batutka 22.12.08, 23:09 oto juz 19 watek zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 22.12.08, 23:12 sloneczko, napisalas w starym watku, ze Michasi obcielas grzywke - a nie uciekala? a jak jej obcielas? zupelnie na prosto czy jakos po bokach dluzsza, a na srodku krotsza? ja sie wlasnie zastanawiam i faktycznie moze obetne, tylko nie wiem jak ta moja "szalenizna" to wytrzyma - pewnie bedzie uciekala, albo za nozyczki ciagnela Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 22.12.08, 23:25 a my dzis po poludniu bylismy na koncowych zakupach - kupilam jeszcze rodzicom prezent i dokupilam Marcinowi prezent: plytke, tzn film na dvd, wersja kolekcjonerska "Powrot do przeszlosci" (MArcina ulubiony film) - oprocz filmu sa wywiady, skasowane fragmenty filmow i rozne ciekawostki wiec na pewno mu sie spodoba Ania jak zwykle biegala po sklepach, a zadowolona byla strasznie: zaczepiala ludzi, usmiechala sie do nich, a jak ja chcielismy wsadzac do wozeczka, to nam uciekala Odpowiedz Link Zgłoś
batutka poprawka 22.12.08, 23:27 chodzilo mi o: "Powrot do przYszlosci", a nie przEszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: poprawka 22.12.08, 23:31 sloneczko, pisalas, ze po scieciu grzywki Michasia wyglada doroslej powiem Ci, ze jak patrze na Anie to tez widze duze zmiany w jej wygladzie od wakacji wczoraj z Marcinem ogladalismy zdjecia z sierpnia i Ania baaardzo sie zmienila jeszcze w sierpniu byla tak tlusciutka, pulchniutka pyza, miala malo wloskow, taka dzidzia - a teraz wyrosla, wysmuklała, wloski podrosly - w ogole rysy twarzy zrobily sie "doroslejsze" ja mam porownanie z Majka, ktora jest taka malutka - Ania przy niej, to jak duza dziewczynka sloneczko, a powiedz mi ile wazy Michasia? bo Ania 10 i pol kilograma teraz jest szczuplejsza niz w wakacje i mniej przybiera na wadze odkad zaczela chodzic Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: poprawka 22.12.08, 23:32 a'propos wygladu: sloneczko - czekamy na zdjecia Michasi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka zdjecie z kredka ;-) 23.12.08, 00:41 oto jak wyglada nasza corcia po "rysowaniu" kredkami szkoda tylko, ze nie rysowala po kartce, tylko po swojej buzi img56.imageshack.us/img56/5357/dscf1268bk8.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zdjecie z kredka ;-) 23.12.08, 12:13 batutka napisała: > oto jak wyglada nasza corcia po "rysowaniu" kredkami > szkoda tylko, ze nie rysowala po kartce, tylko po swojej buzi > img56.imageshack.us/img56/5357/dscf1268bk8.jpg he,he,he)))) ale ślicznie się wymalowała mała artystka no i powiem ci batutko że faktycznie anulka się bardzo zmieniła włoski mają z michaśką podobne tylko teraz miśka ma krutką grzywke i z tyłu miśka ma kręcone włoski ale długość i kolor to mają podobne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: poprawka 23.12.08, 12:09 batutka napisała: > a'propos wygladu: sloneczko - czekamy na zdjecia Michasi hi,hi,hi)))) batutko jak zaczełaś pisać że od wakacij anulka się bardzo zmieniła to zaraz sobie pomyślałam że przypomni wam się o tych zdjeciach:-0 już nie chce wam obiecywać bo aż mi głupio znowu obiecywać ale postaram się wam je już w krótce pokazać. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: poprawka 23.12.08, 12:07 batutka napisała: > sloneczko, a powiedz mi ile wazy Michasia? > bo Ania 10 i pol kilograma > teraz jest szczuplejsza niz w wakacje i mniej przybiera na wadze odkad zaczela > chodzic batutko ja teraz nie wiem ile michaśka warzy tak dokładnie na ostatniej szczepionce jak byliśmy z nią jak miała 13 miesięcy to warzyła 9,5kg. powiem ci że u michaśki jest znowu troche odwrotnie ona teraz więcej przybiera na wadze-poprostu więcej je. zawsze jak z nią jechaliśmy na szczepuonke to lekarka troche ,,kręciła nosem" że miśka troche za mało warzy i dopiero na tym oststnim szczepieniu powiedziała że w końcu jest zadowolona z jej wagi bo sporo przytyła ja ci powiem kochanie że się wogóle nie przejmowałam misi wagą bo widziałam że je chętnie wszystko tylko poprostu bardzo małe porcie, zresztą urodziła sie też drobniutka bo przecież warzyłą 2850g mimo tego że była donoszona do samego końca. to anulka i tak warzy więcej od misi nie martw się batutko jej wagą-moim zdaniem anulka bardzo ładnie warzy aaa i mówisz ze teraz widzisz jaka jest duża różnica między dziewczynkami a zobaczysz jak szybko majeczka dogoni siostre już na przyszłe święta razem będą biegać i się ganiać a za 2 lata to już wogóle praktycznie tej różnicy wieku nie bedzie widac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 10:07 melduje się na nowym wąteczku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 10:15 batutka napisała: > sloneczko, napisalas w starym watku, ze Michasi obcielas grzywke - a nie ucieka > la? > a jak jej obcielas? zupelnie na prosto czy jakos po bokach dluzsza, a na srodku > krotsza? > ja sie wlasnie zastanawiam i faktycznie moze obetne, tylko nie wiem jak ta moja > "szalenizna" to wytrzyma - pewnie bedzie uciekala, albo za nozyczki ciagnela ;- > ) batutko obcinanie michaśki grzywiki było błyskawiczne ona nawet nie wiedziała kiedy posadziłam ją na kanapie i włączyłam jej ulubione baje-jak to mówi misia ,,baje,baje" i ona się zagapiła na te bajki a ta wziełam grzebień, i uczesałam jej tą grzywe i jej włosy trzymałam w palcach i tylko jednym ciachnięciem obciełam jej te kudełki przy moich palcach. kurcze troche zamotałam z tym obcinaniem ale nie wiem jak to wytłumaczyć nie obcinałam jej tak jak fryzjer obcina że przy czole nozyczki są blisko tylko tak w powietrzy jej obcinałam. rozminiesz coś z tego batutko? hi,hi,hi oczywiście nie jest to jakieś super-extra obcięcie no ale chociaż jej ta grzywa w oczka nie wchodzi chociaż powiem ci batutko że jak jej pierwszy raz grzywke obcinałam to mi to jakoś równiej wyszło, a teraz to ma troche krzywo-tak bardziej wyszło na ukos ta grzywka niż na prosto ale może być może włącz batutko anulce teletubisie-bo pisałąś że ona je uwielbia i staraj się jej nie przestraszyć i nie obcinać na siłe bo potem będzie się bała fryzjera. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:20 sloneczko - juz obcielam Ani grzywke - dzis rano i powiem Ci, ze w ogole nie musialam jej zabawiac - strasznie jej sie podobalo to obcinanie i ladnie stala i czekala az skoncze najpierw mi sie troche zle obcielo, bo z lewej strony wyszlo dluzej, wiec tak obcinalam zeby wyrownac, ze w koncu grzywka sie zrobila krociutka i jest do polowy czoła ale ladnie wyglada i zupelnie inaczej niz dotychczas - nie wchodzi jej nic w oczy i w ogole wyglada smiesznie jak podladuje aparat, to zrobie jej kilka zdjec i Wam pokaze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:22 batutka napisała: > sloneczko - juz obcielam Ani grzywke - dzis rano i powiem Ci, ze w ogole nie > musialam jej zabawiac - strasznie jej sie podobalo to obcinanie i ladnie stala > i > czekala az skoncze > najpierw mi sie troche zle obcielo, bo z lewej strony wyszlo dluzej, wiec tak > obcinalam zeby wyrownac, ze w koncu grzywka sie zrobila krociutka i jest do > polowy czoła > ale ladnie wyglada i zupelnie inaczej niz dotychczas - nie wchodzi jej nic w > oczy i w ogole wyglada smiesznie > jak podladuje aparat, to zrobie jej kilka zdjec i Wam pokaze hi,hi to super! ja rano też misi wyrównywałam grzywke bo też mi się ostatnio troche krzywo obcieło i też teraz ma taką króciutką hi,hi,hi śmisznie wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 23:38 sloneczko271 napisała: > > hi,hi to super! ja rano też misi wyrównywałam grzywke bo też mi > się ostatnio troche krzywo obcieło i też teraz ma taką króciutką > hi,hi,hi śmisznie wygląda a Marcin jak zobaczyl Anie, to usmial sie i powiedzial, ze wyglada jak paź Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:21 my wczoraj nie mieliśmy prawie cały dzień prądu myślałam że się z miśką zanudzimy. niedosyć że ciemno w tym mieszkaniu to jeszcze tak strasznie cicho a miśka nie wiedziała co się dzieje i przynosiła mi pilota od telewizora i mówiła ,,baje,baje" no i teraz wytłumacz dziecku że nie ma prądu dzisiaj całe szczęście jak narazie prąd jest i mam nadzieję że będzie cały dzień. chociaż dzisiaj to i tak jak się misia obudzi to ciekniemy razem na miasto zostawie ją na godzinke u niani a ja z moją przyjaciółką pociekniemy na solarium i musze jeszcze jemiołe kupić Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re:wszystkiego najlepszego dziewczyny :-D 23.12.08, 12:24 wszystkiego najlepszego dal was wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re:wszystkiego najlepszego dziewczyny :-D 23.12.08, 23:36 sloneczko271 napisała: > wszystkiego najlepszego dal was wszystkich wielkie dzieki - ja tez zycze Tobie i Twojej rodzince spokojnych i radosnych swiat ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:26 no to faktycznie fatalnie z tym pradem - my tez z Ania ogladamy czesto tv i pewnie tez nudzilysbysmy sie jakby byl wylaczony Ania szczegoleni lubi reklamy - bajki tak sobie (uwielbia jedynia teletubisie) - no, ale jak leca reklamy, to juz nic ja nie interesuje normalnie wszystko moge zrobic w czasie nadawania reklam, bo Ania siedzie przed telewizorem jak zahipnotyzowana Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:28 a ja wlasnie gotuje warzywa na salatke jarzynowa wieczorkiem pokroje - pewnie Ania tez bedzie chciala mi "pomagac" i oczywiscie wszystkie warzywa beda poroznoszone po calym mieszkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:30 oki, to spada dziewuszki, bo musze nakarmic Maje - teraz spi, ale juz minely ponad 3 godziny, wiec pewnie glodna, bo zaczyna marudzic przez sen Ania tez teraz spi to do wieczorka - papa Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:37 Cześć dziewczyny! Watek 19, no no, chyba najdłuzszy wątek na forum, co? Wiecie co wczoraj miałam urodziny 30! Jejku, ale ten czas leciNo i dostałam samochodzik. Niby autko dla wszytskich, ale akurat wczoraj zostalo przyprowadzone w tym dniu, wiec jest moje Dobija mnie ta cyfra, ale co zrobić. Pobuszowałam wczoraj też po sklepach i kupiłam troche fajnych rzeczy, sobie i mężowi perfumy, Bartkowi troche ubrań i gadżetów Wall.e, Auta i Spiderman. Próbowałam sobie kupić spódnice, ale w każdej wyglądałam smiesznie i dopiero w przymierzalni dotarlo do mnie że grubas ze mnieMoże nie jakoś bardzo utyłam, ale bębenek mam spory. Zostały mi spodnie ........ Mi jakos coraz ciężej, Mikołaj strasznie sie wierci, brzuszek coraz wiekszy, najgorzej to jest z zakładaniem butów.......noce tez mam jakies spacerujące. dziś usnęłam o 1 w nocy a o 6 juz wstałam i zaczęłam układac w szafkach kuchennych. Zrobiłam sałatke, wstawiłam bigos, i mam wolne. Mam tylko jedno zyczenie świateczne aby jeszcze wytrzymac z porodem, żeby maly był zdrowy. Już sie nie moge doczekać! Kochane jakbym już tu nie weszła to zycze Wam Wesołych Świąt, spokojnych i radosnych, pieknych prezentów, rodzinnej atmosfery, Wszystkiego co Najlepsze. Miłego Świętowania!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 19:50 Ale mam zaległości w czytaniu! I co najgorsze nie wiem kiedy je nadrobię Urodzilam moje kochane 15 grudnia. Pierwszy na swiat przyszedł Bartuś Jest strasznie malutki, ważył 2100 i miał 50 cm. W dwie minuty po nim pojawiła się Majeczka, która ważyła 2700 i była cm dłuższa od brata. Ze szpitala wypuścili mnie w niedzielę, bo młody miał antybiotyk, a Majka podejrzenia żółtaczki. W domu szaleństwo! Nie mam na nic czasu. oboje karmię piersia. Przychodzą moje siostry i mama pomagać, dzięki czemu jest gdzie nogę postawić Ja czuje się już super. Z dziećmi śmigałam w szpitalu na 3 dzień- zostawili mi je na noc i dzień i radź sobie babo!!! Byłam w szoku! Nie spałam 3 nooce, bo one w nocy brykały, płakały i co chwilę jeść chciały! Masakra! W domu pierwsza noc też taka była- nie spaliśmy z Marcinem w ogóle. A teraz - odpukać- jest nawet, nawet... Śpią po 3 godziny i cyc - i tak w kółko. Jak włącza się ryk na raz to jadę na dwa cyce Miałam małą deprechę, że sobie nie poradzę, ale mam oparcie w bliskich. Będę Was męczyć tysiącem pytań, ale w wolnym czasie A pierwsze pytanie to: KIEDY BEDZIE LEPIEJ??? CZY CAŁA NOC SNU TO ODLEGŁE MARZENIE??? Całuje Was gorąco i życzę wszystkiego najpiekniejszego w te Święta!!!! ps. Moje wyczekane skarby: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1601548,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 20:38 Bravia, czekałam na jakieś wieści od Ciebie. Super, że wszystko się ułożyło tak pięknie. P.S. Co do przespanych nocy: Mikoś kończy za chwilę 8 miesięcy, a ja nadal czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 23:32 bravcia - super nowiny wlasnie rozawialysmy o Tobie wczoraj i juz sie troche niepokoilysmy, ze sie nie odzywasz fantastycznie, ze dzieci zdrowe i ze Ty sie dobrze masz sliczne masz dzieciatka - i wcale nie takie male, a z dnia na dzien beda coraz wieksze - na poczatku strasznie szybko beda przybierac na wadze co do nieprzespanych nocy, to powiem Ci,ze jest roznie: zalezy od dziecka: ja na przyklad wstaje do Majki 2 razy w nocy na jedzonko, ona je przez sen i od razu dalej spi wiec w zasadzie przesypiam noce zalezy od dziecka: jedne ladnie spia, a drugie brykaja z Ania mialam podobnie, ale gdzies po 4 miesiacach spala cale noce bez przebudzania jesli karmisz piersia, beda dluzej jesc w nocy - jakos tak jest,ze dzieci piersiowe czesciej jedza i przez dluzszy czas - no, ale z dnia na dzien bedzie coraz lepiej nauczycie sie siebie nawzajem i potem bedzie juz tylko latwiej jak masz jakies pytania, to pytaj smialo - odpowiem na wszystko (jesli bede wiedziala super, ze sa dwie Majeczki na forum Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 27.12.08, 12:36 witaj kochanie no w końcu jesteś gratuluję ci z całego serducha-jestes dzielną mamusią dwójke na raz karmić piersią no,no,no podziwiam cię super sobie radzisz i dobrze że przyjełaś pomoc rodzinki-zawsze to dużo łatwiej nad wszystkim zapanować. co do przespanej całej nocki to jeszcze troche musisz poczekać hi,hi,hi kożystaj z czasu kiedy dzieci śpią-ty też wtedy się kłać spać bo inaczej to będziesz chodzić jak cień ze zmęczenia. ściskam was wszystkich bardzo mocno super! że już jesteś z nami Odpowiedz Link Zgłoś
gabibuziak Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 02.01.09, 17:23 Moje gratulacje!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 23:35 haniu - dobre z ta salatka i bigosem nad ranem )) widze, ze masz niezlego powera a kiedy dokladnie porod, bo nie pamietam? dziekujemy za zyczenia ja tez zycze Tobie i Twojej rodzince saych radosci w swieta i po nich rowniez jeszcze wiekszych radosci Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: Wesołych Świąt 24.12.08, 14:13 życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego Narodzenia u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę, chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Wesołych Świąt 24.12.08, 22:03 Wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia się Świątecznych życzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:39 gosia1705 napisała: > Wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia się > Świątecznych życzeń. wielkie dzieki za zyczzenia - ja tez zycze wspanialych swiat i wiele radosci Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:38 mika805 napisała: > życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego > Narodzenia > u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby > przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę, > chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam > ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Tobie wszystkiego co najlepsze powiem Ci, ze ja tez (zanim zaszlam w ciaze) nie lubilam zyczen (mowiac delikatnie), a zawsze jak na zlosc zyczono nam dziecka, co doprowadzalo mnie do szewskiej pasji - niestety niektorzy ludzie nie sa delikatni, nie rozumieja pewnych spraw - no, ale trzeba to jakos przetrwac i nie wybuchnac... wypadalo by powiedziec, zeby sie odpier...li (sorki) i dali spokoj z takimi zyczeniami, ale ja tez nigdy odwagi na to nie mialam (chociaz ochota byla) i zawsze zaciskalam zęby mikus - trzymaj sie i mam nadzieje, ze jednak te swieta nie byly dla Ciebie takie smutne... a powiedz mi jak sprawy z mezem - jest lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:45 dziewczyny - i jak tam swieta? u nas bylo fajnie - duza rodzina wiec i wesolo na wigilii brat Marcina przebral sie za Mikolaja,a Ania jak go zobaczyla bardzo sie rozplakala - strasznie sie bala tego Mikolaja, no, ale przestala plakac jak jej zaczal dawac prezenty, a jak dostala ksiazke z Teletubisiami, to uspokoila sie zupelnie - no, ale i tak dystans zachowala w stosunku do Mikolaja cale swieta byla b.grzeczna, ladnie sie bawila, nie marudzila, ciagle sie smiala - az sie balam, ze przez ten nadmiar wrazen bedzie trudno jej zasnac i ze sie bedzie budzila w nocy - a jak sie okazalo, to usnela Marcinowi w polowie bajki i spala pieknie przez cala noc dostala mnostwo prezentow - lalki,ksiazki, ubranka, klocki itp itd - jeszcze nawet wszystkim sie nie bawila dzis tez imprezowalismy - tak wiec swieta sie udaly teraz tylko czekamy na snieg, zeby na saneczkach pojezdzic - zobaczymy czy spadnie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 13:35 U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankach Ale z tym trzeba poczekać Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je. Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśli tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść? i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba smarować? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 21:02 bravia1 napisała: > U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankach Ale z tym trzeba poczekać > Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie > 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak > codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je. > Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśl > i > tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść? > i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba > smarować? bravcia, ale super macie z tym sniegiem my wciaz czekamy na chocby odrobine sniegu, ale nic z tego jak na razie co do piersi i mleka, to ja Ci za bardzo nie pomoge, bo ja karmilam Anie bebilonem, teraz Majke tez - obie dziewczyny karmilam piersia tylko miesiac i wlasnie z tego powodu, ze tego mojego mleka bylo malo z Ania i Majka bylo tak, ze jak ssamy piers, to caly dzien na okraglo - a jak przestawalyt, to za chwile znow chcialy, tak jakby sie nie najdaly wiec ja je dokarmialam bebilonem - i szybko przestalam karmic piesia, bo wlasnie mlekiem modyfikowanym szybciej sie najadaly nie wiem jak jest u Ciebie - moze z blizniakami tak jest, ze tego mleka jest mniej przez to, ze jest dwojka dzieci, no sama nie wiem ale tez bardzo mozliwe jest to,ze to dopiero poczatek i dzieci duzo jedza, stymuluja piersi do wiekszej produkcji mleka - a jak juz uplynie troche czasu tego mleka bedzie wiecej i wtedy juz sie beda najadaly nie wiem czy powinnas dokarmiac noca - ja wlasnie tak postapilam i z Ania i Maja, ale to tez spowodowalo, ze swojego mleka mialam coraz mniej (bo jesli dokarmiasz sztucznym, to swojego bedziesz miala mniej - im wiecej dziecko stymuluje Twoje piersi, tym one wiecej mleka produkuja) no, ale ja bylam za leniwa i za bardzo niecierpliwa - nie mialam cierpliwosci caly dzien karmic dziewczyny, bo czulam, ze sie nie najadaja i sa glodne, wiec je dokarmialam - no, ale ja jestem zadowolona i nie przeszkadza mi, ze karmie modyfikowanym a co do pepka, to po odpadnieciu kikuta jeszcze przez jakis czas smarowalam spirytusem pepuszek - ale jakos tak niedlugo - okolo tygodnia, az widzialam,ze jest suchy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 21:07 dziewczyny, jestem w szoku - wczoraj Ani dalam po raz pierwszy napic sie soku, herbaty z kubka niekapka i wiecie co - od razu zalapala o co chodzi i z niego pila balam sie, ze nie bedzie umialam pic z niego, bo przyzwyczajona byla do smoka (butelki ze smokiem), a to pewna roznica w ssaniu - dzieciom ciezko sie przestawic i zaczac pic z kubka niekapka - nie wiedza o co chodzi, a Ania od razu zaczela pic i bardzo jej sie to podobalo bardzo sie z tego powodu ciesze, bo ciagle rozlewala ten napoj po mieszkaniu - a teraz jest sucho, a ja mam mniej roboty Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:55 batutka napisała: > dziewczyny, jestem w szoku - wczoraj Ani dalam po raz pierwszy napic sie soku, > herbaty z kubka niekapka i wiecie co - od razu zalapala o co chodzi i z niego > pila > balam sie, ze nie bedzie umialam pic z niego, bo przyzwyczajona byla do smoka > (butelki ze smokiem), a to pewna roznica w ssaniu - dzieciom ciezko sie > przestawic i zaczac pic z kubka niekapka - nie wiedza o co chodzi, a Ania od > razu zaczela pic i bardzo jej sie to podobalo > bardzo sie z tego powodu ciesze, bo ciagle rozlewala ten napoj po mieszkaniu - > a > teraz jest sucho, a ja mam mniej roboty oj to super! michaśce nadal jaoś opornie idzie to picie z niekapka. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka bravcia - a'propos mleka 26.12.08, 21:09 zapomnialam dodac: pytalas sie ile sie podaje mleka modyfikowanego takim malcom jak Twoim do miesiaca zycia podajesz 90 mililitrow, a po miesiacu 120ml - ale to tez zalezy - jeden zje mniej, drugi wiecej, bo sa rozne apetyty po prostu musisz zaobserwowac ile zje nie martw sie, ze sie przejje - maluszek wie, ile jest mu potrzeba jedzonka i zje tyle, ile moze - wiecej nie zje Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: bravcia - a'propos mleka 27.12.08, 11:15 batutka napisała: > zapomnialam dodac: pytalas sie ile sie podaje mleka modyfikowanego takim malcom > jak Twoim > do miesiaca zycia podajesz 90 mililitrow, a po miesiacu 120ml - ale to tez > zalezy - jeden zje mniej, drugi wiecej, bo sa rozne apetyty > po prostu musisz zaobserwowac ile zje > nie martw sie, ze sie przejje - maluszek wie, ile jest mu potrzeba jedzonka i > zje tyle, ile moze - wiecej nie zje > Dziękuję Batutko Bardzo mi pomoglaś Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:52 bravia1 napisała: > U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankach Ale z tym trzeba poczekać > Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie > 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak > codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je. > Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśl > i > tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść? > i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba > smarować? braviuś możesz podawać bartusiowi mleczko sztuczne na noc, taki noworodek to ci raczej więcj nie zje niż 50ml no góra 100ml ale nie więcej. nie bój się że ci się przeje-on zje tyle ile będzie potrzebował i ci smoka wypluje nie wiem czy podawałaś mu już jakieś sztuczne mleczko? jeśli tak i nic mu nie było (to znaczy nie maił uczulenia) to mu podaj to które mu ju z dawałaś no a jeśli jeszcze żadnego sztucznego mu nie podawałas to musisz jakieś wybrać. ja np. daje misi mleczko ,,bebico" to pierwsze to było ,,bebico 1" ono jest dosyć tanie (ok.10zł kosztuje) i raczej dzieci nie mają po nim żadnego uczulenia no ale to oczywiście zależy od dziecka-musisz sama się zdecydować na konkretne mleczko. co do pępuszka to jeszcze przemywaj mu przez jakiś czas ten pępuszek nawet jak już strupek odpadł-mi przynajmniej tak kazała kobić moja a racej misi lekarka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:46 batutka napisała: > dziewczyny - i jak tam swieta? > u nas bylo fajnie - duza rodzina wiec i wesolo > na wigilii brat Marcina przebral sie za Mikolaja,a Ania jak go zobaczyla bardzo > sie rozplakala - strasznie sie bala tego Mikolaja, no, ale przestala plakac jak > jej zaczal dawac prezenty, a jak dostala ksiazke z Teletubisiami, to uspokoila > sie zupelnie - no, ale i tak dystans zachowala w stosunku do Mikolaja > cale swieta byla b.grzeczna, ladnie sie bawila, nie marudzila, ciagle sie smial > a > - az sie balam, ze przez ten nadmiar wrazen bedzie trudno jej zasnac i ze sie > bedzie budzila w nocy - a jak sie okazalo, to usnela Marcinowi w polowie bajki > i > spala pieknie przez cala noc > dostala mnostwo prezentow - lalki,ksiazki, ubranka, klocki itp itd - jeszcze > nawet wszystkim sie nie bawila > dzis tez imprezowalismy - tak wiec swieta sie udaly > teraz tylko czekamy na snieg, zeby na saneczkach pojezdzic - zobaczymy czy > spadnie u nas tez było wesoło miśka tez szalała i tak jak zawsze o godz.19.30 góra o 20 juz spałą tak w świąta szalała do 22:-0 ale fajnie było tez zgarneła mnustwo prezętów fajnie było Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:43 batutka napisała: > dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Tobie wszystkiego co najlepsze > powiem Ci, ze ja tez (zanim zaszlam w ciaze) nie lubilam zyczen (mowiac > delikatnie), a zawsze jak na zlosc zyczono nam dziecka, co doprowadzalo mnie do > szewskiej pasji - niestety niektorzy ludzie nie sa delikatni, nie rozumieja > pewnych spraw - no, ale trzeba to jakos przetrwac i nie wybuchnac... > wypadalo by powiedziec, zeby sie odpier...li (sorki) i dali spokoj z takimi > zyczeniami, ale ja tez nigdy odwagi na to nie mialam (chociaz ochota byla) i > zawsze zaciskalam zęby > mikus - trzymaj sie i mam nadzieje, ze jednak te swieta nie byly dla Ciebie > takie smutne... > a powiedz mi jak sprawy z mezem - jest lepiej? > oj podpisuje się pod tym co napisała batutka obiema ręcami i nogami- niestety Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:42 mika805 napisała: > życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego > Narodzenia > u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby > przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę, > chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam > ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa och kochanie jak ja cię doskonale rozumiem też tak zawsze miałam- nie nawidziała życzeń bo odrazu mi się ryczeć chciało jak słyszałam kolejny raz: ,,powiększenia rodziny!" Boże jacy ludzie sa nietaktowni nieraz to szok! przeciez jak widzą że już kilka lat nie ma dana para dziecka to pewnie coś jest nietak-to po co dobijać ludzi?! ja też ciągle dostawałam takie zyczenia a jak tam mikuś wasze plany odnośnie adopcij? ruszyliście coś w tym temacie do przodu? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sto lat!!! haniu:-D 27.12.08, 12:28 wszystkiego najlepszego kochanie z okazij twoich urodzinek Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sto lat!!! haniu:-D 27.12.08, 13:36 sloneczko271 napisała: > wszystkiego najlepszego kochanie z okazij twoich urodzinek > > i ja sie podpisuje pod zyczeniami - sto lat albo dwiescie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 12:30 święta, święta i po świętach my codzinnie byliśmy u kogoś innego i ciągle tylko było jedno-wielkie obrzarstwo! od stycznia koniec z tym jedzeniem-serio! musze schidnąć do wiosny bo już patrzeć na siebie nie moge Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 13:36 sloneczko271 napisała: > święta, święta i po świętach my codzinnie byliśmy u kogoś innego > i ciągle tylko było jedno-wielkie obrzarstwo! > od stycznia koniec z tym jedzeniem-serio! musze schidnąć do wiosny > bo już patrzeć na siebie nie moge > ja mam dietke od 1 grudnia i jakos sie trzymam - nie dalam sie w swieta i nie podjadalam jak sie zobaczylam swiatecznych zdjeciach, to odechcialo mi sie jesc )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 13:40 a ja i Marcin wlasnie wrocilismy ze spaceru z dziewczynami - kurcze, spacerowalismy godzine i malo nam rece i nogi z zimna nie odpadly - okroponosc - zeby chociaz snieg byl, to wiadomo co robic, a tak sie chodzi i chodzi i nudy na pudy, a na dodatek zimno jak diabli a jak wrocilismy, to polozylismy Anie do lozeczka i od razu usnela, naweet nie siedzielismy przy niej - tylko wyszlismy z pokoju, a ona sama usnela :- Maja tez spi, a my mamy odrobine spokoju ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 14:27 no dziewczyny - nie lenic mi sie tu i zagladac czasem na forum ja wlasnie wrocilam z MArcinem i dziewczynami-malczakami (jak je nazywamy ze spacerku - bylismy prawie 2 godziny, super pogoda, slonce pieknie swieci wiec korzystamy Marcin az do poniedzialku (nastepnego) pracuje w domu wiec super - moze z nami pospacerowac, no i fajnie,ze jest w domku - zawsze to weselej dziewczyny po takim spacerze od razu usnely, a mamusia sie relaksuje w necie gotuje obiadek (mielone z kasza pęczakiem i buraczkami) - pyszotka - szkoda tylko, ze ja nie moge tego zjesc, no, ale do swojej starej wagi trzeba wrocic - a najgorsze jest to,ze odchudzam sie i biegam juz prawie miesiac i nici - spadl mi tylko kilogram chyba juz organizm po dwoch ciazach nie pracuje tak jak wczesniej i to spalanie jest gorsze, no sama nie wiem, ale chyba tak - bo przed ciaza jak tylko chcialam zrzucic kilka kg, to wystarczyl mi na to miesiac i juz kilku nie bylo, a teraz to jakas makabra - no, ale to poczatek i mam nadzieje, ze sie to wkrotce zmienie, bo nie chce byc gruba, buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 15:38 Ja z odchudzaniem problemów raczej nie będę mieć, bo jak wyszłam ze szpitala to ważyłam kg mniej niz przed ciażą Ale i tak mam do zgubienia kg z tych wszystkich hormonow z przed ciąży. Chciałam zacząć dzieci werandować, ale u nas 8 stopni na minusie, więc za zimno A Ty Batutko jak robiłaś? Wyszłaś z Majką zaraz na dwór czy do okna najpierw? Bartus jest tak malutki, że się boję strasznie o niego. Dokarmiam go w nocy Bebilonem- który polecila położna i śpi 3-4 godz. Majka w tym samym czasie ssie pierś z 20 min i śpi ok 4 godz., więc mamy czas na sen a W dzień Bartus je z cyca. Wiecie może czy po cc można sie powylegiwać w wannie? czy raczej przez jakis czas prysznic? i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 17:35 Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świąteczną Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie da się mieć nadwagi. Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z górki więc głowa do góry. Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu. Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie . Mój mąż szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:38 gosia1705 napisała: > Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na > bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świąteczną > Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one > wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i > słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak > szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie > da się mieć nadwagi. > Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że > najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z > górki więc głowa do góry. > Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku > ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu. > Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek > odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie . Mój mąż > szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej > wizyty. gosiu - oby tak bylo z tymi kilogramami jak piszesz, bo jak weszlam dzs na wage po tygodniu niewazenia i dietki i biegania, a tu nawet gram nie spadl, to sie podlamalam po Ani szybciej mi waga spadala - no niz, pozyjemy, zobaczymy super, ze wszystko z dzidzia w porzadku i super, ze chlopak - cos ostatnio za duzo dziewczyn na naszym forum, to chociaz Ty i Bravcia podratujecie statystyki w ogole ostatnio jakos malo sie chlopakow rodzi - jak urodzilam Majke, to na oddziale polozniczym bylo tylko dwoch chlopcow w tym czasie - a reszta to babiniec Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:40 batutka napisała: > super, ze wszystko z dzidzia w porzadku i super, ze chlopak - cos ostatnio za > duzo dziewczyn na naszym forum, to chociaz Ty i Bravcia podratujecie statystyki > oj, zapomnialam o hani, tez przeciez czeka na chlopaka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:18 gosia1705 napisała: > Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na > bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świąteczną > Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one > wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i > słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak > szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie > da się mieć nadwagi. > Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że > najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z > górki więc głowa do góry. > Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku > ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu. > Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek > odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie . Mój mąż > szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej > wizyty. oj super! gosiaczku że się odezwałaś! już myślałam że nas opuściłas na dobre fajnie że się dobrze czujesz i że twój syneczek też ślicznie rośnie super! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 19:30 bravia1 napisała: > Ja z odchudzaniem problemów raczej nie będę mieć, bo jak wyszłam ze szpitala t > o > ważyłam kg mniej niz przed ciażą Ale i tak mam do zgubienia kg z tych > wszystkich hormonow z przed ciąży. > > Chciałam zacząć dzieci werandować, ale u nas 8 stopni na minusie, więc za zimno > A Ty Batutko jak robiłaś? Wyszłaś z Majką zaraz na dwór czy do okna najpierw > ? > Bartus jest tak malutki, że się boję strasznie o niego. > > Dokarmiam go w nocy Bebilonem- który polecila położna i śpi 3-4 godz. Majka w > tym samym czasie ssie pierś z 20 min i śpi ok 4 godz., więc mamy czas na sen > a W dzień Bartus je z cyca. > > Wiecie może czy po cc można sie powylegiwać w wannie? czy raczej przez jakis > czas prysznic? > > i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba > nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co? BRAVCIA - zazdroszcze Ci tych kilogramow, a raczej ich braku, ja niestety musze walczyc z tusza - no, ale jak sie za bardzo przytylo, to teraz trzeba sie za siebie brac co do werandowania, to ja ani Majki, ani Ani nie werwndowalam - wyszlam z nimi po okolo poltora tygodnia po urodzeniu - dobrze je przykrylam kocykami, porzadnie opatulilam i wyszlam na dwor - najpierw na pol godzinki, a potem codziennie zwiekszalam czas spaceru powiem Ci, ze to raczej bez znaczenia czy bedziesz werandowac czy spacerowac - Ty masz domek wiec masz ulatwione zadanie, bo nie muszisz w sumie spacerowac - mozesz postawic w ogrodku i spokoj bravcia, ale jesli duzy mroz, ponad 6, 7 stopni, to daj sobie na razie spokoj z wyjsciem na spacer - to za duzy mroz dla takich maluszkow co do bebilonu, to fajnie, ze Ci po nim spia - Majka tez najdaa sie nim ladnie bravcia, jesli chodzi o kapiele, to za bardzo Ci nie pomoge, bo nie mialam cc, ale wydaje mi sie, ze raczej nie powinno sie brac kapieli, chyba musi sie wszystko zagoic i muszisz tez przestac krwawic a z podkurczaniem nozek to normalka - Ania i Majka tez tak mialy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:42 a ja zapomnialam sie Wam pochwalic, ze wczoraj kupilam Gazete Wyborcza z nasz Majcia w srodku robila jej babka z gazety zdjecie jak sie urodzila i wczoraj sie ukazalo bedzie miec Maja pamiatke - jak z Ania lezalam w szpitalu po porodzie, to niestety nie robili zdjec no, ale chociaz Majka bedzie miala zdjecie w gazecie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:22 batutka napisała: > a ja zapomnialam sie Wam pochwalic, ze wczoraj kupilam Gazete Wyborcza z nasz > Majcia w srodku > robila jej babka z gazety zdjecie jak sie urodzila i wczoraj sie ukazalo > bedzie miec Maja pamiatke - jak z Ania lezalam w szpitalu po porodzie, to > niestety nie robili zdjec > no, ale chociaz Majka bedzie miala zdjecie w gazecie ale super! to mamy sławną kobietke na forum Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:22 braviuś. co do kąpieli w wannie to ja się kąpałam normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:37 sloneczko271 napisała: > braviuś. co do kąpieli w wannie to ja się kąpałam normalnie. no widzisz, a mi połozna powiedziała, że dopóki są odchody poporodowe to nie wolno ale juz prawie nie krwawię, więc się skuszę na długą, aromatyczną kąpiel I powiem Wam, że już przełamałam lęk i zostawiłam dzieci z Marcinem na godzinkę. Strasznie się bałam że sobie nie poradzi, ale dzielny z niego tatuś Ale z teściową to bym ich nie zostawiła jeszcze choć strasznie się o to dopomina ... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:00 braviuś miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal bym jej nie zostawiła hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze trzeba mieć oczy do okała głowy a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaś ja misie pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2 miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:09 sloneczko271 napisała: > braviuś miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal > bym jej nie zostawiła hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła > kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się > bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze > trzeba mieć oczy do okała głowy > a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaś ja misie > pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2 > miesiące Moja tesciowa tez jest taka boje się i tyle. Za to moja mama to cud- miód mamusia i bez problemu zostawiłabym jej dzieci Szkoda, że nie mieszka tak bliziutko jak teściowa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:30 braviuś u nas jest to samo moja teściowa mieszka od nas bardzo blisko a mam już dużo dalej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 00:01 sloneczko271 napisała: > braviuś miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal > bym jej nie zostawiła hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła > kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się > bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze > trzeba mieć oczy do okała głowy > a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaś ja misie > pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2 > miesiące a ja juz kilka razy zostawilam tesiowej Anie i fajnie sie z dziadkami bawila mieszkaja tylko jedna stacje metra dalej, a na piechote 10 minut drogi, wiec fajnie bo w razie czego jest pod reka no, ale na noc Ani nie zostawilam jej nigdy, a mojej mamie juz sie zdarzylo dwa razy na poczatku czlowiek sie boi komukolwiek zostawic dzieci, ale po jakims czasie dorasta do tego i zostawia (oczywiscie pierwszy raz to stres ogromny - zupelnie niepotrzebnie, ale potem juz jest lepiej) w ogole jak sie ma dwojke dzieci (wiem to juz po sobie), to czlowiek na wiekszym luzie podchodzi do macierzynstwa - kiedys to drzalam jak Ania jeknela, zaplakala, wszystkim sie przejmowalam, a teraz luzik - olewam sobie wiele spraw i powiem Wam, ze nie tylko mi jest z tym lepiej, ale i dzieciom tez, bo widza, ze sie nad nimi nie natrzasam oczywiscie przejmuje sie waznymi rzeczami, ale drobnostkami nie jak kiedys Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 23:08 bravia1 napisała: > > i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba > nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co? bravcia, dodam jeszcze, ze absolutnie nie wolno prostowac nozek i w ogole w czasie przewijania nie podnosic za nozki (tylko za bioderka) - moze to bardzo zaszkodzic stawom biodrowym (no, ale to pewnie wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:16 braviuś. broń Boże żadnefo prostowania nóżek na siłe! :-0 wogóle nic na siłe nie rób! co do werandowania to ja z misią wyszłam dość szybko no ale wtedy nie było jeszcze mrozów. ja bym chyba na twoim miejscu poczekała aż będzie troszke cieplej, to znaczy nie do wiosny no ale jak bedzie troszke mniej na minusie wtedy ubierz dzieciaczki cieplutko, daj im smoka do buzi (jeśli urzywają smoka) i jak będzie słonecznie i bez wietrznie to wyjdz z nim na dwórek na początku na 10-15 minut potem codzinnie wydłużaj po jakieś 15 minut dłużej aż dojdziesz do godziny. ja w zime wychodziłam z misią na godzinke na dwór no ak wiosną i latem to ile się dało to siedzieliśmy na dworze byle do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:33 sloneczko271 napisała: > braviuś. broń Boże żadnefo prostowania nóżek na siłe! :-0 wogóle nic > na siłe nie rób! > co do werandowania to ja z misią wyszłam dość szybko no ale wtedy > nie było jeszcze mrozów. ja bym chyba na twoim miejscu poczekała aż > będzie troszke cieplej, to znaczy nie do wiosny no ale jak bedzie > troszke mniej na minusie > wtedy ubierz dzieciaczki cieplutko, daj im smoka do buzi (jeśli > urzywają smoka) i jak będzie słonecznie i bez wietrznie to wyjdz z > nim na dwórek na początku na 10-15 minut potem codzinnie wydłużaj > po jakieś 15 minut dłużej aż dojdziesz do godziny. ja w zime > wychodziłam z misią na godzinke na dwór no ak wiosną i latem to ile > się dało to siedzieliśmy na dworze byle do wiosny! Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było słonecznie w południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:02 bravia1 napisała: > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było słonecznie w > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły oj to gratulacje kochanie! taki pierwszy spacerek się chyba niegdy nie zapomni)) ja swój pierwszy spacer z miśką pamiętam dokładnie ale stresowałam się wtedy strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:10 sloneczko271 napisała: > bravia1 napisała: > > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było > słonecznie w > > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły > > oj to gratulacje kochanie! taki pierwszy spacerek się chyba > niegdy nie zapomni)) ja swój pierwszy spacer z miśką pamiętam > dokładnie ale stresowałam się wtedy strasznie > ja byłam spocona jak mysz! Tyle ubierania!! a potem mi rece drętwiały Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:35 bravia1 napisała: > ja byłam spocona jak mysz! Tyle ubierania!! a potem mi rece drętwiały to dokładnie jak ja na pierwszym spacerku z misią też stresa miała niezłego, czy jej nie za zimno albo czy nie za grubo ją ubrałam? czy wiatr jej nie wieje i takie tam ach... kiedy to było? najgorsza jest ta zima bo naprawde z tym ubieraniem to jest masakra. ja już nie mogę doczekać się lata, tymbardziej teraz jak już miśka ładnie chodzi i latem nie będzie tego ubierania tylko buciki na nóżki się założy i będziemy ciekać Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:56 bravia1 napisała: > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było słonecznie w > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły oooo, to super faktycznie na powietrzu sie fajnie spi dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:11 batutka napisała: > no dziewczyny - nie lenic mi sie tu i zagladac czasem na forum > ja wlasnie wrocilam z MArcinem i dziewczynami-malczakami (jak je nazywamy ze > spacerku - bylismy prawie 2 godziny, super pogoda, slonce pieknie swieci wiec > korzystamy > Marcin az do poniedzialku (nastepnego) pracuje w domu wiec super - moze z nami > pospacerowac, no i fajnie,ze jest w domku - zawsze to weselej > dziewczyny po takim spacerze od razu usnely, a mamusia sie relaksuje w necie ;- > ) > gotuje obiadek (mielone z kasza pęczakiem i buraczkami) - pyszotka - szkoda > tylko, ze ja nie moge tego zjesc, no, ale do swojej starej wagi trzeba wrocic - > a najgorsze jest to,ze odchudzam sie i biegam juz prawie miesiac i nici - spadl > mi tylko kilogram > chyba juz organizm po dwoch ciazach nie pracuje tak jak wczesniej i to spalanie > jest gorsze, no sama nie wiem, ale chyba tak - bo przed ciaza jak tylko chciala > m > zrzucic kilka kg, to wystarczyl mi na to miesiac i juz kilku nie bylo, a teraz > to jakas makabra - no, ale to poczatek i mam nadzieje, ze sie to wkrotce > zmienie, bo nie chce byc gruba, buuuuu batutko ty to już na wiosne bedziesz szczuplaczek bo się pięknie dietki trzymasz i nie podjadsz-jestem pełna podziwu dla ciebie że cię nawet święta nie złamały-brawo! ja to cholera taki łakomczuch jestem że już z góry zdecydowałam że poczekam do stycznia z tym odchudzaniem bo wiedziałam że i tak nie wytrzymam w święta no i ty jeszcze biegasz to już wogóle jestes wielka! ja najbardziej bym się chciała skupić na moim brzuchu obwisłym i chyba kupie sobie jakąś płytke na dvd z ćwiczeniami na brzuch, musze czegoś poszukać w necie. i naprawde od stycznia zaczynam-ostro się biore xza moje sadełko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:29 miśka mi się troche przeziębiła i smarka na potęgę do tego jeszcze przedwczoraj mi zadzwoniła moja przyjaciółka że jej syneczek ma odre wietrzną a michaska przecież w tamtym tygodniu jak ja ciekałam na solarium to oni ciągle byli razem:-0 no ale jak narazie misi żadna krostka nie syskoczyła i jak spojrzałam w jej karte szczepień to dokładnie miesiąc temu była właśnie szczepiona na odre,świnke i różyczke. więc może się nie zaraziła. no i w ten weekend jade na zajęcia ale mi się nie chce to szok! i w piatek robie sobie wagary bo nie mam jak misi zostawić, pojede dopiero w sobote i w niedziele. a za tydzień jedziemy na weekend w góry na narty i sanki jedziemy do słowacij, mam tylko nadzieję że misi do wyjazdu przyjdzie to przeziębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 31.12.08, 18:12 życzę wam dziewczynki żeby ten nowy 2009 przyniósł wam same radości i dużo dużo zdrowia!!!udanego sylwestra i do poklikania za rok Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 31.12.08, 22:55 wielkie dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Ci wszystkiego co najlepsze w 2009 roku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 01.01.09, 09:56 mikuś dzięki za śliczne życzenia ja ci kochanie również życzę wszystkiego najlepszego i żeby w tym roku spełniło się twoje największe marzenie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 31.12.08, 22:56 sloneczko271 napisała: > dzieki dzieki dzieki ja tez dolaczam sie do zyczen - najlepszego w roku 2009 )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wszystkiego najlepszego dziewczyny w nowy rok 01.01.09, 13:40 I ode mnie też WSZYSTKIEGO CO NAJPIĘKNIEJSZE!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:06 sloneczko271 napisała: > miśka mi się troche przeziębiła i smarka na potęgę do tego > jeszcze przedwczoraj mi zadzwoniła moja przyjaciółka że jej syneczek > ma odre wietrzną a michaska przecież w tamtym tygodniu jak ja > ciekałam na solarium to oni ciągle byli razem:-0 no ale jak narazie > misi żadna krostka nie syskoczyła i jak spojrzałam w jej karte > szczepień to dokładnie miesiąc temu była właśnie szczepiona na > odre,świnke i różyczke. więc może się nie zaraziła. > no i w ten weekend jade na zajęcia ale mi się nie chce to szok! i > w piatek robie sobie wagary bo nie mam jak misi zostawić, pojede > dopiero w sobote i w niedziele. > a za tydzień jedziemy na weekend w góry na narty i sanki jedziemy > do słowacij, mam tylko nadzieję że misi do wyjazdu przyjdzie to > przeziębienie. sloneczko, strasznie Wam zazdroszcze tego wypadu na Slowacje i tych nart ja nigdy nie jezdzilam na nartach, ale bardzo bym chciala, Marcin to samo i tak wczoraj nawet rozmawialismy na ten temat: postanowilismy,ze jak dziewczyny beda starsze, to nauczymy sie jezdzic na nartach i co roku bedziemy sobie jezdzic na narty w gory: albo nasze gory, albo do Austrii, w Alpy (juz tam kiedys bylismy i sie zakochalismy w tym miejscu) tylko nie wiem jak to bedzie z ta nauka - czy w tym wieku jeszcze jestesmy w stanie sie nauczyc jezdzic na nartach??? a co do chorobska, to faktycznie nieciekawie z tym katarem - katar to nie choroba, no, ale nie jest przyjemny dla takiego maluszka mam nadzieje, ze nie przerodzi sie w jakies chorobsko ale sloneczko, tak sobie mysle, ze nasze dziewczyny i tak sa odporne na te choroby - mimo, ze butelkowe dzieci i krotko pily nasze mleko, to jednak sa odporne jak juz pisalam: katar to nie choroba, szczegolnie w tym okresie infekcyjnym i tak wlasciwie to nasze cory bardzo rzadko chorowaly (Ania to wlasciwie oprocz trzydniowki nigdy nie byla chora) ja uczesticze jeszcze na forum Mamy Pazdziernikowe i tak dzieci kolezanek non stop choruja i to powaznie (anginy, zapalenia oskrzeli, nawet zapalenia pluc), a nasze tak ladnie na szzcescie sie trzymaja co do szczepionki, to moze faktycznie uchroni Michasie przed ta odra - dobrze, ze juz zaszczepiona (Ania bedzie miala te szczepionke 6 stycznia) a powiedz mi sloneczko jak Misia zniosla te szczepionke, nie chorowala po niej? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:31 batutko co do szczepionki to misi nic po niej nie było, ani gorączki nie miała ani nie była marudna chociaż lekarka nas ostrzegła żebyśmy byli przygotowani bo może wystąpić gorączka po tej szczepionce ale całe szczęście nic miśce nie było. myślę że jeśli anulka dobrze znosiła poprzednie szczepionki to po tej też jej nic nie będzie kochanie co do nart to macie super postanowienie i zobaczysz że nauczycie się jezdzić na nartach w mig! my w sumie to pierwszy raz na narty to pojechaliśmy jakieś 6 lat temu i pojechaliśmy wtedy taką grupą 7 osób. byliśmy my z miśkiem, miśka kuzyn z żona i synkiem takim 10 letnim i moi teście wtedy byli z nami (wtedy jeszcze nie teście) i powiem ci batutko że wtedy wszyscy mieliśmy narty pierwszys raz na nogach i wszycy jakoś, jakoś sobie radziliśmy na takich ,,oślich górkach" ale było fajnie kupa śmiechu z tego była na kolejny wyjazd pojechaliśmy jeszcze w tym samym sezonie jakieś 2 miesiące pózniej i wtedy moi teście i żona kuzyna mojego miśka wzieli sobie instruktora i na tym wyjezdzie już wszyscy jezdziliśmy o niebo lepiej. a na kolejnym wyjzdzie już sobie wszyscy super radziliśmy na nartach)) więc myślę że jak odrazu wezmiecie sobie instruktora to złapiecie jazde na nartach w mig a dziewczynki to już wogóle szybko załapią o co chodzi w tej jezdzie ja zawsze niemogłam się napaczeć jak takie małe kajbry ok.4 letnie jezdzą na nartach kiedyś jak byliśmy na kolejnym wyjezdzie to obserwowałam taką grupkę dzieciaków to była taka szkółka narciarska dla takich właśnie szkrabów i powiem ci wyglądało to super! jak grupka ok.10 dzieciaków takich małych kajbrów jezdziła gęsiego za instruktorem wszyscy byli tak samo ubrani i mieli salki i radziły sobie te dzieciaki naprawde super! i jak już zjechały na dół to wszystkie te dzieciaki leżały na śniegu i jadły śnieg no mówie wam dziewczyny tak się uśmialiśmy wtedy z tych małych kajbrów że szok! my miśke teraz wezmiemy na saneczki i za rok jeśli tylko zdrówko i fundusze nam na to pozwolą to też jeszcze wezmiemy sameczki a za 2 lata to zobaczymy może już małe nartki dla misi zapytamy się instruktora od jakiego wieku najlepiej jest uczyć dziecko jezdzić? ale podejrzewam że pewnie gdzieś od 3-4 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka narty 02.01.09, 23:54 sloneczko, mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz i ze szybko nauczymy sie jezdzic na nartach - dziewczyny tez chcemy jak najszybciej nauczyc jezdzic na nartach - ale nie wiem doklandie od kiedy mozna zaczac, od 4, 5 roku zycia? fajnie bedzie spedzac ferie zimowe na takich szalenstwach marzy mi sie a latwo sie jezdzi na nartach? i czy w ogole latwo zalapac o co w tym wszystkim chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: narty 03.01.09, 17:52 batutka napisała: > sloneczko, mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz i ze szybko nauczymy sie > jezdzic na nartach - dziewczyny tez chcemy jak najszybciej nauczyc jezdzic na > nartach - ale nie wiem doklandie od kiedy mozna zaczac, od 4, 5 roku zycia? > fajnie bedzie spedzac ferie zimowe na takich szalenstwach > marzy mi sie > a latwo sie jezdzi na nartach? > i czy w ogole latwo zalapac o co w tym wszystkim chodzi? Na początku boli strasznie tyłek i ngi, ale nauka jazdy na nartach idzie naprawdę szybko. Ja zalapalam w mig, ale wolę szerokie i nie strome trasy, z kolei Marcin jak najbardziej extremalne, więc się męczy ze mną Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: narty 05.01.09, 13:48 bravia1 napisała: > Na początku boli strasznie tyłek i ngi, ale nauka jazdy na nartach idzie > naprawdę szybko. Ja zalapalam w mig, ale wolę szerokie i nie strome trasy, z > kolei Marcin jak najbardziej extremalne, więc się męczy ze mną braviuś ty to masz kochanie dobrze-bo jednak góry masz na codzień to już czuje jakimi wy jesteście dobrymi narciarzami a wasze małe kruszynki to pewnie bedą śmigać niezle na nartach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: narty 05.01.09, 13:42 batutko na nartach jezdzi się naprawde łatwo. wystarczy załapać kilka podstawowych zasad i się nie bać jak pojedziecie na narty to najlepiej jest wziąść odrazu instruktora zeby nie uczyć się na własnych błędach tylko żeby odrazu wiedziec co i jak i wtedy raz-dwa załapiecie jazde na nartach Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:09 sloneczko271 napisała: > batutko ty to już na wiosne bedziesz szczuplaczek bo się pięknie > dietki trzymasz i nie podjadsz-jestem pełna podziwu dla ciebie że > cię nawet święta nie złamały-brawo! ja to cholera taki > łakomczuch jestem że już z góry zdecydowałam że poczekam do stycznia > z tym odchudzaniem bo wiedziałam że i tak nie wytrzymam w święta > no i ty jeszcze biegasz to już wogóle jestes wielka! ja > najbardziej bym się chciała skupić na moim brzuchu obwisłym i chyba > kupie sobie jakąś płytke na dvd z ćwiczeniami na brzuch, musze > czegoś poszukać w necie. i naprawde od stycznia zaczynam-ostro się > biore xza moje sadełko > sloneczko, wlasnie juz sama nie wiem co o tym moim odchudzniu myslec, bo zaczelam sie odchudzac od 1 grudnia i nic nie schudlam, nawet grama malo jem, biegam, pije herbate czerwona i jeszcze taka na odchudznie i NIC - az jestem zdziwiona dlaczego tak sie dzieje moze zbliza mi sie @, a wtedy sie troche wiecej wazy bo zbiera sie woda - no sama nie wiem, zwaze sie po @, to zobaczymy mam nadzieje, ze w koncu ruszy ta waga w dol, bo inaczej sie zalamie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:11 gdzie bawicie sie w Sylwka? ja, jak widac przed komputerem no i telewizorem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:40 batutka napisała: > gdzie bawicie sie w Sylwka? > ja, jak widac przed komputerem > no i telewizorem to możemy sobie batutko ręce podać bo my tak samo wogóle w ten sylwester to odwaliłam numer bo zasnełam przed tv o godz.22 i dopiero misiek mnie obudził pare minut przed północą wypiliśmy po lampce winka, złożyliśmy sobie życzenia, posiedzieliśmy jeszcze z godzinke i poszliśmy spać no i taki to był w tym roku nasz sylwester Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:48 sloneczko271 napisała: > > to możemy sobie batutko ręce podać bo my tak samo wogóle w ten > sylwester to odwaliłam numer bo zasnełam przed tv o godz.22 i > dopiero misiek mnie obudził pare minut przed północą wypiliśmy po > lampce winka, złożyliśmy sobie życzenia, posiedzieliśmy jeszcze z > godzinke i poszliśmy spać no i taki to był w tym roku nasz > sylwester > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam już przy sobie nasze kochane dzieciaczi Marcin też się popłakał i na każdym kroku mi dziękuje za nasze malenstwa jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera, że one są Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:05 bravia1 napisała: > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z > godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę > Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam ju > ż > przy sobie nasze kochane dzieciaczi Marcin też się popłakał i na każdym krok > u > mi dziękuje za nasze malenstwa jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera, > że one są braviuś kochanie ty nasze-wszystkiego najlepszego! no prezęcik to masz faktycznie cudowny najpiękniejszy na świecie-lepszego nie można sobie wymarzyć)) to urodzinki miałaś jeszcze przed północą czy już w nowym roku? bo jak w nowym roku 2009 to jesteśmy w tym samym wieku bo ja w 25 stycznia też kończe 30 Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:13 sloneczko271 napisała: > > braviuś kochanie ty nasze-wszystkiego najlepszego! no prezęcik > to masz faktycznie cudowny najpiękniejszy na świecie-lepszego nie > można sobie wymarzyć)) > to urodzinki miałaś jeszcze przed północą czy już w nowym roku? bo > jak w nowym roku 2009 to jesteśmy w tym samym wieku bo ja w 25 > stycznia też kończe 30 Dziękuję kochanie To jestes młodsza ode mnie o 25 dni Ja 1 stycznia 2009 miałam trzydziestkę Rodzinka mi zrobiła niezłą niespodziankę-wpadło ich tu pod wieczór chyba z 10 z tortem i 30-stoma świeczkami Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:37 bravia1 napisała: > Dziękuję kochanie > To jestes młodsza ode mnie o 25 dni Ja 1 stycznia 2009 miałam trzydziestkę ; > ) > Rodzinka mi zrobiła niezłą niespodziankę-wpadło ich tu pod wieczór chyba z 10 z > tortem i 30-stoma świeczkami super! niespodzianke ci zrobili Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:51 bravia1 napisała: > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z > godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę > Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam ju > ż > przy sobie nasze kochane dzieciaczi Marcin też się popłakał i na każdym krok > u > mi dziękuje za nasze malenstwa jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera, > że one są spoznione, ale szczere zyczenia urodzinowe zdrowka i pociechy z rodzinki dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? ja w maju koncze 32 lata Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 14:09 batutka napisała: > > spoznione, ale szczere zyczenia urodzinowe > zdrowka i pociechy z rodzinki > > dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? > ja w maju koncze 32 lata Dziękuję kochanie 32- phi! co to jest!! Prawie jak 30 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 13:49 batutka napisała: > dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? > ja w maju koncze 32 lata na to wychodzi batutko już starucha straszna jesteś hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:44 batutka napisała: > gdzie bawicie sie w Sylwka? > ja, jak widac przed komputerem > no i telewizorem > To podobnie jak my Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:36 batutka napisała: > sloneczko, wlasnie juz sama nie wiem co o tym moim odchudzniu myslec, bo > zaczelam sie odchudzac od 1 grudnia i nic nie schudlam, nawet grama > malo jem, biegam, pije herbate czerwona i jeszcze taka na odchudznie i NIC - az > jestem zdziwiona dlaczego tak sie dzieje > moze zbliza mi sie @, a wtedy sie troche wiecej wazy bo zbiera sie woda - no > sama nie wiem, zwaze sie po @, to zobaczymy > mam nadzieje, ze w koncu ruszy ta waga w dol, bo inaczej sie zalamie batutko ja myśle że już niebawem zaczniesz chudnąć może narazie twój ograniz bierze energie z ,,zamasów z sadełka" a potem jak ruszy się odchudzanko to schudniesz raz-dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:54 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:06 gosia1705 napisała: > Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dzięki gosiaczku i wzajemnie życzę ci wszystkiego co najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Zanik pokarmu??? 02.01.09, 14:18 Jak wiecie dziewczyny dzieci mają ponad dwa tygodnie, karmiłam je cały czas piersią. Od ok tyg Bartka dokarmiamy butlą w nocy. W dzien je z piersi. Majka ciągle ssie tylko pierś. Ale od wczoraj oboje byli strasznie niespokojni. Ciągle się im ulewa jedzenie- co sie nie zdarzało wcześniej. Nie pomagały masaże brzuszka, kołysanie. W nocy oboje karmiłam prawie dwie godziny jednorazowo! A zawsze trwa to po ok 15 min na dziecko przy jednym karmieniu. No i dziś dałam obojgu butle. Maja wypiła w mgnieniu 120 ml, a Bartuś co jakiś czas pije po 40-50 ml. Czy jest taka mozliwość, że zanika mi pokarm? Przeciez Maja ciągle ssała tylko pierś, więc pokarm powinien sie wytwarzać??? jak odciągałam dla Bartusia to od samego poczatku udało mi się odciągnąć góra 50-60 ml. Nie wiem co jest grane. Ale jak wypiły dzis ok południa te butle to śpia jak susły, a wcześniej ciągle marudziły. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 16:47 kochanie, no trudno powiedzieć ale jaj się tylko mniej karmi dziecko piersią to pokarm zanika bardzo szybko. ja pamiętam jak michaśke karmiłam cały czas piersią przez miesiąc to mleko aż mi tryskało z piersi a pózniej jak zaczełam jej dawać na zmiane butle i swoje mleczko to praktycznie z dnia na dzień widziałam że mleka jest znacznie mniej i wtedy wiadomo już butle ze sztucznym mleczkiem dawałam jej częściej bo się bałam że się nie najada no i mleczko w piersiach straciłam momentalnie, praktycznie w przeciągu kilku dni3-4 dni. pózniej oczywiście miałam jeszcze mleko w piersiach ale to były tak małe ilości ,,jak by kot napłakał" więc brałam tablety brumergon na całkowite zlikwidowanie mleka w piersiach. a miśke przestawiłam na sztuczne meczko cały czas. ale nie żałuje tego bo na tym sztucznym mleczku mi było wygodniej bo po pierwsze widziałam ile zjadła, bardziej się nim najadała i wcale się dziecka nie przekarmi sztucznym mleczkiem tylko trzeba się trzymać godzin to znaczy nie podawać tak kiedy się chce tylko raczej co 3 godziny, wiadomo że są dzieci które potrzebują częściej zjeść np.co 2 godziny ale trzeba pamiętać żeby raczej częściej nie dawać. po sztucznym mleczku też dzieciaki lepiej śpią no i dla mamy ulga bo nie musi tak drastycznie uważać na to co je Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 20:05 a może to to ?: www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Zanik pokarmu??? 05.01.09, 13:58 bravia1 napisała: > a może to to ?: > www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html a widzisz braviuś, ja o czymś takim nie wiedziałam:-0 to pewnie ty masz teraz ten ,,kryzys". kto wie moze i ja miałam własnie taki kryzys i wtedy mi tak miśka też płakała i się nie najadała, bo patrząc w stecz to ja właśnie tak samo się czułam z tymi moimi cycuchami jak ta kobitka w tym opisie. jednak człowiek jeszcze mało wie o tym karmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 23:42 bravia1 napisała: > Jak wiecie dziewczyny dzieci mają ponad dwa tygodnie, karmiłam je cały czas > piersią. Od ok tyg > Bartka dokarmiamy butlą w nocy. W dzien je z piersi. Majka ciągle ssie tylko > pierś. Ale od > wczoraj oboje byli strasznie niespokojni. Ciągle się im ulewa jedzenie- co sie > nie zdarzało wcześniej. Nie pomagały masaże brzuszka, kołysanie. W nocy oboje > karmiłam prawie dwie godziny jednorazowo! A zawsze trwa to po ok 15 min na > dziecko przy jednym karmieniu. No i dziś dałam obojgu butle. Maja wypiła w > mgnieniu 120 ml, a Bartuś co jakiś czas pije po 40-50 ml. Czy jest taka > mozliwość, że zanika mi pokarm? Przeciez Maja ciągle ssała tylko pierś, więc > pokarm powinien sie wytwarzać??? jak odciągałam dla Bartusia to od > samego poczatku udało mi się odciągnąć góra 50-60 ml. Nie wiem co jest grane. > Ale jak wypiły dzis ok południa te butle to śpia jak susły, a wcześniej ciągle > marudziły. bravcia, to moze byc kryzys laktacyjny - jesli zalezy ci na karmieniu cycem (nie tak jak mnie, hihi), to karm dalej, a mleka w koncu bedzie wiecej Ty masz dwojke wiec dodatkowo Cie "zjadaja" i moze cycole nie nadazaja produkowac tego mleka - ale za jakis czas beda produkowac wiecej, wedle zapotrzebowania ale tez moze byc jak pisala sloneczko: dokarmisz butla wiec automatycznie gruczoly mleczne widza, ze nie trzeba za duzo produkowac mleka no sama nie wiem: przeczekaj ten czas i zobaczymy mnie osobiscie bardzo meczylo jak mi dziewczyny cale dnie wisialy na cyckach i sie nie najadaly i szybko zaczelam dokarmiac butla i to tez spowodowalo zanik pokarmu - no, ale ja chcialam karmic butla wiec jakos mnie to specjalnie nie martwilo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:43 gosia1705 napisała: > Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dzieki i Tobie tez ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:48 sloneczko271 napisała: > batutko ja myśle że już niebawem zaczniesz chudnąć może narazie > twój ograniz bierze energie z ,,zamasów z sadełka" a potem jak ruszy > się odchudzanko to schudniesz raz-dwa. mam nadzieje ale jak organizm bierze energie z mojego sadelka, to jeszcze dlugo chudnac nie bede , bo tego sadelka jest naprawde baaaaaardzo duzo - to gdzies za 10 lat zaczne chudnac )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 00:12 gdzie byliscie w Nowy Rok? myslmy poszli na spacer z dziewczynami, ale zimno bylo i po godzinie wrocilismy do domu mnie zmarzly uda, bo nie zalozylam rajstop - no tak juz jestem, ze nienawidze zakladac pod spodnie rajstop chocby nie wiem jak zimno bylo, a potem marzne po spacerze malczaki pospaly, a potem poszlismy na obiad do tesciow tesciowa ufarbowala mi wlosy, bo juz mialam strasznie wyblakle i mnostwo siwych teraz juz jest ladnie a dzis pojezdzilismy po sklepach - szukalam firanek do duzecgo pokoju, ale tych, co mnie sie podobaly nie bylo, tzn. nie bylo tyle mertow, ile chcialam musze czekac na dostawe potem pojechalismy do Ikei - myslalam, ze bedzie malo ludzi, ale byl straszny tlok, wiec tylko zjedlismy obiad w ogole smiesznie bylo, bo jak juz powoli odchodzilismy od stolu - ja ubieralam Majke, a Ania siedziala jeszcze w foteliku dzieciecym obok stolu, podeszla do nas dziewczyna z chlopakiem i zapytali sie, czy juz odchodzimy i czy mozna zajac stolik wiec my odpowiedzielismy, ze tak, juz za chwile odejdziemy, ze juz sie ubieramy no wiec oni postawili swoje talerze na stole no i co zrobila moja corcia? ciach lapka zgarnela frytke z talerza dziewczyny - uwielbia frytki wiec jak tylko je widzi, to szaleje (a nie kupilismy jej, bo tych w sklepach boje jej sie dawac, bo smazone sa na starym, wielkokrotnie wykorzystywanym tluszczu ,wiec tylko okazjonalnie kupuje) no i wykorzystala chwile nieuwagi i sie poczestowala sama - oj smiechu bylo sporo no, a po ikei podjechalismy do Saturna i kupilismy dobie telewizor potem jeszcze kupilam kombinezon dla Ani - taki na snieg, zeby sie nie zmoczyla do domku wrocilismy po 20-ej tak wiec dzien sie udal Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 03.01.09, 01:57 sloneczko, mam pytanko - nie pamietasz moze, kiedy przestalas karmic Michasie w nocy? bo ja juz nie pamietam jak to bylo z Ania - jako malenkie niemowle jadla w nocy, potem jak byla starsza karmilismy ja o polnocu i spala az do rana juz nie jedzac w nocy, ale nie pamietam ile miala wtedy miesiecy jak jej ostatnim posilkiem byl ten o polnocy wlasnie nie pamietasz moze? pytam sie, bo ciekawi mnie kiedy Maja nie bedzie jadla w nocy ona zjada gdzies o polnocy mleczko, potem sie budzi gdzies po 4 rano i potem je gdzies o 8 rano od razu zasypia wiec i ja sie wysypiam, no, ale bym juz wolala, zeby nie jadla w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: sloneczko 03.01.09, 11:02 ja do dzisiaj (8 miesięcy) podaję Mikośce mleko o 24. A potem o 7 rano. Między 24 a 7 przestał jeść jak miał 5 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 03.01.09, 15:26 julia56 napisała: > ja do dzisiaj (8 miesięcy) podaję Mikośce mleko o 24. > A potem o 7 rano. Między 24 a 7 przestał jeść jak miał 5 miesięcy. dzieki wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 05.01.09, 14:15 batutka napisała: > sloneczko, mam pytanko - nie pamietasz moze, kiedy przestalas karmic Michasie w > nocy? > bo ja juz nie pamietam jak to bylo z Ania - jako malenkie niemowle jadla w nocy > , > potem jak byla starsza karmilismy ja o polnocu i spala az do rana juz nie jedza > c > w nocy, ale nie pamietam ile miala wtedy miesiecy jak jej ostatnim posilkiem by > l > ten o polnocy wlasnie > nie pamietasz moze? > pytam sie, bo ciekawi mnie kiedy Maja nie bedzie jadla w nocy > ona zjada gdzies o polnocy mleczko, potem sie budzi gdzies po 4 rano i potem je > gdzies o 8 rano > od razu zasypia wiec i ja sie wysypiam, no, ale bym juz wolala, zeby nie jadla > w > nocy oj batutko jeszcze troche musisz poczekać zanim majeczka nie będzie jadła o północy misia jadła butle o północy jeszcze przez cały 9 miesiąc życia, a od 10 miesiąca życia ją odłuczyliśmy szybko od tego nocnego jedzonka a z tego co pamiętam to ania jadła długo dłużej niż miśka w nocy. więc majeczka jeszcze ma czas na to odłuczanie od nocnego jedzonka zresztą my z miśką szliśmy dokładnie według tego planu, zaraz ci podam link do tego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589 Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 11:36 ja robiłam sylwestra u siebie w domku, było kilkoro znajomych, bawiliśmy się do 3,a po spaniu do 12.30 pojechaliśmy na narty, nie bardzo mi to wychodzi, częściej na plecach zjeżdżam niż na nartach ale było fajnie,przynajmniej mój m pośmigał sobie.ja chyba nie mam do tego talentu, wolę jednak ciepły basenik...przytulam w nowym roku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzisiejszy spacerek - zdjecia 03.01.09, 15:20 img246.imageshack.us/img246/7995/zdjcie030xx5.jpg img353.imageshack.us/img353/4269/zdjcie000rb5.jpg img369.imageshack.us/img369/7813/zdjcie004qz5.jpg img261.imageshack.us/img261/4955/zdjcie007my5.jpg img117.imageshack.us/img117/2459/zdjcie017he0.jpg img113.imageshack.us/img113/9630/zdjcie019jf9.jpg img72.imageshack.us/img72/8138/zdjcie023qy1.jpg img72.imageshack.us/img72/4531/zdjcie027dx3.jpg img70.imageshack.us/img70/8706/zdjcie029ts9.jpg img167.imageshack.us/img167/2649/zdjcie032di9.jpg img167.imageshack.us/img167/412/zdjcie036wz9.jpg img517.imageshack.us/img517/6580/zdjcie037iz9.jpg i jeszcze z domku, nie ma to jak mamusia obetnie grzywke img523.imageshack.us/img523/6483/dscf1287by8.jpg img142.imageshack.us/img142/255/dscf1290jk2.jpg a tak wyglada mina pod tytulem "ja chce ciastko, dlaczego nie chcesz dac mi ciastka???" img145.imageshack.us/img145/3257/dscf1289ko4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzisiejszy spacerek - zdjecia 05.01.09, 14:23 he,he,he)))) ale śmisznie anulka wygląda w tej grzywce faktycznie całkiem inne dziecko jest taka ,,doroślejsza" no i kombinezonik jej super kupiliście i widze że w rękawiczkach ładnie chodzi. nam miśka nie chce zakładać rękawiczek zawsze nawet jak jest strasznie zimno to ściąga rekawiczki i ooo pokaż nam jeszcze batutko majeczke bo coś żadko nam ją pokazujesz Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 15:25 mika805 napisała: > ja robiłam sylwestra u siebie w domku, było kilkoro znajomych, bawiliśmy się do > 3,a po spaniu do 12.30 pojechaliśmy na narty, nie bardzo mi to wychodzi, > częściej na plecach zjeżdżam niż na nartach ale było fajnie,przynajmniej mój m > pośmigał sobie.ja chyba nie mam do tego talentu, wolę jednak ciepły > basenik...przytulam w nowym roku super sylwester widze, ze kolejna osoba, ktora jezdzi na nastach na tym forum - oj musze sie wziac do roboty i w koncu nauczyc jezdzic Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 03.01.09, 16:03 Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęW 36tyg, mała wazy 2175g i jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze. odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie. Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołaja buziaki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 :) 03.01.09, 19:48 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html Moje słodziki Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700 (2100). Spasły się , co? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: :) 03.01.09, 21:19 bravia ale słodziutko śpią te Twoje słodziki no i faktycznie się spasły ale to dobrze niech rosną zdrowo. batutko Twoja Aneczka to juz duża kobitka, a ciasteczka lubi bo wie co dobre hi.hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 03.01.09, 21:50 gosia1705 napisała: > batutko Twoja Aneczka to juz duża kobitka, a ciasteczka lubi bo wie > co dobre hi.hi lubi ciasteczka w tatusia, bo to ciasteczkowy potwor Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 03.01.09, 21:49 bravia1 napisała: > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html > Moje słodziki > Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700 > (2100). Spasły się , co? cudne i bardzo podobne do siebie, leza z boku, ale tak mi sie wydaje, ze podobne slicznie rosna i tak na poczatku bedzie - bedza bardzo duzo przybierac na wadze w poczatkowych tygodniach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 05.01.09, 14:28 batutko powiem ci ze anulka coraz bardziej robi się podobna do ciebie jak była młodsza to była bardziej do marcina podobna a teraz robi się mamusina curunia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 07.01.09, 13:39 sloneczko271 napisała: > batutko powiem ci ze anulka coraz bardziej robi się podobna do > ciebie jak była młodsza to była bardziej do marcina podobna a > teraz robi się mamusina curunia mnie sie tez tak wydaje, chociaz powiem Ci, ze jak MArcin byl maly, to tez byl podobny do Ani - mial bardzo podobne wloski, kolor tez (a teraz ma ciemne) Marcin jak byl maly, mial lekko krecone wloski, ale generalnie podobienstwo jest z Ania tu znalazlam jakies stare zdjecia to widac malego MArcinka (ten starszy, to brat) - jeszcze jest sporo zdjec gdzie Marcin jest b.podobny do Ani, ale nie zeskanowalismy ich jeszcze do komputera img385.imageshack.us/img385/1964/1977marcpiotrsa3.jpg img523.imageshack.us/img523/9241/marpiodomokact5.jpg img385.imageshack.us/img385/1905/mardomokaxz2.jpg img255.imageshack.us/img255/4808/1976kasprowywierchey9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 07.01.09, 15:37 batutko powiem ci że nawet jak patrze na zdjęcia twojego marcina jak był mały to i tak moim zdaniem anulka jest bardziej do ciebie podobna ma twoje oczy-cały kształt oka, usta i brode i wiesz co, moja miśka ma dokładnie takie włoski jak twój marcin jak był mały)))) hi,hi,hi tez własnie takie kręciołki i jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 08.01.09, 14:44 sloneczko271 napisała: > batutko powiem ci że nawet jak patrze na zdjęcia twojego marcina > jak był mały to i tak moim zdaniem anulka jest bardziej do ciebie > podobna ma twoje oczy-cały kształt oka, usta i brode > i wiesz co, moja miśka ma dokładnie takie włoski jak twój marcin jak > był mały)))) hi,hi,hi tez własnie takie kręciołki i jasne. sloneczko, faktycznie trafilas w 10-ke: nawet dzis patrzylam na oczy Ania i rzeczywiscie ksztalt maja taki sam jak moje broda tez taka sama tylko kolor oczu w tatusia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 05.01.09, 14:26 bravia1 napisała: > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html > Moje słodziki > Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700 > (2100). Spasły się , co? no śliczne te małe ,,spaślaczki" cukiereczki małe kochane Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 03.01.09, 21:51 hania2005 napisała: > Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęW 36tyg, mała wazy 2175g i > jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze. > odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie. > Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec > szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołaja > buziaki, pozdrawiam gratulacje faktyzcnie malenstwo sie urodzilo, ale szybko nadrobi i juz niedlugo bedzie maly tluscioszek gratulacje cioteczko a jak Ty sie czujesz haniu? ktory to juz tydzien, pewnie jakis 32, 33? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 03.01.09, 22:38 img134.imageshack.us/img134/558/zdjcie043uz1.jpg img134.imageshack.us/img134/3739/zdjcie047gv2.jpg img216.imageshack.us/img216/5522/zdjcie048kg4.jpg img216.imageshack.us/img216/614/zdjcie049pv4.jpg img141.imageshack.us/img141/6076/zdjcie051uo9.jpg img247.imageshack.us/img247/7332/zdjcie052tu6.jpg img201.imageshack.us/img201/2905/zdjcie053lf9.jpg img149.imageshack.us/img149/9340/zdjcie056xd4.jpg img222.imageshack.us/img222/8103/zdjcie057eh3.jpg img149.imageshack.us/img149/2935/zdjcie058mb4.jpg img48.imageshack.us/img48/8590/zdjcie062yb1.jpg img511.imageshack.us/img511/8943/zdjcie064xs1.jpg img56.imageshack.us/img56/8356/zdjcie066di5.jpg i Majcia: img128.imageshack.us/img128/2554/zdjcie042aa8.jpg img56.imageshack.us/img56/3769/zdjcie045zi1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 03.01.09, 22:52 i jeszcza ja z Majka - niestety zdjecie fatalne jakosciowo bo robione komorka i to jeszcze swiatlo tylko z lampki aparat fot. mamy w pudlach jeszcze nie wypakowany img90.imageshack.us/img90/7134/zdjcie039lk4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 04.01.09, 23:46 hejka - co dzis robilyscie? my siedzielismy w domku glownie - tylko na godzine wyszlismy na dwor szkoda, ze nie mamy sanek, bo by sobie Ania na nich pojezdzila pojechalismy do sklepu kupic jej jakies, ale normalnie nie ma w zadnym supermarkecie jak sa, to bez oparcia, albo jakies polamane jak bedzie wiecej czasu, to pojedziemy do Smyka, tam chyba powinny byc a dzis kupilismy Ania taki kubek ze slomka i od razu zaczela pic myslalam, ze nie bedzie wiedziala o co chodzi, ze tutaj sie nie ssie, ale od razu pociagnela lyk - bardzo jej sie to podobalo ona w ogole lubi takie nowosci na Wigilii dziadkowie pozwolili Ani pic ze szklanki i tez brala szklanke do ust, przechylala i pila wygladala jak maly pijaczek Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:40 batutka napisała: > hejka - co dzis robilyscie? > my siedzielismy w domku glownie - tylko na godzine wyszlismy na dwor > szkoda, ze nie mamy sanek, bo by sobie Ania na nich pojezdzila > pojechalismy do sklepu kupic jej jakies, ale normalnie nie ma w zadnym supermar > kecie > jak sa, to bez oparcia, albo jakies polamane > jak bedzie wiecej czasu, to pojedziemy do Smyka, tam chyba powinny byc > a dzis kupilismy Ania taki kubek ze slomka i od razu zaczela pic :- ) > myslalam, ze nie bedzie wiedziala o co chodzi, ze tutaj sie nie ssie, ale od > razu pociagnela lyk - bardzo jej sie to podobalo > ona w ogole lubi takie nowosci > na Wigilii dziadkowie pozwolili Ani pic ze szklanki i tez brala szklanke do ust > , > przechylala i pila > wygladala jak maly pijaczek batutko)) jak my chcieliśmy kupić misi sanki w supermarkecie to też właśnie albo były bez oparcia albo jakies liche i połamane i zamówiliśmy jej na allegro saneczki i powiem ci że są bardzo fajne i pożądne-polecam ci je www.allegro.pl/item522201764_sanki_drewniane_solidne_bukowe_saneczki_materac.html my misi kupiliśmy te z materacykim nr.4. i widze że teraz są o 5zł. tańsze niż miesiąc temu ale wiesz co znalazłam jeszcze taki-spórz, były by super za rok dla twoich dziewczynek www.allegro.pl/item517736958_sanki_tako_blizniacze_z_siedziskiem_nowa_kolekcja.html Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 13:18 sloneczko271 napisała: > batutko)) jak my chcieliśmy kupić misi sanki w supermarkecie to > też właśnie albo były bez oparcia albo jakies liche i połamane i > zamówiliśmy jej na allegro saneczki i powiem ci że są bardzo fajne i > pożądne-polecam ci je > www.allegro.pl/item522201764_sanki_drewniane_solidne_bukowe_saneczki_materac.html > my misi kupiliśmy te z materacykim nr.4. > i widze że teraz są o 5zł. tańsze niż miesiąc temu > ale wiesz co znalazłam jeszcze taki-spórz, były by super za rok dla > twoich dziewczynek > www.allegro.pl/item517736958_sanki_tako_blizniacze_z_siedziskiem_nowa_kolekcja.html super te sanki, chyba kupimy Ani te, co Wy - sa bardzo fajne i duzy plus za to,z e jest ten materacyk, to w pupe nie bedzie zimno a powiedz mi sloneczko czy Michasia lubi zjezdzac na sankach, a kto z nia zjezdza z gorki, nie przeszkadza to oparcie z tylu osobie doroslej (jak zjezdza z dzieckiem?) a lubi jak ja ciagniecie po sniegu na sankach, nie chce schodzic? pytam sie, bo ciekawi mnie czy Ani sie sanki spodobaja Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 15:42 batutko my akurat na tych sankach jeszcze z misią nie byliśmy na dworze, bo one niedawno przyszły ale jak byłam z miśką na sankach- mojego teścia i one były bez oparcia, więc ja siedziałam z misią na tych sankach a mój teściu nas ciągnoł to miśka miśka siedziała na tych sankach-nie schodziła z nich, ale tak jezdziła bez większego podniecenia-była taka obojętna ani nie płakała, ani się nie śmiała opserwowała z poważną miną co to za pojazd hi,hi,hi. teraz jak troche te mrozy się mniejszą to pójdziemy z misią na saneczki i zobaczymy jak się będzie spisywała no i saneczki jak się spiszą ale są pożądne więc myśle że się sprawdzą no i ten materacyk jest bardzo fajny bo dupsko nie bedzie marzło Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 11:04 batutka napisała: > i jeszcza ja z Majka - niestety zdjecie fatalne jakosciowo bo robione komorka i > to jeszcze swiatlo tylko z lampki > aparat fot. mamy w pudlach jeszcze nie wypakowany > img90.imageshack.us/img90/7134/zdjcie039lk4.jpg Batutko przesłodkie macie córy A Ania coraz wieksza powiedzcie mi czy normalnym jest, ze dzieci nie robia juz tylu kupek dziennie co np. 2 tyg. temu? w nocy nie zrobiły i wczoraj tez nie. Maja teraz dopiero, ale kupka juz nie jest papkowata tylko "zwięzła" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 12:16 bravia1 napisała: > powiedzcie mi czy normalnym jest, ze dzieci nie robia juz tylu kupek dziennie > co np. 2 tyg. temu? w nocy nie zrobiły i wczoraj tez nie. Maja teraz dopiero, > ale kupka juz nie jest papkowata tylko "zwięzła" bravcia, normalka z tymi kupami - poza tym dokarmiasz mlekiem modyfikowanym wiec tez kupki moga miec inna konsystencje u Majki, to samo - najpierw robila mnostwo rzadkich kupek (nawet slychac bylo jak je robila , a teraz robi rzadziej i gesciejsze Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 13:25 batutko śliczne te Wasze córeczki Ania cały czas usmiecha się na zdjęciach widać, że jest bardzo pogodnym dzieckiem i to podobieństwo do mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 13:14 gosia1705 napisała: > batutko śliczne te Wasze córeczki Ania cały czas usmiecha się na > zdjęciach widać, że jest bardzo pogodnym dzieckiem i to > podobieństwo do mamusi dzieki wielkie no mnie sie wydaje, ze ona faktycznie robi sie coraz bardziej do mnie podobna Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 15:24 batutka napisała: > > bravcia, normalka z tymi kupami - poza tym dokarmiasz mlekiem modyfikowanym wie > c > tez kupki moga miec inna konsystencje > u Majki, to samo - najpierw robila mnostwo rzadkich kupek (nawet slychac bylo > jak je robila , a teraz robi rzadziej i gesciejsze oj, to dobrze - bo myślalam że coś nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:42 braviuś na poczatki dzieci robią bardzo często kupki nawet do 7-10 na dobe i jak karmisz piersią to te kupy sa takie rzadkie a jak się rzechodzi na mleko sztuczne to kupa robi się gęstsza. no i z wiekiem dziecko robi już coraz mniej kup. aż w końcu będą robić tylko 1-2 dziennie. misia np. robi codzinnie 2 kupy Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 15:25 sloneczko271 napisała: > braviuś na poczatki dzieci robią bardzo często kupki nawet do 7-10 > na dobe i jak karmisz piersią to te kupy sa takie rzadkie a jak się > rzechodzi na mleko sztuczne to kupa robi się gęstsza. no i z wiekiem > dziecko robi już coraz mniej kup. aż w końcu będą robić tylko 1-2 > dziennie. > misia np. robi codzinnie 2 kupy ok, dobrze wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:33 super! zdjęcia ślicznie dziewczynki wyglądają majeczka jest naprwde bardzo podobna do anuki no jak blizniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 05.01.09, 14:25 hania2005 napisała: > Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęW 36tyg, mała wazy 2175g i > jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze. > odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie. > Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec > szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołaja > buziaki, pozdrawiam super! WIELKIE GRATULACJE DLA SIOSTRY! niedługo zuzanka bedzie miała kuzyna-Mikoajka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 14:09 to faktycznie musiało śmiesznie wyglądać jak się anulka fryteczką poczęstowała))))))))))))))) sprytna dziewczyna! a co?! jak postawili talerzyk z pysznościami to trzeba szybko wykorzystać sytuacje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 14:05 batutka napisała: > ale jak organizm bierze energie z mojego sadelka, to jeszcze dlugo chudnac nie > bede , bo tego sadelka jest naprawde baaaaaardzo duzo - to gdzies za 10 lat > zaczne chudnac )) he,he,he)))) nie będzie kochanie tak zle zobaczysz że raz-dwa zrzucisz cały nadmiar tłuszczyku ja też od dzisiaj zaczełam się odchudzać i jeszcze zamierzam ćwiczyć brzuszki i wspomagam się dodtakowo tabletkami ,,SYSTEM SLIN FIGURA, 1-SPALANIE" mam nadzieję że do wiosny mi się uda schudnąć dziś warze 70,3kg a bardzo bym chciała warzyć 62kg ale to jest dla mnie jakieś odległe marzenie achhhhhhhhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 14:43 ja wczoraj miałam ciężki dzień na uczelni-no wróciłam kompletnie wykończona dziś regeneruje siły a w weekend jedziemy w góry- już się niemoge doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 15:27 sloneczko271 napisała: > ja wczoraj miałam ciężki dzień na uczelni-no wróciłam kompletnie > wykończona dziś regeneruje siły a w weekend jedziemy w góry- > już się niemoge doczekać Ale macie fajnie Słoneczko - też bym gdzieś pojechała A gdzie jedziecie, jeśli można wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 18:39 braviuś my jedziemy na te narty na słowacje ale dokładnie nazwy miejscowości to nie pamiętam zapytam się dzisiaj miśka jak wróci z pracy to wam napisze dokładnie jutro co to za miejscowość tam już byliśmy kiedyś i było super! dlatego tam jedziemy bo miejsce mamy sprawdzone Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 05.01.09, 19:05 słoneczko ale macie fajnie z tym wyjazdem zazdroszczę Ja kocham góry i nawet mamy zaproszenie ale teraz to wolę nie ryzykować tak długiej podróży,.... może latem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 06.01.09, 11:52 gosiaczku masz racje-lepiej teraz nie ryzykój. ja to tak naprawde to bardziej wole morze i ciepełko a za górami to tak średnio przepadam ale zimą na te pare dni na narty to z wielką chęcią zawsze jade:- ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 07.01.09, 13:11 hej dziewczyny - dopiero teraz pisze, bo przez ostatnie dwa dni tak sie rozchorowalam (MArcin tez), ze nie mialam sily na nic otoz w niedziele z rana Ania nam wymiotowala - ale w sumie delikatnie, zaraz jej przeszlo i bylo wszystko ok ale w poniedzialek gdzies o 19-ej mnie zaczelo mdlic i dostalam strasznej biegunki i wymiotow - normalnie przez jakies 2 godziny nie schodzilam z kibelka myslalam, ze to moze od hernatek odchudzajcych, ktore pije, balam sie ,zeby nie byl to rotawirus, grypa zoladkowa, bo dla dzieci to b.niebezpieczne ale mialam nadzieje, ze to po tych herbatkach wzielam loperamid wiec biegunka mi przeszla, ale w nocy bolam mnie brzuch, takie sktery kiszek no i gdzies o 5 rano Marcina wzielo - on z kolei nie mial biegunki, tylko wymiotowal i bylo mu slabo zdenerwowalam sie strasznie, bo juz wiedzialam, ze to nie te herbatki tylko pewnie rotawirus ale juz na drugi dzien sie poczulam dobrze, MArcin jeszcze byl b.slaby, nie mial sily doslownie na nic, a jak sie poszedl kapac, to ledwo z wanny wstal i jakiegos mrowienia w nogach i rekach dostal no, ale juz dzis jest ok - wszystcy sie czujemy dobrze, nawet odrobine sniadania zjedlismy, chociaz u mnie jeszcze z apetytem ciezko i teraz sie zastanawiam co to bylo: czy rzeczywiscie jakas lagodna odmiana rotawirusa (u mnie bylo okropnie, a MArcin i Ania lekko to zniesli, tzn bez biegunki i silnych jak u mnie wymiotow, ale z kolei czy rotawirus moze byc bez biegunki?, bo przeciez MArcin nie mial), albo sie czyms zatrulismy bylismy wieczorem w sobote w ikei i tam jedlismy, moze cos tam nam zaszkodzilo, no sama nie wiem - w kazdym razie najwazniejsze, ze jest juz dobrze ale mowie Wam dziewczyny: myslalam, ze padne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 07.01.09, 15:47 kurcze! :-0 batutko dobrze że wam już przeszło i że majeczce nic nie było. powiem ci że moim zdaniem to się czymś zatruliście-pewnie w tej ikei. no bo przecież jeśli był by to wirus to tak szybko by wam nie przeszło i jeszcze pewnie majeczka też by to od was załapała a skoro tak szybko wam przeszło i majeczka jest zdrowiutka to napewno przez jedzenie no ale całe szczęście ze już się dobrze czujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 07.01.09, 19:41 batutko dobrze, że tak szybko przeszło ale ja też tak myślę, że musieliście się czymś zatruć bo rotawirus i grypa żoładkowa to trzyma około 3 dni. Dobrze, że dziewczynki nie miały takich objawów. Duzo zdrówka życzę Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 11:57 a my dziś mamy księdza po kolędzie - prześwięci nasze dzieciaczki Idę szykować stól i koperty bo wyobraźcie sobie, że u nas kolęda to bankructwo! Chodzą: dwaj ministranci, kościelny, organista i ksiądz i każdy czeka na kopertę !!! AAAA... i mamy już zaklepany termin chrzcin: 8 luty Knajpka zarezerwowana i nawet pokój w tym hotelu nam zaoferowali w cenie - dla karmiącej matki Teraz tylko problem kogo zaprosić... Zapraszaliście tylko rodzeństwo, rodziców czy może jeszcze jakieś ciotki? Bo u nas rodzina strasznie zżyta ze soba tzn. po stronie mojej mamy. Zawsze na każdej imprezie są jej siostry i bracia tzn moje ciotki i wujki. Jest ich w sumie 6 i nie wiem czy ich tez zapraszać czy nie? Ja mam ze swojej najbliższej str. rodzicow, brata i 2 siostry z facetami, a marcin tylko mame, babcie, siostre i jej męża.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:19 braviuś ta kolęda u was to naprawde jakaś masakra! i każdemu dajecie kase?! :-0 o matko! my pewnie księdza po kolędzie bedziemy mieć w przyszłym tygodniu tylko mam nadzieję ze nie w poniedziałek bo akurat w poniedziałek jeszcze będziemy w górach u nas chodzi sam ksiądz, nieraz razem z nim jeden ministrant-jakiś mały chłopczyk ale koperte z pieniędzmi dajemy tylko księdzu zazwyczaj dajemy 50zł. kochanie co do chrztu to super że już macie wszystko zaklepane- będziecie mieć to z głowy bo to jednak zawsze jakiś stresik jest- żeby się wszystko udało i takie tam u nas na chrzcinach misi było ok.20 osób chyba dokadnie 18 osób o ile dobrze pamiętam. my prosiliśmy ciotki i wójków to znaczy rodzeństwo naszych rodziców ale przyszedł tylko jeden wójek-brat mojego teścia, reszta dmówiła z różnych powodów w sumie to byli najblizsi czyli : nasze rodzeństwo z parami, rodzice, dzidkowie i ten jeden wójek no i się nazbierało 18 osób Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 13:57 hehe - to my z koleda jestemy lepsi: nic nie dajemy, nigdy i to z zasady - po prostu dla mnie koleda, poswiecenie mieszkania, to nie jest zbiorka pieniedzy i mam takie postanowienie ze nigdy za to ksiadz ode mnie nic nie dostaje - no i jeszcze zaden nic nie dostal modlimy sie wspolnie, pogadamy, posmiejemy sie - ostatnio to nawet ksiedza poczestowalam obiadem, bo bidulek glodny byl, ale kasy za modlitwe i poswiecenie mieszkania ode mnie nie dostal i nie dostanie u nas chodzi tylko ksiadz (co roku inny, bo nasza parafia jest przy klasztorze - sa to bracia dominikanie i oni naprawde nie sa lasi na kase, to trzeba im przyznac) u nas w tym roku koleda 17 stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:28 bravia1 napisała: > AAAA... i mamy już zaklepany termin chrzcin: 8 luty Knajpka zarezerwowana i > nawet pokój w tym hotelu nam zaoferowali w cenie - dla karmiącej matki Tera > z > tylko problem kogo zaprosić... > Zapraszaliście tylko rodzeństwo, rodziców czy może jeszcze jakieś ciotki? > Bo u nas rodzina strasznie zżyta ze soba tzn. po stronie mojej mamy. Zawsze na > każdej imprezie są jej siostry i bracia tzn moje ciotki i wujki. Jest ich w > sumie 6 i nie wiem czy ich tez zapraszać czy nie? Ja mam ze swojej najbliższej > str. rodzicow, brata i 2 siostry z facetami, a marcin tylko mame, babcie, > siostre i jej męża.... ja Ci bravcia nie pomoge ze chrztem, bo jeszcze Ani nie ochrzcilismy: wychowujemy malego diebelka juz miala byc chrzczona w czerwcu, ale Piotrek (MArcina brat) wyruszyl w rejs i wrocil po kilku miesiacach) - jak wrocil to mielismy remont mieszkania, potem Maja sie urodzila, no i tak miesiac za miesiacem mija, a Ania nadal nie ochrzczona no, ale juz teraz w styczniu, a najpozniej w lutym ja chrzcimy - bo Piotrek znow wylywa do pracy na kilka miesiecy ale teraz bedziemy chrzcic obie corcie za jednym razem, tak bedzie najlepiej i nie bede miec potem imprezy dwa razy, tylko raz i chyba zaprosimy wiecej gosci niz wczesniej wiec prawdopodobnie obiad po chrzcinach bedzie w knajpce Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 08:49 oj to widze że zapowiada się imprezowy styczeń i luty chodzi mi o wasze chrzciny a raczej o chrzciny waszych dzieciaków dziewczynki batutko a macie już wybraną jakąś knajpke na ten objad po chrzcinach? w sumie to w kościele to chyba nie ma większych problemów żeby zaklepać wolny termin ale z knajpą może być problem:- / chociaz styczeń i luty raczej nie sa obleganymi miesiącami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:08 sloneczko271 napisała: > oj to widze że zapowiada się imprezowy styczeń i luty chodzi mi o > wasze chrzciny a raczej o chrzciny waszych dzieciaków > dziewczynki > batutko a macie już wybraną jakąś knajpke na ten objad po > chrzcinach? w sumie to w kościele to chyba nie ma większych > problemów żeby zaklepać wolny termin ale z knajpą może być problem:- > / chociaz styczeń i luty raczej nie sa obleganymi miesiącami > jeszcze nie mamy zaklepanej knajpki, no, ale mam nadzieje, ze jednak cos znajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:29 gosia1705 napisała: > batutko dobrze, że tak szybko przeszło ale ja też tak myślę, że > musieliście się czymś zatruć bo rotawirus i grypa żoładkowa to > trzyma około 3 dni. Dobrze, że dziewczynki nie miały takich > objawów. Duzo zdrówka życzę dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:34 sloneczko271 napisała: > kurcze! :-0 batutko dobrze że wam już przeszło i że majeczce nic nie > było. powiem ci że moim zdaniem to się czymś zatruliście-pewnie w > tej ikei. no bo przecież jeśli był by to wirus to tak szybko by wam > nie przeszło i jeszcze pewnie majeczka też by to od was załapała a > skoro tak szybko wam przeszło i majeczka jest zdrowiutka to napewno > przez jedzenie > no ale całe szczęście ze już się dobrze czujecie. oj, na szczescie juz zupelnie dobrze - nawet juz dzis biegalam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 11:49 No a mi się zdaje Batutko, że przeszliście grypę żolądkową, ktora u nas tez niedawno panowała Moja mama pracuje w aptece i mówila, że cale gro ludzi wymiotująco-sraczkowatych przychodziło po jakieś leki. To jakaś dziwna odmiana szybkiej grypy, która właśnie trwa bardzo krótko, ale atakuje żolądek i powoduje wymioty i biegunke i ogólne osłabienie całego organizmu. dobrze, że juz po wszystkim Bo mam nadzieję, że się już calkiem dobrze czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:21 bravia1 napisała: > No a mi się zdaje Batutko, że przeszliście grypę żolądkową, ktora u nas tez > niedawno panowała Moja mama pracuje w aptece i mówila, że cale gro ludzi > wymiotująco-sraczkowatych przychodziło po jakieś leki. To jakaś dziwna odmiana > szybkiej grypy, która właśnie trwa bardzo krótko, ale atakuje żolądek i powoduj > e > wymioty i biegunke i ogólne osłabienie całego organizmu. > dobrze, że juz po wszystkim Bo mam nadzieję, że się już calkiem dobrze czuje > cie? kurcze! teraz tw choróbska są jakieś dziwne i zmutowane no ale całe szczęście ze ta choroba trwała tylko jeden dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:21 no nic, ja spadam się do ładu doprowadzić bo jak się miśka obudzi to idziemy na sanki Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:34 Dziewczyny macie jakiś sposób na pozbycie sie tego wstrętnego fałdu skóry, który byl kiedyś moim brzuchem ? Na dodatek z rozstępami Ohyda! Jakieś kremy? Bo na ćwiczenia raczej czasu przy bliźniakach nie znajdę Kiedy to znika? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 12:53 Jeszcze jedno pytanko, osobiste: czy stosujecie gumki czy tabletki antykoncepcyjne? Jak się karmi piersia to chyba tablety nie bardzo , co? a poza tym chyba mozna porządnie przytyc po pigulkach? Musimy pomysleć o jakims zabezpieczeniu i nie wiem co najlepsze, pytam więc doświadczonych Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:50 bravia1 napisała: > Jeszcze jedno pytanko, osobiste: czy stosujecie gumki czy tabletki > antykoncepcyjne? Jak się karmi piersia to chyba tablety nie bardzo , co? a poza > tym chyba mozna porządnie przytyc po pigulkach? Musimy pomysleć o jakims > zabezpieczeniu i nie wiem co najlepsze, pytam więc doświadczonych bravcia, hihi - ja to raczej za bardzo doswiadczona w tym temacie nie jestem, skoro tak szybko po porodzie poczelismy Maje ))) no, ale teraz zamierzam juz stosowac antykoncepcje: na pewno nie tabletki (boje sie hormonow na dluzszy czas i utycia pewnie bedzie prezerwatywa jak pojde do lekarza, to sie zapytam co proponuje slyszalam o jakims zastrzyku antykoncepcyjnym, co go sie stosuje chyba raz na rok czy na pol roku i jest bezpieczny, nawet dla matek karmiacych piersia mowil o tym lekarz ginekolog na tvn style jak pojde do ginka, to sie zapytam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 16:19 batutka napisała: > bravcia, hihi - ja to raczej za bardzo doswiadczona w tym temacie nie jestem, > skoro tak szybko po porodzie poczelismy Maje ))) > no, ale teraz zamierzam juz stosowac antykoncepcje: na pewno nie tabletki (boje > sie hormonow na dluzszy czas i utycia > pewnie bedzie prezerwatywa > jak pojde do lekarza, to sie zapytam co proponuje > slyszalam o jakims zastrzyku antykoncepcyjnym, co go sie stosuje chyba raz na > rok czy na pol roku i jest bezpieczny, nawet dla matek karmiacych piersia > mowil o tym lekarz ginekolog na tvn style > jak pojde do ginka, to sie zapytam Ten zastrzyk to raz na 3 m-ce i też się po nim tyje i skutki uboczne gorsze niz po tabletkach czytałam takie opinie na innym forum. Ciekawe jak z tymi plastrami? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:07 bravia1 napisała: > Ten zastrzyk to raz na 3 m-ce i też się po nim tyje i skutki uboczne gorsze ni > z > po tabletkach czytałam takie opinie na innym forum. > Ciekawe jak z tymi plastrami? uuuuuuuuuuu, to kicha, to w takim razie gumka pozostaje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 09:08 ja pamiętam jak pojechałam do mojego ginka na kontrole jak urodziłam michasie i on właśnie zaczoł rozmowe o antykoncepcij co mnie na początku rozśmieszyło bo wydawało mi się że po tylu staraniach i pi ivf to rozmowa o antykoncepcij mnie rozśmieszyła no ale słuchałam go uwarznie i on mi też mówił o tym zastrzyku o którym ty batutko mówisz powiedział ze ten zastrzyk jest świetny tylko że ma jeden minus-często kobiety po nim bardzo zle się czują i on osobiście proponował mi żebym najpierw brałą tabletki które dokładnie tak samo działają i mają taki sam skład jak ten zastrzyk tylko oczywiście z tą różnicą że jeśli bym brała tablety i się zaczeła zle czuć to zawsze tablety można poprostu przerwać brać i wtedy wszystko wraca do normy a jak się wezmie zastrzyk w dupsko który działa np. na 6 miesięcy to tego zastrzyku już się przecież z tyłka nie wyciągnie i trzeba będzie się przemęczyć dopuki on poprostu przestanie działać i dlatego ten mój ginek powiedział że najpierw przepisze mi recepte na 3 miesiące na tabletuy a jak będę się dobrze czuła po nich to wtedy da mi ten zastrzyk. no ale w końcu w domu przemyślałam to wszystko to podarłam tą recepte od niego. więc kurcze ale nawet nie mogę wam powiedzieć jak się nazywały te tablety cholera! szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 08:56 bravia1 napisała: > Jeszcze jedno pytanko, osobiste: czy stosujecie gumki czy tabletki > antykoncepcyjne? Jak się karmi piersia to chyba tablety nie bardzo , co? a poza > tym chyba mozna porządnie przytyc po pigulkach? Musimy pomysleć o jakims > zabezpieczeniu i nie wiem co najlepsze, pytam więc doświadczonych kochanie my zabaezbieczamy się prezerwatywą. ja jakoś do tabletek hormonalnych nigdy nie miałam przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:05 sloneczko271 napisała: > kochanie my zabaezbieczamy się prezerwatywą. ja jakoś do tabletek > hormonalnych nigdy nie miałam przekonania. no my chyba tez na tym poprzestaniemy, bo ja tez nie lubie hormonow Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:06 bravia1 napisała: > Dziewczyny macie jakiś sposób na pozbycie sie tego wstrętnego fałdu skóry, któr > y > byl kiedyś moim brzuchem ? Na dodatek z rozstępami Ohyda! Jakieś kremy? Bo n > a > ćwiczenia raczej czasu przy bliźniakach nie znajdę Kiedy to znika? chorobcia bravcia, ja Ci nie pomoge, bo nie mialam rozstepow, faldy tez nie mam, tylko tluszcz ale wydaje mi sie, ze jesli chodzi o brzuch, to raczej bez cwiczen sie nie obedzie, tak to jest z tymi brzuchami niestety a co do rozstepow, to nigdy na 100% sie ich nie pozbedziesz, ale moga je rozjasnic jakies kremy: moja kolezanka miala po ciazy, to nie zeszly jej, ale troche zjasnialy po jakims kremie, ale kurka nie wiem jakiego uzywala jeszcze mi sie przypomnialo cos o tym faldzie: czy to jest oponka tluszczu (to zejdzie na pewno przy cwiczeniach i diecie), czy jest to taka wiszaca skora (to juz trudniej i slyszalam, ze bez operacji sie niestety nie obedzie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 08:54 bravia1 napisała: > Dziewczyny macie jakiś sposób na pozbycie sie tego wstrętnego fałdu skóry, któr > y > byl kiedyś moim brzuchem ? Na dodatek z rozstępami Ohyda! Jakieś kremy? Bo n > a > ćwiczenia raczej czasu przy bliźniakach nie znajdę Kiedy to znika? kochanie co do rozstępów to trudna sprawaa niestety musisz koniecznie 2 razy dziennie smarować brzuszek dobrymi kremami na rozstępy ale nie gwarantuje że one znikną co do fałdu skóry to tylko ćwiczenia na brzuch a powiedz mi braviuś czy smarowałaś brzuszek jak byłas w ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 15:49 sloneczko271 napisała: > > kochanie co do rozstępów to trudna sprawaa niestety musisz > koniecznie 2 razy dziennie smarować brzuszek dobrymi kremami na > rozstępy ale nie gwarantuje że one znikną co do fałdu skóry to > tylko ćwiczenia na brzuch > a powiedz mi braviuś czy smarowałaś brzuszek jak byłas w ciąży? pewnie, że smarowalam. Różnych kremow używałam i nie miałam rozstępów, dopiero gdzieś w 36 tyg mi wyskoczyło to cholerstwo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 16:54 bravia1 napisała: > pewnie, że smarowalam. Różnych kremow używałam i nie miałam rozstępów, dopiero > gdzieś w 36 tyg mi wyskoczyło to cholerstwo wiesz co, bardzo fajnie działa guam to jest takie błotko które można kupić w churtowniach kosmetycznych i najpierw musisz zrobić sobie peeling najlepiej odrazu nóg, i tyłka też można dodatkowo w wannie jakąś ,,szczotką lub ostrą gabką zrobić sobie taki masaż tych części ciała które będziesz smarowac tym błockiem i potem po peelingu smarujesz się tym błotkiem i owijaż nogi, dupsko i brzuch folią (może być taka folia spożywcza) i zakładasz dodatkowo jeszcze rajtuzy i jakieś spodnie i wskakujesz pod koc-chodzi o to żeby było bardzo ciepło potem siedzisz w tym wszystkim najkrucej 30 minut ale czym dłużej tym lepiej i spłukujesz wszystko pod prysznicem i dopiero wtedy trzeba się posmarować jakimś kremem na rozstępy. najlepiej jest robić sobie taki zabieg co drugi dzień przez jakiś miesiąc i efekt jest świetny! coprawda jest z tym troche paprania no ale nie ma nic za darmo a w gabinecie kosmetycznym taki zabieg kosztuje kupe kasy, już nie mówiąc o tym jak by się chciało robić sobie takie zabiego w gabinecie kosmetycznym co drugi dzień ja jeszcze przed ciążą to robiłam sobie takie zabiegi w domu i to naprawde działa, coprawda wtedy miałąm jakieś takie zacięcie do tego a teraz jakoś mi się nie chce, ale w sumie to dzięki tobie to sobie o tym przypomniałam że jeszcze mam całą puszke guamu w domu to może się za to wezne i też sobie będę robić takie zabiegi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:08 sloneczko271 napisała: > no nic, ja spadam się do ładu doprowadzić bo jak się miśka obudzi to > idziemy na sanki super milej zabawy napisz koniecznie jak bylo na saneczkach my juz bylismy z dziewczynami na spacerku, Maja spala jak zwykykle, a Ania szalala na sniegu super pogoda sie zrobila, nie ma juz takiego okropnego mrozu i sloneczko wyszlo, fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 09:12 batutka napisała: > super > milej zabawy > napisz koniecznie jak bylo na saneczkach > my juz bylismy z dziewczynami na spacerku, Maja spala jak zwykykle, a Ania > szalala na sniegu > super pogoda sie zrobila, nie ma juz takiego okropnego mrozu i sloneczko wyszlo > , > fajnie batutko na saneczkach było super! i powiem ci że sanki się fajnie sprawdzają misia siedziała ładnie tylko jak ja chciałam z nią usiąść i ją wziąść przed siebie to niestety moje dupsko się nie mieściło w to oparcie ale było fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 22:03 sloneczko271 napisała: batutko na saneczkach było super! i powiem ci że sanki się > fajnie sprawdzają misia siedziała ładnie tylko jak ja chciałam > z nią usiąść i ją wziąść przed siebie to niestety moje dupsko się > nie mieściło w to oparcie ale było fajnie to super, ze Misia lubi saneczki my tez kupilismy Ani sanki - juz mielismy zamawiac na allegro, bo w sklepach nigdzie nie bylo, ale pojechalismy na zakupy do carrefoura i tam byly fajne, drewniane, wiec kupilismy, a do nich dokupilismt taki superowy, futrzany spiworek - nie dosc, ze miekko i cieplo w pupe, to jeszcze zapina sie go na nogi wiec i w nogi cieplutko nizej zamiescilam kilka zdjec na ktorych jest ten spiworek i dzis z Ania tez bylismy na sankach i bardzo jej sie podobalo, a Marcin nawet ja puscil sama z gorki - nawet wysoka, ale lagodny stok - ja bym sie bala, ze sie wywroci, a Marcin ja puscil sama (tylko biegl za nia i asekurowal w razie czego) i fajnie bylo - nie upadla, a podobalo jej sie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 01:27 o matko! :-0 spuścił ją marcin samą z górki?! szok! a to odwarzna dziewczyna)) a tata jaki odwarzny Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:19 sloneczko271 napisała: > o matko! :-0 spuścił ją marcin samą z górki?! szok! a to > odwarzna dziewczyna)) a tata jaki odwarzny noooo, biegl tylko obok sanek - gorka delikatna, lagodna wiec ryzyko upadku w sumie zerowe, a Ani jak sie podobalo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:00 bravia1 napisała: > No a mi się zdaje Batutko, że przeszliście grypę żolądkową, ktora u nas tez > niedawno panowała Moja mama pracuje w aptece i mówila, że cale gro ludzi > wymiotująco-sraczkowatych przychodziło po jakieś leki. To jakaś dziwna odmiana > szybkiej grypy, która właśnie trwa bardzo krótko, ale atakuje żolądek i powoduj > e > wymioty i biegunke i ogólne osłabienie całego organizmu. > dobrze, że juz po wszystkim Bo mam nadzieję, że się już calkiem dobrze czuje > cie? dzieki, juz wszystko ok a co do grypy zoladkowej, to kurcze sama nie wiem czy to to: wszystko by na to wskazywalo,ale Marcin nie mial slynnej praczki (czyli jak na sraczke mowi moj kochany mezus), mial tylko wymioty i zle sie czul, wiec sama nie wiem no, ale najwazniejsze, ze juz po Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 14:37 sloneczko271 napisała: > gosiaczku masz racje-lepiej teraz nie ryzykój. ja to tak naprawde to > bardziej wole morze i ciepełko a za górami to tak średnio przepadam > ale zimą na te pare dni na narty to z wielką chęcią zawsze jade:- > ) sloneczko ma racje gosiu - teraz to sobie odpoczywaj i nie wybieraj sie na zadne wyprawy w gory hihi sloneczko, ale nasza gosie zachecilysmy do wypoczynku w gorach Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 08.01.09, 16:24 Jeszcze jedno pytanie Jak to jest u Was z mlekiem w proszku? Bo jest napisane że jak się zrobi to mozna trzymać niedopita część tylko przez godzinę. Mi jak dzieci nie wypija wszystkiego to wylewam to i strasznie się czasem dużo tego marnuje, a ten bebilon tani nie jest bo ok 40 ,- Wy tez wylewacie? Jeśli tak to po co są np. podgrzewacze czy termoopakowania jak tego długo nie można trzymać? Czy tylko tak z tym bebilonem1 tak jest? Sorki za męczące pytania, ale dziś mam dzień zadawania takich I czy macie termoopakowania? Sprawdzaja się one? Opłaca sie je kupić? Bo się zamierzam właśnie. No bo jak pojade z dziećmi do lekarza wkrótce to przecież nie będę wywalać cycka wszędzie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 02:53 bravia1 napisała: > Jeszcze jedno pytanie > Jak to jest u Was z mlekiem w proszku? Bo jest napisane że jak się zrobi to > mozna trzymać niedopita część tylko przez godzinę. Mi jak dzieci nie wypija > wszystkiego to wylewam to i strasznie się czasem dużo tego marnuje, a ten > bebilon tani nie jest bo ok 40 ,- > Wy tez wylewacie? Jeśli tak to po co są np. podgrzewacze czy termoopakowania ja > k > tego długo nie można trzymać? Czy tylko tak z tym bebilonem1 tak jest? Sorki za > męczące pytania, ale dziś mam dzień zadawania takich > > I czy macie termoopakowania? Sprawdzaja się one? Opłaca sie je kupić? Bo się > zamierzam właśnie. No bo jak pojade z dziećmi do lekarza wkrótce to przecież ni > e > będę wywalać cycka wszędzie bravcia, niestety z mlekiem modyfikowanym tak jest - od razu trzeba wylac ja tez kupuje bebilon i Ani i Mai i tez czesto niestety wylewam, no, ale nie da sie inaczej moze rob im mniej tego mleka, a w razie czego dorobisz ze 30 ml ale faktycznie swoja droga to granda zeby mleko bylo takie drogie nawet zastanawialam sie czy Mai nie podawac bebika (bo dla Ani zmieniac sie juz nie oplaca), w sumie bebiko i bebilon maja jednego producenta, a jak patrzylam na sklad tego i tego mleka, to w sumie kurcze to jest to samo w bebilonie sa dodatkowo imunofortis i tluszcz rybi, ale chyba bebiko tez ma jakies uodparniajace skladniki? no sama nie wiem... Ania w ogole nie choruje, moze taka odporna po bebilonie? ale z drugiej strony nie bardzo w to wierze (pewnie po prostu jest odporna po mamusi i mysle, ze to nabijanie klientow w butelke i chyba my jendak przeplacamy bravciu, bo kazde inne mleko jest tansze od bebilonu, a wszystkie to pewnie jedno i to samo czytalam troche o bebiku i niektorzy pisza, ze po nim sa gorsze kupy od bebilonu, tzn ze sa zatwardzenia, ale nie wiem ile w tym prawdy sloneczko, moze Ty nam cos wiecej napiszesz o bebiku, bo Michasia go pije jestes z niego zodowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 10:52 no cóż dziewczyny nie wiem które mleczko jest lepsze które gorsze miśka pie cały czas bebico które kosztuje ok.10-11zł. zależy w którym sklepie, w rossmanie jest najtańsze. i jest zdowa oprócz kilku przeziębień to jak narazie (odpukać puk,puk) to się trzyma dzielnie i też jest odporna więc nie wiem ile jest prawdy o tych wszystkich mleczkach. ja sobie bebico chwale ale może skoro bebilon jest taki drogi to może i faktycznie coś tam ma w swoim składzie lepszego no sama nie wiem. w każdym bądz razie gdybym miała kiedyś jeszcze jedno dziecko to też bym zaczeła od bebico co do kup to miśka zawsze miała normalne kupy i do dziś robi 2 nieraz 3 kupy dzinnie oczywiście jak była malutka to tych kup robiła dużo więcej. a zatwardzenie miała tylko jak byliśmy w tunezij ale myśle że to zmiana klimatu bo jak wróciliśmy do polski to wszystko wróciło do normy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 02:54 bravcia, a co do termoopakowan, to ja nie mam i nawet nie wiem co to takiego Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 10:41 bravia1 napisała: > Jeszcze jedno pytanie > Jak to jest u Was z mlekiem w proszku? Bo jest napisane że jak się zrobi to > mozna trzymać niedopita część tylko przez godzinę. Mi jak dzieci nie wypija > wszystkiego to wylewam to i strasznie się czasem dużo tego marnuje, a ten > bebilon tani nie jest bo ok 40 ,- > Wy tez wylewacie? Jeśli tak to po co są np. podgrzewacze czy termoopakowania ja > k > tego długo nie można trzymać? Czy tylko tak z tym bebilonem1 tak jest? Sorki za > męczące pytania, ale dziś mam dzień zadawania takich > > I czy macie termoopakowania? Sprawdzaja się one? Opłaca sie je kupić? Bo się > zamierzam właśnie. No bo jak pojade z dziećmi do lekarza wkrótce to przecież ni > e > będę wywalać cycka wszędzie kochanie ja nie mam termoopakowania, więc trudno mi jest coś na ten temat ci doradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 10:44 ja mleczka kochanie nie odgrzewałam. bałam się bo miśka nam często- gęsto płakała do 3 miesiąca życia i się bałam jej dawać takie odgrzewane mleczko bo się bałam że może będzie ją brzuszek bolał, ale powiem ci bravciu że znam osoby które odgrzewały mleczko dzieciom i dziciaczkom nic nie było i są zdrowiutkie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 09.01.09, 17:07 --------------------------------------------------------------------- ----------- dziewczyny chciałam wam powiedzieć że nie jedziemy w góry odwidziało nam się przemyśleliśmy wszystko i jednak jeszcze w tym roku damy sobie spokój z takim wyjazdem z miśką, chodzi nam o to że tam trzeba jechać ok.6 godzin a miśka poprostu niecierpi jezdzić samochodem i jak wytrzymuje godzine w foteliku samochodowym to jest cud jakiś najdłużej wytrzymała 3 godziny do warszawy ale wtedy spała więc to się nie liczy pozatym przeraza nas to zimno no teraz niby się troche ociepliło no ale wiadomo że miśka nie usiedzi na dworze długo no tak czy siak to poprostu stchurzyliśmy może za rok nam się uda wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 08:10 dzisiaj na poprawe nastroju jedziemy sobie do łodzi połazic troche po ,,manufakturze" teraz jest tyle wyprzedarzy że może coś mi wpadnie w oko taniego ostatnio jak byłam tam to wpadł mi w oko taki fajny płaszczyk (wiosenno-jesienny) tylko że był troszke za drogi i mam taką cichą nadzieję że teraz troche obniżyli jego cenę no zobaczymy co tam wypatrze ładnego no i miskowi chciałam wybrać jakieś nowe dzinsy fajne pojedziemy popołudniu jak się misia obudzi ze swojej drzemki no to pa,pa dziewczyny życzę wam miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kolejne zdjecia :-) 10.01.09, 14:29 zrobilam pare zdjec, jak sie jeszcze nie znudzilyscie, to mozecie poogladac i jeszcze raz sorki za jakosc zdjec - robione moja komorka, ale juz sie niedlugo poprawimy - bo dzis znalezlismy nasz aparat wiec nastepne zdjecia beda juz ladne na poczatek pare zdjec z domu, sa na nich Ania z Maja: img301.imageshack.us/img301/8233/zdjcie074xh5.jpg img301.imageshack.us/img301/2077/zdjcie066mk1.jpg img53.imageshack.us/img53/9267/zdjcie076qe5.jpg img212.imageshack.us/img212/4886/zdjcie061pm1.jpg img509.imageshack.us/img509/5382/zdjcie079sc0.jpg a teraz ciag dalszy zdjec z domu, a na nich Ania na swoich saneczkach, ktore jej przedwczoraj kupilismy (zwykle drewniane, a do nich taki fajny futrzany spiworek i jej sie bardzo ten spiworek podoba i ciagle wchodzi na te sanki i na nie siada i siedzi non stop na nich img247.imageshack.us/img247/1038/zdjcie031cr9.jpg img404.imageshack.us/img404/3120/zdjcie036pu9.jpg img404.imageshack.us/img404/2572/zdjcie044tm9.jpg img404.imageshack.us/img404/1774/zdjcie051um4.jpg img404.imageshack.us/img404/7463/zdjcie038dv8.jpg img247.imageshack.us/img247/8351/zdjcie059nb1.jpg i mala modelka przegladajaca sie w lustrze img404.imageshack.us/img404/4838/zdjcie054pm2.jpg a teraz zdjecia z dzisiejszych szalenstw na sankach, Ani sie bardzo podobalo, zjechala nawet kilka razy sama z gorki: img247.imageshack.us/img247/4273/zdjcie082vq4.jpg img510.imageshack.us/img510/4774/zdjcie085du4.jpg img247.imageshack.us/img247/886/zdjcie090zq5.jpg img339.imageshack.us/img339/5162/zdjcie091vw6.jpg img187.imageshack.us/img187/8973/zdjcie097ra6.jpg i Majcia na spacerku, w wozeczku img405.imageshack.us/img405/4489/zdjcie110pn2.jpg i w supermarkecie, Ania w swoim ulubionym pojezdzie, w ktorym porusza sie po sklepie img374.imageshack.us/img374/3599/zdjcie005tr6.jpg img374.imageshack.us/img374/9532/zdjcie013ls3.jpg img353.imageshack.us/img353/9900/zdjcie016sr7.jpg mam nadzieje, ze Was nie zanudzam tymi zdjeciami? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: kolejne zdjecia :-) 10.01.09, 15:33 Batutko, dziewczynki są niemalże jak bliźniaczki Cudne Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia :-) 10.01.09, 21:53 bravia1 napisała: > Batutko, dziewczynki są niemalże jak bliźniaczki > Cudne dzieki mnie sie tez wydaje, ze z kazdym dniem robia sie coraz bardziej podobne do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kolejne zdjecia :-) 11.01.09, 01:38 batutko no jak możesz wogóle piwiedzieć że nas zanudzsz zdjeciami?! no chyba zaraz po dupsku dostaniesz?! nigdy nas nie zanudzałas i nas nie zanudzasz zawsze fajnie jest zobaczyć jak się zmieniacie i powiem ci batutko że dziewczynki są tak bardzo do siebie podobne że szok! no i obie są podobne do ciebie u dziewczynek w pokoju widziałm że wisi taki przybornik z ikei-my mamy taj sam hi,hi,hi chodzi mi o ten w ktrym wy trzymacie żabe co do saneczek a raczej tego pokrowca to powiem ci że wygląda on super! i widać że jest taki pożądny Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kolejne zdjecia :-) 12.01.09, 22:17 sloneczko271 napisała: > batutko no jak możesz wogóle piwiedzieć że nas zanudzsz > zdjeciami?! no chyba zaraz po dupsku dostaniesz?! nigdy nas nie > zanudzałas i nas nie zanudzasz zawsze fajnie jest zobaczyć jak > się zmieniacie i powiem ci batutko że dziewczynki są tak bardzo do > siebie podobne że szok! no i obie są podobne do ciebie > u dziewczynek w pokoju widziałm że wisi taki przybornik z ikei-my > mamy taj sam hi,hi,hi chodzi mi o ten w ktrym wy trzymacie żabe > co do saneczek a raczej tego pokrowca to powiem ci że wygląda on > super! i widać że jest taki pożądny ten przybornik z ikei jest bardzo fajny, nie dosc, ze mozna w nim rozne rzeczy schowac, to jeszcze ladnie wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 21:54 sloneczko271 napisała: > dzisiaj na poprawe nastroju jedziemy sobie do łodzi połazic troche > po ,,manufakturze" teraz jest tyle wyprzedarzy że może coś mi > wpadnie w oko taniego ostatnio jak byłam tam to wpadł mi w oko > taki fajny płaszczyk (wiosenno-jesienny) tylko że był troszke za > drogi i mam taką cichą nadzieję że teraz troche obniżyli jego cenę > no zobaczymy co tam wypatrze ładnego no i miskowi chciałam wybrać > jakieś nowe dzinsy fajne pojedziemy popołudniu jak się misia > obudzi ze swojej drzemki no to pa,pa dziewczyny życzę wam > miłego weekendu super jak wrocilsz, to koniecznie pochwal sie co kupiliscie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 01:44 batutka napisała: > super > jak wrocilsz, to koniecznie pochwal sie co kupiliscie dzień ieliśmy superowy! miśka z tatą poszli do takiego kinderplanety to jest taka przeogromna bawialnia pózniej mi misiek opowiadał co tam miśka odwalała to on mwił że sikał z niej ze śmiechu szkoda że tego nie widziałam ale opowiadał mi wszystko i mówił że miśka była tam w 7 niebie! a ja w tym czasie poleciałam na zakupy i powiem wam że wyprzedarze są konkretne:- ))) dokłądnie za 230zł. kupiłam sobie płąszcz taki raczej wiosenno- jesienny i 3 bluzki)) więc jestem bardzo zadowolona! no i wszyscy jesteśmy hepi bo każdy miał to co chciał tylko miśkowi użnie zdążyliśmy kupić już dzinsów bo poprostu nie było czasu ale następnym razem zaczniemy od dzinsów Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:11 sloneczko271 napisała: > dzień ieliśmy superowy! miśka z tatą poszli do takiego > kinderplanety to jest taka przeogromna bawialnia pózniej mi > misiek opowiadał co tam miśka odwalała to on mwił że sikał z niej ze > śmiechu szkoda że tego nie widziałam ale opowiadał mi wszystko > i mówił że miśka była tam w 7 niebie! a ja w tym czasie > poleciałam na zakupy i powiem wam że wyprzedarze są konkretne:- > ))) dokłądnie za 230zł. kupiłam sobie płąszcz taki raczej wiosenno- > jesienny i 3 bluzki)) więc jestem bardzo zadowolona! no i > wszyscy jesteśmy hepi bo każdy miał to co chciał tylko miśkowi > użnie zdążyliśmy kupić już dzinsów bo poprostu nie było czasu ale > następnym razem zaczniemy od dzinsów nooo, to super, ze zakupy sie udaly ta bawialnia to pewnie cos podobnego do smykolandii w smyku (kiedys Wam o tym pisalam, jak bylismy z Ania - jej tez sie bardzo tam podobalo sloneczko, a jaki ten plaszcz, jaki kolor? to trencz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:13 batutka napisała: > nooo, to super, ze zakupy sie udaly > ta bawialnia to pewnie cos podobnego do smykolandii w smyku (kiedys Wam o tym > pisalam, jak bylismy z Ania - jej tez sie bardzo tam podobalo > sloneczko, a jaki ten plaszcz, jaki kolor? to trencz? > aaaa, zapomnialam - napisz jeszcze jakie bluzki kupilas Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 13.01.09, 11:09 batutka napisała: > aaaa, zapomnialam - napisz jeszcze jakie bluzki kupilas batutko te wszystkie rzeczy kupiłam w jednym sklepie w ,,zara" jedna bluzka jest taka grafitowa z rękawkami 3/4 a dwie są na krótki rękawek biała i taka wiśniowo-czerwona śliczne są! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 13.01.09, 11:06 batutko, ten płasz który kupiłam w sobote jest w taką fajną delikatną krateczke bardzo mi się podoba bo jest taki ,,inny" no nie umiem ci dokadnie wytłumaczyć ale jest śliczny! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:44 sloneczko271 napisała: > batutko, ten płasz który kupiłam w sobote jest w taką fajną > delikatną krateczke bardzo mi się podoba bo jest taki ,,inny" > no nie umiem ci dokadnie wytłumaczyć ale jest śliczny! no, to super, ze sie zakupy udaly Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 21:56 sloneczko271 napisała: > > --------------------------------------------------------------------- > ----------- > > dziewczyny chciałam wam powiedzieć że nie jedziemy w góry > odwidziało nam się przemyśleliśmy wszystko i jednak jeszcze w tym > roku damy sobie spokój z takim wyjazdem z miśką, chodzi nam o to że > tam trzeba jechać ok.6 godzin a miśka poprostu niecierpi jezdzić > samochodem i jak wytrzymuje godzine w foteliku samochodowym to jest > cud jakiś najdłużej wytrzymała 3 godziny do warszawy ale wtedy > spała więc to się nie liczy > > pozatym przeraza nas to zimno no teraz niby się troche ociepliło no > ale wiadomo że miśka nie usiedzi na dworze długo no tak czy siak to > poprostu stchurzyliśmy może za rok nam się uda wyjechać. > > sloneczko, ja tez bym nie pojechala - jeszzce male te nasze niunie, za rok beda bardziej "dorosle", to wtedy bedzie z nimi lepiej wojazowac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 01:48 batutka napisała: > sloneczko, ja tez bym nie pojechala - jeszzce male te nasze niunie, za rok beda > bardziej "dorosle", to wtedy bedzie z nimi lepiej wojazowac powiem ci batutko że dzisiaj to Bogu dziękowałam że jednak się nie zdecydowaliśmy jechac bo moja taściowa mi zadzwoniła o godz.12 że oni eszcze jada i dojecha c niemoga bo cotroche jest korek( jak nie wypadek to znowu co innego) a mieli wyjechać o godz.03 więcjechali już ok.9godzin:-0 michaśka to by nam się chyba zawyła w tym samochodzie po takiej jazdzie samochodem więc chyba mieliśmy nosa że nie pojechaliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:08 sloneczko271 napisała: powiem ci batutko że dzisiaj to Bogu dziękowałam że jednak się nie > zdecydowaliśmy jechac bo moja taściowa mi zadzwoniła o godz.12 że > oni eszcze jada i dojecha c niemoga bo cotroche jest korek( jak nie > wypadek to znowu co innego) a mieli wyjechać o godz.03 więcjechali > już ok.9godzin:-0 michaśka to by nam się chyba zawyła w tym > samochodzie po takiej jazdzie samochodem więc chyba mieliśmy nosa > że nie pojechaliśmy oj, to faktyzcnie dobrze, ze sie nie wybraliscie - "niezla" wyprawe byscie mieli no, ale na szczescie zostaliscie w domu - a jak tam tesciowie, dojechali w koncu jakos? podoba im sie? a oni tez na nartach jezdza? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 13.01.09, 11:21 batutka napisała: > oj, to faktyzcnie dobrze, ze sie nie wybraliscie - "niezla" wyprawe byscie miel > i > no, ale na szczescie zostaliscie w domu - a jak tam tesciowie, dojechali w konc > u > jakos? podoba im sie? a oni tez na nartach jezdza? tak kochanie w końcu dojechali pare minut po godz.12 ale mówili że byli wykończeni. właśnie wczoraj do nas wpadli na ploteczki i opowiadali jak było i byli bardzo zadowoleni)) powiedzieli że chyba jeszcze pojadą w marcu bo ci właściciele ich bardzo zapraszali w marcu-mówili że wtedy jest tam przecudnie bo jest już cieplutko ludzie podobno w samych bluzach jezdzą na nartach i się opalają na stoku, podobno w marcu jest NAPRAWDE REWELACYJNIE! BO JEST CIEPŁO A ŚNIEG U NICH ZAWSZE JESZCZE JEST no i do tego jest o wiele dłuższy dzień niż teraz. i albo jeszcze w tym roku pojedziemy z nimi w marcu albo za rok w marcu. do tego ci właściciele mówili że jeślu np.wolimy z dzieckiem wyjechać z domu np.o godz.19 tak żeby mała była już śpiąca i żeby całą drogę przespała a my byśmy wtedy mieli zajechać do nich np. na godz.02 w nocy to dla nich to też nie ma problemu. powiedzieli ze wtedy przygotują nam pokoje i poprostu oni wstaną w nocy i nas wpuszczą więc super! wtedy byśmy wyjechali wieczorkiem i napewno miśka by całą podróż przespała bez problemu więc pojedziemy albo jeszcze w tym roku w marcu na 4 dni albo za rok. my raz już kiedyś byliśmy w górach na nartach właśnie w marcu tylko w polskich górach i też pamiętam że było super! bo śnieg jeszcze był a faktycznie było cieplutko więc polecach marzec na narty dla zmarzlaków co do moich teściów to tak-oni tez na nartach jezdzą my właśnie wszyscy razem pojechaliśmy pierwszy raz na narty i wszyscy się uczyliśmy. teraz to oni pewnie jezdzą lepiej od nas bo my już 2 lata nie byliśmy a oni co roku jeżdzą)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:44 sloenczko, jakbyscie jechali na te narty, to wlasnie najlepiej na pozny wieczor kiedy Misia idzie spac, to wtedy nie byloby problemu my, jesli bedziemy jechac na jakiekolwiek wczasy (jak dziewczyny beda male), to wlasnie na noc - wtedy nikt sie nie umeczy sloneczko, jak sie nauczymy w koncu jezdzic na tych nartach, to chetnie skorzystam z wyprobowanego przez Ciebie miejsca i tez tam pojedziemy gdzie Wy, jesli tam tak fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:58 batutka napisała: > sloenczko, jakbyscie jechali na te narty, to wlasnie najlepiej na pozny wieczor > kiedy Misia idzie spac, to wtedy nie byloby problemu > my, jesli bedziemy jechac na jakiekolwiek wczasy (jak dziewczyny beda male), to > wlasnie na noc - wtedy nikt sie nie umeczy > sloneczko, jak sie nauczymy w koncu jezdzic na tych nartach, to chetnie > skorzystam z wyprobowanego przez Ciebie miejsca i tez tam pojedziemy gdzie Wy, > jesli tam tak fajnie pewnie kochanie jak będziecie się wybierać to ci podam namiary na nich a może kiedyś razem w tym samym czasie się wybierzemy na narty? ale by było super! i my byśmy się w końcu spotkały na żywo i nasze dziewczyny by się poznały no było by czadowo! )) mam nadzieję ze kiedyś to nam się uda Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 15:32 Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby czy leki na kolki? Bartkowi sie zaczęły Jęczy i kwęka cały czas. Strasznie niespokojny jest. W domu ciągle idzie suszarka do włosów- wtedy jest cisza i śpi Daje mu espumisan, ale ileż można. Masujemy przuszek i leży na nim, ale pomaga na chwilkę tylko. Bidulek, żal mi go. Wasze dziewczynki pewnie nie miały, bo ponoć częściej kolki miewaja chłopcy. Może Ty Haniu wiesz? Albo inna podczytywaczka Odpowiedz Link Zgłoś
aska976 Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 17:23 Witam ja jestem waszą podczytywaczką i mogę Ci polecić na kolkę Kreon. Moja córka nie miała kolki ale dziecko mojej koleżanki też dziewczynka miała kolkę i oprócz Espumisanu pediatra u nas ponoć najlepszy przepisał Kreon na parę dni, przy dużych kolkach druga znajoma stosowała nawet dwa tygodnie u swojego syna. W każdym razie jednemu i drugiemu dziecku kolka po parodniowym stosowaniu tego leku przeszła. To z doświadczenia mioch znajomych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 18:37 aska976 napisała: > Witam ja jestem waszą podczytywaczką i mogę Ci polecić na kolkę > Kreon. Moja córka nie miała kolki ale dziecko mojej koleżanki też > dziewczynka miała kolkę i oprócz Espumisanu pediatra u nas ponoć > najlepszy przepisał Kreon na parę dni, przy dużych kolkach druga > znajoma stosowała nawet dwa tygodnie u swojego syna. W każdym razie > jednemu i drugiemu dziecku kolka po parodniowym stosowaniu tego leku > przeszła. To z doświadczenia mioch znajomych. Pozdrawiam Dziękuję Ci bardzo A ten lek jest na receptę? To kropelki? Odpowiedz Link Zgłoś
aska976 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 19:57 Nie mam bladego pojęcia musisz się spytać w aptece jak się zdecydujesz na ten lek. A propo tego fałdu na brzuchu to nie wiem jak u ciebie. Ja jestem po cesarce ok 6 miesięcy i nad cięciem miałam taki fałd który mi się odznaczał nawet w bieliźnie i wchłonął mi się sam. Może to indywidualna sprawa, zależna od tego ile się przytyło. Ja tydzień po porodzie ważyłam tyle co przed ciążą tzn. 53kg. W dniu porodu ważyłam 63 kg. Fałd taki skórny wchłonął mi się bez ćwiczeń tak do ok 3 czy 4 miesiąca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska976 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:02 A nie wspomniałam, że bardzo uważałam na to co jadłam tak przez pierwsze trzy miesiące, bo karmię tylko piersią, i bardzo bałam się tej kolki. Apetyt miałam zabójczy, jadłam ogromne ilości jedzenia, tylko uważałam na smażone rzeczy i czekoladę. W każdym razie może przez tą dietę ten fałd zniknął. Od trzeciego miesiąca jem wszystko jak leci, ale już zaczęłam trochę tyć więc zaczęłam ćwiczyć. Ale zdaję sobie sprawę, że przy bliźniakach to trochę ciężko z czasem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:09 aska976 napisała: > A nie wspomniałam, że bardzo uważałam na to co jadłam tak przez > pierwsze trzy miesiące, bo karmię tylko piersią, i bardzo bałam się > tej kolki. Apetyt miałam zabójczy, jadłam ogromne ilości jedzenia, > tylko uważałam na smażone rzeczy i czekoladę. W każdym razie może > przez tą dietę ten fałd zniknął. Od trzeciego miesiąca jem wszystko > jak leci, ale już zaczęłam trochę tyć więc zaczęłam ćwiczyć. > Ale zdaję sobie sprawę, że przy bliźniakach to trochę ciężko z > czasem. Pozdrawiam Ja jem wszystko jak leci, od początku. Tyle że duuuuuużo mniej, bo nie mam czasu ... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:07 aska976 napisała: > Nie mam bladego pojęcia musisz się spytać w aptece jak się > zdecydujesz na ten lek. > A propo tego fałdu na brzuchu to nie wiem jak u ciebie. Ja jestem po > cesarce ok 6 miesięcy i nad cięciem miałam taki fałd który mi się > odznaczał nawet w bieliźnie i wchłonął mi się sam. Może to > indywidualna sprawa, zależna od tego ile się przytyło. Ja tydzień po > porodzie ważyłam tyle co przed ciążą tzn. 53kg. W dniu porodu > ważyłam 63 kg. Fałd taki skórny wchłonął mi się bez ćwiczeń tak do > ok 3 czy 4 miesiąca. Pozdrawiam Ja po porodzie też ważyłam tyle co przed Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie jak u Ciebie i sie szybko wchłonie to dziadostwo Pozostaną pewnie rozstępy Odpowiedz Link Zgłoś
aska976 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 20:41 No, bo ponoć ta kolka, to nie ma nic wspólnego z tym co matka zjada, to niedojrzałość przewodu pokarmowego maluszka. I jak ma być to będzie. W każdym razie ten wałek mi zniknął. Super, że masz bliźniaki i w dodatku parkę. Pozdrawiam. A z rozstępami można żyć, ja w ciąży nie miałam używałam Mustelli. Ale za to mam na cyckach, bo kiedyś w okresie dojrzewania szybko tyłam i pozostały do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 10.01.09, 21:39 aska976 napisała: > No, bo ponoć ta kolka, to nie ma nic wspólnego z tym co matka zjada, > to niedojrzałość przewodu pokarmowego maluszka. I jak ma być to > będzie. W każdym razie ten wałek mi zniknął. Super, że masz > bliźniaki i w dodatku parkę. Pozdrawiam. A z rozstępami można żyć, > ja w ciąży nie miałam używałam Mustelli. Ale za to mam na cyckach, > bo kiedyś w okresie dojrzewania szybko tyłam i pozostały do dziś. no wlasnie tez tak slyszalam, ze kolka to niekoniecznie od jedzenia mamy - niedojrzalosc ukladu pokarmowego i podobno tez dziecko tak odreagowuje nadmiar wrazen z calego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka aska 10.01.09, 21:41 super, ze odezwala sie kolejna podczytywaczka ale Ty sie kochana nie len, tylko pisze tu z nami, a nie tylko czytaj chetnie nam sie bedzie gadalo z kolejna forumka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 11.01.09, 18:48 aska976 napisała: > Nie mam bladego pojęcia musisz się spytać w aptece jak się > zdecydujesz na ten lek. > A propo tego fałdu na brzuchu to nie wiem jak u ciebie. Ja jestem po > cesarce ok 6 miesięcy i nad cięciem miałam taki fałd który mi się > odznaczał nawet w bieliźnie i wchłonął mi się sam. Może to > indywidualna sprawa, zależna od tego ile się przytyło. Ja tydzień po > porodzie ważyłam tyle co przed ciążą tzn. 53kg. W dniu porodu > ważyłam 63 kg. Fałd taki skórny wchłonął mi się bez ćwiczeń tak do > ok 3 czy 4 miesiąca. Pozdrawiam oj to ty asieńko malutko przytyłaś-fajnie masz ja cholera to grubo przesadziłam z tym moim podjadaniem w ciąży i przytyłam jak krowa aż 33kg no i jeszcze 5 kg mam do rzucenia żeby wrócić do wagi z przed ciaży Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 12.01.09, 22:06 sloneczko271 napisała: > oj to ty asieńko malutko przytyłaś-fajnie masz > ja cholera to grubo przesadziłam z tym moim podjadaniem w ciąży i > przytyłam jak krowa aż 33kg no i jeszcze 5 kg mam do rzucenia > żeby wrócić do wagi z przed ciaży sloneczko, co to jest 5 kg - och zebym ja tak miala do zrucenia 5 kg ja musze zrzucic 15 kg :-0 - to dopiero wyzwanie no, ale powiem Wam, ze w koncu waga ruszyla w dol - poszlo w dol 2 kg Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 13.01.09, 11:25 batutka napisała: > sloneczko, co to jest 5 kg - och zebym ja tak miala do zrucenia 5 kg > ja musze zrzucic 15 kg :-0 - to dopiero wyzwanie > no, ale powiem Wam, ze w koncu waga ruszyla w dol - poszlo w dol 2 kg kochanie ale ty masz 2 dzieciaków i za sobą ciąże za ciążą to co ty chcesz od siebie?! zobaczysz że jak teraz waga ci ruszyła w dół to już będzie łądnie spadać ja właśnie się też odchudzam już 2 tydzień ale jak narazie to jest batutko tak jak było u ciebie czyli waga stoi w miejscu no ale mam nadzieję że niedługo i u mnie ruszy w dół Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 14.01.09, 13:41 sloneczko271 napisała: > kochanie ale ty masz 2 dzieciaków i za sobą ciąże za ciążą to co ty > chcesz od siebie?! zobaczysz że jak teraz waga ci ruszyła w dół to > już będzie łądnie spadać ja właśnie się też odchudzam już 2 > tydzień ale jak narazie to jest batutko tak jak było u ciebie czyli > waga stoi w miejscu no ale mam nadzieję że niedługo i u mnie > ruszy w dół sloneczko, a jestes na jakiejs specjalnej diecie czy po prostu mniej jesz? ja nie wierze w zadne diety - bo wiem, ze jak sie je konczy to jest efekt jojo ja wlasnie jak chce schudnac, to mniej jem, nie obzeram sie, nie jem slodyczy i tlustych potraw, a takze jak najmniej pieczywa, makaronow itp, za to duzo warzyw i owocow pije tez herbate czerwona no i oczywiscie biegam (bleee - tego nienawidze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 14.01.09, 14:12 batutka napisała: > sloneczko, a jestes na jakiejs specjalnej diecie czy po prostu mniej jesz? > ja nie wierze w zadne diety - bo wiem, ze jak sie je konczy to jest efekt jojo > ja wlasnie jak chce schudnac, to mniej jem, nie obzeram sie, nie jem slodyczy i > tlustych potraw, a takze jak najmniej pieczywa, makaronow itp, za to duzo warzy > w > i owocow > pije tez herbate czerwona no i oczywiscie biegam (bleee - tego nienawidze kochanie ja nie jestem na żadnej specjalnej diecie bo teraz zimą to nawet produków bym za bardzo nie miała do tych moim dietek wszystkie warzywa i owoce to takie głąbowate teraz są i bez smaku zupełnie bleee poprostu jem DUZO! DUŻO! mniej niż zwykle nie jem pieczywa,klusek, kartofli i ryżu też raczej nie. nie jem wogóle słodyczy. dużo wody mineralnej. rano pije kawke z 2 łyżeczkami cukru+do tego sucharek bezcukrowy i pózniej popołudniu jeszcze jedną kawke sobie zawsze strzelam na rozruch na objad to jem rybe, lub jakieś mięso na parze gotowane i do tego jakieś warzywo tez na parze gotowane np.marchewki, brakuły, brukselki. na kolacje jem jogurt naturalny-0% tłuszczu, lub jakiś owoc: pomarańcze, jabłka, grejfruty. od czasu do czasu ugotuje sobie jajko na twardo. jak mam ochote na chleb to jem ten chlebek ,,wasa" lekki żytni. no i jak narazie jakoś wytrzymuje ale wkurza mnie ta stojąca w miejscu waga wiem,wiem sama niedawno ciebie batutko pocieszałam że ta waga w końcu zacznie spadać w dół ale to jest takie wkurzające jak człowiek chodzi non-stop głodny a tu efektów żadnych nie widać, to szlak mnie trafia! tam bardzo bym chciała warzyć 62kg. to jest szczyt moich marzeń no ale jak będę warzyć 64kg. to tez już będę zadowolona bardzo co do biegania to obiecałam sobie że zaczne biegac jak się ciepło zrobi albo wtedy na jakiś aerobik albo siłownie się zapisze. no w każdym bądz razie coś tam wymyśle narazie chce schudnąc przez dietke ja to leniuch jestem straszny do ćwiczeń ijak sobie pomyśle że kiedyś to regularnie codzinnie biegałam 4km dziennie i codzinnie robiłam 200 brzuszków:-0 nie wiem skąd ja wtedy brałam motywacja. no ale wtedy to wyglądałam -SUPER! a nie tak jak teraz dupa i brzuch wisi! cycki po karmieniu miśki sflaczały i ooo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ponoć Kreon jest dobry na kolkę 11.01.09, 18:45 aska976 napisała: > Witam ja jestem waszą podczytywaczką i mogę Ci polecić na kolkę > Kreon. Moja córka nie miała kolki ale dziecko mojej koleżanki też > dziewczynka miała kolkę i oprócz Espumisanu pediatra u nas ponoć > najlepszy przepisał Kreon na parę dni, przy dużych kolkach druga > znajoma stosowała nawet dwa tygodnie u swojego syna. W każdym razie > jednemu i drugiemu dziecku kolka po parodniowym stosowaniu tego leku > przeszła. To z doświadczenia mioch znajomych. Pozdrawiam ooo dobrze wiedzieć że ten kreon pomaga, ja nie znałam takie specyfiku, a szkoda bo może misi by też pomógł. dzięki asiu za dobrą rade-zapisałam sobie ten preparat na kartce tak na wszelki wypadek, na przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 10.01.09, 21:52 bravia1 napisała: > Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby czy leki na kolki? Bartkowi sie > zaczęły Jęczy i kwęka cały czas. Strasznie niespokojny jest. W domu ciągle > idzie suszarka do włosów- wtedy jest cisza i śpi > Daje mu espumisan, ale ileż można. Masujemy przuszek i leży na nim, ale pomaga > na chwilkę tylko. Bidulek, żal mi go. Wasze dziewczynki pewnie nie miały, bo > ponoć częściej kolki miewaja chłopcy. > Może Ty Haniu wiesz? Albo inna podczytywaczka bravcia, wspolczuje kolki - szkoda BArtusia, no i Was tez moje dziewczyny nie mialy kolek wiec nie jestem w temacie, ale powiem Ci, jak wychodzilam ze szpitala po porodzie z Ania, to zapytalam sie pediatry co jest dobre na kolki i ona mi powiedziala, ze lek homeopatyczny - viburcol eapteka.krakow.pl/os/catalog/product_info.php/products_id/1301 jest b.bezpieczny dla dzieci my dawalismy Ani jak byla marudna czy jak jej zabki wychodzili i bardzo jej pomagal mojej kolezance (a wlasciwie jej dziecku) z kolei pomogl Sab Simplex, ale podobno nie ma go w polskich aptekach - kolezanka kupowala go w internecie - podobno rewelacja www.docsimon.pl/towar/sab-simplex-krople-suspensja-30ml tu troche dziewczny na forum o nim pisza: www.biomedical.pl/forum/sab-simplex-kolki-vt5431.html Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 14:51 Bravcia współczuje kolki, cierpi Bartuś i cierpi mama. Oby przeszło jan najszybciej. Batutko śliczne te Twoje dziewczynki i widac na zdjęciach, że są zadowolone ze swojego towarzystwa bo tak słodko sie usmiechają Kochane powiedzcie mi prosze jak to jest z ruchami dzidziusia. U mnie to końcówka 20 tc i od jakis dwóch tygodni najczęściej jak leżę albo spokojnie siedzę czuję coś w brzuszku ale to sa takie plumkania, bąbelkowania i burczenia w brzuchu jakby z głodu a ja raczej się nie głodzę hi,hi,hi. Czasami mam też wrażenie jakby cos pukało od srodka ale tak bardzo delikatnie. Jak to było u Was i kiedy poczułyście prawdziwe kopniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 19:01 gosia1705 napisała: > Bravcia współczuje kolki, cierpi Bartuś i cierpi mama. Oby przeszło > jan najszybciej. > Batutko śliczne te Twoje dziewczynki i widac na zdjęciach, że są > zadowolone ze swojego towarzystwa bo tak słodko sie usmiechają > > Kochane powiedzcie mi prosze jak to jest z ruchami dzidziusia. U > mnie to końcówka 20 tc i od jakis dwóch tygodni najczęściej jak > leżę albo spokojnie siedzę czuję coś w brzuszku ale to sa takie > plumkania, bąbelkowania i burczenia w brzuchu jakby z głodu a ja > raczej się nie głodzę hi,hi,hi. Czasami mam też wrażenie jakby cos > pukało od srodka ale tak bardzo delikatnie. Jak to było u Was i > kiedy poczułyście prawdziwe kopniaki. gosiaczku gratulacje-co własnie to co czujesz to są ruchy dziecka ja w sumie to też pierwsze takie ruchy dziecka to poczułam właśnie ok.20tc jak już czujesz takie właśnie plumkania w brzuszku to już do pierwszego prawdziwego kopniaka już blisko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 12.01.09, 22:03 gosia1705 napisała: > Kochane powiedzcie mi prosze jak to jest z ruchami dzidziusia. U > mnie to końcówka 20 tc i od jakis dwóch tygodni najczęściej jak > leżę albo spokojnie siedzę czuję coś w brzuszku ale to sa takie > plumkania, bąbelkowania i burczenia w brzuchu jakby z głodu a ja > raczej się nie głodzę hi,hi,hi. Czasami mam też wrażenie jakby cos > pukało od srodka ale tak bardzo delikatnie. Jak to było u Was i > kiedy poczułyście prawdziwe kopniaki. takie delikatne pukniecia, plumkania podobne do pracy jelit, to wlasnie ruchy poczatkowe ja poczulam pierwsze ruchy okolo 18 tc, ale powiem Ci,z e takie porzadne ruchy nie pamietam kiedy sie pojawily, no, ale jesli juz masz 20tc, to juz na pewno niedlugo - tzn z dnia na dzien bedziesz czula coraz wyrazniej i mocniej ruchy dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 18:41 braviuś, to ci współczuje z tymi kolkami to jest okropnie męczące i dla rodziców i dla dziecka moja miśka też miała kolki i wypróbowałam przeróżne specyfiki ale na miśke nic nie pomagało i do końca 3 miesiąca nam często-gęsto wyła poprostu trzeba to przetrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 11.01.09, 19:32 słoneczko tak też myslałam, że pierwsze ruchy to właśnie tak się odczuwa ale w sumie wolę podpytać doswiadczonych koleżanek A prawdziwego kopniaka nie mogę sie doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Słoneczko 12.01.09, 15:13 Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie chrztu: 1. Czy trzeba mieć świeczkę? Jesli tak to dla rodziców czy chrzestnych? 2. Biała szatka? Dla chłopca też? 3. Czy jak chrzestni sa z innej parafii potrzebuja jakieś zaświadczenia? 4. Placiliście księdzu coś? 5. Dzieci trzymają chrzestni czy to bez znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Słoneczko 12.01.09, 22:01 bravia1 napisała: > Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie chrztu: > 1. Czy trzeba mieć świeczkę? Jesli tak to dla rodziców czy chrzestnych? > 2. Biała szatka? Dla chłopca też? > 3. Czy jak chrzestni sa z innej parafii potrzebuja jakieś zaświadczenia? > 4. Placiliście księdzu coś? > 5. Dzieci trzymają chrzestni czy to bez znaczenia? > Ania wprawdzie bedzie chrzczona dopiero teraz, ale ja Ci moge odpoweidziec jak jest u nas: 1.Swieca potrzebna - w czasie chrztu zapala ja chrzestny 2.Biala szata potrzebna i dla chlopca i dziewcznynki 3.U nas od chrzestnych nic nie jest wymagane do pokazania, ale w niektorych parafiach wymagane jest od nich pokazanie aktu chrztu - wiec po prostu musicie sie zapytac ksiedza 4.U nas placi sie co łaska 5. Bez znaczenia kto trzyma dzieci do chrztu w czasie mszy, ale jak juz jest chrzest, cala ceremonia, to trzymaja rodzice Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko 13.01.09, 12:37 bravia1 napisała: > Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie chrztu: > 1. Czy trzeba mieć świeczkę? Jesli tak to dla rodziców czy chrzestnych? > 2. Biała szatka? Dla chłopca też? > 3. Czy jak chrzestni sa z innej parafii potrzebuja jakieś zaświadczenia? > 4. Placiliście księdzu coś? > 5. Dzieci trzymają chrzestni czy to bez znaczenia? braviuś już ci odpowiadm na twoje pytania od.1. kochanie świeczka jest dla dziecka i u nas jest taki zwyczaj ze świeczke kupuje dziecku chrzestny i to on ją trzyma w trakcje całego chrztu i on ją w odpowiednim momencie zapala od paschału (od tej wielkiej świecy która stoi przy ołtarzu). ty musisz mieć 2 świece dla każdego dziecka. od.2. co do sztki to tak-każde dziecko musi mieć swoją. i chłopiec i dziewczynka. ,,szatke białą" to oznacza czystość dziecka-że jest bez grzechu. ta szatka to jest taka biała chusteczka, ona jest tania kosztuje ok.10zł. i ksiądz kładzie tą szatke dziecku na brzuszek na dosłownie minute w trakcie chrztu. u nas jest zwyczaj że sztke kupuje matka chrzestna. ja np. kupowałam sama bo moja siostra zapomniała hi,hi,hi. od.3.braviuś jak chrzestni są z innej parafi to będą musieli zanieść zaświatczenie że brali ślub kościelny (jeśli są już po ślubie) lub zaświadczenie że mają bierzmowanie jeśli są to młodzi ludzie którzy jeszcze nie mają męża/żony. u nas np. moja siostra była z innej parafi to musiała wzuąść z tego kościoła gdzie brała ślub takie zaświadczenie że ma ślub kościelny i przed samymi chrzcinami poszła na zachrystie i dałą księdzu to zaświadczenie i było ok. od.4. co do płacenia księdzu to jak poszliśmy zaklepać date chrztu to tam tym wszystkim się zajmowała taka kobitka która prowadzi tą całą dokumentacje i ona nam z góry powiedziała że chrzest kosztuje 100zł. więc odrazu jej zapłaciliśmy i z głowy. powiem ci że ja wole jak tak odrazu z góry powiedzą ile co kosztuje niż jak mówią ,,co łąska" bo wtedy to cholera nie wiadomo ile dać a tak to postawili sprawe jasno i tyle u nas chrzest jest zawsze po mszy więc to jest taka jak by oddzielna ceremonia. i na początku wydawało mi się to dziwne bo tam gdzie mieszkałam wcześniej w moim domu rodzinnym to tam zawsze chrzty były w trakcje mszy a tu gdzie teraz mieszkamy to jest inaczej ale powiem wam dziewczyny że to isę okazało bardzo fajne bo było wszystko szybciutko i bez charmideru raz-dwa i było po chrzcie i dla dziecka się nie dłużyło i bez chałasu tych wszystch organ i ludzi. od.5. co do trzymania dzieci to my z miśkiem trzymaliśmy ją na zmiane ale to było bez znaczenia które z rodziców trzyma dziecko. u nas jest tak że to rodzice trzymają dziecko bo to rodzice podają dziecko do rzchtu a chrzestny trzyma tą świeczke a chrzestna trzymam mały bukiecik kwiatków dla dziecka no i tak jak ci wcześniej pisałam: chrzestna kupuje białą szatke (tylko nie myl z ubrankiem dla dziecka bo to jest nie to samo hi,hi,hi) i bukiecik kwiatków dla dziecka. a chrzestny kupuje świeczke. no a rodzice ubierają dziecko to tyle co mi przyszło do głowy jak coś jeszcze mogła bym ci podpowiedzieć to pytaj śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 11:47 dziś troche moich zdjęć : fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625257.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625256.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1625255.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 14:08 braviuś śliczne masz dzieciaczki)) małe cukiereczki a jakie minki mają zdziwione hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 16:19 bravia ale słodziutkie dzieciaczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 21:55 super krasnale od razu widac, ze blizniaki - ale powiem Ci bravciu, ze widac, ze BArtus to chlopak (juz ma meska urode , a Majka ze dziewczynka fajne dzieciaki Ci rosna )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 22:25 a my jutro mamy szczepienie dziewczyn - mam nadzieje, ze dobrze to zniosa mielismy miec to szczepienie tydzien temu, ale sie pochorowalismy wiec nie poszlismy wiec jutro nie lubie wizyt u lekarzy, no, ale jak mus, to mus Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 12.01.09, 22:32 dziewczyny, powiedzcie mi jak bylo u Was ze smoczkiem u dzieci tzn jak go ssaly, czy potrafily? moja Ania jak byla malutka, to ssala troche, ale nie umiala i ciagle jej wypadal i w koncu jak odkryla swoje raczki, to zaczela ssac kciuk i tak zostalo czyli nie ssie smoka z Majka jest podobnie, kurcze - ona uwielbia smoka, ssie go bardzo chetnie, uspokaja ja, ale za cholere nie umie go ssac i ciagle jej wypada, a jak wypada to placze w nocy nie ssie, ale w dzien przed spaniem lubi - szybciej wtedy zasypia no, ale possie troche i ciach - wypada jej ten smok wiec trzeba jej go podtrzymywac - ale juz mi sie nie chce, wiec czesto jej zakrecam pieluszke wokol szyi, zeby ta pielucha jej tego smoka podtrzymywala - no komedia i sama nie wiem czy wszystkie dzieci tak maja czy tylko moje takie wolalabym zeby nie ssala, ale ona placze jak jej wypada ten smok Odpowiedz Link Zgłoś
batutka kubek niekapek 12.01.09, 22:57 ziewczyny, mam pytanko kupilam Ania kubek-niekapek aventu po 12 miesiacu zycia - super, od razu zalapala o co chodzi i chetnie z niego pije, ale z tego kubka kapie on na taka malenka dziurke przy ustniku i z niej kapie, zreszta przy trzachaniu kubkiem, kapie tez z ustnika "super" ten kubek-niekapek, nie ma co macie kubki Aventu? - sprawdzaja sie? bo moze tylko moj jakis nieteges a moze polecacie jakies kubki-niekapki, ale niekapiace sloneczko, a jakiego Wy uzywacie? pisalas,ze Mischasia nie pije, ale moze probowalas wlewac napoj do Waszego kubka i z niego nie kapalo? - napisz jaki polecacie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek 13.01.09, 13:04 batutka napisała: > ziewczyny, mam pytanko > kupilam Ania kubek-niekapek aventu po 12 miesiacu zycia - super, od razu > zalapala o co chodzi i chetnie z niego pije, ale z tego kubka kapie > on na taka malenka dziurke przy ustniku i z niej kapie, zreszta przy > trzachaniu kubkiem, kapie tez z ustnika > "super" ten kubek-niekapek, nie ma co > macie kubki Aventu? - sprawdzaja sie? bo moze tylko moj jakis nieteges > a moze polecacie jakies kubki-niekapki, ale niekapiace > sloneczko, a jakiego Wy uzywacie? > pisalas,ze Mischasia nie pije, ale moze probowalas wlewac napoj do Waszego kubk > a > i z niego nie kapalo? - napisz jaki polecacie kochanie co do kubka niekapka to miśce pierwszy kubek niekapek kupiliśmy z ,,tomme tippe" taki dla dzieci 6+ miesięcy i z niego faktycznie nie kapało jak sie go przewruciło albo przechyliło ten kubek ale z niego miśka za cholere nie umiała pić i przez to że z niego nie kapało to trzeba było się naprawde wysilić żeby z niego się napić-sama spróbowałam bo już mówie-kurcze czy jakoś jest zatkany ten kubek ze miśka nie umie z niego pić czy co? no ale okazało się że z niego żeby się napić to przeba go tak zębami ,,nagryść" no jednym słowem faktycznie niekapie z tego kubka ale chyba dziecku jest trudno zniego pić, albo poprostu moja miśka nie umie-nie wiem? potem stwierdziłam że troche uszkodze ten kubek i wygiełam tam w srodku taki dzyndzelek który własnie powodował że nie kapało to picie i z kubka niekaoka zrobiłam ,,kapek" ale i tak miśka nie bardzo umiała z niego pić, a może inaczej-niby pia z niego jak się jej go trzymało ale nie przechylała go czyli żeby się napiła to trzeba było jej nalać to picie do pełna i wszędzie rolewała to picie- więc mnie szlak trafiał bo wszędzie było napaprane. potem kupiluśmy jej kubek z ,,canpol babies" też nie polecam, do kitu ten kubek. a teraz kupiłam miśce kubek też ,,niekapek ale z rurką" taki bidonik ale jeszcze nie przyszedł bo zamówiłam go na allego, no i mam nadzieję że ten kubek się w końcu sprawdzi bo jak narazie to coś nie mamy szczęscia do tych kubków i miśk pije soczek i mleczko z buli. zaraz ci batutko pokaże ten kubek z rurką-bidonik który jej zamówiliśmy, już niemoge się doczekać kiedy on przyjdzie. mam nadzieję że z tego kubka miśka będzie umiała pić Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek 14.01.09, 09:36 dziewczyny jeszcze wczoraj pisałam wam o tym kubku-bidoniku z rurką i wczoraj wieczorem jak misiek wrócił z pracy to go przywiusł i powiem wam jedno-ON JEST SUPER! najbardziej cieszy mnie to że misis umie z niego pić no i naprawde nie kapie z tej rurki świetny jest ten kubeczek polecam wam go bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kubek niekapek 14.01.09, 13:34 sloneczko271 napisała: > dziewczyny jeszcze wczoraj pisałam wam o tym kubku-bidoniku z rurką > i wczoraj wieczorem jak misiek wrócił z pracy to go przywiusł i > powiem wam jedno-ON JEST SUPER! najbardziej cieszy mnie to że > misis umie z niego pić no i naprawde nie kapie z tej rurki > świetny jest ten kubeczek polecam wam go bardzo! sloneczko, juz chyba nizej pisalam, ze dziwczyny z mam pazdziernikoweych tez go chwala, ale podobno on jest dobry do momentu kiedy dziecko przegryzie te rurke zebami no, ale moze u Ciebie bedzie ok jak sie sprawdzi, to chyba i ja kupie wczoraj w smyku pytalam sie o ten kubek, ale akutar nie bylo, bedzie po niedzieli to kupimy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek 14.01.09, 14:15 batutka napisała: > sloneczko, juz chyba nizej pisalam, ze dziwczyny z mam pazdziernikoweych tez go > chwala, ale podobno on jest dobry do momentu kiedy dziecko przegryzie te rurke > zebami > no, ale moze u Ciebie bedzie ok > jak sie sprawdzi, to chyba i ja kupie > wczoraj w smyku pytalam sie o ten kubek, ale akutar nie bylo, bedzie po > niedzieli to kupimy batutko pewniejest tak jak mówisz, ze ten kubek jest dobry dopuki dziecko nie przegryzie rurki zębami bo ta rurka jest taka silikonowa to faktycznie do przegryzienia jest łatwa, no ale ja i tak się ciesze że miśka w końcu ma swój kubeczek a nie ciągle z tej butli jak dzidziuś piła jak się nauczy ciągnąć z tej rurki to potem pewnie z każdej rurki będzie umiała pić. ja puki co to się cieszę ze w końcu pije z kubka a nie z butli Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kubek niekapek 15.01.09, 23:26 sloneczko271 napisała: >> batutko pewniejest tak jak mówisz, ze ten kubek jest dobry dopuki > dziecko nie przegryzie rurki zębami bo ta rurka jest taka silikonowa > to faktycznie do przegryzienia jest łatwa, no ale ja i tak się > ciesze że miśka w końcu ma swój kubeczek a nie ciągle z tej butli > jak dzidziuś piła jak się nauczy ciągnąć z tej rurki to potem > pewnie z każdej rurki będzie umiała pić. ja puki co to się cieszę ze > w końcu pije z kubka a nie z butli faktycznie - dobrze,ze pije juz nie ze smoka i ma szanse sie nauczyc picia jak dorosla sloneczko, a powiedz mi jak sie pije z tego kubka - jak przez slomke? nie krztusi sie w czasie picia? i czy nie cieknie w dalszym ciagu z niego? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek 16.01.09, 11:03 batutko co do kubeczka to jak narazie nie zauwarzyłam zeby z niego ciekło-jak narazie jest ok, no tez może dlatego że miśka nie duzda jej rurki bo napewno gdyby kubek przewruciła do góry dnem i by tą rurke zaczeła wyginać to by zaczeło z niego lecieć ale ten kubeczek jest naorawde fajny i nie kapie jak narazie z niego co do picia z niego to pije się podobnie jak z rurki. i miska jak pierwszy raz pociągła to się troche zachłysła bo się chyba nie spodziewała że tak dużo tego napoju jej wpadnie do buzi ale potem juz było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kubek niekapek tomme tippe 14.01.09, 13:38 sloneczko, pisalas, ze Michasie uczylas kiedys pic z tego kubka niekapka i Michasia nie nauczyla sie z niego pic a ja wlasnie wczoraj sie dowiedzialam, ze to jeden z bardziej skomplikowanyc kubkow-niekapkow i ze ma podobno skomplikowany ustnik i ze dzieciom wlasnie trudno z niego nauczyc sie pic podobno najlepszy do nauki jest avent tak mi pisaly kolezanki na pazdziernikowkach - ze wlasnie z tomme tippe dzieciom bylo ciezko nauczyc sie pic i nie wiedzialy o co chodzi, a z aventu od razu zalapaly no, ale fajnie, ze macie teraz nuby i ze Misia go lubi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek tomme tippe 14.01.09, 14:19 batutka napisała: > sloneczko, pisalas, ze Michasie uczylas kiedys pic z tego kubka niekapka i > Michasia nie nauczyla sie z niego pic > a ja wlasnie wczoraj sie dowiedzialam, ze to jeden z bardziej skomplikowanyc > kubkow-niekapkow i ze ma podobno skomplikowany ustnik i ze dzieciom wlasnie > trudno z niego nauczyc sie pic > podobno najlepszy do nauki jest avent > tak mi pisaly kolezanki na pazdziernikowkach - ze wlasnie z tomme tippe dziecio > m > bylo ciezko nauczyc sie pic i nie wiedzialy o co chodzi, a z aventu od razu zal > apaly > no, ale fajnie, ze macie teraz nuby i ze Misia go lubi no coś w tym musi być batutko bo naprawde miśka za cholere nie umiała pić z tego kubka a jak ja spróbowałam z niego się napić to faktycznie się trzeba namęczyć przy piciu z tego kubka. my dlatego kupiliśmy ten kubek ,,tomme tippe" bo z twj firmy mamy butelki i one nam się bardzo sprawdziły, więc myślałam że i kubek bedzie fajny no ale się nie sprawdził. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 13.01.09, 12:45 batutko jak maja chce smoka to jej nie zabraniaj go ssać dla dzieci takie ssanie to jest instynkt i z tym nie wygrasz. jak jej nie dasz smoka to bedzie niespokojna i nerwowa a po co ma ci rosnąc mala furiatka hi,hi,hi pózniej by ci zaczeła pewnie ssać palec jak byś jej nie dawał smoka, a od ssania palca podobno jest dużo trudniej odłuczyć dziecko niż od smoka nie wiem czy ania nadal ssie kciuk czy już nie? co do smoczka to miśce też wypadał często i też musiliśmy jej go cotroche podawać ale on ja bardzo uspokajał, zresztą do tej pory ssie miśka smoka ale tylko jak usypia w ciągu dnia już go nie nosi wogóle. pamiętam jak mnie też to doprowadzało do szału jak miśka w nocy się cotroche budziła i płakała bo jej smoczek wypadał a potem go ssała chwile i spowrotem smok jej wypadał-to było strasznie męczące ale inaczej nie dało rady ją uśpić bez smoka. potem jakoś to szybko jej przeszło-to wypadanie tego smoka, już sama ssała ładnie a jak jej wypadał to go sama wkładała spowotem. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 14.01.09, 13:31 sloneczko271 napisała: > batutko jak maja chce smoka to jej nie zabraniaj go ssać dla > dzieci takie ssanie to jest instynkt i z tym nie wygrasz. jak jej > nie dasz smoka to bedzie niespokojna i nerwowa a po co ma ci rosnąc > mala furiatka hi,hi,hi pózniej by ci zaczeła pewnie ssać palec > jak byś jej nie dawał smoka, a od ssania palca podobno jest dużo > trudniej odłuczyć dziecko niż od smoka nie wiem czy ania nadal > ssie kciuk czy już nie? > co do smoczka to miśce też wypadał często i też musiliśmy jej go > cotroche podawać ale on ja bardzo uspokajał, zresztą do tej pory > ssie miśka smoka ale tylko jak usypia w ciągu dnia już go nie nosi > wogóle. pamiętam jak mnie też to doprowadzało do szału jak miśka w > nocy się cotroche budziła i płakała bo jej smoczek wypadał a potem > go ssała chwile i spowrotem smok jej wypadał-to było strasznie > męczące ale inaczej nie dało rady ją uśpić bez smoka. potem jakoś to > szybko jej przeszło-to wypadanie tego smoka, już sama ssała ładnie a > jak jej wypadał to go sama wkładała spowotem. kurka, no wlasnie z tym smokiem najbardziej denerwuje mnie to, ze jej wypada wolalaby zeby wpadla na to, zeby ssac kciuk, bo on zawsze pod reka i nie wypada no, ale oczywiscie jak nie bedzie chciala ssac kciuka, to bedziemy jej dawac smoczek, jeli go bedzie chciala a Ania ssie kciuk, ale tylko przed spaniem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Majka i Bartek wczoraj ;) 13.01.09, 12:39 batutka napisała: > a my jutro mamy szczepienie dziewczyn - mam nadzieje, ze dobrze to zniosa > mielismy miec to szczepienie tydzien temu, ale sie pochorowalismy wiec nie posz > lismy > wiec jutro > nie lubie wizyt u lekarzy, no, ale jak mus, to mus trzymamy kciuki za dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 13.01.09, 13:06 to jest ten kubek z rurką który teraz misce kupilismy. wzieliśmy jej ten czerwony www.allegro.pl/item516722688_am_nuby_kubek_niekapek_240ml_rurka_bidon_6kolorow.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 13.01.09, 13:11 my z miską wczoraj pojechaliśmy do mojej koleżanki zobaczyć jej syneczka który się niedawno urodził i misi się bardzo dzidziuś podobał najpierw chciała do niego wejść do łóżeczka a potem jak jej go pokazałam to ona rączki wyciągała-chciał go wziąść na ręce i krzyczała ,,lala! lala!" no mówie wam-komedja! miśka myślała że to jest lalka potem jak się obudził ten mały i moja znajoma go zaczeła karmić to miska zaczeła go po nóżce gładzić po główce ,,cacy,cacy" mu robiła i ciąle mówia ,,lala! lala!" potem mu zaczeła śpiewć i nawet zatańczyła dla dziedziusia ubaw mieliśm z niej niezły Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: A jak tam Hania? 13.01.09, 17:17 no dość dawno hania nie pisała ale myśle ze wszystko jest u niej ok:- ) pewnie teraz poprostu więcej wypoczywa a co u ciebie juluś słychać? ty to dopiero dawno się nie odzywałaś pisz tu szybko co i jak u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 ruchy:))) 13.01.09, 20:18 Jeszcze przedwczoraj pytałam jak to jest a od wczoraj wiem )) Dziś nawet widzieliśmy jak ruszył się brzuszek Cudowne uczucie i znów... motylki w brzuszku ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ruchy:))) 14.01.09, 09:33 oj to super! to nie musiałaś gosiaczku długo czekać to jest najwspanialsze uczycie na świecie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ruchy:))) 14.01.09, 13:18 gosia1705 napisała: > Jeszcze przedwczoraj pytałam jak to jest a od wczoraj wiem )) > Dziś nawet widzieliśmy jak ruszył się brzuszek Cudowne uczucie i > znów... motylki w brzuszku ) haaaa - a nie mowila, ze juz niedlugo zobaczysz sama gratulacje - teraz dzidzia bedzie coraz mocniej kopala Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: A jak tam Hania? 14.01.09, 13:19 julia56 napisała: > dawno nie pisała. faktycznie, mam nadzieje, ze sie wkrotce odezwie, chociazby dac znac, ze wszystko ok haniu - co u Ciebie, jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 13:21 sloneczko271 napisała: > my z miską wczoraj pojechaliśmy do mojej koleżanki zobaczyć jej > syneczka który się niedawno urodził i misi się bardzo dzidziuś > podobał najpierw chciała do niego wejść do łóżeczka a potem jak > jej go pokazałam to ona rączki wyciągała-chciał go wziąść na ręce i > krzyczała ,,lala! lala!" no mówie wam-komedja! miśka myślała że to > jest lalka potem jak się obudził ten mały i moja znajoma go > zaczeła karmić to miska zaczeła go po nóżce gładzić po > główce ,,cacy,cacy" mu robiła i ciąle mówia ,,lala! lala!" potem > mu zaczeła śpiewć i nawet zatańczyła dla dziedziusia ubaw mieliśm > z niej niezły Misia tak lubi dzieci, tak jak Ania tez piszczy na ich widok no,sloneczko - to chyba pora na rodzenstwo dla Michasi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 14:27 batutka napisała: > Misia tak lubi dzieci, tak jak Ania > tez piszczy na ich widok > no,sloneczko - to chyba pora na rodzenstwo dla Michasi no,no narzie jeszcze się wstrzymamy)) zobaczymy jak tam sytuacja na moich studiach się potoczy jak mi sesja nie pójdzie to zabierzemy sie za staranka o drugie dziecko no a jak jakoś mi się uda przejsć dalej na tych studiach to może jak bedę na drugim roku to się zaczniemy starać. w każdym bądz razie narazie prezerwatywa jest zawsze w gotowości hi,hi,hi. pewnie cholerka jak dię będzie chciało mieć drugie dziecko to znowu będzie z tym pod góre noa le mam nadzieję ze nie, że tym razem jakoś się uda powiem wam dziewczyny że nieraz mam takie myśli że bardzo bym już chciała drugie dziecko ale z drugiej strony to teraz w końcu z miśka jest coraz lepiej (chodzi mi o to że wszędzie moge ją zabrać z sobą) i jest raczej mało kłopotliwa a z dwójką dzieci to już nie bedzie takie proste, tymbardziej że my nie mamy żadnej pomocy w opiece nad dziećmi ze strony rodsiców bo wszyscy pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kubek niekapek:-) 15.01.09, 23:22 sloneczko271 napisała: > no,no narzie jeszcze się wstrzymamy)) zobaczymy jak tam > sytuacja na moich studiach się potoczy jak mi sesja nie pójdzie > to zabierzemy sie za staranka o drugie dziecko no a jak jakoś mi > się uda przejsć dalej na tych studiach to może jak bedę na drugim > roku to się zaczniemy starać. w każdym bądz razie narazie > prezerwatywa jest zawsze w gotowości hi,hi,hi. > pewnie cholerka jak dię będzie chciało mieć drugie dziecko to znowu > będzie z tym pod góre noa le mam nadzieję ze nie, że tym razem > jakoś się uda > powiem wam dziewczyny że nieraz mam takie myśli że bardzo bym już > chciała drugie dziecko ale z drugiej strony to teraz w końcu z miśka > jest coraz lepiej (chodzi mi o to że wszędzie moge ją zabrać z sobą) > i jest raczej mało kłopotliwa a z dwójką dzieci to już nie bedzie > takie proste, tymbardziej że my nie mamy żadnej pomocy w opiece nad > dziećmi ze strony rodsiców bo wszyscy pracują. > faktycznie, lepiej poczekaj sloneczko az skonczysz studia - wtedy bedzie latwiej, no i Michasia bedzie starsza ale jak chcecie drugie dziecko, to tez nie za pozno, zeby nie bylo za duzej roznicy miedzy Michasia, a siostra, bratem powiem Ci, ze jak sie balam jak sobie dam rede z dwojka takich maluchow, ale naprwde nie jest zle - nie jestem zmeczona, jakos sie organizuje no i latwiej mi bedzie jak dziewczyny troche podrosna, bo beda sie ze soba bawic, a ja bede miala wiecej czsu dla siebie jak sie beda rano budzic, to tez nie beda do nas leciec i budzic nas, bo sie nudza, tylko zajma sie soba, a mamusia i tatus sobie pospia dluzej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 13:24 sloneczko271 napisała: > to jest ten kubek z rurką który teraz misce kupilismy. wzieliśmy jej > ten czerwony > www.allegro.pl/item516722688_am_nuby_kubek_niekapek_240ml_rurka_bidon_6kolorow.html sloneczko, no wlasnie ten nubi tez mi polecaly kolezanki na forum mamy pazdziernikowe podobno dobry i podobno tez jest dobry kubek niekapek firmy lovy (canpol babys - nie lubie tej firmy, ale dziewczyny chwala, ze nie kapie) allegro.pl/item519541501_21_861_lovi_kubek_niekapek_250_ml_ustnik_12m.html trzeba poprobowac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kubek niekapek:-) 14.01.09, 14:30 no powiem ci batutko że nawet ładny ten kubeczek tak jak piszesz-musimy próbowac rózne. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka po szczepionkach :-) 14.01.09, 13:30 sloneczko271 napisała: > trzymamy kciuki za dziewczynki dzieki sloneczko - dziewczyny juz po szczepionkach Maja dostala dwie - w obie nozki przy drugim zastrzyku plakala, bo to b.bolesna szczepionka, no, ale mamusia utulila i bylo ok A Ania dostala w ramie szczepionke i nawet nie zauwazyla kujniecia bylo bardzo zainteresowana calym gabinetem, ogladala zabawki, no, ale najbardziej podobal jej sie kosz na smieci dziewczyny zdrowe - Ania wazy 10kg 300 gram, a Maja 5400 grubasek niezly z Majki, co? Ania na siatce centylowej jest na 50 centylu jesli chodzi o wage wiec jest ok - akurat na samym srodku nastepna szczepionka Ani, jak skonczy poltora roku, a Majka za 6 tygodni sloneczko, a nie pamietasz jaka teraz beda mialy szczepionke nasze dziewczyny, bo zapomnialam sie zapytac? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po szczepionkach :-) 14.01.09, 14:33 super! że tak ładnie poszły te szczepionki teraz batutko to będą miały te szczepionki płatne. nam teraz kazała przyjśc lekarka w kwietniu a wy pewnie z anulką idziecie w maju- tak? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po szczepionkach :-) 15.01.09, 23:16 sloneczko271 napisała: > super! że tak ładnie poszły te szczepionki > teraz batutko to będą miały te szczepionki płatne. nam teraz kazała > przyjśc lekarka w kwietniu a wy pewnie z anulką idziecie w maju- > tak? nam powiedziala lekarka, ze mamy przyjsc jak Ania skonczy poltora roku, czylo pojdziemy w kwietniu tak jak Wy a ja sie zastanawiam czy Mai nie zaszczepic przeciwko rotawirusowi, ale kurcze nie wiem czy rzeczywiscie ona chroni czy to pic na wode i sciaganie kasy z ludzi - bo szczepiona droga: 3 dawki po 300 zl zeby to rzeczywiscie dzialalo, to w ogole bym sie nie zastanawiala, ale nie wiem czy to nie przereklamowane Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po szczepionkach :-) 16.01.09, 12:02 batutka napisała: > sloneczko271 napisała: > > > super! że tak ładnie poszły te szczepionki > > teraz batutko to będą miały te szczepionki płatne. nam teraz kazała > > przyjśc lekarka w kwietniu a wy pewnie z anulką idziecie w maju- > > tak? > > nam powiedziala lekarka, ze mamy przyjsc jak Ania skonczy poltora roku, czylo > pojdziemy w kwietniu tak jak Wy > > a ja sie zastanawiam czy Mai nie zaszczepic przeciwko rotawirusowi, ale kurcze > nie wiem czy rzeczywiscie ona chroni czy to pic na wode i sciaganie kasy z ludz > i > - bo szczepiona droga: 3 dawki po 300 zl > zeby to rzeczywiscie dzialalo, to w ogole bym sie nie zastanawiala, ale nie wie > m > czy to nie przereklamowane no ja właśnie też się zastanawiam przedewszystkim nad pneumokokami. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po szczepionkach :-) 17.01.09, 22:32 sloneczko271 napisała: > no ja właśnie też się zastanawiam przedewszystkim nad pneumokokami. sloneczko, ja chyba Maje zaszczepie prze rotawirusem popytalam troche i dowiedzialam sie, ze dzieki tej szczepionce, przechodzi sie latwiej chorobe bo szczepionki nie chronia przed chorobami, tylko dzieki nim sa lagodniejsze objawy choroby, po prostu lepiej sie je przechodzi chociaz znam tez dziewczyny ktore zaszczepily na rota, a i tak dziecko lapalo po kilka razy w roku i ladowalo w szpitalu mozliwe, ze skutecznoc jest podobna do skutecznosci grypy - raz sie uda, raz nie zreszta jelitowych wirusow jest calkiem sporo, nie tylko rota grasuje kurde, juz sama nie wiem nie myslalam nad pneumokokami, ale popytalam na forum Mamy Pazdziernikowe i dziewczyny pisaly, ze z pneumokokami jest tak, ze szczepionka zawiera tylko 7 z ponad 100 szczepow jakis czas temu czytalam na portalu pediatrycznym artykul, w ktorym podawano wyniki badan odnosnie skutecznosci tej szczepionki liczba zachorowan na tych 7 szczepow zmalala,a laczna liczba zachorowan spowodowanych pneumokokami nie - inne szczepy wskoczyly na miejsce tych ze szczepionki wiec jaki sens? ale mozemy jeszcze popytac lekarzy co radza mnie sie jednak wydaje, ze to bardziej sciema i marketing koncernow farmacutycznych ale popytam jeszcze swoja pediatre - niech doradzi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:47 a my wczoraj pojechalismy na zakupy (jak Marcin wrocil z pacy) - nie na dlugo, bo bylo pozno(p0 18-ej), no, ale pokupowalam dziewczynom troche ubranek - Majci spodenki sztruksowe i dwa bodziaki i Ania tez pare bodziakow - bo juz te co ma robia sie za male w ubranka Majki nie inwestuje za bardzo i nie kupuje jej za duzo, bo ma sporo ubranek po Ani w idealnym stanie - niektore ubranka Ania miala na sobie raz czy dwa wiec Maja ma praktycznie nowe ciuchy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 13:52 a, zapomnialam napisac, ze sobie kupialm dwie bluzki i spodnice dzinsowa i........torebke w h&m-ie jest nowa kolekcja i byla jedna fajna w koloze khaki, taka workowata - podobala mi sie i nie moglam sie oprzec a Ania sie swietnie bawila z MArcinem na srodku galerii handlowej jest fontanna i obok tej fontanny wystawili samochod do sprzedania - taki nowy, piekny: i i=ona ciagle do niego wchodzi i wychodzila: gdzis tak non stop z pol godziny a jak ja zabieralismy stamtad, to plakala i byla bardzo nieszczesliwa, ze juz sie nie moze bawic w samochodzie w czasie zabawy zadowolona byla bardzo, a my sie smialismy,ze firma Fiat (bo to byl Fiat) powinna Ania zaplacic na reklame Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 14:40 batutka napisała: > w czasie zabawy zadowolona byla bardzo, a my sie smialismy,ze firma Fiat (bo to > byl Fiat) powinna Ania zaplacic na reklame he,he,he dobre! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 14:37 batutka napisała: > a my wczoraj pojechalismy na zakupy (jak Marcin wrocil z pacy) - nie na dlugo, > bo bylo pozno(p0 18-ej), no, ale pokupowalam dziewczynom troche ubranek - Majci > spodenki sztruksowe i dwa bodziaki i Ania tez pare bodziakow - bo juz te co ma > robia sie za male > w ubranka Majki nie inwestuje za bardzo i nie kupuje jej za duzo, bo ma sporo > ubranek po Ani w idealnym stanie - niektore ubranka Ania miala na sobie raz czy > dwa wiec Maja ma praktycznie nowe ciuchy wcale ci się batutko nie dziwie że majeczce niekupujesz za wiele ubranek bo faktycznie ma napewo mnustwo po anulce uranek. napewno pózniej ci się zacznie maja buntowac z tymi ubraniami ja też mam starszą siostre o 3 lata i tez jako dziecko musiałam nosić po niej ubrania i zawsze mnie to wkurzało potem ją przerosłam i się w końću moja męka skończyła)) he,he,he Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Słoneczko 14.01.09, 14:52 kochanie, u mnie wszystko cudownie. Mój synek rośnie i jest tak cudownie kontaktowy. Ech, tęsknię za nim w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko 15.01.09, 11:46 juluś przypomni mi kochanie ile twój syneczek już ma miesięcy? a jak godzisz prace i opieke nad syneczkiem? twoja mama z nim jest w domku-tak? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Słoneczko 15.01.09, 22:59 julia56 napisała: > kochanie, u mnie wszystko cudownie. Mój synek rośnie i jest tak > cudownie kontaktowy. Ech, tęsknię za nim w pracy. julcia, pochwal sie i pokaz jakies zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 14.01.09, 15:33 Dzięki dziewczyny za rady dotyczące chrztu Przydały się Świece i szatki juz zakupione, teraz szukam jakiś ubranek na allegro. Ciężki wybór, bo dzieci sie różnia wzrostem i waga dosć sporo, a poza tym rosna jak na drożdżach Maja już warzy 3800 a Bartuś 3250 . Byliśmy dzis z nim na kontroli u okulisty i wszystko na szczęście ok. Za tydz. mają badania krwi i moczu, bedą pewnie plakać bidulki Ciekawe skąd pobierają krew takim maluszkom do badania? Za dwa tyg znów szczepienie, potem bioderka- ach najeżdżą się po tych lekarzach. A wyprawa z nimi gdzieś to jak do Ameryki Pakowanie tylu rzeczy i ich ... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 11:41 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:03 Wszystkiego najlepszego z okacji ukończenia 1 miesiąca Ze zdjęcia widać, że dzieciaczki mają bardzo dobry kontakt ze sobą i te powżne rozmowy aż trzeba byłą rączką gestykulowć ) Śliczne Słodziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:43 gosia1705 napisała: > Wszystkiego najlepszego z okacji ukończenia 1 miesiąca Ze > zdjęcia widać, że dzieciaczki mają bardzo dobry kontakt ze sobą i > te powżne rozmowy aż trzeba byłą rączką gestykulowć ) Śliczne > Słodziaki. Dziękujemy zdjęcie wyszło kiepsko, ale tak- jak sie je położy blisko siebie to maja dużo sobie do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:47 braviuś dzieciaczki masz CUDOWNE! no i tak fajnie wyszły na tym zdjęciu jak by faktycznie ze sobą ostro dyskutowali hi,hi,hi teraz napewno przy nim masz kupe robote ale jaka będziesz miała z nimi fajnie za jakiś rok one bedą się ze soba sami bawić a ty będziesz miała więcej luzu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 12:49 wszystkiego najlepszego dla dzieciaczków z okazij ich pierwszego miesiąca! ani się nie obejrzysz kochanie będziesz roczek dzieciaków świętować Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 22:47 bravia1 napisała: > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html hihi - bomba Maja oddaj smoka BArtkowi, bo sie chlopak denerwuje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Dziś mamy miesiąc :) 15.01.09, 22:58 batutka napisała: > bravia1 napisała: > > > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html > > hihi - bomba > Maja oddaj smoka BArtkowi, bo sie chlopak denerwuje to juz Twoje dzieci nie sa noworodkami, tylko niemowlakami Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Dziś mamy miesiąc :) 16.01.09, 13:50 batutka napisała: > batutka napisała: > > > bravia1 napisała: > > > > > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1629387,2,1.html > > > > hihi - bomba > > Maja oddaj smoka BArtkowi, bo sie chlopak denerwuje > > to juz Twoje dzieci nie sa noworodkami, tylko niemowlakami > tak, tak Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: cześć dziewczyny 15.01.09, 12:03 Witam Kochane koleżanki, długo nie pisałam, bo tu nie zaglądam. Leżę, wypoczywam ile sie da bo taki mam nakaz. 5 stycznia byłam na wizycie i ogólnie wszystko w porządku tylko szyjka sie skróciła, miała wtedy 2cm i dr kazał lezec, no więc leżę. Jestesmy teraz w 34 tc, we wtorek mam wizyte i decyzja bedzie czy klade sie do szpitala czy jeszcze wytrzymam w domu, a wszystko zalezy od stanu szyjki. Musze dotrwac do pełnych 35 tygodni, a jak sie uda to oczywiście i dlużej. Na ostatniej wizucie w 32tc synek wazył 2400g, teraz napewno sporo podróśłKopie jak szalony! Wózek, fotelik i łóżeczko już czekają na odbiór, ale to dopiero jak urodze. Wyprawka gotowa, wszytsko poprane, poprasowane i czeka . Torba do szpitala też już spakowana. Już sie nie moge doczekać, no mówie Wam. calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=36_38_87&products_id=9122 calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=63_338_350&products_id=5499 www.gluck.com.pl/?a=zestawy_meblowe - łóżeczko HIPPO orzech. www.allegro.pl/item513290104_komoda_kapielowa_otwierana_wanienka_przewijak.html www.allegro.pl/item513579101_513579101.html www.allegro.pl/item511520678_511520678.html www.allegro.pl/item516358604_516358604.html No dobra dość chwalenia. Zmykam do łóżeczka, bo po południu jest występ w przedszkolu z Okazji dnia babci i dziadka, bęą jasełka i musze to zobaczyć. Mój Bartek będzie zołnierzem, już ostatni rok, a od wrzesnia idzie do szkoły. No i strasznie go Kocham On oszałał na punkcie mojego brzuszka i bardzo sie niecierpliwi kiedy wreszcie będzie ten braciszek. Kochane pozdrawiam Was bardzo serdecznie, ściskam mocno i jeszcze tu zajrzę papa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: haniu:-))) 15.01.09, 12:45 haniu normalnie jak przeczytałam to co napisałas to aż mi ciarki po plecach przeszły bo już się czuje w twoich słowach że to już zaraz poród Boże jak ładnie wytrzyamłaś tak bardzo się cieszę kochanie! leż i wypoczywaj i byle do przodu jak najdłużej trzymam mocno za was kciuki i kibicuje ci z całego serducha wyprweczke twój syneczek ma PRZEŚLICZNĄ! a bartuś już taki duży-szok! :-0 już do szkoły idzie)) o matko! ale te dzieciaki szybko rosną! teraz będziesz miała już prawie nastolatka w domku i małego kajbra i znowu młodą mamusią będziesz Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: haniu:-))) 15.01.09, 19:23 Haniu cieszę się, że wszystko w porządku. Leż i odpoczywaj ile się da ) Wyprawka dla syneczka prześliczna. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczyny 15.01.09, 22:52 haniu, super rzeczy pokupowalas - mamy podobny gust ciesze sie, ze wszystko w porzadku, no i ciaza juz zaawansowana wiec wlasciwie juz bezpiecznie - super maluch juz nie wcale taki maluch skoro tyle wazy - no, no - szykuje sie grubasek tak jak moja Maja (jak sie urodzila miala 3900) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 15.01.09, 12:35 braviuś no już sobie wyobrażam ile masz tego pakowania z dwójką dzieciaków ja z jedną michaśką to jak gdzieś jade to toreb mamy jak byśmy na 2 tygodnie jechały he,he,he a co dopiero z dwójką co do tych wszystkich badań to jest to stresujące ale powiem ci kochanie że z czasem będzie już coraz mniej tych wszystkich szepionek i badań. a krew to pobierają z paluszka i nic się nie martw kochanie-zobaczysz że dzieciaki nawet nie pikną ja na pobieraniu krwi byłam z michaśką jak skończyła roczek i też się nastwiłam że będzie przeogromny płacz a tu nic:-0 byłam w szoku! pielęgniarka jej ukuła paluszek i tak naciskała go że krew sama leciała do ten probóweczki a miśka wogóle nie płakała tylko jej wyrywała z ręki taka karteczke)) i chyba bardziej ją denerwowało ze ta kobitka jej trzyma paluszek i nie puszcza niż to całe ukłucie nie ma się co braviuś zamartwiać i stresować na zapas bo przeważnie to my-nadopiekuńcze mamuśki się nastwimy na jakąś straszną awanture i płacz dziecka a potem nasze dzieciaczki nas zaskakują i znoszą wszystko z uśmiecham na twarzy albo przynajmiej ze zdziwioną mina i bez płaczu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 15.01.09, 22:57 bravia1 napisała: > Dzięki dziewczyny za rady dotyczące chrztu Przydały się Świece i szatki > juz zakupione, teraz szukam jakiś ubranek na allegro. Ciężki wybór, bo dzieci > sie różnia wzrostem i waga dosć sporo, a poza tym rosna jak na drożdżach Maj > a > już warzy 3800 a Bartuś 3250 . > Byliśmy dzis z nim na kontroli u okulisty i wszystko na szczęście ok. Za tydz. > mają badania krwi i moczu, bedą pewnie plakać bidulki Ciekawe skąd pobierają > krew takim maluszkom do badania? Za dwa tyg znów szczepienie, potem bioderka- > ach najeżdżą się po tych lekarzach. A wyprawa z nimi gdzieś to jak do Ameryki : > D > Pakowanie tylu rzeczy i ich ... pieknie przybieraja na wadze Twoje maluszki, no, no - tak jak moja Maja (wazy juz 5400 a co do pobierania krwi, to Ania miala pobierana jak miala z 6, 7 miesiecy i normalnie jej z reki, z zyly (jak doroslemu) pobierali nic ja nie bolalo, tylko byla zniecierpliwiona, bo w czasie pobierania trzymaly ja pielegniarki za reke wiec to ja denerwowalo, ale skoro Twoje maluszki jeszcze malutkie, to nie powinny sie denerwowac i plakac czasem niemowlakom pobieraja krew z zyly na glowie bo tam sa widoczne zyly i latwo pobrac i wbrew pozorom dzieci to nie boli nas tez czeka badanie bioderek - lekarka powiedzial, ze na jej oko wszystko z biodrami ok, no, ale co usg, to usg- zawsze wieksza pewnosc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 15.01.09, 23:02 sloneczko271 napisała: > wcale ci się batutko nie dziwie że majeczce niekupujesz za wiele > ubranek bo faktycznie ma napewo mnustwo po anulce uranek. > napewno pózniej ci się zacznie maja buntowac z tymi ubraniami ja > też mam starszą siostre o 3 lata i tez jako dziecko musiałam nosić > po niej ubrania i zawsze mnie to wkurzało potem ją przerosłam i > się w końću moja męka skończyła)) he,he,he > jak beda starsze, to pewnie juz trzeba bedzie kupowac wiecej Mai, zeby nie czula sie pokrzywdzona no, ale teraz z tymi ubrankami jest super - dobrze, ze wszystkich nie pooddawalam, bo teraz bym nie miala, a mialam taki zamiar Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 15.01.09, 23:32 powiedz mi czy juz uczysz Michasie zalatwiania sie do nocniczka? bo w sumie niby juz mozna zaczynac od 15 miesiaca zycia, ale mi sie tak nie chce, o matko nie moge sie zebrac zeby ja zaczac uczyc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 16.01.09, 12:10 batutka napisała: > powiedz mi czy juz uczysz Michasie zalatwiania sie do nocniczka? > bo w sumie niby juz mozna zaczynac od 15 miesiaca zycia, ale mi sie tak nie > chce, o matko > nie moge sie zebrac zeby ja zaczac uczyc hi,hi,hi)) batutko to tak jak mnie w tych pampersach to wygoda dla nas ja może, ale to może latem spróbuje ale nie wiem jeszcze też mi się nie chce. miśka dostała takie fajny nocnik od mojej siostry na gwiazdke i siada na nim i mówi wtedy ,,sikam" ale nie wiem czy ona faktycznie wedy sika czy tylko tak mówi bo siedzi. bo ona mi wchodzi do łazienki jak ja siedze na ,,tronie" i wtedy ją zawsze wyganiam i mówie jej ,,wyjdz kochanie i mamusia kika" i ona jak dostała ten nocnik to też na nim sobie siada i mówi ,,sikam" ale chyba jej chodzi o to że ona siedzi bo widzi jak ja siedze na kibelku i mówie jej że mama sika to ona też tak papuguje. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 chwile strachu 17.01.09, 13:19 Wczoraj gdzieś około południa poczułm dziwne twardnienie brzucha takie ciągnięcie do dołu i napięcie. Wzięłam nospę i położyłam się do łóżeczka jednak nie przeszło. Około godz. 18 zadzwoniłam do mojej dr i ona kazała jechac mi do szpitala. W szpitalu okazało się że to tak zwane "stawianie się macicy" czyli przedwczesne skurcze : ( Miałam rozbione usg z łożyskiem wszysrtko w porządku z dzidzą też tylko szyjka mi się nieznacznie skróciła do 2,89 cm Dostałam leki przeciwskórczowe i mam leżeć. Szyjkę trzeba obserwować czy dalej się nie skraca. Jeśli tak to będę miała założony szef. Wizytę u mojej gin mam 28 stycznia a 27 stycznia usg połówkowe. Do tego czasu zamierzam leżeć grzecznie w łóżeczku. To na razie dziewczynki idę leżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: chwile strachu 17.01.09, 15:44 trzymaj sie gosiu zdrowo i słuchaj lekarza. Duuuuuuuuuuuuuuuzo leż całuski Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: chwile strachu 17.01.09, 19:13 o matko! gosiaczku to ty faktycznie lepiej leż plackiem teraz:-0 a jak będą ci chcieli szewek zakładać to też się nie broń-skoro to ma pomóc to niech zakładają. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: chwile strachu 17.01.09, 22:13 gosia1705 napisała: > Wczoraj gdzieś około południa poczułm dziwne twardnienie brzucha > takie ciągnięcie do dołu i napięcie. Wzięłam nospę i położyłam się > do łóżeczka jednak nie przeszło. Około godz. 18 zadzwoniłam do > mojej dr i ona kazała jechac mi do szpitala. W szpitalu okazało się > że to tak zwane "stawianie się macicy" czyli przedwczesne skurcze : > ( Miałam rozbione usg z łożyskiem wszysrtko w porządku z dzidzą > też tylko szyjka mi się nieznacznie skróciła do 2,89 cm Dostałam > leki przeciwskórczowe i mam leżeć. Szyjkę trzeba obserwować czy > dalej się nie skraca. Jeśli tak to będę miała założony szef. Wizytę > u mojej gin mam 28 stycznia a 27 stycznia usg połówkowe. Do tego > czasu zamierzam leżeć grzecznie w łóżeczku. To na razie dziewczynki > idę leżeć. gosiu - kurcze, ja bym zrobila wszystko, zeby mi ten szew zalozyli juz teraz mozesz lezec, a mimo wszystko szyjka sie moze skracac, ja bym nie ryzykowala szew to nic strasznego, a masz pewnosc, ze nic zlego sie nie stanie ja Ci doradzam szew jak najszybciej - no, ale ja ztych panikar jestem zdrowka zycze i odpoczywaj jak najwiecej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 17.01.09, 22:17 sloneczko271 napisała: hi,hi)) batutko to tak jak mnie w tych pampersach to wygoda > dla nas > ja może, ale to może latem spróbuje ale nie wiem jeszcze też mi > się nie chce. > miśka dostała takie fajny nocnik od mojej siostry na gwiazdke i > siada na nim i mówi wtedy ,,sikam" ale nie wiem czy ona faktycznie > wedy sika czy tylko tak mówi bo siedzi. bo ona mi wchodzi do > łazienki jak ja siedze na ,,tronie" i wtedy ją zawsze wyganiam i > mówie jej ,,wyjdz kochanie i mamusia kika" i ona jak dostała ten > nocnik to też na nim sobie siada i mówi ,,sikam" ale chyba jej > chodzi o to że ona siedzi bo widzi jak ja siedze na kibelku i mówie > jej że mama sika to ona też tak papuguje. hihi - nasze panny wszystko po nas papuguja, normalnie wszystko wystarczy, ze cos zrobie, a Ania powtarza ostatnio jak kaszle, to zatyka sobie reka usta - nikt jej tego nie uczyl, ale pewnie zobaczyla, ze jak my kaszlemy, to tez sobie zatykamy albo wczoraj wyjela szmatke z szafki i zaczela nia jezdzic po meblach -ze niby sprzata, jak mamusia albo karmi lalki jedzeniem, albo czesze je grzebieniem - no komedia sloneczko, a napisalas, ze Michsia mowi "sikam", a powiedz mi ile juz mowi? czy powoli mowi juz zdaniami? bo Ania jeszcze nie bardzo - jakies pojedyncze wyrazy, ale nie zdania juz mnostwo rzeczy rozumie,ale jeszcze nie mowi, a jak Michasia? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-) 17.01.09, 22:44 a u nas dzis byl ksiadz po koledzie ale smiesznie bylo, bo ksiadz chodzil od godziny 15.00 wiec ja przed 15-ta zrobilam kotlety ryzowe (zeby w razie czego poczestowac go, bo bidul glodny) i szybko o 15 zaczelismy sprztac chalupe mieszkamy w klatce nr 1, wiec myslalam, ze zacznie od naszej klatki i po 15-ej, gora po 16-ej juz bedzie (tym bardziej, ze czesc ludzi nie przyjmuje ksiadza po koledzie wiec bylam pewna, ze bedzie u nas wczesnie balismy sie, ze w ogole nie wyrobimy sie ze sprztaniem, bo balagan byl straszny - no, ale posprzatalismy i czekalismy na ksiedza a tu mijaja godziny i go nie ma gdzies o 20.30 postanowilam isc sie kapac z Ania, bo juz zwatpilam, ze przyjdzie pomyslelismy, ze moze dzwonil domofonem, a my nie slyszelismy, bo wylaczylismy domofon jak dziewczyny poszly spac w dzien,a potem zapomnielismy wlaczyc - no albo pukal, a my nie slyszelismy no, w kazdym razie poszlam sie z Ania kapac - i jak tylko weszlysmy do wanny - zadzwonil ksiadz do drzwi pogadal z Marcinem - ja w tym czasie umylam Ania, ubralysmy sie i wyszlysmy do niego powiedzial, ze z drugim ksiedzem zaczeli od ostatniej klatki i tak im zeszlo - no, kurcze, ale tyle godzin to chyba lekka przesada, tym bardziej, ze Ania juz marudzila do spania no, ale posiedzial chwile, pojadl kotletow, pogadalismy, posmialismy sie i poszedl w koncu - i zapomnial sie pomodlic i poswiecic mieszkanie normalnie gapa jakas ja myslalam, ze jak sie z Ania kapalam, to z Marcinem sie pomodlil i poswiecil mieszkanie, ale Marcin powiedzial, ze nie spieszyl sie, bo zobaczyl, ze Ania senna i po kapieli wiec pewnie zapomnial i tak to oto przyjeslimy w tym roku ksiedza, kapiac sie w wannie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 ? 18.01.09, 12:04 Dziewczyny jakich pampersów używałyscie jak dziewczynki byly małe? Firmy Pampers? Macie jakieś sprawdzone, niedrogie? Jak długo kąpie się małe dzieci codziennie? Cały czas jeszcze dziewczynki kapiecie dzień w dzień? Czy po każdej zmianie pampersa smarujecie im czy smarowałyscie tyłeczki mascią ochronna? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ? 18.01.09, 13:29 bravia1 napisała: > Dziewczyny jakich pampersów używałyscie jak dziewczynki byly małe? Firmy > Pampers? Macie jakieś sprawdzone, niedrogie? > Jak długo kąpie się małe dzieci codziennie? Cały czas jeszcze dziewczynki > kapiecie dzień w dzień? > Czy po każdej zmianie pampersa smarujecie im czy smarowałyscie tyłeczki mascią > ochronna? bravcia, jesli chodzi o pieluszki, to ja uzywalam i w przypadku Ani i MAi pieluszek firmy Pampers - ale... z mala przerwa: te pampersy nr 2 jakos mi nie leza - przeciekaja i kupa wylatuje, a bodziaki byly non stop mokre po boku wiec i u Ani i u Mai zmienilam na bella happy lub rossmanowskie albo z Biedronki (maja b.dobre pieluszki)- nic zupelnie z tych pieluch nie wylatuje i Majka w koncu jest sucha jak Ania byla starsza, to gdzies w lato wrosilam do pampersow - akurat wtedy kupilam nr 4+ i z nich juz jestem zadowolona teraz Ania konczy 4+ i kupie jej nr 5 bo te 4+ juz sie robia za male pampersy sa o tyle dobre, ze sa cienkie i chlonne, no, ale przede wszystkim cienkie i nie krepuja tak bardzo ruchow dziecka, jak inne pieluszki - to tak jak z podpaska, im ciensza, tym lepsza (chodzi o komfort chodzenia no, ale dla takich maluchow tylko lezacych nie trzeba kupowac takich drogich pampersow (zwalszacza, ze jak juz pisalam, u mnie przeciekaly), tylko moga byc te tansze, bo sa b.dobre jesli chodzi o zmienianie pieluszki, to ja i Ani i Mai po kazdym przewinieciu smarowalam skore sudocremem (lub rzadziej bepanthenem - tez jest super) - czasem nie smaruje i tez nic sie ine dzieje, no, ale staram sie jednak smarowac przy kazdej zmianie pieluchy a co do kapieli, to wlasnie jest odwrotnie: na poczatku i Anie i Maje kapalismy co drugi dzien. Maje w dalszym ciagu co drugi dzien kapiemy - ona lezy tylko i nie brudzi sie wiec nie kapiemy ja codziennie w ten dzien, co ja nie kapiemy, przemywam jej tylko buzke i pupe i pod szyja zwilzonym wacikiem i jest ok Anie kapalismy co drugi dzien gdzie tam ze 4, 5 miesiacy, a potem kapalismy ja juz codziennie, bo wiadomo, ze jak dziecko starsze, to sie bardziej brudzi, a i zaczyna raczkowac, potem chodzic wiec kapiele sa konieczne poza tym wyrabiasz w dziecku zdrowe nawyki, a rowniez dziecko przyzwyczaja sie do codziennego schematu dnia - wie, co po czym nastapuje, wie, ze wieczorem kapiel, potem spanko i to daje mu poczucie bezpieczenstwa teraz Anie tez kapiemy codziennie - ona sie brudzi jak nie wiem co - wiec trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ? 18.01.09, 13:35 > Anie kapalismy co drugi dzien gdzie tam ze 4, 5 miesiacy, a potem kapalismy ja > juz codziennie cos pokrecilam - chcialam napisac, ze Anie kapalismy co drugi dzien gdzies tak do czasu az skonczyla ze 4 miesiace, a potem juz codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
aska976 Re: ? 18.01.09, 13:53 No hej. Ja dla swojej córki też używam Pampersów, ale tak jak pisała Batutka, pampersy nr 2 przeciekają i w naszym przypadku również się nie sprawdziły. Używałam wtedy Huggies (nie wiem czy dobrze napisałam) ale też coś przeciekały. W szpiatlu tam gdzie rodziłam były firmy Bella i były super, zresztą moja koleżanka do dziś ich używa jest zadowolona. Ja wróciłam do pampersów od nr 3. Ale u ciebie trzeba mnożyć razy dwa więc pewnie wybrałabym Bellę. Co do kąpieli to my od początku kąpiemy codziennie. Pupę smarujemy najczęściej Bepanthenem albo alantanem, staram się po każdej zmianie pieluchy ale czasami mi się nie chcę i nie smaruję. Co do szczepionek to my szczepiliśmy małą przeciw rotawirusom już w 6 tygodniu dostałą pierwszą dawkę, naszczęście jest to doustna szczepionka, tylko to cholerstwo u nas drogie. Jedna dawka kosztowała 400zł, a trzeba podać dwie. Szczepiliśmy przeciw pneumokokom, narazie dostałą dwie dawki i niebawem trzecia, też droga i też długo zastanawialiśmy się czy szczepić i czy tylko to nie nagonka firm farmaceutycznych, no ale mała nazbierała sporo kasy na chrzciny więc ją zaszczepiliśmy, ale też słyszałam, że te wszystkie szczepionki nie są w 100 procentach skuteczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: ? 19.01.09, 10:01 Dzięki dziewczyny, jak zwykle jesteście bardzo pomocne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ? 19.01.09, 12:51 hej dziewczynki co tam u was słuchać? jak po weekendzie? u nas w sumie to po staremu. oprócz tego pogrzebu babci mojego miśka jeszcze jakoś nie możemy przywyknąć że jej już nie ma pozatym u mnie zaczyna się sesja i za 2 tygodnie będę miała sajgon na uczelni. sama nie wiem za co mam się pierwsze zabraćmam za 2 tygodnie 3 egzaminy a za kolejne 2 tygodnie mam 4 egzaminy:-0 cholera wszystko się zwala na jeden zjazd i człowiek nie wie za co się brać no i za 6 tygodni mam jeszcze 2 egzaminy:-0 oni nas chcą chyba wykończyć no mówie wam masakra! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ? 19.01.09, 22:29 sloneczko271 napisała: > hej dziewczynki co tam u was słuchać? jak po weekendzie? u nas w > sumie to po staremu. oprócz tego pogrzebu babci mojego miśka > jeszcze jakoś nie możemy przywyknąć że jej już nie ma > pozatym u mnie zaczyna się sesja i za 2 tygodnie będę miała > sajgon na uczelni. sama nie wiem za co mam się pierwsze zabraćmam > za 2 tygodnie 3 egzaminy a za kolejne 2 tygodnie mam 4 egzaminy:-0 > cholera wszystko się zwala na jeden zjazd i człowiek nie wie za co > się brać > no i za 6 tygodni mam jeszcze 2 egzaminy:-0 oni nas chcą chyba > wykończyć no mówie wam masakra! oj, sloneczko, nie wiedzialam, ze Wam babcia umarla - strasznie szkoda dobrze chociaz, ze doczekala narodzin Michasi... sloneczko, a to jest ta babcia, do ktorej w wakacje chodzilyscie z Michasia i siedzieliscie w ogrodku? a co do sesji, to wspolczuje ja pamietam swoje i to zawsze byl najgoszy czas na studiach - no, ale jak sie zdalo egzaminy, to czlowiek sie czul, jakby mu kamien z serca spadl zdasz na pewno, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ? 20.01.09, 11:08 batutka napisała: > oj, sloneczko, nie wiedzialam, ze Wam babcia umarla - strasznie szkoda > dobrze chociaz, ze doczekala narodzin Michasi... > sloneczko, a to jest ta babcia, do ktorej w wakacje chodzilyscie z Michasia i > siedzieliscie w ogrodku? batutko, powiem ci że byliśmy tak zakręceni przez to wszystko w tamtym tygodniu że byłam pewna że wam napisałam o śmierci babci no w każdym bądz razie babcia umarła w tamtym tygodniu w czwartek a w sobote był pogrzeb strasznie mi jest jej szkoda bo ona była fantastyczną kobietą, jak byście z nią rozmawiały np. przez telefon to w życiu byście nie powiedziały że ma 83 lata. tak-batutko to jest ta babcia do której często-gęsto z miśką chodziłyśmy co do sesji to nie wiem jak ja to wszystko zdam cholera tego jest za dużo! wczoraj zeskanowałam wszystko z kosmetologi i mój szwagier wydrukuje mi ściągi a ja się musze wziąść za genetyke Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ? 19.01.09, 22:29 bravia1 napisała: > > > Dzięki dziewczyny, jak zwykle jesteście bardzo pomocne nie ma sprawy, polecamy sie na przyszlosc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka aska 19.01.09, 22:33 asiu - napisz cos o sobie ile masz lat, ile miesiacy ma Twoja corka jak ma na imie? nie wiem czy juz to pisalas, wiec dopytuje Odpowiedz Link Zgłoś
aska976 Re: aska 20.01.09, 11:18 Hej. Mam 28 lat i prawie półroczną córeczkę dzięki IVM i dr Rokickiemu. Staraliśmy się o dziecko dwa lata i po roku nieudanych prób zrobiliśmy badania. U mojego męża były problemy z żołnierzykami, a moje jajniki okazały się policystyczne, chociaż nikt nigdy wcześniej tego nie odkrył, bo miesiączkowałam bardzo regularnie a oprócz tego miałam monitoringi cyklu i nikt nic nie zauważył. Podeszliśmy do jednej IUI w Białymstoku ale się nie udała, więc zdecydowaliśmy się na Invimed i dr Rokickiego, który zaproponował nam IVM. Udało się za pierwszym razem i dzięki temu mamy zdrową córeczkę i dwa mrozaczki. Obecnie nie pracuję tylko wychowuję córkę i czasami was podczytuję. Bo to w sumie dzięki forum zdecydowałam się na Invimed a dzięki Invimedowi mam córeczkę. Ale chyba mi dużo z tej niepłodności w psychice zostało bo częściej wchodzę na to forum, niż forum niemowlę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: aska 20.01.09, 13:41 aska976 napisała: > Hej. Mam 28 lat i prawie półroczną córeczkę dzięki IVM i dr > Rokickiemu. Staraliśmy się o dziecko dwa lata i po roku nieudanych > prób zrobiliśmy badania. U mojego męża były problemy z > żołnierzykami, a moje jajniki okazały się policystyczne, chociaż > nikt nigdy wcześniej tego nie odkrył, bo miesiączkowałam bardzo > regularnie a oprócz tego miałam monitoringi cyklu i nikt nic nie > zauważył. Podeszliśmy do jednej IUI w Białymstoku ale się nie udała, > więc zdecydowaliśmy się na Invimed i dr Rokickiego, który > zaproponował nam IVM. Udało się za pierwszym razem i dzięki temu > mamy zdrową córeczkę i dwa mrozaczki. > Obecnie nie pracuję tylko wychowuję córkę i czasami was podczytuję. > Bo to w sumie dzięki forum zdecydowałam się na Invimed a dzięki > Invimedowi mam córeczkę. Ale chyba mi dużo z tej niepłodności w > psychice zostało bo częściej wchodzę na to forum, niż forum > niemowlę Pozdrawiam hehe - asiu, to tak jak ja na forum niemowle bylam zaledwie kilka razy, a tu prawie codziennie juz od ponad dwoch lat a co do invimedu, to ja tez mam Anie dzieki tej klinice i dr Dworniakowi a chcesz miesc jeszcze jedno dziecko? bedziesz wracala po mrozaczki? a jak Twoja corcia ma na imie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ? 19.01.09, 12:44 bravia1 napisała: > Dziewczyny jakich pampersów używałyscie jak dziewczynki byly małe? Firmy > Pampers? Macie jakieś sprawdzone, niedrogie? > Jak długo kąpie się małe dzieci codziennie? Cały czas jeszcze dziewczynki > kapiecie dzień w dzień? > Czy po każdej zmianie pampersa smarujecie im czy smarowałyscie tyłeczki mascią > ochronna? braviuś jak miśka sięurodziła to urzywałyśmy pieluszek ,,pampers new born" to są jedyneczki takie maleńkie. nam się sprawdzały te pampery. i do dzisiaj jesteśmy przy firmie pampers tylko że dziś to miśka urzywa ,,pampers nr.4+" co do kąpieli to jak misia była malutka to jej za każdym razem smarowałąm tyłeczek maścią ,,bepantenem" potem jak już miała ok.9 miesięcy to zaczełam jej coraz to rzadziej smarowac tyłek (smarowałam jej tylko na noc i jak jej coś wyskoczyło na tyłku) i tak robie do dziś-smaruje jej tylko na noc i jak jej coś wyskoczy. kąpałam ją codzinnie i do tej pory staram się kąpac ją codzinnie, no chyba że np. gdzieś się wybraliśmy np. do sklepu i wracaliśmy bardzo pózno to już jej nie kąpaliśmy ale to się zdażyło praktycznie kilka razy, staram się ją codzinnie wykąpać. główke też jej myłam codzinnie dopiero teraz zimą to jej włoski myjemy co 2-3 dni. co do długości kąpieli to raczej zawsze krótko to trwa, no nie wiem ile może z 10-15 minut. ale to teraz jak była malutka to bardzo krótko trwała kąpiel. teraz to ona poprostu wymyśla sobie zabawy w wannie i nie chce z niej wychodzić a jak była malutka to, ta kąpiel była robiona raz- dwa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 19.01.09, 12:37 he,he,he)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ale się uśmiałam batutko z tej waszej kolędy no faktycznie musiało to komicznie wyglądać a ja znowu nie wiem czy czasmi w tym tygodni ksiąc u nas nie chodzi po kolędzie bo wczoraj cały dzień byłam na uczelni więc nie byłam w kościele. zresztą ostatnio to wogóle zaniedbałam to chodzenie do kościoła. dzisiaj się boję zeby nas nie zaskoczył bo syf mam straszny w chałupie i nie chce mi się sprzątać. ale jak się miśka obudzi to weznę ją na spacer i chyba podejdziemy pod kościół to może będzie jakaś wywieszka kiedy i gdzie jest kolęda. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 19.01.09, 22:26 sloneczko271 napisała: > he,he,he)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > ale się uśmiałam batutko z tej waszej kolędy no faktycznie > musiało to komicznie wyglądać > a ja znowu nie wiem czy czasmi w tym tygodni ksiąc u nas nie chodzi > po kolędzie bo wczoraj cały dzień byłam na uczelni więc nie byłam w > kościele. zresztą ostatnio to wogóle zaniedbałam to chodzenie do > kościoła. > dzisiaj się boję zeby nas nie zaskoczył bo syf mam straszny w > chałupie i nie chce mi się sprzątać. ale jak się miśka obudzi to > weznę ją na spacer i chyba podejdziemy pod kościół to może będzie > jakaś wywieszka kiedy i gdzie jest kolęda. sloneczko, ja tez niestety zaniedbalam chodzenie do kosciola, normalnie nie pamietam kiedy bylam na mszy nie mowiac juz o spowiedzi - taki ze mnie antychryst a jesli chodzi o balagan w domu, to u nas to samo - normalnie nie wiem jak to sie dzieje, ze ciagle jest syf ja jestem straszna pedantka i uwielbiam jak jest porzadek, wiec taki ciagly balagan mnie strasznie denerwuje ale i tak caly dzien sprzatam, a za mna chodzi Ania i balagani - nie nadazam juz z tym sprzataniem a jak wychodzimy gdzies na dwor, do sklepu, to jakby tornado przeszlo przez chalupe jakby ktos nas odwiedzil niespodziewanie, to wstyd jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 20.01.09, 11:12 batutka napisała: > sloneczko, ja tez niestety zaniedbalam chodzenie do kosciola, normalnie nie > pamietam kiedy bylam na mszy > nie mowiac juz o spowiedzi - taki ze mnie antychryst > > a jesli chodzi o balagan w domu, to u nas to samo - normalnie nie wiem jak to > sie dzieje, ze ciagle jest syf > ja jestem straszna pedantka i uwielbiam jak jest porzadek, wiec taki ciagly > balagan mnie strasznie denerwuje > ale i tak caly dzien sprzatam, a za mna chodzi Ania i balagani - nie nadazam ju > z > z tym sprzataniem > a jak wychodzimy gdzies na dwor, do sklepu, to jakby tornado przeszlo przez > chalupe > jakby ktos nas odwiedzil niespodziewanie, to wstyd jak cholera he,he,he batutko u nas z tym bałaganem to jest to samo ja ciągle chodze i wrzucam wszystkie graty miśki do pudełek a ona i tak za chwile się przewinie i wszystko powywala więc jest na okrągło bajzel wczoraj poszłyśmy pod kościół zobaczyć tą wywieszke i kolędę mamy w czwartek. ma ksiądz chodzić od godz.14.30 ciekawa jestem o której godzinie dotrze do nas mam nadzieję że nie o 21 jak u ciebie batutko hi,hi,hi. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 20.01.09, 13:37 sloneczko271 napisała: > he,he,he batutko u nas z tym bałaganem to jest to samo ja > ciągle chodze i wrzucam wszystkie graty miśki do pudełek a ona i tak > za chwile się przewinie i wszystko powywala więc jest na okrągło > bajzel > wczoraj poszłyśmy pod kościół zobaczyć tą wywieszke i kolędę mamy w > czwartek. ma ksiądz chodzić od godz.14.30 ciekawa jestem o której > godzinie dotrze do nas mam nadzieję że nie o 21 jak u ciebie > batutko hi,hi,hi. u nas tez Ania wszystko wywalala z szuflad, a najbardziej ja obchodza te szuflady, gdzie sa moje i Marcina ubrania i bielizna, a takze szafki w kuchni (na szczescie w kuchni juz wszystko poblokowane, musimy jeszcze poblokowac inne szuflady Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 19.01.09, 12:32 batutko jak opisałaś anulke jak papuguje wszystko po tobie to jak bym miśke widziała)))) ona też jest straszna papuga co do mowy to mówi pojedyńcze wyrazy np.: mama, tata, baba, tatek (to jest dziadek), daj, nie, tak, baje (to znaczy bajki żeby jej włączyć), sikam, lulu (że idzie spać), kadka (czekoladka), ban (banan), oko, lala (lalka), dzidzia (jak widzi małe dziecko), mniam mniam (jak jej coś smakuje), miał (na kota), chał chał (na psa), jak widzi konika to rrzy beee-jk widzi owieczke, koko-na kure. buba (światło-lampa) bombka (na bombke choinkową). no nie wiem czy coś jeszcze? narazie już nic mi do głowy nie orzychodzi cotam jeszcze miśka mówi a z całych zdań to mówi cały czas tak jak już wcześniej ci pisałam ,,co to jest?" kiedyś jeszcze mówiła ,,co się dzieje?" ale teraz już dawno nie słyszałam żeby mówiła co się dzieje? teraz ciągle mówi ,,a co to jest?". no a z rozumieniem to myśle że ona już kuma więcej niż nam się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 19.01.09, 22:20 sloneczko271 napisała: no a z rozumieniem to myśle że ona już kuma więcej niż nam się > wydaje dokladnie - mam wrazenie, ze prawie wszystko co mowie, rozumie np. powiem: Aniu podaj pileczke na to Ania idzie po pileczke i daje mamie i tak jest ze wszystkim nie moge sie juz doczekac az zacznie mowic plynnie, calymi zdaniami, zeby sie z nia ladnie porozumiec Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-/ 19.01.09, 22:40 u nas MArcin mi sie rozlozyl juz od ponad tygodnia zle sie czul, mial goraczke ale nie poszedl do lekarza, bo goraczka spadla i lepiej sie poczul a tu od wczoraj znow wysoka tem., bol gardla, okropny katar dzis sie zapisal do lekarza, ale wolny termin dopiero w srode teraz sobie zmierzl temp. i ma 39 stopni zla jestem na niego, ze sobie olal te chorobe, bo w koncu sie dorobil porzadnie teraz go namowilam zeby pojechal do lekarza - bo jest taki do ktorego sie nie trzeba umawiac, ma po prostu teraz dyzur wiec niech go zbada... szczescie w nieszczesciu, ze dziewczyny zdrowe - normalnie nic im nie jest ja mam katar, MArcin chory,a one zdrowiutkie Ania to w ogole odporna jest bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-/ 20.01.09, 11:16 batutka napisała: > u nas MArcin mi sie rozlozyl > juz od ponad tygodnia zle sie czul, mial goraczke > ale nie poszedl do lekarza, bo goraczka spadla i lepiej sie poczul > a tu od wczoraj znow wysoka tem., bol gardla, okropny katar > dzis sie zapisal do lekarza, ale wolny termin dopiero w srode > teraz sobie zmierzl temp. i ma 39 stopni > zla jestem na niego, ze sobie olal te chorobe, bo w koncu sie dorobil > porzadnie > teraz go namowilam zeby pojechal do lekarza - bo jest taki do ktorego sie nie > trzeba umawiac, ma po prostu teraz dyzur > wiec niech go zbada... > szczescie w nieszczesciu, ze dziewczyny zdrowe - normalnie nic im nie jest > ja mam katar, MArcin chory,a one zdrowiutkie > Ania to w ogole odporna jest bardzo o kurcze! :-0 taka temperatura dla dorosłego człowieka to zwala z nóg całe szczęście ze dziewczynki są zdrowe bo wtedy byś miała batutko urwanie dupy w domu wygoń go jak najszybciej do lekarzq i niech nie czeka do środy. odrazu dostanie antybiotyk i mu bedzie lepiej-szkoda czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzień babci i dziadka:-) 20.01.09, 11:19 dziewczyny co wymyśliłyście na ten dzień? ja cholerka się trochę zgapiłam w tym roku-no jakoś mi się zapomniało o tym święcie i teraz mam problem z prezętem a wcześniej myślałam żeby zamówić dla dziedków kalendarz z miśki zdjęciami-pamiętasz batutko? w tamtym roku o tym mówiłaś albo koszulki z napisem ,,najlepszy dziadek na świecie" i ,,najlepsza babcia na świecie" no ale teraz to juz zapózno kurcze! nie mam pomysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzień babci i dziadka:-) 20.01.09, 13:33 sloneczko271 napisała: > dziewczyny co wymyśliłyście na ten dzień? ja cholerka się trochę > zgapiłam w tym roku-no jakoś mi się zapomniało o tym święcie i teraz > mam problem z prezętem > a wcześniej myślałam żeby zamówić dla dziedków kalendarz z miśki > zdjęciami-pamiętasz batutko? w tamtym roku o tym mówiłaś albo > koszulki z napisem ,,najlepszy dziadek na świecie" i ,,najlepsza > babcia na świecie" no ale teraz to juz zapózno > kurcze! nie mam pomysłu. sloneczko, ja wlasnie myslalam o tym kalendarzu - fajna sprawa, no, ale oczywiscie przypomnialo mi sie o tym za pozno ja w tym roku zrobie tak,ze wytne z kartki papieru rysunkowego serce - zloze na pol (powstanie laurka) napisze na pierwszej stronie "Dzien babci i dziadka - 2009", a w srodku dam Ania pomalowac cos, co chce - i w ten sposob powstanie jej pierwsza laurka, bazgrotki, ale namalowane jej reka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzień babci i dziadka:-) 20.01.09, 16:36 batutko to super! pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzień babci i dziadka:-) 21.01.09, 23:52 sloneczko271 napisała: > batutko to super! pomysł sloneczko i jak laurka - zrobila Michasia dziadkom? ja wycielam serducho,napisalam: Dzien babci i dziadka, a w srodku Ania porysowala troszke i laurka gotowa babci i dziadkowi sie podobala bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzień babci i dziadka:-) 22.01.09, 14:08 batutko ja w końcu poszłam do kwiaciarni i kupiłam po różyczce dla wszytkich a za rok zrobimy z miśką laurki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzień babci i dziadka:-) 24.01.09, 16:15 sloneczko271 napisała: > batutko ja w końcu poszłam do kwiaciarni i kupiłam po różyczce > dla wszytkich a za rok zrobimy z miśką laurki nooo, za rok to juz beda pieknie rysowac Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-/ 20.01.09, 13:35 sloneczko271 napisała: > o kurcze! :-0 taka temperatura dla dorosłego człowieka to zwala z > nóg całe szczęście ze dziewczynki są zdrowe bo wtedy byś miała > batutko urwanie dupy w domu wygoń go jak najszybciej do lekarzq i > niech nie czeka do środy. odrazu dostanie antybiotyk i mu bedzie > lepiej-szkoda czasu! byl u lekarza i to infekcja wirusowa, dzis zostal w domu, dostal leki na zbicie goraczki i w sumie juz mu lepiej mam nadzieje,ze sie dziewczyny nie zaraza - no, ale juz tak dlugo trwa ta jego infekcja, ze chyba by sie juz zarazily Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 21.01.09, 20:10 Co u Was dziewczynki? Batutko- mąż się lepiej czuje? Słoneczko-jak idzie nauka? Haniu-jak zdróweczko? U nas leci dzień za dniem. Strasznie szybko mija ten czas. Ani się obejrzę i juz koniec następnego tygodnia Z dziećmi nie wychodze, bo pada. Daja nam ostatnio popalić, bo po kąpieli i jedzonku nie chca spać i buszuja do 23 W dzień juz też mało śpią i domagaja się coraz więcej uwagi. A ja czasem mam ochotę wyjść i wrócić za kilka godz. Normalnie zdarza mi się ryczeć po kątach jak one na raz płaczą i już nie wiem co z nimi zrobić... A z kolei jak przyjdzie teściowa i siedzi tu calymi dniami i mi pomaga to mam jej ochote powiedzieć, żeby sobie juz poszła bo mam jej dość! I że mam ochote zobaczyć jakąś inną twarz Normalnie ja to jakaś głupia jestem, sama nie wiem czego chcę Moja mama rzadko przychodzi bo pracuje do późna, siostra w szkole, a ta starsza w szpitalu Czekam z utęsknieniem aż Marcin wróci z pracy... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.01.09, 23:45 bravia1 napisała: > Co u Was dziewczynki? > Batutko- mąż się lepiej czuje? > Słoneczko-jak idzie nauka? > Haniu-jak zdróweczko? > > U nas leci dzień za dniem. Strasznie szybko mija ten czas. Ani się obejrzę i > juz koniec następnego tygodnia > Z dziećmi nie wychodze, bo pada. Daja nam ostatnio popalić, bo po kąpieli i > jedzonku nie chca spać i buszuja do 23 > W dzień juz też mało śpią i domagaja się coraz więcej uwagi. A ja czasem mam > ochotę wyjść i wrócić za kilka godz. Normalnie zdarza mi się ryczeć po kątach > jak one na raz płaczą i już nie wiem co z nimi zrobić... > A z kolei jak przyjdzie teściowa i siedzi tu calymi dniami i mi pomaga to mam > jej ochote powiedzieć, żeby sobie juz poszła bo mam jej dość! I że mam ochote > zobaczyć jakąś inną twarz Normalnie ja to jakaś głupia jestem, sama nie wie > m > czego chcę > Moja mama rzadko przychodzi bo pracuje do późna, siostra w szkole, a ta starsza > w szpitalu Czekam z utęsknieniem aż Marcin wróci z pracy... Ech... bravcia, to normalka, chyba kazda z nas to przechodzila zobacz - zawsze bylismy tylko z naszymi mezami, spokoj, robisz, co chcesz, nikt nie placze, zero problemow a tu raptem dzieci, ktore przewracaja swiat do gory nogami - poswiecasz im maximum swojego czasu, nie masz praktycznie czasu dla siebie, jestes przemeczona, nie masz sily jak placza (szczegolnie oboje na raz) - to normalka, ze Ci ciezko i chcialabys czasem wyjsc na dluuugo, zeby odpoczac - ja tez to mam i na pewno kazdy rodzic kochamy nad zycie nasze dzieci, ale to najzupelniej normalne, ze czasem wysiadamy z przemeczenia nie martw sie - to jeszcze maluchy, z kazdym dniem beda coraz fajniejsze i zobaczysz: niedlugo jak beda bardziej kontaktowe, beda tez sie soba interesowac i zajmowac i bedziesz sobie mogla odpoczac ja z Ania bardzo przezywalam kazdy jej placz, nosilam na raczkach, no cuda-niewidy a teraz z dwojka, wiem, ze musze tez pomyslec o sobie, bo inaczej bym zwariowala jakbym nie odpoczela i jak czasem placze Maja (bo Ania rzadko, potrafi na szczescie zajac sie soba), a wiem, ze nic jej nie jest, bo czysta, najedzona, mama w poblizu, to nie skacze kolo niej non stop, tylko poglaszcze, pogadam do niej, czasem dam sie wyplakac i jest ok Maja nauczyla sie samodzielnie zasypiac - dlatego, ze jej nie bujalam jak Anie, tylko calus na dobranoc, przytulenie i papa - zamykam drzwi - i dziecko spi poza tym ucze Anie, ze mama tez musi miec czas dla siebie i nie bedzie sie caly dzien z nia bawic, bo sama tez musi odpoczac - a wiec np. robie sobie herbatke, siadam z gazeta i mowie do Ani, ze teraz mama odpoczywa i Ania nauczyla sie, ze to jest czas dla mamy i zajmuje sie sama zabawa po prostu chce nauczyc swoje cory tego, zeby wiedzialy, ze kocham je nad zycie, ze zawsz moga na mnie polegac, ale, ze i ja mam prawi do odpoczynku i ze ja tez jestem wazna dla siebi i powinnam byc dla nich - niech sie nie ucza od malego egoizmu oczywiscie Twoje dzieci czy moja Maja za male jeszcze na takie nauki, ale pisze to po to, zebys i Ty bravciu czasem spasowala i nie stresowala sie za kazdym razem jak placza - nic im nie bedzie jak sobie odpoczniesz, a one chwile poczekaja zadowolona i zrelaksowana mama to szczesliwa mama, a szczesliwa mama ot szczesliwe dziecko czasem dzieci latwo wyczuwaja stres i zmeczenie mamy i bardziej marudza od malego beda uczyly sie, ze Ty masz prawo dla wolnego czasu dla siebie i im wczesniej sie tego naucza, tym pozniej beda to respektowac ja po takim czasie z herbatka i gazetke jestem naprawde bardziej zrelaksowana i mam wiecej sily i ochoty na zabawy z malczakami (jak nazywam nasze cory teraz bravcia nie bedzie Ci latwo, bo Twoje dzieci sa jeszcze malutkie, ale juz naprawde niedlugo beda o wiele spokojniejsze i beda potrafily zajac sie soba a Ty pamietaj o czasie dla siebie i tylko dla siebie a tesciowa jak przyjdzie niech sie troche pozajmuje dziecmi - a Ty w tym czasie odpoczywaj ile sie da - nie przejmuj sie jak cos jej nie bedzie wychodzilo czy dzieci zaplacza - im nic nie bedzie, naprawde kurde, ale sie rozpisalam zobaczysz, bedzie dobrze, daj sobie i dzieciom czas: juz za miesiac, dwa bedzie lzej coraz czesciej beda sie do Ciebie usmiechac, a to bedzie najlepsze wynagrodzenie za Twoje zmeczenie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.01.09, 23:50 > bravia1 napisała: > > > Co u Was dziewczynki? > > Batutko- mąż się lepiej czuje? dzieki - juz jest lepiej, ale wczoraj mial wieczorem 39,5 stopnia temp. - ledwo dyszal i za bardzo mu sie spadala po lekach spadla tylko do 38 wiec pojechal jeszcze raz do lekarza i dostal antybiotyk i juz dzis duuuzo lepiej - juz nie ma goraczki i sie czuje lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.01.09, 23:55 a ja dzis poszlam do sklepu sama oj, juz nie pamietam kiedy sama bylam w sklepie - tzn nie spozywczym, tylko z ciuchami itp ale poniewaz Marcin chory i jest w domu, a dzis sie czuje lepie i dziewczyny spaly, to ja wyskoczylam na 2 godzinki do centrum handl. kupilam sobie dzinsowa spodniczke i golf czarny, Marcinowi t-shirt, Ania sukieneczke, a Majci spodenki wrocilam zregenerowana i wypoczeta Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 22.01.09, 14:54 batutka napisała: > a ja dzis poszlam do sklepu sama > oj, juz nie pamietam kiedy sama bylam w sklepie - tzn nie spozywczym, tylko z > ciuchami itp > ale poniewaz Marcin chory i jest w domu, a dzis sie czuje lepie i dziewczyny > spaly, to ja wyskoczylam na 2 godzinki do centrum handl. > kupilam sobie dzinsowa spodniczke i golf czarny, Marcinowi t- shirt, Ania > sukieneczke, a Majci spodenki > wrocilam zregenerowana i wypoczeta no i brawo kochanie! tak właśnie powinno być! )) każda z nas powinna nauczyć się dbania o własną psychike i niestety ale naucYć się egoizmu bo wtedy wszyscy są bardziej szczęśliwi. ja jak miśka była malutka to też ciągle poświęcałam jej 100% mojego czasu aż w końcu jak miała 3 miesiące to już nie dawałam sobie rady z własnymi emocjami, czułam się wyczerpana i wogóle wszystko doprowadzało mnie do płaczu. pamiętam jak kiedyś misiek wrócił z pracy, miśka wtedy spała a ja ze zmęczenia wyłam jak bubr! i misiek chyba wtedy zdał sobie sprawe jak zle było wtedy zemną i sam mnie wygonił w sobote na imprezke z dziewczynami no i od tego czasu robie znacznie więcej dla SAMEJ SIEBIE! TO JEST COPRAWDA TRUDNE ALE STARAM SIĘ NIE TYLKO MYŚLEC O MISI I MIŚKU ALE I SOBIE ROBIĆ MASE PRZYJEMNOŚCI BRAVIUŚ zobaczysz i ty się kochanie tego nauczysz bo cię dzieciaki w końcu do tego zmuszą będzie dobrze kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 22.01.09, 14:31 braviu s kochanie-to jest normalne ja też ryczałam często gęsto poprostu ze zmęczenia. straj się spać jak najwięcej. a może jak przyjdzie teściowa to spróbuj wyjść chociaż na godzinke i zrobić coś dla siebie (np.iść do fryzjera lub coś w tym rodzaju) ja pamiętam jak z miśką miałam na początku przerąbane więc cię doskonole rozumiem i ci serdecznie współczuje bo ty z dwójką dzieci masz podwójnie to co ja miałam z jedną misią ale pociesze cię żę DOBRZE ŻE TEN CZAS TAK SZYBKO LECI bo zaraz przyjdzie wiosna i lato i zobaczysz że już będzie ci o wiele, wiele lżej, bo i dzieci będą starsze i juz dojdziesz z nimi do ładu i latem to zawsze łątwiej ci będzie wyjść z dziećmi z domu. a teraz to STARAJ SIĘ JAK NAJWIĘCEJ WOLNEGO CZASU POŚWIĘCIĆ SAMEJ SOBIE wiem że czasu wolnego to masz ,,jak na lekarstwo" ale wykożystaj każda wolną minute tylko dla siebie np: (kąpiel z pianką, oglądanie tv, spanie, spacer) obojętnie co! wszystko to co ci sprawia przyjemność. w żadnym wypadku jak masz wolną chwile to czasmi nie gotuj objadu (no chyba ze cię to relaksuje), nie pierz, nie prsuj, nie sprzataj-to zostaw DLA TEŚCIOWEJ! będzie dobrze kochanie-zobaczysz ze z dnia na dzień bedzie lepiej. BYLE DO WIOSNY I LATA! ja pamiętam że w tamtym roku też miałam wszystkiego dość i często płakałam z bezsilności teraz już misia jest duża więc jak mnie łapią doły to ją biore pod pache i jade do miasta (na zakupy) albo na spacer do parku. albo ją podrzucam niani i idę sobie na solarium no obojętnie co-ale nauczyłam się więcej robić dla samej siebie, to jest bardzo warzne żeby nie zwariowac i nie popaść w depresje. co do mojej nauki to idzie mi jak po gruzie jak narazie to same ściągi szykuje a za nauke jeszcze się nie wziełam wczoraj byłam na korepetycjach z genetyki i troche mi się w głowie rozjaśniło- teraz musze jeszcze nad tym posiedziec i to przetłumaczyć sobie na mój rozumek no zobaczymy jak mi to pójdzie ale pietra mam jak cholera! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 22.01.09, 16:28 Ale fajnie, że jesteście dziewczyny Przynajmniej Wam mogę się wyżalić i wygadać Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: braviuś:-) 22.01.09, 19:04 braviuś-kochanie ty nasze głowa do góry! zobczysz że z czasem bedzie coraz lepiej tylko nie zapominaj o sobie. ja wiem że my wszystkie-mamuśki to najpierw zawsze myślimy o naszych dzieciach ale naprawde dla naszego zdrowia psychocznego-musimy być od czasu do czasu egoistkami i pomyśleć tylko o sobie o swoich przyjemnościach. mi na początku było bardzo ciężko tak właśnie podchodzić do życia i jakaś nadgorliwa a może bardziej nadpiekuńcza mamuśka byłam, a zresztą nadal jestem taka ale teraz już umiem się domagać troche czasu wolnego i przyjemności i dla mnie acha, i najwazniejsze braviuś: PAMIĘTAJ ŻE JAK JEST CI ZLE TO MÓW O TYM GŁOŚNO, chodzi mi o to żebyś nie ukrywała tego przed mężem czy rodziną. jak masz dość to uwów się ze swoim mężem że wtedy głośno mówisz ,,mam dość!" i wtedy on cię odciąża. ja tak robie wczoraj też np. tak się z miśką naciekałam po babciach i dziadkach że wieczorem miałam już dośc wszystkiego a jeszcze ta nauka i własnie wczoraj żuciłam hasło: ,,mam dość,jestem przemęczona" i rano misiek wzieł michaśke (jak się obudziła) i poszli do drugiego pokoju a mi się dali wyspać i wiecie do której spałam? DO GODZ.10! ale się dzisiaj wyspałam to szok! no i zaraz ma człowiek siły na wszystko a ty braviuś pamiętaj-jak tylko jest ci ciężko na duszy to odrazu nam tu pisz a my cię zaraz wesprzemy i doprowadzimy do pionu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: braviuś:-) 23.01.09, 10:29 ok, Słonko-będę pisać jak będzie źle Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sesja:-) 23.01.09, 10:40 kurcze! powiem wam że nie wyrabiam już z tą nauką w dzień nie mam jak się uczyć przy michaśce. i wczoraj np siedziałam do 04 nad ranem żeby się pouczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sesja:-) 24.01.09, 13:00 sloneczko271 napisała: > kurcze! powiem wam że nie wyrabiam już z tą nauką w dzień nie mam > jak się uczyć przy michaśce. i wczoraj np siedziałam do 04 nad ranem > żeby się pouczyć. wspolczuje...nie masz lekko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: braviuś:-) 24.01.09, 13:31 sloneczko271 napisała: wczoraj żuciłam hasło: ,,mam dość,jestem przemęczona" i > rano misiek wzieł michaśke (jak się obudziła) i poszli do drugiego > pokoju a mi się dali wyspać i wiecie do której spałam? DO > GODZ.10! ale się dzisiaj wyspałam to szok! no i zaraz ma > człowiek siły na wszystko > a ty braviuś pamiętaj-jak tylko jest ci ciężko na duszy to odrazu > nam tu pisz a my cię zaraz wesprzemy i doprowadzimy do pionu sloneczko, i bardzo dobrze trzeba o siebie dbac, bo czlowiek inaczej funkcjonuje zaraz poza tym uczysz rodzine, a przede wszystkim dziecko, ze Ty tez masz prawo do odpoczynku dziecko rosnie i uczy sie szacunku do rodzicow: tzn wie, ze je kochaja, ze sie z nim beda bawic, ale ze tez maja prawo do odpoczynku, bo sa zmeczeni, a wtedy to trzeba to uszanowac ja tez nauczylam sie dbac o siebie u nas jest tak, ze ja na razie spie z Maja (poki jeszcze je w nocy, tak mi wygodniej), a Marcin spi w drugim pokoju,a Ania w trzecim i to Marcin w razie czego jesli Ania zaplakalaby w nocy czy chcialoby sie jej pic, do niej idzie Ania na szczescie teraz super spi i wlasciwie w ogole sie nie budzi i jak Marcin rano wstaje, to on ubiera Anie, przewija, karmi, a ja jeszcze spie z Maja potem idzie do pracy,a ja wstaje (czyli gdzies o 8.30, 9.00) z kolei w weekend, to Marcin spi z Maja i ja karmi w nocy (Maja je o polnocy, potem gdzies o 3, 4 w nocy i rano), a ja sama w pokoju (w razie czego wstaje do Ani), wiec mam szanse spac ciurkiem cala noc dzis na przyklad spalam do 9.00 non stop bez nocnego przebudzenia - ach, jak super tak wiec jak widac, umiem zadbac o siebie dobrze, ze mamy takich mezow, ktorzy nas odciaza, to duzo znaczy a w dzien, jak Marcin jest w pracy, tak organizuje dzien, ze przed poludniem ide z tesciowa na spacer, a potem karmie dzieczyny i obie ida spac nauczylsmy i jedna i druga zasypiania w tych samych godzinach, wtedy dla nas jest okazja do odpoczynku a - i dodam, ze nauczylismy je samodzielnego zasypiania - Ania ladnie sama zasypia po polozeniu do lozeczka i Maja tak samo Maje od samego poczatku zostawialismy sama w lozeczku, dawalismy buzi i papa i bardzo szybko nauczyla sie takiego zasypiania czym wczsniej tym lepiej, bo z Ania yblo ciezko przestawic ja na samodzielne zasypianie jak juz byla duza wiec jak dziewczyny spia, jak na przyklad teraz, rodzice maja czas dla siebie albo na przyklad w dzien jak chce sobie odpoczac albo zjesc, a Ania chce sie bawic, to nie rzucam wszystkiego, zeby tylko spelnic jej zachcianke, tylko tlumacze jej, ze teraz mama je albo odpoczywa, a ona sie moze pobawic sama, albo posiedziec z mama i ona rozumie fajnie, bo wlasnie uczymy wtedy dziecko szacunku do siebie i nie pozwalamy zeby nasze dzieci mialy w stosunku do nas postawe roszczeniowa tak wiec sloneczko - bardzo dobrze, dbajmy o siebie, bo szczesliwe mamy, to szczesliwe dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 24.01.09, 16:13 bravia1 napisała: > Ale fajnie, że jesteście dziewczyny Przynajmniej Wam mogę się wyżalić i > wygadać > Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej na pewno bedzie a my w razie czego polecamy sie w kazdej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 24.01.09, 16:47 8xaNNKKKGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGKI9III999OTGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGGG988788YU7U8U07YYU9IHUU9YWIUO8792wwwwwwwwwwpkup Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hejka 24.01.09, 18:29 Cześc dziewczyny. Wpadłam Was tu odwiedzić. Chłopaki pojechali na basen, a ja sama....ale już niedlugo będe miała zajęcie Jak widac trzymam sie dzielnie, we wtorek byłam na wizycie, nawet wziełam torbe do szpitala, bo byłam pewna że szyjki juz nie mam i że mnie dr wysle do szpitala. Nie sadziłam że doczekam tej wizyty i chyba dr tez nie sądził ze sie spotkamy. Okazało sie że szyjka nic a nic sie nie skróciła, jest OK i czekamy na akcję. Przyznaje uczciwie ze jak kazał mi leżec to przez pierwszy tydzień leżałam grzecznie nigdzie nie wychodziłam, ale w drugim tygodniu już mnie nosiło, a to tu na chwilke, a to tam, kazałam sie do biura zawozić, pogrzebałam w papierkach, a to samochodem sie przejechałam na jakies drobne zakupy. Ale nic sie nie stało.Zwariowac można caly dzień w domu. Teraz mamy już 35 tydzień i właściwie już jest bezpiecznie, maluch wazył we wtorek 2600g. Ale powiem Wam jedno strasznie sie boję, że teraz jest wszystko dobrze, a jak urodze to Mikołaj umrze. Nie moge odrzucić tych mysli. Tak bardzo na niego czekamy i wydaje mi sie to jakies niemożliwe, zbyt piekne zeby sie udalo. Juz tyle razy była ropacz. Wiem, wiem, że mam tak nie mysleć, że glupia jestem, ale strach jest silniejszy. Mysle o tej amnipunkci, czy aby napewno on jest zdrowy. Bo napewno nie ma ZD ale czy cos innego nas nie zaskoczy? Oj Boże. No a tak w ogóle to czuje sie dobrze, ciężko mi troche, brzuch twardnieje, napina sie ale nie boli,piłka rośnie i choć przytyłam 15kg nie bardzo to widać. Nadal nosze swoje jeansy, tylko obowiązkowo z paskiem bo mi sie suwaki i guziki nie dopinają W takiej ciąży to mogę chodzić Mąż ciągle żartuje, że tak mu sie podobam w ciąży, że urodze, da mi troche odpocząć i bierzemy sie za Hanię Przeczytałam wszystkie wasze wpisy z tej strony, ale na wszystkie nie odpiszę, bo usiedzieć nie moge w miejscu. Ulezec co prawda tez nie, stac też, no ale wiecie jak to jest Sloneczko trzymam kciuki za wszystkie twoje egzminy. Dasz rade z nauką, zobaczysz. jestes dzielną studentką! Ja już mam ochote pojeździć gdzies do szkoły, tęsknie za studiami czasami i za rok pójdę na studia podyplomowe. Bravia domyslam się jak Ci czasem ciężko, że masz dość. To normalne. Spróbuj czasem gdzies wyjść choć na troche, zupełnie sama. Jeśli masz taka możliwość oczywiście. masz śliczne dzieciaczki, niedawno obejrzałam ich zdjęcia. Długo nie mogłam sie przemóc by je zobaczyć, jakoś mnie to bolalo, nie chciałam patrzeć. Do dziś tak jest i pewnie zawsze tak bedzie ze na haslo bliźniaki dech mi zapiera i serce szybciej bije. Ogarnia mnie żal i smutek. I pamietam maleńką buźkę Borysa i czy kiedyś zatrze sie ta pamięć? Mas cudne dzieciaczki, pamiętaj o szczęściu które masz, ale dbaj o siebie, o swoje samopoczucie, jak Ty bedziesz zadowolona to wtedy i maluchy bedą szczęśliwe. Batutko a Ciebie po prostu mocno mocno ściskam i ciesze sie ze u Ciebie wszytsko w porzaDKU. hania Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hejka 25.01.09, 02:16 hej haniu sokonale Cie rozumiem - masz takie leki, bo przeszlas juz tyle, ze nie moze byc inaczej powiem Ci, ze ja ciagle mam jakies leki jesli chodzi o dzieci - tyle lat nie moglam miec dzieci, ze ciagle nie moge uwierzyc, ze jej mem i schizuje, boje sie, ze zachoruja mam na przyklad taka schize, ze jak czytam o chorobach dzieci, szczegolnie nowotworach, to zaraz boje o swoje corcie i panicznie boje sie zeby one nie zachorowaly - chociaz powodow do obaw nie mam, to i tak sie ciagle boje ostatnio kolezance z forum umarlo dziecko w wieku prawie dwoch lat - ogladalam jej galerie kiedy jej corka byla zdrowa i nie moge uwierzyc, ze umarla - czesto wchodze na ta galerie i normalnie rycze jak to ogladam i mysle sobie, ze nie wyobrazam sobie co bym zrobila gdyby to mnie dopadlo, tfu tfu... nawet Marcin krzyczy na mnie zebym juz nie gadala glupot na temat chorob i nie czytala nic na ten temat, bo sie tylko zadreczam no, ale chyba juz do konca zycia pozostanie taki lek o dziecko - taki los rodzica (szczegolnie rodzica po przejsciach) ale hania - bedzie dobrze oczywiscie i musimy byc zawsze dobrej mysli: mamy dzieci i zawsze beda zdrowe i kochane tak mamy myslec i juz czekamy na wiesci gdyby cos sie dzialo trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.01.09, 10:41 hi,hi,hi bardzo ciekawe rzeczy nam tu anulka przekazuje he,he,he my ją tez serdecznie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka zdjecia :-) 25.01.09, 14:20 na poczatek Maja sie wita img441.imageshack.us/img441/8706/zdjcie020oa7.jpg img504.imageshack.us/img504/1640/zdjcie021dt8.jpg teraz Ania img441.imageshack.us/img441/7417/zdjcie003ne7.jpg img156.imageshack.us/img156/2589/zdjcie025az1.jpg tak zwana "grozna minka" img156.imageshack.us/img156/6060/zdjcie006vk0.jpg mala praczka - pomaga mamusi wkladac pranie do pralki img205.imageshack.us/img205/5434/zdjcie068ae0.jpg a tu "pomaga" mamusi ukladac ubranka w komodzie img525.imageshack.us/img525/5858/zdjcie055al5.jpg a to dzisiejsze zabawy z rana img258.imageshack.us/img258/3148/zdjcie028iu1.jpg img204.imageshack.us/img204/523/zdjcie031eg2.jpg img504.imageshack.us/img504/9236/zdjcie033aa4.jpg img204.imageshack.us/img204/1315/zdjcie034ue0.jpg img177.imageshack.us/img177/6219/zdjcie035fd2.jpg img177.imageshack.us/img177/9791/zdjcie036li7.jpg img401.imageshack.us/img401/2829/zdjcie038le9.jpg img401.imageshack.us/img401/7507/zdjcie039oo9.jpg img164.imageshack.us/img164/7870/zdjcie044ny3.jpg img299.imageshack.us/img299/9470/zdjcie046zw7.jpg img164.imageshack.us/img164/9655/zdjcie052ll4.jpg img529.imageshack.us/img529/7946/zdjcie059ya4.jpg img212.imageshack.us/img212/4918/zdjcie061co5.jpg img212.imageshack.us/img212/7475/zdjcie065jr5.jpg img105.imageshack.us/img105/7759/zdjcie067ta4.jpg img105.imageshack.us/img105/9371/zdjcie069xd4.jpg i w droge img89.imageshack.us/img89/8113/zdjcie117jm7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 25.01.09, 14:28 powiedz mi ile wazy juz Michasia? Ania wazy 10 i pol kilograma i strasznie malo przybiera na wadze (tak mi sie wydaje) - no, ale ona jest bardzo energiczna, wiec moze spala szybko po prostu kupuje jej rozmiar 86, a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 hej 25.01.09, 17:14 Cześć dziewczynki Wpadłam na chwile aby rozprostować koćci od tego leżenia. Kurcze dzieją mi się trzy światy w tym domu ale oczywiscie zrobie wszystko dla dobra dzidziusia. Boję sie wizyty w tym tygodnuiu a zarazem nie mogę się jej doczekać. Batutko już nie raz Ci to pisałam ale napiszę jeszcze raz Twoje córeczki są przesliczne i taka radośc od nicgh bije że od razu widać że są bardzo Szczęśliwe Słoneczko współczuję Ci tego stresu i tych zarwanych nocy ale jak to powtarza często moja przyjaciółka "inwestując dziś zyskujesz jutro" więc na pewno w przyszłosci będziesz bardzo miło wspominać czas studiów bo o są niezapomniane chwile i czasami przyjaźnie do konca zycia. I powiem Ci że bardzo Cie podziwiam że potrafisz pogodzić naukę z prowadzeniem domu i wychowaniem Michasi Bravcia coż to co mogłabym napisać napisały już batutka i słoneczko a ja podpisuję się pod tymi słowami w 100 % Mogę sobie tyllko wyobrazić ile trudu wymaga wychowanie bliźniakow ale na pewno z każdym tygodniem będzie łatwiej bo dzieciaczki będą większe. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 26.01.09, 00:05 gosia1705 napisała: > Batutko już nie raz Ci to pisałam ale napiszę jeszcze raz Twoje > córeczki są przesliczne i taka radośc od nicgh bije że od razu > widać że są bardzo Szczęśliwe wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 26.01.09, 00:08 gosia1705 napisała: > Cześć dziewczynki Wpadłam na chwile aby rozprostować koćci od tego > leżenia. Kurcze dzieją mi się trzy światy w tym domu ale > oczywiscie zrobie wszystko dla dobra dzidziusia. Boję sie wizyty w > tym tygodnuiu a zarazem nie mogę się jej doczekać. gosiu - powodzenia na wizycie i koniecznie daj nam znac, jak bedzie po a co do lezenia - hehe, juz niedlugo: jak Ci sie pociecha urodzi, to nie ppolezysz za dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej 26.01.09, 15:58 Batutko, ale modelka z Ani Cudnie pozuje A Majeczka coraz bardziej do niej podobna Powiedz mi Batutko ile Maja je jednorazowo? Bo moja je 180 a czasem 200 i nie wiem czy to nie za dużo czasem, bo Bartek zje 120. Wczoraj Maja przespała całą noc! W szoku bylam. O 5 już bylam wyspana Fajnie tak wstać tylko dwa razy w nocy do jednego dzidziola i spać dalej Szkoda, że to był tylko jednorazowy wybryk Mogłyby juz spać całe noce Słoneczko powiedz mi jak u ciebie było z butelkami Tommee tippee? Bo Majka jadła z butelki canpol lovi i szło jej to szybciutko. Ale ta butla była na 150 ml i zmieniłam jej na większą właśnie TT i ona strasznie wolno z niej pije. Czasem siedzę z nią 30-40 min.! Miśka też wolno z niej piła? Można samemu powiększyć dziurkę czy nie bardzo? pochwalę sie Wam dziewczyny, że zostawiliśmy wczoraj dzieci z moja mamą i siostrą od 13 do 19.00 i pojechaliśmy z Marcinem na zakupy Ale fajowo! Mimo, że nogi mi do tyłka wchodziły od łażenia za odpowiednimi ciuchami to bylo to miłe zmęczenie. Ubraliśmy się od stóp do głów. Przynajmniej na chrzciny będziemy już mieć jakis ciuch Z moja mamą nie mam strachu ich zostawiać więc byłam odprężona i zrelaksowana. A teraz są ferie i moja młodsza siostra będzie przychodzić codziennie. Jutro jedziemy na szczepienie, ciekawe czy bedzie ryk ?? Haniu! tak własnie myslałam, że będzie Ci smutno patrzec na moje dzieci, bo będzie to przywoływać smutne wspomnienia... No, ale się przełamałaś... ale już wkrótce będziesz się cieszyć z przyjścia na świat Mikołajka i życie od razu wyda się lepsze Cłuje Cię gorąco i dbajcie o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 26.01.09, 18:29 bravciu a jaki masz smoczek tomme tippe? o jakim numerku? bo ten pierwszy to ,,0" potem jest 1, 2,3 i 4-do kaszki. jak za wolno leci mleczko to zmień kichanie smoczek na większą dziurke miśka teraz pije z 3 bo z tej 4 do kaszki to nie umie pic-tak strasznie szybko z niej leci bo tam jest strasznie duża ta dziura Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej 26.01.09, 19:18 sloneczko271 napisała: > bravciu a jaki masz smoczek tomme tippe? o jakim numerku? bo ten > pierwszy to ,,0" potem jest 1, 2,3 i 4-do kaszki. jak za wolno leci > mleczko to zmień kichanie smoczek na większą dziurke miśka teraz > pije z 3 bo z tej 4 do kaszki to nie umie pic-tak strasznie szybko z > niej leci bo tam jest strasznie duża ta dziura mam 1 - myslisz, ze 2 bedzie ok? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 27.01.09, 11:21 myśle kochanie że jak zmienisz na nr.2 to będzie ok a tak od ok.6 miesiąca życia dziecka zmień już na nr.3 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 26.01.09, 18:31 bravciu i takie wypady powinniście robić częściej SUPER! I WIELKIE BRAWA DLA CIEBIE ŻE SIE PRZEŁAMAŁAS I W KOŃCU WYSZŁAS Z DOMU takie pierwsze wyjscie będziesz długo pamiętać Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 26.01.09, 21:58 bravia1 napisała: > Batutko, ale modelka z Ani Cudnie pozuje > A Majeczka coraz bardziej do niej podobna > > Powiedz mi Batutko ile Maja je jednorazowo? Bo moja je 180 a czasem 200 i nie > wiem czy to nie za dużo czasem, bo Bartek zje 120. dzieki bravcia za komplementy w imieniu dziewczynek a co do mleka, to powiem Ci,ze jestem w szoku, ze tak duzo jedza Twoje maluchy, wow Majce daje tyle mleczka, ile zalecaja na opakowaniu zgodnie z jej wielkiem, czyli 120 ml - jej tyle wystarcza, czesto zjada nawet mniej 180 ml to zjada mi mleczka z kaszka Ania - nawet mniej to Twoje maluchy maja ladny apetycik, och zeby mi tak Ania jadla super, ze wyjechaliscie sobie na zakupy - relaksuje taki wypad, co? wiem cos o tym jak najczesciej robcie sobie takie wypady Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 27.01.09, 11:30 powiem ci bravciu że ja też jestem w szoku że tyle mleczka jedzą twoje maluszki:-0 nam to miśka od samego początku bardo mało mleczka piła jak zje 100ml to jest dobrze serio! no i pewnie dlatego zawsze była taki chuderlaczek teraz nadal pije mleczko 3 razy dziennie ale też malutko tak po 100-nieraz 120ml. no ale teraz oprócz mleczka to je jeszcze pożądne śniadanko i objadek no i jeszcze zawsze jakiś banan albo danonek i ciasteczka no i sadełko jej rośnie jak się miśka urodziła to warzyła 2850g mimo tego że się urodziła o czasie-nie była wczesniakiem. i nawet na tej sitce centylowej się nie mieściła. potem pomalutku zaczeła przybierać na wadze i wskoczyła na ten najniższy próg na siatce centylowej i długi czas to szła równo na tej najniższej lini. potem wskoczyła na ta drugą linie, i potem długi czas nie obserwowałam jak tam z tą jej wagą było dokładnie teraz jak ją warzymy to warzy 10,5kg i jak sprawdzaiłam ostatnio na siatce centylowej to warzy idealnie do swojego wieku-więc wkońcu nadrobiła tą swoją małą niedowagę teraz to się znowu boję żeby jej nie upaś bo potewm będzie jej trudno zrzucić-a po co ma byc taką kluchą jak mamusia hi,hi,hi. no ale jak chce jeśc to jej przeciez nie będę bronić Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 27.01.09, 13:31 sloneczko, pisalasm ze Michasie je porzadne sniadanko i obiadek a powiedz mi co je na sniadanie? a obiad jej dajesz z dwoch porcji? bo Anie je jedna porcje, a czasem to i tej jednej nie zje do konca Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 27.01.09, 17:14 batutko miśka też ma różne dni nieraz to potrafi zjeśc więcej odemnie-serio! ostatnio robiła jajecznice z kiełbasą i cebulą smażona z 4 jajek i połowej jej nałożyłam i połowe sobie to skubana najpierw wyjadła kiełbase od siebie z talerza, potem się wzieła za jajecznice i jak zjadła swoje to pokazywała na mój talerz i krzyczała ,,daj,daj" więc jej jeszcze od siebie musiałam dać jej jajecznicy musiała jej bardzo smakować. do tego po tej jajecznicy mój misiek dał jej jeszcze całą bułke to tak ją dziuchrała że zjadła prawie całą tą bułe-została ćwiarteczka:- ) co do objadu to tak różnie to bywa, przeważnie jak zje zupe to już drugiego nie je i na odwrót. teraz miśka jest przeziębiona i np. dzisiaj to mi zrobiła strajk głodowy i prawie wogóle nic dzisiaj nie chce jeść Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 28.01.09, 14:38 sloneczko271 napisała: > batutko miśka też ma różne dni nieraz to potrafi zjeśc więcej > odemnie-serio! ostatnio robiła jajecznice z kiełbasą i cebulą > smażona z 4 jajek i połowej jej nałożyłam i połowe sobie to skubana > najpierw wyjadła kiełbase od siebie z talerza, potem się wzieła za > jajecznice i jak zjadła swoje to pokazywała na mój talerz i > krzyczała ,,daj,daj" więc jej jeszcze od siebie musiałam dać jej > jajecznicy musiała jej bardzo smakować. > do tego po tej jajecznicy mój misiek dał jej jeszcze całą bułke to > tak ją dziuchrała że zjadła prawie całą tą bułe-została ćwiarteczka:- > ) > co do objadu to tak różnie to bywa, przeważnie jak zje zupe to już > drugiego nie je i na odwrót. > teraz miśka jest przeziębiona i np. dzisiaj to mi zrobiła strajk > głodowy i prawie wogóle nic dzisiaj nie chce jeść > > wow - to podziwiam Ania potrafi zjesc sporo, owszem, ale tylko swoje ulubione potrawy a reszte podziubie, podziubie i nie chce najlepie jej smakuje to co niezdrowe albo zjadane z naszych talerzy - kurcze, musze chyba tak na niby sobie nakladac i niby zjadac, to pewnie ode mnie bedzie zjadala wiecej poza tym ona zawsze zje wiecej jak zjada sama (nie zupy oczywiscie, ale drugie dania) na przyklad karmilam ja wczoraj pulpecikami z ryzem i brokulami, to troche zjadla i juz potem nie chiala, wiec zostawilam jej talerz i zaczela sama jesc - i zjadla prawie wszystko oczywiscie pol pokoju bylo w ryzu, rowniez ryz byl we wlosach Ani - ale zjadla sloneczko, a powiedz mi czy Michasia zjada chetnie warzywa? bo moja Ania nie bardzo - daje jej do obiadu rozne, ale ona niechetnie je, albo w ogole i jeszcze jedno pytanie: czy pozwalasz Michasi chodzic z jedzeniem po mieszkaniu? ja ja daje jej do reki jedzenia, to potem pelno okruchow, pomazane wszystko, nie nadazam sprzatac - i potem sobie obiecuje, ze to juz ostatni raz jej daje banana czy bule do reki, a potem znow jej daje i znow cala chalupa zasyfiona my sobie teraz bedziemy kupowac meble i naroznik do duzego pokoju i ja chcialam naroznik z jakiejs tkaniny, ale chyba bede zmuszona kupic ze skóry (choc nie przepadam), bo latwiej utrzymac w czystosci - przetrze sie szmatka i juz a tyllka - jak u Ciebie z jedzonkiem, Kubus ma apetyt? duzo zjada? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 29.01.09, 09:49 batutko co do jedzenia przez miśke warzyw to niestety też to różnie bywa jak są w zupe to jeszcze,jeszcze jakoś zje. marchewke to lubi jeść sórową miska lubi tez cebule tak,tak dobrze czytacie-cebule hi,hi,hi kiedyś kroiłam cebule do jajecznicy i ona krzyczała żeby jej dać więc jej dałam spróbowac i ta skubana zjadła spory kawałek bez żadnego skrzywienia potem krzyczała ż che jeszcze ale bałam się jej dać więcej bo cebula jest przecież ciężkostarwna ale miśka uwielbia jeść cebule, czwypiorek i czosnek OSTRA DZIEWCZYNA! teraz jak jest przeziębiona to codzinnie rano je calą dużą kanapke z czosnkiem (ja jej go wyciskam na kanapke i wkładam na 20sekund do mikrofali, potem jej delikatnie to sole i pieprzem posypuje). warzyw to misia bardzo lubi też buraczki, fasolke szparagową, pomidora i ogórka i kapuste kwaszoną a nie bardzo jej smakują brokułu, brukselki, kalafior z owoców to uwielbia jabłko, banana, winogrono i śliwki (jak były jesieniom oczywiście) teraz to codzinnie zjada jabłko i banana pewnie przez tego banana tak się utuczyła bo banany są przecież bardzo kaloryczne. a nie lubi pomarańcza, mandarynek z takich innych jedzonek to miśka uwielbia jeść chleb z pasztetem - tym pomidorowym lub z serkiem białym-takim ze szczypiorkiem np. ,,almette" no i mięko i różne kiełbachy to by jadła na okrągło no i oczywiście swoją kochaną ,,kadke"-czekoladke kinderka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 29.01.09, 11:02 batutko co do jedzenia w mieszkaniu to miśka objady i sniadania je zawsze w kuchni na swoim ,,wysokim krzesełku" a już popołudniu np. jak dostaje jabłko do ręki czy banana, ciastka,paluszki,czekolade albo bułke to już biega z nią po całym mieszkaniu i tez mnie wtedy szlak trafia bo potem wszędzie jest rozpaprane to jedzenie no ale co zrobić. niedosyć że na okrągło jest bajzel w mieszkaniu to jeszcze do tego ciągle trzeba ze ścierą latać hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 29.01.09, 15:24 sloneczko271 napisała: > batutko co do jedzenia w mieszkaniu to miśka objady i sniadania je > zawsze w kuchni na swoim ,,wysokim krzesełku" a już popołudniu np. > jak dostaje jabłko do ręki czy banana, ciastka,paluszki,czekolade > albo bułke to już biega z nią po całym mieszkaniu i tez mnie wtedy > szlak trafia bo potem wszędzie jest rozpaprane to jedzenie no ale > co zrobić. niedosyć że na okrągło jest bajzel w mieszkaniu to > jeszcze do tego ciągle trzeba ze ścierą latać hi,hi,hi to u nas tez sniadanie, obiady takie wieksze posilki je w krzeselku, ale z reszta chodzi po domu - koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej 26.01.09, 18:25 dzięki gosiaczku za miłe słowa)) a powiedz kiedy masz dokłądnie wizyte u ginka? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 26.01.09, 18:23 batutka napisała: > powiedz mi ile wazy juz Michasia? > Ania wazy 10 i pol kilograma i strasznie malo przybiera na wadze (tak mi sie > wydaje) - no, ale ona jest bardzo energiczna, wiec moze spala szybko po prostu > kupuje jej rozmiar 86, a Ty? no to miśka w końcu dogoniła z wagą anulke)) hi,hi,hi bo nam znowu miśka ostatnio bardzo przytyła i teraz miśka warzy dokłądnie tyle co anulka czyli 10,5kg. kawał bab! z tych naszych córeczek no i tez kupuje jej rozmiar 86. i akurat dzisiaj patrzyłam w tej siatce centylowej na wage to nasze dziewczynki batutko warzą idealnie jak na swój wiek)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 26.01.09, 22:09 sloneczko271 napisała: > no to miśka w końcu dogoniła z wagą anulke)) hi,hi,hi bo nam > znowu miśka ostatnio bardzo przytyła i teraz miśka warzy dokłądnie > tyle co anulka czyli 10,5kg. kawał bab! z tych naszych córeczek > no i tez kupuje jej rozmiar 86. > i akurat dzisiaj patrzyłam w tej siatce centylowej na wage to nasze > dziewczynki batutko warzą idealnie jak na swój wiek)) a ja sie troche martwie,ze tak stoi jej ta waga - Misia tyje, super, a Ania stoi w miejscu wiem, ze ta ich waga jest idealna na dzis - ale wlasnie martwi mnie, ze nie tyje mi ostatnio ta moja Anula - no, ale moze to przez to, ze ona ciagle w ruchu jest, no sama nie wiem moze jakis preparat na apetyt jej kupie bo ona z tymi obiadkami kiepsko... najbardziej lubi krupnik z peczakiem i tego zjada sporo, no, ale nie bede przeciez jej codziennie krupniku robila no, albo taka jej uroda: przynajmniej bedzie szczupla w przyszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 27.01.09, 11:54 batutko, nie zamartwiaj się tak tym jej jedzeniem lepeij jak bedą dziewczynki szczuplejsze niż takie spaślaki potem trudno będzie im ten tłuszczyk zrzucić. pamiętam jak moja mama zawsze przesadzała z tym jedzeniem i zawsze już jako dziecko-taki przedszkolaczek to już miałam kompleksy że jest pulchniutka. ja sobie obiecałam że nigdy nie będę zmuszać sojego dziecka do jedzenia. i daje miśce objadek i jak ona np. nie chce jeść to ją nie zmuszam. ona jak ma dość albo jak jej coś niesmakuje to mówi ,,nie,nie,nie" i ja już jej nie podtykam że ,,np. jeszcze jedną łyżeczke" tylko jak miśka mówi ,,nie" to ja odrazu odstawiam miseczke i skoro nie to nie a jak jest głodna to sama mówi ,,daj,daj" i pokazuje paluszkiem na co ma ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 27.01.09, 13:35 sloneczko271 napisała: > batutko, nie zamartwiaj się tak tym jej jedzeniem lepeij jak bedą > dziewczynki szczuplejsze niż takie spaślaki potem trudno będzie > im ten tłuszczyk zrzucić. pamiętam jak moja mama zawsze przesadzała > z tym jedzeniem i zawsze już jako dziecko-taki przedszkolaczek to > już miałam kompleksy że jest pulchniutka. ja sobie obiecałam że > nigdy nie będę zmuszać sojego dziecka do jedzenia. i daje miśce > objadek i jak ona np. nie chce jeść to ją nie zmuszam. ona jak ma > dość albo jak jej coś niesmakuje to mówi ,,nie,nie,nie" i ja już jej > nie podtykam że ,,np. jeszcze jedną łyżeczke" tylko jak miśka > mówi ,,nie" to ja odrazu odstawiam miseczke i skoro nie to nie a > jak jest głodna to sama mówi ,,daj,daj" i pokazuje paluszkiem na co > ma ochote. > ja wlasnie tez nie zmuszam, bo tym mozna bardziej zniechecic dziecko do jedzenia no tez mam nadzieje, ze jest ok z tym jej jedzeniem - nie rozmnoza im sie przynajmniej komorki tluszczowe czytalam, ze juz jak dziecko jest male i grubiutkie, to ma sporo tych komorek i one nigdy nie gina - mozna schudnac, ale jak sie tylko znow lepiej je, to one sie odnawiaja wiec lepiej komorek tluszczowych dziecku nie rozmnazac, bo w przyszlosci bedzie problem z utrzymaniem dobrej wagi wiec nasze panny maja szanse byc szczuple laski w przyszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zdjecia :-) 26.01.09, 18:20 kochanie zdjęcia SUPER! obie dziewczynki są cudne! a ania to jest w tej chwili tak bardzo do biebie podobna że szok!!! :-0 majeczka jest znowu podobna do anulki więc pewnie jak będzie ciutke starsza to też bedzie klonikiem mamusi na jednym zdjęciu anulka ściska teletubisia miska ma takiego samego tylko tego żółtego ,,lale" to jest ten tańczący-tak? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zdjecia :-) 26.01.09, 21:52 sloneczko271 napisała: > kochanie zdjęcia SUPER! obie dziewczynki są cudne! > a ania to jest w tej chwili tak bardzo do biebie podobna że > szok!!! :-0 majeczka jest znowu podobna do anulki więc pewnie jak > będzie ciutke starsza to też bedzie klonikiem mamusi > > na jednym zdjęciu anulka ściska teletubisia miska ma takiego > samego tylko tego żółtego ,,lale" to jest ten tańczący-tak? dzieki za komplementy co do teletubisia, to on faktycznie macha raczkami i spiewa Ania uwielbia teletubisie, codziennie musi ogladac chociaz jeden odcinek (juz ma kilka płyt z nimi daje mi do reki pilot od dvd i mowi: "nia nia" co znaczy teletubisie no i ja jej oczywiscie wlaczam, a ona oglada do samego konca szczesliwa nie ma lepszej bajki od teletubisiow Odpowiedz Link Zgłoś
tyllka Re: Witajcie! 25.01.09, 18:22 Witam was moje drogie ja czytam was od samego początku i prawie codziennie,i bardzo mi pomagacie w niektórych sprawach,ale ja wolę czytac niż pisac.Batutka mam do ciebie pytanko jak ty Anie nauczyłaś samodzielnego zasypiania bo ja mam synka właśnie skończył 15miesięcy i jak karmiłam go cyckiem do 11miesiąca to zasypiał przy cycku a jak go odstawiłam to zasypia ze mną na łóżku i zamiast cycyka ciągnie mi włosy i w nocy budzi mi się kilka razy i też bez włosów nie zaśnie,jak zaśnie przekładam synka do łóżeczka.Proszę napisz mi jak Anulke nauczyłaś.Pozdrawiam was wszystkie i buziaczki super ten wątek jest ja bez niego nie mogę życ muszę zawsze tu zajrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Witajcie! 26.01.09, 00:03 tyllka napisała: > Witam was moje drogie ja czytam was od samego początku i prawie codziennie,i > bardzo mi pomagacie w niektórych sprawach,ale ja wolę czytac niż pisac.Batutka > mam do ciebie pytanko jak ty Anie nauczyłaś samodzielnego zasypiania bo ja mam > synka właśnie skończył 15miesięcy i jak karmiłam go cyckiem do 11miesiąca to > zasypiał przy cycku a jak go odstawiłam to zasypia ze mną na łóżku i zamiast > cycyka ciągnie mi włosy i w nocy budzi mi się kilka razy i też bez włosów nie > zaśnie,jak zaśnie przekładam synka do łóżeczka.Proszę napisz mi jak Anulke > nauczyłaś.Pozdrawiam was wszystkie i buziaczki super ten wątek jest ja bez nieg > o > nie mogę życ muszę zawsze tu zajrzec. witaj tyllka - nie czytac mi tu tylko, tylko pisac, pisac, pisac super, ze kolejna osoba do nas dolacza czytaj i pisz jak najczesciej - masz rowniez dziecko, wiec od Ciebie tez mozemy sie czegos nauczyc tyllka, Twoj synek jest z pazdziernika czy listopada 2007r.? - to podobnie jak Ania i Michasia napisz jak ma na imie, napisz tez cos o sobie - a synek tez po invitro czy naturalsik? tyllka, mysmy z Ania mieli cyrk na kolkach, bo ona nie potrafila zasnac bez bujania i koniecznia na kolanach - z tego tez powodu jak sie budzila w nocy, to plakala i trzba bylo do niej wstawac po kilka razy w nocy i bujac - z tygodnia na tydzien bylo coraz gorzej,zmeczeni bylismy z mezem strasznie raz chcielismy ja nauczyc zasypiania w lozeczku, ale tak plakala, ze w koncu peklismy i znow zaczelo sie bujanie ale w koncu przed narodzinami Majki w czasie kolejnej nieprzespanej nocy, Marcin do niej wstal i tylko przytulil i nie wzial na rece, ona plakala strasznie, wyciagala raczki, Marcinowi sie serce krajalo, ale nie wzial na rece - byl tylko w tym samym pokoju z nia, zeby wiedziala, ze nie jest sama Marcin sie polozyl na kocu na podlodze obok jej lozeczka, a ona plakala i plakala - MArcin tez prawie plakal, ale wiedzial, ze nie moze jej wziac na rece i znow bujac bo nigdy nie nauczy sie sama spac plakala kilka godzin niestety, ale w koncu usnela zmeczona rano byla w dobrych humorze i nie gniewala sie na nas druga noc byla lepsza, Ania plakala, ale mniej i krocej i tak z dnia na dzien bylo coraz lepiej - Marcin usypial ja, siedzial obok niej przy lozeczku i czytal jej bajeczki albo spiewal, jak ona wstawala, to on ja kladl z powrotem, az w koncu usypiala teraz jest super - po kapieli, jedzonku - ladnie kladzie sie w swoim lozeczku i slucha bajeczek i szybko sama zasypia a czasem jest nawet tak, ze nie chce sluchac bajki tylko nas wygania i mowi papa zebysmy wyszli z jej pokoju - jak wychodzimy, ona blyskawicznie zasypia teraz pieknie spi i nie wstaje w nocy no, ale poczatki byly trudne i wymagaly ogromnego samozaparcia, konsekwencji i sily psychicznej, bo jak dziecko placze, to masz ochote rzucic te nauke samodzielnego zasypiania w cholere tyllka - muszisz byc konsekwentna i podobnie jak Marcin, nie dac juz synkowi zaspiac z Toba (koniecznie to zrob, bo potem nie bedzie chcial sam spac), musi wiedziec,ze placzem nic nie wymusi to naprawde trudne, ale wykonalne i zobaczysz, ze z kazdym dniem bedzie coraz lepiej jesli nam sie udalo, a myslalam, ze w zyciu nie nauczy sie Ania sama zasypiac, to Tobie tez i nie zniechecaj sie pierwsza noca, bo na pewno bedzie dlugo i zalosnie plakal - zobaczysz, ze potem bedzie juz tylko lepiej, ale tylko jak bedziesz konsekwentna w czasie placzu badz przy synku, zeby wiedzial, ze nie jest sam,ale nie bierz do lozka, nie dawaj swoich wlosow - synek szybko zalapie,ze placz nic nie da i ze warto jednak samemu zasnac tyllka, bedzie ciezko, ale musisz to zrobic, bo bedzie tak jak u nas - synek nie nauczy sie samodzielnego zasypiania i bedzie ciagle sie budzil w nocy i chcial Twoich wlosow - a czym wczesniej zacznie nauke samodzielnego zasypiania, tym lepiej powodzenia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Witajcie! 26.01.09, 13:29 dziewczyny, ale sie ciesze: waga mi w koncu spada dzis, jak co poniedzialek sie zwazylam i znow kilogram w dol od narodzin Majki schudlam 4 kilogramy - moze nie jest to duzo, no, ale w sumie na 2 miesiace nie tak zle no, to jeszcze 15 kg w dol Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Witajcie! 26.01.09, 18:34 tyllka napisała: > Witam was moje drogie ja czytam was od samego początku i prawie codziennie,i > bardzo mi pomagacie w niektórych sprawach,ale ja wolę czytac niż pisac.Batutka > mam do ciebie pytanko jak ty Anie nauczyłaś samodzielnego zasypiania bo ja mam > synka właśnie skończył 15miesięcy i jak karmiłam go cyckiem do 11miesiąca to > zasypiał przy cycku a jak go odstawiłam to zasypia ze mną na łóżku i zamiast > cycyka ciągnie mi włosy i w nocy budzi mi się kilka razy i też bez włosów nie > zaśnie,jak zaśnie przekładam synka do łóżeczka.Proszę napisz mi jak Anulke > nauczyłaś.Pozdrawiam was wszystkie i buziaczki super ten wątek jest ja bez nieg > o > nie mogę życ muszę zawsze tu zajrzec. tylko super! że się odezwałaś do nas zapraszamy cię do częstrzego pisania Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Witajcie! 26.01.09, 18:40 super! batutko że waga ci spada ale co ty piszesz? jeszcze 15kg chcesz schudnąć? :-0 o matko! to ty będziesz patyk! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Witajcie! 26.01.09, 21:48 sloneczko271 napisała: > super! batutko że waga ci spada ale co ty piszesz? jeszcze 15kg > chcesz schudnąć? :-0 o matko! to ty będziesz patyk! bo teraz waze 65 kg, a normalnie zawsze wazylam 50, 51 - i najlepiej sie w takiej wadze czuje moge wazyc tez ewentualnie 53, 54, ale ani deka wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Witajcie! 27.01.09, 18:21 batutka napisała: > bo teraz waze 65 kg, a normalnie zawsze wazylam 50, 51 - i najlepiej sie w > takiej wadze czuje > moge wazyc tez ewentualnie 53, 54, ale ani deka wiecej oj no to jeszcze troszke ci zostało do zrzucenia, życze ci kochanie wytrwałości i dużo samozaparcia. ja to taki łakomczuch jestem że strasznie trudno jest mi schudnąć no ale może zdążę do lata wrócić do moje starej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Witajcie! 28.01.09, 14:28 sloneczko271 napisała: > oj no to jeszcze troszke ci zostało do zrzucenia, życze ci kochanie > wytrwałości i dużo samozaparcia. ja to taki łakomczuch jestem że > strasznie trudno jest mi schudnąć no ale może zdążę do lata > wrócić do moje starej wagi. > nooo, "troche" mam do zrzucenia ale mam nadzieje, ze do lata sie wyrobie tyle ciuchow w szafie lezy i na mnie czeka chyba nowych nie bede musiala sobie kupowac bo tak dawno nie mialam na sobie swoich starych ubran, ze jak zaloze, to beda jak nowe Odpowiedz Link Zgłoś
tyllka hej 26.01.09, 21:05 Już wam piszę co i jak. Mam 35lat 10lat długich bardzo długich starań 4-inseminacje,i udane invitro w Poznaniu ,czasami sobie myślę jak ja wytrzymałam te lata,było ciężko,ale marzenia się spełniają. Urodziłam przez cesarkę 24pażdziernika 2007r.Kubuś ma na imię jest zdrowy bardzo żywe dziecko tylko z tym spaniem ,ale będę musiała się przełamac muszę się nastawic psychicznie na ten płacz bo ja bardzo miękka jestem ostatnio jak był przeziębiony i płakał to ja razem z nim płakałam ,już taka jestem no cóż będę musiała byc twarda i tak jak mi batutko napisałaś konsekwentna. A Kubuś waży 11kg.i też mu kupuje rozmiar 86 Pozdrawiam serdecznie buziaczki dla was i dla waszych pociech. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej 26.01.09, 22:04 tyllka napisała: > Już wam piszę co i jak. > Mam 35lat 10lat długich bardzo długich starań 4-inseminacje,i udane invitro w > Poznaniu ,czasami sobie myślę jak ja wytrzymałam te lata,było ciężko,ale > marzenia się spełniają. > Urodziłam przez cesarkę 24pażdziernika 2007r.Kubuś ma na imię jest zdrowy bardz > o > żywe dziecko tylko z tym spaniem ,ale będę musiała się przełamac muszę się > nastawic psychicznie na ten płacz bo ja bardzo miękka jestem ostatnio jak był > przeziębiony i płakał to ja razem z nim płakałam ,już taka jestem no cóż będę > musiała byc twarda i tak jak mi batutko napisałaś konsekwentna. > A Kubuś waży 11kg.i też mu kupuje rozmiar 86 > Pozdrawiam serdecznie buziaczki dla was i dla waszych pociech. tyllka, ja tez miekka jestem i jak Ania wtedy plakala, to ja w drugim pokoju tez ryczalam,ale wiedzialam,ze dla swojego i jej dobra musze jakos sobie dac rade z Toba tez tak bedzie, tylko pamietaj: konsekwencja najwazniejsza nie mozesz peknac, bo Kubus to zauwazy (tzn bedzie wiedzial, ze placzem wymusi to co chce od razu mowie, ze bedzie koszmarnie (ale Cie pocieszylam , ale potem: zobaczysz, sam miodzio z usypianiem dzis moja Ania znow mnie wypedzila z pokoju jak ja chcialam uspic po poludniu i powiedziala "papa" - i jak wyszlam, od razu usnela fajnie, ze nasze dzieci sa rowiesnikami: bedzie o czym pogadac Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 ufff po usg połówkowym 27.01.09, 19:36 Dziś byłam na usg połówkowym u dr Roszkowskiego. Pan dr powiedział że wszystko jest w porządku Potwierdził płeć męską. Wspomniałam mu o tej mojej szyjce 2,89 mm a on na to ze według niego jest ok bo ja nie jestem jakąś rosłą kobietą ale trzeba ja obserwować. Kurczę jedna sprawa szyjka a kilka opinii i co tu mysleć. W ogóle wizyta była bardzo miła choć to czasami jak czytałam różnie bywa u dr nawet cmoknął do mnie buziaka przy badaniu hi,hi. Diewczyny kamioeń spadł mi z serca bo tak bardzo bałam się tego usg no same wiecie jak to jest. Jutro mam jeszcze wizyte u swojej ginki więc zobaczymy co ona powie co do tej szyjki. Ja osobiscie wolałabym zeby załozyli mi szew bo tak jest bezpieczniej. Napisze jutro dzis jestem padnieta bo u dr było dwie godziny obsuwy biore więc prysznic i kładę się do łóżeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ufff po usg połówkowym 28.01.09, 14:25 super, ze wszystko w porzadku no i super, ze chlopak - robi sie a naszym watku w koncu jakas rownowaga a jak dacie na imie synkowi? gosia, ja bym nie dala za wygrana i zrobila sobie ten szew - wystarczylaby mi najmniejsza watpliwosc i juz bym pedzila do lakarza po ten szew nie ma co ryzykowac caluski i odpoczywaj jak najwiecej Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Słoneczko 28.01.09, 15:44 Czy Ty miałaś smoczek do Tommee Teppiee nr 2 ? Bo na allegro są tylko 0+ , 3+ i 6. Nie ma 2 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko 29.01.09, 11:52 bravia1 napisała: > Czy Ty miałaś smoczek do Tommee Teppiee nr 2 ? Bo na allegro są tylko 0+ , 3+ i > 6. Nie ma 2 bravciu poszukałam tych starych smoczków michasi i na nich jest oznaczenia ,,0" potem ,,2" i ,,3" no i ten do kaszki to na nim jest jaki trókącik narysowany. to już sama nie wiem czy się zmieniły te oznaczenia? albo poprostu jest tak ten numer ,,0" jest dla dzieci od urodzenia do 3 miesięcy. potem kolejny o numerku ,,2" to jest ten sam co 3+ bo on jest dla dzieci od 3 miesiąca życia do 6 miesięcy. a kolejny który jest o numerku ,,3" to jest ten 6+ czyli dla dzieci od 6 miesiaca w góre no a ten z trójkącikiem to jest do kaszki-jak robisz dziecku kaszke taką pół płynną-pół gęstą to wtedy ten smoczek z trójkącikiem jest najlepszy. ale np. miśka nie chciała nam pić z tych smoczków z trójkącikiem. a powiedz mi teraz dzieciaki piją z jakich smoczków? jakie tam jest oznaczena na nim? ,,0"? jeśli tak to zmień na ten 3+ to jest ten sam co nr.,,2" widocznie zmienili oznaczenia ale to jest to samo. teraz chyba oznaczyli miesiącami te smoczki, ja mam o numerku 0,2,3,4-ten do kaszki. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Słoneczko 29.01.09, 15:16 Na tych smoczkach których używam jest 1. Kupię te 3+ i zobaczę co wyjdzie z tego ich jedzenia Kurcze przedwczoraj byly szczepione i marudzą, ale czemu dopiero dziś?? Cały dzień oboje na rękach, bo ryczą i ryczą Nie maja gorączki, jedzą ładnie, ale coś im nie leży Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Słoneczko 29.01.09, 15:17 bravia1 napisała: > Na tych smoczkach których używam jest 1. > Kupię te 3+ i zobaczę co wyjdzie z tego ich jedzenia > > Kurcze przedwczoraj byly szczepione i marudzą, ale czemu dopiero dziś?? Cały > dzień oboje na rękach, bo ryczą i ryczą Nie maja gorączki, jedzą ładnie, al > e > coś im nie leży bravcia, moze tak byc, ze po paru dniach po szczeponce jest reakcja trzeba przeczekac Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: ufff po usg połówkowym 28.01.09, 21:05 dzis byłam na wizycie u swojej dr. Sprawdziła ponownie szyjkę i nic złego się nie dzieje nie skróciła się, jest zamknieta i twarda. Poruszyłam z nią temat szwu ale ona jest przeciwna mówi że trzeba obserwować czy nic złego się nie dzieje, w sumie to samo powiedział mi wczoraj Roszkowski. I bądź tu człowieku mądry. Kazała dużo odpoczywać i się nie przemęczać co właściwie czynię każdego dnia. Chciałabym im wierzyć na 100% ala tak jakoś do końca to mnie nie uspokoili. Może faktycznie ja tę szyjkę taką miałam od poczatku bo w sumie moja dr nigdy mi jej nie mierzyła na usg tylko podczas badania ginekologicznego sprawdzała. Dała mi namiar na swoją koleżankę, która pracuje w szpitalu na Bielanach bo tam zamierzam rodzić i tak sobie myslę, że może zapiszę się do niej gdzieś za dwa tygodnie na wizytę żeby zobaczyć co i jak bo te wizyty co miesiąc to dla mnie za długi okres czasu po prostu w trzecim tygodniu zaczynam schizować. Kurczę same dylematy. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ufff po usg połówkowym 28.01.09, 21:32 gosia1705 napisała: > dzis byłam na wizycie u swojej dr. Sprawdziła ponownie szyjkę i nic > złego się nie dzieje nie skróciła się, jest zamknieta i twarda. > Poruszyłam z nią temat szwu ale ona jest przeciwna mówi że trzeba > obserwować czy nic złego się nie dzieje, w sumie to samo powiedział > mi wczoraj Roszkowski. I bądź tu człowieku mądry. Kazała dużo > odpoczywać i się nie przemęczać co właściwie czynię każdego dnia. > Chciałabym im wierzyć na 100% ala tak jakoś do końca to mnie nie > uspokoili. Może faktycznie ja tę szyjkę taką miałam od poczatku bo > w sumie moja dr nigdy mi jej nie mierzyła na usg tylko podczas > badania ginekologicznego sprawdzała. Dała mi namiar na swoją > koleżankę, która pracuje w szpitalu na Bielanach bo tam zamierzam > rodzić i tak sobie myslę, że może zapiszę się do niej gdzieś za dwa > tygodnie na wizytę żeby zobaczyć co i jak bo te wizyty co miesiąc > to dla mnie za długi okres czasu po prostu w trzecim tygodniu > zaczynam schizować. Kurczę same dylematy. gosiu, z ta obserwacja nie jest do konca taka pewna i bezpieczna rzecz zobacz: hania chodzila do gina i bylo wszystko w porzadku, szyjka ok - obserwowana byla na kazdej wizycie - a jednak raptownie jednego dnia zaczela sie strasznie skracac i skonczylo sie to tragicznie skad Twoja lekarka moze wiedziec co sie moze wydarzyc z szyjka miedzy wizytami? ja oczywiscie nie chce tu roztaczac jakis strasznych wizji, na pewno wszystko bedzie dobrze, ale ja z tych panikar jestem wiec wole dmuchac na zimne jakas watplwosc byla wiec ja bym szybko ten szew zrobila a w ogole dlaczego lekarka jest przeciwna szwom? przeciez to nie szkodzi ciazy? ale Ci nagadalam, co? zrobisz co zechcesz, no, ale ja nie bylaby soba jakbym Ci nie dala "dobrych" rad gosiu, pewnie jest wszystko w porzadku i nie denerwuj sie, ze ja tak gadam (nie chcialabym Cie straszyc i stresowac) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:54 gosia1705 napisała: > dzis byłam na wizycie u swojej dr. Sprawdziła ponownie szyjkę i nic > złego się nie dzieje nie skróciła się, jest zamknieta i twarda. > Poruszyłam z nią temat szwu ale ona jest przeciwna mówi że trzeba > obserwować czy nic złego się nie dzieje, w sumie to samo powiedział > mi wczoraj Roszkowski. I bądź tu człowieku mądry. Kazała dużo > odpoczywać i się nie przemęczać co właściwie czynię każdego dnia. > Chciałabym im wierzyć na 100% ala tak jakoś do końca to mnie nie > uspokoili. Może faktycznie ja tę szyjkę taką miałam od poczatku bo > w sumie moja dr nigdy mi jej nie mierzyła na usg tylko podczas > badania ginekologicznego sprawdzała. Dała mi namiar na swoją > koleżankę, która pracuje w szpitalu na Bielanach bo tam zamierzam > rodzić i tak sobie myslę, że może zapiszę się do niej gdzieś za dwa > tygodnie na wizytę żeby zobaczyć co i jak bo te wizyty co miesiąc > to dla mnie za długi okres czasu po prostu w trzecim tygodniu > zaczynam schizować. Kurczę same dylematy. hymm, no to chyba kochanie trzeba im wierzyć ze wszystko jest ok z szyjką skoro oboje tak twierdzą na każdej wizycie domagaj się sprawdzenia szyjki, musisz tego pilnować. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:06 super gosiaczku ze wszystko jest ok co do szyjki to powiem ci że ja to też bojek jestem tak jak batutka i pewnie bym nalegała na ten szewek no ale nie wiem,może faktycznie jest on niepotrzebny? no już sama nie wiem co ci doradzić. ciekawa jestem co ci tym razem twoja ginka powie jak pójdziesz na wizyte. no ale najważniejsze ze wszystko jest ok i że się dzidizuś ma dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:31 Dzięki dziewczynki Prawdę mówiac mam takie same obawy co do tej szyjki. Zapisałam się już na wizytę - konsultacje do lekarki z szpitala Bielańskiego, którą poleciła mi moja gin.,na 10 lutego. Mam nadzieję, że nic złego do tego czasu się nie bedzie działo tfu,tfu. Moja ginka mi powiedziała, że w przypadku kiedy pojawiłay się skórcze i biorę leki przeciwskórczowe to szwu sie nie zakłada. Muszę myśleć pozytywnie, że wszystko będzie dobrze bo zwariuję. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 11:59 ja wczoraj już skończyłam sklejać ściągi na jeden przedmiot a dzisiaj się biore za kolejny przedmiot mam nadzieję ze jakoś uda mi się ściągnać bo ni cholery nie mam kiedy się uczyć-tymbardziej teraz jak miśka jest przeziębiona i marudzi mi strasznie wczoraj kupiliśmy termometr ten sekundowy do czoła FIRMY ,,MIKROLIF" POLECAM WAM GO SERDECZNIE-BO JEST ŚWIETNY! teraz w końcu raz-dwa mierzymy misi temperature nawet w trakcie jej snu bez stresowania jej, rozbierania i wybudzania>. świetny wynalazek ten termometr, aż się sama sobie dziwie że tak pózno go kupiliśmy. -- www.suwaczek.pl/cache/4fbe87a19a.png Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 15:21 sloneczko271 napisała: > ja wczoraj już skończyłam sklejać ściągi na jeden przedmiot a > dzisiaj się biore za kolejny przedmiot mam nadzieję ze jakoś uda > mi się ściągnać bo ni cholery nie mam kiedy się uczyć-tymbardziej > teraz jak miśka jest przeziębiona i marudzi mi strasznie > wczoraj kupiliśmy termometr ten sekundowy do czoła FIRMY ,,MIKROLIF" > POLECAM WAM GO SERDECZNIE-BO JEST ŚWIETNY! teraz w końcu raz-dwa > mierzymy misi temperature nawet w trakcie jej snu bez stresowania > jej, rozbierania i wybudzania>. świetny wynalazek ten termometr, aż > się sama sobie dziwie że tak pózno go kupiliśmy. > -- > www.suwaczek.pl/cache/4fbe87a19a.png sloneczko, my mamy taki sam termometr ale powiem Ci,ze on nie jest tak dokladny jak tradycyjny, jak mierzymy nim temp. kilka razy pod rzad, to za kazdym razem jest inna - tzn podobna, ale zawsze jest troche roznicy (np. teraz sobie zmierzylam 3 razy i wyszlo: 36,8 36,4 36,9 no, ale jest temp. to jest dobry, bo szybko wiesz, czy dziecko ma wlasnie temp. czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: termometr 30.01.09, 09:29 ooo:-0 to ja nie sprawdzałam jaka by tempka wyszła za kolejnym razem to faktycznie rozbierzność jest dość duża. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: termometr 31.01.09, 00:16 sloneczko271 napisała: > ooo:-0 to ja nie sprawdzałam jaka by tempka wyszła za kolejnym > razem to faktycznie rozbierzność jest dość duża. spora ale najwazniejsze ze szybko mozna sprawdzic czy w ogole jest temperatura no, ale jak Marcin byl otatnio chory i mial ponad 39 stopni temp. to ten termomert pokazal 38 z groszami, a zwykly, tradycyjny ponad 39 - wiec roznica spora no, chyba ze my mamy jakis nieudany egzemplarz Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ufff po usg połówkowym 29.01.09, 15:22 gosia1705 napisała: > Dzięki dziewczynki > Prawdę mówiac mam takie same obawy co do tej szyjki. Zapisałam się > już na wizytę - konsultacje do lekarki z szpitala Bielańskiego, > którą poleciła mi moja gin.,na 10 lutego. Mam nadzieję, że nic > złego do tego czasu się nie bedzie działo tfu,tfu. Moja ginka mi > powiedziała, że w przypadku kiedy pojawiłay się skórcze i biorę > leki przeciwskórczowe to szwu sie nie zakłada. Muszę myśleć > pozytywnie, że wszystko będzie dobrze bo zwariuję. Buziaki bedzie dobrze, tylko wypoczywaj ile sie da a czesto masz te skurcze? bo skurcze moga wlasnie powodowac skracanie szyjki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :) 29.01.09, 15:28 a u nas wczoraj byl facet od szaf komandor i zrobilisy sobie projekt szafy do przedpokoju i juz 16 lutego beda nam ja robic mielismy juz taka szafe, ale beznadziejnie byla zrobiona wiec w czasie remontu rozwalilismy ja i teraz bedziemy mieli nowa srode zarojektowalam sama, wyszlo fajnie, bo sporo miejsca bedziemy miec na ubranie i tym podobne poza tym w przedpokoju zabuduja nam jeszzce dwie wneki wiec sporo bedzie miejsca na rozne bibeloty ciesze sie bardzo, bo w tym przedpokoju stoi mnostwo pudel i jeszzce sporo rzeczy pochowanych, totlny balagan i zamet tak wiec juz 16 lutego to sie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: :) 29.01.09, 19:36 Batutko ja też uwielbiam cos kupować do naszego domku i cieszą mnie zarówno te duże jak i drobne rzeczy. A szafa wnękowa to super sprawa bo i wygoda i naprawdę duża pojemnośc i jak szybciutko będzie realizacja. No i koniec z bałaganem hi,hi. Słoneczko trzymam kciuki za to zeby ściagi stały się bardzo użyteczne. Pewnie juz Cię bolą ręce od pisania. To teraz pewnie jest goracy czas na studiach bo sesja.Ale dasz sobie na pewno radę tak jak zawsze Z tymi moimi skurczami to jest różnie czasami raz dziennie a czasami wcale. Biorę leki przeciwskurczowe - isoptin i fenoterol no i odpoczywam i odpoczywam i odpoczywam. Na szczęśie moja mama blisko mieszka więc codziennie przychodzi i tak naprawdę odwala całą robotę od sprzątania po gotowanie. Kochana kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 30.01.09, 09:36 gosia1705 napisała: > Batutko ja też uwielbiam cos kupować do naszego domku i cieszą mnie > zarówno te duże jak i drobne rzeczy. A szafa wnękowa to super > sprawa bo i wygoda i naprawdę duża pojemnośc i jak szybciutko > będzie realizacja. No i koniec z bałaganem hi,hi. > Słoneczko trzymam kciuki za to zeby ściagi stały się bardzo > użyteczne. Pewnie juz Cię bolą ręce od pisania. To teraz pewnie > jest goracy czas na studiach bo sesja.Ale dasz sobie na pewno radę > tak jak zawsze > Z tymi moimi skurczami to jest różnie czasami raz dziennie a > czasami wcale. Biorę leki przeciwskurczowe - isoptin i fenoterol no > i odpoczywam i odpoczywam i odpoczywam. Na szczęśie moja mama > blisko mieszka więc codziennie przychodzi i tak naprawdę odwala > całą robotę od sprzątania po gotowanie. Kochana kobieta. naprawde kochana kobieta a twoja mama że tak ci pomaga leż kochanie ile się da i napewno wszystko bedzie dobrze co do gorącego okresu na studiach to niestety teraz właśnie taki gorący okres mi się zaczoł w sobote mam jeden egzamin a w niedziele 2 kolejne:-0 wczoraj do 04 ściągi pisałam bo w dzień mi misia nie dawała. już dzisiaj zapowiedziałam mojemu miśkowi że w poniedziałek śpie do 10 i nic mnie z łóżka nie ruszy wcześniej hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 30.01.09, 09:37 kurcze! miśce nic nie przechodzi to kaszlisko i dzisiaj jedziemy z nią znowu do lekarza-niech jej cholera dadzą w końcu coś mocniejszego bo te syropki homeopatyczne to wogóle na nią nie działają Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 31.01.09, 00:14 sloneczko271 napisała: > kurcze! miśce nic nie przechodzi to kaszlisko i dzisiaj jedziemy z > nią znowu do lekarza-niech jej cholera dadzą w końcu coś > mocniejszego bo te syropki homeopatyczne to wogóle na nią nie > działają sloneczko, ja Ani nie podaje homeopatycznych lekarstw - jakos w nie nie wierze Ania jak miala infekcje wirusowa, to dostala tantum verde do psikania w gardlo i flavamed syrop przeciwkaszlowy do nosa psikalismy jej otrivin na noc, a w dzien wode morska i to pomagalo ale jesli chodzi o leki, to Ania jest straszna - za cholere nie chce nic wziac do ust, zaciska, placze, wyrywa sie - masakra a juz najgorzej jej psiknac spray do nosa syropy, to w ogole podaje strzykawka, bo inaczej wszystko by sie porozlewalo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 31.01.09, 00:20 a my jutro jedziemy do moich rodzicow dawno juz wnuczek nie widzieli, bo od swiat mielismy do nich jechac na mojej mamy urodziny (12 stycznia) potem na dzien babci i dziadka, ale moi rodzice chorowali - najpierw tata, potem mama wiec balismy sie jechac zeby sie dziewczyny nie zarazily potem jak juz mielismy jechac rozchorowal sie Marcin no, ale w koncu wszyscy sie wykurowali wiec jutro jedziemy, a wracamy w niedziele - niech sie dziadkowie naciesza wnuczkami Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :) 31.01.09, 13:01 A ja dziś zawiozłam dzieci do mamy Obie siory są, mama, tata to niech się dziećmi zajmują cały dzień A ja posprzątałam wreszcie uczciwie, wyleżałam się w wannie, zafarbiłam włosy i czekam na Marcina- pójdziemy na spacer Tak jak radziłyście dziewczynki: coś dla siebie też mi sie należy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 02.02.09, 11:27 bravia1 napisała: > A ja dziś zawiozłam dzieci do mamy > Obie siory są, mama, tata to niech się dziećmi zajmują cały dzień > A ja posprzątałam wreszcie uczciwie, wyleżałam się w wannie, zafarbiłam włosy i > czekam na Marcina- pójdziemy na spacer > Tak jak radziłyście dziewczynki: coś dla siebie też mi sie należy bravxiu! BRAWO! BRAWO! KOCHANIE o to własnie chodzi super! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 02.02.09, 11:26 batutka napisała: > a my jutro jedziemy do moich rodzicow > dawno juz wnuczek nie widzieli, bo od swiat > mielismy do nich jechac na mojej mamy urodziny (12 stycznia) potem na dzien > babci i dziadka, ale moi rodzice chorowali - najpierw tata, potem mama > wiec balismy sie jechac zeby sie dziewczyny nie zarazily > potem jak juz mielismy jechac rozchorowal sie Marcin > no, ale w koncu wszyscy sie wykurowali wiec jutro jedziemy, a wracamy w > niedziele - niech sie dziadkowie naciesza wnuczkami oj to super! no i jak było u dziadków? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 03.02.09, 14:07 sloneczko271 napisała: > oj to super! no i jak było u dziadków? > bardzo fajnie - przede wszystkim dlatego zesmy sobie z MArcinem odpoczeli Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 02.02.09, 11:24 batutko, my z miśką też sięmusimy niezle nawalczyć żeby chciała wziąść jakieś lekarstwo i też jej wciskamy praktycznie na siłe do buzi strzekawką bo inaczej to nie da z nią rady do spreju do nosa to już się przyzwyczaiła i nawet sobie daje go psiknąć bez większej szarpaniny no i tantum werde też bez problemu, najgorzej jest z lekami typu syropki i z czyszczeniem nosa-tego to wręcz niecierpi! :- / Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :) 30.01.09, 09:31 batutka napisała: > a u nas wczoraj byl facet od szaf komandor i zrobilisy sobie projekt szafy do > przedpokoju i juz 16 lutego beda nam ja robic > mielismy juz taka szafe, ale beznadziejnie byla zrobiona wiec w czasie remontu > rozwalilismy ja i teraz bedziemy mieli nowa > srode zarojektowalam sama, wyszlo fajnie, bo sporo miejsca bedziemy miec na > ubranie i tym podobne > poza tym w przedpokoju zabuduja nam jeszzce dwie wneki wiec sporo bedzie miejsc > a > na rozne bibeloty > ciesze sie bardzo, bo w tym przedpokoju stoi mnostwo pudel i jeszzce sporo > rzeczy pochowanych, totlny balagan i zamet > tak wiec juz 16 lutego to sie zmieni super! )) duża szafa to podstawa pamiętam jak my na początku też nie mieliśmy szafy to mnie szlak trafiał bo wszystko wyło w kartonach Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.01.09, 00:21 sloneczko, jak sie sprawdza ten kubek-niekapek NUK-a? nie przegryzla Michasia slomki? nie kapie? a mozesz mi podac do niego link, to bym go kupila? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.02.09, 11:30 batutka napisała: > sloneczko, jak sie sprawdza ten kubek-niekapek NUK-a? > nie przegryzla Michasia slomki? nie kapie? > a mozesz mi podac do niego link, to bym go kupila? jak narazie kubek sprawdza się super! słomak JESZCZE cała z podkreśleniem na ,,JESZCZE" HI,HI,HI no i faktycznie nie kapie z niego. to znaczy gdyby miśka zaczeła tą słomek duzdać w rączkach i kubek był by przewrucony to oczywiście że kapnie z niego, ale tak to jest ok nam się on sprawdza zaraz co kochanie podam link do niego Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.02.09, 14:06 sloneczko271 napisała: > jak narazie kubek sprawdza się super! słomak JESZCZE cała z > podkreśleniem na ,,JESZCZE" HI,HI,HI > no i faktycznie nie kapie z niego. to znaczy gdyby miśka zaczeła tą > słomek duzdać w rączkach i kubek był by przewrucony to oczywiście że > kapnie z niego, ale tak to jest ok > nam się on sprawdza zaraz co kochanie podam link do niego sloneczko, kupilam w niedziele w sklepie ten kubek-niekapek i rzeczywiscie nie kapie...ale... Ania nie bardzo umie z niego pic tzn pociagnela kilka razy i pije, wiec wie o ch chodzi, ale ona przechyla ten kubek do gory (jak butelke ze smoczkiem, albo kubek-niekapek z ustnikiem, ktory juz ma) przyzwyczaila sie do takiego sposobu picia, ze musi przechylac glowe do gory razem z kubkiem, no, a wiadomo, ze jak przechyla, to napoju nie ma na dnie i nic sie nie napije chyba jej kupie tez NUBI,ale kubek-niekapek z ustnikiem (a nie z rurka) a na razie poucze ja, moze nauczy sie pic nie przechylajac tego kubka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: link do kubka z rurką:-) 02.02.09, 11:32 www.allegro.pl/item516722688_am_nuby_kubek_niekapek_240ml_rurka_bidon_6kolorow.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sesja:-/ 02.02.09, 11:40 powiem wam dziewczyny że normalnie PADAM NA PYSK! już jestem tak zmęczona, niewyspana i wogóle wyczerpana tymi egzaminami w ten weekend miałam 3 egzamuny i cholera poszło mi chyba nienajlepiej strasznie trudne to dla dla mnie było. na jeden się ostro uczyłam i nawet sporo napisałam ale teraz jak zaczynam się zastanawiać dogłębiej nad tym co napisałam to chyba się walnełam w tych zadaniach i cholera chyba mam je zle porażka! kolejne 2 egzaminy były w formie testu i te pytania to były wzięte z kosmosu! do tego ściągnąć nawet nie było czasu bo na jednym egzaminie to facet dał nam 15 minut na 20 pytań czyli przypadało mniej niż minuta na pytanie, no jka ktoś umiał to minuta wystarczy spokojnie ale jak ja w tym przypadku liczałam na to że ściągne to cholera nie miałam czasu tego w ściągach poszukać no i na kolejnym teście była podobna sytuacje bo dali nam 40 minut na 42 pytania no i niedosyć że nas tak porozsadzali że nie było jak się z kimś porozumieć to do tego jeszcze wzieli sobie pomocnikó do pilnowania no masakra! więc to co wiedziałm to pozaznaczałam a reszte to poprostu strzelałam-no czysta loteria! coś czuje że kiepsko ze mną będzie i trzeba sie chyba już szykowac na poprawki. a za 2 tygodnie mam kolejne 4 egzaminy-ja się chyba wykończe! normalnie nie wiem za co mam się brać! buuu Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: sesja:-/ 02.02.09, 11:52 Słoneczko współczuję i moge sie tyllko domyślać jak jesteś zmęczona ale jak działasz na tak wysokich obrotach to organizm sie buntuje. A z tymi egzaminami to może nie będzie tak źle czasami człowiek myśli że klapa a tu potem jest w porzadku. Także na razie dodatkowo sie nie stresuj. Duzo macie tych egzaminów w sesji jeszcze cztery. I jeszcze do tego prowadzacy tacy nadgorliwi że nawet nic nie można sciagnąć. Kurczę zeby ktos mógł się zająć Misia na czas Twoich egzaminów to przynajmiej mogłabyś się uczyć w dzień a nie po nocach. Nie da sie zorganizowac pomocy. Kochana trzymaj się choć wiem ze nie jest lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sesja:-/ 02.02.09, 12:05 gosia1705 napisała: > Słoneczko współczuję i moge sie tyllko domyślać jak jesteś zmęczona > ale jak działasz na tak wysokich obrotach to organizm sie buntuje. > A z tymi egzaminami to może nie będzie tak źle czasami człowiek > myśli że klapa a tu potem jest w porzadku. Także na razie dodatkowo > sie nie stresuj. Duzo macie tych egzaminów w sesji jeszcze cztery. > I jeszcze do tego prowadzacy tacy nadgorliwi że nawet nic nie można > sciagnąć. Kurczę zeby ktos mógł się zająć Misia na czas Twoich > egzaminów to przynajmiej mogłabyś się uczyć w dzień a nie po > nocach. Nie da sie zorganizowac pomocy. Kochana trzymaj się choć > wiem ze nie jest lekko. dzięki kochanie za słowa otuchy jesteś kochana powiem ci że w dzień to nie mam zupełnie komu misi podrzucić wszyscy pracują do godz.18 i dupa-blada no ale może jakoś przeżyje dzisiaj mam się zamiar uczyć w nocy, tak myśle że gdzieś do 04 posiedze a jutro ma misiek rano się zająć miśką znim pójdzie do pracy czyli do ok.godz.09 jakoś musze to przetrzymać. ale serce to mi chyba wyskoczy niedługo- boostatnio ciągle jade na dopalaczach typu ,,redbull" i podobnych no i kawka non-stop! na koniec sesij to chyba zawał mnie czeka no ale jak mi się zachciało studió to teraz mam. ale powiem ci gosiu że to powiedzenie ,,wszystko ma swoje miejsce i czas" jest bardzo prawdziwe, jednek kiedy był czas na studiowanie to mogłam studiować a teraz przyszedł czas na dziecko to jedno z drugim jest strasznie trudno pogodzić jak się nie mam pomocy no ale cóż... ja sobie powtarzam że jak dam rade prześlizgnąć się jakoś dalej to super! a jeśli nie dam rady to się będę cieszyć że chociaż spróbowałam. ja zawsze wole spróbować niż potem żałowac że nie spróbowałam już takie uparte stworzonko jest zemnie co do egazimnów to te 4 które mnie czekają za 2 tygodnie to jeszcze nie koniec! bo za kolejne 2 tygodnie jeszcze 2 egzaminy mi zostaną Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sesja:-/ 03.02.09, 14:02 sloneczko, kurcze, nieciekawa ta sytuacja z tymi egzaminami - tyle masz na glowie, ze naprawde nie zazdroszcze no, ale jak sie sesja skonczy, to w koncu odetchniesz...do czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-) 04.02.09, 13:17 a my dzis na spacerku dalismy Majce poogladac swiat nie tylko z wozka - zawsze ogladala tylko niebo lezac w wozeczku, a dzis ja wyjelam z gondoli i wzielam na rece i tak ogladala wszystko - bardzo sie wszystkim interesowala i widac bylo, ze jej to sprawia przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: :-) 04.02.09, 15:50 batutko te twoje pannice już tak porosły, że nim się obejrzysz to już za chłopakami będą latać....swoją drogą są cudne... a ja właśnie choruję i miałam wam trochę pokatować i popisać ale tak żle się czuję, że poczytałam tylko i spadam do łóżka, buziaki i mam nadzieję że o mnie pamiętacie, co?(powiem wam tylko mały sekrecik-jak wszystko pójdzie dodrze, to chyba podejdę jeszcze raz do inv...ale to nic pewnego jeszcze...)buziaki i pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 04.02.09, 19:13 mika805 napisała: > batutko te twoje pannice już tak porosły, że nim się obejrzysz to już za > chłopakami będą latać....swoją drogą są cudne... > a ja właśnie choruję i miałam wam trochę pokatować i popisać ale tak żle się > czuję, że poczytałam tylko i spadam do łóżka, buziaki i mam nadzieję że o mnie > pamiętacie, co?(powiem wam tylko mały sekrecik-jak wszystko pójdzie dodrze, to > chyba podejdę jeszcze raz do inv...ale to nic pewnego jeszcze...) buziaki i > pozdrowionka dla wszystkich ale super! to trzymamy kciuki kochanie)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 04.02.09, 23:08 mika805 napisała: > batutko te twoje pannice już tak porosły, że nim się obejrzysz to już za > chłopakami będą latać....swoją drogą są cudne... > a ja właśnie choruję i miałam wam trochę pokatować i popisać ale tak żle się > czuję, że poczytałam tylko i spadam do łóżka, buziaki i mam nadzieję że o mnie > pamiętacie, co?(powiem wam tylko mały sekrecik-jak wszystko pójdzie dodrze, to > chyba podejdę jeszcze raz do inv...ale to nic pewnego jeszcze...)buziaki i > pozdrowionka dla wszystkich dzieki mikus - cory faktycznie udaly sie a co do invitro, to bardzo dobrze - trzeba isc za ciosem i nie zniechecac sie - probowac dotad, az sie powiedzie ja tez byl probowala do skutku - i wiem, ze na pewno w koncu by sie udalo a gdzie bedziesz podchodzic do invitro? tam gdzie ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 04.02.09, 23:41 sloneczko271 napisała: > batutko dorośleje ci dziewczyna oj tak - ona juz za 11 dni konczy 3 miesiace Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Batutko 04.02.09, 19:34 Słoneczko pisala, ze brala jakies tabletki na zanik pokarmu-chyba bromergon, czy Ty tez? ja juz praktycznie nie karmie, tzn moze raz w nocy jak mi sie nie chce butli robic to possa i zasna i nie wiem czy pokarm zaniknie sam czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Batutko 04.02.09, 23:05 bravia1 napisała: > Słoneczko pisala, ze brala jakies tabletki na zanik pokarmu-chyba bromergon, cz > y > Ty tez? > ja juz praktycznie nie karmie, tzn moze raz w nocy jak mi sie nie chce butli > robic to possa i zasna i nie wiem czy pokarm zaniknie sam czy nie? bravcia, ja nic nie bralam - jak zaczelam mnej karmic, to pokarmu bylo coraz mniej (poczatkowo tylko, zeby nie miec zastoju w cyckach, odciagalam sobie mleko laktatorem, no, ale nie bylo tego duzo wiec raz dziennie wystarczylo), odciagalam troche, a potem jak raz dziennie karmilam Maje, to pokarmu z dnia na dzien bylo coraz mniej wiec tabletki akurat mi nie byly potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Batutko 05.02.09, 14:44 ja też myślalam, że pokarm sam zaniknie, ale jak np nie karmie ze dwa dni to zdarzają mi się plamy na bluzce więc już sama nie wiem jak to jest. Może jak juz całkiem zaprzestanę karmić to przestanie cieknac. a jak było u was z plamieniami? U mnie już 7 tyg po i dalej jakieś są tzn nie duże ale są. Tak jakby końcówka @. Wkladki non stop w ruchu. Musze w końcu iść do lekarza, bo już chyba czas... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Batutko 05.02.09, 18:17 bravciu ja plamiłam gdzieś tak przez 6 tygodni a u lekarza byłam gdzieś chyba 7 albo 8 tygodnia po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Batutko 05.02.09, 18:17 co do egzaminów to ja się muszę wam pochwalić że dzisiaj dostałam wyniki z jednego niedzielnego egzaminu i jest dobrze-do przodu dostałam 4 chyba musze zacząć w toto-lotka grać bo strzelałam na tym teście teraz czekam z duszą na ramieniu jeszcze na pozostałe 2 wyniki ale tam juz nie bedzie tak wesoło no zobaczymy zresztą już niebawem Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Batutko 05.02.09, 21:35 Słoneczko ... a nie mówiłam . Czwóreczka no ładnie ładnie nasza kujonko Gratuluję i czekam na kolejne takie dobre wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: gosiaczku:-) 08.02.09, 01:07 gosiaczku dzięi za gratulacje ale wynik kolejnego egzaminu mnie podłamał bo jest nds:'-( cholera! wiedziałam że to było by zbyt piękne żebym zdała pokolei wszystko teraz poprawka jest ustna cholera kiedy ja się tego wszystkiego naucze to nie wiem buuu musze uzbierać 17 punktów zeby przejść warunkowo na drugi semestr i coś czuje że to będzie BRDZO TRUDNE! oj chyba szybko zakończe to studiowanie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: gosiaczku:-) 08.02.09, 14:22 sloneczko271 napisała: > gosiaczku dzięi za gratulacje > ale wynik kolejnego egzaminu mnie podłamał bo jest nds:'-( > cholera! wiedziałam że to było by zbyt piękne żebym zdała pokolei > wszystko teraz poprawka jest ustna cholera kiedy ja się tego > wszystkiego naucze to nie wiem buuu > musze uzbierać 17 punktów zeby przejść warunkowo na drugi semestr > i coś czuje że to będzie BRDZO TRUDNE! oj chyba szybko zakończe to > studiowanie sloneczko, nie martw sie dwoja - student bez dwojki, to jak zolnierz bez karabinu dasz rade - chyba kazdy student w swojej karierze ma niezaliczone egzaminy, ja tez mialam, ale studia zaliczylam, wiec i z Toba tez tak bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: gosiaczku:-) 09.02.09, 09:48 no mam nadzieję batutko że tak będzie jak mówisz. dzięki że we mnie wierzycie dziewczyny-jesteście wszystkie bardzo kochane bardziej we mnie wierzycie niż ja sama w siebie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Batutko 05.02.09, 22:24 sloneczko271 napisała: > co do egzaminów to ja się muszę wam pochwalić że dzisiaj dostałam > wyniki z jednego niedzielnego egzaminu i jest dobrze-do przodu > dostałam 4 chyba musze zacząć w toto-lotka grać bo strzelałam na > tym teście teraz czekam z duszą na ramieniu jeszcze na pozostałe > 2 wyniki ale tam juz nie bedzie tak wesoło no zobaczymy zresztą już > niebawem noooo, to super trzymamy kciuki ze dalsze pomyslne wyniki bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Batutko 08.02.09, 01:08 batutka napisała: > noooo, to super > trzymamy kciuki ze dalsze pomyslne wyniki > bedzie dobrze dzięki kochanie oj kciuki się przydadzą, oj przydadzą. jak narazie mam jeden niezaliczony buuu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Batutko 05.02.09, 22:22 bravia1 napisała: > ja też myślalam, że pokarm sam zaniknie, ale jak np nie karmie ze dwa dni to > zdarzają mi się plamy na bluzce więc już sama nie wiem jak to jest. Może jak > juz całkiem zaprzestanę karmić to przestanie cieknac. > > a jak było u was z plamieniami? U mnie już 7 tyg po i dalej jakieś są tzn nie > duże ale są. Tak jakby końcówka @. Wkladki non stop w ruchu. > Musze w końcu iść do lekarza, bo już chyba czas... bravcia, te plamy mleka to normalka - ja dosyc dlugo mialam na bluzkach, nawet teraz jak nacisne sutek, to kropelka mlaka jeszcze wycieknie, tak wiec tym sie nie martw a co do plamienie, to ja tez tak mialam - w 7 tyg. po porodzie tez szly wkladki, malo tego bylo, ale zawsze jesli chodzi o gina, to kurka, tez musze isc, bo nie bylam na kontroli od porodu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Batutko 08.02.09, 01:09 kobietki załóżcie nowy wąteczek)) plisssssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Batutko 08.02.09, 14:31 sloneczko271 napisała: > kobietki załóżcie nowy wąteczek)) plisssssssssssss ok, to ja zaloze - oto link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=91048400 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Batutko 09.02.09, 09:58 batutko-zdjęcia są super! dziewczynki PRZEŚLICZNE! powiem ci że mnie coś ostatnio wzieło na drugie dziecko cholera nie myślałąm ze tak szybko mnie weznie Odpowiedz Link Zgłoś