Dodaj do ulubionych

artykul z super expressu o inf

IP: *.aster.pl / 10.66.1.* 12.11.03, 19:21
Oto dzieci z probówki
Pewna dziewczyna obchodzi dziś 16. urodziny. Nawet nie wie, że jej przyjście
na świat było w Polsce sensacją. Dwaj chłopcy niedługo skończą 3 lata. Ta
trójka i tysiące innych dzieci to dzieci z probówki.

Antoś i Sebastian niedługo skończą 3 lata. Ich rodzice przed nikim nie
ukrywają, że chłopcy przyszli na świat w wyniku zapłodnienia in vitro.
Uważają, że nie ma się czego wstydzić!

Dziewczynka, która jest pierwszym polskim dzieckiem urodzonym w wyniku
zapłodnienia metodą in vitro (czyli w probówce) przyszła na świat 12
listopada 1987 r. Od tego czasu w Polsce w ten sposób zostało poczętych ponad
3000 dzieci.

Wciąż pamiętam

- Minęło tyle lat, a ja doskonale pamiętam ten dzień. Najpierw wielki
niepokój, oczekiwanie całego zespołu, a potem wielka radość - wspomina prof.
Marian Szamatowicz z Instytutu Ginekologii i Położnictwa AM w Białymstoku.

Nawet lekarze nie byli przecież w stanie przewidzieć do końca, jak się ta
ciąża rozwinie. Na szczęście wszystko poszło dobrze. Dziewczynka od samego
przyjścia na świat chowała się zdrowo. Rodzice zdecydowali, że póki nie
dorośnie, nie będzie znać prawdy o tym, jak została poczęta. Do dziś pilnie
strzegą jej prywatności. Wiele lat temu, zmienili nawet miejsce zamieszkania.

- Ja to rozumiem - mówi prof. Szamatowicz. - Wtedy, te 16 lat temu to była
olbrzymia sensacja. Dziś czasy się zmieniły, ale wiele pacjentek bardzo
często woli rodzić w innych ośrodkach. Nawet białostoczanki, które zachodzą w
ciążę tradycyjnym sposobem, wolą rodzić w innych szpitalach. Białostocka
Klinika Ginekologii i Położnictwa jest już tak sławna, że jednoznacznie
kojarzy się z zapłodnieniem in vitro.

Ukraść dziecko

Janina (32 l.) i Kuba (33 l.) Plasota spod Warszawy starali się o dziecko
przez prawie 10 lat.

- Chcieliśmy mieć dziecko zaraz po ślubie - opowiadają. - Ale mijały lata iÉ
nic. Na początku byliśmy tylko zdziwieni: Jak to? Nie uważamy, nie
zabezpieczamy się i nic?

Oboje byli młodzi i zdrowi - do głowy im nie przychodziło, że mogą mieć
problemy. W końcu zdecydowali się na badania. Podejrzenia okazały się faktem -
nie mogli mieć dzieci.

Nie poddali się jednak i rozpoczęli wędrówki po lekarzach. Każdy zalecał co
innego, byli i tacy, którzy nie dawali im żadnej nadziei.

- Tego, co się z nami działo, nie da się wyrazić słowami, to był już prawie
obłęd. Wpadliśmy w obsesję. Kiedy widziałam na ulicy małe dzieci, prawie
miałam ochotę je ukraść... - wspomina Janina.

Udało się podwójnie

W końcu trafili do białostockiego Centrum Leczenia Niepłodności Małżeńskiej
Kriobank i zdecydowali się na zapłodnienie pozaustrojowe. Znów musieli
przejść dziesiątki badań, testów. I nikt nie mógł dać im gwarancji, ile prób
będą potrzebowali, ani nawet, że ktoraś na pewno się powiedzie.

Udało się po szóstej próbie. To i tak niezły wynik, często tych prób jest
dużo, dużo więcej i kończą się niepowodzeniem.

- Czasami traciliśmy już nadzieję - wspomina Kuba. Kiedy się w końcu udało (i
to podwójnie, bo urodziły się bliźniaki), postanowiłem, że nie będziemy tego
ukrywać. Przecież ta metoda to często jedyna szansa dla ludzi takich jak my.
Nam się udało, także dlatego, że było nas na to stać. To skandal, że w Polsce
za takie zabiegi pacjenci w całości muszą płacić z własnej kieszeni. Właśnie
dlatego chcemy o tym mówić. Tysiące par jest w takiej sytuacji. Mają prawo
żądać, by ktoś im pomógł.




W Polsce trzeba mieć odwagę przeciwstawić się Kościołowi i... dużo pieniędzy
Ciąża z zapłodnienia in vitro kosztuje. Bywa, że na badania, zabiegi, leki
itp. trzeba wydać ok. 10 tys. zł. Poza tym ta metoda wciąż wywołuje
kontrowersje natury etycznej. Niektóre środowiska kościelne potępiają ją jako
działanie wbrew naturze.

- W tej dziedzinie jesteśmy niechlubnym wyjątkiem w Europie - mówi prof.
Szamatowicz. - W wielu krajach bezpłodność uważa się za chorobę społeczną i
dofinansowuje zapłodnienie metodą in vitro. Robią to też Czesi, Słoweńcy,
Chorwaci, nie mówiąc już o bardziej zaawansowanych w medycynie krajach. Ja
nie twierdzę, że należy refundować całość, ale przynajmniej w części.
Dlaczego bezpłodne pary, które wymagają innego leczenia, na przykład
hormonalnego korzystają z dofinansowania, a pary, dla których tylko in vitro
może być skuteczne, są pozostawione same sobie? To absurd! Podobnie jak
opinia, że jest to grzeszna metoda. To tak jakby uznawać, że grzeszne i
nienaturalne jest np. cesarskie ciecie.

Jak inni to refundują
Niemcy - pacjentom do 40. roku życia, 4 zabiegi (cykle)
Francja - jako jedyny z krajów UE w zasadzie bez ograniczeń, bez względu na
liczbę cykli. Dotyczy to i publicznych, i niepublicznych ośrodków
W. Brytania - w każdym przypadku decyduje o tym instytucja ubezpieczeniowa
Hiszpania - refundacja całkowita, ale jedynie w państwowych ośrodkach
Holandia - zwrot za trzy cykle, niezależnie od ośrodka
Czechy - do 40. roku życia refunduje się, niezależnie od cykli, trzy
procedury: stymulację hormonalną, hodowlę i transfer, czyli przeniesienie
zarodków
Norwegia - refundacja trzech cykli, w publicznych ośrodkach
Chorwacja - jak w Norwegii
Słowacja - jak w Norwegii Słowenia - refundacja czterech cykli, niezależnie
od kliniki
Węgry - pięć cykli, niezależnie od kliniki




Najczęstsze przyczyny niepłodności
U kobiet

- zaburzenia hormonalne

- niedrożność jajowodów

- wady w budowie anatomicznej

- endometrioza (rozrost błony śluzowej macicy)

U mężczyzn

- zbyt mała ilość plemników w spermie

- uszkodzenia plemników

U obojga

- przyczyny psychologiczne (stres, długie napięcia)

- niewłaściwy dobór chromosomów komórki jajowej i plemnika

- niepłodność immunologiczna (np. w przypadkach, gdy układ odpornościowy
kobiety traktuje nasienie jak wroga)

Historia zapłodnień in vitro czyli w probówce

- 26 lipca 1978 r. urodziła się Louise Brown, pierwsze dziecko na świecie
poczęte poza organizmem matki

- 12 listopada 1987 roku w klinice w Białymstoku przyszło na świat pierwsze
polskie dziecko poczęte metodą in vitro

- W 1992 roku w Brukseli urodziło się pierwsze na świecie dziecko poczęte
metodą mikroiniekcji (to unowocześniona i bardziej skuteczna odmiana
klasycznego sposobu zapłodnienia in vitro - wybrany, najsilniejszy plemnik
wprowadzany jest do komórki jajowej za pomocą igły)

- 26 września 1995 r. urodziło się pierwsze polskie dziecko poczęte metodą
mikroiniekcji

- Ze statystyk wynika, że co piąta para w Polsce nie może doczekać się dziecka

- W 40 proc. przyczyny niepłodności stwierdza się u kobiet, w 40 u mężczyzn,
w 20 pozostają nierozpoznane




Gdzie szukać pomocy

- Klinika Ginekologii i Zakład Endokrynologii Ginekologicznej AM w
Białymstoku, ul. M. Skłodowskiej-Curie 24A, tel. (0-85) 746-83-47
- Przychodnia nOvum, Warszawa, ul. Puszczyka 14, tel. (0-22) 644-72-73
- Centrum Leczenia Niepłodności Gameta, Łódź, ul. Leszczyńskiej 20, tel. (0-
42) 645-77-77
- Klinika Leczenia Niepłodności Intermedica, Poznań, ul. Szelągowska 29/3,
tel. (0-61) 826-70-690
- Centrum Leczenia Niepłodności Vital Medica, Poznań, ul. Piątkowska 94, tel.
(0-61) 884-665-57
UWAGA!
Adresy wszystkich klinik leczenia bezpłodności można uzyskać w Federacji na
rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, tel. (0-22) 632-08-82




Bożena Stasiak
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka