Witam!Mam problem i będe wdzęczna jeśli któraś z Was kochane
furomowiczki mi pomoże!Nigdy nie miałam problemów ze śluzem , jednak
od momentu gdy zaczeliśmy się starać o groszka jakbym wyschła

Śluzu
mam bardzo mało, mąż się dwoi i troi,ale mimo wszystko staranka
potrafią być bolesne i co za tym idzie stresujące zarówno dla mnie
jak i dla niego

Czy któraś z Was mogłaby mi polecić jakiś żel,
który nie ma działania niszczącego "żołnierzyki"?Dodam,że wiesiołek
na mnie jakoś nie podziałał dlatego myślimy o żelu. Czytałam na
internecie o specyfiku z USA o nazwie pre-seed,ale jest dość trudno
dostępny no i drogi

Będę wdzęczna za informacje. Pozdrawiam ciepło!