witam Was dziewczyny (i nie tylko

)
od wielu lat lecze sie bo cos ze mna nie tak...w kwietniu stwierdzono u mnie
hiperprolaktynemie

od wrzesnia jestem mezatka a juz w listopadzie prosze
bhcg 1700... ( to byl 36 dc) jeszcze boje sie cieszyc. jednak moja ginek.
jest - jak to powiedziala- sceptycznie nastawiana- choc ucieszyla sie
bardzo...i z tego jej sceptycyzmu moje pytanie- czy taki poziom bHCG jest
dobry...i czy ktoras z was w ciazy bieze bromocorn i duphaston
serdecznie Was pozdrawiam
zycze samych sukcesow