na te narty, to wlasnie najlepiej na pozny wieczor
                                                    kiedy Misia idzie spac, to wtedy nie byloby problemu
                                                    my, jesli bedziemy jechac na jakiekolwiek wczasy (jak dziewczyny beda male), to
                                                    wlasnie na noc - wtedy nikt sie nie umeczy smile
                                                    sloneczko, jak sie nauczymy w koncu jezdzic na tych nartach, to chetnie
                                                    skorzystam z wyprobowanego przez Ciebie miejsca i tez tam pojedziemy gdzie Wy,
                                                    jesli tam tak fajnie smile
                                                  • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:58
                                                    batutka napisała:

                                                    > sloenczko, jakbyscie jechali na te narty, to wlasnie najlepiej na
                                                    pozny wieczor
                                                    > kiedy Misia idzie spac, to wtedy nie byloby problemu
                                                    > my, jesli bedziemy jechac na jakiekolwiek wczasy (jak dziewczyny
                                                    beda male), to
                                                    > wlasnie na noc - wtedy nikt sie nie umeczy smile
                                                    > sloneczko, jak sie nauczymy w koncu jezdzic na tych nartach, to
                                                    chetnie
                                                    > skorzystam z wyprobowanego przez Ciebie miejsca i tez tam
                                                    pojedziemy gdzie Wy,
                                                    > jesli tam tak fajnie smile


                                                    pewnie kochaniebig_grin jak będziecie się wybierać to ci podam namiary na
                                                    nichbig_grin a może kiedyś razem w tym samym czasie się wybierzemy na
                                                    narty? big_grin ale by było super! big_grin i my byśmy się w końcu spotkały na
                                                    żywo i nasze dziewczyny by się poznałybig_grin no było by czadowo! smile))
                                                    mam nadzieję ze kiedyś to nam się udabig_grin
    • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 15:32
      Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby czy leki na kolki? Bartkowi sie
      zaczęły sad Jęczy i kwęka cały czas. Strasznie niespokojny jest. W domu ciągle
      idzie suszarka do włosów- wtedy jest cisza i śpi wink
      Daje mu espumisan, ale ileż można. Masujemy przuszek i leży na nim, ale pomaga
      na chwilkę tylko. Bidulek, żal mi go. Wasze dziewczynki pewnie nie miały, bo
      ponoć częściej kolki miewaja chłopcy.
      Może Ty Haniu wiesz? Albo inna podczytywaczka wink
      • aska976 Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 17:23
        Witam ja jestem waszą podczytywaczką i mogę Ci polecić na kolkę
        Kreon. Moja córka nie miała kolki ale dziecko mojej koleżanki też
        dziewczynka miała kolkę i oprócz Espumisanu pediatra u nas ponoć
        najlepszy przepisał Kreon na parę dni, przy dużych kolkach druga
        znajoma stosowała nawet dwa tygodnie u swojego syna. W każdym razie
        jednemu i drugiemu dziecku kolka po parodniowym stosowaniu tego leku
        przeszła. To z doświadczenia mioch znajomych. Pozdrawiam
        • bravia1 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 18:37
          aska976 napisała:

          > Witam ja jestem waszą podczytywaczką i mogę Ci polecić na kolkę
          > Kreon. Moja córka nie miała kolki ale dziecko mojej koleżanki też
          > dziewczynka miała kolkę i oprócz Espumisanu pediatra u nas ponoć
          > najlepszy przepisał Kreon na parę dni, przy dużych kolkach druga
          > znajoma stosowała nawet dwa tygodnie u swojego syna. W każdym razie
          > jednemu i drugiemu dziecku kolka po parodniowym stosowaniu tego leku
          > przeszła. To z doświadczenia mioch znajomych. Pozdrawiam
          Dziękuję Ci bardzo smile A ten lek jest na receptę? To kropelki?
          • aska976 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 19:57
            Nie mam bladego pojęcia musisz się spytać w aptece jak się
            zdecydujesz na ten lek.
            A propo tego fałdu na brzuchu to nie wiem jak u ciebie. Ja jestem po
            cesarce ok 6 miesięcy i nad cięciem miałam taki fałd który mi się
            odznaczał nawet w bieliźnie i wchłonął mi się sam. Może to
            indywidualna sprawa, zależna od tego ile się przytyło. Ja tydzień po
            porodzie ważyłam tyle co przed ciążą tzn. 53kg. W dniu porodu
            ważyłam 63 kg. Fałd taki skórny wchłonął mi się bez ćwiczeń tak do
            ok 3 czy 4 miesiąca. Pozdrawiam
            • aska976 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:02
              A nie wspomniałam, że bardzo uważałam na to co jadłam tak przez
              pierwsze trzy miesiące, bo karmię tylko piersią, i bardzo bałam się
              tej kolki. Apetyt miałam zabójczy, jadłam ogromne ilości jedzenia,
              tylko uważałam na smażone rzeczy i czekoladę. W każdym razie może
              przez tą dietę ten fałd zniknął. Od trzeciego miesiąca jem wszystko
              jak leci, ale już zaczęłam trochę tyć więc zaczęłam ćwiczyć.
              Ale zdaję sobie sprawę, że przy bliźniakach to trochę ciężko z
              czasem. Pozdrawiam
              • bravia1 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:09
                aska976 napisała:

                > A nie wspomniałam, że bardzo uważałam na to co jadłam tak przez
                > pierwsze trzy miesiące, bo karmię tylko piersią, i bardzo bałam się
                > tej kolki. Apetyt miałam zabójczy, jadłam ogromne ilości jedzenia,
                > tylko uważałam na smażone rzeczy i czekoladę. W każdym razie może
                > przez tą dietę ten fałd zniknął. Od trzeciego miesiąca jem wszystko
                > jak leci, ale już zaczęłam trochę tyć więc zaczęłam ćwiczyć.
                > Ale zdaję sobie sprawę, że przy bliźniakach to trochę ciężko z
                > czasem. Pozdrawiam
                Ja jem wszystko jak leci, od początku. Tyle że duuuuuużo mniej, bo nie mam czasu ...
            • bravia1 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:07
              aska976 napisała:

              > Nie mam bladego pojęcia musisz się spytać w aptece jak się
              > zdecydujesz na ten lek.
              > A propo tego fałdu na brzuchu to nie wiem jak u ciebie. Ja jestem po
              > cesarce ok 6 miesięcy i nad cięciem miałam taki fałd który mi się
              > odznaczał nawet w bieliźnie i wchłonął mi się sam. Może to
              > indywidualna sprawa, zależna od tego ile się przytyło. Ja tydzień po
              > porodzie ważyłam tyle co przed ciążą tzn. 53kg. W dniu porodu
              > ważyłam 63 kg. Fałd taki skórny wchłonął mi się bez ćwiczeń tak do
              > ok 3 czy 4 miesiąca. Pozdrawiam
              Ja po porodzie też ważyłam tyle co przed smile
              Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie jak u Ciebie i sie szybko wchłonie to
              dziadostwo wink Pozostaną pewnie rozstępy sad
              • aska976 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:41
                No, bo ponoć ta kolka, to nie ma nic wspólnego z tym co matka zjada,
                to niedojrzałość przewodu pokarmowego maluszka. I jak ma być to
                będzie. W każdym razie ten wałek mi zniknął. Super, że masz
                bliźniaki i w dodatku parkę. Pozdrawiam. A z rozstępami można żyć,
                ja w ciąży nie miałam używałam Mustelli. Ale za to mam na cyckach,
                bo kiedyś w okresie dojrzewania szybko tyłam i pozostały do dziś.
                • batutka Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 21:39
                  aska976 napisała:

                  > No, bo ponoć ta kolka, to nie ma nic wspólnego z tym co matka zjada,
                  > to niedojrzałość przewodu pokarmowego maluszka. I jak ma być to
                  > będzie. W każdym razie ten wałek mi zniknął. Super, że masz
                  > bliźniaki i w dodatku parkę. Pozdrawiam. A z rozstępami można żyć,
                  > ja w ciąży nie miałam używałam Mustelli. Ale za to mam na cyckach,
                  > bo kiedyś w okresie dojrzewania szybko tyłam i pozostały do dziś.

                  no wlasnie tez tak slyszalam, ze kolka to niekoniecznie od jedzenia mamy -
                  niedojrzalosc ukladu pokarmowego i podobno tez dziecko tak odreagowuje nadmiar
                  wrazen z calego dnia
                  • batutka aska 10.01.09, 21:41
                    super, ze odezwala sie kolejna podczytywaczka wink
                    ale Ty sie kochana nie len, tylko pisze tu z nami, a nie tylko czytaj wink
                    chetnie nam sie bedzie gadalo z kolejna forumka smile
            • sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 11.01.09, 18:48
              aska976 napisała:

              > Nie mam bladego pojęcia musisz się spytać w aptece jak się
              > zdecydujesz na ten lek.
              > A propo tego fałdu na brzuchu to nie wiem jak u ciebie. Ja jestem
              po
              > cesarce ok 6 miesięcy i nad cięciem miałam taki fałd który mi się
              > odznaczał nawet w bieliźnie i wchłonął mi się sam. Może to
              > indywidualna sprawa, zależna od tego ile się przytyło. Ja tydzień
              po
              > porodzie ważyłam tyle co przed ciążą tzn. 53kg. W dniu porodu
              > ważyłam 63 kg. Fałd taki skórny wchłonął mi się bez ćwiczeń tak do
              > ok 3 czy 4 miesiąca. Pozdrawiam


              oj to ty asieńko malutko przytyłaś-fajnie maszsmile
              ja cholera to grubo przesadziłam z tym moim podjadaniem w ciąży i
              przytyłam jak krowasad aż 33kg uncertain no i jeszcze 5 kg mam do rzucenia
              żeby wrócić do wagi z przed ciażysmile
              • batutka Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 12.01.09, 22:06
                sloneczko271 napisała:

                > oj to ty asieńko malutko przytyłaś-fajnie maszsmile
                > ja cholera to grubo przesadziłam z tym moim podjadaniem w ciąży i
                > przytyłam jak krowasad aż 33kg uncertain no i jeszcze 5 kg mam do rzucenia
                > żeby wrócić do wagi z przed ciażysmile

                sloneczko, co to jest 5 kg - och zebym ja tak miala do zrucenia 5 kg smile
                ja musze zrzucic 15 kg :-0 - to dopiero wyzwanie smile
                no, ale powiem Wam, ze w koncu waga ruszyla w dol - poszlo w dol 2 kg smile
                • sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 13.01.09, 11:25
                  batutka napisała:
                  > sloneczko, co to jest 5 kg - och zebym ja tak miala do zrucenia 5
                  kg smile
                  > ja musze zrzucic 15 kg :-0 - to dopiero wyzwanie smile
                  > no, ale powiem Wam, ze w koncu waga ruszyla w dol - poszlo w dol 2
                  kg smile

                  kochanie ale ty masz 2 dzieciaków i za sobą ciąże za ciążą to co ty
                  chcesz od siebie?! zobaczysz że jak teraz waga ci ruszyła w dół to
                  już będzie łądnie spadaćbig_grin ja właśnie się też odchudzam już 2
                  tydzień ale jak narazie to jest batutko tak jak było u ciebie czyli
                  waga stoi w miejscuuncertain no ale mam nadzieję że niedługo i u mnie
                  ruszy w dółsmile
                  • batutka Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 14.01.09, 13:41
                    sloneczko271 napisała:


                    > kochanie ale ty masz 2 dzieciaków i za sobą ciąże za ciążą to co ty
                    > chcesz od siebie?! zobaczysz że jak teraz waga ci ruszyła w dół to
                    > już będzie łądnie spadaćbig_grin ja właśnie się też odchudzam już 2
                    > tydzień ale jak narazie to jest batutko tak jak było u ciebie czyli
                    > waga stoi w miejscuuncertain no ale mam nadzieję że niedługo i u mnie
                    > ruszy w dółsmile

                    sloneczko, a jestes na jakiejs specjalnej diecie czy po prostu mniej jesz?
                    ja nie wierze w zadne diety - bo wiem, ze jak sie je konczy to jest efekt jojo
                    ja wlasnie jak chce schudnac, to mniej jem, nie obzeram sie, nie jem slodyczy i
                    tlustych potraw, a takze jak najmniej pieczywa, makaronow itp, za to duzo warzyw
                    i owocow
                    pije tez herbate czerwona no i oczywiscie biegam (bleee - tego nienawidze smile
                    • sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 14.01.09, 14:12
                      batutka napisała:
                      > sloneczko, a jestes na jakiejs specjalnej diecie czy po prostu
                      mniej jesz?
                      > ja nie wierze w zadne diety - bo wiem, ze jak sie je konczy to
                      jest efekt jojo
                      > ja wlasnie jak chce schudnac, to mniej jem, nie obzeram sie, nie
                      jem slodyczy i
                      > tlustych potraw, a takze jak najmniej pieczywa, makaronow itp, za
                      to duzo warzy
                      > w
                      > i owocow
                      > pije tez herbate czerwona no i oczywiscie biegam (bleee - tego
                      nienawidze smile

                      kochanie ja nie jestem na żadnej specjalnej diecie bo teraz zimą to
                      nawet produków bym za bardzo nie miała do tych moim dietekwink
                      wszystkie warzywa i owoce to takie głąbowate teraz są i bez smaku
                      zupełnieuncertain bleee
                      poprostu jem DUZO! DUŻO! mniej niż zwyklesmile nie jem
                      pieczywa,klusek, kartofli i ryżu też raczej nie. nie jem wogóle
                      słodyczy.
                      dużo wody mineralnej. rano pije kawke z 2 łyżeczkami cukru+do tego
                      sucharek bezcukrowy i pózniej popołudniu jeszcze jedną kawke sobie
                      zawsze strzelamwink na rozruchbig_grin
                      na objad to jem rybe, lub jakieś mięso na parze gotowane i do tego
                      jakieś warzywo tez na parze gotowane np.marchewki, brakuły,
                      brukselki.
                      na kolacje jem jogurt naturalny-0% tłuszczu, lub jakiś owoc:
                      pomarańcze, jabłka, grejfruty. od czasu do czasu ugotuje sobie jajko
                      na twardo. jak mam ochote na chleb to jem ten chlebek ,,wasa" lekki
                      żytni.
                      no i jak narazie jakoś wytrzymuje ale wkurza mnie ta stojąca w
                      miejscu wagauncertain wiem,wiem sama niedawno ciebie batutko pocieszałam
                      że ta waga w końcu zacznie spadać w dół ale to jest takie wkurzające
                      jak człowiek chodzi non-stop głodny a tu efektów żadnych nie widać,
                      to szlak mnie trafia! sad
                      tam bardzo bym chciała warzyć 62kg. to jest szczyt moich marzeńbig_grin
                      no ale jak będę warzyć 64kg. to tez już będę zadowolona bardzobig_grin
                      co do biegania to obiecałam sobie że zaczne biegac jak się ciepło
                      zrobiwink albo wtedy na jakiś aerobik albo siłownie się zapisze. no w
                      każdym bądz razie coś tam wymyślewink narazie chce schudnąc przez
                      dietkewink
                      ja to leniuch jestem straszny do ćwiczeńuncertain ijak sobie pomyśle że
                      kiedyś to regularnie codzinnie biegałam 4km dziennie i codzinnie
                      robiłam 200 brzuszków:-0 nie wiem skąd ja wtedy brałam motywacja. no
                      ale wtedy to wyglądałam -SUPER! a nie tak jak terazsad dupa i brzuch
                      wisi! cycki po karmieniu miśki sflaczały i ooowink
        • sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 11.01.09, 18:45
          aska976 napisała:

          > Witam ja jestem waszą podczytywaczką i mogę Ci polecić na kolkę
          > Kreon. Moja córka nie miała kolki ale dziecko mojej koleżanki też
          > dziewczynka miała kolkę i oprócz Espumisanu pediatra u nas ponoć
          > najlepszy przepisał Kreon na parę dni, przy dużych kolkach druga
          > znajoma stosowała nawet dwa tygodnie u swojego syna. W każdym
          razie
          > jednemu i drugiemu dziecku kolka po parodniowym stosowaniu tego
          leku
          > przeszła. To z doświadczenia mioch znajomych. Pozdrawiam


          ooo dobrze wiedzieć że ten kreon pomaga, ja nie znałam takie
          specyfiku, a szkoda bo może misi by też pomógł.
          dzięki asiu za dobrą rade-zapisałam sobie ten preparat na kartce tak
          na wszelki wypadek, na przyszłośćsmile
      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 21:52
        bravia1 napisała:

        > Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby czy leki na kolki? Bartkowi sie
        > zaczęły sad Jęczy i kwęka cały czas. Strasznie niespokojny jest. W domu ciągle
        > idzie suszarka do włosów- wtedy jest cisza i śpi wink
        > Daje mu espumisan, ale ileż można. Masujemy przuszek i leży na nim, ale pomaga
        > na chwilkę tylko. Bidulek, żal mi go. Wasze dziewczynki pewnie nie miały, bo
        > ponoć częściej kolki miewaja chłopcy.
        > Może Ty Haniu wiesz? Albo inna podczytywaczka wink

        bravcia, wspolczuje kolki - szkoda BArtusia, no i Was tez
        moje dziewczyny nie mialy kolek wiec nie jestem w temacie, ale powiem Ci, jak
        wychodzilam ze szpitala po porodzie z Ania, to zapytalam sie pediatry co jest
        dobre na kolki i ona mi powiedziala, ze lek homeopatyczny - viburcol
        eapteka.krakow.pl/os/catalog/product_info.php/products_id/1301
        jest b.bezpieczny dla dzieci
        my dawalismy Ani jak byla marudna czy jak jej zabki wychodzili i bardzo jej pomagal
        mojej kolezance (a wlasciwie jej dziecku) z kolei pomogl Sab Simplex, ale
        podobno nie ma go w polskich aptekach - kolezanka kupowala go w internecie -
        podobno rewelacja
        www.docsimon.pl/towar/sab-simplex-krople-suspensja-30ml
        tu troche dziewczny na forum o nim pisza:
        www.biomedical.pl/forum/sab-simplex-kolki-vt5431.html
        • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 14:51
          Bravcia współczuje kolki, cierpi Bartuś i cierpi mama. Oby przeszło
          jan najszybciej.
          Batutko śliczne te Twoje dziewczynki i widac na zdjęciach, że są
          zadowolone ze swojego towarzystwa bo tak słodko sie usmiechają smile

          Kochane powiedzcie mi prosze jak to jest z ruchami dzidziusia. U
          mnie to końcówka 20 tc i od jakis dwóch tygodni najczęściej jak
          leżę albo spokojnie siedzę czuję coś w brzuszku ale to sa takie
          plumkania, bąbelkowania i burczenia w brzuchu jakby z głodu a ja
          raczej się nie głodzę hi,hi,hi. Czasami mam też wrażenie jakby cos
          pukało od srodka ale tak bardzo delikatnie. Jak to było u Was i
          kiedy poczułyście prawdziwe kopniaki.
          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 19:01
            gosia1705 napisała:

            > Bravcia współczuje kolki, cierpi Bartuś i cierpi mama. Oby
            przeszło
            > jan najszybciej.
            > Batutko śliczne te Twoje dziewczynki i widac na zdjęciach, że są
            > zadowolone ze swojego towarzystwa bo tak słodko sie usmiechają smile
            >
            > Kochane powiedzcie mi prosze jak to jest z ruchami dzidziusia. U
            > mnie to końcówka 20 tc i od jakis dwóch tygodni najczęściej jak
            > leżę albo spokojnie siedzę czuję coś w brzuszku ale to sa takie
            > plumkania, bąbelkowania i burczenia w brzuchu jakby z głodu a ja
            > raczej się nie głodzę hi,hi,hi. Czasami mam też wrażenie jakby cos
            > pukało od srodka ale tak bardzo delikatnie. Jak to było u Was i
            > kiedy poczułyście prawdziwe kopniaki.


            gosiaczkubig_grin gratulacje-co własnie to co czujesz to są ruchy
            dzieckabig_grin ja w sumie to też pierwsze takie ruchy dziecka to
            poczułam właśnie ok.20tc big_grin jak już czujesz takie właśnie plumkania
            w brzuszku to już do pierwszego prawdziwego kopniaka już bliskobig_grin
          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:03
            gosia1705 napisała:

            > Kochane powiedzcie mi prosze jak to jest z ruchami dzidziusia. U
            > mnie to końcówka 20 tc i od jakis dwóch tygodni najczęściej jak
            > leżę albo spokojnie siedzę czuję coś w brzuszku ale to sa takie
            > plumkania, bąbelkowania i burczenia w brzuchu jakby z głodu a ja
            > raczej się nie głodzę hi,hi,hi. Czasami mam też wrażenie jakby cos
            > pukało od srodka ale tak bardzo delikatnie. Jak to było u Was i
            > kiedy poczułyście prawdziwe kopniaki.

            takie delikatne pukniecia, plumkania podobne do pracy jelit, to wlasnie ruchy
            poczatkowe smile
            ja poczulam pierwsze ruchy okolo 18 tc, ale powiem Ci,z e takie porzadne ruchy
            nie pamietam kiedy sie pojawily, no, ale jesli juz masz 20tc, to juz na pewno
            niedlugo - tzn z dnia na dzien bedziesz czula coraz wyrazniej i mocniej ruchy
            dzidzi smile
      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 18:41
        braviuś, to ci współczuje z tymi kolkamiuncertain to jest okropnie męczące
        i dla rodziców i dla dzieckauncertain moja miśka też miała kolki i
        wypróbowałam przeróżne specyfiki ale na miśke nic nie pomagało i do
        końca 3 miesiąca nam często-gęsto wyłauncertain poprostu trzeba to
        przetrzymaćuncertain
        • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 19:32
          słoneczko tak też myslałam, że pierwsze ruchy to właśnie tak się
          odczuwa ale w sumie wolę podpytać doswiadczonych koleżanek smileA
          prawdziwego kopniaka nie mogę sie doczekać smile
          • bravia1 Słoneczko 12.01.09, 15:13
            Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie chrztu:
            1. Czy trzeba mieć świeczkę? Jesli tak to dla rodziców czy chrzestnych?
            2. Biała szatka? Dla chłopca też?
            3. Czy jak chrzestni sa z innej parafii potrzebuja jakieś zaświadczenia?
            4. Placiliście księdzu coś?
            5. Dzieci trzymają chrzestni czy to bez znaczenia?

            • batutka Re: Słoneczko 12.01.09, 22:01
              bravia1 napisała:

              > Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie chrztu:
              > 1. Czy trzeba mieć świeczkę? Jesli tak to dla rodziców czy chrzestnych?
              > 2. Biała szatka? Dla chłopca też?
              > 3. Czy jak chrzestni sa z innej parafii potrzebuja jakieś zaświadczenia?
              > 4. Placiliście księdzu coś?
              > 5. Dzieci trzymają chrzestni czy to bez znaczenia?
              >
              Ania wprawdzie bedzie chrzczona dopiero teraz, ale ja Ci moge odpoweidziec jak
              jest u nas:
              1.Swieca potrzebna - w czasie chrztu zapala ja chrzestny
              2.Biala szata potrzebna i dla chlopca i dziewcznynki
              3.U nas od chrzestnych nic nie jest wymagane do pokazania, ale w niektorych
              parafiach wymagane jest od nich pokazanie aktu chrztu - wiec po prostu musicie
              sie zapytac ksiedza
              4.U nas placi sie co łaska
              5. Bez znaczenia kto trzyma dzieci do chrztu w czasie mszy, ale jak juz jest
              chrzest, cala ceremonia, to trzymaja rodzice
            • sloneczko271 Re: Słoneczko 13.01.09, 12:37
              bravia1 napisała:

              > Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie chrztu:
              > 1. Czy trzeba mieć świeczkę? Jesli tak to dla rodziców czy
              chrzestnych?
              > 2. Biała szatka? Dla chłopca też?
              > 3. Czy jak chrzestni sa z innej parafii potrzebuja jakieś
              zaświadczenia?
              > 4. Placiliście księdzu coś?
              > 5. Dzieci trzymają chrzestni czy to bez znaczenia?

              braviuś już ci odpowiadm na twoje pytaniasmile
              od.1. kochanie świeczka jest dla dziecka i u nas jest taki zwyczaj
              ze świeczke kupuje dziecku chrzestny i to on ją trzyma w trakcje
              całego chrztu i on ją w odpowiednim momencie zapala od paschału (od
              tej wielkiej świecy która stoi przy ołtarzu). ty musisz mieć 2
              świece dla każdego dziecka.

              od.2. co do sztki to tak-każde dziecko musi mieć swoją. i chłopiec i
              dziewczynka. ,,szatke białą" to oznacza czystość dziecka-że jest bez
              grzechu. ta szatka to jest taka biała chusteczka, ona jest tania
              kosztuje ok.10zł. i ksiądz kładzie tą szatke dziecku na brzuszek na
              dosłownie minute w trakcie chrztu. u nas jest zwyczaj że sztke
              kupuje matka chrzestna.
              ja np. kupowałam sama bo moja siostra zapomniaławink hi,hi,hi.

              od.3.braviuś jak chrzestni są z innej parafi to będą musieli zanieść
              zaświatczenie że brali ślub kościelny (jeśli są już po ślubie) lub
              zaświadczenie że mają bierzmowanie jeśli są to młodzi ludzie którzy
              jeszcze nie mają męża/żony.
              u nas np. moja siostra była z innej parafi to musiała wzuąść z tego
              kościoła gdzie brała ślub takie zaświadczenie że ma ślub kościelny i
              przed samymi chrzcinami poszła na zachrystie i dałą księdzu to
              zaświadczenie i było ok.

              od.4. co do płacenia księdzu to jak poszliśmy zaklepać date chrztu
              to tam tym wszystkim się zajmowała taka kobitka która prowadzi tą
              całą dokumentacje i ona nam z góry powiedziała że chrzest kosztuje
              100zł. więc odrazu jej zapłaciliśmy i z głowy.
              powiem ci że ja wole jak tak odrazu z góry powiedzą ile co kosztuje
              niż jak mówią ,,co łąska" bo wtedy to cholera nie wiadomo ile daćuncertain
              a tak to postawili sprawe jasno i tylewink
              u nas chrzest jest zawsze po mszy więc to jest taka jak by oddzielna
              ceremonia. i na początku wydawało mi się to dziwne bo tam gdzie
              mieszkałam wcześniej w moim domu rodzinnym to tam zawsze chrzty były
              w trakcje mszy a tu gdzie teraz mieszkamy to jest inaczej ale powiem
              wam dziewczyny że to isę okazało bardzo fajne bo było wszystko
              szybciutko i bez charmiderusmile raz-dwa i było po chrzciebig_grin i dla
              dziecka się nie dłużyło i bez chałasu tych wszystch organ i ludzi.


              od.5. co do trzymania dzieci to my z miśkiem trzymaliśmy ją na
              zmiane ale to było bez znaczenia które z rodziców trzyma dziecko.
              u nas jest tak że to rodzice trzymają dziecko bo to rodzice podają
              dziecko do rzchtu a chrzestny trzyma tą świeczke a chrzestna trzymam
              mały bukiecik kwiatków dla dzieckasmile
              no i tak jak ci wcześniej pisałam: chrzestna kupuje białą szatke
              (tylko nie myl z ubrankiem dla dziecka bo to jest nie to samowink
              hi,hi,hi) i bukiecik kwiatków dla dziecka. a chrzestny kupuje
              świeczke. no a rodzice ubierają dzieckosmile to tyle co mi przyszło do
              głowy jak coś jeszcze mogła bym ci podpowiedzieć to pytaj śmiałosmile
    • bravia1 Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 11:47
      dziś troche moich zdjęć :

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625257.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625256.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625255.html
      • sloneczko271 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 14:08
        braviuśbig_grin śliczne masz dzieciaczkismile)) małe cukiereczkibig_grin a jakie
        minki mają zdziwionesmile hi,hi,hi
        • gosia1705 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 16:19
          bravia ale słodziutkie dzieciaczki smile))
          • bravia1 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 16:23
            dzięki dziewczyny big_grin
        • batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 21:55
          super krasnale smile
          od razu widac, ze blizniaki - ale powiem Ci bravciu, ze widac, ze BArtus to
          chlopak (juz ma meska urode smile, a Majka ze dziewczynka smile
          fajne dzieciaki Ci rosna smile))
          • batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 22:25
            a my jutro mamy szczepienie dziewczyn - mam nadzieje, ze dobrze to zniosa
            mielismy miec to szczepienie tydzien temu, ale sie pochorowalismy wiec nie poszlismy
            wiec jutro
            nie lubie wizyt u lekarzy, no, ale jak mus, to mus uncertain
            • batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 22:32
              dziewczyny, powiedzcie mi jak bylo u Was ze smoczkiem u dzieci
              tzn jak go ssaly, czy potrafily?
              moja Ania jak byla malutka, to ssala troche, ale nie umiala i ciagle jej wypadal
              i w koncu jak odkryla swoje raczki, to zaczela ssac kciuk i tak zostalo
              czyli nie ssie smoka
              z Majka jest podobnie, kurcze - ona uwielbia smoka, ssie go bardzo chetnie,
              uspokaja ja, ale za cholere nie umie go ssac i ciagle jej wypada, a jak wypada
              to placze
              w nocy nie ssie, ale w dzien przed spaniem lubi - szybciej wtedy zasypia
              no, ale possie troche i ciach - wypada jej ten smok
              wiec trzeba jej go podtrzymywac - ale juz mi sie nie chce, wiec czesto jej
              zakrecam pieluszke wokol szyi, zeby ta pielucha jej tego smoka podtrzymywala -
              no komedia
              i sama nie wiem czy wszystkie dzieci tak maja czy tylko moje takie
              wolalabym zeby nie ssala, ale ona placze jak jej wypada ten smok smile
              • batutka kubek niekapek 12.01.09, 22:57
                ziewczyny, mam pytanko
                kupilam Ania kubek-niekapek aventu po 12 miesiacu zycia - super, od razu
                zalapala o co chodzi i chetnie z niego pije, ale z tego kubka kapie
                on na taka malenka dziurke przy ustniku i z niej kapie, zreszta przy
                trzachaniu kubkiem, kapie tez z ustnika
                "super" ten kubek-niekapek, nie ma co uncertain
                macie kubki Aventu? - sprawdzaja sie? bo moze tylko moj jakis nieteges
                a moze polecacie jakies kubki-niekapki, ale niekapiace
                sloneczko, a jakiego Wy uzywacie?
                pisalas,ze Mischasia nie pije, ale moze probowalas wlewac napoj do Waszego kubka
                i z niego nie kapalo? - napisz jaki polecacie smile
                • sloneczko271 Re: kubek niekapek 13.01.09, 13:04
                  batutka napisała:

                  > ziewczyny, mam pytanko
                  > kupilam Ania kubek-niekapek aventu po 12 miesiacu zycia - super,
                  od razu
                  > zalapala o co chodzi i chetnie z niego pije, ale z tego kubka kapie
                  > on na taka malenka dziurke przy ustniku i z niej kapie, zreszta
                  przy
                  > trzachaniu kubkiem, kapie tez z ustnika
                  > "super" ten kubek-niekapek, nie ma co uncertain
                  > macie kubki Aventu? - sprawdzaja sie? bo moze tylko moj jakis
                  nieteges
                  > a moze polecacie jakies kubki-niekapki, ale niekapiace
                  > sloneczko, a jakiego Wy uzywacie?
                  > pisalas,ze Mischasia nie pije, ale moze probowalas wlewac napoj do
                  Waszego kubk
                  > a
                  > i z niego nie kapalo? - napisz jaki polecacie smile

                  kochanie co do kubka niekapka to miśce pierwszy kubek niekapek
                  kupiliśmy z ,,tomme tippe" taki dla dzieci 6+ miesięcy i z niego
                  faktycznie nie kapało jak sie go przewruciło albo przechyliło ten
                  kubek ale z niego miśka za cholere nie umiała pićuncertain i przez to że z
                  niego nie kapało to trzeba było się naprawde wysilić żeby z niego
                  się napić-sama spróbowałam bo już mówie-kurcze czy jakoś jest
                  zatkany ten kubek ze miśka nie umie z niego pić czy co? wink no ale
                  okazało się że z niego żeby się napić to przeba go tak
                  zębami ,,nagryść" no jednym słowem faktycznie niekapie z tego kubka
                  ale chyba dziecku jest trudno zniego pić, albo poprostu moja miśka
                  nie umie-nie wiem? smile
                  potem stwierdziłam że troche uszkodze ten kubek i wygiełam tam w
                  srodku taki dzyndzelek który własnie powodował że nie kapało to
                  picie i z kubka niekaoka zrobiłam ,,kapek" wink ale i tak miśka nie
                  bardzo umiała z niego pić, a może inaczej-niby pia z niego jak się
                  jej go trzymało ale nie przechylała go czyli żeby się napiła to
                  trzeba było jej nalać to picie do pełna i wszędzie rolewała to picie-
                  więc mnie szlak trafiał bo wszędzie było napaprane.
                  potem kupiluśmy jej kubek z ,,canpol babies" też nie polecam, do
                  kitu ten kubek.
                  a teraz kupiłam miśce kubek też ,,niekapek ale z rurką" taki bidonik
                  ale jeszcze nie przyszedł bo zamówiłam go na allego, no i mam
                  nadzieję że ten kubek się w końcu sprawdzi bo jak narazie to coś nie
                  mamy szczęscia do tych kubków i miśk pije soczek i mleczko z buli.
                  zaraz ci batutko pokaże ten kubek z rurką-bidonik który jej
                  zamówiliśmy, już niemoge się doczekać kiedy on przyjdzie. mam
                  nadzieję że z tego kubka miśka będzie umiała pićsmile
                  • sloneczko271 Re: kubek niekapek 14.01.09, 09:36
                    dziewczyny jeszcze wczoraj pisałam wam o tym kubku-bidoniku z rurką
                    i wczoraj wieczorem jak misiek wrócił z pracy to go przywiusł i
                    powiem wam jedno-ON JEST SUPER! big_grin najbardziej cieszy mnie to że
                    misis umie z niego pićbig_grin no i naprawde nie kapie z tej rurkibig_grin
                    świetny jest ten kubeczeksmile polecam wam go bardzo! big_grin
                    • batutka Re: kubek niekapek 14.01.09, 13:34
                      sloneczko271 napisała:

                      > dziewczyny jeszcze wczoraj pisałam wam o tym kubku-bidoniku z rurką
                      > i wczoraj wieczorem jak misiek wrócił z pracy to go przywiusł i
                      > powiem wam jedno-ON JEST SUPER! big_grin najbardziej cieszy mnie to że
                      > misis umie z niego pićbig_grin no i naprawde nie kapie z tej rurkibig_grin
                      > świetny jest ten kubeczeksmile polecam wam go bardzo! big_grin

                      sloneczko, juz chyba nizej pisalam, ze dziwczyny z mam pazdziernikoweych tez go
                      chwala, ale podobno on jest dobry do momentu kiedy dziecko przegryzie te rurke
                      zebami
                      no, ale moze u Ciebie bedzie ok
                      jak sie sprawdzi, to chyba i ja kupie
                      wczoraj w smyku pytalam sie o ten kubek, ale akutar nie bylo, bedzie po
                      niedzieli to kupimy smile
                      • sloneczko271 Re: kubek niekapek 14.01.09, 14:15
                        batutka napisała:
                        > sloneczko, juz chyba nizej pisalam, ze dziwczyny z mam
                        pazdziernikoweych tez go
                        > chwala, ale podobno on jest dobry do momentu kiedy dziecko
                        przegryzie te rurke
                        > zebami
                        > no, ale moze u Ciebie bedzie ok
                        > jak sie sprawdzi, to chyba i ja kupie
                        > wczoraj w smyku pytalam sie o ten kubek, ale akutar nie bylo,
                        bedzie po
                        > niedzieli to kupimy smile

                        batutko pewniejest tak jak mówisz, ze ten kubek jest dobry dopuki
                        dziecko nie przegryzie rurki zębami bo ta rurka jest taka silikonowa
                        to faktycznie do przegryzienia jest łatwa, no ale ja i tak się
                        ciesze że miśka w końcu ma swój kubeczek a nie ciągle z tej butli
                        jak dzidziuś piławink jak się nauczy ciągnąć z tej rurki to potem
                        pewnie z każdej rurki będzie umiała pić. ja puki co to się cieszę ze
                        w końcu pije z kubka a nie z butlibig_grin
                        • batutka Re: kubek niekapek 15.01.09, 23:26
                          sloneczko271 napisała:

                          >> batutko pewniejest tak jak mówisz, ze ten kubek jest dobry dopuki
                          > dziecko nie przegryzie rurki zębami bo ta rurka jest taka silikonowa
                          > to faktycznie do przegryzienia jest łatwa, no ale ja i tak się
                          > ciesze że miśka w końcu ma swój kubeczek a nie ciągle z tej butli
                          > jak dzidziuś piławink jak się nauczy ciągnąć z tej rurki to potem
                          > pewnie z każdej rurki będzie umiała pić. ja puki co to się cieszę ze
                          > w końcu pije z kubka a nie z butlibig_grin

                          faktycznie - dobrze,ze pije juz nie ze smoka i ma szanse sie nauczyc picia jak
                          dorosla wink
                          sloneczko, a powiedz mi jak sie pije z tego kubka - jak przez slomke?
                          nie krztusi sie w czasie picia?
                          i czy nie cieknie w dalszym ciagu z niego?
                          • sloneczko271 Re: kubek niekapek 16.01.09, 11:03
                            batutkosmile co do kubeczka to jak narazie nie zauwarzyłam zeby z
                            niego ciekło-jak narazie jest ok, no tez może dlatego że miśka nie
                            duzda jej rurki bo napewno gdyby kubek przewruciła do góry dnem i by
                            tą rurke zaczeła wyginać to by zaczeło z niego lecieć ale ten
                            kubeczek jest naorawde fajny i nie kapie jak narazie z niegosmile
                            co do picia z niego to pije się podobnie jak z rurki. i miska jak
                            pierwszy raz pociągła to się troche zachłysła bo się chyba nie
                            spodziewała że tak dużo tego napoju jej wpadnie do buzi ale potem
                            juz było ok.
                  • batutka Re: kubek niekapek tomme tippe 14.01.09, 13:38
                    sloneczko, pisalas, ze Michasie uczylas kiedys pic z tego kubka niekapka i
                    Michasia nie nauczyla sie z niego pic
                    a ja wlasnie wczoraj sie dowiedzialam, ze to jeden z bardziej skomplikowanyc
                    kubkow-niekapkow i ze ma podobno skomplikowany ustnik i ze dzieciom wlasnie
                    trudno z niego nauczyc sie pic
                    podobno najlepszy do nauki jest avent
                    tak mi pisaly kolezanki na pazdziernikowkach - ze wlasnie z tomme tippe dzieciom
                    bylo ciezko nauczyc sie pic i nie wiedzialy o co chodzi, a z aventu od razu zalapaly
                    no, ale fajnie, ze macie teraz nuby i ze Misia go lubi smile
                    • sloneczko271 Re: kubek niekapek tomme tippe 14.01.09, 14:19
                      batutka napisała:

                      > sloneczko, pisalas, ze Michasie uczylas kiedys pic z tego kubka
                      niekapka i
                      > Michasia nie nauczyla sie z niego pic
                      > a ja wlasnie wczoraj sie dowiedzialam, ze to jeden z bardziej
                      skomplikowanyc
                      > kubkow-niekapkow i ze ma podobno skomplikowany ustnik i ze
                      dzieciom wlasnie
                      > trudno z niego nauczyc sie pic
                      > podobno najlepszy do nauki jest avent
                      > tak mi pisaly kolezanki na pazdziernikowkach - ze wlasnie z tomme
                      tippe dziecio
                      > m
                      > bylo ciezko nauczyc sie pic i nie wiedzialy o co chodzi, a z
                      aventu od razu zal
                      > apaly
                      > no, ale fajnie, ze macie teraz nuby i ze Misia go lubi smile

                      no coś w tym musi być batutko bo naprawde miśka za cholere nie
                      umiała pić z tego kubkauncertain a jak ja spróbowałam z niego się napić to
                      faktycznie się trzeba namęczyć przy piciu z tego kubka.
                      my dlatego kupiliśmy ten kubek ,,tomme tippe" bo z twj firmy mamy
                      butelki i one nam się bardzo sprawdziły, więc myślałam że i kubek
                      bedzie fajny no ale się nie sprawdził.
              • sloneczko271 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 13.01.09, 12:45
                batutko jak maja chce smoka to jej nie zabraniaj go ssaćsmile dla
                dzieci takie ssanie to jest instynkt i z tym nie wygrasz. jak jej
                nie dasz smoka to bedzie niespokojna i nerwowa a po co ma ci rosnąc
                mala furiatkawink hi,hi,hi pózniej by ci zaczeła pewnie ssać palec
                jak byś jej nie dawał smoka, a od ssania palca podobno jest dużo
                trudniej odłuczyć dziecko niż od smokauncertain nie wiem czy ania nadal
                ssie kciuk czy już nie?
                co do smoczka to miśce też wypadał często i też musiliśmy jej go
                cotroche podawać ale on ja bardzo uspokajał, zresztą do tej pory
                ssie miśka smoka ale tylko jak usypia w ciągu dnia już go nie nosi
                wogóle. pamiętam jak mnie też to doprowadzało do szału jak miśka w
                nocy się cotroche budziła i płakała bo jej smoczek wypadał a potem
                go ssała chwile i spowrotem smok jej wypadał-to było strasznie
                męczące ale inaczej nie dało rady ją uśpić bez smoka. potem jakoś to
                szybko jej przeszło-to wypadanie tego smoka, już sama ssała ładnie a
                jak jej wypadał to go sama wkładała spowotem.
                • batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 14.01.09, 13:31
                  sloneczko271 napisała:

                  > batutko jak maja chce smoka to jej nie zabraniaj go ssaćsmile dla
                  > dzieci takie ssanie to jest instynkt i z tym nie wygrasz. jak jej
                  > nie dasz smoka to bedzie niespokojna i nerwowa a po co ma ci rosnąc
                  > mala furiatkawink hi,hi,hi pózniej by ci zaczeła pewnie ssać palec
                  > jak byś jej nie dawał smoka, a od ssania palca podobno jest dużo
                  > trudniej odłuczyć dziecko niż od smokauncertain nie wiem czy ania nadal
                  > ssie kciuk czy już nie?
                  > co do smoczka to miśce też wypadał często i też musiliśmy jej go
                  > cotroche podawać ale on ja bardzo uspokajał, zresztą do tej pory
                  > ssie miśka smoka ale tylko jak usypia w ciągu dnia już go nie nosi
                  > wogóle. pamiętam jak mnie też to doprowadzało do szału jak miśka w
                  > nocy się cotroche budziła i płakała bo jej smoczek wypadał a potem
                  > go ssała chwile i spowrotem smok jej wypadał-to było strasznie
                  > męczące ale inaczej nie dało rady ją uśpić bez smoka. potem jakoś to
                  > szybko jej przeszło-to wypadanie tego smoka, już sama ssała ładnie a
                  > jak jej wypadał to go sama wkładała spowotem.

                  kurka, no wlasnie z tym smokiem najbardziej denerwuje mnie to, ze jej wypada smile
                  wolalaby zeby wpadla na to, zeby ssac kciuk, bo on zawsze pod reka i nie wypada smile
                  no, ale oczywiscie jak nie bedzie chciala ssac kciuka, to bedziemy jej dawac
                  smoczek, jeli go bedzie chciala smile
                  a Ania ssie kciuk, ale tylko przed spaniem smile
            • sloneczko271 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 13.01.09, 12:39
              batutka napisała:

              > a my jutro mamy szczepienie dziewczyn - mam nadzieje, ze dobrze to
              zniosa
              > mielismy miec to szczepienie tydzien temu, ale sie pochorowalismy
              wiec nie posz
              > lismy
              > wiec jutro
              > nie lubie wizyt u lekarzy, no, ale jak mus, to mus uncertain


              trzymamy kciuki za dziewczynkibig_grin
              • sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 13.01.09, 13:06
                to jest ten kubek z rurką który teraz misce kupilismy. wzieliśmy jej
                ten czerwonysmile
                www.allegro.pl/item516722688_am_nuby_kubek_niekapek_240ml_rurka_bidon_6kolorow.html
                • sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 13.01.09, 13:11
                  my z miską wczoraj pojechaliśmy do mojej koleżanki zobaczyć jej
                  syneczka który się niedawno urodziłsmile i misi się bardzo dzidziuś
                  podobałbig_grin najpierw chciała do niego wejść do łóżeczka a potem jak
                  jej go pokazałam to ona rączki wyciągała-chciał go wziąść na ręce i
                  krzyczała ,,lala! lala!" no mówie wam-komedja! miśka myślała że to
                  jest lalkabig_grin potem jak się obudził ten mały i moja znajoma go
                  zaczeła karmić to miska zaczeła go po nóżce gładzić po
                  główce ,,cacy,cacy" mu robiła i ciąle mówia ,,lala! lala!" big_grin potem
                  mu zaczeła śpiewć i nawet zatańczyła dla dziedziusiabig_grin ubaw mieliśm
                  z niej niezłybig_grin
                  • julia56 A jak tam Hania? 13.01.09, 14:06
                    dawno nie pisała.
                    • sloneczko271 Re: A jak tam Hania? 13.01.09, 17:17
                      no dość dawno hania nie pisała ale myśle ze wszystko jest u niej ok:-
                      ) pewnie teraz poprostu więcej wypoczywasmile
                      a co u ciebie juluś słychać? ty to dopiero dawno się nie odzywałaśsmile
                      pisz tu szybko co i jak u ciebie? big_grin
                      • gosia1705 ruchy:))) 13.01.09, 20:18
                        Jeszcze przedwczoraj pytałam jak to jest a od wczoraj wiem smile))
                        Dziś nawet widzieliśmy jak ruszył się brzuszeksmile Cudowne uczucie i
                        znów... motylki w brzuszku smile)
                        • sloneczko271 Re: ruchy:))) 14.01.09, 09:33
                          oj to super! big_grin to nie musiałaś gosiaczku długo czekaćbig_grin to jest
                          najwspanialsze uczycie na świeciebig_grin
                        • batutka Re: ruchy:))) 14.01.09, 13:18
                          gosia1705 napisała:

                          > Jeszcze przedwczoraj pytałam jak to jest a od wczoraj wiem smile))
                          > Dziś nawet widzieliśmy jak ruszył się brzuszeksmile Cudowne uczucie i
                          > znów... motylki w brzuszku smile)

                          haaaa - a nie mowila, ze juz niedlugo zobaczysz sama smile
                          gratulacje - teraz dzidzia bedzie coraz mocniej kopala smile
                    • batutka Re: A jak tam Hania? 14.01.09, 13:19
                      julia56 napisała:

                      > dawno nie pisała.

                      faktycznie, mam nadzieje, ze sie wkrotce odezwie, chociazby dac znac, ze wszystko ok
                      haniu - co u Ciebie, jak sie czujesz?
                  • batutka Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 13:21
                    sloneczko271 napisała:

                    > my z miską wczoraj pojechaliśmy do mojej koleżanki zobaczyć jej
                    > syneczka który się niedawno urodziłsmile i misi się bardzo dzidziuś
                    > podobałbig_grin najpierw chciała do niego wejść do łóżeczka a potem jak
                    > jej go pokazałam to ona rączki wyciągała-chciał go wziąść na ręce i
                    > krzyczała ,,lala! lala!" no mówie wam-komedja! miśka myślała że to
                    > jest lalkabig_grin potem jak się obudził ten mały i moja znajoma go
                    > zaczeła karmić to miska zaczeła go po nóżce gładzić po
                    > główce ,,cacy,cacy" mu robiła i ciąle mówia ,,lala! lala!" big_grin potem
                    > mu zaczeła śpiewć i nawet zatańczyła dla dziedziusiabig_grin ubaw mieliśm
                    > z niej niezłybig_grin

                    Misia tak lubi dzieci, tak jak Ania smile
                    tez piszczy na ich widok smile
                    no,sloneczko - to chyba pora na rodzenstwo dla Michasi wink
                    • sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 14:27
                      batutka napisała:
                      > Misia tak lubi dzieci, tak jak Ania smile
                      > tez piszczy na ich widok smile
                      > no,sloneczko - to chyba pora na rodzenstwo dla Michasi wink

                      no,nowink narzie jeszcze się wstrzymamysmile)) zobaczymy jak tam
                      sytuacja na moich studiach się potoczywink jak mi sesja nie pójdzie
                      to zabierzemy sie za staranka o drugie dzieckobig_grin no a jak jakoś mi
                      się uda przejsć dalej na tych studiach to może jak bedę na drugim
                      roku to się zaczniemy starać. w każdym bądz razie narazie
                      prezerwatywa jest zawsze w gotowościwink hi,hi,hi.
                      pewnie cholerka jak dię będzie chciało mieć drugie dziecko to znowu
                      będzie z tym pod góreuncertain noa le mam nadzieję ze nie, że tym razem
                      jakoś się udasmile
                      powiem wam dziewczyny że nieraz mam takie myśli że bardzo bym już
                      chciała drugie dziecko ale z drugiej strony to teraz w końcu z miśka
                      jest coraz lepiej (chodzi mi o to że wszędzie moge ją zabrać z sobą)
                      i jest raczej mało kłopotliwa a z dwójką dzieci to już nie bedzie
                      takie proste, tymbardziej że my nie mamy żadnej pomocy w opiece nad
                      dziećmi ze strony rodsiców bo wszyscy pracują.
                      • batutka Re: kubek niekapek:-) 15.01.09, 23:22
                        sloneczko271 napisała:


                        > no,nowink narzie jeszcze się wstrzymamysmile)) zobaczymy jak tam
                        > sytuacja na moich studiach się potoczywink jak mi sesja nie pójdzie
                        > to zabierzemy sie za staranka o drugie dzieckobig_grin no a jak jakoś mi
                        > się uda przejsć dalej na tych studiach to może jak bedę na drugim
                        > roku to się zaczniemy starać. w każdym bądz razie narazie
                        > prezerwatywa jest zawsze w gotowościwink hi,hi,hi.
                        > pewnie cholerka jak dię będzie chciało mieć drugie dziecko to znowu
                        > będzie z tym pod góreuncertain noa le mam nadzieję ze nie, że tym razem
                        > jakoś się udasmile
                        > powiem wam dziewczyny że nieraz mam takie myśli że bardzo bym już
                        > chciała drugie dziecko ale z drugiej strony to teraz w końcu z miśka
                        > jest coraz lepiej (chodzi mi o to że wszędzie moge ją zabrać z sobą)
                        > i jest raczej mało kłopotliwa a z dwójką dzieci to już nie bedzie
                        > takie proste, tymbardziej że my nie mamy żadnej pomocy w opiece nad
                        > dziećmi ze strony rodsiców bo wszyscy pracują.
                        >
                        faktycznie, lepiej poczekaj sloneczko az skonczysz studia - wtedy bedzie
                        latwiej, no i Michasia bedzie starsza
                        ale jak chcecie drugie dziecko, to tez nie za pozno, zeby nie bylo za duzej
                        roznicy miedzy Michasia, a siostra, bratem smile
                        powiem Ci, ze jak sie balam jak sobie dam rede z dwojka takich maluchow, ale
                        naprwde nie jest zle - nie jestem zmeczona, jakos sie organizuje smile
                        no i latwiej mi bedzie jak dziewczyny troche podrosna, bo beda sie ze soba
                        bawic, a ja bede miala wiecej czsu dla siebie smile
                        jak sie beda rano budzic, to tez nie beda do nas leciec i budzic nas, bo sie
                        nudza, tylko zajma sie soba, a mamusia i tatus sobie pospia dluzej wink
                • batutka Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 13:24
                  sloneczko271 napisała:

                  > to jest ten kubek z rurką który teraz misce kupilismy. wzieliśmy jej
                  > ten czerwonysmile
                  > www.allegro.pl/item516722688_am_nuby_kubek_niekapek_240ml_rurka_bidon_6kolorow.html

                  sloneczko, no wlasnie ten nubi tez mi polecaly kolezanki na forum mamy
                  pazdziernikowe podobno dobry
                  i podobno tez jest dobry kubek niekapek firmy lovy (canpol babys - nie lubie tej
                  firmy, ale dziewczyny chwala, ze nie kapie)
                  allegro.pl/item519541501_21_861_lovi_kubek_niekapek_250_ml_ustnik_12m.html
                  trzeba poprobowac smile
                  • sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 14:30
                    no powiem ci batutko że nawet ładny ten kubeczeksmile
                    tak jak piszesz-musimy próbowac rózne.
              • batutka po szczepionkach :-) 14.01.09, 13:30
                sloneczko271 napisała:

                > trzymamy kciuki za dziewczynkibig_grin

                dzieki sloneczko - dziewczyny juz po szczepionkach
                Maja dostala dwie - w obie nozki
                przy drugim zastrzyku plakala, bo to b.bolesna szczepionka, no, ale mamusia
                utulila i bylo ok smile
                A Ania dostala w ramie szczepionke i nawet nie zauwazyla kujniecia smile
                bylo bardzo zainteresowana calym gabinetem, ogladala zabawki, no, ale
                najbardziej podobal jej sie kosz na smieci wink
                dziewczyny zdrowe - Ania wazy 10kg 300 gram, a Maja 5400 smile
                grubasek niezly z Majki, co? smile
                Ania na siatce centylowej jest na 50 centylu jesli chodzi o wage wiec jest ok -
                akurat na samym srodku smile
                nastepna szczepionka Ani, jak skonczy poltora roku, a Majka za 6 tygodni
                sloneczko, a nie pamietasz jaka teraz beda mialy szczepionke nasze dziewczyny,
                bo zapomnialam sie zapytac?
                • sloneczko271 Re: po szczepionkach :-) 14.01.09, 14:33
                  super! że tak ładnie poszły te szczepionkibig_grin
                  teraz batutko to będą miały te szczepionki płatne. nam teraz kazała
                  przyjśc lekarka w kwietniu a wy pewnie z anulką idziecie w maju-
                  tak? smile
                  • batutka Re: po szczepionkach :-) 15.01.09, 23:16
                    sloneczko271 napisała:

                    > super! że tak ładnie poszły te szczepionkibig_grin
                    > teraz batutko to będą miały te szczepionki płatne. nam teraz kazała
                    > przyjśc lekarka w kwietniu a wy pewnie z anulką idziecie w maju-
                    > tak? smile

                    nam powiedziala lekarka, ze mamy przyjsc jak Ania skonczy poltora roku, czylo
                    pojdziemy w kwietniu tak jak Wy smile

                    a ja sie zastanawiam czy Mai nie zaszczepic przeciwko rotawirusowi, ale kurcze
                    nie wiem czy rzeczywiscie ona chroni czy to pic na wode i sciaganie kasy z ludzi
                    - bo szczepiona droga: 3 dawki po 300 zl
                    zeby to rzeczywiscie dzialalo, to w ogole bym sie nie zastanawiala, ale nie wiem
                    czy to nie przereklamowane uncertain
                    • sloneczko271 Re: po szczepionkach :-) 16.01.09, 12:02
                      batutka napisała:

                      > sloneczko271 napisała:
                      >
                      > > super! że tak ładnie poszły te szczepionkibig_grin
                      > > teraz batutko to będą miały te szczepionki płatne. nam teraz
                      kazała
                      > > przyjśc lekarka w kwietniu a wy pewnie z anulką idziecie w maju-
                      > > tak? smile
                      >
                      > nam powiedziala lekarka, ze mamy przyjsc jak Ania skonczy poltora
                      roku, czylo
                      > pojdziemy w kwietniu tak jak Wy smile
                      >
                      > a ja sie zastanawiam czy Mai nie zaszczepic przeciwko
                      rotawirusowi, ale kurcze
                      > nie wiem czy rzeczywiscie ona chroni czy to pic na wode i
                      sciaganie kasy z ludz
                      > i
                      > - bo szczepiona droga: 3 dawki po 300 zl
                      > zeby to rzeczywiscie dzialalo, to w ogole bym sie nie
                      zastanawiala, ale nie wie
                      > m
                      > czy to nie przereklamowane uncertain


                      no ja właśnie też się zastanawiam przedewszystkim nad pneumokokami.
                      • batutka Re: po szczepionkach :-) 17.01.09, 22:32
                        sloneczko271 napisała:

                        > no ja właśnie też się zastanawiam przedewszystkim nad pneumokokami.

                        sloneczko, ja chyba Maje zaszczepie prze rotawirusem
                        popytalam troche i dowiedzialam sie, ze dzieki tej szczepionce, przechodzi sie
                        latwiej chorobe
                        bo szczepionki nie chronia przed chorobami, tylko dzieki nim sa lagodniejsze
                        objawy choroby, po prostu lepiej sie je przechodzi
                        chociaz znam tez dziewczyny ktore zaszczepily na rota, a i tak dziecko lapalo po
                        kilka razy w roku i ladowalo w szpitalu
                        mozliwe, ze skutecznoc jest podobna do skutecznosci grypy - raz sie uda, raz nie
                        zreszta jelitowych wirusow jest calkiem sporo, nie tylko rota grasuje
                        kurde, juz sama nie wiem uncertain
                        nie myslalam nad pneumokokami, ale popytalam na forum Mamy Pazdziernikowe i
                        dziewczyny pisaly, ze z pneumokokami jest tak, ze szczepionka zawiera tylko 7 z
                        ponad 100 szczepow

                        jakis czas temu czytalam na portalu pediatrycznym artykul, w ktorym podawano
                        wyniki badan odnosnie skutecznosci tej szczepionki

                        liczba zachorowan na tych 7 szczepow zmalala,a laczna liczba zachorowan
                        spowodowanych pneumokokami nie - inne szczepy wskoczyly na miejsce tych ze
                        szczepionki
                        wiec jaki sens?
                        ale mozemy jeszcze popytac lekarzy co radza
                        mnie sie jednak wydaje, ze to bardziej sciema i marketing koncernow farmacutycznych
                        ale popytam jeszcze swoja pediatre - niech doradzi smile
    • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:47
      a my wczoraj pojechalismy na zakupy (jak Marcin wrocil z pacy) - nie na dlugo,
      bo bylo pozno(p0 18-ej), no, ale pokupowalam dziewczynom troche ubranek - Majci
      spodenki sztruksowe i dwa bodziaki i Ania tez pare bodziakow - bo juz te co ma
      robia sie za male smile
      w ubranka Majki nie inwestuje za bardzo i nie kupuje jej za duzo, bo ma sporo
      ubranek po Ani w idealnym stanie - niektore ubranka Ania miala na sobie raz czy
      dwa wiec Maja ma praktycznie nowe ciuchy smile
      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:52
        a, zapomnialam napisac, ze sobie kupialm dwie bluzki i spodnice dzinsowa
        i........torebke w h&m-ie smile
        jest nowa kolekcja i byla jedna fajna w koloze khaki, taka workowata - podobala
        mi sie i nie moglam sie oprzec wink
        a Ania sie swietnie bawila z MArcinem
        na srodku galerii handlowej jest fontanna i obok tej fontanny wystawili samochod
        do sprzedania - taki nowy, piekny: i i=ona ciagle do niego wchodzi i wychodzila:
        gdzis tak non stop z pol godzinysmile
        a jak ja zabieralismy stamtad, to plakala i byla bardzo nieszczesliwa, ze juz
        sie nie moze bawic w samochodzie smile
        w czasie zabawy zadowolona byla bardzo, a my sie smialismy,ze firma Fiat (bo to
        byl Fiat) powinna Ania zaplacic na reklame wink
        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 14:40
          batutka napisała:
          > w czasie zabawy zadowolona byla bardzo, a my sie smialismy,ze
          firma Fiat (bo to
          > byl Fiat) powinna Ania zaplacic na reklame wink

          he,he,he dobre! smile))))
      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 14:37
        batutka napisała:

        > a my wczoraj pojechalismy na zakupy (jak Marcin wrocil z pacy) -
        nie na dlugo,
        > bo bylo pozno(p0 18-ej), no, ale pokupowalam dziewczynom troche
        ubranek - Majci
        > spodenki sztruksowe i dwa bodziaki i Ania tez pare bodziakow - bo
        juz te co ma
        > robia sie za male smile
        > w ubranka Majki nie inwestuje za bardzo i nie kupuje jej za duzo,
        bo ma sporo
        > ubranek po Ani w idealnym stanie - niektore ubranka Ania miala na
        sobie raz czy
        > dwa wiec Maja ma praktycznie nowe ciuchy smile

        wcale ci się batutko nie dziwie że majeczce niekupujesz za wiele
        ubranek bo faktycznie ma napewo mnustwo po anulce uranek.
        napewno pózniej ci się zacznie maja buntowac z tymi ubraniamiwink ja
        też mam starszą siostre o 3 lata i tez jako dziecko musiałam nosić
        po niej ubrania i zawsze mnie to wkurzałowink potem ją przerosłam i
        się w końću moja męka skończyłasmile)) he,he,he
        • julia56 Słoneczko 14.01.09, 14:52
          kochanie, u mnie wszystko cudownie. Mój synek rośnie i jest tak
          cudownie kontaktowy. Ech, tęsknię za nim w pracy. smile
          • sloneczko271 Re: Słoneczko 15.01.09, 11:46
            juluśsmile przypomni mi kochanie ile twój syneczek już ma miesięcy?
            a jak godzisz prace i opieke nad syneczkiem? twoja mama z nim jest w
            domku-tak?
          • batutka Re: Słoneczko 15.01.09, 22:59
            julia56 napisała:

            > kochanie, u mnie wszystko cudownie. Mój synek rośnie i jest tak
            > cudownie kontaktowy. Ech, tęsknię za nim w pracy. smile

            julcia, pochwal sie i pokaz jakies zdjecia smile
        • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 15:33
          Dzięki dziewczyny za rady dotyczące chrztu smile Przydały się smile Świece i szatki
          juz zakupione, teraz szukam jakiś ubranek na allegro. Ciężki wybór, bo dzieci
          sie różnia wzrostem i waga dosć sporo, a poza tym rosna jak na drożdżach wink Maja
          już warzy 3800 tongue_out a Bartuś 3250 .
          Byliśmy dzis z nim na kontroli u okulisty i wszystko na szczęście ok. Za tydz.
          mają badania krwi i moczu, bedą pewnie plakać bidulki sad Ciekawe skąd pobierają
          krew takim maluszkom do badania? Za dwa tyg znów szczepienie, potem bioderka-
          ach najeżdżą się po tych lekarzach. A wyprawa z nimi gdzieś to jak do Ameryki big_grin
          Pakowanie tylu rzeczy i ich ... wink
          • bravia1 Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 11:41
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html
            • gosia1705 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:03
              Wszystkiego najlepszego z okacji ukończenia 1 miesiąca smile Ze
              zdjęcia widać, że dzieciaczki mają bardzo dobry kontakt ze sobą i
              te powżne rozmowy aż trzeba byłą rączką gestykulowć smile) Śliczne
              Słodziaki.
              • bravia1 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:43
                gosia1705 napisała:

                > Wszystkiego najlepszego z okacji ukończenia 1 miesiąca smile Ze
                > zdjęcia widać, że dzieciaczki mają bardzo dobry kontakt ze sobą i
                > te powżne rozmowy aż trzeba byłą rączką gestykulowć smile) Śliczne
                > Słodziaki.
                Dziękujemy big_grin
                zdjęcie wyszło kiepsko, ale tak- jak sie je położy blisko siebie to maja dużo
                sobie do powiedzenia wink
                • sloneczko271 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:47
                  braviuśbig_grin dzieciaczki masz CUDOWNE! big_grin no i tak fajnie wyszły na
                  tym zdjęciu jak by faktycznie ze sobą ostro dyskutowalibig_grin hi,hi,hi
                  big_grin teraz napewno przy nim masz kupe robote ale jaka będziesz miała
                  z nimi fajnie za jakiś rokbig_grin one bedą się ze soba sami bawić a ty
                  będziesz miała więcej luzubig_grin
                  • sloneczko271 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:49
                    wszystkiego najlepszego dla dzieciaczków z okazij ich pierwszego
                    miesiąca! big_grin ani się nie obejrzysz kochanie będziesz roczek
                    dzieciaków świętowaćbig_grin
            • batutka Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 22:47
              bravia1 napisała:

              > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html

              hihi - bomba
              Maja oddaj smoka BArtkowi, bo sie chlopak denerwuje wink
              • batutka Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 22:58
                batutka napisała:

                > bravia1 napisała:
                >
                > > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html
                >
                > hihi - bomba
                > Maja oddaj smoka BArtkowi, bo sie chlopak denerwuje wink

                to juz Twoje dzieci nie sa noworodkami, tylko niemowlakami smile
                • bravia1 Re: Dziś mamy miesiąc :) 16.01.09, 13:50
                  batutka napisała:

                  > batutka napisała:
                  >
                  > > bravia1 napisała:
                  > >
                  > > > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html
                  > >
                  > > hihi - bomba
                  > > Maja oddaj smoka BArtkowi, bo sie chlopak denerwuje wink
                  >
                  > to juz Twoje dzieci nie sa noworodkami, tylko niemowlakami smile
                  >
                  tak, tak big_grin
          • hania2005 Re: cześć dziewczyny 15.01.09, 12:03
            Witam Kochane koleżanki, długo nie pisałam, bo tu nie zaglądam.
            Leżę, wypoczywam ile sie da bo taki mam nakaz. 5 stycznia byłam na
            wizycie i ogólnie wszystko w porządku tylko szyjka sie skróciła,
            miała wtedy 2cm i dr kazał lezec, no więc leżę. Jestesmy teraz w 34
            tc, we wtorek mam wizyte i decyzja bedzie czy klade sie do szpitala
            czy jeszcze wytrzymam w domu, a wszystko zalezy od stanu szyjki.
            Musze dotrwac do pełnych 35 tygodni, a jak sie uda to oczywiście i
            dlużej. Na ostatniej wizucie w 32tc synek wazył 2400g, teraz
            napewno sporo podróśłsmileKopie jak szalony! Wózek, fotelik i łóżeczko
            już czekają na odbiór, ale to dopiero jak urodze. Wyprawka gotowa,
            wszytsko poprane, poprasowane i czeka . Torba do szpitala też już
            spakowana. Już sie nie moge doczekać, no mówie Wam.
            calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=36_38_87&products_id=9122
            calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=63_338_350&products_id=5499
            www.gluck.com.pl/?a=zestawy_meblowe - łóżeczko HIPPO orzech.
            www.allegro.pl/item513290104_komoda_kapielowa_otwierana_wanienka_przewijak.html
            www.allegro.pl/item513579101_513579101.html
            www.allegro.pl/item511520678_511520678.html
            www.allegro.pl/item516358604_516358604.html
            No dobra dość chwalenia.
            Zmykam do łóżeczka, bo po południu jest występ w przedszkolu z
            Okazji dnia babci i dziadka, bęą jasełka i musze to zobaczyć. Mój
            Bartek będzie zołnierzem, już ostatni rok, a od wrzesnia idzie do
            szkoły. No i strasznie go Kocham smileOn oszałał na punkcie mojego
            brzuszka i bardzo sie niecierpliwi kiedy wreszcie będzie ten
            braciszek.
            Kochane pozdrawiam Was bardzo serdecznie, ściskam mocno i jeszcze
            tu zajrzęsmile
            papa
            • sloneczko271 Re: haniu:-))) 15.01.09, 12:45
              haniu normalnie jak przeczytałam to co napisałas to aż mi ciarki po
              plecach przeszły bo już się czuje w twoich słowach że to już zaraz
              poródsmile Boże jak ładnie wytrzyamłaśbig_grin tak bardzo się cieszę
              kochanie! big_grin leż i wypoczywaj i byle do przodu jak najdłużejbig_grin
              trzymam mocno za was kciuki i kibicuje ci z całego serduchabig_grin
              wyprweczke twój syneczek ma PRZEŚLICZNĄ! big_grin
              a bartuś już taki duży-szok! :-0 już do szkoły idziesmile)) o matko!
              ale te dzieciaki szybko rosną! teraz będziesz miała już prawie
              nastolatka w domkuwink i małego kajbra i znowu młodą mamusią
              będzieszbig_grin
              • gosia1705 Re: haniu:-))) 15.01.09, 19:23
                Haniu cieszę się, że wszystko w porządku. Leż i odpoczywaj ile się
                da smile) Wyprawka dla syneczka prześliczna.
            • batutka Re: cześć dziewczyny 15.01.09, 22:52
              haniu, super rzeczy pokupowalas - mamy podobny gust smile
              ciesze sie, ze wszystko w porzadku, no i ciaza juz zaawansowana wiec wlasciwie
              juz bezpiecznie - super smile
              maluch juz nie wcale taki maluch skoro tyle wazy - no, no - szykuje sie grubasek
              tak jak moja Maja (jak sie urodzila miala 3900) smile
          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 15.01.09, 12:35
            braviuś no już sobie wyobrażam ile masz tego pakowania z dwójką
            dzieciakówbig_grin ja z jedną michaśką to jak gdzieś jade to toreb mamy
            jak byśmy na 2 tygodnie jechałybig_grin he,he,he a co dopiero z dwójkąbig_grin
            co do tych wszystkich badań to jest to stresujące ale powiem ci
            kochanie że z czasem będzie już coraz mniej tych wszystkich
            szepionek i badań. a krew to pobierają z paluszka i nic się nie
            martw kochanie-zobaczysz że dzieciaki nawet nie piknąwink ja na
            pobieraniu krwi byłam z michaśką jak skończyła roczek i też się
            nastwiłam że będzie przeogromny płacz a tu nic:-0 byłam w szoku!
            pielęgniarka jej ukuła paluszek i tak naciskała go że krew sama
            leciała do ten probóweczkismile a miśka wogóle nie płakała tylko jej
            wyrywała z ręki taka karteczkesmile)) i chyba bardziej ją denerwowało
            ze ta kobitka jej trzyma paluszek i nie puszcza niż to całe ukłucie
            big_grin nie ma się co braviuś zamartwiać i stresować na zapas bo
            przeważnie to my-nadopiekuńcze mamuśki się nastwimy na jakąś
            straszną awanture i płacz dziecka a potem nasze dzieciaczki nas
            zaskakują i znoszą wszystko z uśmiecham na twarzy albo przynajmiej
            ze zdziwioną mina i bez płaczubig_grin
          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 15.01.09, 22:57
            bravia1 napisała:

            > Dzięki dziewczyny za rady dotyczące chrztu smile Przydały się smile Świece i szatki
            > juz zakupione, teraz szukam jakiś ubranek na allegro. Ciężki wybór, bo dzieci
            > sie różnia wzrostem i waga dosć sporo, a poza tym rosna jak na drożdżach wink Maj
            > a
            > już warzy 3800 tongue_out a Bartuś 3250 .
            > Byliśmy dzis z nim na kontroli u okulisty i wszystko na szczęście ok. Za tydz.
            > mają badania krwi i moczu, bedą pewnie plakać bidulki sad Ciekawe skąd pobierają
            > krew takim maluszkom do badania? Za dwa tyg znów szczepienie, potem bioderka-
            > ach najeżdżą się po tych lekarzach. A wyprawa z nimi gdzieś to jak do Ameryki :
            > D
            > Pakowanie tylu rzeczy i ich ... wink

            pieknie przybieraja na wadze Twoje maluszki, no, no - tak jak moja Maja (wazy
            juz 5400 smile
            a co do pobierania krwi, to Ania miala pobierana jak miala z 6, 7 miesiecy i
            normalnie jej z reki, z zyly (jak doroslemu) pobierali
            nic ja nie bolalo, tylko byla zniecierpliwiona, bo w czasie pobierania trzymaly
            ja pielegniarki za reke wiec to ja denerwowalo, ale skoro Twoje maluszki jeszcze
            malutkie, to nie powinny sie denerwowac i plakac
            czasem niemowlakom pobieraja krew z zyly na glowie bo tam sa widoczne zyly i
            latwo pobrac i wbrew pozorom dzieci to nie boli smile

            nas tez czeka badanie bioderek - lekarka powiedzial, ze na jej oko wszystko z
            biodrami ok, no, ale co usg, to usg- zawsze wieksza pewnosc smile
        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 15.01.09, 23:02
          sloneczko271 napisała:

          > wcale ci się batutko nie dziwie że majeczce niekupujesz za wiele
          > ubranek bo faktycznie ma napewo mnustwo po anulce uranek.
          > napewno pózniej ci się zacznie maja buntowac z tymi ubraniamiwink ja
          > też mam starszą siostre o 3 lata i tez jako dziecko musiałam nosić
          > po niej ubrania i zawsze mnie to wkurzałowink potem ją przerosłam i
          > się w końću moja męka skończyłasmile)) he,he,he
          >
          jak beda starsze, to pewnie juz trzeba bedzie kupowac wiecej Mai, zeby nie czula
          sie pokrzywdzona smile
          no, ale teraz z tymi ubrankami jest super - dobrze, ze wszystkich nie
          pooddawalam, bo teraz bym nie miala, a mialam taki zamiar smile
          • batutka sloneczko 15.01.09, 23:32
            powiedz mi czy juz uczysz Michasie zalatwiania sie do nocniczka?
            bo w sumie niby juz mozna zaczynac od 15 miesiaca zycia, ale mi sie tak nie
            chce, o matko wink
            nie moge sie zebrac zeby ja zaczac uczyc smile
            • sloneczko271 Re: sloneczko 16.01.09, 12:10
              batutka napisała:

              > powiedz mi czy juz uczysz Michasie zalatwiania sie do nocniczka?
              > bo w sumie niby juz mozna zaczynac od 15 miesiaca zycia, ale mi
              sie tak nie
              > chce, o matko wink
              > nie moge sie zebrac zeby ja zaczac uczyc smile


              hi,hi,hismile)) batutko to tak jak mniewink w tych pampersach to wygoda
              dla naswink
              ja może, ale to może latem spróbuje ale nie wiem jeszczewink też mi
              się nie chce.
              miśka dostała takie fajny nocnik od mojej siostry na gwiazdke i
              siada na nim i mówi wtedy ,,sikam" ale nie wiem czy ona faktycznie
              wedy sika czy tylko tak mówi bo siedzi. bo ona mi wchodzi do
              łazienki jak ja siedze na ,,tronie" wink i wtedy ją zawsze wyganiam i
              mówie jej ,,wyjdz kochanie i mamusia kika" smile i ona jak dostała ten
              nocnik to też na nim sobie siada i mówi ,,sikam" ale chyba jej
              chodzi o to że ona siedzi bo widzi jak ja siedze na kibelku i mówie
              jej że mama sika to ona też tak papuguje.
              • gosia1705 chwile strachu 17.01.09, 13:19
                Wczoraj gdzieś około południa poczułm dziwne twardnienie brzucha
                takie ciągnięcie do dołu i napięcie. Wzięłam nospę i położyłam się
                do łóżeczka jednak nie przeszło. Około godz. 18 zadzwoniłam do
                mojej dr i ona kazała jechac mi do szpitala. W szpitalu okazało się
                że to tak zwane "stawianie się macicy" czyli przedwczesne skurcze :
                ( Miałam rozbione usg z łożyskiem wszysrtko w porządku z dzidzą
                też smile tylko szyjka mi się nieznacznie skróciła do 2,89 cm Dostałam
                leki przeciwskórczowe i mam leżeć. Szyjkę trzeba obserwować czy
                dalej się nie skraca. Jeśli tak to będę miała założony szef. Wizytę
                u mojej gin mam 28 stycznia a 27 stycznia usg połówkowe. Do tego
                czasu zamierzam leżeć grzecznie w łóżeczku. To na razie dziewczynki
                idę leżeć.
                • bravia1 Re: chwile strachu 17.01.09, 15:44
                  trzymaj sie gosiu zdrowo i słuchaj lekarza. Duuuuuuuuuuuuuuuzo leż smile
                  całuski smile
                • sloneczko271 Re: chwile strachu 17.01.09, 19:13
                  o matko! gosiaczku to ty faktycznie lepiej leż plackiem teraz:-0 a
                  jak będą ci chcieli szewek zakładać to też się nie broń-skoro to ma
                  pomóc to niech zakładają.
                • batutka Re: chwile strachu 17.01.09, 22:13
                  gosia1705 napisała:

                  > Wczoraj gdzieś około południa poczułm dziwne twardnienie brzucha
                  > takie ciągnięcie do dołu i napięcie. Wzięłam nospę i położyłam się
                  > do łóżeczka jednak nie przeszło. Około godz. 18 zadzwoniłam do
                  > mojej dr i ona kazała jechac mi do szpitala. W szpitalu okazało się
                  > że to tak zwane "stawianie się macicy" czyli przedwczesne skurcze :
                  > ( Miałam rozbione usg z łożyskiem wszysrtko w porządku z dzidzą
                  > też smile tylko szyjka mi się nieznacznie skróciła do 2,89 cm Dostałam
                  > leki przeciwskórczowe i mam leżeć. Szyjkę trzeba obserwować czy
                  > dalej się nie skraca. Jeśli tak to będę miała założony szef. Wizytę
                  > u mojej gin mam 28 stycznia a 27 stycznia usg połówkowe. Do tego
                  > czasu zamierzam leżeć grzecznie w łóżeczku. To na razie dziewczynki
                  > idę leżeć.

                  gosiu - kurcze, ja bym zrobila wszystko, zeby mi ten szew zalozyli juz teraz
                  mozesz lezec, a mimo wszystko szyjka sie moze skracac, ja bym nie ryzykowala uncertain
                  szew to nic strasznego, a masz pewnosc, ze nic zlego sie nie stanie
                  ja Ci doradzam szew jak najszybciej - no, ale ja ztych panikar jestem wink
                  zdrowka zycze i odpoczywaj jak najwiecej
              • batutka Re: sloneczko 17.01.09, 22:17
                sloneczko271 napisała:

                hi,hismile)) batutko to tak jak mniewink w tych pampersach to wygoda
                > dla naswink
                > ja może, ale to może latem spróbuje ale nie wiem jeszczewink też mi
                > się nie chce.
                > miśka dostała takie fajny nocnik od mojej siostry na gwiazdke i
                > siada na nim i mówi wtedy ,,sikam" ale nie wiem czy ona faktycznie
                > wedy sika czy tylko tak mówi bo siedzi. bo ona mi wchodzi do
                > łazienki jak ja siedze na ,,tronie" wink i wtedy ją zawsze wyganiam i
                > mówie jej ,,wyjdz kochanie i mamusia kika" smile i ona jak dostała ten
                > nocnik to też na nim sobie siada i mówi ,,sikam" ale chyba jej
                > chodzi o to że ona siedzi bo widzi jak ja siedze na kibelku i mówie
                > jej że mama sika to ona też tak papuguje.

                hihi - nasze panny wszystko po nas papuguja, normalnie wszystko
                wystarczy, ze cos zrobie, a Ania powtarza
                ostatnio jak kaszle, to zatyka sobie reka usta - nikt jej tego nie uczyl, ale
                pewnie zobaczyla, ze jak my kaszlemy, to tez sobie zatykamy smile
                albo wczoraj wyjela szmatke z szafki i zaczela nia jezdzic po meblach -ze niby
                sprzata, jak mamusia wink
                albo karmi lalki jedzeniem, albo czesze je grzebieniem - no komedia smile

                sloneczko, a napisalas, ze Michsia mowi "sikam", a powiedz mi ile juz mowi? czy
                powoli mowi juz zdaniami?
                bo Ania jeszcze nie bardzo - jakies pojedyncze wyrazy, ale nie zdania smile
                juz mnostwo rzeczy rozumie,ale jeszcze nie mowi, a jak Michasia?
                • batutka :-) 17.01.09, 22:44
                  a u nas dzis byl ksiadz po koledzie
                  ale smiesznie bylo, bo ksiadz chodzil od godziny 15.00
                  wiec ja przed 15-ta zrobilam kotlety ryzowe (zeby w razie czego poczestowac go,
                  bo bidul glodny) i szybko o 15 zaczelismy sprztac chalupe
                  mieszkamy w klatce nr 1, wiec myslalam, ze zacznie od naszej klatki i po 15-ej,
                  gora po 16-ej juz bedzie (tym bardziej, ze czesc ludzi nie przyjmuje ksiadza po
                  koledzie wiec bylam pewna, ze bedzie u nas wczesnie
                  balismy sie, ze w ogole nie wyrobimy sie ze sprztaniem, bo balagan byl straszny
                  - no, ale posprzatalismy i czekalismy na ksiedza
                  a tu mijaja godziny i go nie ma
                  gdzies o 20.30 postanowilam isc sie kapac z Ania, bo juz zwatpilam, ze przyjdzie
                  pomyslelismy, ze moze dzwonil domofonem, a my nie slyszelismy, bo wylaczylismy
                  domofon jak dziewczyny poszly spac w dzien,a potem zapomnielismy wlaczyc - no
                  albo pukal, a my nie slyszelismy
                  no, w kazdym razie poszlam sie z Ania kapac - i jak tylko weszlysmy do wanny -
                  zadzwonil ksiadz do drzwi smile
                  pogadal z Marcinem - ja w tym czasie umylam Ania, ubralysmy sie i wyszlysmy do
                  niego smile
                  powiedzial, ze z drugim ksiedzem zaczeli od ostatniej klatki i tak im zeszlo -
                  no, kurcze, ale tyle godzin to chyba lekka przesada, tym bardziej, ze Ania juz
                  marudzila do spania
                  no, ale posiedzial chwile, pojadl kotletow, pogadalismy, posmialismy sie i
                  poszedl w koncu - i zapomnial sie pomodlic i poswiecic mieszkanie
                  normalnie gapa jakas wink
                  ja myslalam, ze jak sie z Ania kapalam, to z Marcinem sie pomodlil i poswiecil
                  mieszkanie, ale Marcin powiedzial, ze nie smile
                  spieszyl sie, bo zobaczyl, ze Ania senna i po kapieli wiec pewnie zapomnial wink
                  i tak to oto przyjeslimy w tym roku ksiedza, kapiac sie w wannie wink
                  • bravia1 ? 18.01.09, 12:04
                    Dziewczyny jakich pampersów używałyscie jak dziewczynki byly małe? Firmy
                    Pampers? Macie jakieś sprawdzone, niedrogie?
                    Jak długo kąpie się małe dzieci codziennie? Cały czas jeszcze dziewczynki
                    kapiecie dzień w dzień?
                    Czy po każdej zmianie pampersa smarujecie im czy smarowałyscie tyłeczki mascią
                    ochronna?
                    • batutka Re: ? 18.01.09, 13:29
                      bravia1 napisała:

                      > Dziewczyny jakich pampersów używałyscie jak dziewczynki byly małe? Firmy
                      > Pampers? Macie jakieś sprawdzone, niedrogie?
                      > Jak długo kąpie się małe dzieci codziennie? Cały czas jeszcze dziewczynki
                      > kapiecie dzień w dzień?
                      > Czy po każdej zmianie pampersa smarujecie im czy smarowałyscie tyłeczki mascią
                      > ochronna?

                      bravcia, jesli chodzi o pieluszki, to ja uzywalam i w przypadku Ani i MAi
                      pieluszek firmy Pampers - ale...
                      z mala przerwa:
                      te pampersy nr 2 jakos mi nie leza - przeciekaja i kupa wylatuje, a bodziaki
                      byly non stop mokre po boku
                      wiec i u Ani i u Mai zmienilam na bella happy lub rossmanowskie albo z Biedronki
                      (maja b.dobre pieluszki)- nic zupelnie z tych pieluch nie wylatuje i Majka w
                      koncu jest sucha smile
                      jak Ania byla starsza, to gdzies w lato wrosilam do pampersow - akurat wtedy
                      kupilam nr 4+ i z nich juz jestem zadowolona
                      teraz Ania konczy 4+ i kupie jej nr 5 bo te 4+ juz sie robia za male
                      pampersy sa o tyle dobre, ze sa cienkie i chlonne, no, ale przede wszystkim
                      cienkie i nie krepuja tak bardzo ruchow dziecka, jak inne pieluszki - to tak jak
                      z podpaska, im ciensza, tym lepsza (chodzi o komfort chodzenia wink
                      no, ale dla takich maluchow tylko lezacych nie trzeba kupowac takich drogich
                      pampersow (zwalszacza, ze jak juz pisalam, u mnie przeciekaly), tylko moga byc
                      te tansze, bo sa b.dobre

                      jesli chodzi o zmienianie pieluszki, to ja i Ani i Mai po kazdym przewinieciu
                      smarowalam skore sudocremem (lub rzadziej bepanthenem - tez jest super) - czasem
                      nie smaruje i tez nic sie ine dzieje, no, ale staram sie jednak smarowac przy
                      kazdej zmianie pieluchy

                      a co do kapieli, to wlasnie jest odwrotnie: na poczatku i Anie i Maje kapalismy
                      co drugi dzien. Maje w dalszym ciagu co drugi dzien kapiemy - ona lezy tylko i
                      nie brudzi sie wiec nie kapiemy ja codziennie
                      w ten dzien, co ja nie kapiemy, przemywam jej tylko buzke i pupe i pod szyja
                      zwilzonym wacikiem i jest ok
                      Anie kapalismy co drugi dzien gdzie tam ze 4, 5 miesiacy, a potem kapalismy ja
                      juz codziennie, bo wiadomo, ze jak dziecko starsze, to sie bardziej brudzi, a i
                      zaczyna raczkowac, potem chodzic wiec kapiele sa konieczne
                      poza tym wyrabiasz w dziecku zdrowe nawyki, a rowniez dziecko przyzwyczaja sie
                      do codziennego schematu dnia - wie, co po czym nastapuje, wie, ze wieczorem
                      kapiel, potem spanko i to daje mu poczucie bezpieczenstwa
                      teraz Anie tez kapiemy codziennie - ona sie brudzi jak nie wiem co - wiec trzeba smile
                      • batutka Re: ? 18.01.09, 13:35


                        > Anie kapalismy co drugi dzien gdzie tam ze 4, 5 miesiacy, a potem kapalismy ja
                        > juz codziennie

                        cos pokrecilam - chcialam napisac, ze Anie kapalismy co drugi dzien gdzies tak
                        do czasu az skonczyla ze 4 miesiace, a potem juz codziennie
                        • aska976 Re: ? 18.01.09, 13:53
                          No hej. Ja dla swojej córki też używam Pampersów, ale tak jak pisała
                          Batutka, pampersy nr 2 przeciekają i w naszym przypadku również się
                          nie sprawdziły. Używałam wtedy Huggies (nie wiem czy dobrze
                          napisałam) ale też coś przeciekały. W szpiatlu tam gdzie rodziłam
                          były firmy Bella i były super, zresztą moja koleżanka do dziś ich
                          używa jest zadowolona. Ja wróciłam do pampersów od nr 3. Ale u
                          ciebie trzeba mnożyć razy dwa więc pewnie wybrałabym Bellę.
                          Co do kąpieli to my od początku kąpiemy codziennie. Pupę smarujemy
                          najczęściej Bepanthenem albo alantanem, staram się po każdej zmianie
                          pieluchy ale czasami mi się nie chcę i nie smaruję.
                          Co do szczepionek to my szczepiliśmy małą przeciw rotawirusom już w
                          6 tygodniu dostałą pierwszą dawkę, naszczęście jest to doustna
                          szczepionka, tylko to cholerstwo u nas drogie. Jedna dawka
                          kosztowała 400zł, a trzeba podać dwie.
                          Szczepiliśmy przeciw pneumokokom, narazie dostałą dwie dawki i
                          niebawem trzecia, też droga i też długo zastanawialiśmy się czy
                          szczepić i czy tylko to nie nagonka firm farmaceutycznych, no ale
                          mała nazbierała sporo kasy na chrzciny więc ją zaszczepiliśmy, ale
                          też słyszałam, że te wszystkie szczepionki nie są w 100 procentach
                          skuteczne. Pozdrawiam
                          • bravia1 Re: ? 19.01.09, 10:01


                            Dzięki dziewczyny, jak zwykle jesteście bardzo pomocne big_grin
                            • sloneczko271 Re: ? 19.01.09, 12:51
                              hej dziewczynkismile co tam u was słuchać? jak po weekendzie? u nas w
                              sumie to po staremu. oprócz tego pogrzebu babci mojego miśkaindifferent
                              jeszcze jakoś nie możemy przywyknąć że jej już nie masad
                              pozatym u mnie zaczyna się sesjauncertain i za 2 tygodnie będę miała
                              sajgon na uczelni. sama nie wiem za co mam się pierwsze zabraćuncertainmam
                              za 2 tygodnie 3 egzaminy a za kolejne 2 tygodnie mam 4 egzaminy:-0
                              cholera wszystko się zwala na jeden zjazd i człowiek nie wie za co
                              się braćsad
                              no i za 6 tygodni mam jeszcze 2 egzaminy:-0 oni nas chcą chyba
                              wykończyćuncertain no mówie wam masakra!
                              • batutka Re: ? 19.01.09, 22:29
                                sloneczko271 napisała:

                                > hej dziewczynkismile co tam u was słuchać? jak po weekendzie? u nas w
                                > sumie to po staremu. oprócz tego pogrzebu babci mojego miśkaindifferent
                                > jeszcze jakoś nie możemy przywyknąć że jej już nie masad
                                > pozatym u mnie zaczyna się sesjauncertain i za 2 tygodnie będę miała
                                > sajgon na uczelni. sama nie wiem za co mam się pierwsze zabraćuncertainmam
                                > za 2 tygodnie 3 egzaminy a za kolejne 2 tygodnie mam 4 egzaminy:-0
                                > cholera wszystko się zwala na jeden zjazd i człowiek nie wie za co
                                > się braćsad
                                > no i za 6 tygodni mam jeszcze 2 egzaminy:-0 oni nas chcą chyba
                                > wykończyćuncertain no mówie wam masakra!

                                oj, sloneczko, nie wiedzialam, ze Wam babcia umarla - strasznie szkoda sad
                                dobrze chociaz, ze doczekala narodzin Michasi...
                                sloneczko, a to jest ta babcia, do ktorej w wakacje chodzilyscie z Michasia i
                                siedzieliscie w ogrodku?

                                a co do sesji, to wspolczuje smile
                                ja pamietam swoje i to zawsze byl najgoszy czas na studiach - no, ale jak sie
                                zdalo egzaminy, to czlowiek sie czul, jakby mu kamien z serca spadl smile
                                zdasz na pewno, trzymam kciuki smile
                                • sloneczko271 Re: ? 20.01.09, 11:08
                                  batutka napisała:
                                  > oj, sloneczko, nie wiedzialam, ze Wam babcia umarla - strasznie
                                  szkoda sad
                                  > dobrze chociaz, ze doczekala narodzin Michasi...
                                  > sloneczko, a to jest ta babcia, do ktorej w wakacje chodzilyscie z
                                  Michasia i
                                  > siedzieliscie w ogrodku?

                                  batutko, powiem ci że byliśmy tak zakręceni przez to wszystko w
                                  tamtym tygodniu że byłam pewna że wam napisałam o śmierci babciuncertain
                                  no w każdym bądz razie babcia umarła w tamtym tygodniu w czwartek a
                                  w sobote był pogrzebsad strasznie mi jest jej szkoda bo ona była
                                  fantastyczną kobietą, jak byście z nią rozmawiały np. przez telefon
                                  to w życiu byście nie powiedziały że ma 83 lata.
                                  tak-batutko to jest ta babcia do której często-gęsto z miśką
                                  chodziłyśmysad

                                  co do sesji to nie wiem jak ja to wszystko zdamuncertain cholera tego jest
                                  za dużo! wczoraj zeskanowałam wszystko z kosmetologi i mój szwagier
                                  wydrukuje mi ściągiwink a ja się musze wziąść za genetykeuncertain
                            • batutka Re: ? 19.01.09, 22:29
                              bravia1 napisała:

                              >
                              >
                              > Dzięki dziewczyny, jak zwykle jesteście bardzo pomocne big_grin

                              nie ma sprawy, polecamy sie na przyszlosc smile
                          • batutka aska 19.01.09, 22:33
                            asiu - napisz cos o sobie
                            ile masz lat, ile miesiacy ma Twoja corka jak ma na imie?
                            nie wiem czy juz to pisalas, wiec dopytuje smile
                            • aska976 Re: aska 20.01.09, 11:18
                              Hej. Mam 28 lat i prawie półroczną córeczkę dzięki IVM i dr
                              Rokickiemu. Staraliśmy się o dziecko dwa lata i po roku nieudanych
                              prób zrobiliśmy badania. U mojego męża były problemy z
                              żołnierzykami, a moje jajniki okazały się policystyczne, chociaż
                              nikt nigdy wcześniej tego nie odkrył, bo miesiączkowałam bardzo
                              regularnie a oprócz tego miałam monitoringi cyklu i nikt nic nie
                              zauważył. Podeszliśmy do jednej IUI w Białymstoku ale się nie udała,
                              więc zdecydowaliśmy się na Invimed i dr Rokickiego, który
                              zaproponował nam IVM. Udało się za pierwszym razem i dzięki temu
                              mamy zdrową córeczkę i dwa mrozaczki.
                              Obecnie nie pracuję tylko wychowuję córkę i czasami was podczytuję.
                              Bo to w sumie dzięki forum zdecydowałam się na Invimed a dzięki
                              Invimedowi mam córeczkę. Ale chyba mi dużo z tej niepłodności w
                              psychice zostało bo częściej wchodzę na to forum, niż forum
                              niemowlę smile Pozdrawiam
                              • batutka Re: aska 20.01.09, 13:41
                                aska976 napisała:

                                > Hej. Mam 28 lat i prawie półroczną córeczkę dzięki IVM i dr
                                > Rokickiemu. Staraliśmy się o dziecko dwa lata i po roku nieudanych
                                > prób zrobiliśmy badania. U mojego męża były problemy z
                                > żołnierzykami, a moje jajniki okazały się policystyczne, chociaż
                                > nikt nigdy wcześniej tego nie odkrył, bo miesiączkowałam bardzo
                                > regularnie a oprócz tego miałam monitoringi cyklu i nikt nic nie
                                > zauważył. Podeszliśmy do jednej IUI w Białymstoku ale się nie udała,
                                > więc zdecydowaliśmy się na Invimed i dr Rokickiego, który
                                > zaproponował nam IVM. Udało się za pierwszym razem i dzięki temu
                                > mamy zdrową córeczkę i dwa mrozaczki.
                                > Obecnie nie pracuję tylko wychowuję córkę i czasami was podczytuję.
                                > Bo to w sumie dzięki forum zdecydowałam się na Invimed a dzięki
                                > Invimedowi mam córeczkę. Ale chyba mi dużo z tej niepłodności w
                                > psychice zostało bo częściej wchodzę na to forum, niż forum
                                > niemowlę smile Pozdrawiam

                                hehe - asiu, to tak jak ja
                                na forum niemowle bylam zaledwie kilka razy, a tu prawie codziennie juz od ponad
                                dwoch lat smile
                                a co do invimedu, to ja tez mam Anie dzieki tej klinice i dr Dworniakowi smile
                                a chcesz miesc jeszcze jedno dziecko? bedziesz wracala po mrozaczki?
                                a jak Twoja corcia ma na imie?
                    • sloneczko271 Re: ? 19.01.09, 12:44
                      bravia1 napisała:

                      > Dziewczyny jakich pampersów używałyscie jak dziewczynki byly małe?
                      Firmy
                      > Pampers? Macie jakieś sprawdzone, niedrogie?
                      > Jak długo kąpie się małe dzieci codziennie? Cały czas jeszcze
                      dziewczynki
                      > kapiecie dzień w dzień?
                      > Czy po każdej zmianie pampersa smarujecie im czy smarowałyscie
                      tyłeczki mascią
                      > ochronna?

                      braviuśsmile jak miśka sięurodziła to urzywałyśmy pieluszek ,,pampers
                      new born" to są jedyneczki takie maleńkie. nam się sprawdzały te
                      pampery. i do dzisiaj jesteśmy przy firmie pampers tylko że dziś to
                      miśka urzywa ,,pampers nr.4+" smile
                      co do kąpieli to jak misia była malutka to jej za każdym razem
                      smarowałąm tyłeczek maścią ,,bepantenem" potem jak już miała ok.9
                      miesięcy to zaczełam jej coraz to rzadziej smarowac tyłek
                      (smarowałam jej tylko na noc i jak jej coś wyskoczyło na tyłku) i
                      tak robie do dziś-smaruje jej tylko na noc i jak jej coś wyskoczy.
                      kąpałam ją codzinnie i do tej pory staram się kąpac ją codzinnie, no
                      chyba że np. gdzieś się wybraliśmy np. do sklepu i wracaliśmy bardzo
                      pózno to już jej nie kąpaliśmy ale to się zdażyło praktycznie kilka
                      razy, staram się ją codzinnie wykąpać. główke też jej myłam
                      codzinnie dopiero teraz zimą to jej włoski myjemy co 2-3 dni.
                      co do długości kąpieli to raczej zawsze krótko to trwa, no nie wiem
                      ile może z 10-15 minut. ale to teraz jak była malutka to bardzo
                      krótko trwała kąpiel.
                      teraz to ona poprostu wymyśla sobie zabawy w wannie i nie chce z
                      niej wychodzićsmile a jak była malutka to, ta kąpiel była robiona raz-
                      dwasmile
                  • sloneczko271 Re: :-) 19.01.09, 12:37
                    he,he,hesmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    ale się uśmiałam batutko z tej waszej kolędybig_grin no faktycznie
                    musiało to komicznie wyglądaćbig_grin
                    a ja znowu nie wiem czy czasmi w tym tygodni ksiąc u nas nie chodzi
                    po kolędzie bo wczoraj cały dzień byłam na uczelni więc nie byłam w
                    kościele. zresztą ostatnio to wogóle zaniedbałam to chodzenie do
                    kościoła.
                    dzisiaj się boję zeby nas nie zaskoczył bo syf mam straszny w
                    chałupie i nie chce mi się sprzątać. ale jak się miśka obudzi to
                    weznę ją na spacer i chyba podejdziemy pod kościół to może będzie
                    jakaś wywieszka kiedy i gdzie jest kolęda.
                    • batutka Re: :-) 19.01.09, 22:26
                      sloneczko271 napisała:

                      > he,he,hesmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      > ale się uśmiałam batutko z tej waszej kolędybig_grin no faktycznie
                      > musiało to komicznie wyglądaćbig_grin
                      > a ja znowu nie wiem czy czasmi w tym tygodni ksiąc u nas nie chodzi
                      > po kolędzie bo wczoraj cały dzień byłam na uczelni więc nie byłam w
                      > kościele. zresztą ostatnio to wogóle zaniedbałam to chodzenie do
                      > kościoła.
                      > dzisiaj się boję zeby nas nie zaskoczył bo syf mam straszny w
                      > chałupie i nie chce mi się sprzątać. ale jak się miśka obudzi to
                      > weznę ją na spacer i chyba podejdziemy pod kościół to może będzie
                      > jakaś wywieszka kiedy i gdzie jest kolęda.

                      sloneczko, ja tez niestety zaniedbalam chodzenie do kosciola, normalnie nie
                      pamietam kiedy bylam na mszy uncertain
                      nie mowiac juz o spowiedzi - taki ze mnie antychryst wink

                      a jesli chodzi o balagan w domu, to u nas to samo - normalnie nie wiem jak to
                      sie dzieje, ze ciagle jest syf
                      ja jestem straszna pedantka i uwielbiam jak jest porzadek, wiec taki ciagly
                      balagan mnie strasznie denerwuje
                      ale i tak caly dzien sprzatam, a za mna chodzi Ania i balagani - nie nadazam juz
                      z tym sprzataniem
                      a jak wychodzimy gdzies na dwor, do sklepu, to jakby tornado przeszlo przez
                      chalupe wink
                      jakby ktos nas odwiedzil niespodziewanie, to wstyd jak cholera smile
                      • sloneczko271 Re: :-) 20.01.09, 11:12
                        batutka napisała:
                        > sloneczko, ja tez niestety zaniedbalam chodzenie do kosciola,
                        normalnie nie
                        > pamietam kiedy bylam na mszy uncertain
                        > nie mowiac juz o spowiedzi - taki ze mnie antychryst wink
                        >
                        > a jesli chodzi o balagan w domu, to u nas to samo - normalnie nie
                        wiem jak to
                        > sie dzieje, ze ciagle jest syf
                        > ja jestem straszna pedantka i uwielbiam jak jest porzadek, wiec
                        taki ciagly
                        > balagan mnie strasznie denerwuje
                        > ale i tak caly dzien sprzatam, a za mna chodzi Ania i balagani -
                        nie nadazam ju
                        > z
                        > z tym sprzataniem
                        > a jak wychodzimy gdzies na dwor, do sklepu, to jakby tornado
                        przeszlo przez
                        > chalupe wink
                        > jakby ktos nas odwiedzil niespodziewanie, to wstyd jak cholera smile

                        he,he,hebig_grin batutko u nas z tym bałaganem to jest to samobig_grin ja
                        ciągle chodze i wrzucam wszystkie graty miśki do pudełek a ona i tak
                        za chwile się przewinie i wszystko powywala więc jest na okrągło
                        bajzelsmile
                        wczoraj poszłyśmy pod kościół zobaczyć tą wywieszke i kolędę mamy w
                        czwartek. ma ksiądz chodzić od godz.14.30 ciekawa jestem o której
                        godzinie dotrze do naswink mam nadzieję że nie o 21 jak u ciebie
                        batutkobig_grin hi,hi,hi.
                        • batutka Re: :-) 20.01.09, 13:37
                          sloneczko271 napisała:

                          > he,he,hebig_grin batutko u nas z tym bałaganem to jest to samobig_grin ja
                          > ciągle chodze i wrzucam wszystkie graty miśki do pudełek a ona i tak
                          > za chwile się przewinie i wszystko powywala więc jest na okrągło
                          > bajzelsmile
                          > wczoraj poszłyśmy pod kościół zobaczyć tą wywieszke i kolędę mamy w
                          > czwartek. ma ksiądz chodzić od godz.14.30 ciekawa jestem o której
                          > godzinie dotrze do naswink mam nadzieję że nie o 21 jak u ciebie
                          > batutkobig_grin hi,hi,hi.

                          u nas tez Ania wszystko wywalala z szuflad, a najbardziej ja obchodza te
                          szuflady, gdzie sa moje i Marcina ubrania i bielizna, a takze szafki w kuchni
                          (na szczescie w kuchni juz wszystko poblokowane, musimy jeszcze poblokowac inne
                          szuflady smile
                • sloneczko271 Re: sloneczko 19.01.09, 12:32
                  batutkosmile jak opisałaś anulke jak papuguje wszystko po tobie to jak
                  bym miśke widziałasmile)))) ona też jest straszna papugabig_grin
                  co do mowy to mówi pojedyńcze wyrazy np.: mama, tata, baba, tatek
                  (to jest dziadek), daj, nie, tak, baje (to znaczy bajki żeby jej
                  włączyć), sikam, lulu (że idzie spać), kadka (czekoladka), ban
                  (banan), oko, lala (lalka), dzidzia (jak widzi małe dziecko), mniam
                  mniam (jak jej coś smakuje), miał (na kota), chał chał (na psa), jak
                  widzi konika to rrzybig_grin beee-jk widzi owieczke, koko-na kure. buba
                  (światło-lampa) smile bombka (na bombke choinkową).
                  no nie wiem czy coś jeszcze? smile narazie już nic mi do głowy nie
                  orzychodzi cotam jeszcze miśka mówismile
                  a z całych zdań to mówi cały czas tak jak już wcześniej ci
                  pisałam ,,co to jest?" kiedyś jeszcze mówiła ,,co się dzieje?" ale
                  teraz już dawno nie słyszałam żeby mówiła co się dzieje? teraz
                  ciągle mówi ,,a co to jest?".
                  no a z rozumieniem to myśle że ona już kuma więcej niż nam się
                  wydajewink
                  • batutka Re: sloneczko 19.01.09, 22:20
                    sloneczko271 napisała:

                    no a z rozumieniem to myśle że ona już kuma więcej niż nam się
                    > wydajewink

                    dokladnie - mam wrazenie, ze prawie wszystko co mowie, rozumie smile
                    np. powiem: Aniu podaj pileczke
                    na to Ania idzie po pileczke i daje mamie
                    i tak jest ze wszystkim smile
                    nie moge sie juz doczekac az zacznie mowic plynnie, calymi zdaniami, zeby sie z
                    nia ladnie porozumiec smile
                    • batutka :-/ 19.01.09, 22:40
                      u nas MArcin mi sie rozlozyl
                      juz od ponad tygodnia zle sie czul, mial goraczke
                      ale nie poszedl do lekarza, bo goraczka spadla i lepiej sie poczul
                      a tu od wczoraj znow wysoka tem., bol gardla, okropny katar
                      dzis sie zapisal do lekarza, ale wolny termin dopiero w srode
                      teraz sobie zmierzl temp. i ma 39 stopni
                      zla jestem na niego, ze sobie olal te chorobe, bo w koncu sie dorobil
                      porzadnie uncertain
                      teraz go namowilam zeby pojechal do lekarza - bo jest taki do ktorego sie nie
                      trzeba umawiac, ma po prostu teraz dyzur
                      wiec niech go zbada...
                      szczescie w nieszczesciu, ze dziewczyny zdrowe - normalnie nic im nie jest
                      ja mam katar, MArcin chory,a one zdrowiutkie smile
                      Ania to w ogole odporna jest bardzo smile
                      • sloneczko271 Re: :-/ 20.01.09, 11:16
                        batutka napisała:

                        > u nas MArcin mi sie rozlozyl
                        > juz od ponad tygodnia zle sie czul, mial goraczke
                        > ale nie poszedl do lekarza, bo goraczka spadla i lepiej sie poczul
                        > a tu od wczoraj znow wysoka tem., bol gardla, okropny katar
                        > dzis sie zapisal do lekarza, ale wolny termin dopiero w srode
                        > teraz sobie zmierzl temp. i ma 39 stopni
                        > zla jestem na niego, ze sobie olal te chorobe, bo w koncu sie
                        dorobil
                        > porzadnie uncertain
                        > teraz go namowilam zeby pojechal do lekarza - bo jest taki do
                        ktorego sie nie
                        > trzeba umawiac, ma po prostu teraz dyzur
                        > wiec niech go zbada...
                        > szczescie w nieszczesciu, ze dziewczyny zdrowe - normalnie nic im
                        nie jest
                        > ja mam katar, MArcin chory,a one zdrowiutkie smile
                        > Ania to w ogole odporna jest bardzo smile


                        o kurcze! :-0 taka temperatura dla dorosłego człowieka to zwala z
                        nóguncertain całe szczęście ze dziewczynki są zdrowe bo wtedy byś miała
                        batutko urwanie dupy w domuuncertain wygoń go jak najszybciej do lekarzq i
                        niech nie czeka do środy. odrazu dostanie antybiotyk i mu bedzie
                        lepiej-szkoda czasu!
                        • sloneczko271 Re: dzień babci i dziadka:-) 20.01.09, 11:19
                          dziewczyny co wymyśliłyście na ten dzień? smile ja cholerka się trochę
                          zgapiłam w tym roku-no jakoś mi się zapomniało o tym święcie i teraz
                          mam problem z prezętemuncertain
                          a wcześniej myślałam żeby zamówić dla dziedków kalendarz z miśki
                          zdjęciami-pamiętasz batutko? w tamtym roku o tym mówiłaśsmile albo
                          koszulki z napisem ,,najlepszy dziadek na świecie" i ,,najlepsza
                          babcia na świecie" big_grin no ale teraz to juz zapóznouncertain
                          kurcze! nie mam pomysłu.
                          • batutka Re: dzień babci i dziadka:-) 20.01.09, 13:33
                            sloneczko271 napisała:

                            > dziewczyny co wymyśliłyście na ten dzień? smile ja cholerka się trochę
                            > zgapiłam w tym roku-no jakoś mi się zapomniało o tym święcie i teraz
                            > mam problem z prezętemuncertain
                            > a wcześniej myślałam żeby zamówić dla dziedków kalendarz z miśki
                            > zdjęciami-pamiętasz batutko? w tamtym roku o tym mówiłaśsmile albo
                            > koszulki z napisem ,,najlepszy dziadek na świecie" i ,,najlepsza
                            > babcia na świecie" big_grin no ale teraz to juz zapóznouncertain
                            > kurcze! nie mam pomysłu.

                            sloneczko, ja wlasnie myslalam o tym kalendarzu - fajna sprawa, no, ale
                            oczywiscie przypomnialo mi sie o tym za pozno smile
                            ja w tym roku zrobie tak,ze wytne z kartki papieru rysunkowego serce - zloze na
                            pol (powstanie laurka)
                            napisze na pierwszej stronie "Dzien babci i dziadka - 2009", a w srodku dam Ania
                            pomalowac cos, co chce - i w ten sposob powstanie jej pierwsza laurka,
                            bazgrotki, ale namalowane jej reka smile
                            • sloneczko271 Re: dzień babci i dziadka:-) 20.01.09, 16:36
                              batutkobig_grin to super! pomysłbig_grin
                              • batutka Re: dzień babci i dziadka:-) 21.01.09, 23:52
                                sloneczko271 napisała:

                                > batutkobig_grin to super! pomysłbig_grin

                                sloneczko i jak laurka - zrobila Michasia dziadkom? smile
                                ja wycielam serducho,napisalam: Dzien babci i dziadka, a w srodku Ania
                                porysowala troszke i laurka gotowa smile
                                babci i dziadkowi sie podobala bardzo smile
                                • sloneczko271 Re: dzień babci i dziadka:-) 22.01.09, 14:08
                                  batutkosmile ja w końcu poszłam do kwiaciarni i kupiłam po różyczce
                                  dla wszytkichbig_grin a za rok zrobimy z miśką laurkismile
                                  • batutka Re: dzień babci i dziadka:-) 24.01.09, 16:15
                                    sloneczko271 napisała:

                                    > batutkosmile ja w końcu poszłam do kwiaciarni i kupiłam po różyczce
                                    > dla wszytkichbig_grin a za rok zrobimy z miśką laurkismile

                                    nooo, za rok to juz beda pieknie rysowac smile
                        • batutka Re: :-/ 20.01.09, 13:35
                          sloneczko271 napisała:


                          > o kurcze! :-0 taka temperatura dla dorosłego człowieka to zwala z
                          > nóguncertain całe szczęście ze dziewczynki są zdrowe bo wtedy byś miała
                          > batutko urwanie dupy w domuuncertain wygoń go jak najszybciej do lekarzq i
                          > niech nie czeka do środy. odrazu dostanie antybiotyk i mu bedzie
                          > lepiej-szkoda czasu!


                          byl u lekarza i to infekcja wirusowa, dzis zostal w domu, dostal leki na zbicie
                          goraczki i w sumie juz mu lepiej
                          mam nadzieje,ze sie dziewczyny nie zaraza - no, ale juz tak dlugo trwa ta jego
                          infekcja, ze chyba by sie juz zarazily smile
                          • bravia1 Re: :-) 21.01.09, 20:10
                            Co u Was dziewczynki?
                            Batutko- mąż się lepiej czuje?
                            Słoneczko-jak idzie nauka?
                            Haniu-jak zdróweczko?

                            U nas leci dzień za dniem. Strasznie szybko mija ten czas. Ani się obejrzę i
                            juz koniec następnego tygodnia sad
                            Z dziećmi nie wychodze, bo pada. Daja nam ostatnio popalić, bo po kąpieli i
                            jedzonku nie chca spać i buszuja do 23 uncertain
                            W dzień juz też mało śpią i domagaja się coraz więcej uwagi. A ja czasem mam
                            ochotę wyjść i wrócić za kilka godz. Normalnie zdarza mi się ryczeć po kątach
                            jak one na raz płaczą i już nie wiem co z nimi zrobić...
                            A z kolei jak przyjdzie teściowa i siedzi tu calymi dniami i mi pomaga to mam
                            jej ochote powiedzieć, żeby sobie juz poszła bo mam jej dość! I że mam ochote
                            zobaczyć jakąś inną twarz tongue_out Normalnie ja to jakaś głupia jestem, sama nie wiem
                            czego chcę wink
                            Moja mama rzadko przychodzi bo pracuje do późna, siostra w szkole, a ta starsza
                            w szpitalu sad Czekam z utęsknieniem aż Marcin wróci z pracy... Ech...
                            • batutka Re: :-) 21.01.09, 23:45
                              bravia1 napisała:

                              > Co u Was dziewczynki?
                              > Batutko- mąż się lepiej czuje?
                              > Słoneczko-jak idzie nauka?
                              > Haniu-jak zdróweczko?
                              >
                              > U nas leci dzień za dniem. Strasznie szybko mija ten czas. Ani się obejrzę i
                              > juz koniec następnego tygodnia sad
                              > Z dziećmi nie wychodze, bo pada. Daja nam ostatnio popalić, bo po kąpieli i
                              > jedzonku nie chca spać i buszuja do 23 uncertain
                              > W dzień juz też mało śpią i domagaja się coraz więcej uwagi. A ja czasem mam
                              > ochotę wyjść i wrócić za kilka godz. Normalnie zdarza mi się ryczeć po kątach
                              > jak one na raz płaczą i już nie wiem co z nimi zrobić...
                              > A z kolei jak przyjdzie teściowa i siedzi tu calymi dniami i mi pomaga to mam
                              > jej ochote powiedzieć, żeby sobie juz poszła bo mam jej dość! I że mam ochote
                              > zobaczyć jakąś inną twarz tongue_out Normalnie ja to jakaś głupia jestem, sama nie wie
                              > m
                              > czego chcę wink
                              > Moja mama rzadko przychodzi bo pracuje do późna, siostra w szkole, a ta starsza
                              > w szpitalu sad Czekam z utęsknieniem aż Marcin wróci z pracy... Ech...

                              bravcia, to normalka, chyba kazda z nas to przechodzila
                              zobacz - zawsze bylismy tylko z naszymi mezami, spokoj, robisz, co chcesz, nikt
                              nie placze, zero problemow
                              a tu raptem dzieci, ktore przewracaja swiat do gory nogami - poswiecasz im
                              maximum swojego czasu, nie masz praktycznie czasu dla siebie, jestes
                              przemeczona, nie masz sily jak placza (szczegolnie oboje na raz) - to normalka,
                              ze Ci ciezko i chcialabys czasem wyjsc na dluuugo, zeby odpoczac - ja tez to mam
                              i na pewno kazdy rodzic
                              kochamy nad zycie nasze dzieci, ale to najzupelniej normalne, ze czasem
                              wysiadamy z przemeczenia
                              nie martw sie - to jeszcze maluchy, z kazdym dniem beda coraz fajniejsze i
                              zobaczysz: niedlugo jak beda bardziej kontaktowe, beda tez sie soba interesowac
                              i zajmowac i bedziesz sobie mogla odpoczac
                              ja z Ania bardzo przezywalam kazdy jej placz, nosilam na raczkach, no cuda-niewidy
                              a teraz z dwojka, wiem, ze musze tez pomyslec o sobie, bo inaczej bym zwariowala
                              jakbym nie odpoczela
                              i jak czasem placze Maja (bo Ania rzadko, potrafi na szczescie zajac sie soba),
                              a wiem, ze nic jej nie jest, bo czysta, najedzona, mama w poblizu, to nie skacze
                              kolo niej non stop, tylko poglaszcze, pogadam do niej, czasem dam sie wyplakac i
                              jest ok
                              Maja nauczyla sie samodzielnie zasypiac - dlatego, ze jej nie bujalam jak Anie,
                              tylko calus na dobranoc, przytulenie i papa - zamykam drzwi - i dziecko spi
                              poza tym ucze Anie, ze mama tez musi miec czas dla siebie i nie bedzie sie caly
                              dzien z nia bawic, bo sama tez musi odpoczac - a wiec np. robie sobie herbatke,
                              siadam z gazeta i mowie do Ani, ze teraz mama odpoczywa i Ania nauczyla sie, ze
                              to jest czas dla mamy i zajmuje sie sama zabawa
                              po prostu chce nauczyc swoje cory tego, zeby wiedzialy, ze kocham je nad zycie,
                              ze zawsz moga na mnie polegac, ale, ze i ja mam prawi do odpoczynku i ze ja tez
                              jestem wazna dla siebi i powinnam byc dla nich - niech sie nie ucza od malego
                              egoizmu wink
                              oczywiscie Twoje dzieci czy moja Maja za male jeszcze na takie nauki, ale pisze
                              to po to, zebys i Ty bravciu czasem spasowala i nie stresowala sie za kazdym
                              razem jak placza - nic im nie bedzie jak sobie odpoczniesz, a one chwile poczekaja
                              zadowolona i zrelaksowana mama to szczesliwa mama, a szczesliwa mama ot
                              szczesliwe dziecko
                              czasem dzieci latwo wyczuwaja stres i zmeczenie mamy i bardziej marudza
                              od malego beda uczyly sie, ze Ty masz prawo dla wolnego czasu dla siebie i im
                              wczesniej sie tego naucza, tym pozniej beda to respektowac
                              ja po takim czasie z herbatka i gazetke jestem naprawde bardziej zrelaksowana i
                              mam wiecej sily i ochoty na zabawy z malczakami (jak nazywam nasze cory wink
                              teraz bravcia nie bedzie Ci latwo, bo Twoje dzieci sa jeszcze malutkie, ale juz
                              naprawde niedlugo beda o wiele spokojniejsze i beda potrafily zajac sie soba
                              a Ty pamietaj o czasie dla siebie i tylko dla siebie
                              a tesciowa jak przyjdzie niech sie troche pozajmuje dziecmi - a Ty w tym czasie
                              odpoczywaj ile sie da - nie przejmuj sie jak cos jej nie bedzie wychodzilo czy
                              dzieci zaplacza - im nic nie bedzie, naprawde smile
                              kurde, ale sie rozpisalam wink
                              zobaczysz, bedzie dobrze, daj sobie i dzieciom czas: juz za miesiac, dwa bedzie
                              lzej smile
                              coraz czesciej beda sie do Ciebie usmiechac, a to bedzie najlepsze wynagrodzenie
                              za Twoje zmeczenie smile
                              • batutka Re: :-) 21.01.09, 23:50
                                > bravia1 napisała:
                                >
                                > > Co u Was dziewczynki?
                                > > Batutko- mąż się lepiej czuje?

                                dzieki - juz jest lepiej, ale wczoraj mial wieczorem 39,5 stopnia temp. - ledwo
                                dyszal i za bardzo mu sie spadala po lekach
                                spadla tylko do 38
                                wiec pojechal jeszcze raz do lekarza i dostal antybiotyk i juz dzis duuuzo
                                lepiej - juz nie ma goraczki i sie czuje lepiej smile
                                • batutka Re: :-) 21.01.09, 23:55
                                  a ja dzis poszlam do sklepu sama smile
                                  oj, juz nie pamietam kiedy sama bylam w sklepie - tzn nie spozywczym, tylko z
                                  ciuchami itp smile
                                  ale poniewaz Marcin chory i jest w domu, a dzis sie czuje lepie i dziewczyny
                                  spaly, to ja wyskoczylam na 2 godzinki do centrum handl.
                                  kupilam sobie dzinsowa spodniczke i golf czarny, Marcinowi t-shirt, Ania
                                  sukieneczke, a Majci spodenki smile
                                  wrocilam zregenerowana i wypoczeta wink
                                  • sloneczko271 Re: :-) 22.01.09, 14:54
                                    batutka napisała:

                                    > a ja dzis poszlam do sklepu sama smile
                                    > oj, juz nie pamietam kiedy sama bylam w sklepie - tzn nie
                                    spozywczym, tylko z
                                    > ciuchami itp smile
                                    > ale poniewaz Marcin chory i jest w domu, a dzis sie czuje lepie i
                                    dziewczyny
                                    > spaly, to ja wyskoczylam na 2 godzinki do centrum handl.
                                    > kupilam sobie dzinsowa spodniczke i golf czarny, Marcinowi t-
                                    shirt, Ania
                                    > sukieneczke, a Majci spodenki smile
                                    > wrocilam zregenerowana i wypoczeta wink

                                    no i brawo kochanie! big_grin tak właśnie powinno być! smile)) każda z nas
                                    powinna nauczyć się dbania o własną psychike i niestety ale naucYć
                                    się egoizmusmile bo wtedy wszyscy są bardziej szczęśliwi.
                                    ja jak miśka była malutka to też ciągle poświęcałam jej 100% mojego
                                    czasu aż w końcu jak miała 3 miesiące to już nie dawałam sobie rady
                                    z własnymi emocjami, czułam się wyczerpana i wogóle wszystko
                                    doprowadzało mnie do płaczu. pamiętam jak kiedyś misiek wrócił z
                                    pracy, miśka wtedy spała a ja ze zmęczenia wyłam jak bubr! i misiek
                                    chyba wtedy zdał sobie sprawe jak zle było wtedy zemną i sam mnie
                                    wygonił w sobote na imprezke z dziewczynamismile no i od tego czasu
                                    robie znacznie więcej dla SAMEJ SIEBIE! smile TO JEST COPRAWDA TRUDNE
                                    ALE STARAM SIĘ NIE TYLKO MYŚLEC O MISI I MIŚKU ALE I SOBIE ROBIĆ
                                    MASE PRZYJEMNOŚCIbig_grin
                                    BRAVIUŚ zobaczysz i ty się kochanie tego nauczysz bo cię dzieciaki w
                                    końcu do tego zmusząsmile będzie dobrze kochaniesmile
                            • sloneczko271 Re: :-) 22.01.09, 14:31
                              braviu s kochanie-to jest normalnesmile ja też ryczałam często gęsto
                              poprostu ze zmęczenia. straj się spać jak najwięcej. a może jak
                              przyjdzie teściowa to spróbuj wyjść chociaż na godzinke i zrobić coś
                              dla siebie (np.iść do fryzjera lub coś w tym rodzaju) smile
                              ja pamiętam jak z miśką miałam na początku przerąbane więc cię
                              doskonole rozumiem i ci serdecznie współczuje bo ty z dwójką dzieci
                              masz podwójnie to co ja miałam z jedną misiąwink
                              ale pociesze cię żę DOBRZE ŻE TEN CZAS TAK SZYBKO LECIbig_grin bo zaraz
                              przyjdzie wiosna i lato i zobaczysz że już będzie ci o wiele, wiele
                              lżej, bo i dzieci będą starsze i juz dojdziesz z nimi do ładuwink i
                              latem to zawsze łątwiej ci będzie wyjść z dziećmi z domu.
                              a teraz to STARAJ SIĘ JAK NAJWIĘCEJ WOLNEGO CZASU POŚWIĘCIĆ SAMEJ
                              SOBIEbig_grin wiem że czasu wolnego to masz ,,jak na lekarstwo" ale
                              wykożystaj każda wolną minute tylko dla siebie np: (kąpiel z pianką,
                              oglądanie tv, spanie, spacer) obojętnie co! wszystko to co ci
                              sprawia przyjemność. w żadnym wypadku jak masz wolną chwile to
                              czasmi nie gotuj objadu (no chyba ze cię to relaksuje), nie pierz,
                              nie prsuj, nie sprzataj-to zostaw DLA TEŚCIOWEJ! smile będzie dobrze
                              kochanie-zobaczysz ze z dnia na dzień bedzie lepiej. BYLE DO WIOSNY
                              I LATA! ja pamiętam że w tamtym roku też miałam wszystkiego dość i
                              często płakałam z bezsilnościuncertain
                              teraz już misia jest duża więc jak mnie łapią doły to ją biore pod
                              pache i jade do miasta (na zakupy) albo na spacer do parku. albo ją
                              podrzucam niani i idę sobie na solariumsmile no obojętnie co-ale
                              nauczyłam się więcej robić dla samej siebie, to jest bardzo warzne
                              żeby nie zwariowac i nie popaść w depresje.

                              co do mojej nauki to idzie mi jak po gruzieuncertain jak narazie to same
                              ściągi szykuje a za nauke jeszcze się nie wziełamsad wczoraj byłam
                              na korepetycjach z genetyki i troche mi się w głowie rozjaśniło-
                              teraz musze jeszcze nad tym posiedziec i to przetłumaczyć sobie na
                              mój rozumekwink no zobaczymy jak mi to pójdzie ale pietra mam jak
                              cholera! uncertain
                              • bravia1 Re: :-) 22.01.09, 16:28
                                Ale fajnie, że jesteście dziewczyny big_grin Przynajmniej Wam mogę się wyżalić i
                                wygadać smile
                                Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej wink
                                • sloneczko271 Re: braviuś:-) 22.01.09, 19:04
                                  braviuś-kochanie ty naszesmile głowa do góry! big_grin zobczysz że z czasem
                                  bedzie coraz lepiejsmile tylko nie zapominaj o sobie. ja wiem że my
                                  wszystkie-mamuśki to najpierw zawsze myślimy o naszych dzieciach ale
                                  naprawde dla naszego zdrowia psychocznego-musimy być od czasu do
                                  czasu egoistkami i pomyśleć tylko o sobiesmile o swoich
                                  przyjemnościach. mi na początku było bardzo ciężko tak właśnie
                                  podchodzić do życia i jakaś nadgorliwa a może bardziej nadpiekuńcza
                                  mamuśka byłam, a zresztą nadal jestem takasmile ale teraz już umiem
                                  się domagać troche czasu wolnego i przyjemności i dla mniesmile
                                  acha, i najwazniejsze braviuś: PAMIĘTAJ ŻE JAK JEST CI ZLE TO MÓW O
                                  TYM GŁOŚNO, chodzi mi o to żebyś nie ukrywała tego przed mężem czy
                                  rodziną. jak masz dość to uwów się ze swoim mężem że wtedy głośno
                                  mówisz ,,mam dość!" i wtedy on cię odciąża. ja tak robiesmile
                                  wczoraj też np. tak się z miśką naciekałam po babciach i dziadkach
                                  że wieczorem miałam już dośc wszystkiego a jeszcze ta naukauncertain i
                                  własnie wczoraj żuciłam hasło: ,,mam dość,jestem przemęczona" uncertain i
                                  rano misiek wzieł michaśke (jak się obudziła) i poszli do drugiego
                                  pokoju a mi się dali wyspaćsmile i wiecie do której spałam? DO
                                  GODZ.10! big_grin ale się dzisiaj wyspałam to szok! big_grin no i zaraz ma
                                  człowiek siły na wszystkosmile
                                  a ty braviuś pamiętaj-jak tylko jest ci ciężko na duszy to odrazu
                                  nam tu pisz a my cię zaraz wesprzemy i doprowadzimy do pionubig_grin
                                  • bravia1 Re: braviuś:-) 23.01.09, 10:29
                                    ok, Słonko-będę pisać jak będzie źle smile
                                    Dzięki smile
                                    • sloneczko271 Re: sesja:-) 23.01.09, 10:40
                                      kurcze! powiem wam że nie wyrabiam już z tą naukąuncertain w dzień nie mam
                                      jak się uczyć przy michaśce. i wczoraj np siedziałam do 04 nad ranem
                                      żeby się pouczyć.
                                      • batutka Re: sesja:-) 24.01.09, 13:00
                                        sloneczko271 napisała:

                                        > kurcze! powiem wam że nie wyrabiam już z tą naukąuncertain w dzień nie mam
                                        > jak się uczyć przy michaśce. i wczoraj np siedziałam do 04 nad ranem
                                        > żeby się pouczyć.

                                        wspolczuje...nie masz lekko uncertain
                                  • batutka Re: braviuś:-) 24.01.09, 13:31
                                    sloneczko271 napisała:

                                    wczoraj żuciłam hasło: ,,mam dość,jestem przemęczona" uncertain i
                                    > rano misiek wzieł michaśke (jak się obudziła) i poszli do drugiego
                                    > pokoju a mi się dali wyspaćsmile i wiecie do której spałam? DO
                                    > GODZ.10! big_grin ale się dzisiaj wyspałam to szok! big_grin no i zaraz ma
                                    > człowiek siły na wszystkosmile
                                    > a ty braviuś pamiętaj-jak tylko jest ci ciężko na duszy to odrazu
                                    > nam tu pisz a my cię zaraz wesprzemy i doprowadzimy do pionubig_grin

                                    sloneczko, i bardzo dobrze smile
                                    trzeba o siebie dbac, bo czlowiek inaczej funkcjonuje zaraz smile
                                    poza tym uczysz rodzine, a przede wszystkim dziecko, ze Ty tez masz prawo do
                                    odpoczynku
                                    dziecko rosnie i uczy sie szacunku do rodzicow: tzn wie, ze je kochaja, ze sie z
                                    nim beda bawic, ale ze tez maja prawo do odpoczynku, bo sa zmeczeni, a wtedy to
                                    trzeba to uszanowac
                                    ja tez nauczylam sie dbac o siebie smile
                                    u nas jest tak, ze ja na razie spie z Maja (poki jeszcze je w nocy, tak mi
                                    wygodniej), a Marcin spi w drugim pokoju,a Ania w trzecim wink
                                    i to Marcin w razie czego jesli Ania zaplakalaby w nocy czy chcialoby sie jej
                                    pic, do niej idzie
                                    Ania na szczescie teraz super spi i wlasciwie w ogole sie nie budzi smile
                                    i jak Marcin rano wstaje, to on ubiera Anie, przewija, karmi, a ja jeszcze spie
                                    z Maja smile
                                    potem idzie do pracy,a ja wstaje (czyli gdzies o 8.30, 9.00)
                                    z kolei w weekend, to Marcin spi z Maja i ja karmi w nocy (Maja je o polnocy,
                                    potem gdzies o 3, 4 w nocy i rano), a ja sama w pokoju (w razie czego wstaje do
                                    Ani), wiec mam szanse spac ciurkiem cala noc smile
                                    dzis na przyklad spalam do 9.00 non stop bez nocnego przebudzenia - ach, jak
                                    super smile

                                    tak wiec jak widac, umiem zadbac o siebie wink
                                    dobrze, ze mamy takich mezow, ktorzy nas odciaza, to duzo znaczy

                                    a w dzien, jak Marcin jest w pracy, tak organizuje dzien, ze przed poludniem ide
                                    z tesciowa na spacer, a potem karmie dzieczyny i obie ida spac
                                    nauczylsmy i jedna i druga zasypiania w tych samych godzinach, wtedy dla nas
                                    jest okazja do odpoczynku smile
                                    a - i dodam, ze nauczylismy je samodzielnego zasypiania - Ania ladnie sama
                                    zasypia po polozeniu do lozeczka i Maja tak samo smile
                                    Maje od samego poczatku zostawialismy sama w lozeczku, dawalismy buzi i papa i
                                    bardzo szybko nauczyla sie takiego zasypiania
                                    czym wczsniej tym lepiej, bo z Ania yblo ciezko przestawic ja na samodzielne
                                    zasypianie jak juz byla duza
                                    wiec jak dziewczyny spia, jak na przyklad teraz, rodzice maja czas dla siebie wink

                                    albo na przyklad w dzien jak chce sobie odpoczac albo zjesc, a Ania chce sie
                                    bawic, to nie rzucam wszystkiego, zeby tylko spelnic jej zachcianke, tylko
                                    tlumacze jej, ze teraz mama je albo odpoczywa, a ona sie moze pobawic sama, albo
                                    posiedziec z mama
                                    i ona rozumie smile
                                    fajnie, bo wlasnie uczymy wtedy dziecko szacunku do siebie i nie pozwalamy zeby
                                    nasze dzieci mialy w stosunku do nas postawe roszczeniowa smile

                                    tak wiec sloneczko - bardzo dobrze, dbajmy o siebie, bo szczesliwe mamy, to
                                    szczesliwe dzieci smile
                                • batutka Re: :-) 24.01.09, 16:13
                                  bravia1 napisała:

                                  > Ale fajnie, że jesteście dziewczyny big_grin Przynajmniej Wam mogę się wyżalić i
                                  > wygadać smile
                                  > Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej wink

                                  na pewno bedzie smile
                                  a my w razie czego polecamy sie w kazdej chwili smile
                                  • batutka Re: :-) 24.01.09, 16:47
                                    8xaNNKKKGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGKI9III999OTGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGG988788YU7U8U07YYU9IHUU9YWIUO8792wwwwwwwwwwpkup
                                    • batutka Re: :-) 24.01.09, 16:50
                                      To wyzej byla wiadomosc od Ani smile
                                      • hania2005 Re: hejka 24.01.09, 18:29
                                        Cześc dziewczyny. Wpadłam Was tu odwiedzić. Chłopaki pojechali na
                                        basen, a ja sama....ale już niedlugo będe miała zajęciesmile
                                        Jak widac trzymam sie dzielnie, we wtorek byłam na wizycie, nawet
                                        wziełam torbe do szpitala, bo byłam pewna że szyjki juz nie mam i
                                        że mnie dr wysle do szpitala. Nie sadziłam że doczekam tej wizyty i
                                        chyba dr tez nie sądził ze sie spotkamy. Okazało sie że szyjka nic
                                        a nic sie nie skróciła, jest OK i czekamy na akcję. Przyznaje
                                        uczciwie ze jak kazał mi leżec to przez pierwszy tydzień leżałam
                                        grzecznie nigdzie nie wychodziłam, ale w drugim tygodniu już mnie
                                        nosiło, a to tu na chwilke, a to tam, kazałam sie do biura zawozić,
                                        pogrzebałam w papierkach, a to samochodem sie przejechałam na
                                        jakies drobne zakupy. Ale nic sie nie stało.Zwariowac można caly
                                        dzień w domu. Teraz mamy już 35 tydzień i właściwie już jest
                                        bezpiecznie, maluch wazył we wtorek 2600g. Ale powiem Wam jedno
                                        strasznie sie boję, że teraz jest wszystko dobrze, a jak urodze to
                                        Mikołaj umrze. Nie moge odrzucić tych mysli. Tak bardzo na niego
                                        czekamy i wydaje mi sie to jakies niemożliwe, zbyt piekne zeby sie
                                        udalo. Juz tyle razy była ropacz. Wiem, wiem, że mam tak nie
                                        mysleć, że glupia jestem, ale strach jest silniejszy. Mysle o tej
                                        amnipunkci, czy aby napewno on jest zdrowy. Bo napewno nie ma ZD
                                        ale czy cos innego nas nie zaskoczy? Oj Boże.
                                        No a tak w ogóle to czuje sie dobrze, ciężko mi troche, brzuch
                                        twardnieje, napina sie ale nie boli,piłka rośnie i choć przytyłam
                                        15kg nie bardzo to widać. Nadal nosze swoje jeansy, tylko
                                        obowiązkowo z paskiem bo mi sie suwaki i guziki nie dopinająsmilesmile W
                                        takiej ciąży to mogę chodzićsmile Mąż ciągle żartuje, że tak mu sie
                                        podobam w ciąży, że urodze, da mi troche odpocząć i bierzemy sie za
                                        Hanięsmile
                                        Przeczytałam wszystkie wasze wpisy z tej strony, ale na wszystkie
                                        nie odpiszę, bo usiedzieć nie moge w miejscu. Ulezec co prawda tez
                                        nie, stac też, no ale wiecie jak to jestsmile

                                        Sloneczko trzymam kciuki za wszystkie twoje egzminy. Dasz rade z
                                        nauką, zobaczysz. jestes dzielną studentką! Ja już mam ochote
                                        pojeździć gdzies do szkoły, tęsknie za studiami czasami i za rok
                                        pójdę na studia podyplomowe.

                                        Bravia domyslam się jak Ci czasem ciężko, że masz dość. To
                                        normalne. Spróbuj czasem gdzies wyjść choć na troche, zupełnie
                                        sama. Jeśli masz taka możliwość oczywiście. masz śliczne
                                        dzieciaczki, niedawno obejrzałam ich zdjęcia. Długo nie mogłam sie
                                        przemóc by je zobaczyć, jakoś mnie to bolalo, nie chciałam patrzeć.
                                        Do dziś tak jest i pewnie zawsze tak bedzie ze na haslo bliźniaki
                                        dech mi zapiera i serce szybciej bije. Ogarnia mnie żal i smutek. I
                                        pamietam maleńką buźkę Borysa i czy kiedyś zatrze sie ta pamięć?
                                        Mas cudne dzieciaczki, pamiętaj o szczęściu które masz, ale dbaj o
                                        siebie, o swoje samopoczucie, jak Ty bedziesz zadowolona to wtedy i
                                        maluchy bedą szczęśliwe.

                                        Batutko a Ciebie po prostu mocno mocno ściskam i ciesze sie ze u
                                        Ciebie wszytsko w porzaDKU.
                                        hania
                                        • batutka Re: hejka 25.01.09, 02:16
                                          hej haniu smile
                                          sokonale Cie rozumiem - masz takie leki, bo przeszlas juz tyle, ze nie moze byc
                                          inaczej
                                          powiem Ci, ze ja ciagle mam jakies leki jesli chodzi o dzieci - tyle lat nie
                                          moglam miec dzieci, ze ciagle nie moge uwierzyc, ze jej mem i schizuje, boje
                                          sie, ze zachoruja
                                          mam na przyklad taka schize, ze jak czytam o chorobach dzieci, szczegolnie
                                          nowotworach, to zaraz boje o swoje corcie i panicznie boje sie zeby one nie
                                          zachorowaly - chociaz powodow do obaw nie mam, to i tak sie ciagle boje
                                          ostatnio kolezance z forum umarlo dziecko w wieku prawie dwoch lat - ogladalam
                                          jej galerie kiedy jej corka byla zdrowa i nie moge uwierzyc, ze umarla - czesto
                                          wchodze na ta galerie i normalnie rycze jak to ogladam i mysle sobie, ze nie
                                          wyobrazam sobie co bym zrobila gdyby to mnie dopadlo, tfu tfu...
                                          nawet Marcin krzyczy na mnie zebym juz nie gadala glupot na temat chorob i nie
                                          czytala nic na ten temat, bo sie tylko zadreczam
                                          no, ale chyba juz do konca zycia pozostanie taki lek o dziecko - taki los
                                          rodzica (szczegolnie rodzica po przejsciach)
                                          ale hania - bedzie dobrze oczywiscie i musimy byc zawsze dobrej mysli: mamy
                                          dzieci i zawsze beda zdrowe i kochane
                                          tak mamy myslec i juz smile
                                          czekamy na wiesci gdyby cos sie dzialo wink
                                          trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie smile
                                      • sloneczko271 Re: :-) 25.01.09, 10:41
                                        hi,hi,hibig_grin bardzo ciekawe rzeczy nam tu anulka przekazujebig_grin
                                        he,he,hebig_grin my ją tez serdecznie pozdrawiamykiss
                                        • batutka zdjecia :-) 25.01.09, 14:20
                                          na poczatek Maja sie witasmile
                                          img441.imageshack.us/img441/8706/zdjcie020oa7.jpg
                                          img504.imageshack.us/img504/1640/zdjcie021dt8.jpg
                                          teraz Ania smile
                                          img441.imageshack.us/img441/7417/zdjcie003ne7.jpg
                                          img156.imageshack.us/img156/2589/zdjcie025az1.jpg
                                          tak zwana "grozna minka" smile
                                          img156.imageshack.us/img156/6060/zdjcie006vk0.jpg
                                          mala praczka - pomaga mamusi wkladac pranie do pralki smile
                                          img205.imageshack.us/img205/5434/zdjcie068ae0.jpg
                                          a tu "pomaga" mamusi ukladac ubranka w komodzie wink
                                          img525.imageshack.us/img525/5858/zdjcie055al5.jpg
                                          a to dzisiejsze zabawy z rana smile
                                          img258.imageshack.us/img258/3148/zdjcie028iu1.jpg
                                          img204.imageshack.us/img204/523/zdjcie031eg2.jpg
                                          img504.imageshack.us/img504/9236/zdjcie033aa4.jpg
                                          img204.imageshack.us/img204/1315/zdjcie034ue0.jpg
                                          img177.imageshack.us/img177/6219/zdjcie035fd2.jpg
                                          img177.imageshack.us/img177/9791/zdjcie036li7.jpg
                                          img401.imageshack.us/img401/2829/zdjcie038le9.jpg
                                          img401.imageshack.us/img401/7507/zdjcie039oo9.jpg
                                          img164.imageshack.us/img164/7870/zdjcie044ny3.jpg
                                          img299.imageshack.us/img299/9470/zdjcie046zw7.jpg
                                          img164.imageshack.us/img164/9655/zdjcie052ll4.jpg
                                          img529.imageshack.us/img529/7946/zdjcie059ya4.jpg
                                          img212.imageshack.us/img212/4918/zdjcie061co5.jpg
                                          img212.imageshack.us/img212/7475/zdjcie065jr5.jpg
                                          img105.imageshack.us/img105/7759/zdjcie067ta4.jpg
                                          img105.imageshack.us/img105/9371/zdjcie069xd4.jpg
                                          i w droge smile
                                          img89.imageshack.us/img89/8113/zdjcie117jm7.jpg
                                          • batutka sloneczko 25.01.09, 14:28
                                            powiedz mi ile wazy juz Michasia?
                                            Ania wazy 10 i pol kilograma i strasznie malo przybiera na wadze (tak mi sie
                                            wydaje) - no, ale ona jest bardzo energiczna, wiec moze spala szybko po prostu
                                            kupuje jej rozmiar 86, a Ty?
                                            • gosia1705 hej 25.01.09, 17:14
                                              Cześć dziewczynki Wpadłam na chwile aby rozprostować koćci od tego
                                              leżenia. Kurcze dzieją mi się trzy światy w tym domu sad ale
                                              oczywiscie zrobie wszystko dla dobra dzidziusia. Boję sie wizyty w
                                              tym tygodnuiu a zarazem nie mogę się jej doczekać.
                                              Batutko już nie raz Ci to pisałam ale napiszę jeszcze raz Twoje
                                              córeczki są przesliczne i taka radośc od nicgh bije że od razu
                                              widać że są bardzo Szczęśliwe smile
                                              Słoneczko współczuję Ci tego stresu i tych zarwanych nocy ale jak
                                              to powtarza często moja przyjaciółka "inwestując dziś zyskujesz
                                              jutro" więc na pewno w przyszłosci będziesz bardzo miło wspominać
                                              czas studiów bo o są niezapomniane chwile i czasami przyjaźnie do
                                              konca zycia. I powiem Ci że bardzo Cie podziwiam że potrafisz
                                              pogodzić naukę z prowadzeniem domu i wychowaniem Michasi smile
                                              Bravcia coż to co mogłabym napisać napisały już batutka i słoneczko
                                              a ja podpisuję się pod tymi słowami w 100 % Mogę sobie tyllko
                                              wyobrazić ile trudu wymaga wychowanie bliźniakow ale na pewno z
                                              każdym tygodniem będzie łatwiej bo dzieciaczki będą większe.
                                              Buziaki
                                              • batutka Re: hej 26.01.09, 00:05
                                                gosia1705 napisała:

                                                > Batutko już nie raz Ci to pisałam ale napiszę jeszcze raz Twoje
                                                > córeczki są przesliczne i taka radośc od nicgh bije że od razu
                                                > widać że są bardzo Szczęśliwe smile

                                                wielkie dzieki kiss
                                              • batutka Re: hej 26.01.09, 00:08
                                                gosia1705 napisała:

                                                > Cześć dziewczynki Wpadłam na chwile aby rozprostować koćci od tego
                                                > leżenia. Kurcze dzieją mi się trzy światy w tym domu sad ale
                                                > oczywiscie zrobie wszystko dla dobra dzidziusia. Boję sie wizyty w
                                                > tym tygodnuiu a zarazem nie mogę się jej doczekać.

                                                gosiu - powodzenia na wizycie i koniecznie daj nam znac, jak bedzie po smile
                                                a co do lezenia - hehe, juz niedlugo: jak Ci sie pociecha urodzi, to nie
                                                ppolezysz za dlugo wink
                                                • bravia1 Re: hej 26.01.09, 15:58
                                                  Batutko, ale modelka z Ani big_grin Cudnie pozuje smile
                                                  A Majeczka coraz bardziej do niej podobna smile

                                                  Powiedz mi Batutko ile Maja je jednorazowo? Bo moja je 180 a czasem 200 i nie
                                                  wiem czy to nie za dużo czasem, bo Bartek zje 120.

                                                  Wczoraj Maja przespała całą noc! W szoku bylam. O 5 już bylam wyspana big_grin Fajnie
                                                  tak wstać tylko dwa razy w nocy do jednego dzidziola i spać dalej smile Szkoda, że
                                                  to był tylko jednorazowy wybryk wink Mogłyby juz spać całe noce big_grin

                                                  Słoneczko powiedz mi jak u ciebie było z butelkami Tommee tippee? Bo Majka jadła
                                                  z butelki canpol lovi i szło jej to szybciutko. Ale ta butla była na 150 ml i
                                                  zmieniłam jej na większą właśnie TT i ona strasznie wolno z niej pije. Czasem
                                                  siedzę z nią 30-40 min.! Miśka też wolno z niej piła? Można samemu powiększyć
                                                  dziurkę czy nie bardzo?

                                                  pochwalę sie Wam dziewczyny, że zostawiliśmy wczoraj dzieci z moja mamą i
                                                  siostrą od 13 do 19.00 i pojechaliśmy z Marcinem na zakupy big_grin Ale fajowo! Mimo,
                                                  że nogi mi do tyłka wchodziły od łażenia za odpowiednimi ciuchami to bylo to
                                                  miłe zmęczenie. Ubraliśmy się od stóp do głów. Przynajmniej na chrzciny będziemy
                                                  już mieć jakis ciuch wink Z moja mamą nie mam strachu ich zostawiać więc byłam
                                                  odprężona i zrelaksowana. A teraz są ferie i moja młodsza siostra będzie
                                                  przychodzić codziennie.

                                                  Jutro jedziemy na szczepienie, ciekawe czy bedzie ryk ??

                                                  Haniu!
                                                  tak własnie myslałam, że będzie Ci smutno patrzec na moje dzieci, bo będzie to
                                                  przywoływać smutne wspomnienia...
                                                  No, ale się przełamałaś...
                                                  ale już wkrótce będziesz się cieszyć z przyjścia na świat Mikołajka i życie od
                                                  razu wyda się lepsze big_grin Cłuje Cię gorąco i dbajcie o siebie smile
                                                  • sloneczko271 Re: hej 26.01.09, 18:29
                                                    bravciusmile a jaki masz smoczek tomme tippe? o jakim numerku? bo ten
                                                    pierwszy to ,,0" potem jest 1, 2,3 i 4-do kaszki. jak za wolno leci
                                                    mleczko to zmień kichanie smoczek na większą dziurkesmile miśka teraz
                                                    pije z 3 bo z tej 4 do kaszki to nie umie pic-tak strasznie szybko z
                                                    niej leci bo tam jest strasznie duża ta dziurasmile
                                                  • bravia1 Re: hej 26.01.09, 19:18
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > bravciusmile a jaki masz smoczek tomme tippe? o jakim numerku? bo ten
                                                    > pierwszy to ,,0" potem jest 1, 2,3 i 4-do kaszki. jak za wolno leci
                                                    > mleczko to zmień kichanie smoczek na większą dziurkesmile miśka teraz
                                                    > pije z 3 bo z tej 4 do kaszki to nie umie pic-tak strasznie szybko z
                                                    > niej leci bo tam jest strasznie duża ta dziurasmile
                                                    mam 1 - myslisz, ze 2 bedzie ok?
                                                  • sloneczko271 Re: hej 27.01.09, 11:21
                                                    myśle kochanie że jak zmienisz na nr.2 to będzie oksmile a tak od ok.6
                                                    miesiąca życia dziecka zmień już na nr.3smile
                                                  • sloneczko271 Re: hej 26.01.09, 18:31
                                                    bravciubig_grin i takie wypady powinniście robić częściejbig_grin SUPER! I
                                                    WIELKIE BRAWA DLA CIEBIE ŻE SIE PRZEŁAMAŁAS I W KOŃCU WYSZŁAS Z
                                                    DOMUbig_grin takie pierwsze wyjscie będziesz długo pamiętaćwink
                                                  • batutka Re: hej 26.01.09, 21:58
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Batutko, ale modelka z Ani big_grin Cudnie pozuje smile
                                                    > A Majeczka coraz bardziej do niej podobna smile
                                                    >
                                                    > Powiedz mi Batutko ile Maja je jednorazowo? Bo moja je 180 a czasem 200 i nie
                                                    > wiem czy to nie za dużo czasem, bo Bartek zje 120.

                                                    dzieki bravcia za komplementy w imieniu dziewczynek wink
                                                    a co do mleka, to powiem Ci,ze jestem w szoku, ze tak duzo jedza Twoje maluchy,
                                                    wow smile
                                                    Majce daje tyle mleczka, ile zalecaja na opakowaniu zgodnie z jej wielkiem,
                                                    czyli 120 ml - jej tyle wystarcza, czesto zjada nawet mniej
                                                    180 ml to zjada mi mleczka z kaszka Ania - nawet mniejsmile
                                                    to Twoje maluchy maja ladny apetycik, och zeby mi tak Ania jadla smile

                                                    super, ze wyjechaliscie sobie na zakupy - relaksuje taki wypad, co? smile
                                                    wiem cos o tym
                                                    jak najczesciej robcie sobie takie wypadysmile
                                                  • sloneczko271 Re: hej 27.01.09, 11:30
                                                    powiem ci bravciu że ja też jestem w szoku że tyle mleczka jedzą
                                                    twoje maluszki:-0 smile
                                                    nam to miśka od samego początku bardo mało mleczka piła jak zje
                                                    100ml to jest dobrzebig_grin serio! no i pewnie dlatego zawsze była taki
                                                    chuderlaczekwink teraz nadal pije mleczko 3 razy dziennie ale też
                                                    malutko tak po 100-nieraz 120ml. no ale teraz oprócz mleczka to je
                                                    jeszcze pożądne śniadanko i objadek no i jeszcze zawsze jakiś banan
                                                    albo danonek i ciasteczkasmile no i sadełko jej rośniewink
                                                    jak się miśka urodziła to warzyła 2850g mimo tego że się urodziła o
                                                    czasie-nie była wczesniakiem. i nawet na tej sitce centylowej się
                                                    nie mieściła. potem pomalutku zaczeła przybierać na wadze i
                                                    wskoczyła na ten najniższy próg na siatce centylowej i długi czas to
                                                    szła równo na tej najniższej lini. potem wskoczyła na ta drugą
                                                    linie, i potem długi czas nie obserwowałam jak tam z tą jej wagą
                                                    było dokładniesmile teraz jak ją warzymy to warzy 10,5kg i jak
                                                    sprawdzaiłam ostatnio na siatce centylowej to warzy idealnie do
                                                    swojego wieku-więc wkońcu nadrobiła tą swoją małą niedowagęwink
                                                    teraz to się znowu boję żeby jej nie upaś bo potewm będzie jej
                                                    trudno zrzucić-a po co ma byc taką kluchą jak mamusiawink hi,hi,hi.
                                                    no ale jak chce jeśc to jej przeciez nie będę bronićsmile
                                                  • batutka Re: hej 27.01.09, 13:31
                                                    sloneczko, pisalasm ze Michasie je porzadne sniadanko i obiadek
                                                    a powiedz mi co je na sniadanie?
                                                    a obiad jej dajesz z dwoch porcji?
                                                    bo Anie je jedna porcje, a czasem to i tej jednej nie zje do konca
                                                  • sloneczko271 Re: hej 27.01.09, 17:14
                                                    batutko miśka też ma różne dniwink nieraz to potrafi zjeśc więcej
                                                    odemnie-serio! big_grin ostatnio robiła jajecznice z kiełbasą i cebulą
                                                    smażona z 4 jajek i połowej jej nałożyłam i połowe sobie to skubana
                                                    najpierw wyjadła kiełbase od siebie z talerza, potem się wzieła za
                                                    jajecznice i jak zjadła swoje to pokazywała na mój talerz i
                                                    krzyczała ,,daj,daj" więc jej jeszcze od siebie musiałam dać jej
                                                    jajecznicysmile musiała jej bardzo smakować.
                                                    do tego po tej jajecznicy mój misiek dał jej jeszcze całą bułke to
                                                    tak ją dziuchrała że zjadła prawie całą tą bułe-została ćwiarteczka:-
                                                    )
                                                    co do objadu to tak różnie to bywa, przeważnie jak zje zupe to już
                                                    drugiego nie je i na odwrót.
                                                    teraz miśka jest przeziębiona i np. dzisiaj to mi zrobiła strajk
                                                    głodowy i prawie wogóle nic dzisiaj nie chce jeśćuncertain
                                                  • batutka Re: hej 28.01.09, 14:38
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko miśka też ma różne dniwink nieraz to potrafi zjeśc więcej
                                                    > odemnie-serio! big_grin ostatnio robiła jajecznice z kiełbasą i cebulą
                                                    > smażona z 4 jajek i połowej jej nałożyłam i połowe sobie to skubana
                                                    > najpierw wyjadła kiełbase od siebie z talerza, potem się wzieła za
                                                    > jajecznice i jak zjadła swoje to pokazywała na mój talerz i
                                                    > krzyczała ,,daj,daj" więc jej jeszcze od siebie musiałam dać jej
                                                    > jajecznicysmile musiała jej bardzo smakować.
                                                    > do tego po tej jajecznicy mój misiek dał jej jeszcze całą bułke to
                                                    > tak ją dziuchrała że zjadła prawie całą tą bułe-została ćwiarteczka:-
                                                    > )
                                                    > co do objadu to tak różnie to bywa, przeważnie jak zje zupe to już
                                                    > drugiego nie je i na odwrót.
                                                    > teraz miśka jest przeziębiona i np. dzisiaj to mi zrobiła strajk
                                                    > głodowy i prawie wogóle nic dzisiaj nie chce jeśćuncertain
                                                    >
                                                    >

                                                    wow - to podziwiam smile
                                                    Ania potrafi zjesc sporo, owszem, ale tylko swoje ulubione potrawy
                                                    a reszte podziubie, podziubie i nie chce
                                                    najlepie jej smakuje to co niezdrowe albo zjadane z naszych talerzy - kurcze,
                                                    musze chyba tak na niby sobie nakladac i niby zjadac, to pewnie ode mnie bedzie
                                                    zjadala wiecej wink
                                                    poza tym ona zawsze zje wiecej jak zjada sama (nie zupy oczywiscie, ale drugie
                                                    dania)
                                                    na przyklad karmilam ja wczoraj pulpecikami z ryzem i brokulami, to troche
                                                    zjadla i juz potem nie chiala, wiec zostawilam jej talerz i zaczela sama jesc -
                                                    i zjadla prawie wszystko
                                                    oczywiscie pol pokoju bylo w ryzu, rowniez ryz byl we wlosach Ani - ale zjadla wink

                                                    sloneczko, a powiedz mi czy Michasia zjada chetnie warzywa? bo moja Ania nie
                                                    bardzo - daje jej do obiadu rozne, ale ona niechetnie je, albo w ogole sad

                                                    i jeszcze jedno pytanie: czy pozwalasz Michasi chodzic z jedzeniem po
                                                    mieszkaniu? ja ja daje jej do reki jedzenia, to potem pelno okruchow, pomazane
                                                    wszystko, nie nadazam sprzatac - i potem sobie obiecuje, ze to juz ostatni raz
                                                    jej daje banana czy bule do reki, a potem znow jej daje i znow cala chalupa
                                                    zasyfiona wink
                                                    my sobie teraz bedziemy kupowac meble i naroznik do duzego pokoju i ja chcialam
                                                    naroznik z jakiejs tkaniny, ale chyba bede zmuszona kupic ze skóry (choc nie
                                                    przepadam), bo latwiej utrzymac w czystosci - przetrze sie szmatka i juz

                                                    a tyllka - jak u Ciebie z jedzonkiem, Kubus ma apetyt? duzo zjada?
                                                  • sloneczko271 Re: hej 29.01.09, 09:49
                                                    batutkosmile co do jedzenia przez miśke warzyw to niestety też to
                                                    różnie bywauncertain jak są w zupe to jeszcze,jeszcze jakoś zje. marchewke
                                                    to lubi jeść sórowąsmile miska lubi tez cebulesmile tak,tak dobrze
                                                    czytacie-cebulebig_grin hi,hi,hi kiedyś kroiłam cebule do jajecznicy i
                                                    ona krzyczała żeby jej dać więc jej dałam spróbowac i ta skubana
                                                    zjadła spory kawałek bez żadnego skrzywieniabig_grin potem krzyczała ż
                                                    che jeszcze ale bałam się jej dać więcej bo cebula jest przecież
                                                    ciężkostarwnauncertain ale miśka uwielbia jeść cebule, czwypiorek i
                                                    czosnekbig_grin OSTRA DZIEWCZYNA! wink teraz jak jest przeziębiona to
                                                    codzinnie rano je calą dużą kanapke z czosnkiem (ja jej go wyciskam
                                                    na kanapke i wkładam na 20sekund do mikrofali, potem jej delikatnie
                                                    to sole i pieprzem posypuje). warzyw to misia bardzo lubi też
                                                    buraczki, fasolke szparagową, pomidora i ogórka i kapuste kwaszoną
                                                    smile a nie bardzo jej smakują brokułu, brukselki, kalafioruncertain z
                                                    owoców to uwielbia jabłko, banana, winogrono i śliwki (jak były
                                                    jesieniom oczywiście) teraz to codzinnie zjada jabłko i banana
                                                    pewnie przez tego banana tak się utuczyła bo banany są przecież
                                                    bardzo kaloryczne. a nie lubi pomarańcza, mandarynekuncertain
                                                    z takich innych jedzonek to miśka uwielbia jeść chleb z pasztetem -
                                                    tym pomidorowym lub z serkiem białym-takim ze szczypiorkiem
                                                    np. ,,almette" big_grin no i mięko i różne kiełbachy to by jadła na
                                                    okrągło no i oczywiście swoją kochaną ,,kadke"-czekoladkebig_grin
                                                    kinderkabig_grin
                                                  • sloneczko271 Re: hej 29.01.09, 11:02
                                                    batutko co do jedzenia w mieszkaniu to miśka objady i sniadania je
                                                    zawsze w kuchni na swoim ,,wysokim krzesełku" a już popołudniu np.
                                                    jak dostaje jabłko do ręki czy banana, ciastka,paluszki,czekolade
                                                    albo bułke to już biega z nią po całym mieszkaniu i tez mnie wtedy
                                                    szlak trafia bo potem wszędzie jest rozpaprane to jedzenieuncertain no ale
                                                    co zrobić. niedosyć że na okrągło jest bajzel w mieszkaniu to
                                                    jeszcze do tego ciągle trzeba ze ścierą lataćwink hi,hi,hi
                                                  • batutka Re: hej 29.01.09, 15:24
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko co do jedzenia w mieszkaniu to miśka objady i sniadania je
                                                    > zawsze w kuchni na swoim ,,wysokim krzesełku" a już popołudniu np.
                                                    > jak dostaje jabłko do ręki czy banana, ciastka,paluszki,czekolade
                                                    > albo bułke to już biega z nią po całym mieszkaniu i tez mnie wtedy
                                                    > szlak trafia bo potem wszędzie jest rozpaprane to jedzenieuncertain no ale
                                                    > co zrobić. niedosyć że na okrągło jest bajzel w mieszkaniu to
                                                    > jeszcze do tego ciągle trzeba ze ścierą lataćwink hi,hi,hi

                                                    to u nas tez sniadanie, obiady takie wieksze posilki je w krzeselku, ale z
                                                    reszta chodzi po domu - koszmar wink
                                              • sloneczko271 Re: hej 26.01.09, 18:25
                                                dzięki gosiaczku za miłe słowasmile))
                                                a powiedz kiedy masz dokłądnie wizyte u ginka?
                                            • sloneczko271 Re: sloneczko 26.01.09, 18:23
                                              batutka napisała:

                                              > powiedz mi ile wazy juz Michasia?
                                              > Ania wazy 10 i pol kilograma i strasznie malo przybiera na wadze
                                              (tak mi sie
                                              > wydaje) - no, ale ona jest bardzo energiczna, wiec moze spala
                                              szybko po prostu
                                              > kupuje jej rozmiar 86, a Ty?


                                              no to miśka w końcu dogoniła z wagą anulkesmile)) hi,hi,hi bo nam
                                              znowu miśka ostatnio bardzo przytyła i teraz miśka warzy dokłądnie
                                              tyle co anulka czyli 10,5kg. kawał bab! z tych naszych córeczekbig_grin
                                              no i tez kupuje jej rozmiar 86.
                                              i akurat dzisiaj patrzyłam w tej siatce centylowej na wage to nasze
                                              dziewczynki batutko warzą idealnie jak na swój wieksmile))
                                              • batutka Re: sloneczko 26.01.09, 22:09
                                                sloneczko271 napisała:


                                                > no to miśka w końcu dogoniła z wagą anulkesmile)) hi,hi,hi bo nam
                                                > znowu miśka ostatnio bardzo przytyła i teraz miśka warzy dokłądnie
                                                > tyle co anulka czyli 10,5kg. kawał bab! z tych naszych córeczekbig_grin
                                                > no i tez kupuje jej rozmiar 86.
                                                > i akurat dzisiaj patrzyłam w tej siatce centylowej na wage to nasze
                                                > dziewczynki batutko warzą idealnie jak na swój wieksmile))

                                                a ja sie troche martwie,ze tak stoi jej ta waga - Misia tyje, super, a Ania stoi
                                                w miejscu uncertain
                                                wiem, ze ta ich waga jest idealna na dzis - ale wlasnie martwi mnie, ze nie tyje
                                                mi ostatnio ta moja Anula - no, ale moze to przez to, ze ona ciagle w ruchu
                                                jest, no sama nie wiem
                                                moze jakis preparat na apetyt jej kupie
                                                bo ona z tymi obiadkami kiepsko... najbardziej lubi krupnik z peczakiem i tego
                                                zjada sporo, no, ale nie bede przeciez jej codziennie krupniku robila smile
                                                no, albo taka jej uroda: przynajmniej bedzie szczupla w przyszlosci wink
                                                • sloneczko271 Re: sloneczko 27.01.09, 11:54
                                                  batutko, nie zamartwiaj się tak tym jej jedzeniemsmile lepeij jak bedą
                                                  dziewczynki szczuplejsze niż takie spaślakiwink potem trudno będzie
                                                  im ten tłuszczyk zrzucić. pamiętam jak moja mama zawsze przesadzała
                                                  z tym jedzeniemuncertain i zawsze już jako dziecko-taki przedszkolaczek to
                                                  już miałam kompleksy że jest pulchniutka. ja sobie obiecałam że
                                                  nigdy nie będę zmuszać sojego dziecka do jedzenia. i daje miśce
                                                  objadek i jak ona np. nie chce jeść to ją nie zmuszam. ona jak ma
                                                  dość albo jak jej coś niesmakuje to mówi ,,nie,nie,nie" i ja już jej
                                                  nie podtykam że ,,np. jeszcze jedną łyżeczke" tylko jak miśka
                                                  mówi ,,nie" to ja odrazu odstawiam miseczke i skoro nie to niesmile a
                                                  jak jest głodna to sama mówi ,,daj,daj" i pokazuje paluszkiem na co
                                                  ma ochote.
                                                  • batutka Re: sloneczko 27.01.09, 13:35
                                                    sloneczko271 napisała:

                                                    > batutko, nie zamartwiaj się tak tym jej jedzeniemsmile lepeij jak bedą
                                                    > dziewczynki szczuplejsze niż takie spaślakiwink potem trudno będzie
                                                    > im ten tłuszczyk zrzucić. pamiętam jak moja mama zawsze przesadzała
                                                    > z tym jedzeniemuncertain i zawsze już jako dziecko-taki przedszkolaczek to
                                                    > już miałam kompleksy że jest pulchniutka. ja sobie obiecałam że
                                                    > nigdy nie będę zmuszać sojego dziecka do jedzenia. i daje miśce
                                                    > objadek i jak ona np. nie chce jeść to ją nie zmuszam. ona jak ma
                                                    > dość albo jak jej coś niesmakuje to mówi ,,nie,nie,nie" i ja już jej
                                                    > nie podtykam że ,,np. jeszcze jedną łyżeczke" tylko jak miśka
                                                    > mówi ,,nie" to ja odrazu odstawiam miseczke i skoro nie to niesmile a
                                                    > jak jest głodna to sama mówi ,,daj,daj" i pokazuje paluszkiem na co
                                                    > ma ochote.
                                                    >

                                                    ja wlasnie tez nie zmuszam, bo tym mozna bardziej zniechecic dziecko do jedzenia smile
                                                    no tez mam nadzieje, ze jest ok z tym jej jedzeniem - nie rozmnoza im sie
                                                    przynajmniej komorki tluszczowe
                                                    czytalam, ze juz jak dziecko jest male i grubiutkie, to ma sporo tych komorek i
                                                    one nigdy nie gina - mozna schudnac, ale jak sie tylko znow lepiej je, to one
                                                    sie odnawiaja
                                                    wiec lepiej komorek tluszczowych dziecku nie rozmnazac, bo w przyszlosci bedzie
                                                    problem z utrzymaniem dobrej wagi
                                                    wiec nasze panny maja szanse byc szczuple laski w przyszlosci wink
                                          • sloneczko271 Re: zdjecia :-) 26.01.09, 18:20
                                            kochaniebig_grin zdjęcia SUPER! big_grin obie dziewczynki są cudne!
                                            a ania to jest w tej chwili tak bardzo do biebie podobna że
                                            szok!!! :-0 majeczka jest znowu podobna do anulki więc pewnie jak
                                            będzie ciutke starsza to też bedzie klonikiem mamusibig_grin

                                            na jednym zdjęciu anulka ściska teletubisiabig_grin miska ma takiego
                                            samego tylko tego żółtego ,,lale" big_grin to jest ten tańczący-tak? smile
                                            • batutka Re: zdjecia :-) 26.01.09, 21:52
                                              sloneczko271 napisała:

                                              > kochaniebig_grin zdjęcia SUPER! big_grin obie dziewczynki są cudne!
                                              > a ania to jest w tej chwili tak bardzo do biebie podobna że
                                              > szok!!! :-0 majeczka jest znowu podobna do anulki więc pewnie jak
                                              > będzie ciutke starsza to też bedzie klonikiem mamusibig_grin
                                              >
                                              > na jednym zdjęciu anulka ściska teletubisiabig_grin miska ma takiego
                                              > samego tylko tego żółtego ,,lale" big_grin to jest ten tańczący-tak? smile

                                              dzieki za komplementy smile
                                              co do teletubisia, to on faktycznie macha raczkami i spiewa smile
                                              Ania uwielbia teletubisie, codziennie musi ogladac chociaz jeden odcinek (juz ma
                                              kilka płyt z nimi smile
                                              daje mi do reki pilot od dvd i mowi: "nia nia" co znaczy teletubisie smile
                                              no i ja jej oczywiscie wlaczam, a ona oglada do samego konca szczesliwa smile
                                              nie ma lepszej bajki od teletubisiow smile
    • tyllka Re: Witajcie! 25.01.09, 18:22
      Witam was moje drogie ja czytam was od samego początku i prawie codziennie,i
      bardzo mi pomagacie w niektórych sprawach,ale ja wolę czytac niż pisac.Batutka
      mam do ciebie pytanko jak ty Anie nauczyłaś samodzielnego zasypiania bo ja mam
      synka właśnie skończył 15miesięcy i jak karmiłam go cyckiem do 11miesiąca to
      zasypiał przy cycku a jak go odstawiłam to zasypia ze mną na łóżku i zamiast
      cycyka ciągnie mi włosy i w nocy budzi mi się kilka razy i też bez włosów nie
      zaśnie,jak zaśnie przekładam synka do łóżeczka.Proszę napisz mi jak Anulke
      nauczyłaś.Pozdrawiam was wszystkie i buziaczki super ten wątek jest ja bez niego
      nie mogę życ muszę zawsze tu zajrzec.
      • batutka Re: Witajcie! 26.01.09, 00:03
        tyllka napisała:

        > Witam was moje drogie ja czytam was od samego początku i prawie codziennie,i
        > bardzo mi pomagacie w niektórych sprawach,ale ja wolę czytac niż pisac.Batutka
        > mam do ciebie pytanko jak ty Anie nauczyłaś samodzielnego zasypiania bo ja mam
        > synka właśnie skończył 15miesięcy i jak karmiłam go cyckiem do 11miesiąca to
        > zasypiał przy cycku a jak go odstawiłam to zasypia ze mną na łóżku i zamiast
        > cycyka ciągnie mi włosy i w nocy budzi mi się kilka razy i też bez włosów nie
        > zaśnie,jak zaśnie przekładam synka do łóżeczka.Proszę napisz mi jak Anulke
        > nauczyłaś.Pozdrawiam was wszystkie i buziaczki super ten wątek jest ja bez nieg
        > o
        > nie mogę życ muszę zawsze tu zajrzec.

        witaj tyllka - nie czytac mi tu tylko, tylko pisac, pisac, pisac wink
        super, ze kolejna osoba do nas dolacza smile
        czytaj i pisz jak najczesciej - masz rowniez dziecko, wiec od Ciebie tez mozemy
        sie czegos nauczyc smile
        tyllka, Twoj synek jest z pazdziernika czy listopada 2007r.? - to podobnie jak
        Ania i Michasia smile
        napisz jak ma na imie, napisz tez cos o sobie - a synek tez po invitro czy
        naturalsik? smile

        tyllka, mysmy z Ania mieli cyrk na kolkach, bo ona nie potrafila zasnac bez
        bujania i koniecznia na kolanach - z tego tez powodu jak sie budzila w nocy, to
        plakala i trzba bylo do niej wstawac po kilka razy w nocy i bujac - z tygodnia
        na tydzien bylo coraz gorzej,zmeczeni bylismy z mezem strasznie
        raz chcielismy ja nauczyc zasypiania w lozeczku, ale tak plakala, ze w koncu
        peklismy i znow zaczelo sie bujanie
        ale w koncu przed narodzinami Majki w czasie kolejnej nieprzespanej nocy, Marcin
        do niej wstal i tylko przytulil i nie wzial na rece, ona plakala strasznie,
        wyciagala raczki, Marcinowi sie serce krajalo, ale nie wzial na rece - byl tylko
        w tym samym pokoju z nia, zeby wiedziala, ze nie jest sama
        Marcin sie polozyl na kocu na podlodze obok jej lozeczka, a ona plakala i
        plakala - MArcin tez prawie plakal, ale wiedzial, ze nie moze jej wziac na rece
        i znow bujac bo nigdy nie nauczy sie sama spac
        plakala kilka godzin niestety, ale w koncu usnela zmeczona
        rano byla w dobrych humorze i nie gniewala sie na nas wink
        druga noc byla lepsza, Ania plakala, ale mniej i krocej
        i tak z dnia na dzien bylo coraz lepiej - Marcin usypial ja, siedzial obok niej
        przy lozeczku i czytal jej bajeczki albo spiewal, jak ona wstawala, to on ja
        kladl z powrotem, az w koncu usypiala
        teraz jest super - po kapieli, jedzonku - ladnie kladzie sie w swoim lozeczku i
        slucha bajeczek i szybko sama zasypia
        a czasem jest nawet tak, ze nie chce sluchac bajki tylko nas wygania i mowi papa
        zebysmy wyszli z jej pokoju - jak wychodzimy, ona blyskawicznie zasypia smile
        teraz pieknie spi i nie wstaje w nocy smile
        no, ale poczatki byly trudne i wymagaly ogromnego samozaparcia, konsekwencji i
        sily psychicznej, bo jak dziecko placze, to masz ochote rzucic te nauke
        samodzielnego zasypiania w cholere smile
        tyllka - muszisz byc konsekwentna i podobnie jak Marcin, nie dac juz synkowi
        zaspiac z Toba (koniecznie to zrob, bo potem nie bedzie chcial sam spac), musi
        wiedziec,ze placzem nic nie wymusi
        to naprawde trudne, ale wykonalne i zobaczysz, ze z kazdym dniem bedzie coraz lepiej
        jesli nam sie udalo, a myslalam, ze w zyciu nie nauczy sie Ania sama zasypiac,
        to Tobie tez
        i nie zniechecaj sie pierwsza noca, bo na pewno bedzie dlugo i zalosnie plakal -
        zobaczysz, ze potem bedzie juz tylko lepiej, ale tylko jak bedziesz konsekwentna
        w czasie placzu badz przy synku, zeby wiedzial, ze nie jest sam,ale nie bierz do
        lozka, nie dawaj swoich wlosow - synek szybko zalapie,ze placz nic nie da i ze
        warto jednak samemu zasnac smile

        tyllka, bedzie ciezko, ale musisz to zrobic, bo bedzie tak jak u nas - synek nie
        nauczy sie samodzielnego zasypiania i bedzie ciagle sie budzil w nocy i chcial
        Twoich wlosow - a czym wczesniej zacznie nauke samodzielnego zasypiania, tym
        lepiej smile

        powodzenia zycze smile
        • batutka Re: Witajcie! 26.01.09, 13:29
          dziewczyny, ale sie ciesze: waga mi w koncu spada big_grin
          dzis, jak co poniedzialek sie zwazylam i znow kilogram w dol smile
          od narodzin Majki schudlam 4 kilogramy - moze nie jest to duzo, no, ale w sumie
          na 2 miesiace nie tak zle smile
          no, to jeszcze 15 kg w dol wink
      • sloneczko271 Re: Witajcie! 26.01.09, 18:34
        tyllka napisała:

        > Witam was moje drogie ja czytam was od samego początku i prawie
        codziennie,i
        > bardzo mi pomagacie w niektórych sprawach,ale ja wolę czytac niż
        pisac.Batutka
        > mam do ciebie pytanko jak ty Anie nauczyłaś samodzielnego
        zasypiania bo ja mam
        > synka właśnie skończył 15miesięcy i jak karmiłam go cyckiem do
        11miesiąca to
        > zasypiał przy cycku a jak go odstawiłam to zasypia ze mną na łóżku
        i zamiast
        > cycyka ciągnie mi włosy i w nocy budzi mi się kilka razy i też bez
        włosów nie
        > zaśnie,jak zaśnie przekładam synka do łóżeczka.Proszę napisz mi
        jak Anulke
        > nauczyłaś.Pozdrawiam was wszystkie i buziaczki super ten wątek
        jest ja bez nieg
        > o
        > nie mogę życ muszę zawsze tu zajrzec.


        tylkobig_grin super! że się odezwałaś do nasbig_grin zapraszamy cię do
        częstrzego pisaniabig_grin
        • sloneczko271 Re: Witajcie! 26.01.09, 18:40
          super! batutko że waga ci spadabig_grin ale co ty piszesz? jeszcze 15kg
          chcesz schudnąć? :-0 o matko! to ty będziesz patyk!
          • batutka Re: Witajcie! 26.01.09, 21:48
            sloneczko271 napisała:

            > super! batutko że waga ci spadabig_grin ale co ty piszesz? jeszcze 15kg
            > chcesz schudnąć? :-0 o matko! to ty będziesz patyk!

            bo teraz waze 65 kg, a normalnie zawsze wazylam 50, 51 - i najlepiej sie w
            takiej wadze czuje smile
            moge wazyc tez ewentualnie 53, 54, ale ani deka wiecej wink
            • sloneczko271 Re: Witajcie! 27.01.09, 18:21
              batutka napisała:
              > bo teraz waze 65 kg, a normalnie zawsze wazylam 50, 51 - i
              najlepiej sie w
              > takiej wadze czuje smile
              > moge wazyc tez ewentualnie 53, 54, ale ani deka wiecej wink

              oj no to jeszcze troszke ci zostało do zrzucenia, życze ci kochanie
              wytrwałoścismile i dużo samozaparcia. ja to taki łakomczuch jestem że
              strasznie trudno jest mi schudnąćuncertain no ale może zdążę do lata
              wrócić do moje starej wagi.
              • batutka Re: Witajcie! 28.01.09, 14:28
                sloneczko271 napisała:

                > oj no to jeszcze troszke ci zostało do zrzucenia, życze ci kochanie
                > wytrwałoścismile i dużo samozaparcia. ja to taki łakomczuch jestem że
                > strasznie trudno jest mi schudnąćuncertain no ale może zdążę do lata
                > wrócić do moje starej wagi.
                >

                nooo, "troche" mam do zrzucenia wink
                ale mam nadzieje, ze do lata sie wyrobie smile
                tyle ciuchow w szafie lezy i na mnie czeka smile
                chyba nowych nie bede musiala sobie kupowac bo tak dawno nie mialam na sobie
                swoich starych ubran, ze jak zaloze, to beda jak nowe wink
    • tyllka hej 26.01.09, 21:05
      Już wam piszę co i jak.
      Mam 35lat 10lat długich bardzo długich starań 4-inseminacje,i udane invitro w
      Poznaniu ,czasami sobie myślę jak ja wytrzymałam te lata,było ciężko,ale
      marzenia się spełniają.
      Urodziłam przez cesarkę 24pażdziernika 2007r.Kubuś ma na imię jest zdrowy bardzo
      żywe dziecko tylko z tym spaniem ,ale będę musiała się przełamac muszę się
      nastawic psychicznie na ten płacz bo ja bardzo miękka jestem ostatnio jak był
      przeziębiony i płakał to ja razem z nim płakałam ,już taka jestem no cóż będę
      musiała byc twarda i tak jak mi batutko napisałaś konsekwentna.
      A Kubuś waży 11kg.i też mu kupuje rozmiar 86
      Pozdrawiam serdecznie buziaczki dla was i dla waszych pociech.
      • batutka Re: hej 26.01.09, 22:04
        tyllka napisała:

        > Już wam piszę co i jak.
        > Mam 35lat 10lat długich bardzo długich starań 4-inseminacje,i udane invitro w
        > Poznaniu ,czasami sobie myślę jak ja wytrzymałam te lata,było ciężko,ale
        > marzenia się spełniają.
        > Urodziłam przez cesarkę 24pażdziernika 2007r.Kubuś ma na imię jest zdrowy bardz
        > o
        > żywe dziecko tylko z tym spaniem ,ale będę musiała się przełamac muszę się
        > nastawic psychicznie na ten płacz bo ja bardzo miękka jestem ostatnio jak był
        > przeziębiony i płakał to ja razem z nim płakałam ,już taka jestem no cóż będę
        > musiała byc twarda i tak jak mi batutko napisałaś konsekwentna.
        > A Kubuś waży 11kg.i też mu kupuje rozmiar 86
        > Pozdrawiam serdecznie buziaczki dla was i dla waszych pociech.

        tyllka, ja tez miekka jestem i jak Ania wtedy plakala, to ja w drugim pokoju tez
        ryczalam,ale wiedzialam,ze dla swojego i jej dobra musze jakos sobie dac rade
        z Toba tez tak bedzie, tylko pamietaj: konsekwencja najwazniejsza
        nie mozesz peknac, bo Kubus to zauwazy (tzn bedzie wiedzial, ze placzem wymusi
        to co chce smile
        od razu mowie, ze bedzie koszmarnie (ale Cie pocieszylam wink, ale potem:
        zobaczysz, sam miodzio z usypianiem smile

        dzis moja Ania znow mnie wypedzila z pokoju jak ja chcialam uspic po poludniu i
        powiedziala "papa" - i jak wyszlam, od razu usnela wink

        fajnie, ze nasze dzieci sa rowiesnikami: bedzie o czym pogadac wink
        • gosia1705 ufff po usg połówkowym 27.01.09, 19:36
          Dziś byłam na usg połówkowym u dr Roszkowskiego. Pan dr powiedział
          że wszystko jest w porządku smile Potwierdził płeć męską. Wspomniałam
          mu o tej mojej szyjce 2,89 mm a on na to ze według niego jest ok bo
          ja nie jestem jakąś rosłą kobietą ale trzeba ja obserwować. Kurczę
          jedna sprawa szyjka a kilka opinii i co tu mysleć. W ogóle wizyta
          była bardzo miła choć to czasami jak czytałam różnie bywa u dr
          nawet cmoknął do mnie buziaka przy badaniu hi,hi. Diewczyny kamioeń
          spadł mi z serca bo tak bardzo bałam się tego usg no same wiecie
          jak to jest. Jutro mam jeszcze wizyte u swojej ginki więc zobaczymy
          co ona powie co do tej szyjki. Ja osobiscie wolałabym zeby załozyli
          mi szew bo tak jest bezpieczniej. Napisze jutro dzis jestem
          padnieta bo u dr było dwie godziny obsuwy biore więc prysznic i
          kładę się do łóżeczka.
          • batutka Re: ufff po usg połówkowym 28.01.09, 14:25
            super, ze wszystko w porzadku smile
            no i super, ze chlopak - robi sie a naszym watku w koncu jakas rownowaga wink
            a jak dacie na imie synkowi?

            gosia, ja bym nie dala za wygrana i zrobila sobie ten szew - wystarczylaby mi
            najmniejsza watpliwosc i juz bym pedzila do lakarza po ten szew smile
            nie ma co ryzykowac
            caluski i odpoczywaj jak najwiecej smile
            • bravia1 Słoneczko 28.01.09, 15:44
              Czy Ty miałaś smoczek do Tommee Teppiee nr 2 ? Bo na allegro są tylko 0+ , 3+ i
              6. Nie ma 2 uncertain
              • sloneczko271 Re: Słoneczko 29.01.09, 11:52
                bravia1 napisała:

                > Czy Ty miałaś smoczek do Tommee Teppiee nr 2 ? Bo na allegro są
                tylko 0+ , 3+ i
                > 6. Nie ma 2 uncertain


                bravciusmile poszukałam tych starych smoczków michasi i na nich jest
                oznaczenia ,,0" potem ,,2" i ,,3" no i ten do kaszki to na nim jest
                jaki trókącik narysowany.
                to już sama nie wiem czy się zmieniły te oznaczenia? uncertain albo
                poprostu jest tak ten numer ,,0" jest dla dzieci od urodzenia do 3
                miesięcy. potem kolejny o numerku ,,2" to jest ten sam co 3+ bo on
                jest dla dzieci od 3 miesiąca życia do 6 miesięcy. a kolejny który
                jest o numerku ,,3" to jest ten 6+ czyli dla dzieci od 6 miesiaca w
                góresmile
                no a ten z trójkącikiem to jest do kaszki-jak robisz dziecku kaszke
                taką pół płynną-pół gęstą to wtedy ten smoczek z trójkącikiem jest
                najlepszy. ale np. miśka nie chciała nam pić z tych smoczków z
                trójkącikiem.
                a powiedz mi teraz dzieciaki piją z jakich smoczków? jakie tam jest
                oznaczena na nim? ,,0"? jeśli tak to zmień na ten 3+ to jest ten sam
                co nr.,,2" widocznie zmienili oznaczenia ale to jest to samo. teraz
                chyba oznaczyli miesiącami te smoczki, ja mam o numerku 0,2,3,4-ten
                do kaszki.
                • bravia1 Re: Słoneczko 29.01.09, 15:16
                  Na tych smoczkach których używam jest 1.
                  Kupię te 3+ i zobaczę co wyjdzie z tego ich jedzenia wink

                  Kurcze przedwczoraj byly szczepione i marudzą, ale czemu dopiero dziś?? Cały
                  dzień oboje na rękach, bo ryczą i ryczą sad Nie maja gorączki, jedzą ładnie, ale
                  coś im nie leży uncertain
                  • batutka Re: Słoneczko 29.01.09, 15:17
                    bravia1 napisała:

                    > Na tych smoczkach których używam jest 1.
                    > Kupię te 3+ i zobaczę co wyjdzie z tego ich jedzenia wink
                    >
                    > Kurcze przedwczoraj byly szczepione i marudzą, ale czemu dopiero dziś?? Cały
                    > dzień oboje na rękach, bo ryczą i ryczą sad Nie maja gorączki, jedzą ładnie, al
                    > e
                    > coś im nie leży uncertain

                    bravcia, moze tak byc, ze po paru dniach po szczeponce jest reakcja
                    trzeba przeczekac smile
            • gosia1705 Re: ufff po usg połówkowym 28.01.09, 21:05
              dzis byłam na wizycie u swojej dr. Sprawdziła ponownie szyjkę i nic
              złego się nie dzieje nie skróciła się, jest zamknieta i twarda.
              Poruszyłam z nią temat szwu ale ona jest przeciwna mówi że trzeba
              obserwować czy nic złego się nie dzieje, w sumie to samo powiedział
              mi wczoraj Roszkowski. I bądź tu człowieku mądry. Kazała dużo
              odpoczywać i się nie przemęczać co właściwie czynię każdego dnia.
              Chciałabym im wierzyć na 100% ala tak jakoś do końca to mnie nie
              uspokoili. Może faktycznie ja tę szyjkę taką miałam od poczatku bo
              w sumie moja dr nigdy mi jej nie mierzyła na usg tylko podczas
              badania ginekologicznego sprawdzała. Dała mi namiar na swoją
              koleżankę, która pracuje w szpitalu na Bielanach bo tam zamierzam
              rodzić i tak sobie myslę, że może zapiszę się do niej gdzieś za dwa
              tygodnie na wizytę żeby zobaczyć co i jak bo te wizyty co miesiąc
              to dla mnie za długi okres czasu po prostu w trzecim tygodniu
              zaczynam schizować. Kurczę same dylematy.
              • batutka Re: ufff po usg połówkowym 28.01.09, 21:32
                gosia1705 napisała:

                > dzis byłam na wizycie u swojej dr. Sprawdziła ponownie szyjkę i nic
                > złego się nie dzieje nie skróciła się, jest zamknieta i twarda.
                > Poruszyłam z nią temat szwu ale ona jest przeciwna mówi że trzeba
                > obserwować czy nic złego się nie dzieje, w sumie to samo powiedział
                > mi wczoraj Roszkowski. I bądź tu człowieku mądry. Kazała dużo
                > odpoczywać i się nie przemęczać co właściwie czynię każdego dnia.
                > Chciałabym im wierzyć na 100% ala tak jakoś do końca to mnie nie
                > uspokoili. Może faktycznie ja tę szyjkę taką miałam od poczatku bo
                > w sumie moja dr nigdy mi jej nie mierzyła na usg tylko podczas
                > badania ginekologicznego sprawdzała. Dała mi namiar na swoją
                > koleżankę, która pracuje w szpitalu na Bielanach bo tam zamierzam
                > rodzić i tak sobie myslę, że może zapiszę się do niej gdzieś za dwa
                > tygodnie na wizytę żeby zobaczyć co i jak bo te wizyty co miesiąc
                > to dla mnie za długi okres czasu po prostu w trzecim tygodniu
                > zaczynam schizować. Kurczę same dylematy.

                gosiu, z ta obserwacja nie jest do konca taka pewna i bezpieczna rzecz
                zobacz: hania chodzila do gina i bylo wszystko w porzadku, szyjka ok -
                obserwowana byla na kazdej wizycie - a jednak raptownie jednego dnia zaczela sie
                strasznie skracac i skonczylo sie to tragicznie
                skad Twoja lekarka moze wiedziec co sie moze wydarzyc z szyjka miedzy wizytami?
                ja oczywiscie nie chce tu roztaczac jakis strasznych wizji, na pewno wszystko
                bedzie dobrze, ale ja z tych panikar jestem wiec wole dmuchac na zimne
                jakas watplwosc byla wiec ja bym szybko ten szew zrobila
                a w ogole dlaczego lekarka jest przeciwna szwom? przeciez to nie szkodzi ciazy?
                ale Ci nagadalam, co? wink
                zrobisz co zechcesz, no, ale ja nie bylaby soba jakbym Ci nie dala "dobrych" rad wink
                gosiu, pewnie jest wszystko w porzadku i nie denerwuj sie, ze ja tak gadam (nie
                chcialabym Cie straszyc i stresowac) wink
              • sloneczko271 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:54
                gosia1705 napisała:

                > dzis byłam na wizycie u swojej dr. Sprawdziła ponownie szyjkę i
                nic
                > złego się nie dzieje nie skróciła się, jest zamknieta i twarda.
                > Poruszyłam z nią temat szwu ale ona jest przeciwna mówi że trzeba
                > obserwować czy nic złego się nie dzieje, w sumie to samo
                powiedział
                > mi wczoraj Roszkowski. I bądź tu człowieku mądry. Kazała dużo
                > odpoczywać i się nie przemęczać co właściwie czynię każdego dnia.
                > Chciałabym im wierzyć na 100% ala tak jakoś do końca to mnie nie
                > uspokoili. Może faktycznie ja tę szyjkę taką miałam od poczatku bo
                > w sumie moja dr nigdy mi jej nie mierzyła na usg tylko podczas
                > badania ginekologicznego sprawdzała. Dała mi namiar na swoją
                > koleżankę, która pracuje w szpitalu na Bielanach bo tam zamierzam
                > rodzić i tak sobie myslę, że może zapiszę się do niej gdzieś za
                dwa
                > tygodnie na wizytę żeby zobaczyć co i jak bo te wizyty co miesiąc
                > to dla mnie za długi okres czasu po prostu w trzecim tygodniu
                > zaczynam schizować. Kurczę same dylematy.

                hymm, no to chyba kochanie trzeba im wierzyć ze wszystko jest ok z
                szyjką skoro oboje tak twierdząsmile na każdej wizycie domagaj się
                sprawdzenia szyjki, musisz tego pilnować.
          • sloneczko271 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:06
            super gosiaczku ze wszystko jest okbig_grin co do szyjki to powiem ci że
            ja to też bojek jestem tak jak batutka i pewnie bym nalegała na ten
            szewekuncertain no ale nie wiem,może faktycznie jest on niepotrzebny? no
            już sama nie wiem co ci doradzić. ciekawa jestem co ci tym razem
            twoja ginka powie jak pójdziesz na wizyte.
            no ale najważniejsze ze wszystko jest ok i że się dzidizuś ma
            dobrzebig_grin
            • gosia1705 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:31
              Dzięki dziewczynki smile
              Prawdę mówiac mam takie same obawy co do tej szyjki. Zapisałam się
              już na wizytę - konsultacje do lekarki z szpitala Bielańskiego,
              którą poleciła mi moja gin.,na 10 lutego. Mam nadzieję, że nic
              złego do tego czasu się nie bedzie działo tfu,tfu. Moja ginka mi
              powiedziała, że w przypadku kiedy pojawiłay się skórcze i biorę
              leki przeciwskórczowe to szwu sie nie zakłada. Muszę myśleć
              pozytywnie, że wszystko będzie dobrze bo zwariuję. Buziaki
              • sloneczko271 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:59
                ja wczoraj już skończyłam sklejać ściągi na jeden przedmiotbig_grin a
                dzisiaj się biore za kolejny przedmiotwink mam nadzieję ze jakoś uda
                mi się ściągnać bo ni cholery nie mam kiedy się uczyć-tymbardziej
                teraz jak miśka jest przeziębiona i marudzi mi strasznieuncertain
                wczoraj kupiliśmy termometr ten sekundowy do czoła FIRMY ,,MIKROLIF"
                POLECAM WAM GO SERDECZNIE-BO JEST ŚWIETNY! smile teraz w końcu raz-dwa
                mierzymy misi temperature nawet w trakcie jej snu bez stresowania
                jej, rozbierania i wybudzania>. świetny wynalazek ten termometr, aż
                się sama sobie dziwie że tak pózno go kupiliśmy.
                --
                www.suwaczek.pl/cache/4fbe87a19a.png
                • batutka Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 15:21
                  sloneczko271 napisała:

                  > ja wczoraj już skończyłam sklejać ściągi na jeden przedmiotbig_grin a
                  > dzisiaj się biore za kolejny przedmiotwink mam nadzieję ze jakoś uda
                  > mi się ściągnać bo ni cholery nie mam kiedy się uczyć-tymbardziej
                  > teraz jak miśka jest przeziębiona i marudzi mi strasznieuncertain
                  > wczoraj kupiliśmy termometr ten sekundowy do czoła FIRMY ,,MIKROLIF"
                  > POLECAM WAM GO SERDECZNIE-BO JEST ŚWIETNY! smile teraz w końcu raz-dwa
                  > mierzymy misi temperature nawet w trakcie jej snu bez stresowania
                  > jej, rozbierania i wybudzania>. świetny wynalazek ten termometr, aż
                  > się sama sobie dziwie że tak pózno go kupiliśmy.
                  > --
                  > www.suwaczek.pl/cache/4fbe87a19a.png

                  sloneczko, my mamy taki sam termometr smile
                  ale powiem Ci,ze on nie jest tak dokladny jak tradycyjny, jak mierzymy nim temp.
                  kilka razy pod rzad, to za kazdym razem jest inna - tzn podobna, ale zawsze jest
                  troche roznicy (np. teraz sobie zmierzylam 3 razy i wyszlo: 36,8 36,4 36,9
                  no, ale jest temp. to jest dobry, bo szybko wiesz, czy dziecko ma wlasnie temp.
                  czy nie
                  • sloneczko271 Re: termometr 30.01.09, 09:29
                    ooo:-0 to ja nie sprawdzałam jaka by tempka wyszła za kolejnym
                    razemuncertain to faktycznie rozbierzność jest dość duża.
                    • batutka Re: termometr 31.01.09, 00:16
                      sloneczko271 napisała:

                      > ooo:-0 to ja nie sprawdzałam jaka by tempka wyszła za kolejnym
                      > razemuncertain to faktycznie rozbierzność jest dość duża.

                      spora
                      ale najwazniejsze ze szybko mozna sprawdzic czy w ogole jest temperatura
                      no, ale jak Marcin byl otatnio chory i mial ponad 39 stopni temp. to ten
                      termomert pokazal 38 z groszami, a zwykly, tradycyjny ponad 39 - wiec roznica spora
                      no, chyba ze my mamy jakis nieudany egzemplarz wink
              • batutka Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 15:22
                gosia1705 napisała:

                > Dzięki dziewczynki smile
                > Prawdę mówiac mam takie same obawy co do tej szyjki. Zapisałam się
                > już na wizytę - konsultacje do lekarki z szpitala Bielańskiego,
                > którą poleciła mi moja gin.,na 10 lutego. Mam nadzieję, że nic
                > złego do tego czasu się nie bedzie działo tfu,tfu. Moja ginka mi
                > powiedziała, że w przypadku kiedy pojawiłay się skórcze i biorę
                > leki przeciwskórczowe to szwu sie nie zakłada. Muszę myśleć
                > pozytywnie, że wszystko będzie dobrze bo zwariuję. Buziaki

                bedzie dobrze, tylko wypoczywaj ile sie da smile
                a czesto masz te skurcze?
                bo skurcze moga wlasnie powodowac skracanie szyjki
                • batutka :) 29.01.09, 15:28
                  a u nas wczoraj byl facet od szaf komandor i zrobilisy sobie projekt szafy do
                  przedpokoju i juz 16 lutego beda nam ja robic smile
                  mielismy juz taka szafe, ale beznadziejnie byla zrobiona wiec w czasie remontu
                  rozwalilismy ja i teraz bedziemy mieli nowa smile
                  srode zarojektowalam sama, wyszlo fajnie, bo sporo miejsca bedziemy miec na
                  ubranie i tym podobne
                  poza tym w przedpokoju zabuduja nam jeszzce dwie wneki wiec sporo bedzie miejsca
                  na rozne bibeloty
                  ciesze sie bardzo, bo w tym przedpokoju stoi mnostwo pudel i jeszzce sporo
                  rzeczy pochowanych, totlny balagan i zamet
                  tak wiec juz 16 lutego to sie zmieni smile smile smile
                  • gosia1705 Re: :) 29.01.09, 19:36
                    Batutko ja też uwielbiam cos kupować do naszego domku i cieszą mnie
                    zarówno te duże jak i drobne rzeczy. A szafa wnękowa to super
                    sprawa bo i wygoda i naprawdę duża pojemnośc i jak szybciutko
                    będzie realizacja. No i koniec z bałaganem hi,hi.
                    Słoneczko trzymam kciuki za to zeby ściagi stały się bardzo
                    użyteczne. Pewnie juz Cię bolą ręce od pisania. To teraz pewnie
                    jest goracy czas na studiach bo sesja.Ale dasz sobie na pewno radę
                    tak jak zawsze smile
                    Z tymi moimi skurczami to jest różnie czasami raz dziennie a
                    czasami wcale. Biorę leki przeciwskurczowe - isoptin i fenoterol no
                    i odpoczywam i odpoczywam i odpoczywam. Na szczęśie moja mama
                    blisko mieszka więc codziennie przychodzi i tak naprawdę odwala
                    całą robotę od sprzątania po gotowanie. Kochana kobieta.
                    • sloneczko271 Re: :) 30.01.09, 09:36
                      gosia1705 napisała:

                      > Batutko ja też uwielbiam cos kupować do naszego domku i cieszą
                      mnie
                      > zarówno te duże jak i drobne rzeczy. A szafa wnękowa to super
                      > sprawa bo i wygoda i naprawdę duża pojemnośc i jak szybciutko
                      > będzie realizacja. No i koniec z bałaganem hi,hi.
                      > Słoneczko trzymam kciuki za to zeby ściagi stały się bardzo
                      > użyteczne. Pewnie juz Cię bolą ręce od pisania. To teraz pewnie
                      > jest goracy czas na studiach bo sesja.Ale dasz sobie na pewno radę
                      > tak jak zawsze smile
                      > Z tymi moimi skurczami to jest różnie czasami raz dziennie a
                      > czasami wcale. Biorę leki przeciwskurczowe - isoptin i fenoterol
                      no
                      > i odpoczywam i odpoczywam i odpoczywam. Na szczęśie moja mama
                      > blisko mieszka więc codziennie przychodzi i tak naprawdę odwala
                      > całą robotę od sprzątania po gotowanie. Kochana kobieta.

                      naprawde kochana kobieta a twoja mama że tak ci pomagasmile leż
                      kochanie ile się da i napewno wszystko bedzie dobrzebig_grin
                      co do gorącego okresu na studiach to niestety teraz właśnie taki
                      gorący okres mi się zaczołuncertain w sobote mam jeden egzamin a w
                      niedziele 2 kolejne:-0
                      wczoraj do 04 ściągi pisałam bo w dzień mi misia nie dawała. już
                      dzisiaj zapowiedziałam mojemu miśkowi że w poniedziałek śpie do 10 i
                      nic mnie z łóżka nie ruszy wcześniejwink hi,hi,hi
                    • sloneczko271 Re: :) 30.01.09, 09:37
                      kurcze! miśce nic nie przechodzi to kaszlisko i dzisiaj jedziemy z
                      nią znowu do lekarza-niech jej cholera dadzą w końcu coś
                      mocniejszego bo te syropki homeopatyczne to wogóle na nią nie
                      działająuncertain
                      • batutka Re: :) 31.01.09, 00:14
                        sloneczko271 napisała:

                        > kurcze! miśce nic nie przechodzi to kaszlisko i dzisiaj jedziemy z
                        > nią znowu do lekarza-niech jej cholera dadzą w końcu coś
                        > mocniejszego bo te syropki homeopatyczne to wogóle na nią nie
                        > działająuncertain

                        sloneczko, ja Ani nie podaje homeopatycznych lekarstw - jakos w nie nie wierze
                        Ania jak miala infekcje wirusowa, to dostala tantum verde do psikania w gardlo i
                        flavamed syrop przeciwkaszlowy
                        do nosa psikalismy jej otrivin na noc, a w dzien wode morska
                        i to pomagalo
                        ale jesli chodzi o leki, to Ania jest straszna - za cholere nie chce nic wziac
                        do ust, zaciska, placze, wyrywa sie - masakra
                        a juz najgorzej jej psiknac spray do nosa uncertain
                        syropy, to w ogole podaje strzykawka, bo inaczej wszystko by sie porozlewalo smile
                        • batutka Re: :) 31.01.09, 00:20
                          a my jutro jedziemy do moich rodzicow
                          dawno juz wnuczek nie widzieli, bo od swiat
                          mielismy do nich jechac na mojej mamy urodziny (12 stycznia) potem na dzien
                          babci i dziadka, ale moi rodzice chorowali - najpierw tata, potem mama
                          wiec balismy sie jechac zeby sie dziewczyny nie zarazily
                          potem jak juz mielismy jechac rozchorowal sie Marcin smile
                          no, ale w koncu wszyscy sie wykurowali wiec jutro jedziemy, a wracamy w
                          niedziele - niech sie dziadkowie naciesza wnuczkami smile
                          • bravia1 Re: :) 31.01.09, 13:01
                            A ja dziś zawiozłam dzieci do mamy smile
                            Obie siory są, mama, tata to niech się dziećmi zajmują cały dzieńsmile
                            A ja posprzątałam wreszcie uczciwie, wyleżałam się w wannie, zafarbiłam włosy i
                            czekam na Marcina- pójdziemy na spacer smile
                            Tak jak radziłyście dziewczynki: coś dla siebie też mi sie należy big_grin
                            • sloneczko271 Re: :) 02.02.09, 11:27
                              bravia1 napisała:

                              > A ja dziś zawiozłam dzieci do mamy smile
                              > Obie siory są, mama, tata to niech się dziećmi zajmują cały dzieńsmile
                              > A ja posprzątałam wreszcie uczciwie, wyleżałam się w wannie,
                              zafarbiłam włosy i
                              > czekam na Marcina- pójdziemy na spacer smile
                              > Tak jak radziłyście dziewczynki: coś dla siebie też mi sie
                              należy big_grin

                              bravxiu! big_grin BRAWO! BRAWO! KOCHANIEbig_grin o to własnie chodzibig_grin
                              super! big_grin
                          • sloneczko271 Re: :) 02.02.09, 11:26
                            batutka napisała:

                            > a my jutro jedziemy do moich rodzicow
                            > dawno juz wnuczek nie widzieli, bo od swiat
                            > mielismy do nich jechac na mojej mamy urodziny (12 stycznia) potem
                            na dzien
                            > babci i dziadka, ale moi rodzice chorowali - najpierw tata, potem
                            mama
                            > wiec balismy sie jechac zeby sie dziewczyny nie zarazily
                            > potem jak juz mielismy jechac rozchorowal sie Marcin smile
                            > no, ale w koncu wszyscy sie wykurowali wiec jutro jedziemy, a
                            wracamy w
                            > niedziele - niech sie dziadkowie naciesza wnuczkami smile

                            oj to super! big_grin no i jak było u dziadków? big_grin
                            • batutka Re: :) 03.02.09, 14:07
                              sloneczko271 napisała:

                              > oj to super! big_grin no i jak było u dziadków? big_grin
                              >

                              bardzo fajnie - przede wszystkim dlatego zesmy sobie z MArcinem odpoczeli wink
                        • sloneczko271 Re: :) 02.02.09, 11:24
                          batutko, my z miśką też sięmusimy niezle nawalczyć żeby chciała
                          wziąść jakieś lekarstwo i też jej wciskamy praktycznie na siłe do
                          buzi strzekawką bo inaczej to nie da z nią radyuncertain do spreju do nosa
                          to już się przyzwyczaiła i nawet sobie daje go psiknąć bez większej
                          szarpaninywink no i tantum werde też bez problemu, najgorzej jest z
                          lekami typu syropki i z czyszczeniem nosa-tego to wręcz niecierpi! :-
                          /
                  • sloneczko271 Re: :) 30.01.09, 09:31
                    batutka napisała:

                    > a u nas wczoraj byl facet od szaf komandor i zrobilisy sobie
                    projekt szafy do
                    > przedpokoju i juz 16 lutego beda nam ja robic smile
                    > mielismy juz taka szafe, ale beznadziejnie byla zrobiona wiec w
                    czasie remontu
                    > rozwalilismy ja i teraz bedziemy mieli nowa smile
                    > srode zarojektowalam sama, wyszlo fajnie, bo sporo miejsca
                    bedziemy miec na
                    > ubranie i tym podobne
                    > poza tym w przedpokoju zabuduja nam jeszzce dwie wneki wiec sporo
                    bedzie miejsc
                    > a
                    > na rozne bibeloty
                    > ciesze sie bardzo, bo w tym przedpokoju stoi mnostwo pudel i
                    jeszzce sporo
                    > rzeczy pochowanych, totlny balagan i zamet
                    > tak wiec juz 16 lutego to sie zmieni smile smile smile


                    super! smile)) duża szafa to podstawabig_grin pamiętam jak my na początku
                    też nie mieliśmy szafy to mnie szlak trafiał bo wszystko wyło w
                    kartonachuncertain
    • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.01.09, 00:21
      sloneczko, jak sie sprawdza ten kubek-niekapek NUK-a?
      nie przegryzla Michasia slomki? nie kapie?
      a mozesz mi podac do niego link, to bym go kupila?
      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.02.09, 11:30
        batutka napisała:

        > sloneczko, jak sie sprawdza ten kubek-niekapek NUK-a?
        > nie przegryzla Michasia slomki? nie kapie?
        > a mozesz mi podac do niego link, to bym go kupila?


        jak narazie kubek sprawdza się super! big_grin słomak JESZCZE całasmile z
        podkreśleniem na ,,JESZCZE" wink HI,HI,HI
        no i faktycznie nie kapie z niego. to znaczy gdyby miśka zaczeła tą
        słomek duzdać w rączkach i kubek był by przewrucony to oczywiście że
        kapnie z niego, ale tak to jest oksmile
        nam się on sprawdzasmile zaraz co kochanie podam link do niegosmile
        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.02.09, 14:06
          sloneczko271 napisała:


          > jak narazie kubek sprawdza się super! big_grin słomak JESZCZE całasmile z
          > podkreśleniem na ,,JESZCZE" wink HI,HI,HI
          > no i faktycznie nie kapie z niego. to znaczy gdyby miśka zaczeła tą
          > słomek duzdać w rączkach i kubek był by przewrucony to oczywiście że
          > kapnie z niego, ale tak to jest oksmile
          > nam się on sprawdzasmile zaraz co kochanie podam link do niegosmile

          sloneczko, kupilam w niedziele w sklepie ten kubek-niekapek i rzeczywiscie nie
          kapie...ale... Ania nie bardzo umie z niego pic smile
          tzn pociagnela kilka razy i pije, wiec wie o ch chodzi, ale ona przechyla ten
          kubek do gory (jak butelke ze smoczkiem, albo kubek-niekapek z ustnikiem, ktory
          juz ma)
          przyzwyczaila sie do takiego sposobu picia, ze musi przechylac glowe do gory
          razem z kubkiem, no, a wiadomo, ze jak przechyla, to napoju nie ma na dnie i nic
          sie nie napije smile
          chyba jej kupie tez NUBI,ale kubek-niekapek z ustnikiem (a nie z rurka)
          a na razie poucze ja, moze nauczy sie pic nie przechylajac tego kubka wink
      • sloneczko271 Re: link do kubka z rurką:-) 02.02.09, 11:32
        www.allegro.pl/item516722688_am_nuby_kubek_niekapek_240ml_rurka_bidon_6kolorow.html
        • sloneczko271 Re: sesja:-/ 02.02.09, 11:40
          powiem wam dziewczyny że normalnie PADAM NA PYSK! sad już jestem tak
          zmęczona, niewyspana i wogóle wyczerpana tymi egzaminamiuncertain w ten
          weekend miałam 3 egzamuny i cholera poszło mi chyba nienajlepiejsad
          strasznie trudne to dla dla mnie było. na jeden się ostro uczyłam i
          nawet sporo napisałam ale teraz jak zaczynam się zastanawiać
          dogłębiej nad tym co napisałam to chyba się walnełam w tych
          zadaniach i cholera chyba mam je zleuncertain porażka!
          kolejne 2 egzaminy były w formie testu i te pytania to były wzięte z
          kosmosu! uncertain do tego ściągnąć nawet nie było czasu bo na jednym
          egzaminie to facet dał nam 15 minut na 20 pytańuncertain czyli przypadało
          mniej niż minuta na pytanie, no jka ktoś umiał to minuta wystarczy
          spokojnie ale jak ja w tym przypadku liczałam na to że ściągne to
          cholera nie miałam czasu tego w ściągach poszukaćuncertain no i na
          kolejnym teście była podobna sytuacje bo dali nam 40 minut na 42
          pytaniauncertain no i niedosyć że nas tak porozsadzali że nie było jak się
          z kimś porozumieć to do tego jeszcze wzieli sobie pomocnikó do
          pilnowaniauncertain no masakra! uncertain więc to co wiedziałm to pozaznaczałam
          a reszte to poprostu strzelałam-no czysta loteria! uncertain coś czuje że
          kiepsko ze mną będzie i trzeba sie chyba już szykowac na poprawki. a
          za 2 tygodnie mam kolejne 4 egzaminy-ja się chyba wykończe!
          normalnie nie wiem za co mam się brać! buuu
          • gosia1705 Re: sesja:-/ 02.02.09, 11:52
            Słoneczko współczuję i moge sie tyllko domyślać jak jesteś zmęczona
            ale jak działasz na tak wysokich obrotach to organizm sie buntuje.
            A z tymi egzaminami to może nie będzie tak źle czasami człowiek
            myśli że klapa a tu potem jest w porzadku. Także na razie dodatkowo
            sie nie stresuj. Duzo macie tych egzaminów w sesji jeszcze cztery.
            I jeszcze do tego prowadzacy tacy nadgorliwi że nawet nic nie można
            sciagnąć. Kurczę zeby ktos mógł się zająć Misia na czas Twoich
            egzaminów to przynajmiej mogłabyś się uczyć w dzień a nie po
            nocach. Nie da sie zorganizowac pomocy. Kochana trzymaj się choć
            wiem ze nie jest lekko. smile
            • sloneczko271 Re: sesja:-/ 02.02.09, 12:05
              gosia1705 napisała:

              > Słoneczko współczuję i moge sie tyllko domyślać jak jesteś
              zmęczona
              > ale jak działasz na tak wysokich obrotach to organizm sie buntuje.
              > A z tymi egzaminami to może nie będzie tak źle czasami człowiek
              > myśli że klapa a tu potem jest w porzadku. Także na razie
              dodatkowo
              > sie nie stresuj. Duzo macie tych egzaminów w sesji jeszcze cztery.
              > I jeszcze do tego prowadzacy tacy nadgorliwi że nawet nic nie
              można
              > sciagnąć. Kurczę zeby ktos mógł się zająć Misia na czas Twoich
              > egzaminów to przynajmiej mogłabyś się uczyć w dzień a nie po
              > nocach. Nie da sie zorganizowac pomocy. Kochana trzymaj się choć
              > wiem ze nie jest lekko. smile

              dzięki kochanie za słowa otuchykiss jesteś kochanasmile
              powiem ci że w dzień to nie mam zupełnie komu misi podrzucićuncertain
              wszyscy pracują do godz.18 i dupa-bladauncertain no ale może jakoś
              przeżyjewink dzisiaj mam się zamiar uczyć w nocy, tak myśle że gdzieś
              do 04 posiedze a jutro ma misiek rano się zająć miśką znim pójdzie
              do pracy czyli do ok.godz.09
              jakoś musze to przetrzymać. ale serce to mi chyba wyskoczy niedługo-
              boostatnio ciągle jade na dopalaczach typu ,,redbull" i podobnych no
              i kawka non-stop! uncertain na koniec sesij to chyba zawał mnie czekawink
              no ale jak mi się zachciało studió to teraz mam. ale powiem ci gosiu
              że to powiedzenie ,,wszystko ma swoje miejsce i czas" jest bardzo
              prawdziwe, jednek kiedy był czas na studiowanie to mogłam studiować
              a teraz przyszedł czas na dziecko to jedno z drugim jest strasznie
              trudno pogodzić jak się nie mam pomocyuncertain no ale cóż... ja sobie
              powtarzam że jak dam rade prześlizgnąć się jakoś dalej to super! a
              jeśli nie dam rady to się będę cieszyć że chociaż spróbowałam. ja
              zawsze wole spróbować niż potem żałowac że nie spróbowałamsmile już
              takie uparte stworzonko jest zemniewink
              co do egazimnów to te 4 które mnie czekają za 2 tygodnie to jeszcze
              nie koniec! bo za kolejne 2 tygodnie jeszcze 2 egzaminy mi zostanąuncertain
              • batutka Re: sesja:-/ 03.02.09, 14:02
                sloneczko, kurcze, nieciekawa ta sytuacja z tymi egzaminami - tyle masz na
                glowie, ze naprawde nie zazdroszcze uncertain
                no, ale jak sie sesja skonczy, to w koncu odetchniesz...do czerwca wink
                • batutka :-) 04.02.09, 13:17
                  a my dzis na spacerku dalismy Majce poogladac swiat nie tylko z wozka - zawsze
                  ogladala tylko niebo lezac w wozeczku, a dzis ja wyjelam z gondoli i wzielam na
                  rece i tak ogladala wszystko - bardzo sie wszystkim interesowala i widac bylo,
                  ze jej to sprawia przyjemnosc smile
                  • mika805 Re: :-) 04.02.09, 15:50
                    batutko te twoje pannice już tak porosły, że nim się obejrzysz to już za
                    chłopakami będą latać....swoją drogą są cudne...
                    a ja właśnie choruję i miałam wam trochę pokatować i popisać ale tak żle się
                    czuję, że poczytałam tylko i spadam do łóżka, buziaki i mam nadzieję że o mnie
                    pamiętacie, co?(powiem wam tylko mały sekrecik-jak wszystko pójdzie dodrze, to
                    chyba podejdę jeszcze raz do inv...ale to nic pewnego jeszcze...)buziaki i
                    pozdrowionka dla wszystkich
                    • sloneczko271 Re: :-) 04.02.09, 19:13
                      mika805 napisała:

                      > batutko te twoje pannice już tak porosły, że nim się obejrzysz to
                      już za
                      > chłopakami będą latać....swoją drogą są cudne...
                      > a ja właśnie choruję i miałam wam trochę pokatować i popisać ale
                      tak żle się
                      > czuję, że poczytałam tylko i spadam do łóżka, buziaki i mam
                      nadzieję że o mnie
                      > pamiętacie, co?(powiem wam tylko mały sekrecik-jak wszystko
                      pójdzie dodrze, to
                      > chyba podejdę jeszcze raz do inv...ale to nic pewnego jeszcze...)
                      buziaki i
                      > pozdrowionka dla wszystkich

                      ale super! big_grin to trzymamy kciuki kochaniesmile))
                    • batutka Re: :-) 04.02.09, 23:08
                      mika805 napisała:

                      > batutko te twoje pannice już tak porosły, że nim się obejrzysz to już za
                      > chłopakami będą latać....swoją drogą są cudne...
                      > a ja właśnie choruję i miałam wam trochę pokatować i popisać ale tak żle się
                      > czuję, że poczytałam tylko i spadam do łóżka, buziaki i mam nadzieję że o mnie
                      > pamiętacie, co?(powiem wam tylko mały sekrecik-jak wszystko pójdzie dodrze, to
                      > chyba podejdę jeszcze raz do inv...ale to nic pewnego jeszcze...)buziaki i
                      > pozdrowionka dla wszystkich

                      dzieki mikus - cory faktycznie udaly sie wink
                      a co do invitro, to bardzo dobrze - trzeba isc za ciosem i nie zniechecac sie -
                      probowac dotad, az sie powiedzie smile
                      ja tez byl probowala do skutku - i wiem, ze na pewno w koncu by sie udalo
                      a gdzie bedziesz podchodzic do invitro? tam gdzie ostatnio?
                  • sloneczko271 Re: :-) 04.02.09, 19:11
                    batutko dorośleje ci dziewczynabig_grin
                    • batutka Re: :-) 04.02.09, 23:41
                      sloneczko271 napisała:

                      > batutko dorośleje ci dziewczynabig_grin

                      oj tak - ona juz za 11 dni konczy 3 miesiace big_grin
                  • bravia1 Batutko 04.02.09, 19:34
                    Słoneczko pisala, ze brala jakies tabletki na zanik pokarmu-chyba bromergon, czy
                    Ty tez?
                    ja juz praktycznie nie karmie, tzn moze raz w nocy jak mi sie nie chce butli
                    robic to possa i zasna i nie wiem czy pokarm zaniknie sam czy nie?
                    • batutka Re: Batutko 04.02.09, 23:05
                      bravia1 napisała:

                      > Słoneczko pisala, ze brala jakies tabletki na zanik pokarmu-chyba bromergon, cz
                      > y
                      > Ty tez?
                      > ja juz praktycznie nie karmie, tzn moze raz w nocy jak mi sie nie chce butli
                      > robic to possa i zasna i nie wiem czy pokarm zaniknie sam czy nie?

                      bravcia, ja nic nie bralam - jak zaczelam mnej karmic, to pokarmu bylo coraz
                      mniej (poczatkowo tylko, zeby nie miec zastoju w cyckach, odciagalam sobie mleko
                      laktatorem, no, ale nie bylo tego duzo wiec raz dziennie wystarczylo),
                      odciagalam troche, a potem jak raz dziennie karmilam Maje, to pokarmu z dnia na
                      dzien bylo coraz mniej wiec tabletki akurat mi nie byly potrzebne
                      • bravia1 Re: Batutko 05.02.09, 14:44
                        ja też myślalam, że pokarm sam zaniknie, ale jak np nie karmie ze dwa dni to
                        zdarzają mi się plamy na bluzce wink więc już sama nie wiem jak to jest. Może jak
                        juz całkiem zaprzestanę karmić to przestanie cieknac.

                        a jak było u was z plamieniami? U mnie już 7 tyg po i dalej jakieś są tzn nie
                        duże ale są. Tak jakby końcówka @. Wkladki non stop w ruchu.
                        Musze w końcu iść do lekarza, bo już chyba czas...
                        • sloneczko271 Re: Batutko 05.02.09, 18:17
                          bravciu ja plamiłam gdzieś tak przez 6 tygodni a u lekarza byłam
                          gdzieś chyba 7 albo 8 tygodnia po porodzie.
                        • sloneczko271 Re: Batutko 05.02.09, 18:17
                          co do egzaminów to ja się muszę wam pochwalić że dzisiaj dostałam
                          wyniki z jednego niedzielnego egzaminu i jest dobrze-do przodu
                          dostałam 4 big_grin chyba musze zacząć w toto-lotka grać bo strzelałam na
                          tym teściebig_grin teraz czekam z duszą na ramieniu jeszcze na pozostałe
                          2 wyniki ale tam juz nie bedzie tak wesoło no zobaczymy zresztą już
                          niebawemuncertain
                          • gosia1705 Re: Batutko 05.02.09, 21:35
                            Słoneczko ... a nie mówiłam . Czwóreczka no ładnie ładnie nasza
                            kujonko smileGratuluję i czekam na kolejne takie dobre wiadomosci.
                            • sloneczko271 Re: gosiaczku:-) 08.02.09, 01:07
                              gosiaczku dzięi za gratulacjekiss
                              ale wynik kolejnego egzaminu mnie podłamałsad bo jest nds:'-(
                              cholera! wiedziałam że to było by zbyt piękne żebym zdała pokolei
                              wszystkouncertain teraz poprawka jest ustnasad cholera kiedy ja się tego
                              wszystkiego naucze to nie wiemsad buuu
                              musze uzbierać 17 punktów zeby przejść warunkowo na drugi semestruncertain
                              i coś czuje że to będzie BRDZO TRUDNE! oj chyba szybko zakończe to
                              studiowanieuncertain
                              • batutka Re: gosiaczku:-) 08.02.09, 14:22
                                sloneczko271 napisała:

                                > gosiaczku dzięi za gratulacjekiss
                                > ale wynik kolejnego egzaminu mnie podłamałsad bo jest nds:'-(
                                > cholera! wiedziałam że to było by zbyt piękne żebym zdała pokolei
                                > wszystkouncertain teraz poprawka jest ustnasad cholera kiedy ja się tego
                                > wszystkiego naucze to nie wiemsad buuu
                                > musze uzbierać 17 punktów zeby przejść warunkowo na drugi semestruncertain
                                > i coś czuje że to będzie BRDZO TRUDNE! oj chyba szybko zakończe to
                                > studiowanieuncertain

                                sloneczko, nie martw sie dwoja - student bez dwojki, to jak zolnierz bez
                                karabinu wink
                                dasz rade - chyba kazdy student w swojej karierze ma niezaliczone egzaminy, ja
                                tez mialam, ale studia zaliczylam, wiec i z Toba tez tak bedzie smile
                                • sloneczko271 Re: gosiaczku:-) 09.02.09, 09:48
                                  no mam nadzieję batutko że tak będzie jak mówisz. dzięki że we mnie
                                  wierzycie dziewczyny-jesteście wszystkie bardzo kochanekiss
                                  bardziej we mnie wierzycie niż ja sama w siebieuncertain
                          • batutka Re: Batutko 05.02.09, 22:24
                            sloneczko271 napisała:

                            > co do egzaminów to ja się muszę wam pochwalić że dzisiaj dostałam
                            > wyniki z jednego niedzielnego egzaminu i jest dobrze-do przodu
                            > dostałam 4 big_grin chyba musze zacząć w toto-lotka grać bo strzelałam na
                            > tym teściebig_grin teraz czekam z duszą na ramieniu jeszcze na pozostałe
                            > 2 wyniki ale tam juz nie bedzie tak wesoło no zobaczymy zresztą już
                            > niebawemuncertain

                            noooo, to super smile
                            trzymamy kciuki ze dalsze pomyslne wyniki smile
                            bedzie dobrze smile
                            • sloneczko271 Re: Batutko 08.02.09, 01:08
                              batutka napisała:
                              > noooo, to super smile
                              > trzymamy kciuki ze dalsze pomyslne wyniki smile
                              > bedzie dobrze smile

                              dzięki kochaniekiss oj kciuki się przydadzą, oj przydadzą.
                              jak narazie mam jeden niezaliczonysad buuu
                        • batutka Re: Batutko 05.02.09, 22:22
                          bravia1 napisała:

                          > ja też myślalam, że pokarm sam zaniknie, ale jak np nie karmie ze dwa dni to
                          > zdarzają mi się plamy na bluzce wink więc już sama nie wiem jak to jest. Może jak
                          > juz całkiem zaprzestanę karmić to przestanie cieknac.
                          >
                          > a jak było u was z plamieniami? U mnie już 7 tyg po i dalej jakieś są tzn nie
                          > duże ale są. Tak jakby końcówka @. Wkladki non stop w ruchu.
                          > Musze w końcu iść do lekarza, bo już chyba czas...

                          bravcia, te plamy mleka to normalka - ja dosyc dlugo mialam na bluzkach, nawet
                          teraz jak nacisne sutek, to kropelka mlaka jeszcze wycieknie, tak wiec tym sie
                          nie martw
                          a co do plamienie, to ja tez tak mialam - w 7 tyg. po porodzie tez szly wkladki,
                          malo tego bylo, ale zawsze
                          jesli chodzi o gina, to kurka, tez musze isc, bo nie bylam na kontroli od porodu smile
                          • sloneczko271 Re: Batutko 08.02.09, 01:09
                            kobietki załóżcie nowy wąteczeksmile)) plisssssssssssss
                            • batutka Re: Batutko 08.02.09, 14:31
                              sloneczko271 napisała:

                              > kobietki załóżcie nowy wąteczeksmile)) plisssssssssssss

                              ok, to ja zaloze - oto link:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=91048400
                              • sloneczko271 Re: Batutko 09.02.09, 09:58
                                batutko-zdjęcia są super! big_grin dziewczynki PRZEŚLICZNE! big_grin powiem ci
                                że mnie coś ostatnio wzieło na drugie dzieckouncertain cholera nie
                                myślałąm ze tak szybko mnie wezniewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka