Dodaj do ulubionych

NASZA -KLASA ja sobie radziciei?????

21.02.09, 14:23
Witajcie!!Napewno niektore z WAs sa aktywnymi czlonkiniami
NK.Powiedzcie prosze jak sobie radzicie!Zapisalam sie na N-K dawno
temu poniewaz bardzo tesknilam za POlska , z najomymi i rodzina.Ale
niestety wciaz otrzymuje posty typu"No a ty na co czekasz????Chcesz
sie dorobic?????Lata leca a Ty co???Kasa jest dlz Ciebie
najwazniejsza??? Dosc czesto zdarza sie tez , ze znajomi
zamieszczaja trylko i wylacznie zdiecia swoich dzieci na stronie
glownej.Wcale ich nie potepiam , rozumiem ze chca sie podzielic
swoim szeczesciem ale dla mnie to jest bardzo trudna sytuacja.
Powiedzcie kochane jak Wy sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • ikakole Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 14:26
      Przepraszam za bledy i brakukace litery, pisalam to szybko i troche
      w nerwach.
      • ewelinka834 Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 14:52
        ja odpowiadam szczerze i zimno, wtedy od razu się zamykają..
        kiedyś uważałam na uczucia innych, teraz uważam na swoje
        • maja45 Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 15:15
          A musisz odpowiadać na wszystkie głupie teksty?Dla własnego dobrego
          sampoczucia warto takie głupie odzywki ignorować.I przemyśleć
          sprawę,czy warto kontynuować znajomość z burakami ,którzy walą na
          oślep nie bacząc na to,że mogą sprawić komuś przykrość.
          A co do zamieszczania zdjęć dzieci na N.K-to
          głupota,nieodpowiedzialnośc i naruszenie dóbr osobistych i
          prywatności dziecka,które może sobie nie życzyć szargania swoim
          wizerunkiem w necie.Ale co to uczucia dziecka niektórych rodziców
          obchodząsad
          • dorotka2009 Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 16:16
            Ja Wam powiem szczerze,że strasznie mnie wkurzają takie pytania typu
            a DLACZEGO?i to nie chodzi tylko o NK ale wogóle w życiu,często
            słyszę stwierdzenie:"masz już 32 lata i JESZCZE nie macie
            dzieci??? ??"
            ...kiedyś to się jakoś głupio tłumaczyłam,ale teraz jestem
            podobnie jak i ewelinka834 szczera do bólu.
    • thorgalla Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 16:17
      Powalonych masz znajomych.Mi nikt takiego komentarza nie wstawił.
      Ale jeżeli tak to bym odpowiednio potrakowała (w zależności od
      nastroju).
      O ile wiem,komentarze można usuwać i blokować ich pisanie.

      Co do zdjęć dzieci to jestem za tym aby umieścić jedno,dwa aby
      znajomi zobaczyli ale przeraża mnie czasem w galeriach można
      zobaczyć dziesiątki,nawet setki zdjęć dzieci,w różnych pozach,nawet
      nago w czasie kąpieli.Zgroza.
      • ikakole Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 17:20
        Byc moze to jest tak ze oni wcale nie chca sprawic mi^przykrosci,
        ale juz n ie mam sily sie tlumaczyc.Ostatnio moja super kolezanka z
        ktora urwal nam sie kontakt na 12 lat napisala mi cos
        takiego"Ciekawe kiedy napiszesz mi ze jestes w ciazy?"A ja jej
        napisalam ze mam endometrioze, i oklamalam ja ze przy tej chorobie
        moge urodzic dziecko chore (niepeklnosprawne)boze to oczywiscie
        klamstwo!!!!Ale latwiej jest mi napisac cos takiego niz to ze w
        ogole nie moge zajsc w ciaze!!!Zdiecia ktore zamieszczam na N-K
        zwykle ukazuja obraz kobiety szczesliwej, przeciez nie bede plakac i
        pokazywac calemu swiatu jak jest mi zle i smutnosadSerdecznie
        pozdrawiam!!!
        • gorzkacava Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 19:10
          A po co się tłumaczysz dlaczego nie masz dzieci? Ja odpisuję prosto:
          nie na dzieciach świat się kończy. Przyjdzie czas, że i ja zostanę
          matką.
          Pamiętaj, że my Polacy mamy coś takiego, że cieszymy się z
          nieszczęść innych osób, dlatego moim zdaniem nie należy tego
          pokazywać.
          trzymaj się cieplutko!
    • rudakudlata Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 20:27
      W ogóle sobie nie radzę i powiem ci że jednym z głównych powodów dlaczego się
      tam nie udzielam jest właśnie moja bezdzietność. Wszystkie dziewczyny mają albo
      rodziny, albo są po rozwodach ale z dzieckiem lub dziećmi. Czułam się jak
      dziwoląg. Byłam jeden raz na spotkaniu klasowym i więcej nie poszłam, mimo że
      dziewczyny do mnie nawet dzwoniły i pytały co u mnie. Nie potrafię tego przejść,
      jest mi strasznie smutno że tak jest. One dzieci mają już duże, odchowane,
      nastolatki a ja co..
      Postanowiłam sobie że nie odnowię kontaktów póki nie stanę się "normalna" czyli
      póki nie wstawię tam zdjęcia ze swoim dzidziusiem ..sad Taką sobie sama karę
      narzuciłam.
      • gorzkacava Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 20:49
        A może Ty masz cudownego męża i jesteś szczęśliwą żoną? Chyba lepiej
        mieć udane małżeństwo, kochanego człowieka koło siebie niż być
        rozwiedzioną z dziećmi? Zastanów sie nad tym.
        Nie jesteś żadnym dziwolągiem i nie możesz tak myśleć.


        • rudakudlata Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 21:03
          Niestety ale nie mam cudownego męża.
          • dagmara-k Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 21:09
            porownywanie sie do innych to nasz morderca.
            ja odpowiadam wprost, ze nie moge miec dzieci i juz. niech sobie pytajacy radza
            z emocjami ktore potem maja, ja mam zamiar dbac o siebie. jak nie odpowiem to
            tez beda gadac, wiec co za roznica? otoz taka, ze to moje emocje sa
            najwazniejsze w tej sprawie. z NK przestalam korzystac z innych powodow niz
            bezdzietnosc.


            mozna ewentualnie zapytac kiedy kolezanka bedzie miala troche taktu, bo taka
            duza a w taki sposob osobiste pytania zadaje.
            • agazlublina Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 21.02.09, 22:43
              ja umieściłam zdjęcia ze swoimi chrześniakami , z podróży do
              ciepłych krajów ,impreski Nikt nie zadał mi tego najgorszego
              pytania a z wieloma osobami widzałam się ponad 10 l temu
              • ana_pe Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 23.02.09, 13:55
                oto moj sposob:
                na czeste pytanie:
                -kiedy dziecko ?????????? kiedy bedziecie miec dziecko?? kiedy??
                odpowiadam: jak wrócimy z Radomia.
                - A wybieracie sie?
                - Nie....
                hihih
                • dagmara-k Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 23.02.09, 22:09
                  big_grinDDDDDDDDDDDDD podoba mi sie!
                • apetita29 Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 24.02.09, 11:25
                  Niestety nie potrafiłam sobie poradzić i usunęłam swój profil na NK.
                  • ana_pe Re: NASZA -KLASA ja sobie radziciei????? 25.02.09, 09:41
                    Jesli to tylko Ci pomoze to dobrze zrobiłas. Głowa do gory, przeciez
                    trzeba miec nadzieje...

                    pozdrawiam serdecznie
    • calamari Re: do kitu z nk 26.02.09, 04:05
      ulzylo mi, bo myslalam, ze tylko ja mam to "cos" z nk i dziecmi. U mnie zaczelo
      sie z nk tak samo jak u ikakole, daleko od Polski wiec chcialam przynjamniej w
      ten sposob byc blizej rodziny, znajomych. Profil jeszcze mam i mysle, ze wkrotce
      nadejdzie ten punkt kulminacyjny i w koncu wywale go na zbity pysk...
      U mnie o tyle sprawa sie wyjasnila, ze moj szwagier uczyl sie ze mna w tej samej
      klasie, przed zjazdem mialam mnostwo pytan typu: dzieci, po zjezdzie wszystko
      umilklo...
      • zosia9 Re: do kitu z nk 26.02.09, 19:20
        Z tą NK to chyba żart?
        Na prawdę tak się tym przejmujecie? Dlaczego?
        Pytania znajomych są nie stosowne i nie na miejscu a więc to im
        powinno być nieswojo. mozna odpowiedziec równie nie miło, albo
        napisać że to nie ich sprawa (bo nie ich)
        W realu jak kto chce, ja byłam szczera.
        • przyszla_mamuska Re: do kitu z nk 26.02.09, 20:32
          wiecie co?? najlepiej powiedzieć im wprost że nie każdy ma dziecko
          od tak.. że niektórzy mają z tym trochę problemów.
          ja osobiście się przekonałam że ludzie często zadają te pytania
          nieświadomie, bo nie pomyślą, bo nigdy wcześniej nikt z ich
          otoczenia nie przechodził przez coś takiego...
          nie mam im tego za złe ale uświadamiajmy ludzi że to coraz bardziej
          pospolity przypadek że dziecko nie pojawia się przez jakiś czas.

          a co do zdjęć dzieci... zakład że jak zostaniemy matkami to z
          wszystkimi będziemy się chciały dzielić tą radosną nowiną??? chyba
          nie po to tak długo się staramy przechodząc przez tyle trudności,
          żeby potem zamknąć się z dzieckiem w domu i nikomu nie pokazywać....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka